Śledź nas

news

Tyle pieniędzy zebrali Bedoes i Łatwogang dla Fundacji Cancer Fighters. Dużo?

Opublikowano

w dniu

To, co zaczęło się jako niepozorny internetowy stream, przerodziło się w wydarzenie bez precedensu. Dziś poznaliśmy oficjalny wynik zbiórki, który przeszedł do historii polskiego internetu i pokazał siłę wspólnego działania tysięcy ludzi. Dowiedz się więcej, ile udało się finalnie uzbierać!

Kwietniowy, dziewięciodniowy stream Łatwoganga już dawno został określony jako jedno z największych wydarzeń w historii polskiego internetu. Początkowo cała akcja wydawała się stosunkowo prosta – influencer zapowiedział, że przez wiele dni będzie słuchał utworu Bedoesa „Diss na raka”, jednocześnie prowadząc zbiórkę pieniędzy dla dzieci walczących z chorobami nowotworowymi. Nikt nie przypuszczał jednak, że inicjatywa osiągnie tak ogromną skalę.

Na początku cel zbiórki wynosił 500 tysięcy złotych. Choć już wtedy kwota wydawała się imponująca, z każdą kolejną godziną transmisji licznik wpłat zaczął rosnąć w błyskawicznym tempie. Do akcji dołączali kolejni internauci, streamerzy, influencerzy, twórcy internetowi i celebryci, a zainteresowanie wydarzeniem rosło praktycznie z minuty na minutę.

W kulminacyjnym momencie transmisję oglądało jednocześnie ponad milion osób. W mediach społecznościowych internauci pisali, że cała akcja przypomina „najlepszy serial na żywo”, którego scenariusza nie sposób przewidzieć. Każdy nowy gość, każda licytacja i każda kolejna wpłata natychmiast stawały się viralem.

Ogromny wpływ na sukces przedsięwzięcia miały znane nazwiska, które pojawiły się podczas streamu. W mieszkaniu Łatwoganga gościli między innymi Friz, Wersow, Agata Kulesza, Kasia Nosowska, Maciej Musiał, Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Karolak, Grzegorz Hyży, Oskar Cyms, Dawid Kwiatkowski, sanah, Natalia Szroeder oraz Krzysztof Stanowski. Ich obecność dodatkowo napędzała zainteresowanie akcją.

Celebryci nie tylko odwiedzali transmisję, ale również aktywnie angażowali się w promocję zbiórki. Udostępniali linki do wpłat, publikowali relacje w mediach społecznościowych i zachęcali swoich fanów do wsparcia. Dzięki temu wydarzenie bardzo szybko wykroczyło poza świat internetu i stało się ogólnopolskim fenomenem, o którym mówiły również tradycyjne media.

POLECAMY: CASTING: Polsat szykuje NOWY program. To konkurencja dla „Nasz nowy dom”?

Niewiarygodny wynik! Bedoes i Łatwogang zebrali fortunę dla Fundacji Cancer Fighters

Teraz poznaliśmy oficjalny finał tej niezwykłej akcji. Fundacja Cancer Fighters poinformowała, że od kwietnia darczyńcy przekazali na zbiórkę 292 738 293,05 zł. To wynik, który przeszedł do historii i – jak podkreśla fundacja – jest rekordową zbiórką w historii polskiego internetu.

„Na końcowy wynik złożyły się wpłaty przekazane przez darczyńców, wpływy z licytacji, wydarzeń charytatywnych oraz inicjatyw partnerów i twórców, którzy dołączyli do akcji”- wyjaśnia Fundacja Cancer Fighters. 

O rekordowym wyniku fundacja poinformowała również w mediach społecznościowych. W opublikowanym nagraniu to właśnie podopieczni Cancer Fighters osobiście ogłosili końcową kwotę, dziękując wszystkim, którzy zaangażowali się w akcję. Film błyskawicznie obiegł internet i spotkał się z ogromnym odzewem internautów.

„Nie marnujemy ani sekundy – już teraz środki zmieniamy w realne działania. Codziennie pracujemy, żeby zamienić każdą Waszą złotówkę na sprzęt, leki i realną pomoc na oddziałach onkologicznych w całej Polsce, o wszystkim będziemy Was na bieżąco informowali i pokazywali, gdzie trafia wsparcie” – czytamy w opisie filmu.

Historia akcji „Diss na raka” pokazuje, jak ogromną siłę może mieć internet, kiedy łączy ludzi wokół wspólnego celu. To, co miało być dziewięciodniowym streamem jednego influencera, przerodziło się w największą internetową akcję charytatywną w historii Polski. Rekordowa kwota niemal 293 milionów złotych nie jest jedynie imponującą liczbą – to przede wszystkim realna szansa na zakup sprzętu, leków i wsparcie dzieci walczących z nowotworami w całym kraju.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kolejna gwiazda REZYGNUJE z udziału w „Tańcu z Gwiazdami”

Podobała Wam się akcja Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Bedoes i Łatwogang (fot. screen Instagram Bedoes)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Maria Sadowska GRAŁA do KOTLETA? “Zawsze robiłam SHOW!”

Opublikowano

w dniu

przez

Maria Sadowska GRAŁA do KOTLETA! “Zawsze robiłam SHOW!” – tym razem śpiewała w „Czerwonym Wieprzu”

Z Marią Sadowską udało się nam porozmawiać podczas 20-urodzin ikonicznej, warszawskiej restauracji “Czerwony Wieprz”.

fot. Piotr Podlewski/AKPA

POLECAMY: „Taniec z Gwiazdami” bez Sykut-Jeżyny i Ibisza? Te wieści mogą zaskoczyć

Kontynuuj czytanie

news

Patryk VEGA schudł 22 kg na diecie SZOK! Tak WALCZY Z GŁODEM w “Czerwonym Wieprzu”!

Opublikowano

w dniu

przez

Patryk VEGA schudł 22 kg na diecie SZOK! Tak WALCZY Z GŁODEM w “Czerwonym Wieprzu”!

Z Patrykiem Vegą udało się nam porozmawiać podczas 20-urodzin ikonicznej, warszawskiej restauracji “Czerwony Wieprz”.

POLECAMY: To może być koniec ich przygody w „TzG”? „Nie dam rady tańczyć” [KULISY]

Kontynuuj czytanie

news

Izabella Krzan niczym nimfa wyłania się z wody. Fani już komentują

Opublikowano

w dniu

przez

Izabella Krzan po raz kolejny przyciągnęła uwagę internautów. Gwiazda, która od kilku miesięcy rozwija swoją karierę w TVN, tym razem zachwyciła obserwatorów kadrami z wypoczynku w malowniczej, morskiej scenerii. Fani szybko zwrócili uwagę na jej sylwetkę. Dowiedz się więcej!

Izabella Krzan od kilku miesięcy jest jedną z twarzy programu „Dzień Dobry TVN”. Od około trzech miesięcy współprowadzi poranny format razem z Janem Pirowskim, a jej telewizyjna kariera nabrała w ostatnim czasie tempa. Prezenterka nie ogranicza się jednak wyłącznie do śniadaniówki i pojawia się także przy innych projektach stacji.

Jednym z nich jest „Azja Express”, który również prowadzi Izabella Krzan. Gwiazda doskonale odnalazła się w formacie wymagającym od prowadzącego energii, swobody i kontaktu z uczestnikami. Jej aktywność zawodowa sprawia, że widzowie coraz częściej mogą oglądać ją na antenie w różnych rolach.

Poza pracą przed kamerami Izabella Krzan chętnie pokazuje również fragmenty swojego życia w mediach społecznościowych. Prezenterka regularnie publikuje zdjęcia i nagrania, dzięki którym jej obserwatorzy mogą zobaczyć nie tylko telewizyjne kulisy, ale także bardziej prywatne momenty.

POLECAMY: To może być koniec ich przygody w „TzG”? „Nie dam rady tańczyć” [KULISY]

Izabella Krzan niczym bogini wyłania się z wody. Zachwycające kadry

Tym razem uwagę przyciągnęły kadry wykonane podczas wypoczynku. Izabella Krzan zaprezentowała się w wyjątkowo malowniczej, morskiej scenerii. Na opublikowanych ujęciach gwiazda spaceruje w przejrzystej, turkusowej wodzie, a w tle widać jasne skały oraz zakotwiczone łodzie.

Prezenterka postawiła na wakacyjny, naturalny look. Izabella Krzan miała na sobie dwuczęściowy, mieniący się srebrzyście strój kąpielowy o kroju bikini, który podkreślał jej smukłą sylwetkę. Całość uzupełniła eleganckimi okularami przeciwsłonecznymi oraz efektownym naszyjnikiem z krzyżykiem.

Nie zabrakło również naturalnych elementów stylizacji. Rozwiane przez wiatr włosy i słoneczna, morska sceneria stworzyły bardzo wakacyjny klimat. Na zdjęciach Izabella Krzan prezentuje się swobodnie i z dużym luzem, co szybko zostało zauważone przez jej obserwatorów.

Pod publikacją niemal od razu mogły pojawić się komentarze dotyczące wyglądu prezenterki. Fani chętnie komplementują jej formę i wakacyjny styl.

Wśród komentarzy można znaleźć między innymi: „Piękna i zmysłowa”, „Cudownie wyglądasz”, „Modeleczka”, „Słodki jeżu w malinach….. ten poziom zajebistości jest jeszcze legalny?”, „Figura marzenie” czy „Zazdroszczę”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ida Nowakowska jako Cher w „TTBZ ”. Reakcja Gąsowskiego może zaskoczyć [WIDEO]

Lubicie Izę Krzan? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Izabella Krzan (fot. screen Instagram Izabella Krzan)
Izabella Krzan (fot. screen Instagram Izabella Krzan)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Krzysztof Cugowski zdradził wysokość emerytury. Na koncertach zarabia krocie

Opublikowano

w dniu

przez

Krzysztof Cugowski nie ukrywa, że jego emerytura nie należy do wysokich. Były lider Budki Suflera otrzymuje co miesiąc około 1700 zł, ale nie zamierza z tego powodu rezygnować ze sceny. Artysta wciąż regularnie koncertuje, a za jeden występ ma otrzymywać około 80 tys. zł.

Krzysztof Cugowski od lat pozostaje aktywny zawodowo. Choć w 2014 roku rozstał się z Budką Suflera, nie zakończył muzycznej kariery. Nadal występuje przed publicznością, tym razem z zespołem określanym jako Zespół Mistrzów. Jego koncerty odbywają się w ramach trasy „Wiek to tylko liczba”.

Muzyk ma już 76 lat, jednak wciąż nie myśli o przejściu na artystyczną emeryturę. Jak sam podkreśla, dopóki pozwala mu na to zdrowie, zamierza śpiewać. Niewysokie świadczenie z ZUS-u nie jest dla niego powodem do narzekania, ponieważ główne dochody zapewnia mu działalność koncertowa.

POLECAMY: Budka Suflera ma nowego wokalistę. Cugowski oburzony: Demolowanie legendy

Krzysztof Cugowski dostaje 1700 zł emerytury

Krzysztof Cugowski nie ukrywa, że wysokość jego emerytury może zaskakiwać. Były lider Budki Suflera co miesiąc otrzymuje około 1700 zł. Artysta tłumaczył, że na wysokość świadczenia wpływ miała jego kariera rozpoczęta jeszcze w czasach PRL-u. W tamtym okresie zasady odprowadzania składek wyglądały inaczej niż obecnie, co dziś przekłada się na wysokość jego emerytalnych wpływów. Muzyk nie przedstawia jednak swojej sytuacji jako powodu do narzekania. Wręcz przeciwnie, podkreśla, że nie zamierza skupiać się na kwocie przelewanej przez ZUS. Krzysztof Cugowski wciąż jest aktywny zawodowo, regularnie pojawia się na scenie i czerpie dochody z koncertów. To właśnie dalsza praca pozwala mu zachować finansową niezależność.

W rozmowie z „Faktem” artysta zaznaczył, że dopóki zdrowie mu na to pozwala, nie zamierza rezygnować ze śpiewania. Nie ukrywa, że muzyka nadal jest dla niego nie tylko źródłem utrzymania, ale przede wszystkim ważną częścią życia.

Mam jednak tyle, ile mam, i dopóki dopisuje mi zdrowie i pracuję, wysokość tej emerytury w ogóle mnie nie interesuje. Mam z czego żyć i zgrzeszyłbym, gdybym miał pretensje. Zamierzam śpiewać do śmierci — powiedział „Faktowi”.


Dla niego znacznie większe znaczenie ma możliwość dalszego wykonywania zawodu. Dzięki koncertom pozostaje aktywny, spotyka się z publicznością i nadal może zarabiać na swojej wieloletniej pasji. Choć kwota 1700 zł miesięcznie nie jest wysoka, piosenkarz nie sprawia wrażenia osoby, która zamierza z tego powodu ograniczyć swoją działalność. Jego podejście jest jasne: skoro nadal może pracować i ma zaplanowane występy, wysokość emerytury nie stanowi dla niego najważniejszego problemu.

POLECAMY: Krzysztof Cugowski: “Pewien jołop to w taką opinię wykuł…” O czym mówi wokalista “Budki Suflera”?

Tyle Krzysztof Cugowski może zarobić do końca roku

Choć emerytura Krzysztofa Cugowskiego nie należy do wysokich, artysta wciąż pozostaje aktywny zawodowo. Były lider Budki Suflera regularnie pojawia się na scenie i koncertuje z zespołem Mistrzów. Według informacji „Faktu” za jeden występ może otrzymywać około 80 tys. zł. Trzeba jednak pamiętać, że jest to kwota dotycząca całego koncertowego wynagrodzenia, a niekoniecznie pieniędzy, które trafiają bezpośrednio do kieszeni muzyka. Z takiej stawki trzeba bowiem pokryć między innymi koszty organizacyjne, techniczne oraz wynagrodzenia współpracowników.Z zapowiedzi koncertowych wynika, że Krzysztof Cugowski ma jeszcze przed sobą kilkanaście występów. „Fakt” informował o 18 zaplanowanych koncertach, co przy podanej stawce dawałoby łącznie około 1,4 mln zł przychodu brutto. To jedynie szacunkowe wyliczenie, ponieważ ostateczna kwota może zależeć od warunków poszczególnych umów, kosztów tras oraz liczby osób zaangażowanych w realizację wydarzeń.

Sam wokalista nie ukrywa, że mimo upływu lat nie zamierza rezygnować ze śpiewania. W rozmowie z „Faktem” podkreślił, że najważniejsze pozostają dla niego zdrowie, możliwość pracy oraz kontakt z publicznością. Jak zaznaczył:

Mam jednak tyle, ile mam, i dopóki dopisuje mi zdrowie i pracuję, wysokość tej emerytury w ogóle mnie nie interesuje. Mam z czego żyć i zgrzeszyłbym, gdybym miał pretensje. Zamierzam śpiewać do śmierci.

Artysta konsekwentnie pokazuje więc, że emerytura jest dla niego jedynie dodatkiem, a nie głównym źródłem utrzymania. Największe znaczenie ma nadal działalność artystyczna, koncerty i wieloletnia więź z publicznością. Jego przykład pokazuje również, że dla doświadczonych muzyków scena może pozostać ważną częścią życia zawodowego nawet wiele lat po rozpoczęciu kariery.

POLECAMY: Znane gwiazdy podczas Wielkiego Kolędowania z Polsatem: Górniak, Rodowicz, Hyży, Żugaj, Cugowski – zajrzyj za kulisy wydarzenia

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością