news
Zmarła Magda Żuk była osobą do towarzystwa? “Aktorki, celebryci” są – “mam na to…”
Nie milknął echa śmierci w Egipcie Magdaleny Żuk. Nowe światło na sprawę rzucili detektywi Lampart Group SA.
Polecamy: PARA HOMOSEKSUALNA W TAŃCU Z GWIAZDAMI? “ALE TO BYŁBY SZTOS!”
Z oświadczenia agencji wynika, że 27-letnia Polka poleciała do Egiptu jako dziewczyna do towarzystwa, nie wiedząc jednak, że jednym z jej zadań będzie świadczenie usług seksualnych. Do wyjazdu Magdę namówić miał mężczyzna, z którym łączyła ją silna więź emocjonalna. Nie wyjawiła najbliższym prawdziwego celu podróży, mówiąc o kupionej jako niespodzianka wycieczce, w którą ostatecznie poleciała sama.
Jak informuje TagTheSponsor, tego typu oferty składane są również dla grupy instagramowych modelek. Do ubicia interesu dochodzi błyskawicznie i niemal bez zastrzeżeń. Przedmiotem negocjacji jest grupa 11 modelek robiących karierę na Instagramie. Większość z nich to Polki, niektóre z dziewczyn są znane także poza siecią: bywają na ściankach i pokazują się na salonach.
Osoby w danych środowisku wiedzą, o kogo chodzi. Niektóre są aktorkami, a niektóre celebrytkami. To samo można powiedzieć o panach, którzy wyjeżdżają za granicę i dorabiają na życie. Mam na to wyj….e! Ci ludzie zarabiają tak, jak chcą i nie stanowi to dla mnie żadnej przeszkody w rozmowach z nimi – komentuje Ian Rooth.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: ZOBACZ RELACJE Z KONCERTU ATMASFERA! MARTYNIUK, AKCENT, BOYS, PIĘKNI I MŁODZI… [VIDEO]
news
Premier Marcinkiewicz UDERZA w Prezydenta: „Nawrocki ĆPA”. Prosty szantaż obcych służb?
Sprawa rzekomego zasłabnięcia Karola Nawrockiego podczas kampanii wyborczej ponownie wróciła na pierwsze strony mediów. Tym razem za sprawą głośnej wypowiedzi byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza, który na antenie TVP Info zasugerował własną interpretację wydarzeń. Jego słowa błyskawicznie wywołały ogromne poruszenie. Dowiedz się więcej!
Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że temat nagłego pogorszenia stanu zdrowia Karola Nawrockiego podczas kampanii wyborczej definitywnie ucichł. Wszystko zmieniło się po publikacji książki „Skąd się wziął Nawrocki”, w której prezydent szczegółowo opisał dramatyczne wydarzenia z Ząbkowic Śląskich.
Karol Nawrocki wspomina, że tuż po jednym z wyborczych wystąpień nagle poczuł się bardzo źle. Jak relacjonował, osłabienie pojawiło się błyskawicznie i było na tyle silne, że z trudem utrzymywał się na nogach.
“To było może pięćdziesiąt metrów od miejsca wystąpienia. Kończę mówić i nagle czuję, że dzieje się ze mną coś bardzo złego. Nagłe osłabienie, jakbym dostał konkretny cios w szczękę. Jakby nagle ktoś wyłączył mi organizm” – wyjawił prezydent w książce „Skąd się wziął Nawrocki”
Mimo złego samopoczucia prezydent próbował jeszcze kontynuować zaplanowane obowiązki. Poprosił swojego współpracownika Jarosława Dębowskiego o wodę, jednak jego stan miał się gwałtownie pogarszać.
“On patrzy na mnie i mówi: „Szefie, co się z tobą dzieje?”. Ja mówię: „Nie wiem, ale bardzo źle się czuję. Coś bardzo złego się ze mną stało”. Jeszcze macham ludziom, jeszcze próbuję normalnie funkcjonować, ale już wiem, że jest źle. Mówię: „Szybko zaprowadź mnie do autokaru i od razu mnie połóż na podłodze” – kontynuował Nawrocki w książce.
Według relacji Karola Nawrockiego, później doszło do kolejnych niepokojących objawów. Opowiadał, że wymiotował, tracił siły, a w pewnym momencie nawet stracił przytomność. Opisana historia odbiła się szerokim echem i wywołała wiele komentarzy.
POLECAMY: Michał Szpak i Kuba Badach naprawdę są skłóceni? Padły jednoznaczne słowa
Burza po wypowiedzi Marcinkiewicza. Padły sugestie dotyczące uzależnienia Karola Nawrockiego [WIDEO]
Teraz sprawa ponownie wróciła do debaty publicznej po występie byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza w TVP Info. Polityk przedstawił własną interpretację tamtych wydarzeń, formułując bardzo poważne zarzuty pod adresem prezydenta. Nie przedstawił jednak dowodów na poparcie swoich twierdzeń.
“Jak mieszkałem w dużym akademiku 140 lat temu na studiach we Wrocławiu w „Słowiance” no to oczywiście byli tam narkomani. Ja wiem, jak wygląda człowiek po przedawkowaniu” – powiedział Marcinkiewicz.
Po czym zasugerował, że jego zdaniem Karol Nawrocki jest od czegoś uzależniony. Jednocześnie zaznaczył, że „nie mówi, że narkotyki”.
“No tak, no przecież Nawrocki ćpa. Znaczy, ja nie mówię, że narkotyki, no coś bierze, jest uzależniony od jakiejś dawki, którą musi przyjmować częściej niż co godzinę” – wyjaśnił na antenie TVP Info.
Były premier kontynuował swoją wypowiedź, przedstawiając kolejne przypuszczenia.
“Ja nie chcę mówić co, to tu przepraszam. Ale jest uzależniony, no nie ulega wątpliwości. Nie wiemy, co tam jest . To jest oczywiste, że człowiek może przedawkować, także nikotynę. To mogło się wydarzyć. To nie jest dla Polski dobre, bo proszę sobie wyobrazić taką sytuację, że na przykład jest jakiś napad i władze Polski muszą się schronić w schronach” – powiedział.
Na zakończenie swojej wypowiedzi Kazimierz Marcinkiewicz stwierdził jeszcze:
[…] On będzie podejmował strategiczne dla polskiego państwa decyzje, nie mając możliwości zaspokojenia swojego nałogu” – kontynuował.
Słowa Kazimierza Marcinkiewicza natychmiast wywołały falę komentarzy i gorącą dyskusję w mediach oraz internecie. Na ten moment nie przedstawiono publicznie dowodów potwierdzających jego sugestie, a wypowiedź byłego premiera pozostaje jego opinią. Nie wiadomo również, czy do sprawy odniesie się Karol Nawrocki lub jego współpracownicy. Jedno jest jednak pewne – temat ponownie rozgrzał opinię publiczną i w najbliższych dniach może doczekać się dalszego ciągu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat ujawnił NOWĄ parę „Tańca z Gwiazdami”. Mają szansę na wygraną?
Jesteście zaskoczeni słowami Marcinkiewicza? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



news
Michał Szpak i Kuba Badach naprawdę są skłóceni? Padły jednoznaczne słowa
Od miesięcy widzowie zastanawiali się, czy uszczypliwości między Kubą Badachem a Michałem Szpakiem w „The Voice of Poland” są tylko elementem telewizyjnego show, czy świadczą o prawdziwym konflikcie. Teraz jeden z trenerów postanowił zabrać głos i zdradził, jak naprawdę wyglądają ich relacje poza kamerami. Dowiedz się więcej!
Jeszcze tylko kilka tygodni dzieli widzów od premiery 17. edycji „The Voice of Poland”. Muzyczne show ponownie zgromadzi przed telewizorami tysiące fanów, którzy oprócz utalentowanych uczestników z uwagą śledzą także relacje pomiędzy trenerami.
W nadchodzącym sezonie w czerwonych fotelach ponownie zasiądą Kuba Badach, Michał Szpak, Tomson i Baron oraz Anna Karwan. Do tego grona po raz pierwszy dołączy Edyta Bartosiewicz, która przejmie miejsce po Margaret i zadebiutuje w roli trenerki.
Jednym z najgłośniej komentowanych duetów poprzedniej edycji byli właśnie Kuba Badach i Michał Szpak. Ich słowne potyczki, ironiczne komentarze i wzajemne docinki sprawiały, że wielu widzów zaczęło zastanawiać się, czy poza planem programu również dochodzi między nimi do spięć.
POLECAMY: Polsat ujawnił NOWĄ parę „Tańca z Gwiazdami”. Mają szansę na wygraną?
Kuba Badach NIE LUBI SIĘ z Michałem Szpakiem?
W rozmowie z serwisem Party Kuba Badach postanowił odnieść się do tych spekulacji. Muzyk przyznał, że ich ekranowe sprzeczki są świadomym elementem programu i wynikają z wzajemnej sympatii, a nie niechęci.
“To jest bardzo fajny element rozgrywki i zabawy, bo on mi lubi docinać, ja lubię się odgryzać. Fajnie jest w taki złośliwy sposób czasami się z kimś nie zgodzić, bo to też daje podstawy do jakiejś konstruktywnej wymiany argumentów. To nie są rzeczy agresywne, tam zawsze gdzieś w podstawie jest spora doza sympatii, lubimy się ścierać, lubimy się mierzyć właśnie na swoje spostrzeżenia dotyczące jakości tego, co słyszymy, co nam proponują uczestnicy “The Voice of Poland”. I wydaje mi się, że tego typu momenty też bardzo korzystnie wpływają na taki wzrost koncentracji u wszystkich” – wyjaśnił Kuba Badach.
Podczas rozmowy padło również pytanie o to, jak wyglądają ich kontakty po zakończeniu nagrań. Czy dwaj trenerzy potrafiliby spędzić razem czas z dala od telewizyjnych kamer?
Odpowiedź Kuby Badacha nie pozostawiła miejsca na domysły.
“Oczywiście, bo my z Michałem znamy się już od kilku ładnych lat. Spotkaliśmy się przy okazji różnych tras koncertowych. I mimo że zajmujemy się innymi gatunkami muzyki, mamy inną publiczność, inny wizerunek sceniczny, inne rzeczy proponujemy artystycznie, no to wydaje mi się, że u artystów jest jakiś rodzaj takiego instynktownego wyczuwania się nawzajem i takiego szacunku wręcz” – dodał Kuba Badach na planie “The Voice of Poland”.
Wypowiedź muzyka pokazuje, że telewizyjna rywalizacja jest przede wszystkim częścią widowiska. Choć podczas nagrań często prezentują odmienne opinie i nie szczędzą sobie uszczypliwości, prywatnie darzą się szacunkiem i od lat utrzymują dobre relacje.
Przed fanami programu kolejna edycja pełna muzycznych emocji. Pierwszy odcinek 17. sezonu „The Voice of Poland” zostanie wyemitowany 12 września o godz. 20:30 w TVP2. Jedną z największych nowości będzie debiut Edyty Bartosiewicz, która po raz pierwszy zasiądzie w fotelu trenerki.
Jeśli zapowiedzi się sprawdzą, nowy sezon przyniesie nie tylko świetne występy uczestników, ale również kolejne błyskotliwe wymiany zdań między trenerami. A wszystko wskazuje na to, że duet Kuby Badacha i Michała Szpaka ponownie będzie jednym z najmocniejszych punktów programu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rewolucja w „Hotelu Paradise”. Widzowie będą zaskoczeni. Kiedy premiera?
Lubicie oglądać “The Voice of Poland”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Rewolucja w „Hotelu Paradise”. Widzowie będą zaskoczeni. Kiedy premiera?
Nowy sezon „Hotelu Paradise” przyniesie zmiany, jakich widzowie jeszcze nie oglądali. Po przerwie macierzyńskiej do programu wraca Klaudia El Dursi, jednak nie poprowadzi całej edycji. TVN właśnie odsłonił wszystkie karty i zapowiedział prawdziwą rewolucję. Dowiedz się więcej już teraz!
Po kilku miesiącach przerwy spowodowanej urlopem macierzyńskim Klaudia El Dursi ponownie pojawi się w roli prowadzącej „Hotel Paradise”. Dla wielu fanów programu to długo wyczekiwany powrót, jednak tym razem jej obecność będzie miała wyjątkowy charakter.
Już wcześniej było wiadomo, że w czasie nieobecności Klaudii El Dursi obowiązki gospodyni programu przejęła Edyta Zając. Teraz TVN oficjalnie potwierdził, że obie prezenterki pojawią się w 13. sezonie reality show, dzieląc się rolą prowadzącej.
W pierwszej części nowej edycji uczestnikom ponownie towarzyszyć będzie Klaudia El Dursi, która po przerwie wróci do rajskiej willi w Tajlandii. Następnie w spektakularny sposób przekaże prowadzenie Edycie Zając, która od drugiej połowy sezonu na stałe przejmie stery programu.
Jesienna odsłona „Hotelu Paradise” ponownie została zrealizowana w malowniczej Tajlandii. Produkcja zapowiada jednak zupełnie nowy element gry, który ma całkowicie odmienić przebieg rywalizacji.
POLECAMY: newsCo dalej z Ewą Wachowicz w Polsacie? Prezenterka odsłoniła nowe kulisy
Rewolucja w nowym sezonie “Hotelu Paradise”
Największą nowością będzie Rajskie Tableau – tajemnicza plansza składająca się z trzynastu kart. To właśnie ona stanie się osią całego sezonu, a każde Rajskie Rozdanie zyska zupełnie nowe znaczenie.
Każda karta będzie skrywała własną tajemnicę. Jedne zapewnią uczestnikom wyjątkowe przywileje, inne wywołają nieoczekiwane zwroty akcji, a kolejne całkowicie pokrzyżują dotychczasowe strategie mieszkańców rajskiej willi. Nad wszystkim czuwać będzie trzynasta karta, która – jak zapowiada produkcja – pozostanie największą zagadką sezonu.
Twórcy nie rezygnują jednak z elementów, które od lat uwielbiają widzowie. Do programu powróci Rajska Wyrocznia, dzięki której uczestnicy będą mogli uzyskać odpowiedź na nurtujące ich pytania. Nie zabraknie również Pandory, Rajskiego Rewanżu oraz emocjonujących pojedynków decydujących o pozostaniu w grze.
Produkcja zapowiada, że będzie to najbardziej dynamiczna edycja w historii programu. Widzowie zobaczą rekordową liczbę gier, randek oraz nieprzewidzianych zwrotów akcji. Na finalistów ponownie będzie czekać Ścieżka Lojalności, w której stawką będzie aż 200 tysięcy złotych. Co więcej, uczestnicy otrzymają także szanse na zdobycie dodatkowych nagród finansowych jeszcze w trakcie trwania programu.
Nie zabraknie również Pana Lektora, którego charakterystyczne komentarze od lat są jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów „Hotelu Paradise”. Jego ironiczne uwagi ponownie będą towarzyszyć wszystkim romansom, konfliktom i zaskakującym decyzjom mieszkańców rajskiej willi.
Premiera 13. sezonu odbędzie się 29 i 30 sierpnia o godz. 20:55. Wyjątkowo dwa pierwsze odcinki zostaną pokazane nie tylko w TVN7, ale również na głównej antenie TVN. Następnie program będzie emitowany od poniedziałku do czwartku o godz. 20:00 w TVN7, a wszystkie odcinki trafią także do serwisów HBO Max oraz Player.pl. Wszystko wskazuje na to, że nadchodząca edycja będzie jedną z najbardziej zaskakujących w historii formatu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dramatyczne sceny na koncercie Roxie Węgiel: „Dostałam zawału”. Co się stało?
Edyta Zając czy Klaudia El Dursi – którą prowadzącą bardziej lubicie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Co dalej z Ewą Wachowicz w Polsacie? Prezenterka odsłoniła nowe kulisy
Ewa Wachowicz oficjalnie zakończyła swoją przygodę z „Halo tu Polsat”. Choć dla wielu widzów jej odejście było ogromnym zaskoczeniem, prezenterka nie zamierza zwalniać tempa. Wiadomo już, jakie projekty będzie realizować po rozstaniu ze śniadaniówką. Dowiedz się więcej!
Kilka dni temu potwierdziły się medialne doniesienia dotyczące przyszłości Ewy Wachowicz. Miss Polonia 1992 nie będzie już prowadziła programu „Halo tu Polsat” u boku Krzysztofa Ibisza. Informacja błyskawicznie wywołała falę komentarzy wśród widzów, którzy przez ostatni rok zdążyli przyzwyczaić się do tego telewizyjnego duetu.
W rozmowie z Pudelkiem prezenterka przyznała, że decyzja o zakończeniu jej udziału w śniadaniówce należała do władz stacji. Nie chciała jednak szerzej komentować kulis rozstania.
„Sprawy programowe należą do stacji” – ucięła krótko.
Nieco więcej Ewa Wachowicz zdradziła w rozmowie z Plejadą, gdzie podsumowała swoją dwuletnią przygodę z programem. Jak podkreśliła, jest wdzięczna za możliwość współtworzenia formatu od pierwszego dnia jego istnienia.
„Jeżeli chodzi o „Halo, tu Polsat” to właśnie zakończyłam swoją misję. Miałam to fantastyczne szczęście, że współtworzyłam ten program od samego początku. Najpierw byłam w kuchni, później wraz z Krzysztofem Ibiszem prowadziliśmy ten program przez rok. Dziękuję bardzo całej załodze, bo to była fantastyczna przygoda. Jestem niesamowicie za to doświadczenie wdzięczna. Natomiast jak to w życiu bywa, coś się zaczyna, coś się kończy i w moim wypadku właśnie ta misja się zakończyła” – wyjaśniła.
POLECAMY: Dramatyczne sceny na koncercie Roxie Węgiel: „Dostałam zawału”. Co się stało?
Co teraz z Ewą Wachowicz w Polsacie? Oto szczegóły
Choć Ewa Wachowicz żegna się z porannym pasmem Polsatu, nie oznacza to końca jej współpracy ze stacją. Prezenterka nadal będzie prowadziła swój autorski program „Ewa gotuje”, który od lat cieszy się dużą popularnością wśród widzów.
To jednak nie koniec zawodowych planów byłej prowadzącej „Halo tu Polsat”. Jak zdradziła, pracuje już nad zupełnie nowym projektem zatytułowanym „Ewa buduje”, który ma pokazać realizację jednego z jej największych marzeń.
W rozmowie z portalem Wirtualne Media ujawniła, że od dawna chciała stworzyć wyjątkowe miejsce, do którego w przyszłości przeniesie realizację programu „Ewa gotuje”. Chodzi o dom zaprojektowany specjalnie z myślą o nagraniach kulinarnych.
„Marzyłam o tym, aby stworzyć takie miejsce na Ziemi do którego przeniosę „Ewa gotuje”. Obecnie nagrywam program w moim domu w Krakowie, albo w domu pod Babią Górą. (…) Zanim jednak ten dom dla „Ewa gotuje” powstanie, chciałabym zrobić z tego serial. [Przedsięwzięcie] wymaga ode mnie dużych przygotowań. Mam już projekt domu, projekt kuchni, tak aby można było w niej nagrywać program. Teraz jestem na etapie pozwoleń, więc mogę o tym mówić” – zdradziła.
Jak się okazuje, przygotowania są już mocno zaawansowane. Ewa Wachowicz wyznała, że ma gotowe scenariusze trzech pierwszych odcinków „Ewa buduje”. W nowym formacie zamierza pokazać nie tylko sam proces budowy wymarzonego domu, ale również zakładanie ogrodu, szklarni oraz montaż tradycyjnego pieca kaflowego w kuchni.
Na razie prezenterka nie chce zdradzać, kiedy projekt trafi do widzów ani gdzie będzie można go oglądać. Wszystko wskazuje jednak na to, że będzie to jedna z najbardziej osobistych produkcji w jej dotychczasowej karierze.
Choć Ewa Wachowicz zamknęła rozdział związany z „Halo tu Polsat”, nie zamierza znikać z telewizji. Wręcz przeciwnie – przed nią kolejne wyzwania i autorskie projekty, które mogą otworzyć zupełnie nowy etap w jej zawodowym życiu. Fani z pewnością z zainteresowaniem będą śledzić zarówno kolejne odcinki „Ewa gotuje”, jak i postępy prac nad zapowiadanym formatem „Ewa buduje”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Karolina Gilon ZALAŁA SIĘ łzami. Nagle zwróciła się do Mateusza [WIDEO]
Lubicie oglądać programy Ewy Wachowicz? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
showbiz4 dni temuMandaryna ma już partnera w „Tańcu z Gwiazdami”? To dopiero niespodzianka
-
prze.tv4 dni temuTYLKO U NAS: Grzegorz Collins pierwszy raz o rozstaniu z Sylwią Bombą. Ujawnił kulisy [WYWIAD]
-
news4 dni temuMiszczak przerwał milczenie ws. Cichopek i Kurzajewskiego: “Źle wybrali”. Zaskoczeni?
-
moda5 dni temuGwiazdy w czerni na premierze nowych perfum OVERDOSE marki ARMAF: Opozda, Sablewska, Collins, Sikora [FOTO]
-
news3 dni temuSkolim nie wytrzymał. Tak skomentował ostrą krytykę Dody
-
news4 dni temuAntoni Królikowski nie odpuszcza? Zapowiada walkę po wyroku sądu
-
news3 dni temuWielki transfer do „Dzień dobry TVN”. Do programu dołącza znana gwiazda
-
news3 dni temuDorota R. przerywa milczenie po akcie oskarżenia. Wydała obszerne oświadczenie

Dodaj komentarz