news
Dawid Kwiatkowski podzielił się radosną nowiną. Fani nie kryją wzruszenia
Przez lata był symbolem młodzieżowej histerii, obiektem kpin i jednocześnie idolem tysięcy fanów. Wielu wróżyło mu krótką karierę i szybkie zniknięcie z pierwszych stron mediów. Tymczasem jedno ogłoszenie sprawiło, że Dawid Kwiatkowski znów znalazł się w centrum uwagi i to na własnych zasadach. Dowiedz się więcej o jego karierze i o niespodziance, którą szykuję na 2026 rok!
Dawid Kwiatkowski od samego początku kariery uchodził za fenomen polskiej sceny muzycznej, którego popularność rosła w tempie trudnym do zignorowania. Już w 2013 roku media ochrzciły go mianem „polskiego Justina Biebera”, a jego piosenki w ekspresowym tempie podbijały listy przebojów i serca młodych słuchaczy. W tamtym czasie trudno było znaleźć nastolatkę, która nie znała jego hitów na pamięć, a obecność Dawida w mediach była niemal nieustanna – od radia, przez telewizję, po portale plotkarskie.
Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że Kwiatkowski wdarł się do show-biznesu szturmem, nagrywając utwory, które trafiały prosto do emocji młodej publiczności. Jego piosenka nagrana do serialu „Szkoła” szybko stała się nieformalnym hymnem całego pokolenia nastolatków, a koncerty wokalisty gromadziły tłumy fanów śpiewających każdy wers z zapartym tchem. To była popularność masowa, intensywna i często oceniana jako zbyt szybka, co tylko podsycało krytykę.
Z czasem jednak artysta udowodnił, że nie jest jedynie efemerydą dla młodzieży ani jednosezonowym produktem popkultury. Dzięki kolejnym utworom, takim jak „Bez Ciebie”, „Pali się niebo” czy „Proste”, a także duetowi z Kayah – „Proszę tańcz”, Kwiatkowski pokazał, że potrafi dojrzewać razem ze swoją publicznością. Jego muzyka zaczęła łączyć pokolenia, a kolejne projekty coraz wyraźniej świadczyły o artystycznej świadomości i konsekwencji.
Kariera muzyczna nie zamknęła mu jednak drzwi do innych projektów medialnych. Dawid Kwiatkowski przez sześć sezonów był trenerem w programie „The Voice Kids”, gdzie młodzi uczestnicy mogli liczyć na jego wsparcie, empatię i doświadczenie. Widzowie szybko docenili jego autentyczność i emocjonalne podejście do młodych talentów, a sam program zyskał dzięki niemu nowy, bardziej ludzki wymiar.
Kolejnym krokiem było wejście do formatu „Must Be The Music”, gdzie Kwiatkowski zasiadł w jury oceniającym dorosłych artystów. To rola znacznie trudniejsza, wymagająca nie tylko wrażliwości, ale też konkretnej wiedzy muzycznej i odwagi w wyrażaniu opinii. Artysta przyjął to wyzwanie z pełną odpowiedzialnością, a już dziś wiadomo, że wróci do tej roli na wiosnę, umacniając swoją pozycję w branży.
POLECAMY: Marcin Rogacewicz pierwszy raz pokazał syna. Później zaskoczył osobistym wyznaniem
Dawid Kwiatkowski ogłosił radosną nowinę! Fani w szoku
Dawid Kwiatkowski od lat cieszy się statusem jednego z największych muzycznych fenomenów w Polsce. Jego kariera obfituje w liczne hity, bestsellerowe albumy i projekty, które skutecznie przeczą tezie o szybkim wypaleniu. Wydana w 2024 roku ósma studyjna płyta “Pop romantyk” tylko potwierdziła, że wokalista nie zamierza zwalniać tempa ani iść na artystyczne kompromisy.
Na początku tego roku mogliśmy go usłyszeć między innymi w duecie z Kayah, z którą nagrał utwór “Proszę tańcz”. Piosenka ta stała się nie tylko szeroko komentowanym wydarzeniem muzycznym, ale również zapowiedzią nadchodzącego albumu. Współpraca z ikoną polskiej sceny była jasnym sygnałem, że Kwiatkowski coraz śmielej sięga po nowe środki wyrazu.
Następnie Dawid brał udział w kilku muzycznych kolaboracjach, z czego największe emocje wzbudził jego gościnny udział w nowej interpretacji jednego z najbardziej ikonicznych utworów w polskiej muzyce – “Wielkiej wody”. Zaśpiewanej wspólnie z Marylą Rodowicz, królową polskiej estrady, wersji trudno było odmówić rozmachu i symboliki, która wybrzmiała szerokim echem w mediach.
Jednak to, co wzbudziło najwięcej emocji, wydarzyło się we wczorajsze, sobotnie przedpołudnie, kiedy Dawid Kwiatkowski ogłosił coś, na co fani czekali od dawna. Artysta poinformował, że jesienią 2026 roku wyruszy w trasę koncertową promującą nadchodzący album. “Proszę Tańcz Tour” obejmie aż sześć miast, a kulminacją będzie występ na warszawskim Torwarze – miejscu, o którym marzy niemal każdy wokalista.
Tak o trasie opowiada sam piosenkarz:
Tak o emocjach towarzyszących powstawaniu nowego materiału oraz o momencie przełomu w swojej twórczości opowiada sam piosenkarz:
Pamiętam moment, kiedy przy tworzeniu „Proszę Tańcz” poczułem, że właśnie ten klimat poprowadzi mnie muzycznie przez kolejne lata. Energia, która wtedy wybuchła w studiu i przelała się na następne utwory, sprawiła, że moja wrażliwość w końcu znalazła idealne ujście. To był ten jeden impuls, po którym wszystko zaczęło układać się w spójną, prawdziwą całość. Złożyłem się wtedy i ja. Zaczęła się składać również cała płyta – czytamy na oficjalnej stronie trasy koncertowej proszetancz.pl.
Artysta podkreśla także, że nadchodząca trasa nie będzie jedynie standardową promocją albumu, lecz próbą stworzenia wyjątkowej przestrzeni do spotkania z publicznością:
I teraz chcę Was do tego świata zaprosić. Na koncerty, które będą czymś więcej niż tylko promocją albumu. To będzie przestrzeń dla wrażliwych, otwartych, dla tych, którzy chcą poczuć muzykę inaczej niż dotąd. Dla tych, którzy chcą poznać zupełnie innego mnie – spokojniejszego, odważniejszego i bliższego emocjom, które naprawdę niosą te piosenki. Na scenie oddam Wam dokładnie to, co poczułem w tamtym studiu: prawdę, żar, lekkość, rytmy południa i polską melancholię. Przyjdźcie. Poznajmy się jeszcze raz. Chcę przeżyć to z Wami – czytamy na tej samej stronie.
Pod wpisem artysty na Instagramie pojawiły się tysiące komentarzy, a fani nie kryli wzruszenia i ekscytacji: “Jakie wspaniałe wiadomości; Ulalalala ale mi się morda cieszy na ten Torwar; Niezwykłe wzruszenie, to będzie twój rok; Czekamy na płytę; Akurat będę miała zarąbisty prezent na przyszły rok na 30stke; Gratuluję Ci tego, że spełniasz marzenia; W końcu się udało z Torwarem”. Nie ma co ukrywać, Dawid Kwiatkowski ponownie udowodnił, że jest fenomenem, a dzięki temu ogłoszeniu ułatwił wielu osobom zakup prezentów pod choinkę. Sprzedaż biletów rusza już 16 grudnia.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Liroy wystąpi w “Afryka Express”. Izabella Krzan powiedziała za dużo? Poznaj kulisy nowej edycji
Wybierzecie się na któryś z koncertów Dawida Kwiatkowskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!




Autor: Szymon Jedynak
news
Rafał Maserak POUCZA Julię WIENIAWĘ: Nie powinna przepraszać?
Rafał Maserak POUCZA Julię WIENIAWĘ: Nie powinna przepraszać?
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Joanna Szczepkowska grzmi po aferze w TK. Czy Nawrocki powinien ustąpić?
news
Tomasz Wygoda OSTRO podsumował Edytę GÓRNIAK – poszło o Karola NAWROCKIEGO w Trybunale Konstytucyjnym!
Tomasz Wygoda OSTRO podsumował Edytę GÓRNIAK – poszło o Karola NAWROCKIEGO w Trybunale Konstytucyjnym!
POLECAMY: Wpadka w „Tańcu z Gwiazdami”. Wszystko działo się na oczach widzów
news
Joanna Szczepkowska grzmi po aferze w TK. Czy Nawrocki powinien ustąpić?
Afera wokół Trybunału Konstytucyjnego wywołała ogromne emocje i kolejną falę politycznych komentarzy. Tym razem głos zabrała Joanna Szczepkowska, która zdecydowała się przedstawić własną relację z nocnych wydarzeń i odpowiedzieć na słowa prezydenta. Aktorka nie zamierzała łagodzić swojego stanowiska. Dowiedz się więcej!
Piątkowy wieczór przyniósł gwałtowne zaostrzenie trwającego od miesięcy sporu o Trybunał Konstytucyjny. Informacje o odsunięciu dotychczasowego kierownictwa instytucji, wnioskach o uchylenie immunitetów oraz obecności policji przed gmachem przy alei Szucha zdominowały przekazy medialne. Wydarzenia wywołały liczne komentarze i ponownie rozpaliły dyskusję na temat sytuacji politycznej w Polsce.
Szczególne zainteresowanie wzbudziły nagrania, które w nocy z piątku na sobotę, 30 i 31 października, obiegły media społecznościowe. Widać na nich Karola Nawrockiego przed wejściem do siedziby Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Prezydent próbuje przedostać się przez grupę osób stojących w drzwiach budynku. W pewnym momencie zwraca się do jednej z kobiet słowami: „Proszę odejść, przepraszam panią”.
W piątek wieczorem w Trybunale Konstytucyjnym doszło do kolejnego zwrotu w trwającym konflikcie. W opublikowanym komunikacie poinformowano o odsunięciu od wykonywania obowiązków prezesa Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego. Tymczasowe kierowanie pracami instytucji powierzono sędzi Annie Korwin-Piotrowskiej, co spotkało się z natychmiastową reakcją i jeszcze bardziej zaostrzyło spór.
Następnie później siedmioro sędziów wybranych przez Sejm weszło na teren Trybunału w towarzystwie funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa. Jak relacjonowała rzeczniczka TK Weronika Ścibor, pracujący na miejscu strażnicy mieli otrzymać polecenie spakowania swoich rzeczy i opuszczenia budynku. Sytuacja szybko stała się przedmiotem politycznych komentarzy, a przed gmachem zaczęli gromadzić się kolejni ludzie.
Na miejscu pojawili się między innymi politycy prawicy, przedstawiciele Konfederacji oraz Grzegorz Braun wraz z sympatykami. Obecna była również policja. Na oficjalnym profilu Trybunału opublikowano komunikat, w którym zakwestionowano legalność podjętych działań i napisano o „bezprawnym przejęciu strony internetowej”. Wydarzenia z piątkowego wieczoru jeszcze bardziej zaostrzyły spór, który od miesięcy dzieli polską scenę polityczną.
Na oficjalnym profilu Trybunału opublikowano komunikat, w którym zakwestionowano legalność podjętych działań i napisano o „bezprawnym przejęciu strony internetowej”. Do sprawy odniósł się również Karol Nawrocki, który opisał zajście jako próbę siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa. W swoim oświadczeniu napisał: „Tej nocy doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”. Słowa prezydenta nie pozostały bez odpowiedzi. Wśród osób, które zdecydowały się publicznie zabrać głos, znalazła się Joanna Szczepkowska.
POLECAMY: Daniel Martyniuk urządził AWANTURĘ pod sklepem: „Otwórz to, ku*wa” [WIDEO]
Joanna Szczepkowska uderza w Nawrockiego. Słusznie?
Aktorka opublikowała na Facebooku wpis, w którym przedstawiła własną wersję nocnych wydarzeń. Wymieniła Zbigniewa Kapińskiego, Stefana Boguckiego, Karola Nawrockiego i Bartłomieja Sochańskiego jako osoby, które miały wejść do budynku. Według jej relacji podczas wejścia doszło do użycia siły, a potrącona miała zostać sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Joanna Szczepkowska opisała również, co miało wydarzyć się już po przekroczeniu progu Trybunału. Jej słowa były wyjątkowo stanowcze i z pewnością zwróciły uwagę osób śledzących polityczny konflikt.
“Wczoraj w nocy kilku mężczyzn wdarło się do Trybunału Konstytucyjnego. Ich nazwiska są znane: Zbigniew Kapiński, Stefan Bogucki, Karol Nawrocki, Bartłomiej Sochański. Napastnicy użyli siły, potrącając przy tym kobietę, sędzię Korwin Piotrowską. Po wejściu do budynku stwierdzili, że sędziowie nie są sędziami, potem udali się na piętro do jednego z reprezentacyjnych pomieszczeń. Następnie napastnicy usiedli na kanapie i w fotelach, zrobili sobie zdjęcie i wyszli” – napisała.
Aktorka zakwestionowała również określenie nocnego zajścia mianem siłowego przejęcia. Jej zdaniem do naruszenia porządku konstytucyjnego doszło znacznie wcześniej, kiedy Andrzej Duda powierzył kierowanie Trybunałem Julii Przyłębskiej.
“Do naruszenia porządku konstytucyjnego RP doszło nocą z 19 na 20 grudnia, kiedy Andrzej Duda powierzył kierowanie TK Julii Przyłębskiej i w ten sposób PiS zagarnął politycznie Trybunał. Musiał to zrobić, bo wiedział, że jego władza działa wbrew konstytucji. Nawrocki broni Trybunału z tego samego powodu” – czytamy.
Joanna Szczepkowska nie zgodziła się również z twierdzeniem prezydenta, że za obecność policji przed gmachem odpowiada rząd. Karol Nawrocki wezwał do opuszczenia terenu Trybunału przez funkcjonariuszy skierowanych tam przez władze. W swoim oświadczeniu napisał: „Wzywam do przywrócenia porządku prawnego i opuszczenia terenu trybunału przez siły przymusu skierowane na miejsce przez rząd”. Aktorka odpowiedziała na te słowa wyjątkowo krótko i dosadnie: „Policję wezwali sędziowie. Sędziowie, nie rząd”.
Na tym jednak Joanna Szczepkowska nie zakończyła swojego wpisu. Na koniec zaapelowała o przywrócenie porządku prawnego i wskazała, czego jej zdaniem powinien dokonać prezydent. Aktorka uważa, że Karol Nawrocki powinien wypełnić konstytucyjne obowiązki i zorganizować uroczystość ślubowania legalnie wybranych sędziów. Nie zabrakło również kolejnych mocnych słów pod adresem głowy państwa.
“Trzeba przywrócić. Porządek, a raczej spokój prawny będzie przywrócony przez takiego prezydenta, który spełni konstytucyjne obowiązki. Zorganizuje uroczystość ślubowania legalnie wybranych sędziów i nie będzie używał siły w stosunku do kobiet na oczach całego świata. Batyr najwyraźniej w swoim oświadczeniu wzywa Karola N. do ustąpienia ze stanowiska. Najwyższy czas” – stwierdziła.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: 2026 rok przyniósł bolesne pożegnania. Tych znanych osób nie ma już z nami
Co uważacie o słowach Joanny Szczepkowskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Dodaj komentarz
news
Daniel Martyniuk urządził AWANTURĘ pod sklepem: „Otwórz to, ku*wa” [WIDEO]
Daniel Martyniuk ponownie znalazł się w centrum internetowej burzy. Tym razem uwagę zwróciło nagranie opublikowane w mediach społecznościowych, na którym syn Zenka Martyniuka nie kryje emocji i kieruje pretensje pod adresem pracowników popularnej sieci sklepów. Okoliczności całego zajścia mogą zaskakiwać. Dowiedz się więcej!
Daniel Martyniuk od dawna wzbudza zainteresowanie mediów, a jego nazwisko regularnie powraca w kontekście kolejnych kontrowersji. Syn gwiazdora disco polo Zenona Martyniuka wielokrotnie trafiał na nagłówki za sprawą burzliwego życia prywatnego, rodzinnych napięć i problemów z prawem. Ostatnio ponownie zrobiło się o nim głośno również z powodu udziału w programie „Nasi w mundurach”, w którym uczestnicy muszą zmierzyć się z wymagającymi zadaniami i sprawdzić swoje możliwości w nietypowych warunkach. Wydawało się, że ostatnie miesiące przyniosły w jego życiu nieco więcej spokoju, ale najnowsza publikacja w mediach społecznościowych znów skierowała na niego uwagę internautów.
Tym razem do zdarzenia doszło 1 listopada, czyli w dzień Wszystkich Świętych. Podczas gdy wiele osób odwiedzało groby bliskich i spędzało czas na wspominaniu zmarłych, Daniel Martyniuk postanowił wybrać się na spacer do sklepu. Wyprawa zakończyła się jednak nieoczekiwaną sytuacją, którą sam uwiecznił telefonem. Nagranie szybko stało się przedmiotem zainteresowania użytkowników sieci, a zachowanie celebryty wywołało kolejną falę komentarzy.
Syn Zenona i Danuty Martyniuków pojawił się przed jedną z placówek popularnej sieci Żabka w podlaskim Wasilkowie. Na miejscu zastał jednak zamknięte drzwi i wygaszone światła. Dla wielu osób nie byłoby to niczym niezwykłym, biorąc pod uwagę, że 1 listopada jest dniem ustawowo wolnym od pracy i wiele sklepów pozostaje wówczas nieczynnych. Daniel najwyraźniej nie zamierzał jednak zaakceptować takiego obrotu spraw. Zamiast poszukać innego rozwiązania, sięgnął po telefon i zaczął nagrywać swoją reakcję.
POLECAMY: 2026 rok przyniósł bolesne pożegnania. Tych znanych osób nie ma już z nami
Daniel Martyniuk MAMROCZE przed zamkniętym sklepem. Tak zachował się 1 listopada [WIDEO]
Na opublikowanym materiale widać, że mężczyzna jest wyraźnie wzburzony. Jego wypowiedź jest chaotyczna, pojawiają się w niej wulgaryzmy, a kolejne zdania trudno ze sobą połączyć. Sposób mówienia Daniela Martyniuka może zwrócić uwagę odbiorców, jednak na podstawie samego nagrania nie da się jednoznacznie stwierdzić, co było przyczyną jego zachowania ani czy znajdował się pod wpływem jakichkolwiek substancji. Nie zmienia to faktu, że opublikowany film ponownie dostarczył internautom tematu do dyskusji.
Największe emocje wywołała jednak sama treść monologu. Daniel nie krył zdziwienia, że sklep, który kojarzy mu się z placówkami otwartymi przez większą część tygodnia, tym razem nie prowadził sprzedaży. Zaczął zastanawiać się na głos, dlaczego akurat w Wasilkowie nie może zrobić zakupów. Jego wypowiedź szybko przerodziła się w serię pretensji, a frustracja związana z zamkniętymi drzwiami stała się głównym tematem nagrania.
„Wszystkie ku*wa, Żabki w Polsce są otwarte zawsze od 8 czy od 9? Jedyna Żabka w Polsce, gdzie jesteśmy – w Wasilkowie – jest zamknięta. Jakim cudem może być Żabka zamknięta? Co? Szukają pracownika. Ja ci, k*wa, znajdę, ku*wa. Otwórz to, ku*wa” – mówił Daniel na InstaStories.
Nagranie szybko zaczęło krążyć w internecie, a internauci ponownie zwrócili uwagę na zachowanie syna gwiazdora disco polo. Nie jest to zresztą pierwszy raz, kiedy aktywność Daniela Martyniuka w mediach społecznościowych wywołuje duże poruszenie. Jego publikacje regularnie stają się przedmiotem komentarzy, a każda kolejna kontrowersyjna sytuacja sprawia, że zainteresowanie jego osobą nie słabnie. Tym razem powodem zamieszania okazała się pozornie błaha sprawa – zamknięty sklep w dzień świąteczny.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Dymna wspomina zmarłego Jana Frycza. Jej słowa chwytają za serce
Co uważacie o zachowaniu Daniela? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Dodaj komentarz
-
showbiz5 dni temuPiotr Mróz OCENIŁ Julię Wieniawę w „TzG”. Na to zwrócił szczególną uwagę
-
showbiz5 dni temuTo będzie HIT nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Zgodzi się na udział?
-
news3 dni temuAnna Mucha ZNIKNIE z „M jak miłość”? Jest oficjalny komentarz
-
news4 dni temuTarnowska i Bagi wygrali milion w „Milionerach”? Zobacz, kiedy oglądać [WIDEO]
-
showbiz5 dni temuKamil Kuroczko zdradził prawdę o Ewie Kasprzyk za kulisami „TzG”. Zaskoczeni?
-
news5 dni temuMargareta i Mohamed robią furorę w TTV? Wyniki programu dają do myślenia
-
news3 dni temuTak Polsat uczci pamięć Joanny Kołaczkowskiej. Warto przygotować chusteczki
-
news4 dni temuEstelle François zdradziła prawdę o „Tańcu z Gwiazdami”. Nie każdy dałby sobie radę?

Dodaj komentarz