Śledź nas

news

Mandaryna po „Sylwestrze z Dwójką” zdobyła się na szczerość. Jej słowa odbiły się szerokim echem

Opublikowano

w dniu

Powrót, którego nikt się nie spodziewał, a który elektryzował widzów od tygodni. „Sylwester z Dwójką” przyniósł moment, który dla wielu fanów był symbolem zamknięcia pewnego rozdziału i otwarcia nowego. Mandaryna i Michał Wiśniewski znów stanęli ramię w ramię i nie był to zwykły występ. Dowiedz się więcej, co chwilę po sylwestrowym show powiedziała artystka!

Wczoraj o godzinie 19:50 na antenie TVP2 widzowie mogli oglądać „Sylwestra z Dwójką”, który odbył się w Katowicach. Telewizja Polska zapowiadała wydarzenie jako jedno z najbardziej spektakularnych muzycznych widowisk końca roku i trudno odmówić jej racji. Na scenie pojawiła się plejada gwiazd reprezentujących różne pokolenia i gatunki muzyczne, a koncert od pierwszych minut przyciągał uwagę rozmachem, produkcją i emocjami, które udzielały się zarówno publiczności pod sceną, jak i milionom widzów przed telewizorami.

Lista wykonawców robiła ogromne wrażenie. Tego wieczoru wystąpili m.in. Blanka, Malik Montana, Doda, Kayah, Maryla Rodowicz, Justyna Steczkowska, Michał Wiśniewski, Dawid Kwiatkowski, Sting, Oskar Cyms, Mandaryna, Wiktoria Kida, Long&Junior oraz wielu innych artystów, w tym świtowej sławy Sting. Był to prawdziwy przekrój polskiej i światowej sceny muzycznej – od legend, przez gwiazdy środka, aż po młodsze nazwiska, które dopiero budują swoją pozycję.

Największe emocje bez wątpienia budził jednak zapowiadany występ Mandaryny i Michała Wiśniewskiego, którzy po latach ponownie stanęli razem na jednej scenie. Dla fanów był to moment symboliczny, bo para przez lata była jedną z najbardziej medialnych i komentowanych w polskim show-biznesie. Ich wspólne pojawienie się tej nocy nie było jedynie muzycznym wydarzeniem, ale także emocjonalnym powrotem do historii, którą znała cała Polska.

Jeszcze przed występem, w sylwestrowy poranek, artyści udzielili wywiadu Plejadzie, w którym uchylili rąbka tajemnicy na temat tego, co wydarzy się wieczorem. Padły słowa, które natychmiast obiegły media i tylko podsyciły napięcie:

Piekło zamarza. Mandaryna i Wiśnia razem na scenie. To będą dobre duety. To są dwa różne owoce, jeden cytrusowy, a drugi taki delikatnie kwaśny… Tanecznie głównie. Dzisiaj będziemy tylko tańczyć. Będzie zacnie, bo będą dzisiaj dwa wspaniałe duety, plus nasze dziecko będzie dzisiaj z nami rapować. Będzie bardzo rodzinnie Fabienne będzie tańczyć, Xavier śpiewa, my śpiewamy. Bądźcie z nami – tłumaczyli na łamach tabloidu.

POLECAMY: Co naprawdę wydarzyło się po zejściu Viki Gabor ze sceny na “Sylwestrze z Dwójką? Tego nie pokazali w TV

Mandaryna komentuje sylwestrowy występ

I faktycznie – sylwestrowy występ spełnił te zapowiedzi. Jednym z najbardziej wyczekiwanych punktów wieczoru był wspólny występ Mandaryny, Michała Wiśniewskiego oraz ich dzieci – Fabienne i Xaviera. Byli małżonkowie razem wykonali utwór „A wszystko to, bo ciebie kocham”, a następnie kultowe „Ev’ry Night”, które po latach znów zabrzmiało w zupełnie nowym, rodzinnym wydaniu.

Mandaryna nie kryła emocji tuż po zejściu ze sceny. W rozmowie z Plejadą podsumowała koncert słowami:

To jest piękna adrenalina i ludzie się świetnie bawili. Było fajnie i nawet nie było czuć, że jest tak piekielnie zimno, bo energia była naprawdę fantastyczna. Co tu dużo mówić? Jest wspaniale grać sylwestra z taką publicznością – mówiła.

Szczególnie poruszający był dla niej fakt, że mogła wystąpić razem z dziećmi. Artystka podkreślała, jak ogromne znaczenie ma dla niej ich obecność na scenie i poza nią:

Dzieci są moją największą siłą, więc jeśli mam je obok, to ja mogę latać. One są […] moją energią, moim bezpieczeństwem. Po prostu wiem, że jak mam je obok to wszystko będzie ok i będzie dużo energii. Bardzo to sobie cenię i bardzo lubię z nimi grać koncerty – wyjaśniła.

W dalszej części rozmowy nie kryła, że występy z Fabienne i Xavierem są dla niej absolutnie wyjątkowe:

Wiem, że jak są obok, to po prostu lecimy do przodu. Oczywiście, że są wyjątkowe, bo to są mi najbliższe dwie osoby, więc czuję się z nimi najlepiej – dodała Mandaryna na łamach Plejady.

Na koniec Mandaryna zdradziła również, jakie ma życzenia na nadchodzący rok, pokazując, że wciąż ma w sobie ogromny głód artystycznych wyzwań:

Życzę sobie tego, żeby moja muzyka cieszyła ludzi nadal. Żebym mogła spełniać się w innych performatywnych sferach artystycznych. Tego, żeby gdzieś za tymi kolejnymi drzwiami czekało na mnie jeszcze coś nowego – powiedziała na “Sylwestrze z Dwójką” w rozmowie z Plejadą.

Występ Mandaryny i Michała Wiśniewskiego szybko stał się jednym z najczęściej komentowanych momentów „Sylwestra z Dwójką”. W ciągu 24 godzin nagrania z ich występu wygenerowały blisko 100 tysięcy wyświetleń, a fani nie kryli wzruszenia i zachwytu. Dla wielu był to dowód na to, że mimo burzliwej przeszłości można się porozumieć, stanąć razem na scenie i pokazać, że rodzina oraz wzajemny szacunek są ważniejsze niż dawne konflikty.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Czy Mikołaj „Bagi” Bagiński dostanie własny program w Polsacie? Dorota Wellman zdradziła zbyt wiele

Podobał Wam się występ Michała Wiśniewskiego i Mandaryny? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Xavier Wiśniewski, Mandaryna z córką Fabienne Wiśniewską (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Michał Wiśniewski (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Michał Wiśniewski (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Mandaryna (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Michał Wiśniewski i Mandaryna (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Michał Wiśniewski i Mandaryna (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Michał Wiśniewski i Mandaryna (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Michał Wiśniewski i Mandaryna (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Michał Wiśniewski i Mandaryna (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Michał Wiśniewski i Mandaryna (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Michał Wiśniewski i Mandaryna (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Dorota Deląg ujawniła PRZEPIS NA SUKCES! Czy pieniądze zmieniają kobiety? 

Opublikowano

w dniu

przez

Podczas Galii Business Class zapytaliśmy Dorotę Deląg o PRZEPIS NA SUKCES, oraz czy pieniądze zmieniają kobiety? 

POLECAMY: Tyle Robert Lewandowski wydał na swoje nowe cacko. Dużo?

Kontynuuj czytanie

news

Podejrzany o śmiertelny wypadek Łukasza Litewki chciał wrócić za kierownicę. Jest decyzja sądu

Opublikowano

w dniu

przez

Śmierć Łukasza Litewki wstrząsnęła opinią publiczną i do dziś wywołuje ogromne emocje. Teraz pojawiły się nowe informacje dotyczące 57-letniego kierowcy podejrzanego o spowodowanie tragicznego wypadku. Decyzja sądu może mieć kluczowe znaczenie dla dalszego przebiegu sprawy. Dowiedz się więcej!

Tragiczny wypadek, w którym zginął Łukasz Litewka, od wielu tygodni pozostaje jednym z najgłośniejszych tematów w polskiej debacie publicznej. Śledczy nieustannie analizują zebrany materiał dowodowy, próbując odtworzyć przebieg wydarzeń, które doprowadziły do śmierci posła. Każda nowa informacja budzi ogromne zainteresowanie i wywołuje lawinę komentarzy.

Do tragedii doszło 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej. Podejrzanym o spowodowanie wypadku jest 57-letni kierowca samochodu marki Mitsubishi. Z ustaleń prokuratury wynika, że mężczyzna nie znajdował się pod wpływem alkoholu, środków odurzających ani leków mogących wpływać na koncentrację. Według śledczych nie korzystał również z telefonu komórkowego w chwili zdarzenia.

Mężczyzna opuścił wcześniej areszt tymczasowy po wpłaceniu poręczenia majątkowego. Jednocześnie prokuratura zdecydowała o zatrzymaniu jego prawa jazdy. To właśnie ta decyzja stała się przedmiotem kolejnego etapu prawnej batalii, która przyciągnęła uwagę mediów i opinii publicznej.

57-latek postanowił złożyć zażalenie na decyzję o odebraniu mu uprawnień do kierowania pojazdami. Jego pełnomocnik argumentował, że naruszenie zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego miało charakter nieumyślny, a na obecnym etapie postępowania nie ma podstaw do tak daleko idącego środka zapobiegawczego.

Obrona przekonywała również, że wciąż obowiązuje zasada domniemania niewinności, a prowadzone śledztwo nie przesądza o ostatecznym rozstrzygnięciu sprawy. Adwokat podkreślał, że – jego zdaniem – istnieje niewielkie prawdopodobieństwo, by w przyszłości sąd orzekł wobec jego klienta zakaz prowadzenia pojazdów.

“Są ustawowe przesłanki do stosowania, do orzekania takim postanowieniem, od jakiego się odwołujemy. W ocenie obrony nie zostały one spełnione i brak jest podstaw do zatrzymania prawa jazdy na tym etapie” – wyjaśnił aplikant adwokacki Maksymilian Alwaeli cytowany przez “Fakt”.

POLECAMY: Tyle Robert Lewandowski wydał na swoje nowe cacko. Dużo?

Nowy zwrot w sprawie śmierci Łukasza Litewki. 57-latek walczył o prawo jazdy [SZCZEGÓŁY]

Sprawa została rozpoznana 16 czerwca przez Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej. Jak przekazali dziennikarze „Faktu”, 57-letni kierowca nie pojawił się osobiście na posiedzeniu, a rozprawa odbywała się za zamkniętymi drzwiami. Ostatecznie sąd nie przychylił się do wniosku obrony.

Zapadła decyzja o utrzymaniu w mocy wcześniejszego postanowienia o zatrzymaniu prawa jazdy. Co istotne, orzeczenie jest prawomocne. Oznacza to, że podejrzany nie odzyska uprawnień do kierowania pojazdami na obecnym etapie postępowania.

Jeszcze przed ogłoszeniem decyzji głos zabrali najbliżsi zmarłego posła. Ojciec Łukasza Litewki, Zdzisław Litewka, nie ukrywał, że ewentualny zwrot prawa jazdy byłby dla rodziny trudny do zaakceptowania. W jego opinii taka decyzja mogłaby podważyć zaufanie obywateli do wymiaru sprawiedliwości.

“Gdyby oddali mu teraz prawo jazdy to tak naprawdę świadczyłoby to o tym, jaki jest tutaj stosunek wymiaru sprawiedliwości” – mówi Zdzisław Litewka.

Jeszcze bardziej emocjonalnie wypowiedziała się partnerka zmarłego parlamentarzysty, Natalia Bacławska. Kobieta przyznała, że sama myśl o możliwości powrotu 57-latka za kierownicę budzi w niej ogromny niepokój i poczucie zagrożenia.

Nie chciałabym żyć w kraju, w którym osoby, które zabijają inne osoby, nie są w stanie w ogóle wytłumaczyć, dlaczego składają kilkukrotnie zeznania, które są za każdym razem inne, wsiadają za kółko. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Biorąc pod uwagę, że ta osoba mieszka nieopodal, bałabym się wyjść z psem, że zasłabnie, zemdleje, wyleje mu się kawa na spodnie albo pomyśli, że to ptak – wyznała na łamach “Faktu”.

Sprawa śmierci Łukasza Litewki wciąż pozostaje w toku, a śledczy analizują kolejne dowody i zeznania. Najnowsza decyzja sądu pokazuje jednak, że organy wymiaru sprawiedliwości zachowują daleko idącą ostrożność. Rodzina i bliscy zmarłego liczą, że postępowanie doprowadzi do pełnego wyjaśnienia okoliczności tragedii i wydania sprawiedliwego wyroku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Andrzej Piaseczny przerwał milczenie ws. „TzG”. TO powiedział o Ninie Terentiew

Łukasz Litewka (fot. screen Instagram Łukasz Litewka)
Łukasz Litewka (fot. screen Instagram Łukasz Litewka)
Łukasz Litewka (fot. screen YouTube Żurnalista)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Ania Wendzikowska rywalizuje z kobietami? Ta odpowiedź może zaskoczyć

Opublikowano

w dniu

przez

Ania Wendzikowska była prelegentką na Gali Business Class. W trakcie wydarzenia opowiedziała nam, jak z jej perspektywy powinny wyglądać relacje między kobietami.

POLECAMY: Tyle Robert Lewandowski wydał na swoje nowe cacko. Dużo?

Kontynuuj czytanie

news

Tyle Robert Lewandowski wydał na swoje nowe cacko. Dużo?

Opublikowano

w dniu

przez

To jedna z najdroższych inwestycji, na jaką w ostatnim czasie zdecydował się polski sportowiec. Robert Lewandowski właśnie spełnia swoje wielkie marzenie, a kwota, która padła w kontekście jego nowego zakupu, robi ogromne wrażenie. Szczegóły przedsięwzięcia wyszły na jaw i trudno przejść obok nich obojętnie. Dowiedz się więcej!

Robert Lewandowski od lat uchodzi nie tylko za jednego z najlepszych piłkarzy świata, ale także za człowieka, który potrafi cieszyć się owocami swojej ciężkiej pracy. Kapitan reprezentacji Polski i jego żona, Anna Lewandowska, wielokrotnie pokazywali, że uwielbiają luksusowe podróże i wypoczynek w wyjątkowych miejscach.

Nie jest tajemnicą, że para od dawna stawia na aktywny relaks, a jedną z ich największych pasji są wakacje spędzane na wodzie. Do tej pory korzystali z ekskluzywnych jachtów podczas zagranicznych wyjazdów, jednak teraz postanowili zrobić kolejny krok i zainwestować we własną jednostkę.

Jak ujawniono, Robert Lewandowski zamówił luksusowy katamaran w renomowanej gdańskiej stoczni Sunreef Yachts. To producent, który od lat specjalizuje się w budowie ekskluzywnych jednostek dla najbardziej wymagających klientów z całego świata, a jego projekty trafiają do milionerów i światowych gwiazd sportu.

Co więcej, piłkarz nie ograniczył się jedynie do zakupu jachtu. Został również oficjalnym ambasadorem marki, dołączając do grona znanych sportowców współpracujących z firmą. Wcześniej z Sunreef Yachts związali się między innymi Rafael Nadal i Fernando Alonso.

Wybrany przez Roberta Lewandowskiego model to 80 Sunreef Power NEXT – jedna z najbardziej imponujących jednostek w ofercie producenta. Katamaran zostanie przygotowany zgodnie z indywidualnymi oczekiwaniami piłkarza, a projekt ma w pełni odzwierciedlać jego styl życia i potrzeby.

POLECAMY: Andrzej Piaseczny przerwał milczenie ws. „TzG”. TO powiedział o Ninie Terentiew

Tyle zapłacił Lewandowski za prywatny jacht! Dużo?

Sam zawodnik nie kryje zadowolenia z podjętej decyzji i przyznaje, że od dłuższego czasu śledził rozwój marki. Jak podkreślił, wybór nie był przypadkowy, a zakup poprzedziła szczegółowa analiza rynku.

Sunreef to dla mnie idealny wybór. Od pewnego czasu śledzę tę markę i uważam, że naprawdę się wyróżnia. Stawia na styl i kreatywność, a jednocześnie jest dynamiczna i ma niesamowitą synergię ze światem sportu. Jednym z moich długoterminowych planów jest spędzanie większej ilości czasu na wodzie. Zrobiłem dokładny research i mogę powiedzieć, że znalazłem idealny jacht, by spełnić to marzenie — poinformował sam Robert Lewandowski na oficjalnej stronie stoczni.

Nowa jednostka imponuje nie tylko wyglądem, ale i parametrami. Katamaran będzie miał niemal 24 metry długości oraz około 12 metrów szerokości. Na pokładzie znajdzie się aż 366 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej, co czyni go prawdziwą pływającą rezydencją.

Projekt przewiduje również szereg luksusowych udogodnień. W wyposażeniu znajdzie się między innymi garaż na skuter wodny, hydrauliczna platforma kąpielowa oraz ekskluzywny Ocean Lounge, określany mianem prywatnego beach clubu. Nie zabraknie także przestronnych stref relaksu i dużego flybridge’a stworzonego z myślą o wypoczynku oraz spotkaniach z rodziną i przyjaciółmi.

Największe emocje wzbudza jednak cena tej niezwykłej inwestycji. Choć stocznia nie ujawniła oficjalnej kwoty, branżowe media szacują, że w pełni spersonalizowany model może kosztować ponad 8 milionów euro, czyli około 33 miliony złotych. Nie wiadomo, czy dzięki współpracy z producentem Robert Lewandowski otrzymał specjalne warunki zakupu.

Jedno jest pewne – nowy katamaran to spełnienie wieloletniego marzenia piłkarza i kolejny dowód na to, że po latach sukcesów na boisku może pozwolić sobie na realizację najbardziej ambitnych planów. Fani już nie kryją ciekawości i zastanawiają się, kiedy Robert Lewandowski po raz pierwszy zaprezentuje swoją imponującą jednostkę podczas wakacyjnego rejsu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Management Skolima zabrał głos. Jest tłumaczenie po aferze z koncertem

Zazdrościcie Lewandowskiemu takiego zakupu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Robert Lewandowski (fot. screen Instagram Robert Lewandowski)
Robert Lewandowski (fot. screen Instagram Robert Lewandowski)
Robert i Anna Lewandowscy (fot. screen Instagram Anna Lewandowska)
Robert i Anna Lewandowscy (fot. screen Instagram Anna Lewandowska)
Robert Lewandowski (fot. screen TVP VOD)
Robert Lewandowski (fot. screen Instagram Robert Lewandowski)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością