news
Krupa o kulisach spotkania z Górniak – śpiewała do jej brzuszka?
Joanna Krupa zdradza jak wyglądało ich spotkanie!
Powoli Joanna Krupa szykuje się do wielkiej chwili, czyli pojawienia się na świecie swojego pierwszego dziecka. Gwiazda niedawno wyprawiła huczny baby shower, a wcześniej spotkała się z dobrą przyjaciółką Edytą Górniak w Chicago.
HOT NEWS- Szokujące – Magda Gessler nie chce zostać babcią!?
Modelka zdradziła nam, że nigdy nie śpiewała z Edytą, bo niestety nie otrzymała pięknego głosu. Marzy natomiast, aby jej dziecko, niezależnie od płci miało talent wokalny.
Zawsze ja marzyłam, żeby śpiewać. Niestety nie dostałam tego prezentu od Boga, żeby mieć piękny głos.
Co się wydarzyło jak Edyta zaśpiewała do jej brzuszka? Odpowiedź w wideo!
ZOBACZ RÓWNIEŻ- Znamy datę pogrzebu Piotra Woźniak-Starak – rodzina opublikowała nekrolog prasowy
View this post on Instagram
news
Magdalena Tarnowska przekazała radosną nowinę. Posypały się gratulacje
W ostatnich tygodniach wokół Magdy Tarnowskiej i Bagiego zrobiło się naprawdę gorąco. Gdy para wreszcie potwierdziła krążące od miesięcy plotki, fani byli przekonani, że to koniec niespodzianek. Tymczasem tancerka właśnie przekazała wiadomość, która tylko podsyciła spekulacje. Dowiedz się więcej!
Przez wiele miesięcy widzowie i internauci zastanawiali się, co tak naprawdę łączy Magdę Tarnowską i Mikołaja Bagińskiego, znanego szerzej jako Bagi. Ich relacja zaczęła budzić zainteresowanie jeszcze podczas jubileuszowej edycji programu „Taniec z Gwiazdami”, gdzie wspólnie zachwycali na parkiecie i wzbudzali ogromne emocje wśród fanów.
Choć początkowo wiele osób uważało, że chemia między nimi jest wyłącznie elementem telewizyjnego show, z czasem zaczęło pojawiać się coraz więcej sygnałów sugerujących, że ich relacja wykracza poza taneczną salę. Wspólne zdjęcia, wyjazdy i coraz częstsza obecność w swoim towarzystwie tylko podgrzewały atmosferę.
Przez długi czas zarówno Magda Tarnowska, jak i Bagi unikali jednoznacznych deklaracji. Fani cierpliwie czekali jednak na moment, w którym para oficjalnie potwierdzi swoje uczucia. W końcu ten dzień nadszedł, a zakochani postanowili rozwiać wszelkie wątpliwości.
Informacja o związku pojawiła się w mediach społecznościowych na początku czerwca i błyskawicznie obiegła internet. Wielu obserwatorów przyznało, że choć od dawna podejrzewali taki obrót spraw, oficjalne potwierdzenie i tak wywołało ogromne emocje.
POLECAMY: Monika Richardson w nowym show TVP? Nagle usłyszała decyzję
Magdalena Tarnowska przekazała radosną nowinę
Jak się jednak okazało, to nie był koniec niespodzianek przygotowanych przez tancerkę. Niedługo po ujawnieniu związku Magda Tarnowska postanowiła przekazać swoim fanom kolejną ważną wiadomość, którą opublikowała dokładnie w dniu swoich 29. urodzin.
Na swoim instagramowym profilu zamieściła tajemniczy wpis, który natychmiast przyciągnął uwagę obserwatorów.
“Cieszę się, że właśnie w moje urodziny mogę podzielić się z wami małą zapowiedzią czegoś bardzo ważnego dla mnie! Dziękuję za wszystkie cudowne wiadomości i życzenia… Jedno z nich właśnie się spełnia” – napisała na Instagramie tancerka.
Choć tancerka nie zdradziła jeszcze szczegółów nowego przedsięwzięcia, wielu fanów już zaczęło snuć własne teorie. Według części internautów może chodzić o autorski projekt związany z tańcem i rozwojem osobistym. W sieci coraz częściej pojawia się także nazwa „Madzia moves”, która miałaby być związana z nowym etapem w jej karierze.
Sama Magda Tarnowska pozostaje jednak bardzo oszczędna w szczegółach. To tylko zwiększa zainteresowanie fanów, którzy z niecierpliwością czekają na kolejne informacje i oficjalne ogłoszenie projektu. Wszystko wskazuje na to, że tancerka przygotowuje coś, co może znacząco wpłynąć na jej dalszą zawodową drogę.
W ostatnim czasie para postanowiła również celebrować wspólne chwile z dala od Polski. Po ujawnieniu związku Magda Tarnowska i Bagi wybrali się do Maroka, skąd regularnie publikowali zdjęcia i relacje. Internauci nie kryli zachwytu, obserwując ich wspólne podróże i szczęście.
Jedno jest pewne — dla Magdy Tarnowskiej to wyjątkowy moment zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Najpierw oficjalne potwierdzenie związku z Bagim, później tajemnicza zapowiedź nowego projektu, a teraz ogromne zainteresowanie mediów i fanów. Wszystko wskazuje na to, że najbliższe miesiące mogą okazać się dla tancerki przełomowe, a jej kariera wkroczy na zupełnie nowy poziom.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ile zarobiła Maja Chwalińska na Roland Garros? Kwota jest imponująca
Bagi i Madzia Tarnowska pasują do siebie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
news
Monika Richardson w nowym show TVP? Nagle usłyszała decyzję
Jeszcze niedawno otwarcie mówiła, że telewizja odchodzi do lamusa i nie widzi dla siebie miejsca w wielkich formatach. Teraz niespodziewanie znalazła się w centrum uwagi za sprawą decyzji jednej z produkcji TVP. Wpis, który opublikowała w sieci, błyskawicznie wywołał burzę wśród internautów. Dowiedz się więcej!
Choć od kilku lat Monika Richardson nie jest już związana z Telewizją Polską, wciąż pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarek w kraju. Przez lata budowała swoją pozycję jako prowadząca najważniejsze programy stacji, a widzowie szczególnie zapamiętali ją z kultowego formatu „Europa da się lubić”, który przed laty bił rekordy popularności.
Później dziennikarka stała się jedną z głównych twarzy „Pytania na śniadanie”. Jej charakterystyczny styl prowadzenia, doświadczenie i bezpośredniość sprawiły, że przez lata była jedną z najważniejszych postaci telewizji śniadaniowej. Dla wielu widzów jej odejście z TVP było symbolicznym zakończeniem pewnego etapu.
Obecnie Monika Richardson znacznie rzadziej pojawia się w tradycyjnych mediach. Zamiast telewizji coraz częściej wybiera internet, gdzie aktywnie komentuje wydarzenia ze świata mediów i dzieli się przemyśleniami dotyczącymi swojej kariery oraz zmian zachodzących na rynku medialnym.
Niedawno dziennikarka gościła w podcaście Anny Gwiazdowskiej, gdzie bardzo otwarcie mówiła o swojej przyszłości zawodowej. Nie ukrywała, że nie planuje już wielkiego powrotu do telewizji i nie wiąże swojej przyszłości z dużymi programami emitowanymi w tradycyjnych stacjach.
To właśnie wtedy padły słowa, które odbiły się szerokim echem w mediach. Monika Richardson przyznała bowiem, że jej zdaniem klasyczna telewizja traci dziś na znaczeniu i coraz bardziej ustępuje miejsca nowoczesnym formom komunikacji.
“Nie mam ambicji na stworzenie wielkiego, ogólnopolskiego programu, ponieważ uważam, że telewizja naziemna umiera i nawet nie mam takich ambicji, żeby partycypować w czymś, co odchodzi do lamusa” – wyznała otwarcie.
POLECAMY: Ile zarobiła Maja Chwalińska na Roland Garros? Kwota jest imponująca
Monika Richarson nie dostała się do programu TVP
Tym większe zdziwienie wywołał jej najnowszy wpis opublikowany w środowy wieczór. Dziennikarka poinformowała fanów, że nie zakwalifikowała się do drugiej serii teleturnieju TVP „Omnibus – szybcy i mądrzy”. Informacja szybko obiegła media społecznościowe, a internauci natychmiast ruszyli z komentarzami.
„Wiadomość z ostatniej chwili: nie zakwalifikowałam się do teleturnieju „Omnibus. Szybcy i mądrzy” w @telewizjapolska. Zadzwoniło do mnie słodkie dziecko od producenta @rochstar.tv z tą smutną wiadomością. Ale powiedziała, że zapiszę sobie mój numer…!” – napisała dziennikarka.
Na tym jednak nie zakończyła swojej publikacji. Chwilę później postanowiła zwrócić się bezpośrednio do obserwatorów, zadając pytanie, które natychmiast wywołało lawinę reakcji.
„Jak myślicie: jestem za głupia, czy za stara?” – zapytała internautów.
Jej obserwatorzy niemal natychmiast ruszyli z komentowaniem tej nowiny:
Moniko Ty już jesteś Omnibuską; Chyba za mądra; Nie żałuj; Szkoda, dużo tracą. Mam nadzieję, że zobaczę Panią w ciekawszym rozrywkowym programie” – pisali internauci na Instagramie i Facebooku.
Sam program „Omnibus – szybcy i mądrzy” okazał się jedną z ciekawszych nowości TVP ostatnich miesięcy. Format zadebiutował tej wiosny w TVP1 i opiera się nie tylko na wiedzy uczestników, ale również na refleksie, pamięci oraz umiejętności działania pod presją czasu. Gospodarzem teleturnieju został Krzysztof Czeczot, a w pierwszej edycji pojawili się m.in. Andrzej Nejman, Beata Tadla, Jan Dąbrowski, Katarzyna Bonda, Tribbs, Marek Molak, Paweł Deląg, Joanna Jabłczyńska, Błażej Stencel oraz Ewa Gawryluk. Ostatecznie zwycięzcą programu i zdobywcą tytułu Omnibusa został prawnik Maciej Moryc.
Już wiadomo, że teleturniej doczeka się kontynuacji, a nowe odcinki widzowie zobaczą jesienią na jednej z anten TVP. Tymczasem wpis Moniki Richardson ponownie udowodnił, że nawet bez regularnej obecności w telewizji dziennikarka potrafi wzbudzić ogromne zainteresowanie. Niezależnie od tego, czy wróci jeszcze do dużych formatów, czy pozostanie aktywna głównie w internecie, jedno jest pewne – jej nazwisko wciąż wywołuje emocje, a każda kolejna wypowiedź błyskawicznie staje się tematem gorących dyskusji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tak wygląda 15-letnia córka Justyny Steczkowskiej. Podobna do mamy? [FOTO]
Brakuje Wam Moniki Richardson w TVP? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Ile zarobiła Maja Chwalińska na Roland Garros? Kwota jest imponująca
Jeszcze niedawno mało kto spodziewał się takiego scenariusza. Polska tenisistka zachwyca na kortach Rolanda Garrosa, eliminując kolejne rywalki i zapisując się na kartach turnieju jako jedna z największych sensacji tegorocznej edycji. Za sportowym sukcesem idą również ogromne pieniądze, a to może być dopiero początek. Dowiedz się więcej!
W ostatnich dniach nazwisko Mai Chwalińskiej nie schodzi z czołówek sportowych serwisów. Polska tenisistka rozgrywa w Paryżu turniej życia, a jej kolejne zwycięstwa wywołują ogromne emocje wśród kibiców. Niewielu ekspertów przewidywało, że zawodniczka zdoła zajść aż tak daleko, tymczasem ona regularnie udowadnia, że jest gotowa rywalizować z najlepszymi.
Droga Mai Chwalińskiej do ćwierćfinału była wyjątkowo wymagająca. Wszystko rozpoczęło się już na etapie kwalifikacji, gdzie Polka musiała pokonać kilka rywalek, by w ogóle znaleźć się w głównej drabince turnieju. Kolejno eliminowała Alice Rame, Carole Monnet oraz Suzan Lamens, pokazując świetną formę i ogromną determinację.
Prawdziwe emocje rozpoczęły się jednak po awansie do turnieju głównego. Tam na jej drodze stanęły zawodniczki znacznie wyżej notowane i bardziej doświadczone. Mimo to Polka nie zamierzała się poddawać i zaskakiwała tenisowy świat kolejnymi zwycięstwami.
Największym echem odbił się triumf nad mistrzynią olimpijską Qinwen Zheng. Dla wielu kibiców był to moment, w którym stało się jasne, że Maja Chwalińska nie przyjechała do Paryża wyłącznie po cenne doświadczenie. Polka pokazała charakter i udowodniła, że potrafi rywalizować z absolutną światową czołówką.
Na tym jednak nie koniec. Kolejnymi pokonanymi przez nią zawodniczkami były Elise Mertens, Maria Sakkari oraz Diane Parry. Każdy następny mecz tylko potwierdzał, że reprezentantka Polski znajduje się obecnie w znakomitej dyspozycji i może sprawić jeszcze niejedną niespodziankę.
W środę przed Polką stanęło kolejne trudne wyzwanie. W ćwierćfinale zmierzyła się z Rosjanką Anną Kalinską. Stawką było nie tylko miejsce w najlepszej czwórce turnieju, ale również kolejne ogromne pieniądze, które czekały na zwyciężczynię tego pojedynku.
POLECAMY: Tak wygląda 15-letnia córka Justyny Steczkowskiej. Podobna do mamy?
Ile zarobiła Maja Chwalińska na Roland Garros?
Przed tym spotkaniem Maja Chwalińska mogła już pochwalić się imponującymi zarobkami. Dzięki dotychczasowym zwycięstwom zapewniła sobie ponad 545 tysięcy dolarów, co w przeliczeniu daje blisko 2 miliony złotych. Dla wielu sportowców takie pieniądze są marzeniem całej kariery.
Polka nie zamierzała jednak zatrzymywać się na tym etapie. W starciu z Anną Kalinską pokazała ogromną wolę walki i po raz kolejny udowodniła, że tegoroczny Roland Garros należy do niej. Ostatecznie to właśnie reprezentantka Polski mogła cieszyć się z awansu do półfinału.
Dzięki temu sukcesowi konto Mai Chwalińskiej wzbogaci się o co najmniej 870 tysięcy dolarów, czyli około 3 miliony 175 tysięcy złotych. To już kwota, która robi ogromne wrażenie i pokazuje, jak wielkie znaczenie mają sukcesy osiągane na najważniejszych turniejach świata.
Na tym jednak możliwości zarobkowe Polki się nie kończą. Jeśli uda jej się awansować do finału, będzie mogła liczyć na premię wynoszącą 1 milion 624 tysiące dolarów, co przekłada się na niemal 6 milionów złotych. Z kolei triumf w całym turnieju oznaczałby prawdziwą finansową eksplozję.
Zwyciężczyni Roland Garros zgarnie bowiem aż 3 miliony 248 tysięcy dolarów, czyli blisko 12 milionów złotych. Niezależnie od tego, jak zakończy się dalsza część turnieju, jedno jest pewne – Maja Chwalińska już teraz przeżywa najpiękniejszy moment swojej kariery. Jej fenomenalna gra zachwyca kibiców, a Polska może być dumna z kolejnej tenisistki, która podbija światowe korty.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda alarmuje po skandalicznym oszustwie. Chodzi o jej mamę
Śledzicie Maję Chwalińską? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Tak wygląda 15-letnia córka Justyny Steczkowskiej. Podobna do mamy?
Przez lata była jedną z najbardziej chronionych osób w polskim show-biznesie. Teraz córka Justyny Steczkowskiej po raz pierwszy tak odważnie pokazała się publicznie i od razu wywołała ogromne poruszenie wśród fanów swojej mamy. Internauci nie mogą przestać komentować jej występu przed kamerą. Zobacz zdjęcia już teraz!
Justyna Steczkowska od ponad 30 lat pozostaje jedną z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej. Wokalistka zachwyca nie tylko niezwykłym głosem i widowiskowymi koncertami, ale także konsekwentnie budowaną karierą, dzięki której na stałe zapisała się w historii rodzimej muzyki rozrywkowej. Jej występy, w tym te związane z Eurowizją, wielokrotnie przyciągały uwagę milionów widzów.
Choć życie zawodowe artystki od lat znajduje się w centrum zainteresowania mediów, sama Justyna Steczkowska zawsze starała się chronić swoją prywatność. Szczególne miejsce zajmuje w niej rodzina, którą stworzyła u boku męża, Macieja Myszkowskiego. Para jest razem od ponad dwóch dekad i wspólnie wychowała trójkę dzieci.
Dla gwiazdy rodzina od zawsze była niezwykle ważna. Sama wychowywała się w licznym rodzeństwie i wielokrotnie podkreślała, że marzyła o domu pełnym ciepła, bliskości i wzajemnego wsparcia. Nic więc dziwnego, że dzieci bardzo szybko stały się najważniejszą częścią jej życia.
Najstarszy syn wokalistki, Leon Myszkowski, od kilku lat coraz śmielej działa w branży muzycznej. Co ciekawe, obecnie pełni również funkcję menedżera swojej słynnej mamy. Ostatnio było o nim głośno także za sprawą zaręczyn z wieloletnią partnerką, które wzbudziły spore zainteresowanie mediów.
Równie ambitne plany ma młodszy syn artystki, Stanisław Myszkowski. Mężczyzna rozwija swoją pasję do gastronomii i wiąże przyszłość właśnie z tą branżą. Po ukończeniu technikum konsekwentnie zdobywa nowe doświadczenia oraz planuje dalszą edukację związaną z przetwórstwem żywności.
Warto przypomnieć, że zarówno Leon Myszkowski, jak i Stanisław Myszkowski dali się poznać szerszej publiczności w programie „Nasi w mundurach”. Bracia wzięli udział w wymagającym eksperymencie wojskowym emitowanym na antenie TTV, gdzie pokazali determinację, charakter oraz ogromne zaangażowanie. Widzowie bardzo pozytywnie ocenili ich udział w programie.
POLECAMY: Doda alarmuje po skandalicznym oszustwie. Chodzi o jej mamę
Tak wygląda córka Justyny Steczkowskiej
Do tej pory najmniej mówiło się jednak o najmłodszej córce gwiazdy. Helena Myszkowska przez lata pozostawała z dala od błysku fleszy i medialnego zainteresowania. Choć jako niemowlę pojawiła się u boku mamy na okładce magazynu „Gala”, później Justyna Steczkowska skutecznie chroniła jej prywatność.
Teraz sytuacja nieco się zmieniła. 15-letnia Helena Myszkowska zdecydowała się zrobić swój pierwszy samodzielny krok w stronę mediów i udzieliła debiutanckiego wywiadu. Powód okazał się dość nietypowy, ponieważ nastolatka opowiedziała o rozpoczęciu leczenia ortodontycznego.
Mimo młodego wieku córka gwiazdy zaprezentowała się przed kamerą z dużą swobodą i pewnością siebie. Wielu internautów zwróciło uwagę nie tylko na jej naturalność, ale również na sposób wypowiadania się. W komentarzach szybko zaczęły pojawiać się głosy zachwytu nad dojrzałością nastolatki.
Fani nie kryją także podziwu dla urody Heleny Myszkowskiej. Wielu z nich zauważyło, że córka odziedziczyła po słynnej mamie wyjątkową charyzmę i fotogeniczność. Pod nagraniem pojawiło się mnóstwo komplementów, a internauci zgodnie przyznają, że młoda Helena może w przyszłości jeszcze nieraz zaskoczyć media.
Jedno jest pewne – debiut Heleny Myszkowskiej nie przeszedł niezauważony. Córka Justyny Steczkowskiej po raz pierwszy tak wyraźnie zaznaczyła swoją obecność w przestrzeni publicznej, a reakcje fanów pokazują, że wzbudziła ogromną sympatię. Czy będzie chciała pójść śladami słynnej mamy i częściej pojawiać się w mediach? O tym zapewne przekonamy się w najbliższych latach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Majka Jeżowska UDERZA w Skolima: „To prostak, nie artysta”. Ma rację?
Podobna do mamy? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuZalany łzami Łatwogang wrócił do bolesnych wspomnień [WIDEO]
-
news4 dni temuSkolim szaleje z cenami paliw. Kierowcy nie wierzą własnym oczom
-
news3 dni temuDoda MIAŻDŻY Skolima: „Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy”
-
news3 dni temuMacudzińska ODPOWIADA Pajączkowskiej po „Królowej Przetrwania”. Ostro?
-
news2 dni temuRoxie Węgiel przekazała radosną nowinę. Gratulacji nie ma końca
-
news4 dni temuJulia Wieniawa zaśpiewała hit Grechuty. Widzowie TVP wydali werdykt
-
news3 dni temuDoda wybuchła po tym pytaniu. Nagle wypaliła ws. wyroków
-
news2 dni temuSkolim przegiął? Anna Rusowicz nie zostawiła na nim suchej nitki

Dodaj komentarz