Śledź nas

news

TYLKO U NAS: Doda uratuje Opole? Mamy potwierdzone informacje!

Opublikowano

w dniu

Tegoroczny festiwal w Opolu wisi na włosku. Kolejni artyści rezygnują z udziału w imprezie, publikując oświadczenia na swoich portalach społecznościowych. 

Polecamy: MAKŁOWICZ, SIERODZKI, WŁODARCZYK, KOPANIA NA FESTIWALU WÓDKI I ZAKĄSEK – ZOBACZ ZDJĘCIA

Przypomnijmy, że tegoroczny koncert w Opolu miał być jubileuszem 50-lecia pracy artystycznej Maryli Rodowicz. Artystka zaprosiła tam m.in. Kayah, na której występ nie zgodził się prezes TVP, Jacek Kurski. W geście protestu z przyjazdu do Opola zrezygnowali również Kasia Nosowska, Grzegorz Hyży, Michał Szpak, Andrzej Piaseczny i zespół Audiofeels. W minioną sobotę taką samą decyzję podjęła sama Rodowicz, tłumacząc się politycznymi przepychankami i problemami rodzinnymi. 

Dziś serwis naTemat.pl opublikował artykuł, podając nazwiska artystów, którzy mieliby zastąpić wycofane gwiazdy. Wśród nich znalazła się Doda. 

– Ciekawsze jest co TVP zrobi w tej sytuacji… Na tę chwilę w koncercie “Premier” “Piaska” ma zastąpić Doda z dużym recitalem – mówi nam pracownik TVP, który pragnie zachować anonimowość. – Koncert Maryli zostanie zastąpiony przez Wieczór Góralski – tu mają wystąpić Golec uOrkiestra i Zakopower – twierdzi. Dodaje też, że Kurski chce ściągnąć artystów z “The Voice of Poland”. – Rinke [Rooyens – producent programów TVP, red.] ma zrobić specjalny koncert… – informuje serwis.

Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z menadżerem Doroty Rabczewskiej. Zaprzeczył on informacjom, jakoby rozmowy na temat występu gwiazdy w Opolu były prowadzone. Trudno zrozumieć byłoby inną decyzję Dody, która w wywiadach często wspomina o tolerancji medialnej i nie tylko. 

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TVP ODWOŁA FESTIWAL W OPOLU? ZOBACZCIE LISTĘ GWIAZD, KTÓRE DOTYCHCZAS WYCOFAŁY SIĘ Z UDZIAŁU

Fot. Piotr Karwowski | Informacja prasowa

Bądź na bieżąco z show-biznesem – polub nas na Facebooku!

news

Nowe ustalenia ws. męża Sylwii Peretti. Kiedy może opuścić areszt?

Opublikowano

w dniu

przez

Sprawa zatrzymania męża Sylwii Peretti wciąż budzi ogromne zainteresowanie. Teraz pojawiły się kolejne informacje dotyczące przebiegu postępowania oraz decyzji sądu w sprawie tymczasowego aresztowania. Co dokładnie wydarzyło się po zatrzymaniu? Dowiedz się więcej!

Mąż Sylwii Peretti, Łukasz P., znalazł się w gronie pięciu osób zatrzymanych przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego w związku ze śledztwem dotyczącym nieprawidłowości przy realizacji projektu finansowanego z funduszy Unii Europejskiej. Sprawa dotyczy opracowania technologii umożliwiającej lokalizację, wydobycie i neutralizację zatopionej w Morzu Bałtyckim amunicji chemicznej.

Jak ustalił Pudelek, Łukasz P. usłyszał zarzuty związane z wyłudzeniem 7,5 miliona złotych, a także dotyczące oszustw podatkowych oraz posługiwania się nierzetelnymi fakturami. Prokuratura zdecydowała o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu. Za zarzucane czyny grozi mu kara nawet 25 lat pozbawienia wolności.

Do sprawy odniosła się również Sylwia Peretti, która potwierdziła, że jej mąż został zatrzymany w związku z rozliczeniem dotacji otrzymanej przed laty. Celebrytka podkreśliła jednocześnie, że według jej wiedzy środki zostały wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem i wyraziła nadzieję na szybkie wyjaśnienie całej sprawy.

“Od 3 lat niemal każdego dnia wracałam z cmentarza do domu, w którym czekał na mnie jeszcze mój mąż. Dziś wracam do pustego domu. Trudno opisać słowami ciężar, który noszę od dnia, w którym straciłam syna. Teraz, tuż przed kolejną rocznicą jego śmierci, przyszło mi zmierzyć się z kolejnym dramatem. Nie proszę o współczucie. Proszę jedynie o szacunek, cierpliwość i pozwolenie, by o tej sprawie zadecydowały fakty, a nie emocje czy medialne spekulacje. Dziękuję wszystkim, którzy w tym niezwykle trudnym czasie okazują mi wsparcie i życzliwość” – zaapelowała Sylwia Peretti.

Kilka godzin później Sylwia Peretti opublikowała na swoim profilu na Instagramie obszerne oświadczenie. Zaapelowała w nim o powstrzymanie się od przedwczesnych ocen i zwróciła uwagę na ogromne zainteresowanie mediów. Jak podkreśliła, po raz kolejny to właśnie ona stała się „twarzą” całej sprawy, mimo że postępowanie dotyczy jej męża.

“Jest jeszcze jedna kwestia, o której chcę powiedzieć. Kiedy media informowały o śmierci mojego syna, bardzo często nie pisały o Patryku. W nagłówkach pojawiał się przede wszystkim “syn Sylwii Peretti”. Dziś widzę dokładnie ten sam mechanizm. Po raz kolejny głównym elementem medialnych nagłówków stają się moja twarz i moje nazwisko. Są także publikacje, w których nie ma nawet zdjęcia mojego męża, jest wyłącznie moja twarz i nagłówek: “mąż Sylwii Peretti”. To wystarczy, by zrozumieć, na kogo w rzeczywistości kierowana jest uwaga opinii publicznej. W praktyce oznacza to jedno – to nie tylko moje nazwisko trafia do nagłówków. To ja staję się twarzą tych historii i to do mnie trafiają wszystkie emocje, które te publikacje wywołują. Rozumiem, że rozpoznawalne nazwisko przyciąga uwagę. Rozumiem też, jak działają media. Ale trudno pogodzić się z tym, że po raz drugi w życiu twarzą historii dotyczącej mojej rodziny staję się ja. Najpierw jako matki, która straciła syna. Dziś jako żony. I po raz drugi to właśnie na mnie spada fala komentarzy, ocen i hejtu, mimo że nie ja jestem osobą, której dotyczą opisywane wydarzenia. Nie proszę o ciszę. Proszę jedynie o odrobinę refleksji. Bo za zdjęciem, które ma przyciągać uwagę, stoi prawdziwy człowiek, a nie tylko nazwisko, które dobrze wygląda w nagłówku” – dodała.

POLECAMY: To nazwisko wraca do „Tańca z Gwiazdami”. Widzowie będą zachwyceni

Do kiedy mąż Sylwii Peretti pozostanie w areszcie? Są nowe informacje

W międzyczasie Pudelek skontaktował się z rzecznikiem prasowym Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, Mariuszem Marciniakiem, aby uzyskać informacje dotyczące czynności procesowych przeprowadzonych wobec Łukasza P. Prokurator szczegółowo przedstawił przebieg działań podjętych przez śledczych po zatrzymaniu podejrzanego.

“Został zatrzymany w dniu 30 czerwca 2026 r. w Krakowie. Po zatrzymaniu został przewieziony do Gdańska i osadzony w Policyjnej Izbie Zatrzymań. W dniu 1 lipca 2026 r. został doprowadzony do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, gdzie prokurator ogłosił mu zarzuty popełnienia trzech przestępstw i przesłuchał go w charakterze podejrzanego” – wyznał Mariusz Marciniak na łamach Pudelka.

Jak przekazał rzecznik prokuratury, dzień później Łukasz P. został doprowadzony do Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe w Gdańsku. To właśnie podczas tego posiedzenia sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

“Nazajutrz, w dniu 2 lipca 2026 r., został doprowadzony do Sądu Rejonowego Gdańsk – Południe w Gdańsku, gdzie ponownie został przesłuchany, tym razem przez sędziego, podczas posiedzenia w przedmiocie stosowania tymczasowego aresztowania. Po posiedzeniu Sąd zastosował tymczasowe aresztowanie do dnia 28 września 2026 roku. Postanowienie nie jest prawomocne, podejrzany lub jego obrońca mogą je zaskarżyć w terminie 7 dni od daty jego wydania, to jest do dnia 9 lipca 2026 roku. Prokurator dotychczas nie otrzymał informacji, czy zostało złożone zażalenie w tej sprawie” – dodał.

Pudelek zapytał również prokuraturę o to, czy Łukasz P. przyznał się do zarzucanych mu czynów. W tej kwestii śledczy nie zdecydowali się jednak przekazać żadnych szczegółów, powołując się na dobro prowadzonego postępowania.

“Nie informujemy o treści wyjaśnień złożonych przez podejrzanego, ani o tym, czy przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów” – wspomniano.

Jedno jest pewne – sprawa męża Sylwii Peretti pozostaje w centrum zainteresowania opinii publicznej. Śledztwo nadal trwa, a kolejne decyzje procesowe mogą zapaść w najbliższym czasie. Do tego momentu Łukasz P. pozostanie w areszcie przynajmniej do 28 września 2026 roku, chyba że sąd podejmie wcześniej inną decyzję lub uwzględni ewentualne zażalenie obrony.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Majka Jeżowska OSTRO oceniła Skolima. Nie szczędziła gorzkich słów

Łukasz P. i Sylwia Peretti (fot. screen Instagram Sylwia Peretti)
Łukasz P. i Sylwia Peretti (fot. screen Instagram Sylwia Peretti)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Marieta Żukowska o HEJCIE na rodzinę NAWROCKICH. “To największy demon”

Opublikowano

w dniu

przez

Marieta Żukowska zdradziła, co sądzi na temat hejtu. Czy ważna jest dla niej miłość?

POLECAMY: Marcin Miller PORÓWNAŁ SIĘ do Skolima. Padły zaskakujące słowa

Kontynuuj czytanie

lifestyle

Nicol Pniewska zdradza, że miłością do perfum zaraził ją chłopak – Lattafa Khamrah Waha: „Będzie naszym nowym faworyt”

Opublikowano

w dniu

przez

Warszawska premiera zapachu Lattafa Khamrah Waha okazała się prawdziwym magnesem dla gwiazd, które chętnie opowiadały o swoich perfumeryjnych fascynacjach. Jednym z gości wydarzenia była Nicol Pniewska, która nie ukrywała, że nowa kompozycja arabskiej marki zrobiła na niej ogromne wrażenie. Artystka zdradziła nam też, komu zawdzięcza swoją miłość do perfum i dlaczego nowość od Lattafy ma szansę na stałe zagościć w jej domu.

Miłość do perfum, która zaczęła się od… chłopaka

Dla Nicol Pniewskiej perfumy to nie chwilowa moda, lecz codzienny rytuał – i, jak sama przyznaje, pasja, którą zaraził ją ktoś bardzo bliski. Podczas premiery Lattafa Khamrah Waha influencerka opowiedziała nam o swojej zapachowej historii z rozbrajającą szczerością:

„Bardzo ładny zapach, naprawdę, jest prześliczny. Przez mojego chłopaka pokochałam perfumy i cały czas się czymś psikam, ale mam wrażenie, że to będzie nasz nowy faworyt” – mówiła Nicol Pniewska na premierze Lattafa Khamrah Waha.

Trudno o bardziej wymowny komplement – gdy osoba, która „cały czas się czymś psika”, od razu typuje nowość na numer jeden w swojej kolekcji, znaczy to, że kompozycja naprawdę się wyróżnia. A o wyrazistość i zapadające w pamięć nuty Lattafa dba jak mało która marka.

POLECAMY: Marcin Miller PORÓWNAŁ SIĘ do Skolima. Padły zaskakujące słowa

Jeden flakon, dwie osoby – siła zapachów unisex

W rozmowie z nami wokalistka poruszyła też wątek, który coraz częściej przewija się w dyskusjach o perfumach arabskich – ich uniwersalność. Okazuje się, że w związku Nicol zapachy nie mają przypisanej płci, a flakony krążą między nią a jej nowym partnerem Krystianem zupełnie naturalnie:

„Najczęściej używamy perfum unisex, więc na pewno będziemy się nimi dzielić” – zdradziła gwiazda.

To wyznanie idealnie trafia w charakter najnowszej propozycji LattafyKhamrah Waha powstała bowiem jako kompozycja unisex – równie dobrze układa się na skórze kobiety, jak i mężczyzny, co czyni ją idealnym kandydatem na wspólny, „parowy” zapach. Taki model dzielenia się perfumami to zresztą rosnący trend: zamiast dwóch osobnych półek – jedna wspólna kolekcja, z której każdy czerpie według nastroju.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dorota Wellman stworzy NOWY duet w „Dzień dobry TVN”. Kiedy debiut?

Khamrah Waha – oaza, która elektryzuje

Zapach, który oczarował Nicol Pniewską, to najświeższy rozdział kultowej już serii Khamrah. Słowo „Waha” w języku arabskim oznacza oazę, jednak Lattafa nie poszła tu w stronę sennego, spokojnego obrazka spośród wydm. Marka postawiła na koncept „Electric Oasis” – spotkanie rozgrzanego, pustynnego ciepła z zaskakującym, niemal mroźnym powiewem świeżości. Ten nieoczekiwany kontrast sprawia, że kompozycję trudno porównać do czegokolwiek innego – i jeszcze trudniej o niej zapomnieć.

Gdzie kupić perfumy Lattafa Khamrah Waha?

Nowość jest już dostępna w Polsce – flakon Lattafa Khamrah Waha zamówimy online w sklepie ScentCorner.pl w cenie 159,99 zł, a stacjonarnie znajdziemy go w drogeriach Super-Pharm i Drogerii Natura. Miłośnicy poprzednich odsłon serii – klasycznej Lattafa Khamrah oraz kawowej Lattafa Khamrah Qahwa – kupią je w sieci Hebe.

ProduktGdzie kupić
Lattafa Khamrah Waha (nowość)Super-Pharm, Drogeria Natura, ScentCorner.pl
Lattafa KhamrahHebe
Lattafa Khamrah QahwaHebe

Osoby, które przed zakupem wolą poznać zapach na żywo, mogą odwiedzić wyspy ScentCorner – w warszawskiej Galerii Młociny, w centrum Nowa Stacja w Pruszkowie oraz w poznańskim King Cross. To okazja, by przetestować nie tylko Wahę, ale i szerszy wybór perfum z Dubaju.

Fenomen arabskich perfum trwa w najlepsze

Popularność marki Lattafa Perfumes w Polsce nie bierze się znikąd. Dubajski dom perfumeryjny znalazł przepis na sukces, łącząc bliskowschodnią tradycję zapachową z nowoczesnym charakterem i cenami, które nie wymagają zaciskania pasa. Seria Khamrah – od słodko-korzennego oryginału, przez kawową Qahwę, po elektryzującą Wahę – udowadnia, jak wiele twarzy mogą mieć orientalne nuty. A entuzjastyczne reakcje gwiazd takich jak Nicol Pniewska, która już planuje dzielić nowy flakon ze swoim partnerem, tylko potwierdzają, że moda na perfumy arabskie nad Wisłą nie zamierza słabnąć.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sebastian Fabijański z mocnym przesłaniem. Fani nie kryją wzruszenia

Fot. Paweł Wrzecion/AKPA

Nicol Pniewska – premiera perfum Lattafa Khamrah Waha

Fot. Paweł Wrzecion/AKPA

Nicol Pniewska – premiera perfum Lattafa Khamrah Waha

Fot. Paweł Wrzecion/AKPA

Nicol Pniewska – premiera perfum Lattafa Khamrah Waha

JS

Kontynuuj czytanie

news

Majka Jeżowska OSTRO oceniła Skolima. Nie szczędziła gorzkich słów

Opublikowano

w dniu

przez

Burza wokół głośnej wypowiedzi Skolima wciąż nie cichnie. Po kolejnych komentarzach gwiazd do dyskusji ponownie włączyła się Majka Jeżowska, która tym razem znacznie szerzej odniosła się do całej sprawy i nie ukrywała swoich emocji. Przeczytaj całość już teraz!

Temat wsparcia socjalnego dla artystów od kilku tygodni pozostaje jednym z najgorętszych tematów polskiego show-biznesu. Wszystko rozpoczęło się od głośnej wypowiedzi Skolima, który podczas jednego ze swoich wystąpień skrytykował pomysł współfinansowania składek emerytalnych dla twórców. Nagranie błyskawicznie obiegło internet i wywołało lawinę komentarzy, dzieląc opinię publiczną niemal po równo.

Wokalista nie przebierał w słowach, a jego stanowisko wywołało ogromne emocje zarówno wśród internautów, jak i przedstawicieli środowiska artystycznego. Część osób przyznała mu rację, inni uznali natomiast, że jego słowa uderzyły nie tylko w znanych wykonawców, ale przede wszystkim w tysiące twórców, którzy od lat pracują poza światłem reflektorów.

Największe kontrowersje wywołała jednak sama wypowiedź Skolima, która w krótkim czasie stała się jednym z najczęściej komentowanych nagrań ostatnich tygodni.

“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił w maju.

Na odpowiedź środowiska artystycznego nie trzeba było długo czekać. Jedną z pierwszych osób, które publicznie odniosły się do tej wypowiedzi, była Doda. Wokalistka w ostrych słowach skomentowała zarówno stanowisko Skolima, jak i sposób, w jaki buduje swoją karierę.

“Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy Skolim, a w międzyczasie zapraszamy cię do teatru, musicalu, do miejsc, gdzie są artyści, którzy nie mieli jak prze****ć swoich finansów, bo po prostu ich nie mieli” – powiedziała.

Do dyskusji włączyła się również Ania Rusowicz, która przypomniała, że określenie „artysta” obejmuje znacznie szerszą grupę zawodów niż tylko osoby występujące na największych scenach. W swoim wpisie zwróciła uwagę na twórców, którzy przez całe życie poświęcają się kulturze, często nie osiągając wysokich dochodów.

“Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wówczas wokalistka.

Mocny głos zabrał także Krzysztof Skiba, lider zespołu Big Cyc. Artysta podkreślił, że jedynie niewielki odsetek twórców może liczyć na wysokie zarobki, podczas gdy ogromna część środowiska przez lata pracuje na niestabilnych umowach i bez gwarancji finansowego bezpieczeństwa.

“Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale są artyści, którzy nie zarabiają milionów tak jak Ty. Dostać się do uczelni artystycznej jest bardzo trudno i czeka to, tylko tych najbardziej utalentowanych. Studiujesz tam potem pięć lat, a po studiach dostajesz dyplom i grasz w teatrze, czy filharmonii za grosze. A często latami grasz w offowych teatrach lub zespołach na bieda umowy o dzieło” – napisał kilka tygodni temu lider Big Cyc.

Swojego rozczarowania nie ukrywała również Margaret. W rozmowie z Michałem Misiorkiem dla Plejady przyznała, że jeszcze przed wybuchem afery miała o Skolimie zupełnie inne zdanie. Jak sama podkreśliła, jego późniejsze słowa całkowicie zmieniły jej opinię.

“To zabawne, bo ostatnio jechałam busem z moim zespołem i rozmawialiśmy na temat Skolima. To było jeszcze przed aferą z artystami. Pamiętam, że powiedziałam wtedy, że co prawda robi on muzykę, której nie słucham, ale fajnie, że jest taki kulturalny i szarmancki […] “Wydawało mi się, że to spoko koleś, taki słodziak. No ale po tym, co powiedział o artystach, zmieniłam zdanie. Już wiele osób z artystycznego świata wypowiadało się na ten temat. Padło wiele słusznych słów, pod którymi się podpisuję” – powiedziała.

POLECAMY: Mąż Sylwii Peretti ARESZTOWANY. Celebrytka zabrała głos

Majka Jeżowska GRZMI po słowach Skolima

Kilka tygodni temu głos zabrała także Majka Jeżowska. W rozmowie z „Faktem” została zapytana nie tylko o samą wypowiedź Skolima, ale również o fakt, że padła ona podczas wydarzenia, na którym obecne były dzieci. Jej odpowiedź odbiła się szerokim echem.

“Powinien [czyt. powstrzymać się], ale Skolim to niestety prostak, żaden artysta. Podoba się dzieciom, zarabia miliony…” – powiedziała Jeżowska dla Faktu.

Teraz piosenkarka wróciła do sprawy w rozmowie z serwisem Plotek.pl i znacznie szerzej wyjaśniła swoje stanowisko. Jak podkreśliła, uważa, że słowa Skolima padły pod wpływem emocji, jednak zabolały bardzo wielu ludzi związanych z kulturą.

“Prawdopodobnie te słowa nie były przemyślane. Były w jakiejś tam chwili wypowiedziane i wiem, że absolutnie to wszystkich zabolało. To jest wrzucanie do jednego wora, kategoryzowanie. To tak jakby powiedzieć, że wszyscy disco-polowcy nie potrafią śpiewać. Nieprawda. Często to są wykształceni muzycy i świetni wokaliści. Mówienie o artystach w taki sposób, uwłaczający, brzydki bardzo, wulgarny wręcz, zabolało. No bo ja się czuję artystką od wielu lat, tak jestem nazywana – studia muzyczne, wieloletnia edukacja muzyczna i doświadczenie prawie 50 lat na scenie. Ja nie proszę o nic” – stwierdziła.

Zwróciła uwagę, że wrzucanie wszystkich artystów do jednego worka jest krzywdzące i niesprawiedliwe, a problem dotyczy przede wszystkim tych twórców, którzy od lat wykonują swoją pracę z pasją, nie osiągając wielkich dochodów.

“To w ogóle nie chodziło o nas, o tych, którzy są na scenie i na topie, tylko o tych niewidzialnych, niesłyszalnych ludzi. Ludzie, którzy grają w filharmonii przez lata i zarabiają tak małe pieniądze. A żeby grać w orkiestrze w filharmonii trzeba mieć najlepsze wykształcenie. Więc to jest niesprawiedliwe. Trzeba unikać wypowiadania słów pod wpływem emocji, w dodatku bez zrozumienia tematu. Tym bardziej, że i tak jesteśmy dosyć podzieleni. Trzeba szukać wspólnych mianowników, a nie dzielić ludzi” – dodała Jeżowska w tej samej rozmowie.

Jedno jest pewne – dyskusja wywołana słowami Skolima wciąż wywołuje ogromne emocje i nic nie wskazuje na to, by miała szybko się zakończyć. Do sprawy regularnie odnoszą się kolejne osoby ze świata muzyki i rozrywki, a spór dotyczący sytuacji artystów oraz wsparcia dla środowiska kulturalnego nadal pozostaje jednym z najgorętszych tematów polskiego show-biznesu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim sprzedaje BIELIZNĘ. Tyle kosztują jego majtki [CENNIK]

Skolim przesadził mówiąc tak ostre słowa nt. artystów? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Majka Jeżowska (fot. screen YouTube przeAmbitni.pl)
Majka Jeżowska (fot. AKPA)
Majka Jeżowska (fot. AKPA)
Majka Jeżowska (fot. AKPA)
Majka Jeżowska (fot. AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością