Śledź nas

news

Kaczorowska i Rogacewicz wracają ze spektaklem, którego nikt się nie spodziewał. Skusicie się?

Opublikowano

w dniu

Po emocjach w „Tańcu z Gwiazdami” Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz nie zwalniają tempa. Artyści właśnie ogłosili swój nowy projekt – autorski spektakl „Siedem”, który ma być połączeniem tańca, muzyki i teatru. Fani są zaskoczeni, a bilety na pierwsze występy rozchodzą się w błyskawicznym tempie. Dowiedz się więcej!

Po medialnej burzy i licznych kontrowersjach Agnieszka Kaczorowska nie zwalniała tempa. Aktorka i tancerka opublikowała w sieci nagranie, w którym tańczyła do energetycznego utworu, jednocześnie zapowiadając nowy, przełomowy projekt. Fani byli zaskoczeni – wiele wskazywało na to, że Kaczorowska szykowała coś, co mogło całkowicie odmienić jej dotychczasowy wizerunek i zaskoczyć obserwatorów.

Wszystko zaczęło się po siódmym odcinku „Tańca z Gwiazdami”, w którym Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz odpadli z programu. Ich występ zakończony długim pocałunkiem wywołał falę emocji – od zachwytu po oburzenie. Pomimo całkiem dobrych ocen od jurorów, para musiała pożegnać się z show. W emocjonalnym przemówieniu po eliminacji Kaczorowska mówiła o hejcie i życiu „na własnych zasadach”, co przez część widzów zostało odebrane jako brak pokory.

Kochani i jeszcze, już tak oko w oko, patrząc na Was, a nie tylko pisząc, chcemy Wam bardzo, bardzo, bardzo podziękować za masę wiadomości, które otrzymujemy w tym tygodniu. Fajnie, że jesteście naprawdę, bo to co nam wysyłacie, to nie jesteśmy w stanie na wszystko odpisać. Dlatego, tutaj za nie bardzo dziękujemy. To jest niewyobrażalne ilość dobrej energii. I wierzymy w to bardzo, że ta dobra energia, dobre słowa, budują dobry świat […] I chcemy Wam tutaj też oddawać tę energię. I żebyśmy się tą dobrą energią wymieniali. Tą życzliwością, tym szacunkiem, miłością. Wszystkiego dobrego – powiedziała Kaczorowska.

Niedługo później media obiegła informacja, że duet w ostatniej chwili zrezygnował z udziału w finałowym odcinku „Kabaretu K2. Jedziemy po bandzie”, mimo że ich występ był wcześniej zapowiadany i promowany. Polsat stanął w trudnej sytuacji, ponieważ emisja programu była już zaplanowana. Decyzja Kaczorowskiej i Rogacewicza wywołała kolejną falę krytyki – internauci zarzucali im gwiazdorskie zachowanie i brak profesjonalizmu.

Twórcy programu postanowili jednak nie rezygnować z przygotowanego numeru i w geście autoironii odtworzyli scenę z udziałem manekinów stylizowanych na parę tancerzy. Kabaret K2 wykorzystał sytuację, tworząc satyryczny numer, który błyskawicznie stał się hitem internetu. Część widzów chwaliła artystów za dystans i humor, inni uważali, że przekroczyli granice dobrego smaku.

Po kilku dniach milczenia Kaczorowska i Rogacewicz opublikowali nagranie, w którym podziękowali fanom za wsparcie i dobre słowa. Aktorka mówiła o sile pozytywnej energii i potrzebie wzajemnej życzliwości. Wideo miało być próbą uspokojenia emocji po burzliwych wydarzeniach, jednak wielu internautów uznało, że sytuacja wokół pary obróciła się przeciwko nim, a Kabaret K2 zyskał dzięki temu dodatkową popularność.

W piątek Kaczorowska ponownie zaskoczyła obserwatorów, publikując taneczne nagranie, w którym zapowiedziała swój nowy projekt. Tańczyła do utworu „Unstoppable”, prezentując radość i energię, a przy okazji uchyliła rąbka tajemnicy o nadchodzącym przedsięwzięciu.

Już za kilka dni. Z potrzeby opowiedzenia historii, które pulsują rytmem życia, a jednocześnie poruszają i wpływają na wyobraźnię oraz kołyszą zmysły. Dla każdej kobiety, która chce żyć, tańcząc swoją opowieść. Z odwagą. Z pasją. Na własnych zasadach. Jak myślicie… co to będzie? – napisała w piątek Agnieszka Kaczorowska.

Zmysłowe zdjęcia promujące spektakl obiecują, że nie tylko temat wolności będzie tutaj dotykany… Kaczorowska i Rogacewicz zapowiadają, że spektakl “Siedem” opowie o spotkaniu kobiety i mężczyzny, którzy “zaczynają swoje życie od nowa”. Wypada mieć nadzieję, że do tego czasu celebrytka sfinalizuje rozwód z mężem, bo ostateczne rozstrzygnięcie wczorajszej rozprawy w tej sprawie nadal jest niejasne…

POLECAMY: TYLKO U NAS: Magda Gessler spotkała się z Marylą Rodowicz – wiemy, co szykują

Kaczorowska i Rogacewicz odkrywają prawdę!

Po dniach pełnych plotek i domysłów Agnieszka Kaczorowska oraz Marcin Rogacewicz w końcu przerwali milczenie i odkryli karty. Dziś oficjalnie poinformowali swoich fanów, czym jest ich tajemniczy projekt, który od kilku dni rozbudzał ciekawość w mediach społecznościowych. Jak się okazało, para wspólnie stworzyła autorski spektakl zatytułowany „Siedem”, będący połączeniem tańca, aktorstwa i muzyki. Dla obojga artystów to coś znacznie więcej niż tylko kolejny występ – to osobista opowieść o wolności, emocjach i poszukiwaniu siebie.

W specjalnym komunikacie opublikowanym na Instagramie Kaczorowska i Rogacewicz nie kryli wzruszenia. Oboje przyznali, że pomysł na spektakl dojrzewał w nich od dawna, a teraz nadszedł moment, by wreszcie go zrealizować.

Marzyliśmy o tym… więc spełniamy nasze marzenie! Zapraszamy Was na spektakl „7”, gdzie prosto z serca, aktorsko, tanecznie i muzycznie, dotykamy tematu wolności – czytamy.

Jak wyjaśnili twórcy, „Siedem” to opowieść o wolności w siedmiu odsłonach – symbolicznych etapach ludzkiego życia i emocji. Przedstawienie ma być historią o kobiecie i mężczyźnie, którzy spotykają się w przełomowym momencie i postanawiają zacząć wszystko od nowa.

„Siedem” to spektakl o wolności w jej siedmiu odsłonach. Jest to opowieść o spotkaniu kobiety i mężczyzny, którzy zaczynają swoje życia od nowa. O miłości, namiętności, pasji i uzdrowieniu – zapowiedzieli.

Na ten moment ogłoszono cztery premierowe spektakle, które odbędą się w ciągu najbliższych miesięcy. Bilety, kosztujące od 100 do 150 złotych, rozeszły się w błyskawicznym tempie – część miejsc została wyprzedana już w kilkanaście minut po uruchomieniu sprzedaży. Zainteresowanie pokazuje, że mimo kontrowersji wokół ich udziału w „Tańcu z Gwiazdami”, para wciąż przyciąga uwagę i sympatię publiczności. Jeśli sukces frekwencyjny utrzyma się na tym poziomie, wszystko wskazuje na to, że „Siedem” może stać się jednym z najgłośniejszych artystycznych projektów sezonu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Robert Lewandowski i Andrzej Wrona zapuścili wąsy. Mają ważny powód – każdy mężczyzna powinien to przeczytać

Wybierzecie się na spektakl Kaczorowskiej i Rogacewicza? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz (fot. Mieszko Piętka/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat (odcinek 1)
Kaczorowska, Rogacewicz (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odc.2)
Agnieszka Kaczorowska, Marcin Rogacewicz, Barbara Bursztynowicz, Michał Kassin (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 7)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Marcin Hakiel PRZESADZIŁ? Szokujące słowa w „Pytaniu na śniadanie”

Opublikowano

w dniu

przez

Wizyta Marcina Hakiela i Dominiki Serowskiej w plenerowym studiu „Pytania na śniadanie” miała być pełna rodzinnych tematów i radosnych wieści. W pewnym momencie tancerz zażartował jednak w sposób, który wywołał wyraźne zakłopotanie w studiu. Dowiedz się więcej!

Marcin Hakiel od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych tancerzy w Polsce. Ogólnopolską popularność przyniósł mu udział w „Tańcu z Gwiazdami”, gdzie szybko zyskał opinię jednego z najlepszych choreografów i partnerów tanecznych. Dzięki talentowi, profesjonalizmowi i charyzmie zdobył sympatię milionów widzów.

To właśnie na parkiecie tanecznego show narodziło się uczucie między Marcinem Hakielem a Katarzyną Cichopek. Para wygrała drugą edycję programu, a ich znajomość szybko przerodziła się w związek. W 2008 roku zakochani wzięli ślub i przez wiele lat uchodzili za jedno z najbardziej zgodnych małżeństw polskiego show-biznesu.

Małżeństwo doczekało się dwójki dzieci – Adama i Heleny. W 2022 roku para poinformowała jednak o rozstaniu, a rozwód został sfinalizowany jeszcze w tym samym roku. Mimo ogromnego zainteresowania mediów Marcin Hakiel wielokrotnie podkreślał, że chce chronić prywatność swoich dzieci i nie zamierza publicznie komentować rodzinnych spraw.

Nowy etap w życiu tancerza rozpoczął się u boku Dominiki Serowskiej. W lutym 2024 roku para ogłosiła zaręczyny, a niedługo później na świecie przyszedł ich syn Romeo. Obecnie zakochani oczekują narodzin kolejnego dziecka i coraz częściej wspominają także o planach przeprowadzki.

POLECAMY: Doda odpowie za reklamę suplementów? Prokuratura postawiła zarzuty

Marcin Hakiel zażartował z antykoncepcji na wizji. W studiu zapadła niezręczna cisza

We wtorek para pojawiła się w plenerowym studiu „Pytania na śniadanie”, gdzie opowiadała o zbliżających się narodzinach drugiego dziecka. Podczas rozmowy Robert Stockinger zasugerował nawet, że zakochani spodziewają się kolejnego syna. Sami zainteresowani nie potwierdzili jednak tych informacji i nie zdradzili jeszcze płci dziecka.

W trakcie rozmowy Marcin Hakiel podzielił się także swoimi przemyśleniami na temat współczesnych rodzin. Stwierdził, że coraz częściej dzieci zastępowane są przez zwierzęta domowe, co – jego zdaniem – jest coraz bardziej widocznym zjawiskiem. Na tym jednak nie zakończyły się zaskakujące wypowiedzi tancerza.

Jeszcze większe emocje wywołał temat powiększania rodziny. Dominika Serowska po raz kolejny podkreśliła, że po narodzinach drugiego dziecka nie planuje już kolejnych ciąż. Marcin Hakiel postanowił jednak zażartować, że wciąż będzie próbował przekonać partnerkę do zmiany zdania.

“Zanim się oświadczę, to jeszcze mogę kolejne dziecko, bo to wiesz, potem będzie trudniej. Moja pozycja negocjacyjna będzie zdeprymowana” – wypalił Hakiel.

Na te słowa Dominika Serowska odpowiedziała z uśmiechem, dając do zrozumienia, że zna już pomysły swojego partnera.

“Ja naprawdę głównie się śmieję, że ja nie planowałam tego drugiego dziecka, ale on zaplanował jednak, więc obawiam się, co będzie dalej” – wtrąciła Serowska.

Chwilę później Marcin Hakiel postanowił pójść o krok dalej i zażartował z metod antykoncepcji. Jego słowa wywołały wyraźne zakłopotanie zarówno wśród prowadzących, jak i partnerki.

“Są takie metody, że te systemy zabezpieczające się tak przekłuwa. Ciach i masz!” – wypalił.

Na reakcję obecnych w studiu nie trzeba było długo czekać. Dominika Serowska szybko zwróciła partnerowi uwagę, by nie rozwijał tego wątku. Katarzyna Dowbor skwitowała całą sytuację krótkim: „Marcin, proszę cię…”, natomiast Robert Stockinger zasugerował, by nie zagłębiać się w szczegóły. Choć cała rozmowa miała żartobliwy charakter, fragment błyskawicznie zaczął być komentowany przez internautów, którzy nie kryli zaskoczenia słowami tancerza.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jolanta Pieńkowska zniknęła z telewizji. Co robi po odejściu z TVN24?

Zażenowani jesteście pomysłem Hakiela? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Dominika Serowska i Marcin Hakiel (fot. screen TVP VOD) – “Pytanie na śniadanie z 29 lipca 2026
Dominika Serowska i Marcin Hakiel (fot. screen TVP VOD) – “Pytanie na śniadanie z 29 lipca 2026
Dominika Serowska (fot. screen TVP VOD) – “Pytanie na śniadanie z 29 lipca 2026
Marcin Hakiel (fot. screen TVP VOD) – “Pytanie na śniadanie z 29 lipca 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Doda odpowie za reklamę suplementów? Prokuratura postawiła zarzuty

Opublikowano

w dniu

przez

Nowe informacje w sprawie Doroty Rabczewskiej, znanej jako Doda, wywołały ogromne poruszenie. Prokuratura poinformowała o postawieniu piosenkarce zarzutu dotyczącego reklamowania suplementów diety. Sprawa może mieć poważne konsekwencje. Dowiedz się więcej!

Doda od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich artystek. Oprócz działalności muzycznej rozwija także własne projekty biznesowe, w tym linię suplementów diety. To właśnie one znalazły się teraz w centrum zainteresowania śledczych.

Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie, Dorota R. usłyszała zarzut naruszenia art. 130 ustawy Prawo farmaceutyczne. Do przedstawienia zarzutu doszło w poniedziałek, 27 lipca, w ramach postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście-Północ.

Zdaniem śledczych w opublikowanych materiałach przypisywano tym suplementom właściwości lecznicze. Jak wynika z komunikatu prokuratury, miały one być przedstawiane jako produkty pomagające w leczeniu przewlekłego autoimmunologicznego zapalenia tarczycy, czyli choroby Hashimoto, a także innych schorzeń związanych z funkcjonowaniem tarczycy.

Jak podkreślają śledczy, właśnie ten element stanowi podstawę postawionego zarzutu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami suplement diety nie jest produktem leczniczym i nie może być reklamowany jako środek leczący choroby.

POLECAMY: Jolanta Pieńkowska zniknęła z telewizji. Co robi po odejściu z TVN24?

Jest zarzut dla Dody. Prokuratura ujawniła szczegóły sprawy

Dorota Rabczewska nie przyznała się do zarzucanego jej czynu. Piosenkarka skorzystała z przysługujących jej praw, złożyła wyjaśnienia, a także zawnioskowała o przeprowadzenie dodatkowych dowodów w sprawie.

Przepis, na który powołuje się prokuratura, mówi, że:

“kto wprowadzanemu do obrotu produktowi przypisuje właściwości produktu leczniczego, pomimo że produkt ten nie spełnia wymogów określonych w ustawie, podlega grzywnie” – brzmi prawo.

Oznacza to, że odpowiedzialność nie dotyczy samej sprzedaży suplementów ani ich składu. Przedmiotem postępowania jest sposób prezentowania produktu oraz przypisywanie mu właściwości leczniczych, które zgodnie z przepisami mogą dotyczyć wyłącznie leków dopuszczonych do obrotu w odpowiedniej procedurze.

W przypadku prawomocnego skazania Dorocie R. grozi kara grzywny wymierzanej w stawkach dziennych. Zgodnie z przepisami może ona wynieść od 10 do 540 stawek dziennych, przy czym jedna stawka może zostać ustalona w wysokości od 10 zł do 2000 zł. Ostateczna wysokość ewentualnej kary zależy od decyzji sądu oraz sytuacji majątkowej i osobistej oskarżonej. Warto również podkreślić, że czyn z art. 130 ustawy Prawo farmaceutyczne jest przestępstwem, a nie wykroczeniem.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To on dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Sam ujawnił tę wiadomość

Korzystaliście kiedyś z produktów Dody? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Doda (fot. zdjęcie prasowe RMF FM)
Doda (fot. screen YouTube Fomo Pødcast)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Jolanta Pieńkowska zniknęła z telewizji. Co robi po odejściu z TVN24?

Opublikowano

w dniu

przez

Przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji i codziennie pojawiała się na ekranach milionów widzów. Dziś próżno szukać Jolanty Pieńkowskiej w mediach, a jej decyzja sprzed kilku miesięcy wciąż budzi ogromne emocje. Dowiedz się więcej, czym obecnie się zajmuje!

Jolanta Pieńkowska rozpoczęła swoją telewizyjną karierę na początku lat 90., dołączając do Telewizji Polskiej. Był to okres wielkich zmian w kraju i mediach, jednak dziennikarka bardzo szybko odnalazła się w nowej rzeczywistości. Dzięki profesjonalizmowi i opanowaniu błyskawicznie zdobyła zaufanie widzów.

Przez czternaście lat była jedną z głównych prezenterek „Wiadomości” w TVP1. Każdego dnia przekazywała najważniejsze informacje z kraju i ze świata, a dla wielu Polaków stała się symbolem rzetelnego dziennikarstwa. Jej charakterystyczny styl prowadzenia serwisów informacyjnych sprawił, że na stałe zapisała się w historii polskiej telewizji.

Na tym jednak jej działalność zawodowa się nie kończyła. Jolanta Pieńkowska prowadziła również programy „W centrum uwagi” i „Monitor Wiadomości”, relacjonowała wieczory wyborcze oraz najważniejsze wydarzenia polityczne. Równolegle rozwijała swoją karierę radiową, prowadząc „Salon polityczny Trójki”, a w latach 2005–2007 pełniła funkcję redaktor naczelnej magazynu „Twój Styl”.

Nowy rozdział rozpoczął się w 2006 roku, kiedy dziennikarka dołączyła do Grupy TVN. To właśnie tam widzowie mogli poznać jej zupełnie inne oblicze. Obok programów informacyjnych zaczęła pojawiać się również w lżejszych formatach, pokazując większy dystans i swobodę w rozmowach z gośćmi.

Największą popularność w TVN przyniosło jej prowadzenie „Dzień dobry TVN”. Na przestrzeni lat tworzyła ekranowe duety między innymi z Wojciechem Jagielskim, Robertem Kantereitem oraz Magdą Mołek. To właśnie wtedy wielu widzów zobaczyło bardziej prywatną stronę dziennikarki, która potrafiła prowadzić rozmowy zarówno na poważne, jak i lżejsze tematy.

Równolegle Jolanta Pieńkowska rozwijała się także w TVN Style, gdzie prowadziła „Miasto kobiet” wspólnie z Pauliną Młynarską oraz autorski program „Druga strona medalu”. Kilka lat później trafiła do TVN24 BIS, gdzie prowadziła program „Świat”, a następnie „Fakty o świecie”, poświęcone najważniejszym wydarzeniom międzynarodowym.

POLECAMY: To on dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Sam ujawnił tę wiadomość

Co słychać u Jolanty Pieńkowskiej?

Ogromnym zaskoczeniem okazała się wiadomość przekazana we wrześniu 2025 roku. Po dziewiętnastu latach pracy w Grupie TVN Jolanta Pieńkowska ogłosiła, że kończy swoją telewizyjną przygodę. Informację przekazała osobiście na antenie pod koniec wydania „Faktów po południu”.

„Nie odchodzę na emeryturę, ale chcę mieć czas dla siebie i dla najbliższych” – wyznała.

Dziennikarka podkreśliła wówczas, że nie planuje jeszcze kolejnych zawodowych wyzwań i chce pozwolić, aby przyszłość sama przyniosła odpowiedź na pytanie o następny etap jej kariery. Po zakończeniu wystąpienia podziękowała widzom oraz współpracownikom, a w studiu rozległy się gromkie brawa. Chwilę później na plan weszła ekipa programu z kwiatami, a wzruszona Jolanta Pieńkowska uściskała swoich kolegów i koleżanki.

Od tamtej chwili prezenterka praktycznie zniknęła z medialnego świata. Nie pojawia się w telewizyjnych programach, w ogóle udziela wywiadów i konsekwentnie realizuje plan, o którym mówiła podczas pożegnania z widzami. Choć wiele osób zastanawia się, czy jeszcze kiedyś wróci na ekran, sama Jolanta Pieńkowska nie zdradza swoich zawodowych planów. Na razie wszystko wskazuje na to, że świadomie wybrała spokojniejsze życie z dala od kamer i medialnego zgiełku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Edyta Górniak stawia warunki. Jej współpracownicy nie mają łatwo?

Brakuje Wam Jolanty Pieńkowskiej w TVN? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Jolanta Pieńkowska (fot. screen TVN24)
(fot. screen TVN24)
(fot. screen TVN24)
(fot. screen TVN24)
Jolanta Pieńkowska (fot. screen TVN24)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Edyta Górniak stawia warunki. Jej współpracownicy nie mają łatwo?

Opublikowano

w dniu

przez

Choć lato dla większości artystów oznacza czas intensywnej pracy i dziesiątki koncertów, Edyta Górniak od lat stara się ograniczać wakacyjne występy. Teraz wokalistka wyjaśniła, z czego to wynika i zdradziła kulisy, które mogą zaskoczyć wielu fanów. Dowiedz się więcej!

Lato to najbardziej pracowity okres dla wielu polskich muzyków. Festiwale, dni miast, plenerowe koncerty i imprezy odbywają się niemal każdego dnia, dlatego artyści przemierzają setki kilometrów, by dotrzeć do kolejnych miejsc występów. Dla niektórych oznacza to nawet kilka koncertów w ciągu jednego dnia.

Jednym z rekordzistów pod tym względem jest Konrad Skolimowski, znany szerzej jako Skolim. Artysta niedawno wyznał, że w ciągu roku potrafi zagrać nawet około 500 koncertów. W jego przypadku wakacje to niemal nieustanna podróż i życie w trasie.

Zupełnie inaczej wygląda to u Edyty Górniak. Choć w tym roku zdecydowała się na większą liczbę występów niż zazwyczaj, nadal koncertuje znacznie rzadziej niż większość gwiazd polskiej sceny muzycznej. Jak sama przyznaje, nie wynika to z braku chęci do spotkań z publicznością.

W rozmowie z „Super Expressem” wokalistka wyjaśniła, że największym wyzwaniem podczas letnich tras koncertowych są dla niej wysokie temperatury. To właśnie upały sprawiają, że każdy wyjazd wymaga od niej i całej ekipy dodatkowych wyrzeczeń.

“Teraz i tak mamy dużo, bo zaczęliśmy w czerwcu, a zatrzymamy się w październiku. Ogromnie dużo pracy. Wiecie państwo, co jest najtrudniejsze? Najgorsze są upały” – wyznała Górniak w rozmowie z “Super Expressem”. 

POLECAMY: Tiktoker zaczepił Karola Nawrockiego. Tego nikt się nie spodziewał

Edyta Górniak ujawniła swoje wymagania. Tak wygląda życie jej ekipy w trasie

Artystka podkreśla, że musi wyjątkowo dbać o swój głos. Nawet niewielkie przeziębienie mogłoby przekreślić kolejne koncerty, dlatego podczas podróży unika mocno działającej klimatyzacji. To właśnie z tego powodu również członkowie jej ekipy muszą dostosować się do panujących w samochodzie warunków.

Edyta Górniak przyznała, że najbardziej wymagające były wyjazdy w czasie największych upałów, gdy termometry pokazywały nawet 40 stopni Celsjusza. W takich warunkach wielogodzinne podróże stawały się prawdziwym wyzwaniem zarówno dla niej, jak i dla kierowców oraz całej obsługi technicznej.

“Jechaliśmy po 500 km i moi panowie kierowcy nie mogli używać klimatyzacji w takim stopniu, żeby dać sobie naprawdę ulgę. Tylko delikatnie, dlatego że to groziło tym, że będę miała zapalenie migdałków albo anginę. I po koncertach. (…) Muszę być teraz w bardzo dobrej, trochę sportowej kondycji” – dodała Górniak w tej samej rozmowie.

Choć wielu artystów decyduje się latem na maksymalnie napięty grafik, Edyta Górniak od lat wybiera nieco inne podejście. Stawia przede wszystkim na jakość występów oraz odpowiednią regenerację, dzięki czemu może zachować pełnię możliwości wokalnych.

Jak pokazują słowa gwiazdy, za każdym koncertem stoją nie tylko emocje na scenie, ale również wiele wyrzeczeń i codziennych kompromisów. W przypadku Edyty Górniak troska o głos oznacza konieczność podporządkowania całej trasy koncertowej zasadom, które pozwalają jej zachować najwyższą formę i nie zawieść fanów podczas występów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Love Island. Wyspa miłości” POWRÓCI do Polsatu? Karolina Gilon rozwiewa wątpliwości

Lubicie oglądać występy Edyty Górniak? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Edyta Górniak (fot. Marcin Gadomski/AKPA) – “Lato z Radiem i Telewizją Polską”
Edyta Górniak (fot. Marcin Gadomski/AKPA) – “Lato z Radiem i Telewizją Polską”

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością