Śledź nas

news

Damian Michałowski bez Pauliny Krupińskiej w “Dzień dobry TVN”? Niecodzienny duet przywitał widzów

Opublikowano

w dniu

Programy śniadaniowe od lat są porannym rytuałem milionów Polaków, ale nawet w tak stabilnej formule potrafią zaskoczyć. Widzowie „Dzień dobry TVN” znów przecierali oczy ze zdumienia, gdy na kanapie pojawił się nieoczekiwany duet. Co naprawdę stoi za tymi zmianami i dlaczego atmosfera w studiu była wyjątkowo „świąteczna”? Dowiedz się więcej!

Programy śniadaniowe od lat przyciągają widzów jak magnes, a ich prowadzący stają się niemal domownikami, towarzysząc Polakom podczas porannej kawy i pierwszych obowiązków dnia. Wśród nich niekwestionowanym liderem pozostaje „Dzień dobry TVN”, który tej jesieni świętował imponujące 20-lecie istnienia. Przez dwie dekady program zbudował silną więź z widzami, a jego sukces opiera się nie tylko na tematach, ale przede wszystkim na charyzmatycznych prowadzących i ich wzajemnej chemii na ekranie.

Choć skład prowadzących wydaje się stały, od czasu do czasu dochodzi do zmian wynikających z urlopów, innych zobowiązań zawodowych czy nowych projektów gwiazd TVN. Tak było również w ostatnich dniach, gdy Damian Michałowski nie pojawił się na antenie u boku Pauliny Krupińskiej-Karpiel, z którą na co dzień tworzy jeden z najbardziej lubianych duetów programu. Zamiast tego widzowie zobaczyli go w towarzystwie Marcina Prokopa, doskonale znanego z wieloletniej współpracy z Dorotą Wellman.

To jednak nie koniec zaskoczeń. We wtorkowy poranek widzowie ponownie byli świadkami nieoczekiwanej zmiany – obok Damiana Michałowskiego znów zabrakło Pauliny Krupińskiej-Karpiel, a jej miejsce zajął Krzysztof Skórzyński, który na co dzień prowadzi program razem z Ewą Drzyzgą. Taki zestaw prowadzących od razu wywołał lawinę komentarzy w mediach społecznościowych, bo widzowie przyzwyczajeni są do konkretnych par.

Nieobecność Pauliny Krupińskiej-Karpiel ma jednak bardzo konkretne powody. Właśnie ruszają nagrania do nowej edycji „Mam Talent”, gdzie modelka i prezenterka pełnić będzie funkcję prowadzącej. Niedawno oficjalnie ogłoszono, że to właśnie ona zastąpi Agnieszkę Woźniak-Starak, pojawiając się u boku Jana Pirowskiego. To ogromny krok w jej karierze i jednocześnie wyzwanie, które wymaga pełnego zaangażowania.

Wtorkowe wydanie „Dzień dobry TVN” rozpoczęło się w wyjątkowo luźnej, świątecznej atmosferze. Widzów powitali Damian Michałowski i Krzysztof Skórzyński, którzy od pierwszych sekund postawili na humor i dystans.

Dzień dobry, kłaniamy się Państwu bardzo nisko w tym świątecznym zestawieniu – powiedział Damian Michałowski.

Już po chwili zdradził, że redakcja programu dzień wcześniej świętowała tradycyjnego „śledzika”.

Proszę sobie wyobrazić, że wczoraj w TVN-ie mieliśmy Wigilię służbową, więc sami Państwo rozumieją – dodał Michałowski.

Chwilę później Skórzyński dorzucił żart, który szybko podchwycili internauci.

Damian nie śpi, bo od wczoraj trzyma dziadka do orzechów – zażartował Skórzyński.

Warto przypomnieć, że „Dzień dobry TVN” prowadzone jest przez kilka stałych duetów, które widzowie doskonale znają i cenią. Na ekranie regularnie pojawiają się: Dorota Wellman i Marcin Prokop, Paulina Krupińska-Karpiel i Damian Michałowski, Ewa Drzyzga i Krzysztof Skórzyński oraz Sandra Hajduk-Popińska i Maciej Dowbor. To właśnie różnorodność osobowości sprawia, że program nie nudzi się nawet po tylu latach emisji.

Choć czasami między duetami dochodzi do modyfikacji, widzowie rzadko narzekają. Wręcz przeciwnie – wielu z nich chętnie ogląda swoich ulubionych prowadzących w nieoczywistych zestawieniach, bo daje to świeżość i pozwala odkryć nowe relacje między prezenterami. Właśnie takie poranki, pełne niespodzianek i spontanicznych żartów, budują wyjątkowy klimat programu.

POLECAMY: Daniel Martyniuk nie ma dość afer? Wraca do hotelowej awantury i przy okazji obraża wiele osób

Czy będzie emisja “Dzień dobry TVN” w święta?

„Dzień dobry TVN” nie zamierza również zostawiać widzów samych w okresie świąteczno-noworocznym. Program będzie emitowany przez cały ten czas, pozostając wiernym towarzyszem poranków dla tysięcy rodzin. Ramówka prezentuje się następująco:

  • Wigilia: od 7:45 do 11:25.
  • Pierwszy i drugi dzień świąt: od 8:00 do 11:25.
  • Sylwester: od 7:45 do 11:25.
  • Nowy Rok: od 8:00 do 11:10.
  • 6 stycznia, Trzech Króli: od 7:45 do 11:15.

Dla wielu widzów śniadaniówka to coś więcej niż program telewizyjny – to stały element dnia, który daje poczucie normalności, nawet w świątecznym chaosie. Niezależnie od tego, kto akurat zasiada na kanapie, „Dzień dobry TVN” wciąż pozostaje jednym z najważniejszych porannych towarzyszy Polaków, a rotacje wśród prowadzących tylko podsycają zainteresowanie i rozmowy przed ekranami.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Premiera trzeciej serii “Królowa przetrwania” pod znakiem zapytania? Ujawniamy kulisy startu

Którą parę w “Dzień dobry TVN” lubicie oglądać najczęściej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Damian Michałowski i Krzysztof Skórzyński (fot. screen Player.pl) – 16 grudnia 2025
Damian Michałowski i Krzysztof Skórzyński (fot. screen Player.pl) – 16 grudnia 2025
Damian Michałowski (fot. screen Player.pl) – 16 grudnia 2025
Ewa Drzyzga i Krzysztof Skórzyński (zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Paulina Krupińska-Karpiel i Damian Michałowski (zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2 komentarze

1 komentarz

  1. India

    16 grudnia 2025 at 14:46

    Dzisiejszy męski duet był super fajny, ale świetnie odbieram duet Ewy i Krzysztofa!!!

  2. Anonim

    16 grudnia 2025 at 11:19

    Super duet. Chce się oglądać. Wnoszą tyle radości i uśmiechu, czego nam brakuje. Dziękuję Wam. Radosnych Świąt.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Roxie Węgiel już tak nie wygląda. Nowy kolor włosów to dopiero początek

Opublikowano

w dniu

przez

Roksana Węgiel po raz kolejny zaskoczyła swoich fanów. Wokalistka pokazała na Instagramie nową odsłonę swojego wizerunku, a uwagę natychmiast przyciągnęły jej długie, błękitne włosy oraz bardzo odważna stylizacja. Fani nie kryli zachwytu. Dowiedz się więcej!

Roksana Węgiel od dłuższego czasu konsekwentnie umacnia swoją pozycję na polskiej scenie muzycznej. Wokalistka niedawno wydała nowy album „Błękit”, który spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem słuchaczy. Artystka nie zwalnia jednak tempa i intensywnie koncertuje w całej Polsce, promując premierowy materiał oraz spotykając się podczas występów z tysiącami swoich fanów.

Ostatnie miesiące są dla Roksany Węgiel wyjątkowo intensywne. Wokalistka regularnie pojawia się na największych muzycznych wydarzeniach i festiwalach, a jej nowe utwory coraz częściej wybrzmiewają ze scen przed ogromną publicznością. Podczas koncertów fani chętnie śpiewają razem z nią, pokazując, że nowa era w karierze artystki spotkała się z dużym zainteresowaniem.

Tym razem jednak Roksana Węgiel postanowiła przyciągnąć uwagę nie tylko muzyką. Na Instagramie opublikowała serię zmysłowych kadrów, na których zaprezentowała się w zupełnie nowej odsłonie. Największą niespodzianką okazała się fryzura – wokalistka ma na zdjęciach długie, proste i intensywnie błękitne włosy.

POLECAMY: Małgorzata Kożuchowska bez makijażu. Tak wygląda na wakacjach. Zaskoczeni?

Roxie Węgiel przeszła zaskakującą metamorfozę

Wszystko wskazuje na to, że błękitna fryzura jest jedynie peruką, jednak efekt okazał się na tyle wyrazisty, że natychmiast zwrócił uwagę obserwatorów. Roksana Węgiel najwyraźniej doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak mocno można wykorzystać wygląd do budowania muzycznej ery. Tym razem kolor włosów idealnie współgra bowiem z tytułem jej najnowszego albumu.

Pod postem bardzo szybko pojawiła się lawina pozytywnych komentarzy. Fani zachwycali się zarówno samą fryzurą, jak i całym wizerunkiem artystki. Wiele osób zwracało uwagę na to, że błękitne włosy wyjątkowo dobrze komponują się z jej urodą i charakterem nowej muzycznej odsłony.

“Ślicznie wyglądasz; Roxie czad!; Możesz w tej peruce występować zawsze; Jesteś jak syrenka; Tobie to we wszystkim ładnie” – pisali fani w social mediach.

Na fryzurze jednak się nie skończyło. Roksana Węgiel zadbała o to, by cała stylizacja była spójna i mocno nawiązywała do jej obecnego wizerunku. Wokalistka postawiła na czarną, dopasowaną skórzaną kurtkę z wyraźnymi suwakami i gorsetowym sznurowaniem. Całość uzupełniła legginsami ozdobionymi srebrnymi, metalowymi nitami oraz ciemnymi botkami.

Tak mocny zestaw doskonale współgra z błękitnymi włosami i tworzy zdecydowanie bardziej drapieżny wizerunek artystki. Roksana Węgiel po raz kolejny pokazuje, że nie boi się eksperymentować ze swoim wyglądem i dostosowywać go do kolejnych etapów swojej kariery. Tym razem postawiła na połączenie kobiecości, rockowego charakteru i mocnych kolorystycznych akcentów.

Nie jest również przypadkiem, że właśnie błękit znalazł się w centrum tej stylizacji. Roksana Węgiel od pewnego czasu intensywnie promuje swój najnowszy album „Błękit”, dlatego kolor stał się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów jej obecnej ery. Wokalistka zdaje się konsekwentnie budować wokół płyty cały świat wizualny, w którym muzyka, moda i wizerunek tworzą jedną spójną całość.

Wygląda więc na to, że Roksana Węgiel nie zamierza jeszcze kończyć swojej „błękitnej ery”. Nowa fryzura, odważna stylizacja i kolejne koncerty są częścią promocji albumu, który zajmuje obecnie ważne miejsce w jej karierze. Fani najwyraźniej są zachwyceni kierunkiem, w którym podąża artystka, a jej najnowsze zdjęcia tylko potwierdzają, że era „Błękitu” dopiero się rozkręca.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Obowiązkowe napiwki? Bosacka NIE WYTRZYMAŁA po słowach Mateusza Gesslera

Jak Wam się podoba nowa Roxie Węgiel? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Roxie Węgiel (fot. screen Instagram Roxie Węgiel)
Roxie Węgiel (fot. screen Instagram Roxie Węgiel)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Małgorzata Kożuchowska bez makijażu. Tak wygląda na wakacjach. Zaskoczeni?

Opublikowano

w dniu

przez

Małgorzata Kożuchowska od lat zachwyca elegancją i perfekcyjnym wizerunkiem, ale tym razem postanowiła pokazać fanom znacznie bardziej naturalną stronę. Aktorka wybrała się do Portugalii i opublikowała serię wakacyjnych zdjęć, na których wygląda zupełnie inaczej niż podczas branżowych wydarzeń. Dowiedz się więcej!

Małgorzata Kożuchowska od lat uchodzi za jedną z najlepiej ubranych i najbardziej stylowych polskich aktorek. Jej publiczny wizerunek kojarzy się z klasą, elegancją i ogromną dbałością o szczegóły. Na czerwonych dywanach aktorka niemal zawsze pojawia się w dopracowanych stylizacjach, perfekcyjnej fryzurze i charakterystycznym makijażu. Nic więc dziwnego, że jej kolejne kreacje często są szeroko komentowane przez fanów i media.

Aktorka od dekad pozostaje również jedną z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd polskiej sceny. Przez lata stworzyła wiele popularnych ról, dzięki którym zyskała ogromne grono wiernych widzów. W ostatnim czasie ponownie znalazła się w centrum zainteresowania za sprawą występu w serialu „Aniela” Netfliksa oraz powrotu do jednej ze swoich najbardziej kultowych postaci, czyli Natalii Boskiej w „Rodzince.pl”.

Na swoim koncie Małgorzata Kożuchowska ma również role w takich produkcjach jak „M jak miłość”, „Druga szansa”, „Motyw” czy „Listy do M”. Przez lata konsekwentnie budowała swoją pozycję, stając się jedną z najbardziej wszechstronnych i cenionych polskich aktorek. Tym razem jednak uwagę fanów przyciągnęło nie jej aktorstwo, a zupełnie inna kwestia.

POLECAMY: Obowiązkowe napiwki? Katarzyna Bosacka NIE WYTRZYMAŁA po słowach Mateusza Gesslera

Kożuchowska pokazała kadry z wakacji

W ostatnich dniach sierpnia Małgorzata Kożuchowska wybrała się do Portugalii. Aktorka odwiedziła między innymi Obidos, Nazare i Lizbonę, a także spędziła czas nad Oceanem Atlantyckim. Jak przyznała w mediach społecznościowych, kraj zrobił na niej ogromne wrażenie i nie wyklucza, że będzie tam wracać.

“Odkryłam miejsce, do którego będę wracać! Portugalia mnie ponownie oczarowała! Serdecznością ludzi, klimatem, widokami, jedzeniem! Było tak, jak lubię: pysznie, pięknie i na luzie! Obidos, Nazare, Lizbona, Ocean Atlantycki i te fale…” – napisała.

Aktorka podzieliła się z obserwatorami sielskimi kadrami z wyjazdu. Nie zabrakło pięknych widoków, portugalskich uliczek i nadmorskiego klimatu. Jednak tym razem to nie tylko miejsce, które odwiedziła Kożuchowska, wzbudziło zainteresowanie internautów. Fani zwrócili uwagę również na samą aktorkę.

Małgorzata Kożuchowska zdecydowała się bowiem pokazać w znacznie bardziej codziennej odsłonie. Gwiazda, którą zwykle oglądamy w perfekcyjnie przygotowanych stylizacjach, podczas oficjalnych wydarzeń czy na czerwonych dywanach, tym razem postawiła na wakacyjny luz. Naturalniejszy wygląd doskonale pasował do atmosfery portugalskiego urlopu i beztroskich chwil nad oceanem.

Taka odsłona aktorki może być dla części fanów zaskoczeniem, ponieważ Kożuchowska przez lata przyzwyczaiła odbiorców do bardzo charakterystycznego, eleganckiego stylu. Jej wizerunek jest niezwykle konsekwentny, dlatego każde zdjęcie pokazujące ją w bardziej prywatnej i swobodnej wersji szybko przyciąga uwagę. Tym razem aktorka pokazała, że również podczas wakacji potrafi całkowicie odciąć się od zawodowego blasku fleszy.

Wakacyjny odpoczynek nie potrwa jednak wiecznie. Już niebawem Małgorzata Kożuchowska ponownie pojawi się na ekranach, a jej fani z pewnością czekają na kolejne spotkanie z Natalią Boską. Nowa seria „Rodzinki.pl” z udziałem aktorki zadebiutuje 12 września o godz. 20:00 na antenie TVP2. Wszystko wskazuje więc na to, że po portugalskim urlopie Kożuchowska wróci do pracy i ponownie dostarczy widzom emocji przed telewizorami.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim BRONI Martyniuka? Wokalista ostro reaguje na aferę z Jackiem Kawalcem

Cenicie Małgorzatę Kożuchowską? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Małgorzata Kożuchowska (fot. screen Facebook Małgorzata Kożuchowska)
Małgorzata Kożuchowska (fot. screen Facebook Małgorzata Kożuchowska)
Małgorzata Kożuchowska (fot. screen Facebook Małgorzata Kożuchowska)
Małgorzata Kożuchowska (fot. screen Facebook Małgorzata Kożuchowska)
Małgorzata Kożuchowska (fot. screen Facebook Małgorzata Kożuchowska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Obowiązkowe napiwki? Bosacka NIE WYTRZYMAŁA po słowach Gesslera

Opublikowano

w dniu

przez

Temat napiwków ponownie wywołał gorącą dyskusję. Tym razem wszystko za sprawą mocnych słów Mateusza Gesslera, który uważa, że dodatkowe wynagrodzenie dla obsługi powinno być obowiązkiem każdego gościa restauracji. Na jego stanowisko zdecydowała się odpowiedzieć Katarzyna Bosacka, a jej słowa mogą zaskoczyć. Dowiedz się więcej!

Kwestia napiwków od lat dzieli Polaków. W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, gdzie pozostawienie dodatkowego wynagrodzenia dla kelnera jest mocno zakorzenione w kulturze, w Polsce napiwek wciąż traktowany jest przede wszystkim jako dobrowolny wyraz uznania za dobrą obsługę. Jedni uważają, że należy go zostawiać niemal zawsze, inni są zdania, że klient powinien sam decydować, czy i ile pieniędzy chce dodatkowo przekazać pracownikom lokalu.

Głos w tej dyskusji zabrał ostatnio Mateusz Gessler w rozmowie z Pudelkiem. Restaurator, który od lat związany jest z branżą gastronomiczną, podczas ramówki Polsatu opowiedział o własnych doświadczeniach z pracy w restauracji. Podkreślił, że sam doskonale zna realia pracy zarówno na kuchni, jak i na sali, dlatego napiwki mają dla niego szczególne znaczenie.

„Ja zawsze zostawiam napiwek z jednego prostego powodu. Jestem wychowany w gastronomii, także też pracowałem, nie tylko na kuchni, ale pracowałem na sali. Dzięki tym napiwkom mogłem na przykład zapłacić szkołę mojego syna albo przeprowadzać się, mogłem żyć trochę lepiej” – powiedział Mateusz Gessler na ramówce Polsatu.

Na tym jednak Mateusz Gessler nie poprzestał. Restaurator zdecydował się na znacznie bardziej stanowczą opinię dotyczącą tego, jak jego zdaniem powinni zachowywać się klienci restauracji. W jego ocenie napiwek nie powinien być wyłącznie kwestią indywidualnej decyzji gościa, ale stałym elementem wizyty w lokalu gastronomicznym.

„Także tipy są bardzo bardzo ważne. Napiwki są i powinny być obowiązkiem dla każdego gościa, który jest w restauracji” – stwierdził Gessler.

POLECAMY: Skolim BRONI Martyniuka? Wokalista ostro reaguje na aferę z Jackiem Kawalcem

Katarzyna Bosacka odpowiada na pomysł Gesslera

Wypowiedź Mateusza Gesslera szybko zwróciła uwagę Katarzyny Bosackiej. Ekspertka zajmująca się tematyką konsumencką przyznała, że doskonale rozumie trudną sytuację osób pracujących w gastronomii. Ma również wśród znajomych restauratorów i od lat obserwuje pracę osób zatrudnionych w restauracjach. Mimo to nie zgodziła się z twierdzeniem, że napiwek powinien być obowiązkowy.

Katarzyna Bosacka podkreśliła, że sama zostawia dodatkowe pieniądze wtedy, kiedy rzeczywiście jest zadowolona z poziomu obsługi. Jej zdaniem napiwek powinien pozostać formą dobrowolnego podziękowania, a nie obowiązkową opłatą, której klient nie może uniknąć. Szczególnie mocno zwróciła uwagę na sytuacje, w których dodatkowa opłata za obsługę jest już doliczona do rachunku.

„Choć zdanie Mateusza szanuję, to jednak się z nim nie zgadzam. Napiwki zostawiam zawsze w zależności od stopnia zadowolenia z obsługi, ale do szewskiej pasji doprowadza mnie fakt, gdy serwis jest ukryty, tzn. doliczany do każdego rachunku (nawet w przypadku pojedynczego klienta), choć kelner nas o tym nie informuje i takiej notatki często nie ma w karcie! W efekcie zostawiamy podwójny napiwek często nieświadomi tej sytuacji i czujemy się oszukani” – czytamy na Instagramie.

To właśnie kwestia tak zwanego ukrytego serwisu wydaje się najbardziej irytować Katarzynę Bosacką. Jej zdaniem klient powinien mieć jasną informację o wszystkich dodatkowych kosztach jeszcze przed dokonaniem zamówienia. Jeśli opłata za obsługę zostaje doliczona do rachunku bez wyraźnego komunikatu, gość może nieświadomie zostawić kolejny napiwek, sądząc, że wcześniejsza kwota obejmowała wyłącznie koszt zamówionych dań i napojów.

W swoim wpisie Bosacka zwróciła również uwagę na presję, jaką restauracje mogą wywierać na klientów. Jej zdaniem napiwek powinien wynikać z satysfakcji z obsługi, a nie z poczucia obowiązku czy zakłopotania przy płaceniu rachunku. Jeśli klient ma wrażenie, że jest zmuszany do dodatkowej opłaty, może to przynieść restauracji skutek zupełnie odwrotny od zamierzonego.

„U mnie presja wywierana w ten sposob na kliencie działa odwrotnie proporcjonalnie do apetytu na tę konkretną restaurację” – zakończyła.

Wypowiedzi Mateusza Gesslera i Katarzyny Bosackiej pokazują, że kwestia napiwków wciąż nie ma jednej oczywistej odpowiedzi. Z jednej strony pracownicy gastronomii często liczą na dodatkowe wynagrodzenie, które może stanowić istotną część ich zarobków. Z drugiej strony klienci chcą mieć pewność, że sami decydują o tym, czy nagrodzą obsługę za dobrze wykonaną pracę. Jedno pozostaje pewne – słowa restauratora i odpowiedź Bosackiej ponownie rozpaliły dyskusję o tym, gdzie kończy się dobry zwyczaj, a zaczyna obowiązek.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Kalczyńska bez litości o Dodzie. Padła mocna diagnoza

Myślicie, że napiwki powinny być obowiązkowe? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Mateusz Gessler (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Katarzyna Bosacka (fot. screen YouTube Zwierciadło)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Skolim BRONI Martyniuka? Wokalista ostro reaguje na aferę z Jackiem Kawalcem

Opublikowano

w dniu

przez

Afera wokół Zenona Martyniuka i Jacka Kawalca wciąż nie cichnie. Do trwającego konfliktu dołączyła kolejna znana postać, która zdecydowała się jasno opowiedzieć po jednej ze stron. Skolim nie miał wątpliwości, kogo należy wesprzeć. Dowiedz się więcej!

Wszystko zaczęło się od kontrowersyjnej sytuacji z udziałem Jacka Kawalca, który sparodiował Zenona Martyniuka, jednocześnie sugerując, że gwiazdor disco polo korzysta podczas występów z playbacku. Sprawa szybko nabrała rozgłosu i wywołała reakcje kolejnych przedstawicieli branży muzycznej. Głos w dyskusji zabrali artyści, którzy nie pozostali obojętni wobec sposobu, w jaki potraktowano jednego z najbardziej rozpoznawalnych wokalistów disco polo.

Iwona Węgrowska skomentowała sprawę pisząc:

“Jacek, przesadziłeś. Jak możesz?! On jedyny od wielu lat jest na rynku i zrobił karierę w stylu disco. Dopiero po nim wielu innych artystów. Z całym szacunkiem do ciebie, bo też cię bardzo lubię i szanuję jak każdego, ale powinieneś go przeprosić […]”To było tak słabe, że mi się płakać chce. Przepraszam za tak zazdrosnych ludzi w tym kraju. Jacku wybacz! Słabe na maksa” – napisała Iwona Węgrowska

POLECAMY: Anna Kalczyńska bez litości o Dodzie. Padła mocna diagnoza

Teraz do grona osób komentujących aferę dołączył Skolim. Muzyk zna Zenona Martyniuka nie tylko z medialnych doniesień, ale również z pracy przy programie „Disco Star”, gdzie obaj zasiadają przy jednym stole jurorskim. Wokalista postanowił wykorzystać serię pytań i odpowiedzi na Instagramie, aby powiedzieć, co naprawdę sądzi o starszym koledze z branży.

Wypowiedź Skolima nie pozostawiła większych wątpliwości. Artysta mówił o Zenonie Martyniuku wyłącznie w pozytywnych słowach i podkreślił, że darzy go ogromnym szacunkiem. Co więcej, muzyk zdecydowanie sprzeciwił się żartom i krytyce, które pojawiły się w ostatnim czasie pod adresem króla disco polo.

“”I teraz wam powiem bardzo ważną rzecz. (…) To jest cudowny człowiek. On w każdym wywiadzie mówi: »Skolim robi z*******e piosenki. Każda piosenka to hit. Lubię Skolimka«. Ja też za niego trzymam kciuki. Zenek to jest cudowny człowiek. Człowiek kocha muzykę, robi to, co uwielbia i daje z siebie wszystko. On jest jak Skolim” – porównał do siebie starszego kolegę po fachu.

Słowa Skolima pokazują, że jego relacja z Martyniukiem wykracza poza zwykłą zawodową znajomość. Młodszy artysta nie tylko docenia dorobek starszego kolegi, ale również podkreśla jego podejście do muzyki. Zdaniem Skolima Zenon Martyniuk robi dokładnie to, co kocha, i przez lata konsekwentnie daje publiczności to, co potrafi najlepiej.

Nie zabrakło również bezpośredniego odniesienia do samej afery. Skolim przyznał, że nie rozumie, dlaczego Zenon Martyniuk stał się obiektem tego rodzaju żartów. Jego zdaniem wieloletni dorobek artysty i jego pozycja na polskiej scenie muzycznej powinny być wystarczającym powodem, by odnosić się do niego z szacunkiem.

“Nie rozumiem tego naśmiewania się. Nie rozumiem tego umniejszania. (…) Zawsze murem stanę za nim. Całym sercem jestem za nim” – dodał Skolim.

To zdecydowana deklaracja lojalności wobec Zenona Martyniuka. Skolim nie próbował tonować swoich słów ani szukać kompromisu. Wprost zaznaczył, że w sytuacji, gdy jego starszy kolega jest atakowany lub wyśmiewany, zamierza stanąć po jego stronie. Tym samym dołączył do grona artystów, którzy publicznie okazali wsparcie gwiazdorowi disco polo.

Nie wiadomo, czy słowa Skolima zakończą medialną burzę wokół Jacka Kawalca i Zenona Martyniuka. Jedno jest jednak pewne – młodszy gwiazdor jasno określił swoje stanowisko. W obliczu krytyki nie zamierza odwracać się od kolegi, z którym współpracuje przy „Disco Star”, a jego publiczna deklaracja wsparcia może jeszcze bardziej podgrzać atmosferę wokół całej sprawy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skandal na koncercie Skolima? Majka Jeżowska nie wytrzymała: „PO***ANI są słuchacze”

Miło ze strony Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Skolim (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Zenon Martyniuk (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością