news
Porady jak utrzymać równowagę między pracą a życiem prywatnym
Jeszcze niedawno granica była oczywista. Wychodziłeś z biura – kończyła się praca. Zamykałeś drzwi mieszkania – zaczynało się życie prywatne. Dziś laptop stoi na stole w salonie, telefon służbowy wibruje w kieszeni podczas kolacji, a Slack potrafi odezwać się w sobotni wieczór. Praca zdalna, hybrydowa, elastyczne godziny – wszystko to miało dać nam większą kontrolę. A często dało stałą dostępność.
W świecie, w którym smartfon służy jednocześnie do wideokonferencji, bankowości, mediów społecznościowych i rozrywki – czy to serial, czy gry na telefon hazardowe – niezwykle łatwo przeskoczyć z trybu „pracuję” w tryb „scrolluję”, nie wychodząc nawet z tej samej aplikacji. Granica między obowiązkiem a odpoczynkiem przestaje być przestrzenią – staje się stanem umysłu. A ten bywa zawodny.
Presja produktywności tylko podkręca tempo. Kultura „zawsze online”, mierzenie efektywności, porównywanie się do innych – to wszystko sprawia, że praca wchodzi w nasze wieczory, weekendy i myśli tuż przed snem. Dlatego równowaga między pracą a życiem prywatnym nie jest dziś luksusem. Jest koniecznością.
Czym naprawdę jest równowaga między pracą a życiem prywatnym

Równowaga nie oznacza matematycznego podziału 50/50. To mit, który potrafi bardziej frustrować niż pomagać. Nie chodzi o to, by każda godzina pracy miała swoje lustrzane odbicie w godzinie odpoczynku. Chodzi o coś innego – o zrównoważone zarządzanie czasem, godzenie kariery z życiem prywatnym, energią i priorytetami.
W praktyce oznacza to, że są okresy intensywniejsze zawodowo – projekty, deadliny, ważne spotkania. Ale po nich musi nastąpić realna regeneracja. Równowaga to system, który jest możliwy do utrzymania miesiącami i latami, a nie sprint, który kończy się wypaleniem.
Badania nad wypaleniem zawodowym pokazują, że długotrwały brak granic między pracą a życiem prywatnym zwiększa ryzyko chronicznego stresu, problemów ze snem i spadku satysfakcji z pracy. Równowaga to nie moda z poradnika lifestyle’owego. To element higieny psychicznej.
Błędy, które niszczą równowagę
Prawda jest taka, że Polacy nadal uczą się równowagi między pracą a życiem prywatnym. Pierwszy błąd to praca poza ustalonymi godzinami. „Tylko odpiszę na jednego maila”, „jeszcze jeden slajd”, „jeszcze 15 minut”. Te drobne przesunięcia budują nawyk, w którym praca nie ma końca. Jeśli nie wyznaczymy momentu zamknięcia dnia zawodowego, nikt nie zrobi tego za nas.
Drugi błąd to ciągłe sprawdzanie poczty. Badania nad tzw. „attention residue” pokazują, że nawet krótki powrót do wiadomości służbowych podczas czasu wolnego obniża jakość odpoczynku. Umysł pozostaje częściowo w trybie zadaniowym.
Trzecia pułapka to pomijanie przerw. Paradoksalnie, im więcej pracy, tym bardziej potrzebujemy krótkich momentów oddechu. Ignorowanie przerw prowadzi do spadku koncentracji i efektywności, a w dłuższej perspektywie – do zmęczenia poznawczego.
Czwarty problem to brak planowania. Jeśli dzień zaczyna się bez jasnej listy priorytetów, kończy się chaosem. A chaos wydłuża czas pracy.
Piąty błąd to nieumiejętność odłączenia się. Telefon na stoliku nocnym, powiadomienia włączone 24/7, odpowiadanie na wiadomości w niedzielę wieczorem. Bez świadomego „wylogowania się” z pracy trudno mówić o prawdziwym odpoczynku.
Wyznaczanie granic w cyfrowym świecie

Granice trzeba zaprojektować. Nie pojawią się same.
Pierwszy krok to określenie godzin pracy – nawet przy pracy zdalnej. Konkretny przedział, po którym komputer zostaje zamknięty. Stała godzina zakończenia dnia pomaga budować nawyk odłączania się.
Drugi krok to ograniczenie komunikacji po godzinach. Coraz więcej firm wprowadza polityki „right to disconnect”, czyli prawo do bycia offline poza ustalonym czasem pracy. Jeśli Twoja organizacja nie ma takiej zasady, możesz wypracować własną – na przykład ustawiając automatyczną informację o dostępności.
Trzecia kwestia to zarządzanie powiadomieniami. Wyłączenie alertów z aplikacji służbowych po pracy to drobna zmiana, która ma ogromne znaczenie dla spokoju wieczoru.
Czwarty element to komunikowanie oczekiwań. Jeśli współpracownicy wiedzą, kiedy jesteś dostępny, rzadziej będą oczekiwać natychmiastowej odpowiedzi o 21:30.
Strategie zarządzania energią
Czas to jedno. Energia – drugie.
Planowanie tygodniowe pozwala spojrzeć szerzej niż tylko na listę zadań na jutro. Dzięki temu możesz rozłożyć intensywne projekty tak, by nie kumulowały się w jednym dniu.
Technika 80/20, znana jako zasada Pareto, przypomina, że często 20% działań przynosi 80% efektów. Warto zidentyfikować te kluczowe zadania i skupić się na nich w godzinach największej koncentracji.
Time blocking, czyli blokowanie czasu na konkretne zadania, pomaga uniknąć rozpraszania. Zamiast reagować na każde powiadomienie, tworzysz przestrzeń na głęboką pracę.
Pomocne są też strukturalne przerwy. Technika Pomodoro – 25 minut pracy i 5 minut przerwy – opiera się na udokumentowanym fakcie, że koncentracja ma swoje naturalne cykle. Regularne przerwy zwiększają efektywność.
Rola odpoczynku
Sen to fundament. Dorosły człowiek potrzebuje zazwyczaj 7–9 godzin snu na dobę. Chroniczny niedobór snu wpływa na koncentrację, nastrój i odporność na stres. Aktywność fizyczna działa jak naturalny regulator napięcia. Regularny ruch obniża poziom stresu i poprawia jakość snu. Nie musi to być maraton – wystarczy szybki spacer czy trening kilka razy w tygodniu.
Hobby i aktywności offline pozwalają mózgowi wejść w inny tryb. Gotowanie, czytanie, sport, muzyka – to przestrzeń, w której nie jesteśmy oceniani przez KPI ani deadliny. Techniki zarządzania stresem, takie jak ćwiczenia oddechowe czy medytacja uważności, mają potwierdzone działanie w redukcji napięcia. Nawet kilka minut dziennie może przynieść zauważalny efekt.
Warto również zadbać o jakość odpoczynku, nie tylko jego długość. Ograniczenie ekranów przed snem, stałe pory zasypiania i krótkie rytuały wyciszające pomagają organizmowi wejść w tryb regeneracji. Odpoczynek to nie strata czasu – to inwestycja w długofalową wydajność i zdrowie.
Równowaga w długiej perspektywie
Najważniejsze jest to, że równowaga nie powstaje w jeden weekend. To proces. Warto wprowadzać zmiany stopniowo – najpierw stała godzina kończenia pracy, potem ograniczenie powiadomień, później planowanie tygodniowe.
Regularna autorefleksja pomaga ocenić, czy obecny model pracy wspiera Twoje zdrowie i efektywność. To, co działało rok temu, dziś może wymagać korekty. Równowaga między pracą a życiem prywatnym nie jest celem samym w sobie. Jest warunkiem, by pracować skutecznie i żyć w sposób, który daje satysfakcję. A w świecie nieustannej łączności to właśnie świadome stawianie granic staje się najważniejszą kompetencją.
Warto też pamiętać, że potrzeby zmieniają się wraz z etapem życia. Inaczej wygląda równowaga u osoby budującej karierę, inaczej u rodzica małych dzieci, a jeszcze inaczej u kogoś, kto prowadzi własną działalność. Dlatego tak istotne jest regularne „aktualizowanie” własnych priorytetów. Raz na kilka miesięcy warto zadać sobie proste pytanie: czy obecny rytm dnia mnie wzmacnia, czy wyczerpuje? Jeśli odpowiedź brzmi to drugie, to sygnał do korekty. Małe przesunięcia – krótsze spotkania, mniej zobowiązań po godzinach, więcej czasu na regenerację – w długiej perspektywie robią ogromną różnicę.
news
Rozłam w PiS. Jarosław Kaczyński przerwał milczenie ws. Morawieckiego
Prawo i Sprawiedliwość znalazło się w centrum jednego z największych kryzysów ostatnich lat. Jarosław Kaczyński potwierdził informacje, które od kilku dni elektryzowały polityczne kulisy, i ujawnił skalę zmian wewnątrz ugrupowania. Dowiedz się więcej!
Jarosław Kaczyński przekazał, że z członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości zrezygnowało trzydziestu kilku posłów. To wydarzenie wywołało ogromne poruszenie na scenie politycznej i może mieć wpływ na przyszłość ugrupowania. Prezes PiS zapowiedział jednocześnie, że w przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego, który formalnie przyjmie ten fakt do wiadomości.
Do całej sytuacji doszło po upływie terminu ultimatum postawionego parlamentarzystom PiS. W czwartek o północy minął czas na złożenie deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń, pod groźbą wykluczenia z partii. Sprawa dotyczyła przede wszystkim członków Stowarzyszenia Rozwój Plus, związanego z Mateuszem Morawieckim.
Podczas krótkiego oświadczenia wygłoszonego w piątek po godzinie 12 Jarosław Kaczyński poinformował o decyzjach podjętych przez część parlamentarzystów.
“Trzydziestu kilku posłów naszej formacji zrezygnowało z członkostwa. W związku z tym we wtorek w przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego, który po prostu przyjmie ten fakt do wiadomości” – zapowiedział.
Prezes PiS wyjaśnił, że źródłem konfliktu nie było wyłącznie funkcjonowanie stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego. Jak zaznaczył, znacznie poważniejszym problemem była propozycja podziału partii, która – według jego relacji – pojawiła się już wiele tygodni wcześniej.
“W tej sytuacji my nie mogliśmy patrzeć na stowarzyszenie inaczej niż na jako element właśnie tego planu, planu podziału partii” – dodał.
POLECAMY: Nowa twarz w „Tańcu z Gwiazdami”. Czy sięgnie po Kryształową Kulę?
Rozłam w PiS stał się faktem. Jarosław Kaczyński wydał oświadczenie
Jarosław Kaczyński podkreślił również, że propozycja podziału miała pochodzić od osoby odgrywającej ważną rolę w ugrupowaniu. Jak zaznaczył, temat był poruszany wielokrotnie podczas długich rozmów, w tym także podczas spotkań w cztery oczy.
“I ta propozycja padła ze strony osoby wiarygodnej, bardzo istotnej w naszej partii. I była powtarzana co najmniej w trzech długich rozmowach. Dwie z nich były w cztery oczy […] Oczywiście na to zgody w żadnym wypadku być nie mogło” – wtrącił Kaczyński.
Według Jarosława Kaczyńskiego kierownictwo partii próbowało znaleźć kompromis z Mateuszem Morawieckim. Jak zaznaczył, zrezygnowano nawet z postulatu rozwiązania stowarzyszenia, oczekując jedynie czasowego zawieszenia jego działalności do czasu wyborów.
“Zrezygnowaliśmy z żądania rozwiązania tego stowarzyszenia, chodziło tylko o to, żeby do wyborów jego działalność została zamrożona” – tłumaczył prezes PiS.
Na zakończenie swojego wystąpienia Jarosław Kaczyński podkreślił, że wszyscy zainteresowani znali konsekwencje swojej decyzji. Jednocześnie zapewnił, że mimo rozstania nie zamierza budować atmosfery wzajemnej wrogości.
“Wszyscy wiedzieli, co mają podpisać i jednocześnie wszyscy wiedzieli, jakie są skutki niepodpisania – przypomniał prezes PiS i dodał, że “dziwne, a niekiedy zabawne wytłumaczenia nic tutaj nie zmieniają”. – Podjęli taką decyzję, jaką podjęli. W żadnym wypadku nie chcemy się rozstawać w jakiejś niechęci, czy tym bardziej w jakichś silniejszych uczuciach negatywnych. Tak się po prostu ułożyło” – dodał Kaczyński.
Po wygłoszeniu oświadczenia Jarosław Kaczyński nie odpowiadał na pytania dziennikarzy i opuścił miejsce konferencji. Najbliższe dni pokażą, jakie skutki polityczne przyniesie odejście kilkudziesięciu parlamentarzystów oraz jak wpłynie ono na dalsze funkcjonowanie Prawa i Sprawiedliwości. Wiele wskazuje na to, że jest to jeden z najpoważniejszych kryzysów wewnętrznych, z jakimi partia musiała zmierzyć się w ostatnich latach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: TVN sięga po gwiazdora Polsatu. Wystąpi u boku Macieja Peli
Jesteście zaskoczeni tym rozłamem? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
news
TYLKO U NAS: TVN sięga po gwiazdora Polsatu. Wystąpi u boku Macieja Peli
Nowy sezon jednego z najbardziej wymagających programów TTV zbliża się wielkimi krokami, a lista uczestników robi się coraz ciekawsza. Do mediów trafiają kolejne nieoficjalne informacje, a część nazwisk może być sporym zaskoczeniem nawet dla wiernych fanów formatu. Tylko u nas poznasz kolejnych uczestników!
Jesienią na antenę TTV powróci długo wyczekiwany czwarty sezon programu „Nasi w mundurach”. Produkcja ponownie postawi znanych uczestników przed wyjątkowo trudnym wyzwaniem, które wymaga nie tylko świetnej kondycji fizycznej, ale także silnego charakteru, odporności psychicznej i umiejętności pracy pod ogromną presją.
Formuła programu opiera się na intensywnym szkoleniu wojskowym. Bohaterowie, którzy na co dzień funkcjonują w zupełnie innych realiach, muszą podporządkować się wojskowej dyscyplinie. Codzienne rozkazy, wymagające ćwiczenia, karne pompki, rygorystyczny harmonogram oraz brak taryfy ulgowej sprawiają, że każdy dzień staje się prawdziwą próbą charakteru.
Nad przebiegiem szkolenia ponownie czuwać będzie podpułkownik Krzysztof Przepiórka, współtwórca legendarnej jednostki GROM. To właśnie on odpowiada za przygotowanie uczestników i egzekwowanie wojskowych zasad. W poprzednich edycjach wielokrotnie udowodnił, że nie zamierza nikogo traktować ulgowo, bez względu na popularność czy medialny status uczestników.
W trzech dotychczasowych sezonach przez wojskowe szkolenie przeszły znane postacie świata show-biznesu i internetu. Wśród nich znaleźli się między innymi Sylwia Bomba, Rafał Collins, Joanna Opozda, Jan Pirowski, Karolina Kuczyńska oraz Leon Myszkowski. Emocjonalne momenty, konflikty, wzruszenia i spektakularne metamorfozy sprawiły, że program zdobył wierne grono fanów.
Od kilku tygodni pojawiają się kolejne przecieki dotyczące obsady czwartej edycji. Według wcześniejszych doniesień Super Expressu w programie ma pojawić się Daniel Martyniuk, syn Zenka Martyniuka. Z kolei portal Kozaczek.pl informował o udziale piłkarza Jakuba Rzeźniczaka. Oficjalnie potwierdzono już natomiast obecność Pawła Sobierajskiego, finalisty trzeciej edycji programu „The Traitors. Zdrajcy”.
POLECAMY: Aktywiści przesadzili? Policja ujawniła, co im grozi po akcji u Andziaks i Małgorzaty Rozenek-Majdan
TYLKO U NAS: Maciej Pela i gwiazdor Polsatu w hicie TTV. Znamy szczegóły
Teraz udało się ustalić kolejne nazwiska uczestników. Jak ustalił nasz redaktor Szymon Jedynak, do wojskowego show dołączy również były mąż Agnieszki Kaczorowskiej – Maciej Pela. To jedno z nazwisk, które z pewnością wzbudzi ogromne zainteresowanie widzów.
Kolejnym uczestnikiem ma być Krzysztof Chojecki, znany internautom jako Pan Pistacja. Popularny nauczyciel matematyki, edukator i twórca internetowy zdobył sympatię widzów dzięki udziałowi w programie TTV „Back to School”, gdzie pomagał celebrytom zmierzyć się z matematyką. Tym razem zamiast szkolnej tablicy czeka go wojskowy poligon.
Sporym zaskoczeniem ma być również udział Henryka Alczyńskiego, uczestnika tegorocznej edycji programu „Farma” w Polsacie. Bohater reality show wywoływał wiele emocji i kontrowersji, dlatego jego obecność w nowym sezonie może przełożyć się na jeszcze większe zainteresowanie produkcją.
Jak udało nam się dowiedzieć, to wciąż nie jest pełna lista uczestników czwartego sezonu. Produkcja ma jeszcze kilka mocnych nazwisk, które zostaną ujawnione w późniejszym terminie. Już teraz jednak zestawienie z udziałem Macieja Peli, Krzysztofa Chojeckiego i Henryka Alczyńskiego zapowiada niezwykle emocjonującą edycję.
Według nieoficjalnych informacji nowy sezon „Naszych w mundurach” zadebiutuje już we wrześniu i będzie emitowany w sobotnie wieczory na antenie TTV. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, widzowie mogą spodziewać się jednej z najmocniejszych odsłon programu, w której nie zabraknie wymagających wyzwań, emocjonalnych momentów i zaskakujących zwrotów akcji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Katarzyna Zielińska z nową FUCHĄ w TVP. Poprowadzi kultowy program
Będziecie oglądać nowy sezon “Nasi w mundurach”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Aktywiści przesadzili? Policja ujawniła, co im grozi po akcji u Andziaks i Rozenek
Warszawski happening aktywistów odbił się szerokim echem w mediach i wywołał lawinę komentarzy. Po głośnych akcjach wymierzonych w znane osoby do sprawy wkroczyła policja, która ujawniła pierwsze szczegóły postępowania. Dowiedz się więcej!
Sztuczne odchody stały się elementem głośnego happeningu zorganizowanego przez aktywistów Ruchu Klimatycznego „Jazda!”. Celem protestu były nieruchomości i biznesy znanych osób. Akcja objęła między innymi butik Małgorzaty Rozenek-Majdan, sklep Andziaks, a także wejście na posesję influencerki i jej partnera Luki.
Nagrania z protestu błyskawicznie obiegły media społecznościowe i wywołały ogromne poruszenie. Jedni bronili prawa do manifestowania swoich poglądów, inni zwracali uwagę, że przekroczono granice dopuszczalnego protestu, ingerując w cudzą własność i poczucie bezpieczeństwa osób prywatnych.
W czwartek, 23 lipca 2026 roku, do sprawy odniosła się policja. Jak przekazano, do tej pory wpłynęło jedno oficjalne zawiadomienie dotyczące zdarzenia przy ulicy Grzybowskiej w Warszawie, gdzie znajduje się sklep Andziaks.
“W tym momencie nie dysponujemy informacjami dotyczącymi zdarzenia na ul. Mokotowskiej. Ale policja zajmuje się sprawą z ul. Grzybowskiej, a sprawcy będą ścigani zgodnie z art. 51 p.1 kodeksu wykroczeń” – przekazał “Super Expressowi” mł. asp. Jakub Pacyniak.
Policja zaznaczyła jednocześnie, że na obecnym etapie nie posiada zgłoszenia dotyczącego incydentu przy ulicy Mokotowskiej, gdzie znajduje się butik Małgorzaty Rozenek-Majdan. Oznacza to, że według przekazanych informacji postępowanie dotyczy obecnie wyłącznie zdarzenia przy sklepie Andziaks.
Jak wynika z przekazanych informacji, sprawa może zostać zakwalifikowana na podstawie art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń. Przepis dotyczy zakłócania spokoju i porządku publicznego lub wywoływania zgorszenia w miejscu publicznym. Jeżeli taka kwalifikacja zostanie utrzymana, sprawcom może grozić kara aresztu od 5 do 30 dni, ograniczenie wolności do miesiąca albo grzywna w wysokości od 20 do 5000 zł.
POLECAMY: Katarzyna Zielińska z nową FUCHĄ w TVP. Poprowadzi kultowy program
Małgorzata Rozenek i Andziaks zabrała głos po ataku aktywistów [WIDEO]
Na wydarzenia zareagowała również Małgorzata Rozenek-Majdan. Celebrytka podkreśliła, że choć sama od lat angażuje się społecznie, nie akceptuje protestów, które przekraczają granice prawa i naruszają bezpieczeństwo innych osób.
“Od lat uczestniczę w debacie publicznej i wierzę, że nawet w najtrudniejszych sprawach można się różnić, nie odbierając innym poczucia bezpieczeństwa i szacunku. Każdy, kto przekracza granice prawa, powinien ponieść odpowiedzialność w ramach państwa prawa. Tylko w ten sposób możemy chronić przestrzeń do prawdziwej debaty” – wyznała gwiazda TVN.
Bardzo emocjonalnie całą sytuację skomentowała także Andziaks. Influencerka przyznała, że najbardziej zabolało ją naruszenie poczucia bezpieczeństwa. Jak podkreśliła, w chwili zdarzenia przebywała w domu sama z synem i początkowo nie wiedziała, z czym ma do czynienia.
“Dla mnie to jest taki szok i skrajne emocje co do całej tej sytuacji, że nie chcę się wypowiadać, bo nie chcę powiedzieć na ten moment za dużo. Chcę ochłonąć. Czuję się z tym źle, czuję, że moje bezpieczeństwo zostało zaburzone […] Ja się psychicznie nie czuję najlepiej i dlatego nie powinnam się wypowiadać, ale dużo ludzi do mnie wypisuje. Może powinnam ochłonąć i jak ochłonę, to się wypowiem. Abstrakcyjna sytuacja i nikomu czegoś takiego nie życzę” – powiedziała.
Cała sprawa wywołała gorącą dyskusję na temat granic aktywizmu i dopuszczalnych form protestu. Wielu komentujących zwraca uwagę, że niezależnie od celu manifestacji działania polegające na ingerowaniu w cudzą własność czy wzbudzaniu strachu wśród mieszkańców mogą prowadzić do eskalacji konfliktu zamiast rzeczowej debaty. O dalszym przebiegu postępowania i ewentualnych konsekwencjach dla uczestników happeningu zdecydują prowadzone czynności policji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Karolina Korwin Piotrowska ostro o „Girls of Warsaw”. Padły mocne słowa
Co uważacie o działaniach tego “Ruchu Klimatycznego”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Katarzyna Zielińska z nową FUCHĄ w TVP. Poprowadzi kultowy program
Telewizja Polska odsłania kolejne karty jesiennej ramówki i nie zwalnia tempa. Wśród wielu premier i powrotów znalazł się format, na który widzowie czekali od lat. Dowiedz się więcej już teraz!
Jesienna ramówka Telewizji Polskiej zapowiada się wyjątkowo imponująco. Oprócz premierowych odcinków serialu „Słoneczna. Poza ciszą”, widzowie ponownie zobaczą kolejne epizody takich produkcji jak „Barwy szczęścia”, „Na sygnale”, „Na dobre i na złe”, „M jak miłość” oraz „Klan”. Stacja przygotowała również premierę nowego serialu „Feliczita”, a także długo wyczekiwany powrót kultowego „Rancza”.
Nie zabraknie także dobrze znanych formatów rozrywkowych. Na antenę wrócą między innymi „Gabi Drzewiecka zaprasza”, „Omnibus. Szybcy i mądrzy”, „The Voice of Poland”, „Kocham Cię, Polsko!” oraz „Rolnik szuka żony”. To jednak nie koniec niespodzianek przygotowanych przez Telewizję Polską.
Teraz okazało się, że jesienią na antenie TVP2 zadebiutuje „Europa da się lubić – nowe pokolenie”. Będzie to nowa odsłona jednego z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych programów w historii Telewizji Polskiej. Tym razem widzowie zobaczą format w odświeżonej wersji, dostosowanej do współczesnych realiów.
Nową gospodynią programu została Katarzyna Zielińska. Aktorka i prezenterka zabierze widzów w podróż po współczesnej Europie, podczas której nie zabraknie humoru, inspirujących historii oraz spotkań z ludźmi reprezentującymi różne kultury i narodowości.
POLECAMY: Karolina Korwin Piotrowska ostro o „Girls of Warsaw”. Padły mocne słowa
„Europa da się lubić” w zupełnie nowym wydaniu?
Twórcy podkreślają, że „Europa da się lubić – nowe pokolenie” czerpie z idei, którą przed laty pokochali widzowie, ale jednocześnie pokazuje Europę z zupełnie nowej perspektywy. Program odda głos kolejnemu pokoleniu Europejczyków, którzy zdecydowali się związać swoje życie z Polską. To właśnie ich historie, doświadczenia i codzienność staną się osią każdego odcinka.
Jak zapowiada produkcja, widzowie zobaczą, jak przez ostatnie dwie dekady zmieniła się Europa. Swoboda podróżowania, praca w różnych krajach oraz rozwój nowych technologii sprawiły, że mieszkańcy kontynentu są dziś bliżej siebie niż kiedykolwiek wcześniej. Program ma pokazać, że mimo różnic kulturowych, językowych czy kulinarnych Europejczyków łączy znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać.
O swojej nowej roli opowiedziała również Katarzyna Zielińska.
“Od zawsze fascynowały mnie podróże. To nie tylko odkrywanie nowych miejsc, ale przede wszystkim poznawanie historii, zwyczajów i tego, co sprawia, że każda kultura jest wyjątkowa. Ogromnie cieszę się, że jako prowadząca program „Europa da się lubić – nowe pokolenie” będę mogła spotykać niezwykłe osoby z różnych zakątków Europy, poznawać ich kulturę, słuchać ich opowieści i podróżować razem z widzami. Wierzę, że to właśnie takie spotkania pokazują, jak wiele nas łączy i jak wiele możemy się od siebie nawzajem nauczyć” – mówi prowadząca Katarzyna Zielińska.
Każdy odcinek programu będzie miał własny motyw przewodni. W studiu pojawi się sześcioro uczestników pochodzących z różnych krajów Europy, którzy na co dzień mieszkają w Polsce. Rywalizując w kolejnych konkurencjach, sprawdzą swoją wiedzę i refleks, a dwoje najlepszych uczestników awansuje do wielkiego finału odcinka.
Nie zabraknie również materiałów reporterskich realizowanych w różnych państwach Unii Europejskiej, muzyki wykonywanej na żywo oraz spotkań z gośćmi specjalnymi. Dzięki temu nowa odsłona programu ma być nie tylko rozrywką, ale również okazją do poznania współczesnej Europy i ludzi, którzy tworzą jej różnorodność.
Zdjęcia do „Europy da się lubić – nowe pokolenie” rozpoczną się już w sierpniu 2026 roku, a premiera została zaplanowana na jesień na antenie TVP2. Wszystko wskazuje na to, że Telewizja Polska liczy na to, iż reaktywacja kultowego formatu stanie się jednym z największych wydarzeń nadchodzącego sezonu i przyciągnie przed telewizory zarówno wiernych fanów oryginału, jak i zupełnie nowe pokolenie widzów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat odsłonił kolejną gwiazdę „Tańca z Gwiazdami”. To znane nazwisko
Cieszycie się z tego powrotu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuDorota Wellman z NOWYM partnerem w „Dzień dobry TVN”. Kim jest?
-
news4 dni temuTo, co zrobiła Shakira podczas finału MŚ, obiegło cały świat. Internauci są zgodni
-
casting3 dni temuSkolim ogłosił casting do teledysku. Wiemy, ile płaci i kogo szuka
-
news3 dni temuStacja paliw Skolima pod lupą? Rzecznik rządu zabrał głos
-
news3 dni temuSanah KOŃCZY karierę? Jej słowa obiegły sieć [WIDEO]
-
news3 dni temuMaria Prokop NOWĄ gwiazdą Polsatu. Wiadomo, jaką rolę dostała
-
news2 dni temuDaniel Martyniuk zniknął bez śladu. Co robił przez ostatnie tygodnie?
-
news2 dni temuRalph Kaminski w „Dzień dobry TVN”. Widzowie jednogłośnie ocenili jego debiut

Dodaj komentarz