Śledź nas

showbiz

Filip Chajzer uderza w dentystę, a ten demaskuje kulisy współpracy. Padły poważne oskarżenia

Opublikowano

w dniu

Metamorfoza uśmiechu miała być powodem do radości, a stała się początkiem sporej afery wizerunkowej w życiu Filipa Chajzera. Dziennikarz publicznie uderzył w zabieg, który wcześniej sam zachwalał, a lekarz odpowiedział na to w sposób, jakiego nikt się nie spodziewał. Co naprawdę wydarzyło się między pacjentem a stomatologiem? Dowiedz się więcej!

Afera zębowa Filipa Chajzera rozpoczęła się niewinnie – od entuzjastycznego nagrania, w którym prezenter dumnie pokazywał swój nowy uśmiech po wykonaniu bondingu. Zabieg przeprowadził Piotr Trafidło, który wówczas chwalił się efektami, a jednocześnie podkreślał, jak bardzo jego pacjent był zachwycony:

Rzadko się zdarza, żeby Filip Chajzer zaniemówił z wrażenia, ale po metamorfozie uśmiechu w moim gabinecie dokładnie tak się stało! Filip, życzę Ci wielu powodów do uśmiechu, realizuj się i bądź sobą – pisał Trafidło wówczas na Instagramie.

Publiczność uznała ten efekt za imponujący, a Chajzer sprawiał wrażenie w pełni usatysfakcjonowanego. Minął ponad rok od metamorfozy i w internecie pojawiło się nagranie, w którym Chajzer niespodziewanie… skrytykował bonding. W materiale, który później usunął, ostrzegał osoby planujące taki zabieg, mówiąc o „bakterii”, z którą rzekomo nie mógł sobie poradzić ze względu na specyfikę metody. Jego słowa zabrzmiały jak alarmujące ostrzeżenie, sugerujące, że bonding to poważne ryzyko. Internauci natychmiast podchwycili temat i rozpętała się burza.

Wtedy do dyskusji wkroczył Piotr Trafidło, którego nagranie całkowicie odmieniło odbiór całej sprawy. Lekarz nie potwierdził słów Chajzera – przeciwnie, ujawnił kulisy ich współpracy, twierdząc, że prezenter był zachwycony efektem zabiegu, a dopiero po czasie publicznie zaczął go krytykować. Trafidło nie odnosił się do rzekomego „zagrożenia zdrowia”, o którym mówił Chajzer, skupił się na tym, że bonding został wykonany zgodnie z ustaleniami, a sam prezenter miał nigdy wcześniej nie zgłaszać żadnych zastrzeżeń. To otworzyło zupełnie nowy wątek: czy Chajzer przesadzał, czy może próbował przerzucić odpowiedzialność za swoje problemy na lekarza?

Nagrał relację, że on tego zabiegu w ogóle nie poleca, bo to jest bardzo zły zabieg […] Pierwsza sprawa: Filip oczywiście wykonał u mnie bonding wraz ze swoją dziewczyną, jak i też przywiózł do mnie swojego znajomego, abym wykonał mu metamorfozę zębów, bo powiedział, że to jest jego wielki przyjaciel i żebym mu pomógł. Ostatecznie się wypiął na niego i przestał się do niego odzywać, natomiast wykonaliśmy zabieg jemu, czyli przyjacielowi, do końca, jego dziewczynie i Filipowi. Pojechał szczęśliwy i zadowolony – mówił implantolog.

POLECAMY: Agnieszka Woźniak-Starak przerywa milczenie. Tak skomentowała wybór Pauliny Krupińskiej do „Mam Talent”

Lekarz nie wytrzymał i ujawnił kulisy pracy z Chajzerem

Kolejnym ciosem dla wizerunku Chajzera była opowieść lekarza o nowym pracowniku dziennikarza. Trafidło zdradził, że po pewnym czasie prezenter poprosił go o wykonanie zabiegu dla mężczyzny „który będzie woził kebaba, ale nie ma zębów”. Stomatolog odmówił, stwierdzając, że nie może wykonywać darmowych usług dla wszystkich znajomych i współpracowników dziennikarza. W jego relacji właśnie ta odmowa miała być iskrą zapalną nagłej krytyki bondingu ze strony Chajzera.

Po kilku tygodniach Filip znowu się do mnie odezwał i mówi, że ma tutaj nowego pracownika, takiego, który będzie woził kebaba, ale nie ma zębów – zrób mu zęby. A ja mówię: “Filip, wybacz, ale ja nie będę wszystkim twoim znajomym i pracownikom robił za darmo zębów. I tak już dużo dla ciebie zrobiłem, więc koniec”. I jak się Filip odwdzięczył? Właśnie w taki sposób, że nagrał relację, że on bondingu nie poleca, bo tam widzi latające bakterie – relacjonował Trafidło.

Według Trafidły cała akcja obróciła się przeciwko niemu. Po publikacji negatywnego nagrania Chajzera otrzymał tysiące hejterskich wiadomości, zaś lekarz opisywał, że został „zwyzywany i poniżony przez grupę docelową Filipa”. Brzmi to jak poważny zarzut: stomatolog zasugerował, że prezenter nie przewidział, jak duże konsekwencje mogą mieć jego publiczne słowa i jak łatwo internetowa nagonka może wymknąć się spod kontroli.

W końcowej części swojego oświadczenia dodał, że dla niego całe zajście jest niezrozumiałe, bo jak twierdzi – Chajzer po zabiegu był „bardzo szczęśliwy i bardzo, bardzo wdzięczny”, co miał wielokrotnie okazywać.

Wystarczyłoby tylko, żeby Filip zadzwonił i powiedział: “Nie podoba mi się ten bonding” […] Ale on tego nie zrobił, dlatego że on był bardzo szczęśliwy i był bardzo, bardzo wdzięczny, że ma taki wspaniały, nowy uśmiech ode mnie – dodał implantolog.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Kto poprowadzi Sylwester z Dwójką? Jedno nazwisko naprawdę szokuje

Co uważacie o tej aferze? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Piotr Trafidło (fot. screen Instagram Piotr Trafidło)
Filip Chajzer (fot. screen Instagram Filip Chajzer)
Filip Chajzer (fot. screen Instagram Filip Chajzer)
Filip Chajzer (fot. screen Instagram Filip Chajzer)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Stacja paliw Skolima pod lupą? Rzecznik rządu zabrał głos

Opublikowano

w dniu

przez

Mało kto przypuszczał, że nazwisko jednego z najpopularniejszych wokalistów w Polsce padnie podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rządu. Wszystko przez ceny paliw na jego stacji, które stały się tematem pytań zadawanych rzecznikowi rządu. Dowiedz się więcej!

Skolim, czyli Konrad Skolimowski, od kilku lat należy do grona najpopularniejszych artystów muzyki tanecznej w Polsce. Jego utwory regularnie zdobywają miliony odsłon w serwisach streamingowych, a kalendarz koncertowy od dawna wypełniony jest po brzegi. Mimo sukcesów na scenie artysta postanowił rozwijać się również poza show-biznesem.

Pod koniec ubiegłego roku wokalista zaskoczył fanów informacją o otwarciu własnej stacji benzynowej w podlaskiej Czeremsze. Dla wielu była to zupełnie niespodziewana decyzja, ponieważ niewielu spodziewało się, że gwiazda muzyki tanecznej zdecyduje się wejść w tak wymagającą branżę.

Jak sam przyznawał, pomysł dojrzewał w nim od dawna. Skolim nie ukrywał, że chciał stworzyć biznes, który będzie funkcjonował niezależnie od jego kariery muzycznej i zapewni mu stabilność także poza sceną.

„Zawsze śmiałem się, że żeby mieć super samochody, to trzeba mieć własną stację, no i w końcu się udało” – wyznał jakiś czas temu w rozmowie z portalem Jastrząb Post.

Jego stacja szybko zaczęła wyróżniać się na tle konkurencji. Klienci mogą kupić tam nie tylko paliwo, ale również perfumy sygnowane marką Skolima, bieliznę, którą artysta niedawno wprowadził do sprzedaży, a także bluzy, koszulki, plakaty i inne gadżety związane z jego działalnością. Dodatkowo uwagę kierowców przyciągają konkurencyjne ceny paliw, o których sam wokalista wielokrotnie wspominał w mediach społecznościowych.

Artysta nie ukrywał satysfakcji z osiąganych wyników. Na swoim Instagramie chwalił się popularnością stacji i przekonywał, że cieszy się ona ogromnym zainteresowaniem klientów.

“Numer jeden stacja w Polsce. Bijemy rekordy. A czy na innych stacjach widzieliście paliwo ON B0, najlepszy na świecie diesel? Rolnicy, przedsiębiorcy i nasi ludzie: dziękuję że jesteście” – napisał Skolim na Instagramie.

POLECAMY: Doda znów na celowniku prokuratury? Chodzi o głośną sprawę

Pytanie o stację Skolima zaskoczyło rzecznika rządu. Wszystko przez ceny paliw

Temat stacji Skolima niespodziewanie pojawił się również podczas dzisiejszej konferencji prasowej po posiedzeniu rządu. Jeden z dziennikarzy zwrócił się do rzecznika rządu Adama Szłapki z pytaniem dotyczącym cen paliw.

“Jeszcze chciałem dopytać jak to jest możliwe, że na prywatnej stacji, na przykład u Skolima, paliwo jest o 50, 60 groszy tańsze niż na przykład na Orlenie?” – skierował pytanie jeden z obecnych na miejscu redaktorów.

Adam Szłapka przyznał, że nie zna szczegółowych cen paliw na wszystkich stacjach w Polsce, ale jego odpowiedź wywołała zainteresowanie obecnych na sali.

“To nie znam bardzo precyzyjnie wszystkich cen paliw na stacjach w Polsce. Natomiast myślę, że po tej informacji pana redaktora Orlen będzie analizował ceny paliw na swoich stacjach” – odpowiedział.

Po chwili rzecznik rządu dodał jeszcze krótkie wyjaśnienie i zakończył konferencję słowami:

“To już jest decyzja stacji. Bardzo dziękuję” – wtrącił ucinając temat.

Choć Skolim nie odniósł się jeszcze do tego, że jego stacja została wspomniana podczas konferencji prasowej rządu, cała sytuacja szybko obiegła internet i wywołała liczne komentarze. Jedno jest pewne – biznes prowadzony przez artystę coraz częściej staje się tematem ogólnopolskiej dyskusji, a jego stacja benzynowa zyskała rozgłos nie tylko wśród kierowców, ale także na najwyższych szczeblach życia publicznego.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sanah KOŃCZY karierę? Jej słowa obiegły sieć [WIDEO]

Chcielibyście tankować na stacjach Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Adam Szłapka (fot. screen YouTube “Kancelaria premiera”)
Skolim (fot. TVP) – “Lato z Radiem i Telewizją Polską” z 11 lipca 2026 roku

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

To historyczny moment! Marka WonerSa wchodzi do świata wielkiego sportu

Opublikowano

w dniu

przez

Wokalista ma dopiero 17 lat i niesamowitą głowę do interesów! WonerS udowadnia, że jest nie tylko jedną z największych gwiazd młodego pokolenia, ale także przedsiębiorcą z wizją. Marka WS HUB została oficjalnym sponsorem Śląska Wrocław Handball – piętnastokrotnego mistrza Polski w piłce ręcznej. Logo firmy stworzonej przez artystę będzie widoczne podczas meczów, a kibice już mogą kupić pierwszą wspólną kolekcję przygotowaną z technicznym partnerem klubu – firmą Macron.

Jeszcze kilka lat temu kojarzony był przede wszystkim z muzyką. Dziś Szymon Woner, znany jako WonerS, coraz śmielej buduje własne biznesowe imperium. Po stworzeniu wydawnictwa WS CLB, rozwijaniu autorskiej marki WS HUB oraz uruchomieniu własnego sklepu internetowego, przyszedł czas na kolejny przełomowy projekt. Artysta poinformował, że WS HUB oficjalnie zostało partnerem i sponsorem Śląska Wrocław Handball – najbardziej utytułowanego klubu piłki ręcznej w Polsce, który może pochwalić się aż piętnastoma tytułami mistrza kraju. To współpraca, która już teraz wzbudza ogromne zainteresowanie, ponieważ podobnego połączenia świata muzyki i profesjonalnego sportu w Polsce jeszcze nie było.

Logo WonerSa pojawi się podczas meczów

W ramach podpisanej umowy marka WS HUB będzie obecna praktycznie we wszystkich najważniejszych przestrzeniach związanych z działalnością klubu. Logo firmy WonerSa znajdzie się na koszulkach meczowych zawodników, bandach reklamowych wokół boiska, w hali sportowej oraz materiałach promujących Śląsk Wrocław Handball. Sam artysta nie ukrywa ogromnej satysfakcji z osiągniętego sukcesu. – Cieszę się, że moja marka – WS HUB – została sponsorem piętnastokrotnych mistrzów Polski. Tego jeszcze w historii muzyki nie było. Moje logo będzie dostępne na koszulkach meczowych, bandach, w hali, materiałach promocyjnych i wiele więcej. Marka WS HUB oprócz tego stworzyła dedykowane koszulki razem z partnerem technicznym klubu, firmą Macron – cieszy się WonerS w rozmowie z portalem Przeambitni.pl

Nie tylko sponsoring. Powstała wyjątkowa kolekcja dla kibiców

Współpraca nie ogranicza się jedynie do obecności logotypu podczas spotkań ligowych. WS HUB przejęło również obsługę oficjalnego sklepu Śląska Wrocław Handball i odpowiada za przygotowanie nowoczesnego merchandisingu dla kibiców. Na inaugurację projektu przygotowano specjalną mini kolekcję stworzoną wspólnie z firmą Macron – renomowanym partnerem technicznym klubu. W ofercie znalazły się dwie koszulki polo utrzymane w charakterystycznych zielono-złotych barwach Śląska Wrocław.

POLECAMY: Szok! Znany wokalista będzie miał własną strefę w popularnym klubie w Gdańsku!

Pierwszy model – „Wyznawcy szczypiorniaka” – został zaprojektowany z myślą o fanach piłki ręcznej, natomiast drugi – „Wrocławianie” – dedykowany jest wszystkim mieszkańcom i sympatykom stolicy Dolnego Śląska. Obie koszulki łączą sportowy charakter z codziennym, miejskim stylem, dzięki czemu sprawdzą się nie tylko podczas meczów, ale również na co dzień.

Gdzie kupić kolekcję WS HUB i Śląska Wrocław?

Pierwsza kolekcja jest już dostępna w sprzedaży za pośrednictwem sklepu internetowego WS HUB pod adresem wshub.pl. To właśnie tam kibice mogą zamówić premierowe produkty stworzone specjalnie dla sympatyków Śląska Wrocław Handball. Twórcy marki zapowiadają jednak, że jest to dopiero początek. Już teraz zdradzają, że przygotowali kolejne projekty oraz nowe gadżety, które będą sukcesywnie trafiały do sprzedaży w nadchodzących miesiącach.

WS HUB zmienia barwy

Ciekawostką jest również czasowa zmiana identyfikacji wizualnej marki. Charakterystyczny fiolet, z którym do tej pory kojarzył się WS HUB, ustąpi miejsca zieleni, czyli kolorowi nierozerwalnie związanemu ze Śląskiem Wrocław. Jak zapewnia WonerS, to symboliczny ukłon w stronę nowego partnera, a dotychczasowe barwy marki z czasem powrócą.

WonerS konsekwentnie rozwija własny biznes

Dla 17-letniego artysty sponsoring jednego z najbardziej utytułowanych klubów piłki ręcznej w Polsce jest kolejnym dowodem na to, że jego działalność wykracza daleko poza muzykę. W ostatnich miesiącach WonerS uruchomił własne wydawnictwo WS CLB, zbudował własną strefę na plaży w Gdańsku-Brzeźno, rozwija markę WS HUB oraz kolejne projekty biznesowe, pokazując, że potrafi skutecznie łączyć świat rozrywki z przedsiębiorczością.

Partnerstwo ze Śląskiem Wrocław Handball może okazać się jednym z najważniejszych przedsięwzięć w historii marki. To również sygnał, że młody wokalista nie boi się ambitnych wyzwań i konsekwentnie buduje rozpoznawalny brand, który coraz mocniej zaznacza swoją obecność nie tylko w branży muzycznej, ale również w świecie profesjonalnego sportu.

Kontynuuj czytanie

news

Doda znów na celowniku prokuratury? Chodzi o głośną sprawę

Opublikowano

w dniu

przez

Wokół Dody ponownie zrobiło się głośno. Z najnowszych ustaleń wynika, że śledczy od miesięcy prowadzą postępowanie dotyczące promocji suplementów, a sprawa może wkroczyć w kolejny etap. Dowiedz się więcej!

Postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie trwa już od ponad roku i dotyczy promocji suplementów marki Dody, które w mediach określano mianem „żelek na Hashimoto”. Śledczy analizują wypowiedzi artystki dotyczące działania produktów i sprawdzają, czy nie doszło do naruszenia przepisów prawa farmaceutycznego.

Jak ustaliła redakcja TVN24, prokuratura planuje przedstawić Dodzie zarzuty. Jak przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Piotr Skiba, piosenkarka trzykrotnie nie stawiła się na przesłuchaniu w charakterze osoby podejrzanej. Kolejny termin wyznaczono na koniec lipca.

Śledztwo dotyczy wypowiedzi Dody na temat suplementów sprzedawanych pod jej marką. Artystka przekonywała, że w połączeniu ze zdrową dietą mogą one wspierać osoby zmagające się z Hashimoto. Jednocześnie mówiła publicznie o własnych doświadczeniach z chorobą, podkreślając, że nie przyjmuje leków i zamiast tego stosuje suplementację.

To właśnie te wypowiedzi wywołały wówczas falę komentarzy i spotkały się z krytyką lekarzy oraz specjalistów. Eksperci zwracali uwagę, że suplementy diety nie są lekami i nie powinny być przedstawiane w sposób sugerujący właściwości lecznicze. W konsekwencji sprawą zainteresowały się odpowiednie instytucje.

POLECAMY: Maria Prokop NOWĄ gwiazdą Polsatu. Wiadomo, jaką rolę dostała

Doda znów ma problemy? Prokuratura czeka na jej przesłuchanie

Początkiem całego postępowania było zawiadomienie złożone przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Jak informowały wcześniej Wirtualne Media, urząd powiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 130 prawa farmaceutycznego, który dotyczy przypisywania produktowi właściwości produktu leczniczego, mimo że nie spełnia on wymogów określonych w ustawie.

Jeżeli śledczy uznają, że zgromadzony materiał dowodowy jest wystarczający, do sądu może zostać skierowany akt oskarżenia. Wówczas sprawa wkroczy w kolejny etap, a o odpowiedzialności artystki zdecyduje sąd.

Dziennikarze TVN24 próbowali uzyskać stanowisko kancelarii reprezentującej Dodę, jednak – jak przekazano – nie otrzymali odpowiedzi. Na razie sama artystka również nie odniosła się publicznie do najnowszych informacji dotyczących prowadzonego postępowania.

W sprawie pojawił się także wątek możliwości ograniczenia publicznych wypowiedzi piosenkarki na temat jej produktów. Jak wyjaśniła Anna Ptaszek z Sądu Okręgowego w Warszawie, obowiązujące przepisy nie dają sądowi takich kompetencji.

Sąd nie ma takich narzędzi – powiedziała.

Na razie postępowanie pozostaje w toku, a kluczowe znaczenie mogą mieć najbliższe tygodnie. Jeśli Doda stawi się na wyznaczonym przesłuchaniu, śledczy będą mogli podjąć kolejne decyzje procesowe. To, czy sprawa zakończy się skierowaniem aktu oskarżenia do sądu, okaże się po zakończeniu czynności prowadzonych przez prokuraturę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sanah KOŃCZY karierę? Jej słowa obiegły sieć [WIDEO]

Zaskoczeni? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Doda (fot. screen Instagram Doda)
Doda (fot. zdjęcie prywatne serwisu przeAmbitni.pl)
Doda (fot. zdjęcie prasowe RMF FM)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Maria Prokop NOWĄ gwiazdą Polsatu. Wiadomo, jaką rolę dostała

Opublikowano

w dniu

przez

Polsat odsłonił kolejne karty dotyczące swojego nowego programu randkowego, który już teraz jest porównywany do jednego z największych telewizyjnych hitów. Tym razem największe emocje wzbudziło nazwisko prowadzącej, które wielu widzów doskonale kojarzy. Dowiedz się więcej!

W połowie lipca Polsat ogłosił casting do nowego programu randkowego „Wielka Miłość w Małym Mieście”. Format ma pokazać historie mieszkańców mniejszych miejscowości, którzy są gotowi otworzyć się na miłość i zawalczyć o szczęście. Już od pierwszych zapowiedzi produkcja zaczęła być porównywana do „Rolnik szuka żony”, zapowiadając się jako jedna z najciekawszych premier nadchodzącego sezonu.

Kilka dni temu stacja przedstawiła pierwszych uczestników programu, a teraz ujawniła kolejną ważną informację. Wiadomo już, kto poprowadzi nowe randkowe show. Gospodynią „Wielkiej Miłości w Małym Mieście” została Maria Prokop, dla której będzie to telewizyjny debiut w roli prowadzącej.

Nazwisko nowej prowadzącej z pewnością zwróciło uwagę wielu widzów. Maria Prokop jest byłą żoną Marcina Prokopa. Para rozstała się jakiś czas temu, jednak do dziś ich nazwiska budzą zainteresowanie mediów i fanów prezentera. Teraz Maria Prokop rozpoczyna zupełnie nowy rozdział swojej kariery, tym razem przed kamerami Polsatu.

Jak podkreśla stacja, nowa prowadząca od lat jest blisko ludzi i ich historii. Po kilkunastu latach pracy w korporacji zdecydowała się całkowicie odmienić swoje życie i zająć się tym, co daje jej największą satysfakcję. Obecnie dzieli swoje życie między Polskę i Teneryfę, prowadzi zajęcia jogi, organizuje spotkania oraz wyjazdy dla kobiet i aktywnie rozwija swoją działalność w mediach społecznościowych.

POLECAMY: Sanah KOŃCZY karierę? Jej słowa obiegły sieć [WIDEO]

Maria Prokop nową gwiazdą Polsatu. Zaskoczeni?

Sama Maria Prokop nie ukrywa, że możliwość poprowadzenia programu jest dla niej wyjątkowym przeżyciem. Jak przyznaje, od zawsze fascynowały ją ludzkie historie i to właśnie one sprawiają, że z ogromnym entuzjazmem podchodzi do nowego wyzwania.

“Najbardziej poruszają mnie ludzie i ich historie. Wierzę w prawdziwą miłość, a ten program daje uczestnikom odwagę, by otworzyć nowy rozdział w swoim życiu. Jestem szczęśliwa, że mogę być częścią tej historii. To dla mnie wielka radość i nowe wyzwanie. Nie mogę doczekać się spotkań z uczestnikami. Chcę być dla nich wsparciem, dodawać im odwagi i razem z nimi przeżyć tę wyjątkową przygodę” – mówi Maria Prokop.

Prywatnie Maria Prokop jest mamą, miłośniczką psów i osobą, która – jak sama podkreśla – nie boi się życiowych zmian. Każdy etap swojego życia traktuje jako cenne doświadczenie i z optymizmem patrzy w przyszłość, wierząc, że nowe wyzwania mogą otworzyć kolejne drzwi.

Nowa prowadząca pochodzi z Paczkowa w województwie opolskim. Gdy miała zaledwie cztery lata, razem z rodziną wyjechała do Stanów Zjednoczonych, gdzie dorastała. To właśnie tam rozwijała swoje pasje związane ze sportem, tańcem i śpiewem, a także zdobywała doświadczenia, które – jak podkreśla – ukształtowały jej otwartość i pozytywne podejście do ludzi.

Polsat zapowiada, że „Wielka Miłość w Małym Mieście” ma pokazać, iż prawdziwe uczucie nie zna wieku, miejsca zamieszkania ani życiowego momentu. Maria Prokop będzie towarzyszyć uczestnikom na każdym etapie tej niezwykłej podróży, wspierając ich i dodając im odwagi w poszukiwaniu miłości.

Wszystko wskazuje na to, że przed Marią Prokop otwiera się zupełnie nowy etap zawodowej kariery. Jej debiut w roli prowadzącej będzie jednym z najbardziej wyczekiwanych elementów nowego programu Polsatu, a widzowie już wkrótce przekonają się, jak odnajdzie się w tej roli. Jedno jest pewne – nazwisko nowej gospodyni już teraz wzbudza ogromne zainteresowanie, a „Wielka Miłość w Małym Mieście” zapowiada się na jeden z najgłośniejszych formatów nadchodzącego sezonu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim wywołał zamieszanie? Edyta Górniak zabrała głos i wszystko wyjaśniła

Jesteście zaskoczeni tym wyborem? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Maria Prokop (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Maria Prokop (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Maria Prokop (fot. screen Instagram Polsat)
Edward Miszczak (fot. screen YouTube PrzeAmbitni.pl)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością