Joanna Krupa – żona idealna?
Nasza gwiazda za oceanem musi kochać swojego męża. Modelka i celebrytka – Joanna Krupa zadbała by 43 urodziny jej męża Romaina Zogo, były niezapomniane.
Impreza odbyła się w klubie w Miami, a dla solenizanta zatańczyła sama Carmen Electra. Fani mogli oczywiście na bieżąco obserwować przebieg imprezy dzięki portalom społecznościowym Joanny.
Myślicie, że Romain zapamięta tą imprezę do końca życia?





news
Prowadzące „Farmy” przerywają milczenie. Są nowe wieści ws. programu
Emocje wokół 5. edycji „Farmy” sięgają zenitu, a widzowie nie szczędzą ostrych opinii na temat uczestników i decyzji produkcji. Tuż przed wielkim finałem głos zabrały prowadzące, które ujawniły kulisy programu i podzieliły się zaskakującą wiadomością. Ich słowa rzucają nowe światło na to, co naprawdę dzieje się za kulisami hitowego reality show. Dowiedz się więcej!
Piąta edycja „Farmy” od pierwszych dni emisji przyciąga przed telewizory ogromną widownię i nie pozwala widzom przejść obok siebie obojętnie. Każdy odcinek wywołuje lawinę komentarzy w mediach społecznościowych, gdzie internauci żywo reagują na zachowania uczestników, ich decyzje oraz konflikty, które wybuchają niemal na każdym kroku. To program, który nie tylko dostarcza emocji, ale również prowokuje do ocen i dyskusji, często bardzo ostrych.
Tegoroczna odsłona reality show wyróżnia się przede wszystkim długością, ponieważ jest najdłuższą w historii formatu. Start programu 16 lutego zapoczątkował intensywną i wymagającą rywalizację, która z tygodnia na tydzień staje się coraz bardziej wyczerpująca. Więcej czasu na antenie oznacza więcej prób charakteru, więcej momentów kryzysowych i więcej sytuacji, w których uczestnicy muszą pokazać swoją prawdziwą naturę.
Warunki panujące na „Farmie” od początku były trudne, jednak wraz z upływem czasu stają się jeszcze bardziej wymagające. Uczestnicy muszą radzić sobie nie tylko z fizycznym zmęczeniem, ale również z napięciem psychicznym, które narasta z każdym dniem. Ograniczony dostęp do jedzenia, brak wygód oraz konieczność współpracy z osobami o różnych charakterach sprawiają, że nawet najmniejsze konflikty szybko eskalują.
W miarę zbliżania się finału atmosfera w programie staje się coraz bardziej napięta, a każdy dzień przynosi nowe wyzwania. Uczestnicy są świadomi, że do końca zostało już niewiele czasu, co dodatkowo podnosi stawkę rywalizacji. Każda decyzja może mieć kluczowe znaczenie, a błędy mogą kosztować utratę szansy na zwycięstwo.
Produkcja oficjalnie potwierdziła, że wielki finał odbędzie się na żywo 7 maja 2026 roku, co dodatkowo podgrzewa emocje wokół programu. Ostateczny zwycięzca zostanie wyłoniony spośród trójki finalistów, a o wyniku zdecydują widzowie w głosowaniu SMS. Stawką jest nie tylko prestiżowy tytuł Super Farmera i Złote Widły, ale również nagroda finansowa sięgająca 200 tysięcy złotych.
POLECAMY: Doda znów zakochana. Nowy partner podjął zaskakujące zobowiązanie
Polsat ma powody do świętowania. “Farma” hitem?
Tuż przed finałem prowadzące program, Ilona Krawczyńska i Milena Krawczyńska, podzieliły się z widzami ważną informacją, która wywołała ogromne poruszenie. Okazało się, że „Farma” została nagrodzona jako najlepsze reality show, co dla całej produkcji stanowi ogromne wyróżnienie i potwierdzenie jej sukcesu.
Jak podkreśliła Ilona Krawczyńska, nagroda nie jest wyłącznie zasługą twórców programu, ale przede wszystkim uczestników, którzy każdego dnia mierzą się z ekstremalnymi warunkami i własnymi słabościami:
“Odebrałyśmy już nagrodę za najlepsze reality show. Oczywiście nagroda ląduje w rękach ‘Farmy’, więc z tego miejsca chcemy podziękować widzom za głosy, ale przede wszystkim ta nagroda najbardziej należy się naszym uczestnikom, którzy wylewają krew, pot, łzy na ‘Farmie'” – powiedziała na InstaStories.
Prowadząca nie ukrywa również, że udział w programie to ogromne wyzwanie, które wykracza daleko poza to, co widzowie widzą na ekranie. Ilona Krawczyńska zwróciła uwagę na trudne warunki, w jakich funkcjonują uczestnicy:
“Jest to trudny program, jest on trudny w oczach widzów też w ocenie, ale to są dwa miesiące w chol***ie trudnych warunkach dla naprawdę osób, które się nie znają i walczą” – wtrąciła.
Do wypowiedzi odniosła się także Milena Krawczyńska, która podkreśliła, że wyzwania nie kończą się wraz z zakończeniem nagrań. Uczestnicy muszą zmierzyć się z kolejnym trudnym etapem, jakim jest emisja programu i reakcje widzów, które często bywają bezlitosne:
“Często zaznaczamy, że emisja jest dla nich równie trudna, bo muszą sporo znosić. Przede wszystkim opinii widzów, które nie są często przyjazne, często jest mało zrozumienia w tym, więc jesteśmy z uczestnikami” – dodała.
Słowa prowadzących rzucają nowe światło na to, jak wygląda rzeczywistość uczestników nie tylko w trakcie programu, ale również po jego emisji. Pokazują, że za telewizyjną rozrywką kryją się prawdziwe emocje, stres i konsekwencje, z którymi bohaterowie muszą mierzyć się na co dzień.
Mimo kontrowersji i licznych dyskusji „Farma” może mówić o ogromnym sukcesie. Program cieszy się dużą oglądalnością, przyciąga przed ekrany rzesze widzów i nieustannie wywołuje emocje. Zdobyta nagroda tylko potwierdza jego silną pozycję na rynku telewizyjnym, a wszystko wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec – widzowie mogą być pewni, że w przyszłym roku powróci kolejny sezon. Tymczasem najnowsze odcinki wciąż można oglądać od poniedziałku do czwartku o 20:30 oraz w piątki o 19:55 w Polsacie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rewolucja w „Tańcu z Gwiazdami”. Kto zastąpi Ewę Kasprzyk?
Kto według Was powinien wygrać tegoroczną edycję? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!






Autor: Szymon Jedynak
news
Doda znów zakochana. Nowy partner podjął zaskakujące zobowiązanie
Relacje uczuciowe Dody od lat pozostają jednym z najbardziej elektryzujących tematów w polskim show-biznesie. Tym razem jednak uwagę przyciąga nie tylko jej przeszłość, ale przede wszystkim teraźniejszość i nowy etap w życiu prywatnym artystki. Wokalistka ujawnia, że jest w związku, ale jednocześnie stawia twarde warunki, które mają chronić jej prywatność. Przeczytaj całość już teraz!
Życie prywatne Dody od początku jej kariery było niemal równie głośne jak jej muzyka, a czasem nawet bardziej. Wokalistka nigdy nie ukrywała, że jej związki były intensywne, pełne skrajnych emocji i sytuacji, które na długo zapadały jej w pamięć. Sama podkreślała wielokrotnie, że nawet trudne relacje traktuje jako lekcje, które miały ją ukształtować i nauczyć większej świadomości siebie oraz swoich granic.
W ostatnim czasie artystka postanowiła spojrzeć na swoją przeszłość z dystansem i opowiedzieć o niej w bardziej kontrolowany sposób. Stało się to możliwe dzięki serialowi dokumentalnemu „DODA”, który trafił na platformę Prime Video. Produkcja pokazuje jej życie z różnych perspektyw – zarówno zawodowej, jak i prywatnej – ukazując, jak mocno jedno wpływało na drugie i jak wiele emocji kryło się za medialnym wizerunkiem.
Jak zaznacza sama Doda, nie wszystkie osoby z przeszłości znalazły się w jej opowieści. Wybór był świadomy – skupiła się jedynie na tych relacjach, które rzeczywiście odegrały istotną rolę w jej życiu. Niektóre wspomina z czułością i sentymentem, inne z wyraźnym dystansem, traktując je jako trudne, ale potrzebne doświadczenia, które miały wpływ na jej późniejsze decyzje.
Jednym z najbardziej medialnych rozdziałów jej życia było małżeństwo z piłkarzem Radosławem Majdanem. Ich ślub w 2005 roku był szeroko komentowany i przez długi czas stanowił jeden z najgorętszych tematów w polskich mediach. Związek od początku znajdował się w centrum zainteresowania opinii publicznej, a jego zakończenie po kilku latach wywołało ogromne poruszenie zarówno wśród fanów, jak i w show-biznesie.
Po tym etapie życia Doda była łączona z wieloma osobami ze świata sportu i rozrywki, a każda z tych relacji szybko trafiała na pierwsze strony tabloidów. Jej życie prywatne stało się niemal publicznym spektaklem, w którym każdy szczegół był analizowany i komentowany. Sama artystka wielokrotnie podkreślała, że taka presja nie sprzyja budowaniu stabilnych i spokojnych relacji.
W 2013 roku wokalistka ponownie zdecydowała się na poważny krok i wyszła za producenta filmowego Emila Stępnia. Początkowo ich relacja wydawała się dojrzalsza i bardziej świadoma, jednak z czasem również ten związek zaczął budzić coraz więcej kontrowersji. Ostatecznie małżeństwo zakończyło się rozwodem, co ponownie stało się szeroko komentowanym wydarzeniem w mediach.
W kolejnych latach w przestrzeni publicznej pojawiały się informacje o jej relacji z Dariuszem Pachutem, która również wzbudzała duże zainteresowanie internautów i mediów. Choć szczegóły tego związku nie zawsze były jasne, jedno pozostawało niezmienne – każda historia z udziałem artystki szybko stawała się tematem ogólnopolskiej dyskusji.
POLECAMY: Rewolucja w „Tańcu z Gwiazdami”. Kto zastąpi Ewę Kasprzyk?
Doda ma nowego chłopaka. Oto, co musiał zrobić!
Z biegiem czasu Doda zaczęła jednak coraz bardziej chronić swoją prywatność i ograniczać dzielenie się szczegółami życia uczuciowego. W rozmowie z WP przyznała, że obecnie ma partnera, ale zdecydowała się wprowadzić jasne zasady dotyczące jego obecności w przestrzeni publicznej. Mężczyzna podpisał tak zwaną „lojalkę”, czyli zobowiązanie do zachowania pełnej dyskrecji.
Jak sama podkreśliła, jest to dla niej ważna zmiana po wcześniejszych doświadczeniach:
“Nigdy w życiu nie wejdę w związek bez lojalki. To był mój błąd, że przez tyle lat… Teraz mam podpisaną” – stwierdziła.
To podejście pokazuje wyraźnie, że Doda wyciągnęła wnioski ze swojej przeszłości i dziś stawia na większą kontrolę nad tym, co trafia do opinii publicznej. Jednocześnie jej historia pokazuje, jak trudno jest oddzielić życie prywatne od medialnego wizerunku, gdy przez lata funkcjonuje się w centrum zainteresowania.
Choć artystka nie zdradza już tak wiele jak kiedyś, jej życie uczuciowe nadal budzi ciekawość i emocje. Jedno jest pewne – niezależnie od tego, ile szczegółów pozostanie ukrytych, historia Dody wciąż pozostaje jednym z najbardziej intrygujących rozdziałów polskiego show-biznesu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Magda Narożna ujawniła kulisy disco polo. Nagle wypaliła o Marcinie Millerze
Jesteście ciekawi, kim jest nowy chłopak Dody? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!







Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Rewolucja w „Tańcu z Gwiazdami”. Kto zastąpi Ewę Kasprzyk?
Ćwierćfinał „Tańca z Gwiazdami” zbliża się wielkimi krokami, a emocje sięgają zenitu. Widzowie spodziewali się tanecznych uniesień, ale produkcja przygotowała coś, czego nikt się nie spodziewał. Niespodziewana decyzja dotycząca jury wywołała lawinę komentarzy. Dowiedz się więcej!
„Taniec z Gwiazdami” wkracza w decydującą fazę tej edycji, a napięcie z każdym kolejnym odcinkiem wyraźnie rośnie. Za uczestnikami już siedem tygodni intensywnej rywalizacji, w trakcie których musieli mierzyć się z coraz trudniejszymi choreografiami oraz rosnącymi oczekiwaniami jurorów i widzów. Teraz jednak wszystko wchodzi na zupełnie inny poziom, bo ćwierćfinał to moment, w którym nie ma już miejsca na błędy, a każda pomyłka może kosztować miejsce w programie.
Na parkiecie zobaczymy sześć par, które wciąż walczą o Kryształową Kulę: Piotr Kędzierski, Magdalena Boczarska, Gamou Fall, Kacper „Jasper” Porębski, Sebastian Fabijański oraz Paulina Gałązka. Każde z nich ma już za sobą zarówno spektakularne występy, jak i chwile słabości, które pokazały, jak wymagający jest ten format. Na tym etapie nie liczy się już tylko technika, ale również emocje, charyzma i umiejętność porwania widzów przed telewizorami.
Widzowie coraz mocniej angażują się w losy uczestników, co widać szczególnie w mediach społecznościowych. Pod postami programu pojawia się prawdziwa lawina komentarzy, w których internauci analizują każdy występ i próbują przewidzieć finałową trójkę. Najczęściej wśród faworytów pojawiają się Gamou Fall, Magdalena Boczarska oraz Sebastian Fabijański, którzy zdaniem wielu prezentują najbardziej równy i wysoki poziom.
Nie oznacza to jednak, że ich miejsce w finale jest pewne. Historia programu wielokrotnie pokazywała, że sympatie widzów potrafią diametralnie zmienić układ sił, a wysokie noty od jurorów nie zawsze idą w parze z popularnością. W „Tańcu z Gwiazdami” ostateczny wynik to połączenie ocen jurorów i głosów publiczności, które nieraz potrafią całkowicie odwrócić tabelę wyników.
POLECAMY: Magda Narożna ujawniła kulisy disco polo. Nagle wypaliła o Marcinie Millerze
Nowa jurorka w ćwierćfinale “TzG”. Kim jest?
Od początku tej edycji w jury zasiadają Ewa Kasprzyk, Iwona Pavlović, Tomasz Jan Wygoda oraz Rafał Maserak, tworząc skład, który widzowie zdążyli już dobrze poznać. Każdy z jurorów wnosi do programu coś innego – od surowej oceny technicznej po bardziej emocjonalne podejście do występów. W jednym z odcinków do tego grona dołączyła także Kayah, co spotkało się z bardzo pozytywnym odbiorem.
Wszystko wskazywało na to, że skład jurorski pozostanie niezmienny aż do finału. Tym większym zaskoczeniem okazały się doniesienia o nagłej zmianie tuż przed ćwierćfinałem, które błyskawicznie obiegły media. Tego typu roszady zawsze wzbudzają ogromne emocje, ponieważ mogą wpłynąć na ocenę występów, a co za tym idzie – na dalsze losy uczestników.
Początkowo pojawiły się informacje, które – jak ustalił „Super Express” – wskazywały, że w ćwierćfinale zabraknie Ewy Kasprzyk ze względów prywatnych, a jej miejsce ponownie zajmie Małgorzata Socha, która już wcześniej zastępowała ją w programie. Te doniesienia błyskawicznie podchwyciły inne media, a widzowie zaczęli żywo komentować możliwy powrót aktorki za jurorski stół.
Okazało się jednak, że rzeczywistość napisała zupełnie inny scenariusz. Polsat oficjalnie ogłosił, że w roli jurorki w najbliższą niedzielę zobaczymy Agatę Kuleszę, co było jeszcze większym zaskoczeniem dla fanów programu. To nazwisko natychmiast wywołało ogromne emocje i przypomniało widzom o jej zwycięstwie w programie w 2008 roku.
Informacja o pojawieniu się Agata Kulesza w jury wywołała prawdziwą lawinę komentarzy w sieci. Widzowie nie tylko entuzjastycznie przyjęli tę wiadomość, ale wręcz zaczęli apelować o stałą zmianę w składzie jurorskim:
“Oby Pani Agata zastąpiła Panią Ewę od następnej edycji na stałe; Myślę, że poradzi sobie w tej roli dużo lepiej niż Pani Ewa; W końcu powiew świeżości; Brakowało zmian w jury; Niech już Kasprzyk nie wraca; Powinna być na stałe; Nareszcie, ktoś z klasą; Polsat apelujemy o zmianę Ewy na kogoś innego od jesieni; Ależ dobra wiadomość” – czytamy w social mediach.
Jak widać, produkcja „Tańca z Gwiazdami” nie boi się podejmować odważnych decyzji nawet na najbardziej kluczowym etapie programu. Tego typu zmiany tylko podgrzewają atmosferę i sprawiają, że widzowie jeszcze uważniej śledzą każdy odcinek, zastanawiając się, co wydarzy się dalej.
Jedno jest pewne – nadchodzący ćwierćfinał zapowiada się niezwykle emocjonująco. Uczestnicy przygotowują aż po dwie choreografie, które mogą zadecydować o ich dalszym losie w programie, a nowa jurorka może wnieść świeże spojrzenie na ich występy. Wszystko wskazuje na to, że będzie to jeden z najbardziej pamiętnych odcinków tej edycji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ojciec Viki Gabor w rękach policji. Miał usłyszeć zarzuty
Chcielibyście zobaczyć jesienią nową jurorkę w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Magda Narożna ujawniła kulisy disco polo. Nagle wypaliła o Marcinie Millerze
Gwiazda zespołu Piękni i Młodzi od lat jest jedną z najważniejszych postaci sceny disco polo. Teraz jednak Magdalena Narożna odsłania kulisy swojej kariery i relacji w branży, które mogą zaskoczyć wielu fanów. W szczerej rozmowie zdradza, jak naprawdę wygląda życie w świecie muzyki rozrywkowej. Dowiedz się więcej już teraz!
Magdalena Narożna wraz z zespołem Piękni i Młodzi przez lata dostarczała fanom energetycznych hitów, które podbijały listy przebojów disco polo. Ich utwory rozgrzewały parkiety w całej Polsce, a koncerty gromadziły tysiące fanów. Grupa stała się jednym z najważniejszych zespołów w swoim gatunku, a ich piosenki do dziś są chętnie odtwarzane.
Wśród największych przebojów formacji znajdują się takie utwory jak „Czułe słowa”, „Ona jest taka cudowna” czy kultowy cover „Długa noc” Heleny Vondráčkovej. Każdy z nich zdobył ogromną popularność i na stałe zapisał się w historii disco polo, budując rozpoznawalność zespołu w całym kraju.
Magdalena Narożna ma na swoim koncie nie tylko sukcesy muzyczne, ale także liczne doświadczenia telewizyjne. W latach 2018 i 2019 była jurorką programu „Disco Star”, a w ubiegłym roku po przerwie ponownie wróciła do oceny uczestników, zasiadając w jury u boku m.in. Skolima, Marcina Millera i Zenona Martyniuka.
Artystka dała się poznać również widzom programów rozrywkowych. W 2021 roku wzięła udział w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, gdzie zajęła szóste miejsce, wcielając się w takie gwiazdy jak Halina Frąckowiak, Ava Max czy Sia. Z kolei w ubiegłym roku pojawiła się w „Tańcu z Gwiazdami”, gdzie tańczyła u boku Piotra Musiałkowskiego, pokazując się widzom z zupełnie innej strony.
Ostatnio Magdalena Narożna była gościem podcastu „Call Me Mommy” prowadzonego przez Agatę Reszko-Boguszewską, gdzie zdradziła kulisy funkcjonowania branży disco polo. W rozmowie opowiedziała m.in. o relacjach między artystami i atmosferze, jaka panowała w środowisku na przestrzeni lat.
POLECAMY: Ojciec Viki Gabor w rękach policji. Miał usłyszeć zarzuty
Magdalena Narożna odsłania kulisy branży disco polo
Prowadząca zapytała, czy to prawda, że środowisko disco polo jest jak jedna wielka rodzina. Artystka odpowiedziała bez wahania, że w dużej mierze tak właśnie było, szczególnie w jej początkach kariery. Jak podkreśliła, relacje między wykonawcami były znacznie bliższe niż dziś.
“To jest bardzo wielka prawda. Może teraz, w tych czasach to troszeczkę inaczej wygląda. Może z tymi takimi młodymi zespołami już nie mamy aż takich relacji. Tak jak ja zaczynałam, gdzie mam przyjaźnie od samego początku, czy z Marcinem Millerem, czy z Czadomenem i innymi osobami z tego naszego pokolenia. U nas naprawdę było tak, że kiedyś było bardzo dużo takich właśnie imprez, gdzie były takie gale, gdzie spotykaliśmy się razem na takich festiwalach. Wtedy było tak, że wiesz, że wszystkie zespoły do jednej garderoby, każdy się ściskał i śmiał, wiesz, mówił, co u niego” – wyznała Narożna.
Artystka podkreśliła również, że środowisko nie powinno być traktowane w kategoriach rywalizacji. Jej zdaniem na rynku jest miejsce dla wielu artystów, a współpraca i wzajemne wsparcie są znacznie ważniejsze niż konkurowanie o koncerty.
“My byliśmy żądni tego, tych spotkań i cieszyliśmy się zawsze z tego powodu. Myślę, że ja zawsze powtarzam, że to nie jest konkurencja. Słuchajcie, dla każdego zespołu naprawdę jest tyle miejscowości w Polsce, że nie damy rady zagrać wszystkiego. My się wymieniamy, jeden gra w tym roku, drugi za rok, trzeci też. Wręcz przeciwnie. Polecamy siebie. Jak ktoś nie może zagrać, to chłopaki czy z Migów czy z innych zespołów czy Czadu dzwonią: ‘Wiesz Madzia, może Ty masz wolne’. Ja tak samo [czyt. robię]” – dodała.
W dalszej części rozmowy artystka podkreśliła, że w tej branży kluczowe jest również poczucie własnej wartości i świadomość tego, ile się osiągnęło. Jak zaznaczyła, sukces nie przychodzi przypadkiem, lecz jest efektem lat ciężkiej pracy i konsekwencji.
“Ja myślę, że przede wszystkim w tej branży trzeba znać też swoją wartość. Ja znam wartość swoją i mojego zespołu i jakby ciężko na to pracowałam przez tyle lat. Pracuję cały czas i myślę, że nie bez powodu jestem też w jury programu “Disco Star” już kolejny piąty raz z rzędu będę. Więc to jest po prostu ciężka praca i nie osiadanie na laurach i bycie też właśnie dobrym, normalnym człowiekiem” – stwierdziła.
Magda Narożna dodała również, że ogromne znaczenie w jej życiu miało wychowanie i wartości wyniesione z domu. Jak podkreśliła, to właśnie dzięki nim udało jej się zachować naturalność mimo sukcesów i popularności.
“A u mnie to jest mega naturalne. I ja się z tego cieszę, że właśnie w tym wszystkim cały czas jestem takim samym człowiekiem, który mówi, że szacunek do drugiego człowieka to jest dla mnie najważniejsze, co może być. I to właśnie ukształtowali we mnie moi dziadkowie” – powiedziała.
Artystka zwróciła także uwagę na zmiany, jakie zaszły w branży muzycznej na przestrzeni lat. Jej zdaniem dziś znacznie łatwiej zostać popularnym, gdzie kiedyś sukces wymagał większego zaangażowania i realnej pracy nad każdym utworem.
“Ja mam to szczęście, że jestem w super branży, że też wkroczyłam na ten rynek w takim momencie, a nie innym. To był świetny moment, naprawdę, że jeszcze poznałam tą taką normalność, bo teraz niestety, nie oszukujmy się, też jest taka łatwość w tym, że każdy może zostać gwiazdą chociażby jednego utworu już w Internecie. A ja jeszcze miałam właśnie taką piękną szansę na to, że naprawdę trzeba było zapracować, na to. Trzeba było ludzi do siebie przekonać, trzeba było stworzyć naprawdę dobry numer” – stwierdziła.
Jak widać, wypowiedzi Magdaleny Narożnej pokazują zupełnie inne oblicze branży disco polo, niż często przedstawiane jest w mediach. Artystka nie ukrywa, że kluczem do sukcesu jest ciężka praca, relacje i wzajemny szacunek, a nie tylko popularność czy chwilowy hit.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Taniec z Gwiazdami” z nową jurorką? Sprawdź, kto dołączy do składu
Którą piosenkę z repertuaru Magdaleny Narożnej lubicie najbardziej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!






Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temu“Farma”: Janosik zabrał głos po odpadnięciu. Nie gryzł się w język
-
showbiz3 dni temuKto odpadł w 7. odcinku “Tańca z Gwiazdami”? Widzowie już komentują
-
moda4 dni temuBlanka Stajkow wywołała burzę komentarzy “Dziewczyno, co Ty robisz”
-
showbiz3 dni temuWyciekły wyniki głosowania widzów „Tańca z Gwiazdami” z 7. odcinka. Zaskoczeni?
-
news4 dni temuMonika Jarosińska OSTRO o historii FANA DODY u Szalonego Reportera: TRUPÓW w SZAFIE jest WIĘCEJ!?
-
news4 dni temuBurza po półfinale „Mam Talent”. Występ psa podzielił widzów
-
showbiz3 dni temuPaulina Gałązka wyznała TO tuż przed nowym odcinkiem „Tańca z Gwiazdami”
-
showbiz5 dni temuKinga Zawodnik wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła deklaracja
Dodaj komentarz