news
Gwiazdor TVN poprowadzi zaskakujący program – znamy datę premiery [TYLKO U NAS]
Damian Michałowski, znany z prowadzenia “Dzień Dobry TVN”, wkracza na nową ścieżkę zawodową jako gospodarz zupełnie nowego programu telewizyjnego. Jego wszechstronność i doświadczenie w mediach sprawiają, że widzowie z niecierpliwością czekają na kolejne wyzwania, z którymi zmierzy się na ekranie. Czy jego nowy projekt okaże się sukcesem?
Damian Michałowski to polski dziennikarz, prezenter radiowy i telewizyjny, znany głównie z roli prowadzącego w popularnym programie śniadaniowym “Dzień Dobry TVN”. W TVN zadebiutował w marcu 2020 roku, dołączając do zespołu gospodarzy, którzy każdego dnia dostarczają widzom lekkie, rozrywkowe, a zarazem informacyjne treści. Jego profesjonalizm, naturalność i charyzma szybko zjednały mu sympatię widzów.
Jesienią stacja TVN zapewnia swoim widzom bogaty wybór znanych i lubianych programów, takich jak “Azja Express”, “Top Model”, “Masterchef” czy “Ślub od pierwszego wejrzenia”. W tegorocznej ofercie nie zabrakło również świeżych produkcji, w tym nowego serialu “Klara”, “Morderczynie” oraz telenoweli dokumentalnej “B&B Love”. Co więcej, stacja postanowiła dodać kolejną nowość do ramówki – rozrywkowy program, który z pewnością przyciągnie uwagę widzów spragnionych emocji i dobrej zabawy.
POLECAMY: Jak dostać się do 2. edycji “MasterChef Nastolatki”! Szansa dla młodych talentów kulinarnych
Już od 5 października, w każdą sobotę o godzinie 18:10, na antenie TVN rusza zupełnie nowy program: “Unboxing – wielkie otwarcie” w którym Damian Michałowski wystąpi jako prowadzący. W programie sześć drużyn zmierzy się z wyzwaniem odgadnięcia nietypowych przedmiotów ukrytych w paczkach. Każda ekipa wybierze trzy paczki i postara się zgadnąć, co się w nich znajduje. Za poprawne odpowiedzi drużyny zdobędą punkty oraz tajemnicze nagrody niespodzianki. Zwycięży drużyna, która przez cały sezon zgromadzi najwięcej punktów, a na koniec otrzyma główną nagrodę.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Weź udział w nowej edycji „Hotel Paradise”! Zdradzamy jak się dostać oraz regulamin CASTINGU [TYLKO U NAS]
Śledzicie program “Dzień dobry TVN”? Planujecie zobaczyć nowy program “Unboxing – wielkie otwarcie”?





fot. screen z Instagram Damian Michałowski
źródło. TVN
SJ
news
Polsat rusza z NOWYM kulinarnym programem. Zagrozi „MasterChefowi”?
Jesienna ramówka Telewizji Polsat zapowiada się coraz bardziej imponująco. Stacja sukcesywnie ujawnia kolejne produkcje, a wszystko wskazuje na to, że w tym sezonie mocno stawia również na rozwój swojej siostrzanej anteny – Super Polsat. Właśnie ogłoszono następny format, który ma zaskoczyć widzów. Dowiedz się więcej!
Powoli zbliża się moment, na który od miesięcy czekają widzowie. Największe stacje telewizyjne wkrótce oficjalnie zaprezentują swoje jesienne ramówki, jednak już teraz odsłaniają kolejne projekty, które zadebiutują na antenach po wakacjach. Wśród nich nie brakuje zarówno sprawdzonych hitów, jak i zupełnie nowych formatów.
Telewizja Polsat od kilku tygodni regularnie informuje o kolejnych premierach. Niedawno ogłoszono rozpoczęcie prac nad muzycznym teleturniejem „Hitster. Muzyczna gra przebojów”, który poprowadzą Ida Nowakowska oraz Piotr Kędzierski. Program zadebiutuje już we wrześniu i będzie jedną z największych nowości sezonu.
Na tym jednak oferta stacji się nie kończy. Jesienią na antenę powrócą również dobrze znane widzom produkcje, takie jak „Nasz nowy dom”, „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, „Taniec z Gwiazdami”, „Gliniarze”, „Pierwsza miłość” czy „Kabaret K2. Jedziemy po bandzie”. Widzowie zobaczą także nowy serial „Gliniarze Śląsk”, który rozszerzy popularne uniwersum policyjnej produkcji.
Co ciekawe, Polsat coraz wyraźniej inwestuje również w rozwój swojej tematycznej anteny Super Polsat. Kilka dni temu ogłoszono premierę programu „Pokochaj lub sprzedaj”, będącego pierwszą polską odsłoną światowego formatu. Produkcja połączy temat remontów, poszukiwania wymarzonego domu oraz trudnych decyzji, przed którymi stają tysiące rodzin.
POLECAMY: Pola Wiśniewska UDERZA w Michała: „Tam było wszystko celowe”
Polsat szykuje NOWY program kulinarny. Kiedy premiera?
Teraz stacja ujawniła kolejną nowość. Już od 4 września, w każdy piątek o godzinie 18:30, na antenie Super Polsat zadebiutuje program „SuperMarket Chef”, który przeniesie kulinarną rywalizację z telewizyjnego studia prosto do… supermarketu.
To format, jakiego w polskiej telewizji jeszcze nie było. Sklepowe alejki zamienią się w arenę kulinarnych zmagań, gdzie liczyć będzie się nie tylko talent do gotowania, ale również refleks, spryt i umiejętność podejmowania błyskawicznych decyzji. W każdym odcinku troje amatorów stanie przed zadaniem przygotowania dania inspirowanego motywem przewodnim, korzystając wyłącznie z produktów dostępnych na sklepowych półkach.
Uczestnicy będą mieli zaledwie 15 minut na zakupy, podczas których muszą skompletować wszystkie potrzebne składniki, zmieścić się w określonym budżecie i opracować koncepcję swojego dania. Następnie rozpoczną gotowanie na specjalnie przygotowanych stanowiskach zlokalizowanych w samym środku supermarketu. Na wykonanie potrawy otrzymają jedynie godzinę.
Twórcy programu podkreślają, że o zwycięstwie nie będzie decydował wyłącznie smak. Równie ważne okażą się kreatywność, opanowanie, umiejętność działania pod presją czasu oraz szybkie reagowanie na nieprzewidziane sytuacje. Czasami jeden nieoczywisty składnik lub błyskawiczna zmiana planu mogą całkowicie odmienić przebieg rywalizacji.
Gospodarzami programu zostaną Jurek Sobieniak, doskonale znany widzom z kulinarnego kącika „Halo tu Polsat” oraz Mateusz Guncel – zwycięzca programu „MasterChef. Najlepsi” i ceniony kucharz. O tym, kto zdobędzie tytuł SuperMarket Chefa, zadecyduje jury złożone z wyżej wspomnianych prowadzących oraz dwóch pracowników supermarketu.
Jak widać, Telewizja Polsat konsekwentnie rozwija ofertę nie tylko głównej anteny, ale również Super Polsatu, który jesienią otrzyma kilka nowych autorskich produkcji. Wszystko wskazuje na to, że stacja chce przyciągnąć widzów świeżymi pomysłami i formatami, których do tej pory nie było w polskiej telewizji. Czy „SuperMarket Chef” okaże się kolejnym hitem? O tym przekonamy się już we wrześniu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nie żyje Andrzej Morozowski. TVN24 natychmiast zmieniło ramówkę
Będziecie oglądać nowy program Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
news
Pola Wiśniewska UDERZA w Michała: „Tam było wszystko celowe”
Rozwód Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej wciąż wywołuje ogromne emocje. Po głośnym oświadczeniu lidera Ich Troje głos ponownie zabrała jego żona, która nie ukrywa, że ostatnie dni były dla niej wyjątkowo trudne. Jej wyznanie porusza i rzuca nowe światło na kulisy ich rozstania. Dowiedz się więcej!
Rozstanie Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej od wielu tygodni pozostaje jednym z najgłośniejszych tematów polskiego show-biznesu. Zamiast wyciszenia emocji wokół rozwodu pojawiają się kolejne publiczne wypowiedzi, które tylko zwiększają zainteresowanie całą sprawą.
Początkiem kolejnej medialnej burzy było obszerne oświadczenie opublikowane przez Michała Wiśniewskiego. Wokalista odniósł się w nim nie tylko do rozwodu, ale również potwierdził, że ponownie związał się ze swoją byłą żoną – Martą „Mandaryną” Wiśniewską.
„To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.
Na tym jednak jego wypowiedź się nie zakończyła. Lider Ich Troje skierował także kilka słów bezpośrednio do swojej wciąż jeszcze żony. Zarzucił jej zbyt częste występy w mediach i zaapelował o większy spokój ze względu na dobro dzieci.
„Ja zdaję sobie sprawę, że to jest trudne w momencie, kiedy szuka się atencji, kiedy udzieliło się już wszystkich wywiadów tego świata, kiedy wzięło się udział we wszystkich podcastach możliwych i wypowiedziało się na każdy możliwy temat. (…) Ale mówię temu dość. I zwracam się z uprzejmą prośbą o odrobinę klasy dla dzieci z poprzednich związków i dla naszych dzieci” – dodał wówczas Michał Wiśniewski.
POLECAMY: Nie żyje Andrzej Morozowski. TVN24 natychmiast zmieniło ramówkę
Pola Wiśniewska odpowiada Michałowi. Padły bardzo mocne słowa
Od czasu rozstania Pola Wiśniewska coraz częściej udziela wywiadów, w których opowiada o kulisach rozpadu małżeństwa oraz samotnym macierzyństwie. Tym razem była żona muzyka pojawiła się w rozmowie z portalem Mamadu.pl, gdzie po raz kolejny odniosła się do głośnego oświadczenia wokalisty.
Jak przyznała, po publikacji wpisu Michała Wiśniewskiego spadła na nią ogromna fala krytyki. Nie ukrywa również, że emocje związane z rozstaniem nadal są bardzo silne.
„Wczoraj się dosłownie tak przed dziećmi rozpłakałam. Tak jak stałam, tak się rozpłakałam i moje dzieci po prostu podeszły i mnie, i mnie przytuliły i zapytały, czy jest wszystko w porządku” – mówiła.
Była partnerka wokalisty przekonuje, że komunikat opublikowany przez jej męża nie był przypadkowy. Jej zdaniem miał odwrócić uwagę od innych wydarzeń i wywołał falę negatywnych komentarzy pod jej adresem.
„Ja po oświadczeniu Michała zostałam zasypana hejtem, komentarzami właśnie tego typu, że “o, to jest ta, co się znowu żali”, że lata właśnie po podcastach, “zajmij się dziećmi”(…) Oświadczenie mojego jeszcze męża. Tam nie było nic przypadkowego, tam było wszystko celowe. Właśnie po to, żeby odwrócić uwagę od tego, co się dzieje” – wyznała.
W rozmowie pojawił się również bardzo osobisty wątek dotyczący dzieci. Pola Wiśniewska przyznała, że ich najmłodszy syn Falco każdego ranka prosi o włączenie piosenek zespołu Ich Troje, co nieustannie przypomina jej o trudnej sytuacji rodzinnej.
„Falco mnie prosi, żeby puszczać mu tatę, jak jedziemy do przedszkola rano. Więc my codziennie rano słuchamy Ich Troje” – zdradziła.
Historia Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej wciąż budzi ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Kolejne oświadczenia i wywiady pokazują, że emocje po obu stronach nadal są bardzo silne. Jednocześnie oboje podkreślają, że najważniejsze pozostaje dobro dzieci. Pozostaje mieć nadzieję, że z czasem uda im się znaleźć porozumienie i zakończyć ten trudny rozdział w spokojniejszej atmosferze.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dlaczego Doda nie trafiła do „The Voice of Poland”? Kulisy wyszły na jaw
Jesteście zaskoczeni powrotem Mandaryny do Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Nie żyje Andrzej Morozowski. TVN24 natychmiast zmieniło ramówkę
To niezwykle smutny dzień dla polskich mediów. Nie żyje Andrzej Morozowski, jeden z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarzy TVN24 i wieloletni gospodarz programu „Tak jest”. Po ogłoszeniu tragicznej wiadomości stacja podjęła natychmiastową decyzję o zmianie ramówki i wyemitowała specjalne wydanie poświęcone zmarłemu dziennikarzowi. Dowiedz się więcej!
We wtorek TVN24 przekazało tragiczną wiadomość o śmierci Andrzeja Morozowskiego. Dziennikarz miał 69 lat. Jak poinformowała stacja, odszedł po długiej chorobie. Był związany z TVN24 od samego początku istnienia kanału i przez lata należał do grona jego najważniejszych twarzy.
„Po długiej chorobie, w wieku 69 lat zmarł we wtorek Andrzej Morozowski” – przekazała stacja w oficjalnym komunikacie.
W pożegnaniu podkreślono również, że Andrzej Morozowski traktował dziennikarstwo przede wszystkim jako misję rzetelnego przekazywania informacji. Wspomniano także o jego wyjątkowym podejściu do rozmów z gośćmi i ogromnym profesjonalizmie.
„O wywiadach mawiał, że te najłatwiejsze pozornie rozmowy są najtrudniejsze. W TVN24 pracował od samego początku i przez lata był jednym z naszych najważniejszych dziennikarzy” – napisano.
POLECAMY: Maciej Kurzajewski przerwał milczenie po odejściu z Polsatu. Będzie nowy projekt?
Nie żyje Andrzej Morozowski
Andrzej Morozowski był związany z TVN24 od 2001 roku, czyli od startu stacji. Początkowo pracował jako reporter sejmowy, a z czasem został gospodarzem i współprowadzącym wielu programów publicystycznych. Widzowie mogli oglądać go między innymi w „Skanerze politycznym”, „Studio 24”, „Kuluarach”, „Rozmowie bardzo politycznej” czy „Prześwietleniu”.
Ogromną rozpoznawalność przyniósł mu program „Teraz my!”, który prowadził wspólnie z Tomaszem Sekielskim. To właśnie na jego antenie w 2006 roku pokazano nagrania rozmów posłanki Renaty Beger z politykami Prawa i Sprawiedliwości. Materiał wywołał jeden z najgłośniejszych kryzysów politycznych tamtych lat i na stałe zapisał się w historii polskiego dziennikarstwa.
Od 2010 roku Andrzej Morozowski był gospodarzem programu „Tak jest”, w którym każdego dnia wraz z politykami, ekspertami i dziennikarzami komentował najważniejsze wydarzenia w kraju i na świecie. Dla wielu widzów stał się jednym z symboli TVN24.
W marcu 2026 roku dziennikarz wrócił na antenę po ponad półrocznej przerwie. Wówczas po raz pierwszy publicznie wyznał, że walczył z chorobą nowotworową. Jego szczere słowa poruszyły zarówno widzów, jak i kolegów z redakcji.
„Przez ponad pół roku nie było mnie na antenie TVN24, ponieważ walczyłem z nowotworem” – przekazał wówczas.
Andrzej Morozowski podkreślał wtedy, że jego stan zdrowia pozwala mu wrócić do pracy, choć początkowo w ograniczonym wymiarze. Nie krył również wdzięczności wobec widzów za liczne wiadomości wsparcia, które otrzymywał w trakcie leczenia.
Po ogłoszeniu informacji o śmierci dziennikarza TVN24 zdecydowało się na zmianę ramówki. Stacja wyemitowała specjalne wydanie poświęcone pamięci Andrzeja Morozowskiego, podczas którego wspominano jego wieloletnią pracę, najważniejsze materiały oraz ogromny wkład w rozwój polskiego dziennikarstwa. Program poprowadzili Tomasz Sianecki, Marta Kuligowska oraz Arleta Zalewska, którzy wraz z zaproszonymi gośćmi oddali hołd swojemu redakcyjnemu koledze.
Śmierć Andrzeja Morozowskiego to ogromna strata nie tylko dla TVN24, ale także dla całego środowiska dziennikarskiego. Przez ponad dwie dekady pozostawał jednym z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych gospodarzy programów publicystycznych w Polsce. W pamięci widzów na zawsze pozostanie jako człowiek, który z ogromnym profesjonalizmem, spokojem i szacunkiem prowadził najważniejsze rozmowy o sprawach istotnych dla kraju.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Małgorzata Tomaszewska i Marcin Sawicki poprowadzili „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Dlaczego Doda nie trafiła do „The Voice of Poland”? Kulisy wyszły na jaw
Nowy sezon „The Voice of Poland” zbliża się wielkimi krokami, a emocji wokół muzycznego show nie brakuje. Choć TVP oficjalnie ogłosiła już skład trenerów, za kulisami mówi się o nazwisku, które również było brane pod uwagę. Dlaczego ostatecznie nie padło na Dodę? Dowiedz się więcej!
„The Voice of Poland” od lat pozostaje jednym z najpopularniejszych muzycznych talent show w Polsce. Program otworzył drzwi do wielkiej kariery wielu młodym wokalistom, którzy dziś należą do czołówki polskiej sceny muzycznej. To właśnie na tej scenie swoje pierwsze sukcesy odnosili między innymi Anna Karwan, Mateusz Ziółko, Lanberry, Jasiek Piwowarczyk, Natalia Nykiel, Krzysztof Iwaneczko, Marta Gałuszewska, Dominik Dudek czy Krystian Ochman.
Każda kolejna edycja programu wzbudza ogromne zainteresowanie nie tylko za sprawą uczestników, ale również trenerów. To oni wybierają wokalistów do swoich drużyn, przygotowują ich do kolejnych etapów rywalizacji i walczą o zwycięstwo swoich podopiecznych.
Rok temu w 16. sezonie w czerwonych fotelach zasiedli Kuba Badach, Tomson i Baron, Michał Szpak oraz Margaret. Ich współpraca została bardzo dobrze oceniona przez widzów, dlatego przez wiele tygodni trwały spekulacje, czy produkcja zdecyduje się na jakiekolwiek zmiany przed rozpoczęciem nowej edycji.
Wszystko wyjaśniło się w poniedziałkowym wydaniu „Pytania na śniadanie”. TVP oficjalnie ogłosiła skład trenerów 17. sezonu. W programie pozostają Kuba Badach, Tomson i Baron oraz Michał Szpak, natomiast miejsce Margaret zajmie Edyta Bartosiewicz, dla której będzie to debiut w roli trenerki telewizyjnego talent show.
Autorka takich przebojów jak „Sen”, „Jenny”, „Ostatni” czy „Skłamałam” od lat należy do grona najbardziej cenionych polskich artystek. Jej pojawienie się w programie zostało bardzo ciepło przyjęte przez fanów formatu i zapowiada się jako jedna z największych zmian nowego sezonu.
POLECAMY: Maciej Kurzajewski przerwał milczenie po odejściu z Polsatu. Będzie nowy projekt?
Doda przegrała z Edytą Bartosiewicz? Oto kulisy decyzji produkcji
Tymczasem, jak ustalił Pudelek, za kulisami rozważano również zupełnie inne nazwisko. Według informacji serwisu od dłuższego czasu zainteresowanie rolą trenerki miała wykazywać Doda, która od lat jest wymieniana przez fanów jako potencjalna kandydatka do czerwonego fotela.
Jak twierdzi osoba związana z produkcją programu, temat powracał wielokrotnie, jednak producenci mieli jasno określoną wizję tego, kogo chcą widzieć w roli mentora młodych wokalistów.
“Temat udziału Dody w “The Voice of Poland” wraca jak bumerang od kilku lat, ale umówmy się – w dużej mierze podsyca go sama zainteresowana. Produkcja tego formatu ma jasno określoną zasadę: najważniejsi są uczestnicy, a nie gwiazda, która będzie próbowała zrobić własne show. Doda jest zbyt kontrowersyjną postacią dla tego formatu. Producent nie szuka nazwiska, które będzie generowało kolejne afery. Doda ma na koncie sprawy sądowe i wyroki, przez co kojarzy się bardziej ze skandalami niż z rolą mentorki i autorytetu dla młodych artystów. Nikomu nie zależy na promowaniu kryminalistki” – twierdzi informator produkcji na łamach Pudelka.
Rozmówca zwrócił również uwagę na kwestie wizerunkowe. Jego zdaniem, mimo ogromnego dorobku artystycznego Dody, obecny medialny obraz wokalistki nie wpisuje się w rolę mentorki początkujących wykonawców.
“Czy osoba z takim bagażem powinna uczyć młodych wykonawców, jak budować karierę? Produkcja szuka trenerów, którzy niosą pozytywne emocje i nie przyćmiewają ich swoją osobą – tak jak Edyta Bartosiewicz. Doda jest artystką z ogromnym dorobkiem, ale jej obecny wizerunek nie wpisuje się w ten format. Nie sądzę, żeby miała realne szanse zostać trenerką tego programu – niezależnie od tego, kto będzie rządził w TVP. To po prostu nie jest nazwisko, którego dziś szuka produkcja” – dodał informator.
Jak przypomina Pudelek, kilka dni temu Doda usłyszała kolejne zarzuty. Tym razem sprawa dotyczy promowania tzw. “żelek na Hashimoto”. Informator serwisu przekonuje również, że z punktu widzenia produkcji ewentualne problemy prawne jurora mogłyby stanowić poważne ryzyko dla programu.
“Co, gdyby w trakcie emisji programu zapadł prawomocny wyrok wobec Dody? Taki scenariusz byłby dla produkcji ogromnym problemem. Nikt nie chce takiego skandalu” – twierdzi informator na łamach Pudelka.
Na ten moment wszystko wskazuje więc na to, że TVP postawiła na spokojniejszy kierunek i doświadczenie Edyty Bartosiewicz. Czy taka decyzja okaże się słuszna, przekonamy się już jesienią, gdy 17. sezon „The Voice of Poland” trafi na antenę i rozpocznie poszukiwania kolejnych muzycznych talentów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Małgorzata Tomaszewska i Marcin Sawicki poprowadzili „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
Żałujecie nieobecności Dody w “The Voice of Poland”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuCichopek i Kurzajewski przejdą do TVN-u? Wszystko już jasne
-
news5 dni temuPo rozstaniu Bomby i Collinsa głos zabrał jego brat. Padł apel do mediów
-
news4 dni temuFanka Skolima przekroczyła wszelkie granice? Straszne sceny przed koncertem
-
news5 dni temuTYLKO U NAS: Sylwia Bomba i Grzegorz Collins ROZSTALI SIĘ? Oto nasze ustalenia
-
news2 dni temuTVN odkrył karty. Wiadomo, kto poprowadzi „Dzień dobry TVN”
-
news4 dni temuBarbara Kurdej-Szatan poprowadziła „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
-
news3 dni temuMikołaj Roznerski REZYGNUJE z „M jak miłość”? Aktor przerwał milczenie
-
news4 dni temuŚlub Romanowskiej i Maseraka w Polsacie? Widzowie zobaczą wyjątkowe sceny

Dodaj komentarz