Śledź nas

news

Doda ujawniła, co naprawdę dzieje się za kulisami największych koncertów. Padły szokujące słowa o playbacku

Opublikowano

w dniu

Sylwestrowe koncerty co roku przyciągają miliony widzów, ale tym razem uwagę przykuł temat, o którym niewielu mówi głośno – playback. Widzowie coraz częściej pytają, czy gwiazdy naprawdę śpiewają na żywo, czy tylko ruszają ustami w rytm muzyki i zgarniają za to fortunę. Jedna z największych gwiazd wieczoru, Doda, w końcu zabrała głos i wyjaśniła kulisy takich występów. Tego nie wiedzieliście na pewno – poznajcie szczegóły!

Telewizyjne imprezy sylwestrowe od lat są polem bezwzględnej walki o widza. Największe stacje prześcigają się w nazwiskach, budżetach i obietnicach „największego show w historii”. Jeszcze zanim artyści wyjdą na scenę, media rozpisują się o astronomicznych stawkach, jakie mają trafić na ich konta. To zawsze rozgrzewa emocje, ale w tym roku rozpaliło prawdziwy pożar.

Prawdziwa burza rozpętała się po występie Thomas Anders z Modern Talking & Band. Widzowie nie mieli wątpliwości – ich zdaniem artysta korzystał z playbacku i to w sposób wyjątkowo widoczny. Internet zalała fala komentarzy pełnych złości i rozczarowania, a wiele osób otwarcie pisało, że czuje się oszukanych.

Co to miało być?; Polsat po co bierzecie kogoś, kto nie umie śpiewać; Obciach; Nie da się tego oglądać; Playback jak nic; Ale ładnie rusza ustami – pisali widzowie “Sylwestrowej Mocy Przebojów”.

Dodatkowego paliwa dolewały informacje podane przez „Fakt”, według których Thomas Anders miał otrzymać od Polsatu aż 400 tysięcy złotych. Dla wielu widzów był to moment graniczny, bo jak tłumaczyć taką kwotę w sytuacji, gdy artysta jedynie porusza ustami do wcześniej nagranego wokalu? W komentarzach pojawiały się pytania, czy to jeszcze koncert, czy już tylko dobrze opłacony teatr.

Coraz więcej widzów otwarcie buntuje się przeciwko playbackowi. Podkreślają, że nie chcą oglądać gwiazd „udających śpiewanie”, podczas gdy prawdziwa muzyka leci z pliku.

POLECAMY: Oskar Cyms zachwycił fanów na „Sylwestrze z Dwójką”. Tak wyglądały kulisy jego występu

Doda wprost o używaniu playbacku

Temat ten wybrzmiał także podczas „Sylwestra z Dwójką”. Doda w rozmowie z „Telemagazynem” postanowiła uchylić rąbka tajemnicy i wyjaśnić, jak playback wygląda od kuchni. Jej słowa rzucają zupełnie nowe światło na to, co widzowie oglądają w telewizji.

Nie no oczywiście, że nie wszystkie występy są z playbacku. Wszystkie podkłady są z playbacku i wszyscy instrumentaliści grają z playbacku. Jest to niewykonalne, żeby każdy backline był podpinany na nowo, jeżeli artyści zmieniają się co trzy minuty. I też niewykonalne ze względu na pogodę, bo jeśli jest mróz, to rozstrajają się gitary. To jest po prostu abstrakcja kompletna – powiedziała otwarcie.

W dalszej części rozmowy Doda zdradziła coś, co dla wielu może być zaskoczeniem – pełny playback bywa wręcz oczekiwany przez organizatorów.

Bardzo często organizatorzy, właśnie ze względu na tę ciężkość w organizacji od strony muzycznej, proszą artystów, żeby to był full playback. Łatwiej jest im przetransmitować ten dźwięk w całości jako plik, niż na żywo próbować jakkolwiek te proporcje zmieniać, bo po prostu, jest to nieznośne dla widza czasami. Ale są artyści, którzy się upierają, bo chcą śpiewać na żywo i łatwo to rozpoznać bardzo – wyjaśniła Doda.

Co ciekawe, sama Doda była jedną z największych gwiazd „Sylwestra z Dwójką”. Jej występ należał do najbardziej spektakularnych całego wieczoru – artystka zaśpiewała kilka swoich największych przebojów w tym „Nie daj się”, „Dżaga” czy „Melodia ta”, a choreografie balansowały na granicy koncertu i widowiska akrobatycznego. W pewnym momencie zawisła nad sceną, innym razem stworzyła nad publicznością ludzki żyrandol, wprawiając fanów pod sceną w autentyczny szok.

Ten kontrast – między widowiskiem a autentycznością – staje się dziś kluczowy. Widzowie coraz częściej wybaczają drobne niedoskonałości wokalne, jeśli mają pewność, że artysta śpiewa naprawdę. Natomiast perfekcyjny playback, nawet oprawiony fajerwerkami, przestaje robić wrażenie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Smolasty zastąpił Dodę inną artystką. Fani nie mieli wątpliwości – internet zapłonął od komentarzy

Co uważacie o korzystaniu z playbacku przez znane gwiazdy? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Doda (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Doda (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Doda (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Doda (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Doda (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Doda (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Doda (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Doda (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Doda (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Adam Asanov i Doda (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Doda (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Doda (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Doda (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Doda (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 komentarz

1 komentarz

  1. Bella

    2 stycznia 2026 at 19:54

    OK mogę zrozumieć problemy techniczne z muzykami i rozstrojonym sprzętem, ale wolę niedoskonały i prawdziwy głos wokalisty niż playback.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Internet znów oszaleje? Łatwogang rusza z nową zbiórką [SZCZEGÓŁY]

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze niedawno zapowiadał zniknięcie z internetu i odpoczynek po rekordowym streamie, który śledziła cała Polska. Teraz Łatwogang znów zaskoczył fanów i ogłosił kolejną gigantyczną akcję charytatywną. Tym razem influencer chce zrobić coś, czego w polskim internecie jeszcze nie było. Dowiedz się więcej!

Dziewięciodniowy stream Łatwoganga już teraz określany jest jednym z największych wydarzeń w historii polskiego internetu. Początkowo cała akcja wydawała się dość niepozorna — influencer zapowiedział jedynie, że przez wiele dni będzie słuchał utworu Bedoesa „Diss na raka”, jednocześnie zbierając pieniądze dla dzieci walczących z nowotworami. Nikt jednak nie spodziewał się, że internet dosłownie eksploduje zainteresowaniem.

Na początku cel zbiórki wynosił 500 tysięcy złotych. Kwota wydawała się ogromna, ale z każdą godziną transmisji wszystko zaczęło nabierać niewiarygodnego tempa. Do akcji dołączali kolejni widzowie, streamerzy, influencerzy i celebryci, a licznik wpłat praktycznie nie zatrzymywał się nawet na moment. Z dnia na dzień projekt urósł do rozmiarów, których nikt wcześniej nie przewidział.

W kulminacyjnym momencie transmisję oglądało jednocześnie ponad milion osób. W sieci zaczęły pojawiać się komentarze, że cała akcja przypomina „najlepszy serial na żywo”, którego scenariusza nie da się przewidzieć. Internauci godzinami śledzili to, co dzieje się w mieszkaniu influencera, a każde nowe wydarzenie błyskawicznie stawało się viralem.

Ogromny wpływ na sukces akcji miały znane nazwiska, które pojawiały się na streamie. W mieszkaniu Łatwoganga przewinęły się największe gwiazdy internetu, muzyki i telewizji. Wśród nich znaleźli się między innymi Friz, Wersow, Agata Kulesza, Kasia Nosowska, Maciej Musiał, Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Karolak, Grzegorz Hyży, Oskar Cyms, Dawid Kwiatkowski, Sanah, Natalia Szroeder czy Krzysztof Stanowski.

To właśnie obecność gwiazd dodatkowo napędzała zainteresowanie akcją. Celebryci publikowali relacje w swoich mediach społecznościowych, zachęcali fanów do wpłat i udostępniali link do zbiórki. Dzięki temu wydarzenie bardzo szybko wyszło poza środowisko internetowe i stało się ogólnopolskim fenomenem, o którym mówiły nawet tradycyjne media.

Ostateczny wynik zbiórki przeszedł do historii. Podczas transmisji udało się zebrać imponujące 282 741 778 złotych i 76 groszy dla fundacji Cancer Fighters. Dla wielu osób był to moment przełomowy, pokazujący, jak ogromną siłę mają dziś internetowe społeczności. Sam Łatwogang praktycznie z dnia na dzień stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych twórców w Polsce.

POLECAMY: Magda Gessler w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła stanowcza deklaracja

Łatwogang zapowiada kolejną akcję. Cel 12 mln złotych!

Po zakończeniu akcji influencer zapowiedział, że zamierza na jakiś czas wycofać się z mediów społecznościowych. Tłumaczył, że potrzebuje odpoczynku i chce wyciszyć zainteresowanie wokół swojej osoby. Fani byli przekonani, że rzeczywiście zniknie na dłużej, jednak przerwa trwała wyjątkowo krótko.

Kilka dni później Łatwogang znów odezwał się do obserwatorów i opublikował nowy komunikat.

„I chciałem jeszcze napisać, że wiem, że miałem zrobić jak najdłuższą przerwę medialną, ale po prostu wpadłem na pomysł, który uważam za dobry i wiem, że może pomóc komuś uratować życie, dlatego go realizuję jak najszybciej. Z góry dziękuję każdej osobie, która wpłaci i do zobaczenia” – przekazał na Instagramie.

Tym razem influencer postawił sobie kolejne gigantyczne wyzwanie. Ogłosił, że zamierza przejechać rowerem całą Polskę podczas transmisji prowadzonej na żywo. Wszystko po to, by zebrać 12 milionów złotych dla 8-letniego Maksa, który zmaga się z ciężką chorobą powodującą zanik mięśni.

„W dużym skrócie postanowiłem, że chcę przejechać całą Polskę na raz rowerem i to wszystko odbędzie się na żywo. Ale to nie koniec, ponieważ podczas całej transmisji będziemy zbierać pieniądze dla Maksa. Maks jest to 8-letni chłopak, którego dotknęła choroba, która powoduje zanik mięśni w jego organizmie. Na leczenie Maksa jest potrzebne aż 12 mln zł” – wyznał.

Łatwogang zdradził również dodatkowy plan, który jeszcze bardziej podgrzał emocje wśród widzów. Jeśli uda się zebrać całą kwotę jeszcze przed jego dotarciem do Gdańska, po krótkim odpoczynku ruszy w kolejną trasę – tym razem z Gdańska aż do Zakopanego.

Dlatego wpadłem na pomysł i zobowiązuję się oficjalnie, że jeśli uda się zebrać te 12 mln zł przed moim dotarciem do Gdańska, to po dotarciu do Gdańska pójdę spać na 8-10 godzin i od razu jadę w drugą stronę rowerem z Gdańska do Zakopanego. […] Stream stratuje jutro o 16.00 – powiedział.

Wszystko wskazuje na to, że internet ponownie szykuje się na wielkie emocje i kolejną historyczną akcję charytatywną. Po sukcesie poprzedniego streamu wielu internautów nie ma wątpliwości, że także tym razem Łatwogang może dokonać czegoś absolutnie niewiarygodnego. Wesprzeć Maksa można pod linkiem: zrzutka.pl/maks

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wersow ujawniła, ile przytyła w ciąży. Padły konkretne liczby

Podoba Wam się nowa akcja Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Łatwogang (fot. Instagram)
Łatwogang (fot. screen YouTube Łatwogang)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Dominika Tajner OSTRO o Karolinie Pajączkowskiej i sojuszu WIARY z Iloną Felicjańską: TO jej największy WRÓG!

Opublikowano

w dniu

przez

Dominika Tajner OSTRO o Karolinie Pajączkowskiej i sojuszu WIARY z Iloną Felicjańską: TO jej największy WRÓG!

POLECAMY: Magda Gessler w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła stanowcza deklaracja

Kontynuuj czytanie

news

Wersow ujawniła, ile przytyła w ciąży. Padły konkretne liczby

Opublikowano

w dniu

przez

Wersow nie zamierza udawać, że ciąża to wyłącznie idealne zdjęcia i instagramowe kadry. Influencerka coraz częściej pokazuje swoim fanom codzienność z ostatnich miesięcy oczekiwania na narodziny syna i otwarcie mówi o zmianach, które zauważa u siebie z tygodnia na tydzień. Tym razem zdradziła coś, czego wcześniej raczej unikała. Dowiedz się więcej!

Weronika „Wersow” Sowa od miesięcy relacjonuje swoim obserwatorom przygotowania do narodzin drugiego dziecka. Influencerka regularnie publikuje rodzinne vlogi i pokazuje, jak wygląda jej codzienność w zaawansowanej ciąży. Tym razem postanowiła odejść od perfekcyjnych ujęć i opowiedzieć bardziej otwarcie o tym, jak naprawdę czuje się w trzecim trymestrze.

W najnowszym materiale opublikowanym na YouTubie gwiazda internetu przyznała, że obecnie jej organizm zmienia się praktycznie z dnia na dzień. Jak podkreśliła, weszła już w etap ciąży, w którym przyrost wagi jest całkowicie naturalny i trudno oczekiwać, że cokolwiek się zatrzyma.

“My już teraz jesteśmy, słuchajcie, w trzecim trymestrze, tak jak wam mówiłam, więc ta waga już tylko teraz jest do góry” – wyznała na vlogu.

Influencerka zdradziła, że zwykle waży się przy okazji wizyt kontrolnych u lekarza. Tym razem postanowiła jednak podzielić się konkretnymi liczbami także ze swoimi widzami. Jak sama przyznała, obecnie osiągnęła już taki wynik, jaki przy pierwszej ciąży miała dopiero pod sam koniec.

“Czyli teraz przytyłam, słuchajcie, już tyle, ile przytyłam na końcu z Mają, czyli już teraz 18-19 kg do przodu” – powiedziała Wersow.

Mimo zmian zachodzących w jej ciele influencerka podkreśliła, że najważniejsze pozostaje dla niej zdrowie dziecka. Podczas ostatnich badań prenatalnych usłyszała od lekarzy informacje, które mocno ją uspokoiły. Jak relacjonowała, synek rozwija się prawidłowo i obecnie znajduje się nawet w górnych granicach wagowych.

Jeszcze kilka miesięcy temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Wersow wspominała, że przez sporą część ciąży słyszała raczej, że dziecko jest drobniejsze niż przeciętnie. Dlatego najnowsze wyniki badań sprawiły jej ogromną ulgę i wyraźnie poprawiły nastrój.

„Bardzo mnie to cieszy, że się właśnie rozwija prawidłowo, że jest tutaj większy” – tłumaczyła swoim obserwatorom.

Gwiazda internetu zwróciła też uwagę na to, jak szybko zaczął rosnąć jej brzuch. Jak sama przyznała, jeszcze niedawno zmiany nie były aż tak widoczne, jednak teraz praktycznie co tydzień zauważa ogromną różnicę.

„Dosłownie mam większy brzuch z tygodnia na tydzień, po prostu diametralnie” – opowiadała na swoim vlogu.

POLECAMY: TVN podjął decyzję ws. „Mam Talent”. Widzowie długo na to czekali

Kim są Wersow i Friz?

Równolegle z tematem ciąży nieustannie wraca również zainteresowanie związkiem Wersow i Karola „Friza” Wiśniewskiego. Para od lat znajduje się w centrum uwagi internautów i bez wątpienia należy dziś do najbardziej rozpoznawalnych duetów polskiego internetu. Ich relacja rozwijała się na oczach milionów widzów jeszcze w czasach działalności Ekipy.

Początkowo wielu fanów postrzegało Wersow głównie jako partnerkę lidera internetowego projektu, jednak z czasem influencerka zaczęła budować własną markę. Dziś z powodzeniem rozwija zarówno działalność internetową, jak i muzyczną, a jej kolejne projekty pokazują, że potrafi samodzielnie przyciągać gigantyczne zasięgi.

Ogromne emocje wzbudziła również sytuacja sprzed kilku miesięcy, kiedy para nagle praktycznie zniknęła z mediów społecznościowych. Internauci zaczęli wtedy spekulować, że w ich życiu dzieje się coś poważnego. Prawda okazała się jednak zupełnie inna.

Po długim milczeniu Wersow i Friz ogłosili, że w tajemnicy wzięli ślub. Co więcej, całe wydarzenie zostało uwiecznione na potrzeby filmu dokumentalnego, który później trafił do kin. Dla wielu fanów była to jedna z największych niespodzianek w polskim internecie ostatnich miesięcy.

Dziś para skupia się przede wszystkim na rodzinie i wychowywaniu córki Mai. Już niedługo ich dom ponownie wypełni się nowymi emocjami, ponieważ na świat przyjdzie ich syn. Wszystko wskazuje na to, że mimo ogromnej popularności i medialnego szumu Wersow i Friz coraz bardziej stawiają na spokojne życie rodzinne i prywatność.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kto wygrał „Królową przetrwania 3”? Widzowie podzieleni

Śledzicie losy Wersow i Friza? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)
Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)
Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)
Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)
Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)
Weronika Sowa (fot. screen YouTube Wersow)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

TVN podjął decyzję ws. „Mam Talent”. Widzowie długo na to czekali

Opublikowano

w dniu

przez

Finał 17. edycji „Mam Talent!” przyniósł ogromne emocje, niespodziewane zwroty akcji i lawinę komentarzy w sieci. Widzowie do ostatnich minut śledzili walkę o gigantyczną nagrodę i miejsce w historii programu, a po ogłoszeniu wyników internet dosłownie eksplodował. Produkcja już podjęła decyzję dotyczącą przyszłości show. Dowiedz się więcej!

17. edycja kultowego programu „Mam Talent!” oficjalnie dobiegła końca. Za nami wielki finał na żywo, który dostarczył widzom prawdziwego rollercoastera emocji. Tegoroczna odsłona programu od samego początku wzbudzała ogromne zainteresowanie, a poziom uczestników sprawił, że wielu fanów uznało ten sezon za jeden z najmocniejszych w historii formatu.

W finale pojawili się artyści reprezentujący zupełnie różne style i talenty. O zwycięstwo walczyli: Marcelina Runewicz, Maciej Pałatyński, Liza i Dina, Milena Tesarska, KX, Nina Żubrowska, Mestre, Kaczorex — zdobywca Platynowego Przycisku, Young Generation, Margaryta Reznik oraz Chór Luna Plena, którzy otrzymali Dziką Kartę. Każdy z finalistów miał własną grupę fanów, a w mediach społecznościowych już przed finałem trwały gorące dyskusje o tym, kto najbardziej zasłużył na wygraną.

Stawka była ogromna. Na zwycięzcę programu czekała nie tylko ogólnopolska rozpoznawalność i szansa na wielką karierę, ale przede wszystkim imponująca nagroda finansowa. Produkcja przygotowała czek na aż 300 tysięcy złotych, co dodatkowo podgrzało atmosferę rywalizacji i sprawiło, że finał śledziły miliony widzów.

W tym sezonie uczestników oceniało wyjątkowo mocne jury. W składzie znaleźli się Agnieszka Chylińska, Marcin Prokop, Julia Wieniawa oraz Agustin Egurrola, którego powrót po latach wzbudził ogromne emocje. Wielu widzów już od pierwszych odcinków komentowało, że właśnie ten skład jurorski okazał się jednym z najmocniejszych punktów programu. Ogromną uwagę przyciągnęli również prowadzący. Program poprowadzili debiutująca w tej roli Paulina Krupińska-Karpiel oraz Jan Pirowski. Duet szybko zdobył sympatię widzów.

POLECAMY: Kto wygrał „Królową przetrwania 3”? Widzowie podzieleni

Czy powstanie kolejna edycja „Mam Talent”?

Po finale internet zalała fala komentarzy. Największe poruszenie wywołało jednak pytanie o przyszłość „Mam Talent!”. Wielu widzów niemal natychmiast zaczęło zastanawiać się, czy stacja zdecyduje się na kolejną edycję. Spekulacje rosły z każdą minutą, bo tegoroczny sezon osiągał naprawdę imponujące wyniki oglądalności.

Podczas wielkiego finału wszystko stało się jasne – oficjalnie potwierdzono, że program wróci z kolejną edycją. Decyzja ta nie jest jednak zaskoczeniem, ponieważ „Mam Talent!” po raz kolejny okazał się ogromnym sukcesem. Jak podaje biuro prasowe TVN, tegoroczny sezon oglądało średnio 1,8 miliona widzów, co przełożyło się na blisko 16-procentowy udział w rynku. Tym samym show zostało liderem swojego pasma zarówno w grupie komercyjnej, jak i wśród wszystkich widzów. Największą oglądalność zanotował premierowy odcinek programu, który przyciągnął przed telewizory ponad 2 miliony osób.

Tak imponujące statystyki pokazują, że mimo upływu lat format wciąż budzi gigantyczne zainteresowanie. Produkcja najwyraźniej znalazła sposób na odświeżenie programu i przyciągnięcie zarówno wiernych fanów, jak i nowych widzów. Powrót Agustina Egurroli, nowe twarze w roli prowadzących oraz wyjątkowo mocni uczestnicy okazały się strzałem w dziesiątkę.

Choć kolejna edycja została już potwierdzona, wiele pytań nadal pozostaje bez odpowiedzi. Największe emocje budzi kwestia ewentualnych zmian w jury. Na razie produkcja nie zdradziła żadnych szczegółów, ale spekulacje już ruszyły pełną parą. Wiadomo natomiast, że castingi do nowej serii prawdopodobnie rozpoczną się w czwartym kwartale roku. Jedno jest pewne – po takim sukcesie oczekiwania wobec kolejnego sezonu będą jeszcze większe niż dotąd.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Magda Gessler ujawniła kulisy TVN-owych hitów. Padły zaskakujące słowa o Karolu Nawrockim!

Chcielibyście jakichś zmian w jury “Mam Talent”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Julia Wieniawa, Marcin Prokop, Agnieszka Chylińska, Agustin Egurrola (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
KX, Kaczorex, Agustin Egurrola (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Cezary Gołębiewski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Jan Pirowski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Paulina Krupińska (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Julia Wieniawa, Marcin Prokop, Agnieszka Chylińska, Agustin Egurrola (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Marcelina Runewicz (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Paulina Krupińska (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością