news
Gwiazda „Dzień Dobry TVN” przeżyła koszmar w drodze do pracy. Ta historia mrozi krew w żyłach
Miała być rutynowa podróż służbowa, skończyło się nocą pełną strachu, bezradności i łez pasażerów. Show-biznesowa reporterka TVN relacjonowała wszystko na bieżąco, a jej słowa mrożą krew w żyłach. To, co wydarzyło się na torach, rodzi poważne pytania o bezpieczeństwo i standardy w polskiej kolei. Dowiedz się więcej już teraz!
We wtorkowy wieczór Aleksandra Rogowska-Lichnerowicz, znana widzom jako reporterka show-biznesowa „Dzień Dobry TVN”, wyruszyła z Trójmiasta do Warszawy. Podróż miała być czysto zawodowa – w sylwestrowy poranek dziennikarka była zaplanowana jako współprowadząca roczny przegląd show-biznesowy w śniadaniówce TVN, gdzie u boku Jacka Cygana podsumowywała najgłośniejsze wydarzenia minionych miesięcy. Nic nie zapowiadało, że zwykły przejazd zamieni się w prawdziwy koszmar.
Już w trakcie podróży sytuacja zaczęła się komplikować. Z powodu trudnych warunków pogodowych i awarii na torach pociąg zatrzymał się w nieznanym miejscu, z dala od stacji i jakiejkolwiek infrastruktury. Aleksandra Rogowska-Lichnerowicz zdecydowała się opisać sytuację w mediach społecznościowych, nie ukrywając frustracji i narastającego niepokoju.
W Warszawie miałam być dwie godziny temu, ale z powodu pogody na torach nastąpiła awaria i straszą nas, że ruszymy dopiero rano, a stoimy w jakimś polu. Jak ktoś wierzy w afirmację to proszę pomyślcie, abym jednak dojechała i żebyśmy zobaczyli się jutro w “Dzień dobry TVN” – pisała.
Z każdą kolejną godziną napięcie w pociągu rosło. Pasażerowie byli coraz bardziej zmęczeni, zdezorientowani i zmarznięci, a brak konkretnych informacji tylko potęgował chaos. Reporterka nie kryła, że warunki wewnątrz składu stają się coraz trudniejsze, a emocje sięgają zenitu.
Dalej nic, dzieci płaczę, starsi ludzie są zmęczeni, wody brak – relacjonowała na InstaStories.
Choć ostatecznie pociąg ruszył, a Aleksandra Rogowska-Lichnerowicz dotarła do Warszawy i następnego dnia pojawiła się na antenie „Dzień Dobry TVN”, to nocne wydarzenia pozostawiły po sobie ogromny niesmak. Dziennikarka, mimo profesjonalizmu, dała jasno do zrozumienia, że to doświadczenie było skrajnie wyczerpujące – zarówno fizycznie, jak i psychicznie.
POLECAMY: Mandaryna po „Sylwestrze z Dwójką” zdobyła się na szczerość. Jej słowa odbiły się szerokim echem
Dramat pasażerów to już codzienność?
Jej historia szybko stała się symbolem problemów, z jakimi w ostatnich dniach mierzyło się wielu Polaków. Intensywne opady śniegu sparaliżowały nie tylko drogi, ale i kolejowe szlaki w całym kraju. Utknęte pociągi, wielogodzinne opóźnienia i brak realnej pomocy dla pasażerów stały się przykrą codziennością.
W takich momentach wraca jednak jedno fundamentalne pytanie: gdzie była realna opieka nad pasażerami? Wielu podróżnych – podobnie jak Rogowska-Lichnerowicz – zwraca uwagę na sposób komunikacji obsługi pociągów, która zamiast uspokajać, często jedynie straszy kolejnymi godzinami postoju. Brak jasnych komunikatów, brak alternatywnych rozwiązań i całkowity chaos informacyjny potęgują tylko stres.
Nie bez znaczenia pozostaje również kwestia podstawowych potrzeb. W relacjach pasażerów powtarza się ten sam problem: brak darmowej wody, brak wsparcia dla dzieci i osób starszych, brak jakiejkolwiek reakcji na pogarszające się warunki wewnątrz składu. W sytuacjach kryzysowych takie elementy powinny być standardem, a nie luksusem.
Historia Aleksandry Rogowskiej-Lichnerowicz pokazuje, że nawet osoby publiczne, przyzwyczajone do stresu i presji, w takich warunkach czują się bezradne. Tym bardziej rodzi się pytanie, jak radzą sobie zwykli pasażerowie, którzy nie mają ani medialnego zasięgu, ani możliwości nagłośnienia swojej sytuacji.
Choć tym razem wszystko zakończyło się szczęśliwie, a reporterka stanęła na wysokości zadania, pozostaje gorzki wniosek: zimowa aura wciąż brutalnie obnaża słabości systemu. A dramat z torów to nie jednostkowy incydent, lecz sygnał ostrzegawczy, którego nie można dłużej ignorować.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: 400 tysięcy złotych za playback? Thomas Anders wywołał burzę na „Sylwestrowej Mocy Przebojów” [KULISY]
Mieliście kiedyś podobne problemy w pociągu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!




Autor: Szymon Jedynak
news
Monika Jarosińska UJAWNIA: Czy Doda miała RACJĘ!? Kulisy udziału Dariusza PACHUTA w “Królowej Przetrwania”
Monika Jarosińska UJAWNIA: Czy Doda miała RACJĘ!? Kulisy udziału Dariusza PACHUTA w “Królowej Przetrwania”
POLECAMY: „Taniec z Gwiazdami” z nową jurorką? Sprawdź, kto dołączy do składu
news
Magda Narożna ujawniła kulisy disco polo. Nagle wypaliła o Marcinie Millerze
Gwiazda zespołu Piękni i Młodzi od lat jest jedną z najważniejszych postaci sceny disco polo. Teraz jednak Magdalena Narożna odsłania kulisy swojej kariery i relacji w branży, które mogą zaskoczyć wielu fanów. W szczerej rozmowie zdradza, jak naprawdę wygląda życie w świecie muzyki rozrywkowej. Dowiedz się więcej już teraz!
Magdalena Narożna wraz z zespołem Piękni i Młodzi przez lata dostarczała fanom energetycznych hitów, które podbijały listy przebojów disco polo. Ich utwory rozgrzewały parkiety w całej Polsce, a koncerty gromadziły tysiące fanów. Grupa stała się jednym z najważniejszych zespołów w swoim gatunku, a ich piosenki do dziś są chętnie odtwarzane.
Wśród największych przebojów formacji znajdują się takie utwory jak „Czułe słowa”, „Ona jest taka cudowna” czy kultowy cover „Długa noc” Heleny Vondráčkovej. Każdy z nich zdobył ogromną popularność i na stałe zapisał się w historii disco polo, budując rozpoznawalność zespołu w całym kraju.
Magdalena Narożna ma na swoim koncie nie tylko sukcesy muzyczne, ale także liczne doświadczenia telewizyjne. W latach 2018 i 2019 była jurorką programu „Disco Star”, a w ubiegłym roku po przerwie ponownie wróciła do oceny uczestników, zasiadając w jury u boku m.in. Skolima, Marcina Millera i Zenona Martyniuka.
Artystka dała się poznać również widzom programów rozrywkowych. W 2021 roku wzięła udział w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, gdzie zajęła szóste miejsce, wcielając się w takie gwiazdy jak Halina Frąckowiak, Ava Max czy Sia. Z kolei w ubiegłym roku pojawiła się w „Tańcu z Gwiazdami”, gdzie tańczyła u boku Piotra Musiałkowskiego, pokazując się widzom z zupełnie innej strony.
Ostatnio Magdalena Narożna była gościem podcastu „Call Me Mommy” prowadzonego przez Agatę Reszko-Boguszewską, gdzie zdradziła kulisy funkcjonowania branży disco polo. W rozmowie opowiedziała m.in. o relacjach między artystami i atmosferze, jaka panowała w środowisku na przestrzeni lat.
POLECAMY: Ojciec Viki Gabor w rękach policji. Miał usłyszeć zarzuty
Magdalena Narożna odsłania kulisy branży disco polo
Prowadząca zapytała, czy to prawda, że środowisko disco polo jest jak jedna wielka rodzina. Artystka odpowiedziała bez wahania, że w dużej mierze tak właśnie było, szczególnie w jej początkach kariery. Jak podkreśliła, relacje między wykonawcami były znacznie bliższe niż dziś.
“To jest bardzo wielka prawda. Może teraz, w tych czasach to troszeczkę inaczej wygląda. Może z tymi takimi młodymi zespołami już nie mamy aż takich relacji. Tak jak ja zaczynałam, gdzie mam przyjaźnie od samego początku, czy z Marcinem Millerem, czy z Czadomenem i innymi osobami z tego naszego pokolenia. U nas naprawdę było tak, że kiedyś było bardzo dużo takich właśnie imprez, gdzie były takie gale, gdzie spotykaliśmy się razem na takich festiwalach. Wtedy było tak, że wiesz, że wszystkie zespoły do jednej garderoby, każdy się ściskał i śmiał, wiesz, mówił, co u niego” – wyznała Narożna.
Artystka podkreśliła również, że środowisko nie powinno być traktowane w kategoriach rywalizacji. Jej zdaniem na rynku jest miejsce dla wielu artystów, a współpraca i wzajemne wsparcie są znacznie ważniejsze niż konkurowanie o koncerty.
“My byliśmy żądni tego, tych spotkań i cieszyliśmy się zawsze z tego powodu. Myślę, że ja zawsze powtarzam, że to nie jest konkurencja. Słuchajcie, dla każdego zespołu naprawdę jest tyle miejscowości w Polsce, że nie damy rady zagrać wszystkiego. My się wymieniamy, jeden gra w tym roku, drugi za rok, trzeci też. Wręcz przeciwnie. Polecamy siebie. Jak ktoś nie może zagrać, to chłopaki czy z Migów czy z innych zespołów czy Czadu dzwonią: ‘Wiesz Madzia, może Ty masz wolne’. Ja tak samo [czyt. robię]” – dodała.
W dalszej części rozmowy artystka podkreśliła, że w tej branży kluczowe jest również poczucie własnej wartości i świadomość tego, ile się osiągnęło. Jak zaznaczyła, sukces nie przychodzi przypadkiem, lecz jest efektem lat ciężkiej pracy i konsekwencji.
“Ja myślę, że przede wszystkim w tej branży trzeba znać też swoją wartość. Ja znam wartość swoją i mojego zespołu i jakby ciężko na to pracowałam przez tyle lat. Pracuję cały czas i myślę, że nie bez powodu jestem też w jury programu “Disco Star” już kolejny piąty raz z rzędu będę. Więc to jest po prostu ciężka praca i nie osiadanie na laurach i bycie też właśnie dobrym, normalnym człowiekiem” – stwierdziła.
Magda Narożna dodała również, że ogromne znaczenie w jej życiu miało wychowanie i wartości wyniesione z domu. Jak podkreśliła, to właśnie dzięki nim udało jej się zachować naturalność mimo sukcesów i popularności.
“A u mnie to jest mega naturalne. I ja się z tego cieszę, że właśnie w tym wszystkim cały czas jestem takim samym człowiekiem, który mówi, że szacunek do drugiego człowieka to jest dla mnie najważniejsze, co może być. I to właśnie ukształtowali we mnie moi dziadkowie” – powiedziała.
Artystka zwróciła także uwagę na zmiany, jakie zaszły w branży muzycznej na przestrzeni lat. Jej zdaniem dziś znacznie łatwiej zostać popularnym, gdzie kiedyś sukces wymagał większego zaangażowania i realnej pracy nad każdym utworem.
“Ja mam to szczęście, że jestem w super branży, że też wkroczyłam na ten rynek w takim momencie, a nie innym. To był świetny moment, naprawdę, że jeszcze poznałam tą taką normalność, bo teraz niestety, nie oszukujmy się, też jest taka łatwość w tym, że każdy może zostać gwiazdą chociażby jednego utworu już w Internecie. A ja jeszcze miałam właśnie taką piękną szansę na to, że naprawdę trzeba było zapracować, na to. Trzeba było ludzi do siebie przekonać, trzeba było stworzyć naprawdę dobry numer” – stwierdziła.
Jak widać, wypowiedzi Magdaleny Narożnej pokazują zupełnie inne oblicze branży disco polo, niż często przedstawiane jest w mediach. Artystka nie ukrywa, że kluczem do sukcesu jest ciężka praca, relacje i wzajemny szacunek, a nie tylko popularność czy chwilowy hit.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Taniec z Gwiazdami” z nową jurorką? Sprawdź, kto dołączy do składu
Którą piosenkę z repertuaru Magdaleny Narożnej lubicie najbardziej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Ojciec Viki Gabor w rękach policji. Miał usłyszeć zarzuty
Kariera Viki Gabor od lat rozwija się w błyskawicznym tempie, ale ostatnie wydarzenia sprawiły, że wokalistka znalazła się w centrum zupełnie innej uwagi niż dotychczas. Media coraz częściej skupiają się nie na jej muzyce, lecz na prywatnych i rodzinnych wątkach, które budzą ogromne emocje. Najnowsze ustalenia pokazują jednak, że sprawa jest znacznie poważniejsza, niż mogło się wydawać. Dowiedz się więcej!
Viki Gabor po sukcesie w „The Voice Kids” i zwycięstwie w Eurowizji Junior szybko stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych młodych artystek w Polsce. Jej popularność rosła błyskawicznie, a kolejne występy tylko umacniały jej pozycję na rynku muzycznym. W ostatnich miesiącach uwagę opinii publicznej zaczęły jednak przyciągać przede wszystkim kwestie niezwiązane bezpośrednio z jej karierą.
Duże zainteresowanie wzbudził jej głośny, romski ślub z Giovannim Trojankiem, który był szeroko komentowany w mediach i w sieci. Zdjęcia z uroczystości szybko obiegły internet, wywołując falę komentarzy i spekulacji dotyczących szczegółów wydarzenia. Fani zwrócili jednak uwagę na jeden istotny brak – nieobecność ojca artystki.
Na opublikowanych fotografiach ze ślubu zabrakło Dariusza G., który wcześniej często towarzyszył córce podczas ważnych wydarzeń medialnych i zawodowych. Jego brak od razu wzbudził pytania wśród obserwatorów, tym bardziej że do tej pory był on dość widoczną postacią w jej otoczeniu.
POLECAMY: „Taniec z Gwiazdami” z nową jurorką? Sprawdź, kto dołączy do składu
Ojciec Viki Gabor został ARESZTOWANY!
Jak ustalił „Super Express”, nieobecność Dariusza G. nie była przypadkowa. Według dziennika mężczyzna został zatrzymany 23 czerwca 2025 roku i od tego czasu ma przebywać w areszcie, co całkowicie wyjaśnia jego brak na rodzinnej uroczystości.
Śledczy postawili mu bardzo poważne zarzuty. Dariusz G. miał być powiązany z grupą przestępczą zajmującą się wyłudzaniem pieniędzy metodą „na policjanta”. Według ustaleń miał on podszywać się pod funkcjonariusza i wprowadzać ofiary w błąd, doprowadzając je do przekazywania pieniędzy.
Nieoficjalne informacje sugerują, że grupa mogła działać w kilku miastach w 2024 roku, wykorzystując znane schematy oszustw określane jako „metoda na wnuczka” i „na policjanta”. Mechanizm działania miał być powtarzalny i oparty na manipulacji oraz presji psychicznej wywieranej na ofiarach.
Według prokuratury Dariusz G. miał pełnić funkcję tzw. logistyka, czyli osoby koordynującej działania innych członków grupy. Miał współpracować zarówno z osobami wykonującymi telefony do ofiar, jak i tymi, które odbierały od nich pieniądze, co miało kluczowe znaczenie dla całego procederu.
Mężczyzna ma odpowiadać m.in. za cztery przypadki doprowadzenia innych osób do strat finansowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Za takie czyny grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Jak informuje „SE”, dziś Dariusz G. ma stanąć przed sądem na kolejnej rozprawie. Redakcja próbowała uzyskać komentarz od menedżera Viki Gabor, jednak w jej imieniu odmówił on wypowiedzi, co tylko podsyca zainteresowanie sprawą i pozostawia wiele pytań bez odpowiedzi.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ewa Chodakowska w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła jasna deklaracja
Zaskoczeni? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Gwiazdy i sekrety nowoczesnego liftingu. Zobacz, co działo się na evencie Aesthetic Concept & Aptos: Jarosińska, Madeńska, Maluba, Biernat, …
17 kwietnia w siedzibie Aesthetic Concept odbyło się spotkanie poświęcone nowym technologiom w medycynie estetycznej. Wydarzenie zgromadziło lekarzy, dziennikarzy oraz influencerów, stając się okazją do dyskusji o możliwościach nici liftingujących Aptos. Program objął nie tylko prezentacje merytoryczne i bezpośrednie połączenie ze współwłaścicielem marki Aptos, ale także praktyczne pokazy zabiegów oraz indywidualne konsultacje ze specjalistami.
17 kwietnia siedziba Aesthetic Concept tętniła życiem, stając się centrum nowoczesnego piękna i towarzyskiego błysku. Wydarzenie to od pierwszych chwil wykraczało poza ramy typowego spotkania branżowego, przyciągając znane osobistości, influencerów oraz czołowych lekarzy medycyny estetycznej.
POLECAMY: Piotr Musiałkowski ujawnił kulisy „Tańca z Gwiazdami” i zaskoczył wyznaniem o ślubie
Start wydarzenia był pełen energii – tradycyjna ścianka, seria wywiadów i oficjalne powitania otworzyły wydarzenie na którym pojawili się m.in. Monika Jarosińska, Sylwia Madeńska, Maluba, oraz Elizka Trybała. Wśród gości można było dostrzec także Paulinę Biernat, Dominikę Gano, Michalinę Zag, Elizę Gwiazda, Elianę Jermolavičius, Martynę Szpankowska oraz Miss Polski, Katarzynę Krzeszowską. W wydarzeniu wzięli udział także Julia Bieniek, Aleksandra Fajęcka, Anna Nowak, Agnieszka Okrasa oraz Magda Murat, Andriana Leniv czy Ola Małecka. Branżę medialną i kreatywną reprezentowali Karolina Motylewska, Damian Glinka, Maciek Lechociński i Robert Patoleta.
Podczas części oficjalnej CEO Renata Frączek przybliżyła misję marki Aesthetic Concept, kładąc szczególny nacisk na temat, który wracał w rozmowach wielokrotnie: nici liftingujące Aptos. To zaawansowane rozwiązanie łączy w sobie funkcję liftingu z efektem biostymulacji, a wszystko dzięki unikalnemu połączeniu kwasu polimlekowego, polikaprolaktonu oraz kapsułkowanego kwasu hialuronowego. Taki skład pozwala na subtelne, ale długotrwałe odmłodzenie bez ryzyka uzyskania „przerysowanego” efektu, co szczególnie doceniali obecni na sali influencerzy i gwiazdy.
“Co się dowiedziałam? Że te nici można na przykład aplikować na ręce, na biust, na dekolt, na ciało. Czyli to jest coś takiego co mnie bardzo zainteresowało” – zdradziła w wywiadzie Monika Jarosińska.
Wyjątkowym momentem wydarzenia było bezpośrednie połączenie na żywo z George’em Sulamanidze, współwłaścicielem marki Aptos. Jego prezentacja wzbudziła ogromne zainteresowanie, zwłaszcza w kontekście praktycznego zastosowania nici. Goście chętnie korzystali też z obecności ekspertów na miejscu – przy stacjach konsultacyjnych dyżurowali dr Martyna Buchalska, dr Ewa Rybicka oraz dr Jakub Madoń, odpowiadając na dziesiątki pytań o przebieg zabiegów i rekonwalescencję.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Blanka Stajkow wywołała burzę komentarzy “Dziewczyno, co Ty robisz”
Równolegle trwały pokazy zabiegów na żywo, które wykonały dr Bożena Jendrysik oraz dr Marzena Grad, a kosmetolog Katarzyna Mroczkowska przeprowadzała szczegółową analizę skóry urządzeniem Soft FX.
Całość dopełnił wyśmienity catering i networking, który pozwolił na wymianę doświadczeń w bardzo swobodnym tonie. To spotkanie idealnie zbalansowało merytoryczną wiedzę z inspirującą atmosferą, pokazując, że nowoczesna estetyka to przede wszystkim pasja i najwyższa jakość.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Burza po półfinale „Mam Talent”. Występ psa podzielił widzów

Monika Jarosińska i Renata Frączek

Sylwia Madeńska

Damian Glinka

Maluba

Monika Jarosińska i Eliza Gwiazda

Goście wydarzenia

Karolina Motylewska

Monika Jarosińska

Paulina Biernat i Renata Frączek

Maluba i Eliza Trybała

Martyna Szpankowska

Aleksandra Fajęcka

Robert Patoleta

Paulina Biernat i Agnieszka Komorowska

Ekipa Aesthetic Concept
fot. informacja prasowa.
-
news4 dni temuMarcelina Zawadzka przerwała milczenie po „Farmie”. Wystosowała apel do widzów
-
news4 dni temuDaria Syta zorganizuje ślub roku? Tancerka uchyla rąbka tajemnicy
-
news5 dni temuSzymon Majewski odpowiada Edwardowi Miszczakowi. Padła mocna deklaracja
-
showbiz4 dni temuCzy Wojciech Kucina wróci do „Tańca z Gwiazdami”? Natsu zabrała głos
-
news3 dni temu“Farma”: Janosik zabrał głos po odpadnięciu. Nie gryzł się w język
-
moda3 dni temuBlanka Stajkow wywołała burzę komentarzy “Dziewczyno, co Ty robisz”
-
showbiz2 dni temuKto odpadł w 7. odcinku “Tańca z Gwiazdami”? Widzowie już komentują
-
news3 dni temuBurza po półfinale „Mam Talent”. Występ psa podzielił widzów

Dodaj komentarz