Śledź nas

news

Joanna Lazer straciła ciążę w święta: “To było moje pierwsze poronienie”

Opublikowano

w dniu

Dla wielu gwiazd święta to czas idealnych kadrów i rodzinnego ciepła. Dla niej przez lata były bolesnym przypomnieniem straty, o której milczy się zbyt często. Joanna Lazer zdecydowała się teraz opowiedzieć swoją historię i poruszyła tysiące serc. Poznaj wstrząsającą historię!

Joanna Lazer, znana szerokiej publiczności jako „Ruda” z zespołu Red Lips, od lat uchodzi za jedną z najbardziej charyzmatycznych wokalistek na polskiej scenie. Jako frontmenka rockowo-popowej formacji, założonej w 2010 roku, zbudowała silną markę artystyczną i zdobyła wierne grono fanów. Przeboje takie jak „To co nam było”, „Czarne i białe” czy „Zanim odejdziesz” do dziś regularnie wybrzmiewają w rozgłośniach radiowych i na koncertach, przypominając o sile jej głosu i emocjonalnych tekstach.

Życie prywatne Joanny Lazer od lat splata się z karierą zawodową. Artystka jest żoną Łukasza Lazera, współzałożyciela i członka zespołu Red Lips. Para nie tylko dzieli wspólną pasję do muzyki, ale również wspólnie buduje codzienność. W 2016 roku powiedzieli sobie sakramentalne „tak” podczas kameralnej ceremonii na plaży w Tajlandii, z dala od medialnego zgiełku, co idealnie wpisywało się w ich potrzebę intymności i autentyczności.

W ostatnich latach wokalistka coraz częściej dzieli się z fanami fragmentami swojego prywatnego świata. W czasie świąt wielkanocnych ogłosiła wraz z mężem, że zostaną rodzicami, a 28 września 2025 roku para powitała na świecie długo wyczekiwanego syna Gustawa. Dla Joanny Lazer macierzyństwo okazało się spełnieniem wielkiego marzenia, jednak droga do tego momentu była naznaczona bólem, o którym przez długi czas mówiła niewiele.

POLECAMY: Sylwia Bomba wystraszona sytuacją na drodze. Jej relacja mrozi krew w żyłach

Joanna Lazer straciła ciążę w Boże Narodzenie

Choć dziś artystka może cieszyć się spokojem rodzinnym i nową rolą mamy, święta Bożego Narodzenia wciąż niosą dla niej głębsze znaczenie. To właśnie teraz zdecydowała się wrócić do wydarzeń sprzed czterech lat, kiedy w świątecznym czasie doświadczyła swojego pierwszego poronienia. W poruszającym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych Joanna Lazer otworzyła się na temat, który dla wielu kobiet wciąż pozostaje tabu.

Na początku swojego wyznania artystka odniosła się do wszechobecnych w sieci obrazów idealnych świąt, kontrastując je z własnymi doświadczeniami:

Dziś Internet tonie w kadrach idealnych Świąt. Rodziny przy choince. Uśmiechy. Światło. Ciepło. I to jest piękne. Naprawdę! Sama mam takie zdjęcia. I pewnie jeszcze je tu pokażę. Ale odkąd pamiętam, Święta są dla mnie czymś więcej niż dekoracją. Są zatrzymaniem. Ciszą między oddechami. Czasem – bardzo bolesną. Bo prawda jest taka, że to są moje pierwsze naprawdę szczęśliwe Święta od wielu lat – zaczęła Joanna.

W kolejnym fragmencie Joanna Lazer wróciła do dramatycznych wspomnień sprzed czterech lat, opisując je z niezwykłą szczerością i emocjonalną precyzją. To właśnie wtedy świąteczny czas zamienił się dla niej w ciszę, strach i oczekiwanie na najgorsze:

Cztery lata temu chciałam, żeby ten czas… zniknął. Żeby ktoś wykreślił go z kalendarza. Nie było choinki. Nie było kolęd. Była wielka cisza… Był szpital. Oddział patologii ciąży. I ja – czekająca. Na zabieg. Na koniec czegoś, co dopiero co zaczęło się we mnie rodzić. To było moje pierwsze poronienie. Pierwsze pęknięcie serca, o którym nikt nie uczy, jak się je składa z powrotem – dodała na Instagramie.

Artystka opisała również fizyczne i emocjonalne detale tamtych dni – zapach szpitalnych korytarzy, dźwięki, samotność i poczucie, że świat za oknem funkcjonuje normalnie, podczas gdy jej własny nagle się zatrzymał. Ten fragment wyznania poruszył szczególnie wiele kobiet, które w komentarzach zaczęły dzielić się własnymi, często bardzo podobnymi historiami.

Pamiętam zapach szpitala. Dźwięki korytarza. Święta za oknem i kompletnie inny świat we mnie. Pamiętam tę samotność, która boli fizycznie. I to poczucie, że świat idzie dalej, jakby nic się nie stało, a we mnie wszystko się właśnie zatrzymało – opisywała.

W ostatniej części wpisu Joanna Lazer skierowała swoje słowa do osób, które właśnie teraz mogą przeżywać podobny ból. Jej przekaz stał się nie tylko osobistym wyznaniem, ale także formą wsparcia i nadziei:

Jeśli czytasz to dziś i czujesz, że Święta Cię omijają… jeśli boli Cię każdy rodzinny kadr, każda bombka, każde „wesołych”… jeśli jesteś w miejscu, w którym ja byłam wtedy – chcę, żebyś wiedziała jedno: to miejsce nie jest Twoim końcem. Choć dziś może nie masz siły w to uwierzyć i to wszystko jest zbyt ciężkie.. Choć dziś może nie ma w Tobie żadnej radości.. Cztery lata później trzymam w ramionach mojego syna. Żywego. Ciepłego. Prawdziwego. I wiem, że tamte Święta – najciemniejsze – nie były ostatnim rozdziałem. One były drogą. Bardzo trudną. Ale prowadzącą do życia – napisała.

Wpis Joanny Lazer zakończył się pełnym czułości przesłaniem o wierze, przetrwaniu i nadziei na przyszłość.

Jeśli dziś jesteś w mroku – proszę, Oddychaj.. Przetrwaj ten czas. Nawet jeśli jedyne, co możesz zrobić, to po prostu być. Bo czasem największym cudem jest to, że nie przestajemy wierzyć, nawet wtedy, gdy serce jest w kawałkach. To są moje pierwsze szczęśliwe Święta. I wierzę, że Twoje jeszcze przed Tobą – zakończyła Joanna Lazer.

Fani i obserwatorzy masowo dziękowali artystce za odwagę, szczerość i poruszenie tematu, który dotyka tysięcy rodzin, a o którym wciąż mówi się zbyt rzadko. Dla wielu jej słowa stały się dowodem, że nawet najciemniejsze momenty mogą prowadzić do światła.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Beata Kozidrak dyktuje warunki przed sylwestrem w Polsacie. Te wymagania wzbudziły emocje

Lubicie piosenki zespołu Red Lips? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Joanna Ruda Lazer (fot. screen Instagram Joanna Ruda Lazer)
Joanna Ruda Lazer (fot. screen Instagram Joanna Ruda Lazer)
Joanna Ruda Lazer (fot. screen Instagram Joanna Ruda Lazer)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

“Lato z Radiem i TVP”: Michał Szpak skradł show? Widzowie nie mieli wątpliwości

Opublikowano

w dniu

przez

Tegoroczna odsłona „Lata z Radiem i Telewizją Polską” ponownie przyciągnęła tłumy fanów, a na scenie nie zabrakło największych gwiazd. Choć koncert obfitował w wiele niezapomnianych momentów, jeden występ szczególnie poruszył publiczność i wywołał lawinę komentarzy w sieci. Dowiedz się więcej!

Chełm na jeden wieczór zamienił się w muzyczne serce regionu. To właśnie tam odbył się kolejny przystanek wakacyjnej trasy „Lata z Radiem i Telewizją Polską”, która od tygodni przyciąga tysiące widzów spragnionych koncertowych emocji. Na Placu Niepodległości pojawiły się tłumy mieszkańców oraz turystów, a wydarzenie transmitowane na żywo w TVP2 zgromadziło przed telewizorami kolejną liczną publiczność.

Od pierwszych minut było jasne, że organizatorzy przygotowali widowisko z rozmachem. Dopisała nie tylko piękna, letnia pogoda, ale także fantastyczna atmosfera. Publiczność chętnie śpiewała razem z artystami, nagradzając ich występy gromkimi brawami i żywiołowymi reakcjami.

Na scenie pojawiły się największe nazwiska polskiej muzyki. Przed publicznością wystąpili Lanberry, Krzysztof Cugowski, Michał Szpak, zespół Video, Big Cyc, IRA, Chłopcy z Placu Broni, De Mono, Małgorzata Ostrowska, Tatiana Okupnik oraz Papa D. Każdy z wykonawców zaprezentował swoje największe przeboje, dzięki czemu koncert miał wyjątkowo różnorodny charakter i trafił do fanów wielu muzycznych gatunków.

Jednak jednym z najbardziej widowiskowych momentów całego wieczoru okazał się występ Michała Szpaka. Artysta wykonał utwór „Fire”, któremu towarzyszyła efektowna oprawa pirotechniczna. Rozświetlona scena i dynamiczne efekty specjalne sprawiły, że publiczność mogła poczuć atmosferę wielkiego muzycznego spektaklu.

Nie trzeba było długo czekać, by fragmenty koncertu zaczęły pojawiać się w mediach społecznościowych. Internauci, którzy śledzili wydarzenie zarówno na miejscu, jak i przed telewizorami, błyskawicznie ruszyli do komentowania swoich ulubionych występów. Tym razem zdecydowanie dominowały pozytywne opinie.

“W końcu naprawdę fajny koncert; Nareszcie dało się to oglądać; Aga Woźniak-Starak powinna być częściej w roli prowadzącej; Oglądam z całą rodziną; Świetne są te występy” – komentowali widzowie TVP.

POLECAMY: Marcin Hakiel już tak nie wygląda. Zaszalał u fryzjera? [FOTO]

Nikt nie miał wątpliwości po występie Michała Szpaka. Internet zalały komentarze

Najwięcej emocji wzbudził jednak właśnie Michał Szpak. Wokalista najpierw porwał publiczność wykonaniem legendarnego utworu „Knockin’ On Heaven’s Door”, a następnie zaprezentował swój autorski singiel „Fire”. Oba wykonania spotkały się z niezwykle entuzjastycznym przyjęciem zarówno zgromadzonej pod sceną publiczności, jak i internautów.

“Ależ on ma głos; Michał na Eurowizję po raz drugi; Co by nie mówić to ma genialny wokal; Klasa; Świetny występ” – pisali fani Michała.

Lawina pozytywnych komentarzy pokazuje, że Michał Szpak po raz kolejny udowodnił, jak silną pozycję ma na polskiej scenie muzycznej. Wielu fanów nie miało wątpliwości, że to właśnie jego występ był najmocniejszym punktem całego koncertu. Efektowna oprawa, charakterystyczny wokal i ogromna sceniczna energia sprawiły, że artysta na długo zapadnie w pamięć uczestników wydarzenia.

Wakacyjna trasa „Lata z Radiem i Telewizją Polską” nie zwalnia tempa. Już za tydzień muzyczne święto zawita do Grudziądza, gdzie na publiczność czekają kolejne koncertowe emocje, spotkania z gwiazdami i niezapomniana atmosfera letniej zabawy. Jeśli reakcje po koncercie w Chełmie są jakąkolwiek zapowiedzią tego, co przed nami, widzowie mogą spodziewać się kolejnego wieczoru pełnego muzycznych wrażeń.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mandaryna podsyciła plotki o ślubie z Michałem Wiśniewskim. Wszystko przez to nagranie

Lubicie oglądać wakacyjne koncerty TVP? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Marcin Hakiel już tak nie wygląda. Zaszalał u fryzjera? [FOTO]

Opublikowano

w dniu

przez

Marcin Hakiel od miesięcy nie schodzi z pierwszych stron mediów. Tym razem jednak uwagę internautów przyciągnęło nie jego życie prywatne, a odważna zmiana wizerunku. Zdjęcia błyskawicznie obiegły sieć i wywołały lawinę komentarzy. Dowiedz się więcej i zobacz efekt metamorfozy!

Marcin Hakiel od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego show-biznesu. Ogromną popularność przyniósł mu udział w programie „Taniec z gwiazdami”, gdzie szybko zyskał opinię jednego z najlepszych tancerzy i choreografów. Widzowie pokochali go nie tylko za talent, ale również za profesjonalizm i charyzmę, które prezentował na parkiecie.

To właśnie podczas przygotowań do programu narodziło się uczucie między Marcinem Hakielem a Katarzyną Cichopek. Para zwyciężyła drugą edycję programu, a ich relacja szybko przeniosła się poza parkiet. W 2008 roku zakochani powiedzieli sobie sakramentalne „tak”, a przez kolejne lata uchodzili za jedną z najbardziej zgodnych i lubianych par polskiego show-biznesu.

Małżeństwo doczekało się dwójki dzieci – syna Adama oraz córki Heleny. Choć przez długi czas wydawało się, że nic nie jest w stanie zachwiać ich związkiem, w 2022 roku para poinformowała o rozstaniu. Rozwód został sfinalizowany 25 sierpnia tego samego roku i odbił się szerokim echem w mediach. Mimo ogromnego zainteresowania Marcin Hakiel starał się chronić prywatność swoich dzieci i unikał publicznego komentowania rodzinnych spraw.

Nowy rozdział w życiu tancerza rozpoczął się u boku Dominiki Serowskiej. W lutym 2024 roku para ogłosiła zaręczyny, a niedługo później na świecie pojawił się ich syn Romeo. Dziś zakochani przygotowują się na kolejne wielkie zmiany, ponieważ – jak wiadomo – spodziewają się drugiego dziecka i coraz częściej wspominają również o planach przeprowadzki.

POLECAMY: Mandaryna podsyciła plotki o ślubie z Michałem Wiśniewskim. Wszystko przez to nagranie

Marcin Hakiel znów stał się BLONDYNEM [FOTO]

Ostatnie miesiące przyniosły jednak zmiany nie tylko w życiu prywatnym Marcina Hakiela, ale również w jego wyglądzie. Tancerz postanowił ponownie zaskoczyć fanów i zdecydował się na odważną metamorfozę. Po raz kolejny zrezygnował z ciemnych włosów i postawił na bardzo jasny, niemal platynowy blond.

Nową fryzurę 43-latek zaprezentował na Instagramie przy okazji relacji z treningu na siłowni. Choć na co dzień publikuje podobne materiały, tym razem większość internautów skupiła się nie na jego sportowej formie, lecz właśnie na zupełnie nowym wyglądzie. Jasne włosy całkowicie odmieniły jego wizerunek i sprawiły, że wielu fanów musiało przyjrzeć się nagraniu dwa razy.

Na metamorfozę zareagowała również ukochana tancerza. Dominika Serowska udostępniła rolkę partnera na swoim Instagramie i krótko podsumowała jego nowy wygląd.

„Mój blondas” – napisała na Instagramie ukochana Marcina Hakiela.

To nie pierwszy raz, gdy Marcin Hakiel eksperymentuje z kolorem włosów. Podobną metamorfozę przeszedł już w 2022 roku, krótko po głośnym rozstaniu z Katarzyną Cichopek. W programie „Miasto Kobiet” w TVN opowiadał, że chciał symbolicznie zamknąć poprzedni etap swojego życia, dlatego zdecydował się wtedy na rozjaśnienie włosów do niemal białego koloru.

Jak się jednak okazało, tamta metamorfoza nie trwała długo. Tancerz szybko wrócił do ciemniejszych włosów, a wpływ na tę decyzję miała… jego córka. Z rozbawieniem wspominał rozmowę, która sprawiła, że postanowił ponownie odwiedzić fryzjera.

“Białe włosy ściąłem, bo córka powiedziała pewnego dnia, jak ją układałem spać: “Wiesz co, tato? Te włosy białe to nie za bardzo” – wyznał wówczas.

Tym razem wszystko wskazuje na to, że Marcin Hakiel znów postanowił postawić na odważny wizerunek. Czy platynowy blond zostanie z nim na dłużej? O tym przekonamy się w najbliższych tygodniach. Jedno jest pewne – nowy wygląd tancerza już teraz wywołał ogromne zainteresowanie i sprawił, że internauci po raz kolejny zaczęli szeroko komentować każdy jego krok.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda broni Roksany Węgiel. Tak podsumowała jej życiowe wybory

Podoba Wam się Marcin w blond włosach? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Marcin Hakiel (fot. screen Instagram Stories Dominika Serowska) – 18 lipca 2026
Marcin Hakiel (fot. screen Instagram Stories Marcin Hakiel)
Marcin Hakiel (fot. screen Instagram Stories Marcin Hakiel)
Marcin Hakiel (fot. screen YouTube Julia Izmalkowa)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Mandaryna podsyciła plotki o ślubie z Wiśniewskim. Wszystko przez to nagranie

Opublikowano

w dniu

przez

Powrót Michała Wiśniewskiego i Mandaryny to bez wątpienia jedna z największych sensacji ostatnich dni w polskim show-biznesie. Teraz pojawiło się nagranie, które tylko podsyciło spekulacje na temat przyszłości tej relacji. Dowiedz się więcej już teraz!

Od kilku dni Michał Wiśniewski ponownie znajduje się w centrum zainteresowania mediów. Lider zespołu Ich Troje jest obecnie w trakcie rozwodu ze swoją piątą żoną, Polą Wiśniewską, a jego życie uczuciowe wywołuje ogromne emocje. Wszystko za sprawą niespodziewanego powrotu do Mandaryny, czyli jego drugiej żony i matki dwojga jego dzieci.

W ubiegły weekend Michał Wiśniewski opublikował w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie, w którym odniósł się do narastających spekulacji. Wokalista potwierdził, że ponownie jest z Mandaryną, kończąc tym samym falę domysłów, która od pewnego czasu narastała wokół byłych małżonków.

“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.

Na zakończenie Michał Wiśniewski odniósł się do historii swojej relacji z Mandaryną i zasugerował, że wieloletnia przerwa mogła pozwolić im spojrzeć na wspólną przyszłość z zupełnie innej perspektywy.

“Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej? Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, bo my to po prostu zrobimy. W życiu chodzi o to, by być szczęśliwym, czego Poli również życzę” – mówił w niedzielę.

Jak informował wcześniej „Super Express”, mimo ponownego zejścia się para nie zdecydowała się jeszcze na wspólne zamieszkanie. Według ustaleń dziennika Michał Wiśniewski i Mandaryna na razie żyją na dwa domy, próbując odnaleźć się w nowej rzeczywistości po latach rozłąki.

Sama Mandaryna również potwierdziła, że powrót do byłego męża był dla niej ogromnym zaskoczeniem. W rozmowie z Pomponikiem przyznała, że dziś patrzy na ich relację zupełnie inaczej niż przed laty. Zapytana o możliwość ponownego ślubu nie chciała niczego przesądzać, stwierdzając jedynie, że fani „mogą im kibicować”.

POLECAMY: Doda broni Roksany Węgiel. Tak podsumowała jej życiowe wybory

Mandaryna podsyciła plotki o ślubie z Michałem Wiśniewskim. Wszystko przez to nagranie

Tymczasem w sieci pojawiło się nagranie, które natychmiast rozgrzało internautów. Mandaryna odwiedziła salon jednej z marek biżuteryjnych, gdzie oglądała dostępne kolekcje i przymierzała różne ozdoby. Atmosfera była pełna żartów i dwuznacznych komentarzy, a właścicielka sklepu nie kryła ekscytacji wizytą gwiazdy.

„Kobieta, która rozwaliła internet” – przedstawiła ją właścicielka sklepu.

„Jak ktoś nie wie, kim jestem, to tu mam naszyjnik literkę M” – uściśliła Mandaryna, po czym dodała: „A M jest teraz dwuznaczne!”.

Najwięcej emocji wzbudził jednak moment, w którym wokalistka zaczęła przymierzać pierścionki. Właścicielka marki od razu nawiązała do jej odnowionej relacji z Michałem Wiśniewskim.

„Idealnie leży, tak zaręczynowo” – stwierdziła, gdy celebrytka włożyła na palec jeden z nich. „Byłby idealny na zaręczyny” – wtrąciła. Choć wszystko odbywało się w żartobliwej atmosferze, nagranie natychmiast wywołało falę spekulacji. Na razie nic nie wskazuje na to, by para planowała kolejny ślub, jednak po ostatnich wydarzeniach fani z pewnością będą z uwagą śledzić każdy ich kolejny krok.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tyle pieniędzy zebrali Bedoes i Łatwogang dla Fundacji Cancer Fighters. Dużo?

Jesteście zaskoczeni powrotem Mandaryny do Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Mandaryna (fot. Instagram Stories Mandaryna)
Mandaryna (fot. Instagram Stories Mandaryna)
Mandaryna (fot. Instagram Stories Mandaryna)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Doda broni Roksany Węgiel. Tak podsumowała jej życiowe wybory

Opublikowano

w dniu

przez

Decyzja Roksany Węgiel o ślubie w wieku 19 lat od miesięcy budzi skrajne emocje. Teraz niespodziewanie w jej obronie stanęła Doda, która nie tylko poparła młodą wokalistkę, ale również ostro skomentowała podwójne standardy dotyczące kobiet i mężczyzn. Dowiedz się więcej!

Ślub Roksany Węgiel i Kevina Mgleja od samego początku należał do najgłośniejszych wydarzeń polskiego show-biznesu. Gdy para powiedziała sobie sakramentalne „tak” pod koniec sierpnia 2024 roku w malowniczej Dydni, internet natychmiast zalała fala komentarzy. Najwięcej emocji wzbudził młody wiek wokalistki, która w chwili zawarcia małżeństwa miała zaledwie 19 lat. Wielu internautów nie kryło zaskoczenia, inni otwarcie krytykowali jej decyzję.

Teraz do tej sprawy odniosła się Doda, która doskonale rozumie wybór młodszej koleżanki z branży. Sama po raz pierwszy wyszła za mąż za Radosława Majdana, mając zaledwie 21 lat, dlatego – jak przyznała – patrzy na całą sytuację z zupełnie innej perspektywy niż wiele osób komentujących życie gwiazd.

W rozmowie z portalem Eska.pl wokalistka nie kryła uznania dla postawy Roksany Węgiel. Jej zdaniem młoda artystka jest przykładem osoby, która konsekwentnie kieruje się własnymi wartościami i nie ulega presji otoczenia. Jednocześnie Doda zwróciła uwagę na nierówne traktowanie kobiet i mężczyzn, które – według niej – wciąż jest obecne w społeczeństwie.

“Jest dobrym przykładem, bo nie prowadzi hulaszczego trybu życia, zmieniając co pięć minut facetów. Nie szlaja się po imprezach, ma jednego męża. Jest to taka fajna przeciwwaga dla tych rockandrollowych dziewczyn, które mają takie same prawa jak faceci. Z drugiej strony uważam, że usprawiedliwianie facetów i uważanie za zupełnie normalne, że do pięćdziesiątki to on się musiał wyszaleć i wyr***ć wszystko, co na drzewo nie ucieka, ale teraz on taki dobry i spokojny, bo po 50. roku życia znalazł żonę i osiadł, a jak kobieta robi to samo, to ku*****on, nie jest okej. Nie ma podwójnych standardów i faktycznie powinniśmy wszystkich traktować tak samo” – wyznała Doda w rozmowie z portalem Eska.pl.

Artystka przyznała również, że obserwuje współczesne podejście młodych ludzi do relacji i związków. Choć doskonale rozumie, że każdy ma prawo żyć po swojemu, sama zdecydowanie bliższa jest modelowi opartemu na stabilizacji i budowaniu trwałego związku niż na imprezowym stylu życia.

“Jeżeli mam natomiast do wyboru te dwa modele, to bliżej mi do wczesnego małżeństwa” – dodała Rabczewska.

POLECAMY: Tyle pieniędzy zebrali Bedoes i Łatwogang dla Fundacji Cancer Fighters. Dużo?

Roxie Węgiel wprost o swoim małżeństwie

Sama Roksana Węgiel już wcześniej wyjaśniała, dlaczego nie miała wątpliwości, by tak wcześnie wyjść za mąż za Kevina Mgleja. Wokalistka podkreślała, że dla niej najważniejsze były wspólne wartości oraz przekonanie, że spotkała właściwą osobę. Nie zamierzała odkładać szczęścia tylko dlatego, że część opinii publicznej uważała ją za zbyt młodą na tak poważny krok.

“Mamy wartości, które nie są “za” opcją bycia z kimś, żeby sobie popróbować różnych rzeczy. W dzisiejszych czasach to faktycznie rzadko spotykane. Dużo osób się mnie pytało, czy nie chciałam się dłużej pobawić. Ja mówię: Czemu miałabym się chcieć dłużej bawić, skoro poczułam, poznając Kevina, że to jest to? Totalnie się w sobie zakochaliśmy, więc co miałam mu powiedzieć: Poczekaj jeszcze pięć lat, bo jestem za młoda? No nie…” – wyznała jakiś czas temu na kanapach w “Dzień Dobry TVN”.

Słowa Dody z pewnością wywołają gorącą dyskusję. Jedni przyklasną jej opinii i uznają, że każdy ma prawo decydować o swoim życiu we własnym tempie, inni ponownie wrócą do debaty o wieku Roksany Węgiel i różnicy lat dzielącej ją z Kevinem Mglejem. Jedno jest jednak pewne – temat ich małżeństwa wciąż budzi ogromne emocje i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miało się to zmienić.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: CASTING: Polsat szykuje NOWY program. To konkurencja dla „Nasz nowy dom”?

Kogo wolicie bardziej – Roxie Węgiel czy Dodę? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Roxie Węgiel (fot. screen Instagram Roxie Węgiel)
Doda (fot. AKPA/wakacyjna trasa TVP) – 20 czerwca 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością