news
“Afryka Express” znika z anteny TVN po jednym sezonie. Co dalej z Izabellą Krzan?
Po tygodniach spekulacji zapadła decyzja, która zaskoczyła nawet najwierniejszych widzów. Kultowy format podróżniczy TVN nie znika z anteny, a wręcz przeciwnie – szykuje powrót, na który czekało wielu. Co dokładnie zmieni się w nowej edycji i dlaczego ta informacja rozpala internet? Dowiedz się więcej!
Program „Azja Express” od momentu debiutu w 2016 roku stał się jednym z najmocniejszych formatów rozrywkowych w polskiej telewizji. Ekstremalne warunki, nieprzewidywalne trasy, presja czasu i konieczność polegania na obcych ludziach sprawiły, że widzowie od lat śledzą każdy sezon z zapartym tchem. To właśnie połączenie egzotyki, rywalizacji i prawdziwych emocji sprawiło, że show szybko zyskało status kultowego i doczekało się kolejnych odsłon na różnych kontynentach.
Na przestrzeni lat zmieniali się nie tylko uczestnicy, ale również prowadzący. Pierwsze dwie edycje „Azji Express” oraz „Amerykę Express” prowadziła Agnieszka Woźniak-Starak, która nadała formatowi charakterystyczny, reporterski ton. Później stery przejęła Daria Ładocha, prowadząc jedną edycję w Ameryce i dwie w Azji. W 2025 roku program przeszedł kolejną transformację, zmieniając nazwę na „Afryka Express”, a w roli prowadzącej zadebiutowała Izabella Krzan, która dołączyła do grona gwiazd TVN.
Ostatnia edycja, zakończona 22 listopada, przyniosła zwycięstwo Edycie Zając i Michałowi Mikołajczakowi. Finał wzbudził ogromne emocje, ale jednocześnie pozostawił widzów z pytaniem: co dalej z formatem? Po jednorazowej wyprawie do Afryki wielu fanów zastanawiało się, czy TVN zdecyduje się kontynuować projekt, czy też „Express” przejdzie do historii jako zamknięty rozdział.
Przez wszystkie lata istnienia programu na trasach pojawiła się imponująca lista gwiazd i celebrytów. Wśród uczestników byli m.in. Małgorzata Rozenek-Majdan, Joanna Przetakiewicz, Hanna Lis, Tomasz Karolak, Filip Chajzer, Paulina Krupińska, Andziaks, Magda Steczkowska, Lara Gessler, Adam Zdrójkowski, Izabela Miko, a w ostatniej edycji także Izu Ugonoh, Tomasz Iwan, Wiktoria Gąsiewska i Nikodem Rozbicki. Każda edycja miała własny klimat, inne krajobrazy i wyzwania, ale niezmiennie dostarczała widzom kultowych momentów.
POLECAMY: Dariusz Michalczewski wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”? Takiej sumy zażądał od Polsatu
Co dalej z formatem “Express” w TVN?
Po zakończeniu „Afryki Express” temat przyszłości formatu długo pozostawał otwarty. W mediach branżowych pojawiały się sprzeczne informacje, a fani analizowali każdy sygnał ze strony stacji. Jak ustalił Plotek, TVN zdecydował się jednak na ruch, który można nazwać powrotem do przeszłości. Nowa odsłona programu ponownie przeniesie uczestników do Azji – kontynentu, od którego wszystko się zaczęło.
Co więcej, tę informację oficjalnie potwierdziła sama prowadząca. Izabella Krzan w rozmowie z serwisem nie pozostawiła wątpliwości:
Tak, to prawda, będę miała przyjemność poprowadzić kolejną edycję formatu – wracamy do Azji – powiedziała na łamach serwisu Plotek.pl.
Jej słowa natychmiast wywołały entuzjazm wśród fanów, którzy liczą na powrót intensywnych emocji, trudnych tras i prawdziwej walki o przetrwanie. Prowadząca zdradziła jednak tylko tyle, ile mogła. Zapytana o szczegóły, dodała tajemniczo:
Na ten moment nie możemy więcej zdradzić, ale zapowiada się naprawdę mocny sezon – wspomniała Izabella Krzan.
Warto przypomnieć, że już kilka tygodni wcześniej Izabella Krzan uchyliła rąbka tajemnicy podczas wizyty w Kanale Zero. Wtedy mówiła wprost: „Są rozmowy, są plany”. Dodatkowo ujawniła, że chęć udziału w programie zgłaszają znane osoby, a jedną z pierwszych deklaracji złożył raper Liroy: „Liroy pisał, że chciałby wziąć udział potencjalnie”. Ta informacja momentalnie rozpaliła wyobraźnię widzów.
Choć na ten moment żadne nazwiska nie zostały oficjalnie potwierdzone, jedno jest pewne – powrót do Azji może znacząco podnieść atrakcyjność kolejnej edycji. Widzowie oczekują nie tylko spektakularnych krajobrazów, ale też silnych osobowości, konfliktów, wzruszeń i momentów, które na długo zapiszą się w historii programu.
Co ciekawe, minioną edycję programu z Izabellą Krzan w roli prowadzącej śledziło bardzo wielu widzów. Według danych opublikowanych przez serwis Wirtualne Media, średnia widownia premierowych odcinków podróżniczego reality-show wyniosła 822 tys. osób. To wynik o ponad 120 tys. widzów lepszy niż w przypadku czwartego sezonu „Azji Express” emitowanego rok wcześniej, co jasno pokazuje, że format wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem. W tej sytuacji decyzja stacji o kontynuacji programu i powrocie do sprawdzonej formuły w Azji nie powinna nikogo dziwić.
Kto ostatecznie stanie na linii startu, z jakimi ekstremalnymi warunkami przyjdzie im się zmierzyć i czy produkcja przygotowała jeszcze inne niespodzianki? Odpowiedzi na te pytania poznamy w nowym roku. Na premierę nowych odcinków trzeba będzie jednak poczekać aż do września. Jedno jest pewne – „Azja Express” jeszcze raz spróbuje udowodnić, że wciąż potrafi zaskakiwać.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Damian Michałowski bez Pauliny Krupińskiej w “Dzień dobry TVN”? Niecodzienny duet przywitał widzów
Kogo chcielibyście zobaczyć w nowej edycji “Azji Express”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!


Autor: Szymon Jedynak
news
Emilia Dankwa zdradza kulisy „Rodzinka.pl”. Padły słowa o karierze w USA!
news
Paulina i Maciej Orłoś nie gryźli się w język. Padły mocne słowa o miłości i Epsteinie
news
Michał Wiśniewski komentuje rozpad małżeństwa. Tak dziś mówi o Poli
Jeszcze kilka miesięcy temu oficjalnie potwierdził, że jego małżeństwo dobiegło końca. Teraz lider Ich Troje ponownie zabrał głos i zdradził, jak dziś patrzy na rozpad związku oraz co jest dla niego najważniejsze. Jego słowa mogą zaskoczyć wielu fanów. Dowiedz się więcej!
Michał Wiśniewski od lat przyzwyczaił swoich fanów do tego, że nie ucieka od trudnych tematów. Choć jego życie prywatne wielokrotnie trafiało na pierwsze strony portali plotkarskich, artysta zazwyczaj sam decydował o tym, kiedy i w jaki sposób zabiera głos. Tak było również w przypadku zakończenia jego małżeństwa z Polą Wiśniewską.
W marcu wokalista opublikował w mediach społecznościowych nagranie, które rozwiało wszelkie wątpliwości. Od dłuższego czasu w przestrzeni publicznej pojawiały się spekulacje dotyczące kryzysu w jego związku, jednak dopiero on sam zdecydował się je potwierdzić. Nie było wielkich emocji ani oskarżeń – zamiast tego pojawiła się szczera i spokojna deklaracja.
“Oświadczenia są po to, by uciąć spekulacje na przyszłość. To nie jest żadne tłumaczenie. To jest stwierdzenie po prostu faktu. Nie udało mi się uratować mojego małżeństwa, więc zanim wszyscy napiszą o tym, mówię o tym sam” – powiedział lider Ich Troje.
W swoim wystąpieniu Wiśniewski nie zapomniał również o najważniejszym aspekcie całej sytuacji, czyli o swoich dzieciach.
“To jest jedyny komentarz. Zdaję sobie sprawę, że to jest państwa praca i z tego żyjecie, żeby to komentować, ale bardzo serdecznie, gorąco państwa proszę ze względu na dwójkę moich małoletnich dzieci o wstrzemięźliwość w opiniach do czasu zakończenia postępowania. Z całego serca dziękuję i co mogę powiedzieć? Trzymam za moją jeszcze żonę i za siebie kciuki, żebyśmy przez to przeszli jak najmniej poranieni. Dziękuję bardzo” – zakończył wypowiedź.
POLECAMY: Padły zarobki Łatwoganga ze streamu. Kwota wbija w fotel
Michał Wiśniewski komentuje ROZWÓD z Polą!
Kilka miesięcy po wydaniu oświadczenia wokalista ponownie odniósł się do rozstania. W rozmowie z redakcją Jastrząb Post nie unikał trudnych pytań, ale jednocześnie jasno zaznaczył, że nie zamierza publicznie analizować wszystkich szczegółów rozpadu swojego związku.
Michał Wiśniewski przyznał, że w jego ocenie odpowiedzialność za nieudane relacje bardzo rzadko leży wyłącznie po jednej stronie. Zamiast szukać winnych, stawia na akceptację sytuacji i próbę odnalezienia się w nowej rzeczywistości.
“W każdym związku przyczyna leży po dwóch stronach. Tak jest. Z tym się nie da dyskutować. Ktoś podejmuje decyzję, tę decyzję trzeba uszanować. Z zasady każdy koniec jest początkiem czegoś nowego” – wyznał.
Nie zabrakło również pytań o kwestie formalne oraz plany, które para miała jeszcze przed rozstaniem. Wokalista jednak konsekwentnie odmawiał rozwijania tego wątku, pokazując, że granica między życiem prywatnym a medialnym jest dla niego dziś wyjątkowo ważna.
„Powstrzymuję się od komentarzy” – zaznaczył.
Po czym po chwili dodał:
“Cieszę się, że na ten moment udaje nam się w pewien sposób zadbać o nasze dzieci i to jest podstawa, to jest najważniejsze ze wszystkiego. Te dzieci mają też rodzeństwo, które bardzo kibicuje temu, żeby te stosunki były jak najlepsze” — wyjaśnił Michał Wiśniewski.
Choć przed byłymi partnerami wciąż stoi wiele wyzwań, lider Ich Troje nie ukrywa, że zależy mu na tym, by cała sytuacja zakończyła się w możliwie spokojny sposób. W jego słowach trudno doszukać się żalu czy pretensji – zamiast tego pojawia się apel o wzajemny szacunek i odpowiedzialność.
“Jeżeli już coś się skończyło, to postarajmy się w tym wszystkim pokazać klasę i wziąć odpowiedzialność za swoje decyzje” – wtrącił.
Wygląda więc na to, że mimo zakończenia małżeństwa Michał Wiśniewski i Pola Wiśniewska chcą zrobić wszystko, by zachować dobre relacje i wspólnie zadbać o przyszłość swoich dzieci. Sam wokalista nie ukrywa, że przed nim trudny etap, ale jednocześnie wierzy, że – jak sam powiedział – „każdy koniec jest początkiem czegoś nowego”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Must Be The Music”: To działo się za kulisami pierwszego półfinału [FOTO]
Myślicie, że Michał Wiśniewski znajdzie kolejną żonę? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Zygmunt Chajzer komentuje „ustawę dla artystów”. Nagle wypalił o Skolimie
Awantura wokół emerytur dla artystów z każdym dniem robi się coraz większa. Po ostrych słowach Skolima głos zabrali już znani muzycy i ludzie telewizji, a teraz do dyskusji dołączył także Zygmunt Chajzer. To, co powiedział na końcu rozmowy, błyskawicznie obiegło internet. Dowiedz się więcej!
Temat wsparcia socjalnego dla artystów od kilku dni nie schodzi z czołówek portali i mediów społecznościowych. Wszystko zaczęło się od głośnej wypowiedzi Skolima, który podczas jednego z wystąpień postanowił odnieść się do pomysłu współfinansowania składek emerytalnych dla twórców. Nagranie bardzo szybko stało się viralem i wywołało lawinę komentarzy.
Słowa wokalisty natychmiast podzieliły opinię publiczną. Jedni uznali, że publiczne pieniądze powinny trafiać przede wszystkim na ochronę zdrowia czy pomoc potrzebującym, inni zwracali uwagę, że w ten sposób niesprawiedliwie oceniono całe środowisko artystyczne. Dyskusja szybko wyszła daleko poza branżę muzyczną.
Najwięcej emocji wywołał jednak sam sposób, w jaki Skolim odniósł się do całej sprawy. Artysta nie przebierał w słowach i podczas wystąpienia wygłosił mocny komentarz, który natychmiast zaczął krążyć w sieci.
“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił.
Na odpowiedź innych przedstawicieli show-biznesu nie trzeba było długo czekać. Jedną z pierwszych osób, które publicznie odniosły się do tej wypowiedzi, była Doda. Wokalistka nie szczędziła uszczypliwości i w mocnych słowach skomentowała zarówno stanowisko Skolima, jak i sposób, w jaki buduje swoją karierę.
“Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy Skolim, a w międzyczasie zapraszamy cię do teatru, musicalu, do miejsc, gdzie są artyści, którzy nie mieli jak prze****ć swoich finansów, bo po prostu ich nie mieli” – powiedziała.
Do dyskusji włączyła się również Ania Rusowicz, która zwróciła uwagę, że pojęcie „artysta” obejmuje znacznie więcej zawodów niż tylko gwiazdy największych scen. W swoim wpisie przypomniała o twórcach, którzy przez całe życie pracują na rzecz kultury, często nie osiągając spektakularnych dochodów.
“Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wokalistka.
Do dyskusji włączył się również Krzysztof Skiba, który zwrócił uwagę na sytuację wielu osób pracujących w kulturze. Lider zespołu Big Cyc przypomniał, że tylko niewielki procent artystów osiąga wysokie dochody, podczas gdy ogromna część środowiska przez lata funkcjonuje na niestabilnych umowach i nie może liczyć na finansowe bezpieczeństwo.
“Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale są artyści, którzy nie zarabiają milionów tak jak Ty. Dostać się do uczelni artystycznej jest bardzo trudno i czeka to, tylko tych najbardziej utalentowanych. Studiujesz tam potem pięć lat, a po studiach dostajesz dyplom i grasz w teatrze, czy filharmonii za grosze. A często latami grasz w offowych teatrach lub zespołach na bieda umowy o dzieło” – napisał lider Big Cyc.
POLECAMY: Aneta Zając i Mikołaj Krawczyk zakończą wieloletni konflikt? Padły ważne słowa
Zygmunt Chajzer NIE WIE, kim jest Skolim?
Teraz do głośnej debaty dołączył również Zygmunt Chajzer. Gospodarz kultowego programu „Idź na całość” został zapytany przez dziennikarkę Wirtualnej Polski o swoje stanowisko wobec pomysłu dopłat do składek emerytalnych dla artystów. Prezenter nie miał wątpliwości, po której stronie stoi.
“Jestem absolutnie za. Uważam, że wielu niezależnych, samodzielnie myślących, samodzielnie działających, niepokornych artystów, jest niedocenianych. Oni idą swoją drogą, oni tworzą sztukę na najwyższym poziomie, która nie zawsze jest rozumiana. Nie zawesze jest kupowana i nie jest komercyjna. Nie mówimy tu o popularnych piosenkarzach, nie mówimy tu o wielkich gwiazdach, aktorach. Nie, to jest zupełnie inna kategoria. Poza tym te dopłaty będą dotyczyć składek emerytalnych, to nie jest dawanie tym ludziom pieniędzy do ręki. Tylko uzupełnianie tego drobnego wkładu, który oni przenoszą do ZUS-u. I z tych składek potem będą mieli emerytury. Cyprian Kamil Norwid, wielki artysta, wielki poeta umarł w przytułku, bo nie miał z cego żyć! Był artystą, którego nikt nie rozumiał” – wyjaśniał.
Po wysłuchaniu tej wypowiedzi dziennikarka „Wirtualnej Polski” postanowiła zadać prezenterowi jeszcze jedno pytanie. Chciała sprawdzić, czy słyszał kontrowersyjną opinię Skolima, od której rozpoczęła się cała burza. Reakcja Zygmunta Chajzera okazała się jednak całkowicie niespodziewana.
- „A słyszał pan wypowiedź Skolima?” – zapytała.
- „A kto to jest Skolim?” – odpowiedział zaskoczony Chajzer.
Wygląda na to, że dyskusja wokół emerytur dla artystów jeszcze długo nie ucichnie. Każdego dnia do debaty dołączają kolejne znane nazwiska, a internet dzieli się na zwolenników i przeciwników proponowanych rozwiązań. Jedno jest pewne – wypowiedź Skolima uruchomiła lawinę, która objęła już niemal cały polski show-biznes.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Barbara Kurdej-Szatan zabrała głos ws. POLITYKI. Padły szokujące słowa o jej domu
Co uważacie o kontrowersyjnych słowach Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuZillmann i Lesar zakończyły przygodę z „Azja Express”. Jak sobie poradziły?
-
showbiz5 dni temuJulia Suryś z „Tańca z Gwiazdami” wzięła ślub. Kim jest jej mąż?
-
news5 dni temuDoda NOWĄ TRENERKĄ w „The Voice of Poland”? Powiedziała to wprost
-
news3 dni temuMichał Bajor nie wytrzymał. Tak skomentował zamieszanie wokół artystów
-
news3 dni temuKayah i Rinke Rooyens znów razem? 16 lat po rozwodzie padły zaskakujące słowa
-
showbiz4 dni temuGamou Fall pokazał córeczkę. Internauci zwrócili uwagę na jeden szczegół
-
news4 dni temuSylwia Bomba UPOKORZONA na wakacjach? Tak miała potraktować ją obsługa
-
news1 dzień temuTakie słowa Donald Trump miał skierować do Karola Nawrockiego

Dodaj komentarz