news
Co robią sprzątaczki pod nieobecność właścicieli lokali, w których pracują?
Czas ujawnić wszystkie brudy. „Sprzątaczki” to nowy program, który pokazuje pełne emocji perypetie pracodawców oraz pań odpowiedzialnych za porządek w ich domach czy firmach. To historie, których nie da się łatwo zamieść pod dywan.
Ukryte kamery zdradzą, jak zachowują się sprzątaczki, gdy spuści się je z oka. Nagrania pokażą, co dzieje się za drzwiami prywatnych mieszkań, firm, biur,sklepów, kameralnych hoteli, restauracji czy gabinetów lekarskich. Pojawią się bohaterki, o których trudno powiedzieć, że są krystalicznie czyste. Pochłonięte innymi „zajęciami” plądrują, podkradają, oszukują, knują, znęcają się nad domowymi zwierzętami, uwodzą swoich pracodawców. Będzie śmiesznie i strasznie! W kolejnych odcinkach spotkamy różne typy sprzątaczek. Jedna z nich pod nieobecność zatrudniającego ją dentysty będzie udzielać medycznych konsultacji. Inna będzie handlować narkotykami. Będzie też kobieta, która w trosce o szczupłą sylwetkę pani domu, będzie dosypywać jej do jedzenia tabletki odchudzające.
Program obnaży niekompetencję sprzątaczek, ale pokaże również osoby wykonujące ten niełatwy zawód uczciwie, rzetelnie i z oddaniem. Widzowie dowiedzą się, na co zwrócić uwagę, a czego unikać, zatrudniając osobę, która mazadbać o idealny porządek w powierzonym jej miejscu.
news
Kto odpadł w 9. odcinku „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie w szoku
Dziewiąty odcinek „Tańca z Gwiazdami” przyniósł nie tylko wyjątkowe występy i muzyczne niespodzianki, ale również sytuację, której mało kto się spodziewał. Wszystko rozegrało się w momencie, gdy przyszło do jednego z najbardziej wyczekiwanych punktów programu. Wtedy do akcji wkroczyła Jolanta Kwaśniewska. Dowiedz się więcej!
Dzisiejszy odcinek „Tańca z Gwiazdami” zdecydowanie różnił się od pozostałych. Tym razem na parkiecie zaprezentowało się sześć par, a każda z nich miała do wykonania aż dwie choreografie. Wyjątkowy charakter programu wiązał się również z obchodzonym 1 listopada Dniem Wszystkich Świętych. Z tej okazji przygotowano specjalną oprawę muzyczną, a uczestnicy mogli zaprezentować się w nieco innych niż zwykle tanecznych odsłonach. W repertuarze pojawiły się między innymi tańce ludowe, które nadały rywalizacji szczególnego klimatu.
Zmiany nie ominęły również jury. Tym razem przy stole jurorskim zabrakło Julii Wieniawy, którą zastąpiła była pierwsza dama Jolanta Kwaśniewska. Jej obecność była jedną z największych niespodzianek wieczoru. Widzowie mogli zobaczyć ją w zupełnie nowej roli, a jej komentarze i oceny występów stanowiły dodatkowy element wyjątkowego wydania programu. Produkcja zadbała również o to, aby niedzielny odcinek miał odpowiednią oprawę i nawiązywał do polskiej muzyki oraz tradycji.
Szczególną bohaterką wieczoru była Irena Santor, której największe przeboje towarzyszyły uczestnikom podczas tanecznych prezentacji. Legendarna wokalistka otrzymała specjalne miejsce tuż przy parkiecie. Przygotowano dla niej elegancką, niemal królewską kanapę, z której mogła obserwować występy uczestników. Jej obecność nadała całemu wydarzeniu wyjątkowego charakteru, a możliwość usłyszenia jej piosenek w nowych aranżacjach była jednym z najważniejszych elementów tego odcinka.
POLECAMY: Wpadka w „Tańcu z Gwiazdami”. Wszystko działo się na oczach widzów
Ibisz usłyszał prośbę Kwaśniewskiej. Jego odpowiedź wywołała poruszenie w studiu
Największe zaskoczenie czekało jednak na widzów w momencie rozstrzygnięcia. Kiedy przyszedł czas na ogłoszenie wyników i decyzję dotyczącą dalszego udziału uczestników w programie, Jolanta Kwaśniewska postanowiła zabrać głos. Zwróciła się bezpośrednio do prowadzącego, Krzysztofa Ibisza, z propozycją, która mogła całkowicie zmienić przebieg eliminacji. Była pierwsza dama nie ukrywała, że wyjątkowy charakter tego wieczoru powinien, jej zdaniem, wpłynąć również na ostateczne rozstrzygnięcia.
Jolanta Kwaśniewska poprosiła prowadzącego, aby ze względu na szczególną oprawę dziewiątego odcinka żadna z par nie musiała żegnać się z programem. W swojej wypowiedzi nawiązała zarówno do obecności Ireny Santor, jak i wyjątkowych choreografii zaprezentowanych przez uczestników.
„Drogi panie Krzysztofie, czy jest taka szansa, że ze względu na wyjątkowy odcinek, wyjątkową osobę Ireny Santor, na fantastyczne tańce ludowe, na to wszystko, co się dzisiaj zdarzyło w tym miejscu, żeby nikt nie odpadał?” – zapytała Jolanta Kwaśniewska.
Jej prośba była dla wielu widzów sporym zaskoczeniem.
Wszystkie oczy zwróciły się wówczas na Krzysztofa Ibisza, który musiał odnieść się do nietypowej propozycji byłej pierwszej damy. Prowadzący nie kazał długo czekać na odpowiedź. Zareagował krótko, ale w sposób, który natychmiast wywołał uśmiechy.
„Pierwszym damom się nie odmawia” – odpowiedział Krzysztof Ibisz.
Tym samym dał do zrozumienia, że prośba Jolanty Kwaśniewskiej zostanie spełniona.
Ostatecznie w dziewiątym odcinku „Tańca z Gwiazdami” nie odpadła żadna para. Wszystkie sześć duetów zachowało szansę na zdobycie Kryształowej Kuli i dalszą walkę o zwycięstwo. Decyzja oznaczała, że uczestnicy nie musieli jeszcze żegnać się z tanecznym show, a rywalizacja o miejsce w kolejnych etapach programu pozostaje otwarta. Trudno się dziwić, że taki obrót spraw wzbudził zainteresowanie publiczności. Niespodziewana prośba Jolanty Kwaśniewskiej okazała się jednym z najważniejszych momentów wieczoru.
O Kryształową Kulę nadal walczą Helena Englert i Roman Osadchiy, Marta „Mandaryna” Wiśniewska i Krystian Rzymkiewicz, Piotr „Guma” Gumulec i Julia Suryś-Stromecka, Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz, Dominik Rupiński i Estelle François, a także Jasper Sołtysiewicz i Daria Syta-Grobelna. Każda z tych par ma już za sobą wiele tygodni intensywnych treningów i występów przed jurorami oraz publicznością. Teraz wszyscy mogą skupić się na kolejnych choreografiach, mając świadomość, że walka o Kryształową Kulę wciąż trwa.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Joanna Szczepkowska grzmi po aferze w TK. Czy Nawrocki powinien ustąpić?
Lubicie odcinki “Tańca z Gwiazdami”, gdzie nikt nie odpada? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
news
Joanna Szczepkowska grzmi po aferze w TK. Czy Nawrocki powinien ustąpić?
Afera wokół Trybunału Konstytucyjnego wywołała ogromne emocje i kolejną falę politycznych komentarzy. Tym razem głos zabrała Joanna Szczepkowska, która zdecydowała się przedstawić własną relację z nocnych wydarzeń i odpowiedzieć na słowa prezydenta. Aktorka nie zamierzała łagodzić swojego stanowiska. Dowiedz się więcej!
Piątkowy wieczór przyniósł gwałtowne zaostrzenie trwającego od miesięcy sporu o Trybunał Konstytucyjny. Informacje o odsunięciu dotychczasowego kierownictwa instytucji, wnioskach o uchylenie immunitetów oraz obecności policji przed gmachem przy alei Szucha zdominowały przekazy medialne. Wydarzenia wywołały liczne komentarze i ponownie rozpaliły dyskusję na temat sytuacji politycznej w Polsce.
Szczególne zainteresowanie wzbudziły nagrania, które w nocy z piątku na sobotę, 30 i 31 października, obiegły media społecznościowe. Widać na nich Karola Nawrockiego przed wejściem do siedziby Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Prezydent próbuje przedostać się przez grupę osób stojących w drzwiach budynku. W pewnym momencie zwraca się do jednej z kobiet słowami: „Proszę odejść, przepraszam panią”.
W piątek wieczorem w Trybunale Konstytucyjnym doszło do kolejnego zwrotu w trwającym konflikcie. W opublikowanym komunikacie poinformowano o odsunięciu od wykonywania obowiązków prezesa Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego. Tymczasowe kierowanie pracami instytucji powierzono sędzi Annie Korwin-Piotrowskiej, co spotkało się z natychmiastową reakcją i jeszcze bardziej zaostrzyło spór.
Następnie później siedmioro sędziów wybranych przez Sejm weszło na teren Trybunału w towarzystwie funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa. Jak relacjonowała rzeczniczka TK Weronika Ścibor, pracujący na miejscu strażnicy mieli otrzymać polecenie spakowania swoich rzeczy i opuszczenia budynku. Sytuacja szybko stała się przedmiotem politycznych komentarzy, a przed gmachem zaczęli gromadzić się kolejni ludzie.
Na miejscu pojawili się między innymi politycy prawicy, przedstawiciele Konfederacji oraz Grzegorz Braun wraz z sympatykami. Obecna była również policja. Na oficjalnym profilu Trybunału opublikowano komunikat, w którym zakwestionowano legalność podjętych działań i napisano o „bezprawnym przejęciu strony internetowej”. Wydarzenia z piątkowego wieczoru jeszcze bardziej zaostrzyły spór, który od miesięcy dzieli polską scenę polityczną.
Na oficjalnym profilu Trybunału opublikowano komunikat, w którym zakwestionowano legalność podjętych działań i napisano o „bezprawnym przejęciu strony internetowej”. Do sprawy odniósł się również Karol Nawrocki, który opisał zajście jako próbę siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa. W swoim oświadczeniu napisał: „Tej nocy doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”. Słowa prezydenta nie pozostały bez odpowiedzi. Wśród osób, które zdecydowały się publicznie zabrać głos, znalazła się Joanna Szczepkowska.
POLECAMY: Daniel Martyniuk urządził AWANTURĘ pod sklepem: „Otwórz to, ku*wa” [WIDEO]
Joanna Szczepkowska uderza w Nawrockiego. Słusznie?
Aktorka opublikowała na Facebooku wpis, w którym przedstawiła własną wersję nocnych wydarzeń. Wymieniła Zbigniewa Kapińskiego, Stefana Boguckiego, Karola Nawrockiego i Bartłomieja Sochańskiego jako osoby, które miały wejść do budynku. Według jej relacji podczas wejścia doszło do użycia siły, a potrącona miała zostać sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Joanna Szczepkowska opisała również, co miało wydarzyć się już po przekroczeniu progu Trybunału. Jej słowa były wyjątkowo stanowcze i z pewnością zwróciły uwagę osób śledzących polityczny konflikt.
“Wczoraj w nocy kilku mężczyzn wdarło się do Trybunału Konstytucyjnego. Ich nazwiska są znane: Zbigniew Kapiński, Stefan Bogucki, Karol Nawrocki, Bartłomiej Sochański. Napastnicy użyli siły, potrącając przy tym kobietę, sędzię Korwin Piotrowską. Po wejściu do budynku stwierdzili, że sędziowie nie są sędziami, potem udali się na piętro do jednego z reprezentacyjnych pomieszczeń. Następnie napastnicy usiedli na kanapie i w fotelach, zrobili sobie zdjęcie i wyszli” – napisała.
Aktorka zakwestionowała również określenie nocnego zajścia mianem siłowego przejęcia. Jej zdaniem do naruszenia porządku konstytucyjnego doszło znacznie wcześniej, kiedy Andrzej Duda powierzył kierowanie Trybunałem Julii Przyłębskiej.
“Do naruszenia porządku konstytucyjnego RP doszło nocą z 19 na 20 grudnia, kiedy Andrzej Duda powierzył kierowanie TK Julii Przyłębskiej i w ten sposób PiS zagarnął politycznie Trybunał. Musiał to zrobić, bo wiedział, że jego władza działa wbrew konstytucji. Nawrocki broni Trybunału z tego samego powodu” – czytamy.
Joanna Szczepkowska nie zgodziła się również z twierdzeniem prezydenta, że za obecność policji przed gmachem odpowiada rząd. Karol Nawrocki wezwał do opuszczenia terenu Trybunału przez funkcjonariuszy skierowanych tam przez władze. W swoim oświadczeniu napisał: „Wzywam do przywrócenia porządku prawnego i opuszczenia terenu trybunału przez siły przymusu skierowane na miejsce przez rząd”. Aktorka odpowiedziała na te słowa wyjątkowo krótko i dosadnie: „Policję wezwali sędziowie. Sędziowie, nie rząd”.
Na tym jednak Joanna Szczepkowska nie zakończyła swojego wpisu. Na koniec zaapelowała o przywrócenie porządku prawnego i wskazała, czego jej zdaniem powinien dokonać prezydent. Aktorka uważa, że Karol Nawrocki powinien wypełnić konstytucyjne obowiązki i zorganizować uroczystość ślubowania legalnie wybranych sędziów. Nie zabrakło również kolejnych mocnych słów pod adresem głowy państwa.
“Trzeba przywrócić. Porządek, a raczej spokój prawny będzie przywrócony przez takiego prezydenta, który spełni konstytucyjne obowiązki. Zorganizuje uroczystość ślubowania legalnie wybranych sędziów i nie będzie używał siły w stosunku do kobiet na oczach całego świata. Batyr najwyraźniej w swoim oświadczeniu wzywa Karola N. do ustąpienia ze stanowiska. Najwyższy czas” – stwierdziła.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: 2026 rok przyniósł bolesne pożegnania. Tych znanych osób nie ma już z nami
Co uważacie o słowach Joanny Szczepkowskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Dodaj komentarz
news
Daniel Martyniuk urządził AWANTURĘ pod sklepem: „Otwórz to, ku*wa” [WIDEO]
Daniel Martyniuk ponownie znalazł się w centrum internetowej burzy. Tym razem uwagę zwróciło nagranie opublikowane w mediach społecznościowych, na którym syn Zenka Martyniuka nie kryje emocji i kieruje pretensje pod adresem pracowników popularnej sieci sklepów. Okoliczności całego zajścia mogą zaskakiwać. Dowiedz się więcej!
Daniel Martyniuk od dawna wzbudza zainteresowanie mediów, a jego nazwisko regularnie powraca w kontekście kolejnych kontrowersji. Syn gwiazdora disco polo Zenona Martyniuka wielokrotnie trafiał na nagłówki za sprawą burzliwego życia prywatnego, rodzinnych napięć i problemów z prawem. Ostatnio ponownie zrobiło się o nim głośno również z powodu udziału w programie „Nasi w mundurach”, w którym uczestnicy muszą zmierzyć się z wymagającymi zadaniami i sprawdzić swoje możliwości w nietypowych warunkach. Wydawało się, że ostatnie miesiące przyniosły w jego życiu nieco więcej spokoju, ale najnowsza publikacja w mediach społecznościowych znów skierowała na niego uwagę internautów.
Tym razem do zdarzenia doszło 1 listopada, czyli w dzień Wszystkich Świętych. Podczas gdy wiele osób odwiedzało groby bliskich i spędzało czas na wspominaniu zmarłych, Daniel Martyniuk postanowił wybrać się na spacer do sklepu. Wyprawa zakończyła się jednak nieoczekiwaną sytuacją, którą sam uwiecznił telefonem. Nagranie szybko stało się przedmiotem zainteresowania użytkowników sieci, a zachowanie celebryty wywołało kolejną falę komentarzy.
Syn Zenona i Danuty Martyniuków pojawił się przed jedną z placówek popularnej sieci Żabka w podlaskim Wasilkowie. Na miejscu zastał jednak zamknięte drzwi i wygaszone światła. Dla wielu osób nie byłoby to niczym niezwykłym, biorąc pod uwagę, że 1 listopada jest dniem ustawowo wolnym od pracy i wiele sklepów pozostaje wówczas nieczynnych. Daniel najwyraźniej nie zamierzał jednak zaakceptować takiego obrotu spraw. Zamiast poszukać innego rozwiązania, sięgnął po telefon i zaczął nagrywać swoją reakcję.
POLECAMY: 2026 rok przyniósł bolesne pożegnania. Tych znanych osób nie ma już z nami
Daniel Martyniuk MAMROCZE przed zamkniętym sklepem. Tak zachował się 1 listopada [WIDEO]
Na opublikowanym materiale widać, że mężczyzna jest wyraźnie wzburzony. Jego wypowiedź jest chaotyczna, pojawiają się w niej wulgaryzmy, a kolejne zdania trudno ze sobą połączyć. Sposób mówienia Daniela Martyniuka może zwrócić uwagę odbiorców, jednak na podstawie samego nagrania nie da się jednoznacznie stwierdzić, co było przyczyną jego zachowania ani czy znajdował się pod wpływem jakichkolwiek substancji. Nie zmienia to faktu, że opublikowany film ponownie dostarczył internautom tematu do dyskusji.
Największe emocje wywołała jednak sama treść monologu. Daniel nie krył zdziwienia, że sklep, który kojarzy mu się z placówkami otwartymi przez większą część tygodnia, tym razem nie prowadził sprzedaży. Zaczął zastanawiać się na głos, dlaczego akurat w Wasilkowie nie może zrobić zakupów. Jego wypowiedź szybko przerodziła się w serię pretensji, a frustracja związana z zamkniętymi drzwiami stała się głównym tematem nagrania.
„Wszystkie ku*wa, Żabki w Polsce są otwarte zawsze od 8 czy od 9? Jedyna Żabka w Polsce, gdzie jesteśmy – w Wasilkowie – jest zamknięta. Jakim cudem może być Żabka zamknięta? Co? Szukają pracownika. Ja ci, k*wa, znajdę, ku*wa. Otwórz to, ku*wa” – mówił Daniel na InstaStories.
Nagranie szybko zaczęło krążyć w internecie, a internauci ponownie zwrócili uwagę na zachowanie syna gwiazdora disco polo. Nie jest to zresztą pierwszy raz, kiedy aktywność Daniela Martyniuka w mediach społecznościowych wywołuje duże poruszenie. Jego publikacje regularnie stają się przedmiotem komentarzy, a każda kolejna kontrowersyjna sytuacja sprawia, że zainteresowanie jego osobą nie słabnie. Tym razem powodem zamieszania okazała się pozornie błaha sprawa – zamknięty sklep w dzień świąteczny.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Dymna wspomina zmarłego Jana Frycza. Jej słowa chwytają za serce
Co uważacie o zachowaniu Daniela? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Dodaj komentarz
news
2026 rok przyniósł bolesne pożegnania. Tych znanych osób nie ma już z nami
Ich nazwiska znała cała Polska, a ich talent, osiągnięcia i działalność na stałe zapisały się w pamięci milionów. W 2026 roku pożegnaliśmy wiele wyjątkowych postaci ze świata kultury, muzyki, telewizji i życia publicznego. Dziś nie ma ich już wśród nas, ale pozostawili po sobie dorobek, którego nie sposób zapomnieć. Przypomnij sobie te nazwiska!
Dziś, 1 listopada, obchodzimy dzień Wszystkich Świętych. To szczególny moment, w którym wspominamy tych, którzy odeszli, wracamy myślami do wspólnych chwil i przypominamy sobie osoby, których obecność miała dla nas znaczenie. Wśród nich są również znane postacie, które przez lata towarzyszyły nam na ekranach telewizorów, scenach i estradach. Z okazji tego dnia przypominamy sylwetki osób, które zmarły w 2026 roku oraz ich najważniejsze dokonania.
Edward Linde-Lubaszenko należał do grona aktorów, których dorobek trudno przecenić. Choć początkowo rozważał zupełnie inną ścieżkę zawodową i myślał o medycynie, ostatecznie postawił na scenę i ekran. Od 1973 roku był związany ze Starym Teatrem w Krakowie, gdzie przez lata współpracował z uznanymi twórcami. Zagrał w ponad stu przedstawieniach teatralnych, a jego talent można było podziwiać także w licznych spektaklach Teatru Telewizji. Widzowie zapamiętali go z takich produkcji jak „Kroll”, „Psy”, „Sztos”, „Chłopaki nie płaczą” czy „Poranek kojota”. Był również cenionym pedagogiem i przekazywał swoją wiedzę kolejnym pokoleniom aktorów na Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie. Zmarł 8 lutego 2026 roku w wieku 86 lat.

Kolejną wielką stratą dla polskiej kultury była śmierć Bożeny Dykiel. Aktorka przez dekady zachwycała charakterystycznym temperamentem, energią i wyrazistą osobowością. Współpracowała z Andrzejem Wajdą, występując między innymi w „Weselu” oraz „Ziemi obiecanej”. Ogromne wrażenie zrobiła również jako Goplana w „Balladynie” w inscenizacji Adama Hanuszkiewicza – szczególnie zapamiętano jej wjazd na scenę motocyklem. Szeroka publiczność pokochała ją jako Miećkę Aniołową w kultowych „Alternatywach 4”, a później jako Marię Ziębę w serialu „Na Wspólnej”, z którym była związana w latach 2003–2025. Na swoim koncie miała także role w „Domu” i „Wyjściu awaryjnym”. Odeszła 12 lutego 2026 roku, mając 77 lat.

W 2026 roku pożegnaliśmy również Łukasza Litewkę, który dla wielu osób był przede wszystkim społecznikiem gotowym angażować się w sprawy innych. Był socjologiem, samorządowcem, posłem X kadencji i politykiem związanym z Sosnowcem. Szczególnie mocno angażował się w pomoc osobom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej, a także zwierzętom potrzebującym opieki. Swoje zasięgi i rozpoznawalność wykorzystywał do nagłaśniania zbiórek oraz historii ludzi, którzy potrzebowali wsparcia. Jego działalność wielokrotnie mobilizowała internautów do działania. Zginął 23 kwietnia 2026 roku w wypadku drogowym, niespełna trzy tygodnie przed swoimi 37. urodzinami.

W tym roku odeszła od nas także Stanisława Celińska, artystka, która przez lata udowadniała, że równie mocno potrafi poruszać widzów na ekranie, jak i słuchaczy podczas koncertów. Jej talent aktorski został dostrzeżony między innymi dzięki występowi w „Krajobrazie po bitwie” Andrzeja Wajdy. Później pojawiła się w takich filmach jak „Noce i dnie”, „Panny z Wilka”, „Spis cudzołożnic” oraz „Pieniądze to nie wszystko”. Z czasem coraz większą część jej artystycznej działalności zajęła muzyka. Szczególną popularność zdobyła dzięki albumowi „Atramentowa”, a następnie kolejnym wydawnictwom, w tym płycie „Jesienna”. W swoich utworach potrafiła opowiadać o emocjach, miłości, przemijaniu i codziennych doświadczeniach w sposób niezwykle osobisty. Zmarła 12 maja 2026 roku, niedługo po 79. urodzinach. Przyczyną śmierci była zapaść krążeniowa, czyli ostra niewydolność krążenia.

POLECAMY: Anna Dymna wspomina zmarłego Jana Frycza. Jej słowa chwytają za serce
Te osobowości odeszły od nas w 2026 roku [PAMIĘTAMY]
Swoje miejsce w historii polskich mediów zapisał również Andrzej Morozowski. Dziennikarz przez około 25 lat był związany z TVN24, gdzie stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy stacji. Widzowie kojarzyli go przede wszystkim z programem „Tak jest”, w którym prowadził rozmowy dotyczące polityki, bieżących wydarzeń i najważniejszych problemów społecznych. Przez lata rozmawiał z politykami, ekspertami i osobami kształtującymi polskie życie publiczne. Jego profesjonalizm doceniono licznymi nagrodami. Otrzymał między innymi Wiktora i Telekamerę, a w 2006 roku został uhonorowany tytułem Dziennikarza Roku Grand Press. Zmarł 4 sierpnia 2026 roku w wieku 69 lat, pozostawiając po sobie ogromny dorobek dziennikarski.

W 2026 roku świat muzyki stracił także Bonnie Tyler, której charakterystyczny, zachrypnięty głos znały miliony słuchaczy. Walijska wokalistka zdobyła międzynarodową sławę dzięki takim przebojom jak „It’s a Heartache”, „If You Were a Woman (And I Was a Man)” oraz „Total Eclipse of the Heart”. Jej potężne ballady stały się jednym z symboli muzyki lat 80., a sama artystka przez lata pozostawała rozpoznawalną postacią światowej sceny. W ostatnich miesiącach życia zmagała się z poważnymi problemami zdrowotnymi. W maju informowano o pilnej operacji jelit, którą przeszła w szpitalu w Faro w Portugalii. W czerwcu bliscy przekazali, że nie przebywała już w śpiączce, ale nadal wymagała intensywnej opieki medycznej. Mimo nadziei na poprawę jej stan pozostawał poważny. Artystka zmarła 8 lipca 2026 roku w wieku 75 lat.

Jednym z najbardziej poruszających pożegnań w świecie polskiego aktorstwa była śmierć Jana Frycza. Artysta potrafił tworzyć postacie niezwykle różnorodne – od bohaterów wrażliwych i zagubionych po ludzi budzących respekt samą swoją obecnością. Przez lata występował na najważniejszych polskich scenach, między innymi w Starym Teatrze w Krakowie i Teatrze Narodowym w Warszawie. Widzowie pamiętają go z filmów „Pornografia”, „Pręgi” oraz „Nigdy w życiu!”. Szczególne miejsce w jego dorobku zajęła również rola Daria w serialu „Ślepnąc od świateł”, która przyniosła mu uznanie także wśród młodszej publiczności. Jan Frycz odszedł 15 sierpnia 2026 roku w wieku 72 lat. Do ostatnich tygodni pozostawał aktywny zawodowo, a jego kreacje na długo pozostaną częścią historii polskiego kina i teatru.

Wśród osób, które pożegnaliśmy w tym roku, znalazł się również Adrian Szymaniak, znany widzom z trzeciej edycji programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. To właśnie przed kamerami rozpoczęła się jego historia z Anitą Szydłowską-Szymaniak. Po zakończeniu telewizyjnego eksperymentu para postanowiła kontynuować wspólne życie, a z czasem doczekała się dwojga dzieci – Jerzego i Bianki. W lipcu 2025 roku życie rodziny zmieniło się diametralnie, gdy u Adriana zdiagnozowano glejaka IV stopnia, jeden z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu. W walce z chorobą nieustannie wspierała go żona, która towarzyszyła mu w najtrudniejszych chwilach i dzieliła się z internautami informacjami o jego stanie zdrowia. Adrian Szymaniak zmarł 4 września 2026 roku w wieku zaledwie 39 lat.

Wspominając osoby, które odeszły w 2026 roku, nie sposób pominąć również Mariusza Komendy, którego widzowie poznali dzięki programowi „MasterChef”. Gotowanie było jego pasją od najmłodszych lat, dlatego w 2019 roku zdecydował się spróbować swoich sił w popularnym formacie TVN. Jego kulinarne umiejętności pozwoliły mu dotrzeć aż do półfinału, a uczestnicy programu mieli okazję rozwijać swoje zdolności również podczas wyjazdu do Meksyku. Choć Mariusz Komenda nie znalazł się w wielkim finale, udział w show otworzył przed nim kolejne możliwości. Z czasem wracał do „MasterChefa” już w innej roli – jako gość i juror, dzieląc się doświadczeniem oraz wiedzą z kolejnymi uczestnikami. Odszedł 7 października 2026 roku w wieku 44 lat.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anastazja Jakubiak wróciła wspomnieniami do męża. Te słowa łamią serce
Którą rolę Jana Frycza wspominacie najmilej? Dajcie znać w komentarzu!
Dodaj komentarz
Autor artykułu: Szymon Jedynak
-
showbiz5 dni temuPiotr Mróz OCENIŁ Julię Wieniawę w „TzG”. Na to zwrócił szczególną uwagę
-
showbiz5 dni temuTo będzie HIT nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Zgodzi się na udział?
-
news3 dni temuAnna Mucha ZNIKNIE z „M jak miłość”? Jest oficjalny komentarz
-
news4 dni temuTarnowska i Bagi wygrali milion w „Milionerach”? Zobacz, kiedy oglądać [WIDEO]
-
showbiz5 dni temuKamil Kuroczko zdradził prawdę o Ewie Kasprzyk za kulisami „TzG”. Zaskoczeni?
-
news5 dni temuMargareta i Mohamed robią furorę w TTV? Wyniki programu dają do myślenia
-
news4 dni temuEstelle François zdradziła prawdę o „Tańcu z Gwiazdami”. Nie każdy dałby sobie radę?
-
news3 dni temuTak Polsat uczci pamięć Joanny Kołaczkowskiej. Warto przygotować chusteczki

Dodaj komentarz