showbiz
Doda sugeruje wątpliwości ws. śmierci Łukasza Litewki. Nie wierzy w przypadek?
Po śmierci Łukasza Litewki w przestrzeni publicznej nie milkną emocje, a kolejne osoby zabierają głos w sprawie okoliczności tragedii. W piątkowy poranek Doda opublikowała apel skierowany zarówno do polityków, jak i dziennikarzy, w którym podkreśliła, że najważniejsze są teraz działania, a nie same słowa. Jej wypowiedź szybko wywołała szeroką dyskusję w sieci. Sprawdź, co powiedziała!
Wczorajszy dzień przyniósł tragiczne i niespodziewane informacje – w wieku 36 lat zginął poseł Lewicy Łukasz Litewka. Wiadomość o jego śmierci błyskawicznie obiegła media w całej Polsce, wywołując silne emocje i poruszenie wśród polityków oraz opinii publicznej. Dla wielu osób był to szok, zwłaszcza że jeszcze niedługo wcześniej był aktywny zawodowo i społecznie.
Do wypadku doszło po godzinie 13 w Dąbrowie Górniczej na ulicy Kazimierzowskiej. Według wstępnych ustaleń policji doszło tam do zderzenia samochodu osobowego z rowerzystą. Mimo szybkiej reakcji służb ratunkowych nie udało się uratować życia posła, który zginął na miejscu.
Jak przekazali śledczy, kierowcą auta był 57-letni mężczyzna. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Sam kierowca miał przyznać, że nie pamięta dokładnego momentu zdarzenia i nie potrafi odtworzyć jego przebiegu. Na miejscu przez długi czas pracowały służby oraz biegli zajmujący się rekonstrukcją wypadków, którzy zabezpieczali ślady i analizowali okoliczności tragedii.
Śmierć Łukasza Litewki wywołała falę smutku w środowisku politycznym i wśród osób, które śledziły jego działalność. W oficjalnych komunikatach podkreślano jego zaangażowanie w sprawy społeczne, szczególnie pomoc osobom potrzebującym oraz działania na rzecz najsłabszych.
“Dziś Polska straciła człowieka o wielkim, otwartym sercu i polityka oddanego walce o prawa najsłabszych. Łukasz był uosobieniem dobra. Nigdy nie przechodził obojętnie obok czyjejś krzywdy, zawsze był pierwszy w niesieniu pomocy, zawsze uważny na potrzeby innych, zawsze autentyczny” – czytamy na Instagramie Lewicy.
POLECAMY: Tak wygląda miejsce wypadku Łukasza Litewki. Na to zwrócono uwagę [WIDEO]
Doda apeluje do polityków i dziennikarzy śledczych
Po śmierci Łukasza Litewki w przestrzeni publicznej pojawiło się wiele emocjonalnych reakcji i wpisów. W piątkowe przedpołudnie głos zabrała również Doda, która zwróciła się bezpośrednio do polityków i osób publicznych, podkreślając, że w tej sprawie potrzebne są przede wszystkim działania, a nie tylko symboliczne gesty.
Doda podkreśliła, że choć docenia wszystkie kondolencje i wspomnienia, to obecnie najważniejsze są konkretne działania ze strony osób posiadających wpływ na instytucje państwowe.
„Piękne i wzruszające są te wszystkie wpisy wszystkich kolegów, posłów i nie tylko. Ale teraz, w tym momencie to bardziej my obywatele oczekujemy od innych posłów przede wszystkim reakcji, bo ja jako piosenkarka nie jestem na tyle, wpływowa, jeżeli chodzi o świat policji, prokuratury i wszystkich tych procedur służbowych jak Wy tam w Sejmie” – wyznała.
Artystka zwróciła uwagę, że najbliższe tygodnie mogą mieć decydujące znaczenie dla przebiegu postępowania i późniejszych ustaleń. Jej zdaniem to właśnie teraz powinno się skupić na zabezpieczeniu dowodów i materiałów.
„Następne dwa, trzy tygodnie są kluczowe, jeżeli chodzi o zbieranie wszelkich dowodów, o zbieranie wszelkich możliwych kwestii, które później się okaże, że nagle się rozpłynęły albo że wywiad nie jest pełny dla biegłego i sprawa będzie umorzona. Teraz te dwa, trzy tygodnie są najważniejsze” – stwierdziła Rabczewska.
W swojej wypowiedzi Doda zaznaczyła również, że oczekuje większego zaangażowania i wykorzystania wpływów osób publicznych do doprowadzenia sprawy do końca.
„Zamiast teraz pisać, jakim to przyjacielem on nie był, gdzie wszyscy, którzy znaliśmy Łukasza, to na niektóre z tych wpisów patrzymy takimi oczami. To po prostu zróbcie coś pożytecznego. I wykorzystajcie swoje możliwości i swoje wpływy na to, żeby sprawa nie została zamieciona pod dywan. I oczekujemy skrupulatnego, rzetelnego śledztwa” – dodała Doda.
Artystka zwróciła również uwagę na brak monitoringu w miejscu zdarzenia oraz ograniczone możliwości techniczne pojazdu, który brał udział w wypadku. W jej opinii jeszcze większe znaczenie ma teraz zebranie wszelkich możliwych dodatkowych nagrań.
„Wiemy już, że nie było monitoringu. Wiemy też, że samochód był starej generacji, więc też nie miał żadnych nośników, które w jakikolwiek sposób rejestrowały to zderzenie. Natomiast jeżeli ktokolwiek był w tym czasie w tych okolicach lub jechał za tym samochodem i miał możliwość rejestrowania i zarejestrował, jak się porusza ten samochód, to bardzo prosimy o jakiekolwiek informacje, materiały. Czy było to poruszanie w sposób jakiś podejrzany, dziwny czy, no cokolwiek” – zaapelowała.
Doda zaapelowała również o bardzo szerokie podejście do analizy sprawy, obejmujące nie tylko okoliczności samego wypadku, ale także ewentualne czynniki zdrowotne, które mogły mieć wpływ na kierowcę.
„O zabezpieczenie wszystkich pierwszych telefonów, które powiadomiły o wypadku. Kto? W jaki sposób to zrobił sprawca? Czy był pod wpływem alkoholu, czy nie tylko, ale wszelkie bardzo poważne badania. Całe jego NFZ z wcześniejszych lat. Czy miał tendencję do zasłabnięć? Jakie są jego badania? Zrobić echo serca, EKG, mikrourazy, mikroudary. Wszystko to jest ważne. Czy cukrzyca, czy jakieś inne powody do tego typu sytuacji” – dodała na InstaStories.
Dlatego artystka zwróciła się również bezpośrednio do środowiska dziennikarskiego, podkreślając, że w jej ocenie sprawa wymaga rzetelnego i dogłębnego wyjaśnienia, a nie powierzchownych komentarzy czy sensacyjnych nagłówków. Jej apel był stanowczy i skierowany do osób, które – jak zaznaczyła – mają realne narzędzia, by pomóc w dotarciu do prawdy.
“Dlatego apeluję do wszystkich dziennikarzy śledczych. Może czas nie babrać się w jakieś głupoty showbiznesowe i inne gówna, które dają Wam tylko klikalność. Zróbcie coś pożytecznego. Łukasz zasługuje na prawdę. A my teraz naprawdę potrzebujemy skillsów dziennikarskich i śledczych” – zakończyła wypowiedź.
Wypowiedź Dody wywołała szeroką dyskusję w sieci, gdzie część osób poparła jej apel o dokładne wyjaśnienie sprawy, podkreślając potrzebę rzetelnego śledztwa i transparentności działań służb.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Poszedłem na koncert Julii Wieniawy. Tego się nie spodziewałem
Zgadzacie się ze słowami Dody? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!




Autor: Szymon Jedynak
news
Katarzyna Zielińska z nową FUCHĄ w TVP. Poprowadzi kultowy program
Telewizja Polska odsłania kolejne karty jesiennej ramówki i nie zwalnia tempa. Wśród wielu premier i powrotów znalazł się format, na który widzowie czekali od lat. Dowiedz się więcej już teraz!
Jesienna ramówka Telewizji Polskiej zapowiada się wyjątkowo imponująco. Oprócz premierowych odcinków serialu „Słoneczna. Poza ciszą”, widzowie ponownie zobaczą kolejne epizody takich produkcji jak „Barwy szczęścia”, „Na sygnale”, „Na dobre i na złe”, „M jak miłość” oraz „Klan”. Stacja przygotowała również premierę nowego serialu „Feliczita”, a także długo wyczekiwany powrót kultowego „Rancza”.
Nie zabraknie także dobrze znanych formatów rozrywkowych. Na antenę wrócą między innymi „Gabi Drzewiecka zaprasza”, „Omnibus. Szybcy i mądrzy”, „The Voice of Poland”, „Kocham Cię, Polsko!” oraz „Rolnik szuka żony”. To jednak nie koniec niespodzianek przygotowanych przez Telewizję Polską.
Teraz okazało się, że jesienią na antenie TVP2 zadebiutuje „Europa da się lubić – nowe pokolenie”. Będzie to nowa odsłona jednego z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych programów w historii Telewizji Polskiej. Tym razem widzowie zobaczą format w odświeżonej wersji, dostosowanej do współczesnych realiów.
Nową gospodynią programu została Katarzyna Zielińska. Aktorka i prezenterka zabierze widzów w podróż po współczesnej Europie, podczas której nie zabraknie humoru, inspirujących historii oraz spotkań z ludźmi reprezentującymi różne kultury i narodowości.
POLECAMY: Karolina Korwin Piotrowska ostro o „Girls of Warsaw”. Padły mocne słowa
„Europa da się lubić” w zupełnie nowym wydaniu?
Twórcy podkreślają, że „Europa da się lubić – nowe pokolenie” czerpie z idei, którą przed laty pokochali widzowie, ale jednocześnie pokazuje Europę z zupełnie nowej perspektywy. Program odda głos kolejnemu pokoleniu Europejczyków, którzy zdecydowali się związać swoje życie z Polską. To właśnie ich historie, doświadczenia i codzienność staną się osią każdego odcinka.
Jak zapowiada produkcja, widzowie zobaczą, jak przez ostatnie dwie dekady zmieniła się Europa. Swoboda podróżowania, praca w różnych krajach oraz rozwój nowych technologii sprawiły, że mieszkańcy kontynentu są dziś bliżej siebie niż kiedykolwiek wcześniej. Program ma pokazać, że mimo różnic kulturowych, językowych czy kulinarnych Europejczyków łączy znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać.
O swojej nowej roli opowiedziała również Katarzyna Zielińska.
“Od zawsze fascynowały mnie podróże. To nie tylko odkrywanie nowych miejsc, ale przede wszystkim poznawanie historii, zwyczajów i tego, co sprawia, że każda kultura jest wyjątkowa. Ogromnie cieszę się, że jako prowadząca program „Europa da się lubić – nowe pokolenie” będę mogła spotykać niezwykłe osoby z różnych zakątków Europy, poznawać ich kulturę, słuchać ich opowieści i podróżować razem z widzami. Wierzę, że to właśnie takie spotkania pokazują, jak wiele nas łączy i jak wiele możemy się od siebie nawzajem nauczyć” – mówi prowadząca Katarzyna Zielińska.
Każdy odcinek programu będzie miał własny motyw przewodni. W studiu pojawi się sześcioro uczestników pochodzących z różnych krajów Europy, którzy na co dzień mieszkają w Polsce. Rywalizując w kolejnych konkurencjach, sprawdzą swoją wiedzę i refleks, a dwoje najlepszych uczestników awansuje do wielkiego finału odcinka.
Nie zabraknie również materiałów reporterskich realizowanych w różnych państwach Unii Europejskiej, muzyki wykonywanej na żywo oraz spotkań z gośćmi specjalnymi. Dzięki temu nowa odsłona programu ma być nie tylko rozrywką, ale również okazją do poznania współczesnej Europy i ludzi, którzy tworzą jej różnorodność.
Zdjęcia do „Europy da się lubić – nowe pokolenie” rozpoczną się już w sierpniu 2026 roku, a premiera została zaplanowana na jesień na antenie TVP2. Wszystko wskazuje na to, że Telewizja Polska liczy na to, iż reaktywacja kultowego formatu stanie się jednym z największych wydarzeń nadchodzącego sezonu i przyciągnie przed telewizory zarówno wiernych fanów oryginału, jak i zupełnie nowe pokolenie widzów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polsat odsłonił kolejną gwiazdę „Tańca z Gwiazdami”. To znane nazwisko
Cieszycie się z tego powrotu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Karolina Korwin Piotrowska ostro o „Girls of Warsaw”. Padły mocne słowa
Nowa produkcja Prime Video nie miała jeszcze swojej premiery, a już wywołała ogromne emocje. Gdy tylko zapowiedziano dokument o życiu najpopularniejszych polskich influencerek, w sieci rozpętała się burza. Dowiedz się więcej, co napisała Karolina Korwin-Piotrowska!
Premiera serialu dokumentalnego „Girls of Warsaw” została zaplanowana dopiero na wrzesień, jednak już teraz produkcja budzi ogromne zainteresowanie. Nowy projekt platformy Prime Video ma pokazać kulisy życia czterech znanych influencerek, które od lat należą do najbardziej rozpoznawalnych twórczyń internetowych w Polsce. Nie wszyscy jednak z entuzjazmem przyjęli ten pomysł.
Bohaterkami serialu będą Andziaks, Ola Nowak, Jessica Mercedes oraz Klaudia Sadownik. Kamery mają towarzyszyć im nie tylko podczas pracy i realizacji zawodowych projektów, ale również w codziennym życiu. Twórcy zapowiadają, że widzowie zobaczą znacznie więcej niż starannie przygotowane treści publikowane w mediach społecznościowych.
Jeszcze przed premierą produkcja doczekała się jednak ostrej krytyki. Głos w sprawie zabrała Karolina Korwin Piotrowska, która w mediach społecznościowych nie kryła swojego rozczarowania zapowiedzią serialu. Dziennikarka udostępniła grafikę promującą projekt i w wyjątkowo dosadnych słowach odniosła się do całego przedsięwzięcia.
We wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych Karolina Korwin Piotrowska napisała:
“Biedne to moje miasto, wojny, powstania, betonoza, hulajnogi, szczury wszędzie, najem krótkoterminowy, a teraz to, kolejna plaga egipska” – zaczęła swój wpis.
Na tym jednak nie poprzestała. W dalszej części wpisu zwróciła się do twórców produkcji serią retorycznych pytań, dając jasno do zrozumienia, że nie podziela ich pomysłu na nowy serial.
“W kolejnej części zapytała retorycznie: “Co wam złego to miasto biedne i poorane zrobiło? No co? Że robicie mu coś takiego? Za jakie grzechy?” – wtrąciła.
POLECAMY: Polsat odsłonił kolejną gwiazdę „Tańca z Gwiazdami”. To znane nazwisko
„Girls of Warsaw” już budzi kontrowersje
Po opublikowaniu swojej opinii Karolina Korwin Piotrowska przytoczyła również oficjalny opis serialu, który – jak zaznaczyła – otrzymała od działu PR. Zgodnie z zapowiedzią „Girls of Warsaw” ma być pierwszym w Polsce serialem dokumentalnym poświęconym kulisom życia najpopularniejszych influencerek. Widzowie mają zobaczyć zarówno ich zawodowe obowiązki, jak i prywatność oraz codzienne wyzwania.
Twórcy produkcji podkreślają, że kamery pokażą momenty, „w których kończy się kreacja, a zaczyna codzienność”. To właśnie ten element ma odróżniać serial od treści publikowanych przez bohaterki w mediach społecznościowych. W założeniu projekt ma przybliżyć widzom prawdziwe życie influencerek poza internetowym wizerunkiem.
Serial „Girls of Warsaw” zadebiutuje na Prime Video już 18 września. Wystąpią w nim Andziaks, Ola Nowak, Jessica Mercedes oraz Klaudia Sadownik, które od lat należą do grona najbardziej rozpoznawalnych twórczyń internetowych w Polsce. Już sam dobór bohaterek sprawił, że o produkcji zrobiło się bardzo głośno.
Choć do premiery pozostało jeszcze trochę czasu, jedno jest pewne – „Girls of Warsaw” już teraz skutecznie podzielił opinię publiczną. Jedni z niecierpliwością czekają na możliwość zajrzenia za kulisy życia influencerek, inni – podobnie jak Karolina Korwin Piotrowska – nie kryją swojego sceptycyzmu wobec całego projektu. O tym, kto będzie miał rację, widzowie przekonają się już po wrześniowej premierze.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Daniel Martyniuk zniknął bez śladu. Co robił przez ostatnie tygodnie?
Będziecie oglądać nowy serial Prime Video? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!








Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Polsat odsłonił kolejną gwiazdę „Tańca z Gwiazdami”. To znane nazwisko
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” nabiera tempa, a produkcja nie przestaje zaskakiwać kolejnymi ogłoszeniami. Tym razem do grona uczestników dołącza osoba, której obecności wielu fanów się nie spodziewało. Dowiedz się więcej!
Jesienna odsłona „Tańca z Gwiazdami” zbliża się wielkimi krokami, a emocje wokół programu rosną z każdym dniem. Produkcja sukcesywnie ujawnia kolejne nazwiska uczestników, jednak lista gwiazd walczących o Kryształową Kulę wciąż nie została zamknięta. Każde nowe ogłoszenie błyskawicznie staje się tematem gorących dyskusji w mediach społecznościowych.
Do tej pory oficjalnie potwierdzono, że na parkiecie zobaczymy Mandarynę, Helenę Englert, Krzysztofa Kwiatkowskiego, Joannę Jędrzejczyk, Monikę Borzym oraz Matteo Brunettiego. Szczególnie wiele emocji wzbudził udział włoskiego tancerza, ponieważ dla niego będzie to pierwsza okazja, aby zaprezentować się widzom w roli uczestnika walczącego o Kryształową Kulę.
Przygotowaniom do nowej edycji towarzyszyły również nieoczekiwane zmiany. Jak wcześniej ustalił Pudelek, w programie miał wystąpić również Andrzej Rosiewicz. Ostatecznie artysta zrezygnował jednak z udziału jeszcze przed rozpoczęciem treningów, a decyzja ta zaskoczyła wielu widzów.
Powodem rezygnacji okazały się kwestie zdrowotne. Intensywne przygotowania do programu wymagają wielu godzin treningów każdego dnia, dlatego Andrzej Rosiewicz postanowił postawić na swoje zdrowie. Kulisy tej decyzji ujawnił informator Pudelka.
“Andrzej bardzo cieszył się na tę przygodę, jednak musiał zrezygnować z udziału w show z powodów zdrowotnych. Treningi do tego formatu wymagają gigantycznego, wielogodzinnego wysiłku fizycznego każdego dnia i artysta uznał, że zdrowie jest teraz dla niego absolutnym priorytetem. To ogromna strata dla programu, ale wszyscy w pełni rozumieją jego decyzję” – ujawnił informator Pudelka.
POLECAMY: Barbara Bursztynowicz i Michał Kassin znowu stworzą duet. Polsat właśnie to ogłosił
Oto kolejny uczestnik “Tańca z Gwiazdami”. Kim jest?
Teraz produkcja odkryła kolejną kartę. Do grona uczestników oficjalnie dołącza Dominik Rupiński, jeden z najpopularniejszych twórców internetowych w Polsce. Influencer może pochwalić się imponującymi zasięgami – na TikToku obserwuje go ponad 4 miliony osób, a na Instagramie zgromadził społeczność liczącą około 1,2 miliona obserwujących.
Dominik Rupiński swoją internetową karierę rozpoczynał od krótkich filmów choreograficznych. Z czasem jego działalność znacząco się rozwinęła, a dziś publikuje przede wszystkim vlogi, testy, wyzwania i materiały rozrywkowe. Teraz przed nim zupełnie nowe wyzwanie, ponieważ po raz pierwszy będzie musiał zmierzyć się z wymagającymi treningami tanecznymi i występami na żywo przed milionami widzów.
“Zaczynał od krótkich filmików choreograficznych, obecnie na co dzień nagrywa na swoje kanały społecznościowe vlogi, testy, wyzwania i inne treści rozrywkowe. Przed nim kolejny challenge — udział w “Tańcu z gwiazdami” – czytamy na Instagramie stacji.
Wiadomość o jego udziale błyskawicznie wywołała lawinę komentarzy w internecie. Jedni cieszą się, że w programie pojawi się reprezentant młodego pokolenia twórców internetowych, inni z kolei zastanawiają się, jak influencer poradzi sobie z presją i wymaganiami jednego z najpopularniejszych programów rozrywkowych w Polsce.
Dominik Rupiński już wcześniej udowodnił, że nie boi się ambitnych wyzwań. W 2023 roku w rozmowie z „Forbesem” opowiedział o momencie, w którym jako 22-latek zarobił swój pierwszy milion. Jak podkreślał, sukces nie przyszedł łatwo, a za osiągnięciami stały lata ciężkiej pracy i liczne wyrzeczenia.
“Nie była to łatwa “droga do miliona”. Wiązało się to z wieloma poświęceniami i bardzo dużym nakładem pracy. W tamtym okresie było trudniej zarobić takie pieniądze. Teraz ten rynek jest lepiej rozwinięty, a treści internetowe są lepiej monetyzowane” – wyznał wówczas Rupiński.
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się jako jedna z najbardziej różnorodnych w historii programu. Doświadczeni artyści, sportowcy, wokaliści i internetowi twórcy stworzą niezwykle barwne grono uczestników. Czy Dominik Rupiński okaże się jednym z największych odkryć sezonu i podbije serca widzów tak samo, jak wcześniej zrobił to w mediach społecznościowych? Odpowiedź poznamy już tej jesieni.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Daniel Martyniuk zniknął bez śladu. Co robił przez ostatnie tygodnie?
Cieszycie się z udziału influencera w programie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Bursztynowicz i Kassin znowu stworzą duet. Polsat właśnie to ogłosił
Jeszcze niedawno wspólnie walczyli o Kryształową Kulę, a teraz ponownie połączą siły na antenie Polsatu. Barbara Bursztynowicz i Michał Kassin wracają w zupełnie nowej odsłonie, która może zaskoczyć nawet ich największych fanów. Dowiedz się więcej już teraz!
Historia Barbary Bursztynowicz i Michała Kassina rozpoczęła się we wrześniu 2025 roku na planie 17. edycji „Tańca z Gwiazdami”. Aktorka i tancerz stworzyli duet, który od pierwszych odcinków zwracał na siebie uwagę nie tylko tanecznymi występami, ale również wyjątkową atmosferą współpracy. Mimo dzielącej ich 38-letniej różnicy wieku szybko nawiązali bliską, przyjacielską relację.
Przez kolejne tygodnie programu para konsekwentnie udowadniała, że potrafi świetnie odnaleźć się na parkiecie. Barbara Bursztynowicz z odcinka na odcinek robiła postępy, a Michał Kassin wspierał ją zarówno podczas treningów, jak i na żywo przed milionami widzów. Ich przygoda zakończyła się dopiero w ósmym odcinku, co oznaczało awans do ćwierćfinału i ostatecznie szóste miejsce w klasyfikacji końcowej.
Choć od zakończenia programu minęło już kilka miesięcy, sympatia między nimi nie wygasła. Fani wielokrotnie pytali w mediach społecznościowych, czy jeszcze kiedyś zobaczą ich razem na ekranie. Teraz wiadomo już, że takie plany rzeczywiście się zmaterializowały.
POLECAMY: Daniel Martyniuk zniknął bez śladu. Co robił przez ostatnie tygodnie?
Bursztynowicz i Kassin w zupełnie nowej roli
Jesienią Barbara Bursztynowicz i Michał Kassin ponownie pojawią się na antenie Polsatu. Tym razem nie będą jednak walczyć o taneczne noty jurorów. Oboje przyjęli zaproszenie do zupełnie nowego programu „Hitster. Muzyczna gra przebojów”, który zadebiutuje jesienią 2026 roku.
Informację o wspólnym powrocie przekazał sam Michał Kassin, publikując w mediach społecznościowych wpis, który błyskawicznie przyciągnął uwagę fanów.
“BIG NEWS! Nasz duet powraca! Poznaliście nas w Taniec z Gwiazdami gdzie wspólnie przeżyliśmy niesamowitą przygodę. Myślicie, że to już koniec? Nic bardziej mylnego! Już tej jesieni ponownie zobaczycie nas razem na antenie Telewizja Polsat tym razem w zupełnie nowym programie- „Hitster”! Przed nami mnóstwo śmiechu, muzycznych wyzwań, zaskoczeń i wspomnień, które na pewno obudzą niejedną nutę nostalgii. A my… zrobimy wszystko, żeby udowodnić, że dobry duet sprawdza się nie tylko na parkiecie” – czytamy na Instagramie tancerza.
Nowy format będzie znacząco różnił się od tanecznego widowiska. Zamiast choreografii, ocen jurorów i wielogodzinnych treningów uczestnicy zmierzą się z muzycznymi zagadkami. Liczyć będą się refleks, dobra pamięć oraz znajomość największych przebojów z różnych dekad.
W „Hitster. Muzyczna gra przebojów” w każdym odcinku rywalizować będą dwa duety złożone ze znanych osób. Zadaniem uczestników będzie odgadywanie roku premiery odtwarzanych utworów lub poprawne ułożenie piosenek na osi czasu. Stawką będzie nagroda w wysokości nawet 30 tysięcy złotych, która zostanie przekazana na wybrany cel charytatywny.
Gospodarzami nowego programu zostaną Ida Nowakowska oraz Piotr Kędzierski. Polsat liczy, że muzyczna rywalizacja, znani uczestnicy i sentymentalna podróż przez największe przeboje przyciągną przed telewizory szeroką publiczność. Wszystko wskazuje na to, że stacja wiąże z tym formatem duże nadzieje.
Powrót Barbary Bursztynowicz i Michała Kassina z pewnością ucieszy widzów, którzy kibicowali im podczas „Tańca z gwiazdami”. Ich relacja już raz zdobyła sympatię publiczności, dlatego wielu fanów z niecierpliwością czeka, aby ponownie zobaczyć ich razem na antenie. Czy tym razem równie skutecznie podbiją serca widzów? Odpowiedź poznamy już październiku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kto zostanie nowym partnerem Sandry Hajduk-Popińskiej? Oto nasze typy [OKIEM REDAKCJI]
Będziecie oglądać nowy program Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news3 dni temuDorota Wellman z NOWYM partnerem w „Dzień dobry TVN”. Kim jest?
-
news5 dni temu“Lato z Radiem i TVP”: Michał Szpak skradł show? Widzowie nie mieli wątpliwości
-
moda4 dni temuD’mash Boutique podbija Kielce. Nie uwierzycie, jakie gwiazdy tu zaglądają [TYLKO U NAS]
-
news4 dni temuTo, co zrobiła Shakira podczas finału MŚ, obiegło cały świat. Internauci są zgodni
-
news4 dni temuSyn Dagmary Kaźmierskiej przekazał radosną nowinę. “Królowa życia” komentuje
-
news3 dni temuSanah KOŃCZY karierę? Jej słowa obiegły sieć [WIDEO]
-
news2 dni temuStacja paliw Skolima pod lupą? Rzecznik rządu zabrał głos
-
casting2 dni temuSkolim ogłosił casting do teledysku. Wiemy, ile płaci i kogo szuka

Dodaj komentarz