Śledź nas

showbiz

„Twoja Twarz Brzmi Znajomo”: Majka Jeżowska zadebiutowała jako jurorka. Sprawdź, kto wygrał 8. odcinek

Opublikowano

w dniu

Ósmy odcinek „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” przyniósł widzom potężną dawkę emocji i niespodzianek. Tym razem w jury zabrakło Małgorzaty Walewskiej, a jej miejsce zajęła legenda polskiej sceny – Majka Jeżowska. Publiczność nie mogła oderwać wzroku od brawurowych występów uczestników, którzy udowodnili, że potrafią wcielić się w absolutnie każdą gwiazdę – od Cleo po Serja Tankiana. Kto zachwycił najbardziej i sięgnął po zwycięstwo? Dowiedz się więcej!

Tydzień temu, w siódmym odcinku jesiennej edycji programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, Kamil Studnicki zachwycił publiczność i jurorów swoją brawurową metamorfozą w Eminema. Za zwycięstwo w odcinku otrzymał czek na 10 tysięcy złotych, który przekazał na rzecz Centrum Sztuki Włączającej Teatr 21. Drugie miejsce zajęła Edyta Herbuś, która swoją nagrodę w wysokości 5 tysięcy złotych przeznaczyła na Fundację Feminoteka, wspierającą kobiety dotknięte przemocą.

Dodatkową niespodzianką zeszłego odcinka była obecność Natalii Kukulskiej w roli jurorki. Wokalistka wyjątkowo zastąpiła Justynę Steczkowską, zasiadając jednorazowo w fotelu jurora i wnosząc do programu świeże spojrzenie oraz mnóstwo pozytywnej energii.

Ten odcinek rozpoczął się od niespodzianki – Małgorzata Walewska nie mogła pojawić się w studiu, ponieważ wyjechała na Międzynarodowy Konkurs Chopinowski. W jej miejsce pojawiła się więc Majka Jeżowska, która wniosła do programu nie tylko profesjonalizm, ale też charakterystyczne ciepło, poczucie humoru i dziecięcą radość. Zmiana jurorki od razu rozluźniła atmosferę, a widzowie przyjęli artystkę z ogromnym entuzjazmem. Już po kilku pierwszych ocenach było jasne, że Jeżowska będzie jednym z najmocniejszych punktów odcinka.

Otwarcie ósmego odcinka powierzono trójce trenerów – Agnieszce Hekiert, Marcinowi Przybylskiemu i Maciejowi Zakliczyńskiemu. Artyści zaprezentowali się jako włoska grupa Gazebo i wykonali kultowy przebój „I Like Chopin”. To było muzyczne otwarcie z klasą: dopracowana choreografia, nostalgiczny klimat lat 80. i świetny wokal.

Pierwszą uczestniczką, która pojawiła się na scenie, była wokalistka Marta Bijan. W tym odcinku musiała zmierzyć się z przebojem „My Słowianie” i przeistoczyć się w Cleo – ikonę kobiecej energii i pewności siebie. Marta nie tylko świetnie odtworzyła ruch sceniczny, ale też zrozumiała przesłanie utworu, łącząc folklor z nowoczesnym stylem. Majka Jeżowska była pod wrażeniem, mówiąc:

No po prostu byłaś w temacie. Oddałaś charakter nie tylko piosenki, ale widowiska, które Cleo robiła za każdym razem, jak śpiewała „My Słowianie”, więc gratuluję ci. Byłaś cała słowiańska w pełni roztańczona i ja słyszałam puls twojej słowiańskiej krwi w udach – oceniła.

Po energetycznym otwarciu przyszła pora na bardziej nastrojowy występ. Wokalistka Natalia Muianga wcieliła się w Dionne Warwick i wykonała emocjonalny klasyk „Walk On By”. Jej interpretacja była delikatna, subtelna i przepełniona uczuciami. Zamiast tanecznych ruchów – minimalizm, skupienie i szczerość. Występ wywołał łzy wzruszenia nie tylko wśród widzów, ale i jurorów. Justyna Steczkowska podsumowała:

Od początku widzieliśmy i wiemy, że doskonale śpiewasz, do tego jesteś piękna, a każdy twój ruch to jest poezja. Jesteś bardzo utalentowana. Ja ci z całego serca życzę, żebyś mogła być na scenie tylko sobą, żeby ludzie pokochali ciebie, tak jak my tutaj cię podziwiamy. I to wszystko, co mogę powiedzieć, bo sami państwo słyszeliście, że było doskonale – skomentowała diwa.

Zupełną zmianę klimatu wprowadził aktor teatralny Kamil Studnicki, który tydzień wcześniej triumfował jako Eminem. Tym razem przeszedł na drugi biegun muzyki i wcielił się w Agnieszkę Chylińską, wykonując „Królową łez”. To była prawdziwa eksplozja energii, rockowego zacięcia i charyzmy. Artysta nie tylko świetnie oddał wokalne maniery wokalistki, ale też jej emocjonalny krzyk. Stefano Terrazzino przyznał:

Ja się śmiałem, bo naprawdę nie mogłem uwierzyć. Miałem wrażenie, że to jest Agnieszka. Ty tak wszystko zrobiłeś, te maniery, ten ruch. Mimo, że głos nie był dokładnie taki sam, to przeszedł w tym wszystkim na drugi plan. Mi się bardzo podobało – docenił.

POLECAMY: Wiadomo, gdzie odbędzie się ślub Cichopek i Kurzajewskiego. Personel dostał surowy zakaz od pary młodej

Jak poradzili sobie pozostali uczestnicy w 8. odcinku?

Kiedy na scenie pojawił się wokalista Krystian Ochman, emocje ponownie sięgnęły zenitu. Po kilku tygodniach błagań o repertuar country, wreszcie dostał wymarzony utwór – „Ring of Fire” samego Johnny’ego Casha. Jego interpretacja była szczera, dojrzała i pełna szacunku wobec klasyki gatunku. Majka Jeżowska nie kryła zachwytu:

Ja jestem największą fanką muzyki country w Polsce, więc ja się cieszę, że ktoś z młodych wykonawców kocha muzykę country. Gratuluję ci, bo było widać w tobie ten szacunek do muzyki country. Zaczarowałeś mnie. Co mam więcej powiedzieć? – mówiła zachwycona.

Następnie na scenę wkroczyła Edyta Herbuś, która miała niełatwe zadanie – zmierzyć się z popową diwą Avą Max i jej przebojem „Salt”. Tancerka i aktorka zachwyciła energią, sceniczną swobodą i pewnością siebie. Jej metamorfoza pokazała, jak ogromny postęp zrobiła od początku programu. Justyna Steczkowska powiedziała wzruszona:

Wyglądałaś świetnie, ruszałaś się wspaniale. Co do śpiewania? Nie jesteś zawodową wokalistką, i to wszyscy wiemy od początku tego programu. Natomiast to, jaki ty progres przeszłaś w tym programie dzięki wspaniałym trenerom, to jest dla mnie imponujące. To porusza moje serce, bo po prostu rośniesz. I to wykorzystasz w swojej pracy na tysiące innych sposobów. I tego ci z całego serca życzę, bo to jest godne podziwu – podsumowała Justyna Steczkowska.

Później przyszła kolej na influencerkę Julię Żugaj, która cofnęła się w czasie do lat 70. i zamieniła się w Andrzeja „Kobrę” Kraińskiego z zespołu Kobranocka. Jej wykonanie „Kocham cię jak Irlandię” było pełne pasji, luzu i gitarowego klimatu. Piotr Gąsowski nie szczędził pochwał:

Od czasów, kiedy jestem tutaj jurorem, jesteś najlepiej udającą grającą na gitarze ze wszystkich. Jestem z ciebie dumny. I wiesz co? Chcę powiedzieć, cokolwiek się nie wydarzy, jesteś wielką wygraną, ponieważ walczysz ze swoimi słabościami i wiem, że też uczysz młodych ludzi normalności i pracy. Dziękuję ci bardzo  – dodał.

Ogromne emocje wzbudził również występ Modesta Rucińskiego, który tym razem nie śpiewał solo. „Grzyb” pozwolił mu zaprosić przyjaciela – Kazimierza Mazura. Panowie w duecie wykonali utwór Kabaretu Starszych Panów „Piosenka jest dobra na wszystko”. To była klasa, elegancja i perfekcyjne zgranie. Stefano Terrazzino skomentował:

Ja mam wielki sentyment do Kabaretu Starszych Panów. Uwielbiam, odkryłem ten świat i dziękuję, że wy razem tak to pięknie oddaliście. Widać było, że siła jest w parze – powiedział.

Na koniec wieczoru sceną zawładnął aktor Andrzej Nejman, który wcielił się w Serja Tankiana z zespołu System of a Down i zaśpiewał „B.Y.O.B”.

Mi odebrało mowę. Ja się bałem tak za ciebie, przyznam szczerze. Natomiast, Brachu, duma. Zrobiłeś to wspaniale. Dla mnie to jest twój najlepszy występ ze wszystkich – mówił zaskoczony Piotr Gąsowski.

POLECAMY: Nie uwierzysz, jak wygląda Michał Szpak bez koszulki. Co artysta robi za granicą?

Kto wygrał i kiedy emisja kolejnego odcinka?

Po długich naradach i remisie decyzję o zwycięstwie musiał podjąć Piotr Gąsowski, który zastępował przewodniczącą jury. Ostatecznie zwycięzcą 8. odcinka został Andrzej Nejman, który wcielił się w Serja Tankiana z zespołu System of a Down. Czek na 10 tysięcy złotych przekazał Fundacji Herosi, wspierającej dzieci z chorobami onkologicznymi. Drugie miejsce zajął Krystian Ochman, który przekazał swoją nagrodę na World Woman Health Foundation.

Za tydzień emocje sięgną zenitu — widzowie zobaczą półfinałowy, dziewiąty odcinek programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. To właśnie wtedy uczestnicy staną do walki o miejsce w wielkim finale, a ich występy zapowiadają się bardziej spektakularnie niż kiedykolwiek. Nie zabraknie muzycznych niespodzianek, brawurowych metamorfoz i momentów, które na długo pozostaną w pamięci fanów show. Emisja bez zmian, w piątek o 19:55 w Polsacie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Izabella Krzan pokazała swojego ukochanego. Tak wygląda partner prowadzącej „Afryka Express”

Który występ podobał Wam się najbardziej w minionym odcinku? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Piotr Gąsowski i Majka Jeżowska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Agnieszka Hyży (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Maciej Rock (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Marta Bijan jako Cleo (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Stefano Terrazzino (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Piotr Gąsowski (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Majka Jeżowska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Kamil Studnicki jako Agnieszka Chylińska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Marcin Przybylski (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Maciej Rock (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Piotr Gąsowski (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Edyta Herbuś jako Ava Max (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Agnieszka Hyży i Maciej Rock (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Marta Bijan jako Cleo (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Kamil Studnicki jako Agnieszka Chylińska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Edyta Herbuś jako Ava Max (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Julia Żugaj jako Kobranocka (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Modest Ruciński i Kazimierz Mazur (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Andrzej Nejman jako Serj Tankian (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Andrzej Nejman jako Serj Tankian (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Andrzej Nejman jako Serj Tankian i Maciej Rock (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
Agnieszka Hyży, Krystian Ochman i Maciej Rock (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Ralph Kaminski w „Dzień dobry TVN”. Widzowie jednogłośnie ocenili jego debiut

Opublikowano

w dniu

przez

Tegoroczne wakacje w „Dzień dobry TVN” przyniosły widzom wiele niespodzianek, ale tego ruchu mało kto się spodziewał. Po sentymentalnej podróży do rodzinnych stron Ralph Kaminski pojawił się w zupełnie nowej roli i od samego rana zrobiło się o nim głośno. Dowiedz się więcej, jak ocenili go widzowie!

„Dzień dobry TVN” od 2005 roku pozostaje jednym z najchętniej oglądanych programów śniadaniowych w Polsce. Przez lata w wakacje widzowie mogli oglądać jedynie weekendowe wydania pod szyldem „Dzień dobry wakacje”, jednak w tym sezonie stacja zdecydowała się na dużą zmianę. Program jest emitowany codziennie przez całe lato, a redakcja przygotowała nowe formaty oraz specjalne projekty z udziałem znanych gwiazd.

Jednym z największych hitów wakacyjnej ramówki okazały się „Kolonie letnie Dzień dobry TVN”. W ramach tego cyklu znane osoby wracają do swoich rodzinnych miejscowości, pokazują miejsca związane z dzieciństwem i opowiadają historie, które miały wpływ na ich dalsze życie. Nowy format bardzo szybko zdobył sympatię widzów i stał się jedną z najczęściej komentowanych propozycji tego lata.

Jako pierwsza w sentymentalną podróż zabrała widzów Tatiana Okupnik. Artystka odwiedziła miejsca związane z dzieciństwem i opowiedziała o najważniejszych wspomnieniach ze swoich młodych lat. Zwieńczeniem jej udziału w projekcie było poprowadzenie jednego z wydań programu u boku Ewy Drzyzgi i Krzysztofa Skórzyńskiego, co spotkało się z bardzo ciepłym przyjęciem.

Następnie bohaterem został Norbi. Wokalista również wrócił do rodzinnych stron i podzielił się wspomnieniami ze swojej młodości. Na zakończenie swojej przygody z projektem zadebiutował jako prowadzący „Dzień dobry wakacje”, tworząc duet z Dorotą Wellman. Jego występ od razu wywołał burzliwą dyskusję wśród internautów. Część widzów chwaliła go za swobodę i naturalność przed kamerą, inni z kolei uważali, że nie odnalazł się w roli gospodarza śniadaniówki. Jedno jest pewne – debiut Norbiego mocno podzielił widzów i stał się jednym z najgłośniej komentowanych momentów wakacyjnej odsłony programu.

W kolejnym tygodniu swoją historię opowiedział były reprezentant Polski Michał Pazdan. Piłkarz pokazał miejsca, które odegrały ważną rolę w jego życiu, a choć nie poprowadził całego wydania programu, pojawił się na antenie razem z synem. Wspólnie gotowali w studiu, pokazując widzom swoje mniej znane, rodzinne oblicze.

POLECAMY: Kto zostanie nowym partnerem Sandry Hajduk-Popińskiej w “Dzień dobry TVN”? Oto nasze typy [OKIEM REDAKCJI]

Ralph Kaminski w „Dzień dobry TVN”. Widzowie błyskawicznie go podsumowali

Od poniedziałku bohaterem wakacyjnego cyklu został Ralph Kaminski, który zabrał widzów do rodzinnego Jasła. Artysta opowiada o swoim dzieciństwie, pokazuje miejsca, do których wraca z sentymentem, oraz zdradza historie, których wielu jego fanów wcześniej nie miało okazji poznać. Odcinki z jego udziałem od początku wzbudzały ogromne zainteresowanie.

Prawdziwą niespodziankę przygotowano jednak na środę. Ralph Kaminski pojawił się w studiu nie jako gość, lecz jako współprowadzący całe wydanie „Dzień dobry TVN”. U boku Doroty Wellman od samego rana zarażał widzów energią, humorem i spontanicznością. Między prowadzącymi nie brakowało żartów, a ich swobodna atmosfera sprawiła, że wielu widzów z zainteresowaniem śledziło program do samego końca.

W mediach społecznościowych szybko pojawiły się liczne komentarze. Internauci chwalili Ralpha Kaminskiego za naturalność i poczucie humoru, pisząc między innymi:

„Świetny duet z Dorotą Wellman, oglądało się z przyjemnością”, „Kocham luza Ralpha”, „Mega mi się podoba”, „Człowiek orkiestra”, „Jesteście wspaniali”, „Dla Ralpha mogę oglądać”, „Super dobrana para”, „Ciekawy, interesujący i bardzo zdolny człowiek”, „Chcemy więcej Ralpha”, „Radzi sobie bardzo dobrze”, „Uwielbiam Ralpha”, „Duet wyśmienity” – komentowali widzowie w social mediach TVN.

Wszystko wskazuje na to, że „Kolonie letnie Dzień dobry TVN” jeszcze nie powiedziały ostatniego słowa. Redakcja zapowiedziała już kolejnych bohaterów projektu. W najbliższym czasie widzowie będą mogli wybrać się w sentymentalną podróż razem z braćmi Golec, którzy pokażą swoje rodzinne strony, podzielą się wspomnieniami z dzieciństwa i również pojawią się w specjalnych odsłonach programu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim ogłosił casting do teledysku. Wiemy, ile płaci i kogo szuka

Ralph Kaminski mógłby zastąpić Marcina Prokopa na stałe w “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Dorota Wellman i Ralph Kaminski (fot. screen Instagram Ralph Kaminski)
Dorota Wellman i Ralph Kaminski (fot. screen Instagram Stories “Dzień dobry TVN” – 22 lipca 2026
Dorota Wellman i Ralph Kaminski (fot. screen Instagram Stories “Dzień dobry TVN” – 22 lipca 2026
Dorota Wellman i Ralph Kaminski (fot. screen Instagram Stories “Dzień dobry TVN” – 22 lipca 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Kto zostanie nowym partnerem Sandry Hajduk-Popińskiej? Oto nasze typy

Opublikowano

w dniu

przez

Odejście Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” wywołało prawdziwe poruszenie wśród widzów. Choć stacja nie ogłosiła jeszcze, kto na stałe stanie u boku Sandry Hajduk-Popińskiej, postanowiliśmy przyjrzeć się najbardziej prawdopodobnym scenariuszom. To wyłącznie nasza redakcyjna analiza i medioznawcze spojrzenie na możliwe zmiany. Dowiedz się więcej!

Informacja o odejściu Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” błyskawicznie obiegła media i media społecznościowe. Dla wielu widzów była to jedna z największych telewizyjnych niespodzianek ostatnich miesięcy. Przez dwa lata prezenter tworzył z Sandrą Hajduk-Popińską jeden z najbardziej lubianych duetów śniadaniówki TVN, dlatego jego decyzja wywołała lawinę komentarzy.

Już podczas wydania programu z 25 czerwca poinformowano o nadchodzących zmianach w gronie prowadzących. Niedługo później sam Maciej Dowbor opublikował emocjonalny wpis, w którym podsumował swoją przygodę z programem i podziękował wszystkim współpracownikom oraz widzom.

Przez ostatnie 2 lata witałem Was słowami “Dzień Dobry TVN”. Dziś chcę powiedzieć “do zobaczenia…” . To był świetny i intensywny czas. Spełniłem swoje wielkie zawodowe marzenie, miałem możliwość pracowania w najlepszym morning show w Polsce, z topowymi fachowcami w branży. Mam nadzieję, że duet który stworzyliśmy z moją młodszą “siostrą”, Sandrą Hajduk, będziecie ciepło wspominać” – zaczął.

Szczególne słowa skierował również do swojej ekranowej partnerki. Nie ukrywał, że współpraca z Sandrą Hajduk-Popińską była jednym z najważniejszych zawodowych doświadczeń w jego karierze.

“Sandra Hajduk, jesteś najlepszą współprowadzącą jaką spotkałem na swojej 27 letniej zawodowej drodze (Maciej Rock, Piotr Gąsowski wybaczcie)” – czytamy.

Prezenter nie zapomniał również o szefowej stacji. W swoim wpisie podziękował Lidii Kazen za zaufanie i możliwość realizowania zawodowych ambicji w jednej z najpopularniejszych śniadaniówek w Polsce.

“Lidka Kazen, dzięki za zaufanie i odważną decyzję. Od pierwszego dnia w “DDTVN” czułem się jak u siebie. To Wasza zasługa Drodzy Widzowie oraz wsparcie całego dziendobrowego zespołu, który przyjął mnie, jakbym pracował w nim od zawsze. Nigdy tego nie zapomnę” – dodał.

Na razie nie wiadomo, kto ostatecznie zajmie miejsce Macieja Dowbora w porannym paśmie TVN. Pewne jest natomiast, że Sandra Hajduk-Popińska nie znika z programu. W zeszły czwartek dziennikarka poprowadziła wydanie razem z Krzysztofem Skórzyńskim, a w sobotę z Marcinem Sawickim. Jednak sama przyznała wcześniej, że podczas wakacji będzie pojawiać się u boku różnych prowadzących. Ma to związek z sezonem urlopowym i rotacjami w zespole.

Jak ustaliły Wirtualne Media, w wakacje w roli prowadzących epizodycznie pojawią się również reporterzy programu – Mateusz Hładki, Małgorzata Tomaszewska oraz wcześniej wspominany Marcin Sawicki. I właśnie tutaj pojawia się niezwykle interesujący wątek. Czy to wyłącznie wakacyjne zastępstwa, czy może okazja do sprawdzenia różnych konfiguracji prowadzących? Tego oczywiście nie wiadomo, ale trudno nie zauważyć, że stacja będzie miała okazję zobaczyć, jak poszczególne duety wypadają na antenie.

Przypomnijmy również, że od wielu miesięcy TVN zapowiadał pojawienie się piątej pary prowadzących. Ostatecznie zostali nią Izabella Krzan i Jan Pirowski, którzy oficjalnie dołączyli do grona gospodarzy programu. Nic więc nie wskazuje na to, aby stacja chciała zrezygnować z modelu pięciu duetów. Odejście Macieja Dowbora sprawia jedynie, że konieczne będzie znalezienie nowego partnera dla Sandry Hajduk-Popińskiej.

POLECAMY: Skolim ogłosił casting do teledysku. Wiemy, ile płaci i kogo szuka

Kto MÓGŁBY poprowadzić „Dzień dobry TVN” u boku Sandry Hajduk-Popińskiej? [OKIEM REDAKCJI]

Gdybyśmy mieli wskazać redakcyjne typy, ciekawą kandydaturą wydaje się wspomniany wyżej Marcin Sawicki. Od lat związany jest z redakcją „Dzień dobry TVN”, doskonale odnajduje się przed kamerą i zna specyfikę programu od podszewki. Nie bez powodu właśnie on znalazł się w gronie reporterów, którzy tego lata sprawdzą się także w roli prowadzących.

Interesującą opcją pozostaje również Mateusz Hładki. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych reporterów show-biznesowych w Polsce, cieszący się dużą sympatią widzów. Z drugiej strony prowadzi już autorski program „Mówię Wam” w TVN7, dlatego pojawia się pytanie, czy znalazłby przestrzeń na regularne prowadzenie śniadaniówki.

Jednym z kandydatów do roli prowadzącego mógłby być Bartek Jędrzejak. Od lat jest jednym z najbardziej lubianych pogodynków „Dzień dobry TVN”, a widzowie cenią go za poczucie humoru, błyskotliwość i ogromną swobodę przed kamerą. Jego charyzma oraz doświadczenie sprawiają, że bez problemu mógłby odnaleźć się również w roli gospodarza programu.

A może TVN postawi na nazwisko spoza obecnej ekipy? Naszym zdaniem ciekawie mógłby wypaść Mikołaj Roznerski. Popularny aktor od lat świetnie odnajduje się przed kamerą, prowadzi hitowy program „The Floor”, ma ogromną swobodę wypowiedzi i naturalny kontakt z ludźmi. To kandydatura, o której na razie mówi się niewiele, ale trudno odmówić jej potencjału.

Drugim zaskakującym pomysłem jest Robert Motyka. Kabareciarz, prezenter radiowy i telewizyjny oraz gospodarz reaktywowanego „Idź na całość” od dawna pokazuje, że doskonale odnajduje się w formatach rozrywkowych. Być może właśnie ktoś z takim doświadczeniem i poczuciem humoru byłby ciekawym uzupełnieniem porannego programu?

Oczywiście wszystkie te nazwiska to wyłącznie nasze redakcyjne typy i medioznawcze rozważania, a nie informacje pochodzące od TVN. Jedno wydaje się jednak pewne – znalezienie następcy Macieja Dowbora nie będzie łatwe. Historia „Dzień dobry TVN” wielokrotnie pokazywała jednak, że stacja potrafi zaskakiwać personalnymi decyzjami. Niewykluczone więc, że ostatecznie u boku Sandry Hajduk-Popińskiej stanie osoba, której dziś nie typuje niemal nikt. A jeśli coś można powiedzieć o twórcach śniadaniówki TVN, to jedno – lubią zaskakiwać swoich widzów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzysztof Ibisz zakpił z Michała Wiśniewskiego. Wszystko przez Mandarynę

Kto według Was mógłby poprowadzić “Dzień dobry TVN” u boku Sandry Hajduk-Popińskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Sandra Hajduk-Popińska, Maciej Dowbor (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Disocvery)
Anna Senkara, Sandra Hajduk-Popińska (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Disocvery)
Prowadzący “Dzień dobry TVN” (zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Disocvery)
Mikołaj Roznerski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Disocvery)
Mateusz Hładki (fot. Bartosz Krupa/zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Disocvery)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

casting

Skolim ogłosił casting do teledysku. Wiemy, ile płaci i kogo szuka

Opublikowano

w dniu

przez

Skolim przygotowuje kolejny muzyczny projekt i ponownie zrobiło się o nim głośno. Tym razem emocje wywołało nie tyle nowe nagranie, co treść castingu do teledysku, w którym pojawiło się kilka zaskakujących wymagań. Dowiedz się więcej!

Skolim, czyli Konrad Skolimowski, od kilku lat należy do grona najpopularniejszych wykonawców muzyki tanecznej w Polsce. Artysta, nazywany przez fanów „królem latino”, regularnie podbija listy przebojów, a jego teledyski i koncerty cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Mimo licznych biznesowych projektów nie zwalnia tempa i właśnie pracuje nad kolejną muzyczną premierą.

Wokalista zapowiedział nowy utwór zatytułowany „96”, który już wkrótce doczeka się teledysku. Z tej okazji Skolim opublikował w mediach społecznościowych ogłoszenie castingowe, informując, że poszukuje dwunastu kobiet do udziału w nagraniach.

Jak można było się spodziewać, informacja błyskawicznie obiegła internet. Fanki artysty od razu zaczęły dopytywać o szczegóły, a samo ogłoszenie wywołało wiele komentarzy. Nie jest tajemnicą, że w swoich klipach Skolim od lat stawia na energetyczny klimat, wakacyjne scenerie oraz efektowne układy taneczne z udziałem modelek.

Tym razem wokalista zaznaczył jednak, że zależy mu na różnorodności. Kandydatki powinny wyróżniać się uśmiechem, dobrą prezencją oraz swobodą przed kamerą. Jednocześnie w treści ogłoszenia znalazł się zapis, który szczególnie zwrócił uwagę internautów.

Artysta napisał wprost:

“kształty latino mile widziane” – czytamy w ogłoszeniu.

POLECAMY: Krzysztof Ibisz zakpił z Michała Wiśniewskiego. Wszystko przez Mandarynę

Skolim szuka kobiet do nowego klipu. Ile płaci?

W ogłoszeniu pojawiła się także informacja, że szczególnie mile widziane są kandydatki z województwa zachodniopomorskiego. Osoby zainteresowane udziałem w castingu powinny przesłać zdjęcie twarzy oraz całej sylwetki, które pozwolą ekipie produkcyjnej wybrać uczestniczki nagrań.

Dodatkową zachętą dla wielu kobiet może okazać się proponowane wynagrodzenie. Za jeden dzień pracy na planie teledysku można otrzymać 900 zł. To kwota wyraźnie wyższa od stawek, jakie zazwyczaj oferowane są statystom przy produkcjach filmowych czy serialowych, gdzie wynagrodzenie często wynosi około 200 zł za dzień zdjęciowy.

W ogłoszeniu znalazło się jeszcze jedno kryterium dotyczące uczestniczek castingu. Skolim poinformował, że poszukuje kobiet w wieku od 17 do 38 lat. Właśnie ten zapis, obok wzmianki o „kształtach latino”, stał się jednym z najczęściej komentowanych elementów całego ogłoszenia.

Nowy teledysk do utworu „96” zapowiada się jako kolejna produkcja utrzymana w charakterystycznym dla Skolima stylu. Biorąc pod uwagę popularność jego wcześniejszych klipów oraz ogromne zainteresowanie fanów, można spodziewać się, że również tym razem premiera odbije się szerokim echem w mediach społecznościowych. Jedno jest pewne – ogłoszenie castingu już teraz skutecznie podgrzało atmosferę wokół nowego projektu artysty.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Stacja paliw Skolima pod lupą? Rzecznik rządu zabrał głos

Chcielibyście wystąpić w teledysku Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Skolim (fot. screen Instagram Stories Skolim) – 21 lipca 2026 roku
Skolim (fot. TVP) – “Lato z Radiem i Telewizją Polską” z 11 lipca 2026 roku
Skolim (fot. TVP) – “Lato z Radiem i Telewizją Polską” z 11 lipca 2026 roku

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Krzysztof Ibisz zakpił z Michała Wiśniewskiego. Wszystko przez Mandarynę

Opublikowano

w dniu

przez

Powrót Michała Wiśniewskiego i Mandaryny wywołał lawinę komentarzy w mediach i wśród fanów. Tym razem na sprawę z przymrużeniem oka zareagował Krzysztof Ibisz, a jego nagranie błyskawicznie obiegło sieć. Dowiedz się więcej i zobacz wideo!

Od kilku dni Michał Wiśniewski ponownie znajduje się w centrum zainteresowania mediów. Lider zespołu Ich Troje jest obecnie w trakcie rozwodu ze swoją piątą żoną, Polą Wiśniewską, a jego życie uczuciowe ponownie stało się jednym z najgorętszych tematów polskiego show-biznesu. Wszystko za sprawą niespodziewanego powrotu do Mandaryny, czyli jego drugiej żony i matki dwojga jego dzieci.

W ubiegły weekend Michał Wiśniewski postanowił zakończyć spekulacje i opublikował w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie. Wokalista potwierdził, że ponownie związał się z Mandaryną, rozwiewając tym samym krążące od dłuższego czasu plotki na temat ich relacji.

“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.

Na zakończenie Michał Wiśniewski odniósł się do historii swojej relacji z Mandaryną i zasugerował, że wieloletnia przerwa mogła pozwolić im spojrzeć na wspólną przyszłość z zupełnie innej perspektywy.

“Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej? Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, bo my to po prostu zrobimy. W życiu chodzi o to, by być szczęśliwym, czego Poli również życzę” – mówił w niedzielę.

POLECAMY: Doda znów na celowniku prokuratury? Chodzi o głośną sprawę

Krzysztof Ibisz ZAŻARTOWAŁ z Michała Wiśniewskiego

Wyznanie muzyka nie umknęło również innym gwiazdom. Do całej sytuacji z dużym dystansem postanowił podejść Krzysztof Ibisz, który opublikował w mediach społecznościowych humorystyczne nagranie nawiązujące do najgłośniejszego tematu ostatnich dni.

Na filmie widać prowadzącego „Taniec z gwiazdami”, który podczas rozmowy telefonicznej robi zaskoczone miny. W tle słychać fragmenty wypowiedzi Michała Wiśniewskiego dotyczące powrotu do Mandaryny oraz zarzutów związanych ze zdradą. Całość została utrzymana w żartobliwym tonie.

Na nagraniu pojawił się również wymowny podpis:

“Pov: dawno nie widziałeś się z Michałem i dzwoni zrobić ci life update [z ang. — aktualizację życia]” – czytamy.

Krzysztof Ibisz nie poprzestał jednak na samym filmiku. W opisie nagrania dodał krótki komentarz, który szybko zwrócił uwagę internautów.

“Michał Wiśniewski to zawsze potrafi zaskoczyć… i dobrze!” – wtrącił gospodarz “Halo tu Polsat”.

Nagranie błyskawicznie zdobyło popularność w mediach społecznościowych i wywołało lawinę reakcji fanów. Wielu internautów doceniło poczucie humoru Krzysztofa Ibisza, podkreślając, że cała sytuacja została przedstawiona z dużym dystansem.

Jedno jest pewne – historia Michała Wiśniewskiego i Mandaryny wciąż budzi ogromne emocje, a każda kolejna informacja dotycząca ich relacji natychmiast staje się jednym z najgorętszych tematów polskiego show-biznesu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maria Prokop NOWĄ gwiazdą Polsatu. Wiadomo, jaką rolę dostała

Jesteście zaskoczeni powrotem Mandaryny do Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Krzysztof Ibisz (fot. screen Instagram Krzysztof Ibisz)
Mandaryna i Michał Wiśniewski (fot. screen YouTube Telewizja Polska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością