Śledź nas

news

Coldplay ponownie w Polsce. Poznajcie szczegóły koncertu!

Opublikowano

w dniu

Gdzie kupić bilety?

Na taką informację czekali fani zespołu Coldplay w całej Polsce od kilku lat. Po tak długim czasie otrzymali to co chcieli, mianowicie wyczekiwany koncert. Przez ostatnie tygodnie spekulowano gdzie odbędzie się ich występ, natomiast teraz nie jest już to tajemnicą.

Coldplay pojawi się 18 czerwca 2017 roku na stadionie PGE Narodowym w Warszawie i zagra koncert w ramach trasy “A Head Full Of Dreams Tour” promującej najnowszy album pt. A Head Full of Dreams”

Polecamy: Rewelacyjny klip Coldplay. W „Hymn For The Weekend” pojawia się Beyoncé !

Przedsprzedaż biletów rozpocznie się 5 października o godzinie 10:00, a zakończy się 6 października 20:00. Kolejnego dnia o godzinie 10:00 rusza regularna sprzedaż biletów. Ich cena będzie rosła od 199 zł i będzie je można nabyć na stronie www.livenation.pl.

news

Bagi rusza z WŁASNYM programem. Kiedy premiera?

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze niedawno spekulowano, że Mikołaj “Bagi” Bagiński dostanie własny format w Polsacie. Teraz influencer postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i właśnie ogłosił start autorskiego projektu. Czy to początek zupełnie nowego etapu w jego karierze? Dowiedz się więcej!

Jeszcze kilka miesięcy temu niewielu przypuszczało, że zwycięstwo Mikołaja “Bagiego” Bagińskiego w jubileuszowej edycji „Tańca z Gwiazdami” okaże się prawdziwym przełomem w jego życiu zawodowym. Influencer, który przez lata budował swoją popularność w internecie, błyskawicznie udowodnił, że doskonale odnajduje się również przed telewizyjnymi kamerami. Jego sukces na parkiecie sprawił, że przestał być postrzegany wyłącznie jako twórca internetowy.

Po zdobyciu Kryształowej Kuli kariera Bagiego wyraźnie przyspieszyła. Jego nazwisko zaczęło coraz częściej pojawiać się w kontekście kolejnych projektów realizowanych przez Polsat. Wielu widzów zauważyło, że stacja chętnie stawia na influencera, widząc w nim potencjał do przyciągnięcia młodszej publiczności.

Nie jest tajemnicą, że duże nadzieje wiąże z nim również Edward Miszczak. Dyrektor programowy Polsatu od dłuższego czasu podkreśla, że telewizja potrzebuje nowych twarzy, które będą potrafiły połączyć świat mediów społecznościowych z tradycyjną telewizją. Mikołaj “Bagi” Bagiński idealnie wpisuje się w ten trend, a jego naturalność i swoboda przed kamerą zostały szybko zauważone.

Pierwszym ważnym krokiem po zakończeniu „Tańca z Gwiazdami” było powierzenie mu roli współprowadzącego kulisy programu. Influencer zastąpił w jednym z odcinków Paulinę Sykut-Jeżynę, rozmawiając z uczestnikami tuż po ich występach. Widzowie bardzo ciepło przyjęli jego debiut, a w sieci nie brakowało opinii, że świetnie odnalazł się w nowej roli.

Na tym jednak nie koniec. W kolejnych tygodniach Bagi pojawił się także w takich produkcjach jak „Nasz nowy dom”, a także podczas finałowych odcinków „Farmy” i „Must Be The Music”. Dzięki temu mógł pokazać, że dobrze czuje się nie tylko w formatach związanych z tańcem, ale również w innych programach rozrywkowych.

POLECAMY: Doda zabrała głos po wyznaniu Mai Chwalińskiej. Złote rady?

Bagi startuje z WŁASNYM programem. Oto kulisy:

Od pewnego czasu pojawiały się nawet spekulacje, że influencer może wkrótce otrzymać własny program w Polsacie. Ostatecznie do tego na razie nie doszło, ale wygląda na to, że Mikołaj “Bagi” Bagiński nie zamierzał bezczynnie czekać na rozwój wydarzeń. Postanowił sam stworzyć projekt, o którym marzył od dawna.

Influencer właśnie ogłosił, że już za kilka dni odbędzie się premiera jego pierwszego autorskiego formatu.

„Już za kilka dni premierę będzie miał mój pierwszy autorski program w życiu. Gdy zaczynałem nagrywać do internetu, nie spodziewałem się, że ta droga zaprowadzi mnie aż do telewizji. Kiedy po “Tańcu z Gwiazdami” dostałem różne role prowadzącego, uczyłem się tego świata od środka” – przyznaje Bagiński.

Jak podkreśla, stworzenie własnego programu od dawna było jednym z jego największych zawodowych marzeń. Chciał przygotować format, który nie tylko zainteresuje odbiorców, ale także będzie odpowiadał na ich oczekiwania. Wszystko wskazuje na to, że tym razem postawił na autorski projekt realizowany na własnych zasadach.

Mimo coraz częstszej obecności w telewizji Mikołaj “Bagi” Bagiński zapewnia, że internet wciąż pozostaje jego naturalnym środowiskiem.

„W ostatnim czasie wiele osób pisało mi, że pcham się do telewizji. Równolegle dostawałem dużo pytań: kiedy będę miał swój pierwszy własny program telewizyjny. I szczerze: to nie wiem, ale wiem jedno: przez ostatnie miesiące wróciłem trochę do swoich korzeni, do internetu. Wziąłem mój zespół, który może nie jest tak duży i doświadczony, jak ekipy pracujące przy największych telewizyjnych produkcjach, ale wspólnie postanowiliśmy zaryzykować” – wyjaśnił młody influencer.

Nowy projekt otrzymał nazwę „Farma Bagiego”. Premiera programu została zaplanowana na 15 czerwca o godzinie 15:00 na platformie YouTube. Wcześniej, bo już 13 czerwca o godz. 12:00, do sieci trafi oficjalny zwiastun produkcji. Wygląda na to, że zwycięzca „Tańca z Gwiazdami” nie zamierza zwalniać tempa, a jego kariera rozwija się w kierunku, którego jeszcze niedawno mało kto się spodziewał. Wielu fanów już teraz zastanawia się, czy autorski format okaże się kolejnym sukcesem Bagiego i otworzy mu drzwi do jeszcze większych telewizyjnych projektów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Łatwogang ogłosił nową misję. Szczegóły tej akcji chwytają za serce

Będziecie oglądać “Farmę Bagiego” na YouTubie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Bagi (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – finał “Must Be The Music” z 15 maja 2026
Bagi (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – finał “Must Be The Music” z 15 maja 2026
Bagi (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – finał “Must Be The Music” z 15 maja 2026
Bagi (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – finał “Must Be The Music” z 15 maja 2026
Bagi (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – finał “Must Be The Music” z 15 maja 2026
Bagi (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – finał “Must Be The Music” z 15 maja 2026
Mikołaj Bagiński (fot. screen YouTube WojewódzkiKędzierski)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Doda zabrała głos po wyznaniu Mai Chwalińskiej. Złote rady?

Opublikowano

w dniu

przez

Sukces Mai Chwalińskiej wywołał ogromne emocje nie tylko w świecie sportu, ale również wśród gwiazd polskiego show-biznesu. Głos w sprawie postanowiła zabrać także Doda, która skierowała do tenisistki ważne przesłanie. Co dokładnie powiedziała? Dowiedz się więcej!

Jeszcze kilka tygodni temu nazwisko Mai Chwalińskiej znali przede wszystkim najwierniejsi kibice tenisa. Dziś młoda zawodniczka jest jedną z najgorętszych postaci w polskim sporcie, a jej kapitalny występ podczas wielkoszlemowego Roland Garros sprawił, że mówi o niej niemal cała Polska.

24-letnia tenisistka zachwyciła kibiców fenomenalną postawą na kortach w Paryżu. Choć ostatecznie zakończyła rywalizację na drugim miejscu, jej droga do finału była prawdziwą sportową sensacją. Zainteresowanie mediów i fanów błyskawicznie przeniosło się również poza świat tenisa.

O sukcesie Mai Chwalińskiej zaczęły mówić także gwiazdy polskiego show-biznesu. Jedną z osób, które z uwagą śledziły zmagania zawodniczki, była Doda. W najnowszym wywiadzie piosenkarka została poproszona o komentarz dotyczący spektakularnego występu tenisistki i nie kryła swojego podziwu.

Artystka przyznała, że z ogromnym zainteresowaniem oglądała mecze Polki podczas Roland Garros. Nie zabrakło również charakterystycznego dla niej poczucia humoru.

„Gdybym mogła, to byłabym jej sponsorem ciuchów, tylko obawiam się, że byłyby zbyt seksi” — zażartowała w rozmowie z portalem Jastrząb Post.

Po chwili Doda przeszła jednak do znacznie poważniejszego tonu. Wokalistka postanowiła zwrócić się bezpośrednio do Mai Chwalińskiej, odnosząc się do emocji, jakie towarzyszyły jej po zakończeniu turnieju. Piosenkarka podkreśliła, że młoda sportsmenka nie ma absolutnie żadnych powodów do rozczarowania.

„Przede wszystkim pragnę jej powiedzieć to, żeby nawet przez chwilę nie pomyślała, że ktokolwiek się nią zawiódł albo że nie dała rady, czy jakikolwiek poczuła żal. Uważam, że jeszcze wielokrotnie zdobędzie pierwsze miejsce (…) Niech się cieszy z tego ogromnego sukcesu, niech się teraz pławi w tym i za jakiś czas pokaże, na co ją stać” — mówiła Doda w tej samej rozmowie.

Słowa piosenkarki nie były przypadkowe. W swojej wypowiedzi nawiązała do emocjonalnego wywiadu, którego Maja Chwalińska udzieliła po zakończeniu turnieju. Rozmowa z Eurosportem odbiła się szerokim echem, a wyznanie tenisistki poruszyło wielu kibiców.

Po finałowym meczu zawodniczka ze wzruszeniem mówiła o wsparciu, jakie otrzymała od Polaków.

„Naprawdę chciałabym gorąco podziękować. Nie wiem, co zrobiłam i nie wiem, jak to się stało. Nie zasługuję chyba na to jednak, ale dziękuje bardzo. Czułam tę miłość i dziękuję, że mogłam się dzielić z wami tymi emocjami” – wyznała ostatnio Maja Chwalińska na antenie Eurosportu.

POLECAMY: Łatwogang ogłosił nową misję. Szczegóły tej akcji chwytają za serce

“Majomania” trwa. Fani pokochali Chwalińską

Kibice bardzo szybko postanowili udowodnić Mai Chwalińskiej, że nie ma racji. Po powrocie do Polski na lotnisku w Warszawie czekały na nią prawdziwe tłumy fanów. Transparenty, oklaski i wspólne zdjęcia pokazały, że dla wielu osób już sam awans do wielkoszlemowego finału jest powodem do ogromnej dumy.

W środę tenisistka ponownie zwróciła się do swoich sympatyków, publikując na Instagramie specjalne oświadczenie.

„Chciałabym z całego serca podziękować wszystkim kibicom za ogromne wsparcie, które otrzymywałam przez ostatnie tygodnie, oraz za tak ciepłe przyjęcie mnie w Polsce. Jestem niezwykle wdzięczna za każdą wiadomość i każde dobre słowo. Teraz czas na odpoczynek i regenerację. Do zobaczenia niebawem!” — napisała.

Wygląda na to, że po tygodniach pełnych sportowych emocji, treningów i licznych medialnych obowiązków Maja Chwalińska zamierza na chwilę zwolnić tempo i skupić się na regeneracji. Jedno jest jednak pewne — zainteresowanie wokół młodej tenisistki wcale nie słabnie. W sieci coraz częściej mówi się o prawdziwej „Majomanii”, a wszystko wskazuje na to, że największe sukcesy Mai Chwalińskiej dopiero przed nią.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Iga Świątek nie mogła uwierzyć własnym oczom. Wszystko pokazała fanom

Zgadzacie się ze słowami Dody? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Doda (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – Opole (dzień 1)
Doda (fot. AKPA) – Opole (dzień 1)
Maja Chwalińska (fot. screen YouTube Polsat Sport)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Łatwogang ogłosił nową misję. Szczegóły tej akcji chwytają za serce

Opublikowano

w dniu

przez

Miała być cisza i odpoczynek od internetu, ale życie napisało zupełnie inny scenariusz. Łatwogang niespodziewanie wrócił do swoich fanów, by opowiedzieć historię dziewczynki, której marzenia okazały się ważniejsze niż własna przerwa od mediów społecznościowych. Tym razem influencer zaangażował się w wyjątkową akcję, która już teraz wzbudza ogromne emocje. Dowiedz się więcej!

Łatwogang w ostatnich miesiącach stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego internetu, a wszystko za sprawą spektakularnych akcji charytatywnych. Twórca wielokrotnie udowadniał, że zasięgi mogą służyć nie tylko rozrywce, ale również pomaganiu osobom, które najbardziej tego potrzebują.

Ogromnym echem odbiła się przede wszystkim jego rekordowa zbiórka na rzecz dzieci walczących z chorobami nowotworowymi. Tysiące internautów śledziło jego działania i angażowało się w pomoc, pokazując, że internetowa społeczność potrafi jednoczyć się wokół ważnych celów.

Później Łatwogang poszedł o krok dalej i zorganizował kolejną wyjątkową inicjatywę. Influencer przejechał rowerem trasę z Zakopanego do Gdańska, zbierając środki dla dzieci cierpiących na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Wysiłek i determinacja twórcy zyskały ogromne uznanie wśród internautów.

Pod koniec maja streamer zaskoczył jednak swoich obserwatorów i ogłosił, że potrzebuje odpoczynku od internetu. Przyznał, że intensywne tempo ostatnich miesięcy sprawiło, iż chce na chwilę zwolnić i skupić się na regeneracji. Wielu fanów sądziło, że przez jakiś czas całkowicie zniknie z sieci.

POLECAMY: Iga Świątek nie mogła uwierzyć własnym oczom. Wszystko pokazała fanom

Łatwogang zaskoczył kolejną akcją [SZCZEGÓŁY]

Jak się jednak okazuje, nawet podczas przerwy Łatwogang nie przestał pomagać. W wolnym czasie odwiedzał małych pacjentów przebywających na oddziałach onkologicznych. Jedno z takich spotkań okazało się początkiem historii, która poruszyła tysiące osób.

Na swoim Instagramie influencer opowiedział o poznanej dziewczynce o imieniu Maja, która na co dzień leczy się na oddziale onkologicznym. Podczas rozmowy usłyszał o jej wielkim marzeniu – nastolatka chciała nagrać wspólną piosenkę ze swoim internetowym idolem.

„Witam was bardzo serdecznie na mojej przerwie w przerwie. Co tutaj się dzieje? Miała być przerwa. Więc widzimy się, dlatego że jakiś czas temu poznałem dziewczynkę Maję. I powiedziała mi ona, że jej marzeniem byłoby nagrać wspólną piosenkę. Dlatego tak też zrobiliśmy i nagraliśmy wspólną piosenkę, która wychodzi dziś o północy, ale to nie koniec” – przekazał w opublikowanym nagraniu.

Na tym jednak historia się nie zakończyła. W trakcie wspólnego spotkania okazało się, że Maja ma jeszcze jedno wielkie marzenie. Dziewczynka chciałaby zostać popularną tiktokerką i zgromadzić wokół siebie społeczność, która będzie wspierała ją w trudnych chwilach.

Łatwogang postanowił wykorzystać swoją popularność, aby pomóc jej również w tym celu. Zaapelował do swoich fanów o obserwowanie profilu Mai i wsparcie jej w spełnieniu marzenia. Jednocześnie zapowiedział, że jeśli konto dziewczynki osiągnie milion obserwujących, podejmie się niezwykle wymagającego wyzwania.

Influencer zadeklarował, że w przypadku osiągnięcia wyznaczonego celu przebiegnie aż 24 maratony w ciągu 24 dni. Już sama zapowiedź tego przedsięwzięcia wywołała ogromne poruszenie w mediach społecznościowych, a pod jego wpisem pojawiły się tysiące komentarzy pełnych wsparcia i wzruszenia.

Premiera wspólnego utworu Mai i Łatwoganga została zaplanowana na północ z 11 na 12 czerwca. Twórca nie ukrywa, że liczy na zaangażowanie swoich obserwatorów i wierzy, że wspólnymi siłami uda się spełnić kolejne marzenie dzielnej dziewczynki. Wszystko wskazuje na to, że nawet zapowiadana przerwa od internetu nie jest w stanie powstrzymać go przed pomaganiem tym, którzy najbardziej tego potrzebują.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Michał Piróg zdradził, dlaczego odszedł z TVN. Widzowie mogą być zaskoczeni

Polubiliście w ostatnim czasie Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Łatwogang (fot. screen Instagram Łatwogang)
Łatwogang (fot. screen YouTube Łatwogang)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Iga Świątek nie mogła uwierzyć własnym oczom. Wszystko pokazała fanom

Opublikowano

w dniu

przez

Choć ostatnie tygodnie upływają Idze Świątek pod znakiem intensywnych przygotowań do kolejnych turniejów, tenisistka znalazła chwilę, by podzielić się z fanami bardzo osobistą radością. W mediach społecznościowych pokazała niezwykły prezent, który wywołał u niej szczery zachwyt i falę komentarzy wśród internautów. O co dokładnie chodzi? Dowiedz się więcej!

Iga Świątek od kilku lat pozostaje jedną z największych gwiazd światowego tenisa. Jej sukcesy na kortach sprawiły, że stała się nie tylko sportową ikoną, ale również jedną z najbardziej rozpoznawalnych ambasadorek znanych marek. Mimo napiętego harmonogramu zawodów i treningów, zawodniczka chętnie dzieli się z fanami także prywatnymi momentami ze swojego życia.

Obecnie raszynianka przygotowuje się do rywalizacji na kortach trawiastych. To właśnie na tej nawierzchni przed rokiem osiągnęła jeden z największych sukcesów w karierze, sięgając po triumf w wielkoszlemowym Wimbledonie. Nic więc dziwnego, że kibice z niecierpliwością czekają na jej kolejne występy.

Zanim jednak na dobre wróciła do treningów, Iga Świątek postanowiła zrobić sobie krótką przerwę. Tenisistka wybrała się do Londynu, gdzie spełniła jedno ze swoich małych marzeń. Jak zdradziła na Instagramie, miała okazję obejrzeć na żywo słynny musical „Wicked”, który od dawna znajdował się na jej liście.

„W końcu odhaczyłam “Wicked” na mojej liście rzeczy do zrobienia — co za niesamowity spektakl!” – napisała zachwycona sportsmenka, pokazując fanom kilka kadrów z wyjazdu. Jej relacja szybko spotkała się z dużym zainteresowaniem i lawiną pozytywnych komentarzy.

POLECAMY: Michał Piróg zdradził, dlaczego odszedł z TVN. Widzowie mogą być zaskoczeni

Iga Świątek nie mogła uwierzyć własnym oczom

To jednak nie koniec miłych chwil w życiu polskiej tenisistki. 31 maja Iga Świątek świętowała swoje 25. urodziny, a kilka dni później postanowiła pochwalić się wyjątkowym prezentem, który czekał na nią w domu. Upominek otrzymała od marki Lego, z którą współpracuje już od ponad dwóch lat.

Jak się okazuje, taki prezent stał się już pewnego rodzaju tradycją. Sama zawodniczka przyznała, że każdego roku z ogromną niecierpliwością wyczekuje niespodzianki od swojego sponsora i żartobliwie stwierdziła, że czasami czeka na nią bardziej niż na same urodziny.

„Co roku jest coś, na co naprawdę czekam — i mam wrażenie, że to wcale nie są moje urodziny (haha), tylko niespodzianka od Lego czekająca na mnie w domu” — wyznała Iga Świątek w mediach społecznościowych.

Tym razem firma przygotowała dla tenisistki niezwykły tort wykonany z klocków. Kreatywny prezent od razu przypadł jej do gustu, a reakcja sportsmenki nie pozostawiła żadnych wątpliwości, że był to strzał w dziesiątkę. Zdjęcia upominku błyskawicznie obiegły internet i wywołały zachwyt wśród fanów.

Iga Świątek nie kryła wdzięczności i postanowiła publicznie podziękować za niespodziankę.

„W tym roku naprawdę przeszli samych siebie. Dziękuję” – napisała, publikując fotografię wyjątkowego tortu z klocków.

Pod wpisem momentalnie pojawiły się setki komentarzy od internautów. Fani zwracali uwagę nie tylko na oryginalność prezentu, ale również na to, że tenisistka od lat pokazuje swoją autentyczność i potrafi cieszyć się z pozornie drobnych rzeczy.

„Ale świetny pomysł!”, „Idealny prezent dla Igi”, „Widać, że sprawił jej ogromną radość” – pisali zachwyceni użytkownicy.

Nie da się ukryć, że wokół Igi Świątek nieustannie dzieje się wiele – zarówno na korcie, jak i poza nim. Każdy jej sukces, wyjazd czy wpis w mediach społecznościowych przyciąga uwagę kibiców z całego świata. Tym razem to nie sportowe emocje, a wyjątkowy urodzinowy prezent sprawił, że fani znów mogli zobaczyć bardziej prywatną i pełną uśmiechu stronę jednej z największych gwiazd polskiego sportu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Justyna Steczkowska nie wytrzymała. Tak odpowiedziała na szokujący komentarz

Chcielibyście dostać taki prezent? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Iga Świątek (fot. screen YouTube Dzień Dobry TVN)
Iga Świątek (fot. screen YouTube Wimbledon)
Iga Świątek (fot. screen YouTube TVP Sport)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością