news
Syn Edyty Górniak przeciwnikiem LGBT? Mocne słowa
Allan Krupa, syn Edyty Górniak bardzo szczegółowo wypowiedział się na temat środowiska LGBT – zobacz, co napisał!
Allan Krupa – syn polskiej Divy Edyty Górniak i Dariusza Krupy, od kilku lat interesuje się tematyką wojska i przygotowuje się do zawodowej służby wojskowej. Allan marzy żeby studiować na Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie ze specjalizacją w kierunku snajpera. Krupa na swoim Instagramie zrobił popularną akcję “pytania i odpowiedzi”. Nikt z jego otoczenia raczej nie spodziewał się aż takich pytań. Allan udzielił odpowiedzi na pytania dotyczące środowiska LGBT. Syn Górniak dość obszernie udzielił odpowiedzi na te pytania, czym zdenerwował wiele osób.
Polecamy – Nicki Minaj wzięła ślub – jej ukochany to recydywista
15-latek odważył się odpowiedzieć na te pytania. Szczególnie dwa zwróciły uwagę jego obserwatorów i media. Jedna z obserwatorek zapytała Allana:
Zauważyłam, że niektóre osoby na prof.mund. Są homo i czy by to przeszło w wojsku?
Szczery Krupa odpowiedział:
Zdecydowana większość nie szanuje igbt wiec raczej nie.
Jego odpowiedź nakłoniła inne osoby do “pociągnięcia go za język” w tym temacie, dlatego Allan Krupa na prośbę obserwatorów rozwinął swoją wypowiedź:
Moim zdaniem protestowanie i “marsza równości” są dość prowokujące jak już mogliśmy zobaczyć np. w Białymstoku. Przecież wiadomo że LGBT nie będzie tolerowane przez większość społeczeństwa bo jest to po prostu niezgodne z wiara naszego kraju. Szczerze szanuje ludzi z tego środowiska bo znam wielu i są to wspaniali ludzie ze swoimi zasadami. Ale szczerze nikogo nie obchodzi co kto robi w łóżku.
Myślcie, że rodzice Allana są dumni z wypowiedzi syna?
Zobacz również – Wieniawa zrobi karierę w Hollywood? Rozenek nie ma wątpliwości


Fot. Screen z Instagram
news
Nie żyje 13-letnia Maja Gadowska. Gwiazdy żegnają podopieczną Cancer Fighters
To wiadomość, która poruszyła tysiące osób w całej Polsce. Fundacja Cancer Fighters przekazała tragiczną informację o śmierci 13-letniej Mai Gadowskiej, której historia walki z chorobą i niezwykła siła na długo pozostaną w pamięci wielu ludzi. Dowiedz się więcej!
Dramatyczne informacje przekazała Fundacja Cancer Fighters. Nie żyje 13-letnia Maja Gadowska, której historię poznała cała Polska. Dziewczynka przez wiele miesięcy dzielnie walczyła z ciężką chorobą, a swoją postawą inspirowała tysiące osób śledzących jej losy.
Smutną wiadomość fundacja przekazała za pośrednictwem mediów społecznościowych. Opublikowany wpis natychmiast wywołał ogromne poruszenie i został udostępniony przez setki internautów.
“Majeczko… dziękujemy Ci za uśmiech, którym poruszyłaś tysiące serc. Za siłę, którą dawałaś innym, i dobro, które po sobie zostawiłaś. Będzie nam Ciebie ogromnie brakować. Żegnaj, Majeczko. Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach” – czytamy we wpisie Cancer Fighters.
Historia Mai Gadowskiej poruszyła całą Polskę również za sprawą muzyki. Dziewczynka nagrała utwór „Wszystkie marzenia” w duecie z zespołem Łatwogang, dzięki czemu o jej walce usłyszało jeszcze więcej osób.
13-latka pochodziła z Małej Wsi i zmagała się z osteosarcomą, czyli złośliwym nowotworem kości. Jej dramat rozpoczął się w listopadzie 2023 roku, kiedy pojawił się silny ból ręki. Kolejne badania przyniosły diagnozę, która na zawsze odmieniła życie jej i najbliższych.
POLECAMY: Jedna z gwiazd WYCOFAŁA SIĘ przed startem „Tańca z Gwiazdami” [KULISY]
Gwiazdy żegnają 13-letnią Maję Gadowską
Informacja o śmierci dziewczynki błyskawicznie obiegła media społecznościowe. Pod wpisem Fundacji Cancer Fighters pojawiły się tysiące komentarzy pełnych bólu, wsparcia i pożegnań. Głos zabrali również przedstawiciele świata show-biznesu.
“Leć wysoko Maju” – napisała Justyna Szyc-Nagłowska.
“Majeczko” – napisała Laluna.
“Maju…” – dodał Adam Zdrójkowski.
“Serce pęka…” – napisała Magda Bereda.
“Maja, byłaś światłem na tym świecie” – wtrącił Czarek Czaruje.
“Wielka mała Wojowniczka. Rak przetrzebił mi rodzinę, mogłabym napisać “znam ten ból”. Ale nie znam, bo moich bliskich zabrał, gdy byli w dojrzałym wieku. Dziecka nie powinno to nigdy spotkać. Ani jego rodziców. Przytulam wszystkich, którym Maja była bliska. Była wielką inspiracją. Jeszcze tutaj jesteś Maju, i pozostaniesz, w sercach ludzi” – czytamy we wpisie Hanny Lis.
Cleo, Bagi oraz Anna Lewandowska pozostawili pod publikacją emotikony złamanych serc. Szczególnie poruszające słowa opublikował również Dariusz Szpakowski, który w kilku wyrazach oddał to, jak wiele osób poruszyła historia nastolatki.
“Bohaterka, której historia i dzielność poruszyła całą Polskę” – napisał komentator sportowy Dariusz Szpakowski.
Odejście Mai Gadowskiej to ogromna strata dla jej bliskich, przyjaciół oraz wszystkich, którzy kibicowali jej w walce z chorobą. Przez cały czas dawała innym nadzieję, udowadniając, że nawet w najtrudniejszych chwilach można zachować uśmiech i siłę.
Choć Mai Gadowskiej nie ma już wśród nas, pozostawiła po sobie coś wyjątkowego – inspirację, dobro i wspomnienie niezwykle odważnej dziewczynki. Jej historia na długo pozostanie w pamięci tysięcy osób, które wspierały ją i wierzyły do samego końca.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Aneta Zając pokazała się w BIKINI. Internauci przecierają oczy


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Aneta Zając pokazała się w BIKINI. Internauci przecierają oczy
Aneta Zając po raz kolejny udowodniła, że jej spektakularna metamorfoza nie była dziełem przypadku. Aktorka opublikowała wakacyjne zdjęcie, które błyskawicznie przyciągnęło uwagę fanów i wywołało lawinę komentarzy. Dowiedz się więcej!
Aneta Zając od lat cieszy się ogromną sympatią widzów. Swoją przygodę z show-biznesem rozpoczęła już jako kilkuletnia dziewczynka, występując w słynnym dziecięcym zespole Fasolki. W młodości pasjonowała się również akrobatyką i tańcem nowoczesnym, jednak ostatecznie postawiła na aktorstwo.
Gwiazda ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Filmową, Telewizyjną i Teatralną im. Leona Schillera w Łodzi, a na ekranie zadebiutowała w 2000 roku. Choć ma na swoim koncie wiele serialowych ról, największą rozpoznawalność przyniosła jej postać Marysi Radosz w serialu „Pierwsza miłość”, w którą wciela się już od 22 lat.
W ostatnich miesiącach o Anecie Zając zrobiło się wyjątkowo głośno. Wszystko za sprawą jej spektakularnej metamorfozy. Aktorka znacząco schudła i nie ukrywa, że osiągnięcie wymarzonej sylwetki wymagało od niej wiele pracy. Dziś chętnie opowiada o swojej przemianie i motywuje innych do dbania o zdrowie.
Tym razem gwiazda postanowiła podzielić się z fanami nieco bardziej wakacyjnym kadrem. Na swoim profilu na Instagramie opublikowała zdjęcie w bikini, które jak wyjaśniła – zostało wykonane podczas tegorocznych ferii zimowych spędzonych w ciepłych krajach.
Przy okazji aktorka nawiązała do kapryśnej pogody w Polsce i przyznała, że z utęsknieniem czeka na prawdziwe lato. W swoim wpisie napisała:
“Jakby co, to ja cały czas wypatruję słońca i prawdziwego letniego ciepełka. Zdjęcie jest z początku roku, z ferii zimowych. A dziś? Tak jak pewnie większość z Was, siedzę w Polsce i zastanawiam się… czy lato gdzieś się zagubiło? Mam nadzieję, że w końcu do nas dotrze!” – napisała aktorka.
POLECAMY: Mandaryna i Wiśniewski PRZYŁAPANI razem. Nie spodziewali się paparazzi?
Fani zachwyceni figurą Anety Zając [FOTO]
Choć wpis dotyczył przede wszystkim pogody, największą uwagę internautów przyciągnęło samo zdjęcie. Aneta Zając zaprezentowała smukłą sylwetkę, a pod publikacją niemal natychmiast pojawiły się dziesiątki komplementów od zachwyconych fanów.
Internauci nie szczędzili aktorce miłych słów, podkreślając, że wygląda znakomicie po swojej metamorfozie. W komentarzach można przeczytać między innymi:
“Przepięknie wyglądasz; Przepiękna figura; Piękna; Kobieta jak wino; Figura idealna; Anetko wyglądasz bosko; Forma top; Sexy figura” – komentowali fani aktorki.
To kolejny raz, gdy publikacja Anety Zając wywołała tak pozytywny odzew w mediach społecznościowych. Od czasu swojej metamorfozy aktorka regularnie otrzymuje mnóstwo słów uznania od obserwatorów, którzy doceniają nie tylko jej wygląd, ale także konsekwencję w dążeniu do celu.
Jedno jest pewne – Aneta Zając nie zwalnia tempa. Aktorka zachwyca zarówno na ekranie, jak i w mediach społecznościowych, a jej najnowsze zdjęcie tylko potwierdziło, że jest w świetnej formie. Fani nie mają wątpliwości, że gwiazda „Pierwszej miłości” przechodzi obecnie jeden z najlepszych okresów w swojej karierze.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Antoni Królikowski stracił władzę rodzicielską nad synem. Jest wyrok sądu
Zazdrościcie takiej figyry Anecie Zając? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Mandaryna i Wiśniewski PRZYŁAPANI razem. Nie spodziewali się paparazzi?
Choć od ich rozstania minęło już wiele lat, najnowsze zdjęcia byłych małżonków wywołały spore poruszenie. Wszystko za sprawą ich wspólnego projektu, który już jesienią trafi na antenę Polsatu. Dowiedz się więcej!
Michał Wiśniewski od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego show-biznesu. Lider zespołu Ich Troje regularnie wzbudza zainteresowanie nie tylko swoją muzyką, ale również życiem prywatnym. Ostatnio media szeroko rozpisywały się o jego rozstaniu z Polą Wiśniewską, przez co ponownie zaczęto wracać do jego wcześniejszych związków.
Jednym z najgłośniejszych rozdziałów w życiu wokalisty było małżeństwo z Martą “Mandaryną” Wiśniewską. Przez lata uchodzili za jedną z najpopularniejszych par polskiego show-biznesu, a ich życie prywatne nie schodziło z czołówek kolorowych magazynów. Mimo rozstania dziś utrzymują dobre relacje, co po raz kolejny udowodnili.
Niedawno okazało się, że byli małżonkowie ponownie staną razem przed kamerami. Mandaryna i Michał Wiśniewski stworzą duet w nowym programie Polsatu „Hitster. Muzyczna gra przebojów”. W formacie zobaczymy również między innymi Justynę Steczkowską i Leona Myszkowskiego, Katarzynę Skrzynecką i Piotra Gąsowskiego, Tamarę Arciuch i Bartłomieja Kasprzykowskiego, Edytę Górniak i Allana Enso, a także Roksanę Węgiel i Kevina Mgleja.
To właśnie podczas nagrań do nowego teleturnieju byli małżonkowie zostali sfotografowani przez paparazzi. Mandaryna i Michał Wiśniewski wspólnie opuszczali studio Polsatu, uśmiechali się i sprawiali wrażenie, jakby świetnie czuli się w swoim towarzystwie. Zdjęcia szybko obiegły media i ponownie zwróciły uwagę na ich relację.
POLECAMY: Antoni Królikowski stracił władzę rodzicielską nad synem. Jest wyrok sądu
Mandaryna i Michał Wiśniewski nadal darzą się sympatią?
Choć ich małżeństwo zakończyło się wiele lat temu, dziś nie ukrywają, że potrafią ze sobą normalnie rozmawiać i współpracować. Wszystko wskazuje na to, że czas pozwolił im zamknąć trudny rozdział i zbudować relację opartą na wzajemnym szacunku.
O swoim kontakcie z byłym mężem Mandaryna opowiedziała niedawno w podcaście „P.S. I Love You by Ama” prowadzonym przez Annę-Marię Sieklucką. Wokalistka przyznała, że nadal bardzo ceni Michała Wiśniewskiego, również jako artystę.
“Bardzo go cenię, również jako artystę. W wielu sytuacjach dalej słucham tego, co ma do powiedzenia. Nie zawsze się zgadzam, ale inna perspektywa zawsze jest cenna. Generalnie nie mam kosy z nikim, to dlaczego mam mieć z Michałem?” – mówiła jakiś czas temu Mandaryna w wywiadzie.
Artystka podkreśliła również, że od samego początku najważniejsze było dla niej dobro ich wspólnych dzieci. Jak przyznała, właśnie ono pozwoliło jej z czasem spojrzeć na ich relację z zupełnie innej perspektywy.
“Dla mnie od zawsze najważniejsze było to, żeby dzieci miały tatę. Z czasem emocje opadają i zaczynasz patrzeć na drugiego człowieka szerzej. Michała znam trzydzieści lat i nie chciałam go stracić” – stwierdziła.
Słowa Mandaryny pokazują, że mimo zakończenia małżeństwa byli partnerzy potrafili zachować wzajemny szacunek i znaleźć wspólny język. Dziś bez większych problemów spotykają się przy zawodowych projektach i nie unikają wspólnych występów.
Już jesienią widzowie będą mogli przekonać się, jak Mandaryna i Michał Wiśniewski poradzą sobie jako duet w programie „Hitster. Muzyczna gra przebojów”. Ich wspólny występ zapowiada się jako jedna z największych atrakcji nowego formatu Polsatu i z pewnością będzie uważnie śledzony przez fanów byłej pary.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nie żyje Bonnie Tyler. Na co chorowała ikona lat 80.?
Lubicie Mandarynę i Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Antoni Królikowski stracił władzę rodzicielską nad synem. Jest wyrok sądu
Po latach medialnych sporów i sądowych batalii zapadło rozstrzygnięcie w jednej z najgłośniejszych spraw polskiego show-biznesu. Joanna Opozda przekazała w mediach społecznościowych, że usłyszała wyrok, na który czekała od czterech lat. Dowiedz się więcej!
Historia związku Joanny Opozdy i Antka Królikowskiego od początku wzbudzała ogromne emocje. Para zaczęła spotykać się w 2020 roku, krótko po rozstaniu aktora z Kasią Dąbrówką. Początkowo wszystko wskazywało na to, że tworzą jedną z najgorętszych par polskiego show-biznesu i coraz częściej pojawiali się razem na branżowych wydarzeniach.
Choć po kilku miesiącach ich relacja niespodziewanie się zakończyła, zakochani szybko dali sobie drugą szansę. W lutym 2021 roku ponownie byli razem, a Antek Królikowski próbował odzyskać zaufanie ukochanej romantycznymi gestami. Kilka miesięcy później para stanęła na ślubnym kobiercu.
Joanna Opozda i Antek Królikowski powiedzieli sobie sakramentalne „tak” w sierpniu 2021 roku. Ich małżeństwo nie przetrwało jednak próby czasu. Zaledwie po kilku miesiącach media zaczęły rozpisywać się o kryzysie w związku, a sprawa szybko przerodziła się w jeden z najgłośniejszych konfliktów w polskim show-biznesie.
W lutym 2022 roku na świat przyszedł ich syn Vincent. W tym czasie relacje między małżonkami były już bardzo napięte. Rozwód oraz kolejne spory sądowe trwały przez następne lata i regularnie wracały na łamy mediów.
Teraz Joanna Opozda poinformowała na Instagramie, że sąd wydał prawomocny wyrok w sprawie rozwodowej. Aktorka nie ukrywała ogromnych emocji i przyznała, że po czterech latach walki wreszcie poczuła ulgę.
“Po czterech latach nieustannej walki, szarpaniny, ogromnego bólu oraz kosztów emocjonalnych i finansowych w końcu nadszedł ten dzień. Przez te lata przyszło mi mierzyć się nie tylko z batalią sądową, ale również z publicznym ocenianiem, zarzutami, że to ja ponoszę winę za rozpad małżeństwa, oraz z czytaniem wielu krzywdzących publikacji i komentarzy na swój temat. To był niezwykle trudny czas, który odcisnął piętno na mnie i moich najbliższych. Nie potrafię opisać ulgi, jaką dziś czuję. Płaczę ze szczęścia, bo ten niezwykle trudny rozdział mojego życia dobiegł końca. Chcę już zostawić go za sobą i iść przez życie w spokoju, nie wracając do tego, co było” – napisała Joanna w czwartkowe południe.
POLECAMY: Nie żyje Bonnie Tyler. Na co chorowała ikona lat 80.?
To koniec wieloletniej batalii. Antoni Królikowski stracił władzę rodzicielską
W kolejnym fragmencie swojego oświadczenia Joanna Opozda ujawniła najważniejsze ustalenia sądu dotyczące rozwodu.
“Sąd wyrokiem z dnia 7 lipca 2026 r. orzekł rozwód z wyłącznej winy Antoniego Królikowskiego” – czytamy.
Aktorka przekazała również, że sąd podjął decyzję dotyczącą władzy rodzicielskiej nad ich synem.
“Sąd pozbawił Antoniego Królikowskiego władzy rodzicielskiej nad naszym synem, powierzając wykonywanie władzy rodzicielskiej wyłącznie mnie” – dodała.
Jak podkreśliła, nie odbiera wyroku jako osobistego zwycięstwa. Najważniejsze było dla niej dobro dziecka oraz zakończenie wieloletniego sporu.
“Dla mnie to nie jest powód do triumfu. To przede wszystkim ogromna ulga i poczucie, że po latach zostałam wysłuchana, a dobro mojego dziecka zostało postawione na pierwszym miejscu” – czytamy.
Joanna Opozda zaznaczyła jednocześnie, że orzeczenie nie zamyka Antkowi Królikowskiemu drogi do kontaktów z synem. Jak wyjaśniła, sąd szczegółowo określił zasady takich spotkań.
“Jednocześnie chcę jasno powiedzieć, że wyrok nie zamyka drogi do kontaktu ojca z dzieckiem. Na nasz wniosek sąd szczegółowo uregulował zasady kontaktów ojca z dzieckiem. Mogą one odbywać się dopiero po ukończeniu przez Antoniego Królikowskiego warsztatów kompetencji wychowawczych oraz wyłącznie w obecności psychologa, na warunkach określonych przez sąd. Wierzę, że każda relacja rodzica z dzieckiem powinna opierać się przede wszystkim na odpowiedzialności, zaangażowaniu i dobru dziecka” – zwróciła uwagę Opozda.
Na zakończenie swojego wpisu aktorka podziękowała wszystkim osobom, które wspierały ją przez ostatnie cztery lata. Podkreśliła, że zamyka ten trudny rozdział i chce skupić się na spokojnym życiu oraz wychowaniu syna.
“Dziękuję wszystkim, którzy byli przy mnie przez te cztery lata. Wasze wsparcie dawało mi siłę wtedy, gdy sama już jej nie miałam. Dziś zamykam ten rozdział. Chcę żyć spokojnie, wychowywać mojego syna i patrzeć wyłącznie w przyszłość” – zakończyła wpis.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Norbi poprowadził „Dzień dobry TVN”. Widzowie są mocno podzieleni


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news3 dni temuDowbor i Krupińska pochwalili się swoimi pociechami. Rzadki widok
-
news4 dni temuSebastian Fabijański z mocnym przesłaniem. Fani nie kryją wzruszenia
-
news2 dni temuMąż Sylwii Peretti ARESZTOWANY. Celebrytka zabrała głos
-
news4 dni temuŁukasz “Luka” Trochowicz wrócił do tematu ORIENTACJ. Detektywi TikToka mieli rację?
-
news5 dni temuCiężarna Dominika Serowska pokazała się pod kroplówką. Wiemy, co się stało
-
news4 dni temuMa zaledwie 9 lat, a podbija świat mody. O tej Polce robi się coraz głośniej [FOTO]
-
news4 dni temuDorota Wellman stworzy NOWY duet w „Dzień dobry TVN”. Kiedy debiut?
-
news4 dni temuTakich scen w „Pytaniu na śniadanie” dawno nie było. Rogalska skradła show [WIDEO]

Zygmunt
23 października 2019 at 13:41
Cóż to za dzban… Kraj nie ma wiary, jeśli już mają ją mieszkańcy kraju. No i Białystok – jeśli ten człowiek uważa, że to była prowokacja osób LGBT to pozostaje mu współczuć i życzyć sobie, aby media go więcej nie cytowały.