news
Krzysztof Kwiatkowski o STRACHU przed Iwoną Pavlović po „TzG”. „Jazda bez trzymanki”
news
Olga Frycz pożegnała ojca. Te słowa chwytają za serce
7 września na Powązkach Wojskowych w Warszawie odbyła się uroczystość pogrzebowa Jana Frycza. W ostatniej drodze wybitnemu aktorowi towarzyszyli bliscy, przedstawiciele środowiska artystycznego oraz osoby, które przez lata podziwiały jego talent. Podczas ceremonii padły również słowa jego dzieci, które szczególnie poruszyły zgromadzonych. Dowiedz się więcej!
Jan Frycz urodził się 15 maja 1954 roku w Krakowie. W 1978 roku ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie i właśnie wtedy rozpoczął swoją profesjonalną karierę. Na scenie Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie zadebiutował jako Edmund w „Damach i huzarach” Aleksandra Fredry w reżyserii Mikołaja Grabowskiego.
Teatr przez niemal całe zawodowe życie był niezwykle ważną częścią drogi artystycznej Jana Frycza. Aktor występował między innymi w Teatrze Narodowym i Teatrze Polskim w Warszawie, a także w Teatrze im. Juliusza Słowackiego oraz Starym Teatrze w Krakowie. Z Teatrem Narodowym był związany w latach 1982–1983, a następnie ponownie od 2006 roku.
Jan Frycz odszedł 15 sierpnia po walce z chorobą. Jego śmierć pogrążyła w żałobie rodzinę, przyjaciół, fanów oraz całe środowisko filmowe i teatralne. Był jednym z najbardziej cenionych polskich aktorów, dlatego zdecydowano, że spocznie w Alei Zasłużonych.
„Z niewypowiedzianym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Jana Frycza, jednego z najwybitniejszych polskich aktorów, związanego z Teatrem Narodowym w latach 1982–1983 i ponownie od 2006 roku. Artysta zmarł 15 sierpnia w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych” – napisał kilka tygodni temu Teatr Narodowy w Warszawie na Facebooku.
Pogrzeb artysty odbył się 7 września na Powązkach Wojskowych w Warszawie i miał charakter państwowy. W ceremonii uczestniczyli członkowie rodziny Jana Frycza oraz liczni przedstawiciele świata kultury i filmu. Wśród żegnających aktora znaleźli się m.in. Andrzej Grabowski, Robert Więckiewicz, Danuta Stenka, Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Karolak, Krystyna Janda, Borys Szyc oraz Jan Englert.
POLECAMY: Anita Szydłowska przemówiła po pożegnaniu Adriana w TVN. Padły poruszające słowa
Jednym z najbardziej przejmujących momentów uroczystości było odczytanie wspomnień dzieci Jana Frycza. Mistrz ceremonii pogrzebowej przytoczył słowa Gabrieli, Olgi, Marii, Michała, Wojciecha i Antoniego. Każde z tych wspomnień było osobistym spojrzeniem na człowieka, którego publiczność znała przede wszystkim jako wybitnego aktora.
Szczególnie uwagę zwróciły słowa Olgi Frycz, która wspomniała, co odziedziczyła po swoim ojcu.
„Ja po ojcu z pewnością odziedziczyłam poczucie humoru i umiejętność robienia pierogów ruskich” — przytoczył jej słowa prowadzący uroczystość.
To krótkie wspomnienie pokazało Jana Frycza nie jako wielkiego aktora, lecz przede wszystkim jako ojca, którego dzieci zapamiętały z codziennych, bliskich im chwil.
Podczas ceremonii odczytano również dłuższe wspomnienie dotyczące Jana Frycza w roli dziadka. W jego życiu szczególne miejsce zajmowały wnuki, a właśnie ten fragment wspomnienia pozwolił spojrzeć na aktora z zupełnie innej perspektywy. W słowach jego córki pojawił się obraz człowieka mocno zaangażowanego w życie swojej rodziny.
“We wspomnieniach Olgi pojawia się obraz spełnionego i zaangażowanego dziadka — w tej roli odnalazł się doskonale. Z radością chodził na wszystkie przedstawienia i jasełka do przedszkola, przeżywał narodziny kolejnych wnucząt — Helenki, Zosi i Jasia. Dziadkiem był fantastycznym, każdy wnuk czuł się wyjątkowo, m.in. przez wspomniane wcześniej dziadkowe audiencje” – mówił mistrz ceremonii.
Te słowa szczególnie mocno wybrzmiały podczas pożegnania. Jan Frycz został pokazany w nich przede wszystkim jako człowiek rodzinny, który czerpał ogromną radość z obecności wnuków. Chodził na ich przedstawienia i jasełka, przeżywał narodziny kolejnych dzieci w rodzinie i znajdował dla każdego z wnuków czas oraz uwagę.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Zaskakujące zachowanie Tomasza Wygody po „TzG”. Tego nikt się nie spodziewał
Którą rolę Jana Frycza wspominacie najmilej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
news
Anita przemówiła po pożegnaniu Adriana w TVN. Padły poruszające słowa
Śmierć Adriana Szymaniaka wstrząsnęła widzami „Ślubu od pierwszego wejrzenia” i osobami, które przez lata śledziły jego historię. Zaledwie dzień po przekazaniu informacji o jego odejściu „Dzień Dobry TVN” wyemitowało poruszający materiał poświęcony jego pamięci. Reakcja jego żony Anity Szydłowskiej-Szymaniak mówi wiele o tym, jak bardzo dotknęło ją to pożegnanie. Dowiedz się więcej!
Adrian Szymaniak, uczestnik programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”, zmarł w wieku 39 lat. Przez ostatni rok mierzył się z ciężkim nowotworem mózgu. Informacja o jego śmierci pojawiła się 5 września i została przekazana przez jego najbliższych, którzy w mediach społecznościowych opublikowali poruszające oświadczenie.
Śmierć Adriana Szymaniaka była szczególnie bolesna dla widzów, którzy poznali jego historię dzięki programowi „Ślub od pierwszego wejrzenia”. To właśnie tam uczestnik wraz z Anitą Szydłowską rozpoczął wspólną życiową drogę. Ich relacja z czasem wyszła daleko poza telewizyjne show i stała się historią, której dalsze losy śledziło wielu widzów.
Dzień po informacji o śmierci Adriana Szymaniaka jego historię przypomniał również „Dzień Dobry TVN”. Program wyemitował poruszający materiał poświęcony jego pamięci. W reportażu wspominano ich historię ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia”, a także moment, w którym para dowiedziała się o diagnozie.
W materiale przypomniano również niezłomną wolę walki Adriana Szymaniaka. Ostatni rok jego życia był związany z ciężką chorobą, jednak w przygotowanym przez stację wspomnieniu zwrócono uwagę na jego siłę i determinację. Nie zabrakło także wspomnienia jednego z najpiękniejszych dni w życiu Adriana i Anity — ich ślubu kościelnego, który odbył się w grudniu 2025 roku.
Dla Anity Szydłowskiej-Szymaniak niedzielny materiał w „Dzień Dobry TVN” był wyjątkowo emocjonalnym doświadczeniem. Późnym wieczorem uczestniczka programu zabrała głos w sprawie reportażu poświęconego pamięci jej męża. W mediach społecznościowych podzieliła się krótką, ale bardzo wymowną wiadomością.
“Nie spodziewałam się tego pożegnania w DDTVN… Zostawiam to tutaj…” – napisała na Instagramie.
Jej słowa pojawiły się tego samego dnia, w którym widzowie „Dzień Dobry TVN” mogli zobaczyć wspomnienie Adriana Szymaniaka. Reakcja Anity pokazuje, że przygotowany przez stację materiał był dla niej czymś, czego się nie spodziewała. Nie zdecydowała się na długi komentarz, pozostawiając jedynie kilka zdań i publikując materiał ku pamięci swojego męża.
POLECAMY: Zaskakujące zachowanie Tomasza Wygody po „TzG”. Tego nikt się nie spodziewał
Nie żyje Adrian Szymaniak. Miał 39 lat
O śmierci Adriana Szymaniaka poinformowali wcześniej jego najbliżsi. W opublikowanym oświadczeniu zwrócili się również do wszystkich osób, które chciałyby uczestniczyć w jego ostatnim pożegnaniu. Rodzina jasno zaznaczyła, że w tym trudnym czasie potrzebuje przede wszystkim spokoju i prywatności.
“Z ogromnym bólem informujemy, że Adrian odszedł. W tych niezwykle trudnych chwilach najważniejsze są dla nas cisza, bliskość i możliwość pożegnania Go w gronie najbliższych” – napisała Anita.
Rodzina przekazała również informacje dotyczące pogrzebu Adriana Szymaniaka. Uroczystość ma mieć charakter wyłącznie rodzinny i prywatny. Bliscy zmarłego zwrócili się więc z jednoznaczną prośbą do przedstawicieli mediów o niepojawianie się podczas ceremonii.
“Uroczystość pogrzebowa Adriana będzie miała charakter wyłącznie rodzinny i prywatny. Zwracamy się zatem z jednoznaczną prośbą o uszanowanie naszej decyzji i nieobecność przedstawicieli mediów podczas ceremonii. (…) Potrzebujemy teraz przede wszystkim spokoju i przestrzeni, aby pożegnać Adriana z miłością, godnością i w ciszy” – czytamy w oficjalnym oświadczeniu.
Odejście Adriana Szymaniaka oznacza niezwykle trudny czas dla jego rodziny i najbliższych. Szczególnie wymowne pozostają słowa Anity Szydłowskiej-Szymaniak, która po emisji materiału w „Dzień Dobry TVN” postanowiła podzielić się z obserwatorami swoją reakcją. Reportaż stał się jednym z pierwszych telewizyjnych pożegnań uczestnika „Ślubu od pierwszego wejrzenia”, którego historię przez lata śledzili widzowie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Iza Kuna rzuciła „mięsem” w „Tańcu z Gwiazdami”. Wyszło zabawnie?
Oglądaliście “Ślub od pierwszego wejrzenia” z udziałem Adriana? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Kaeyra ZESTRESOWANA „Tańcem z Gwiazdami”. Jak ocenia swój debiut?
news
Joanna Jędrzejczyk roni ŁZY: NOKAUT na parkiecie “Tańca z Gwiazdami”
-
news5 dni temuPilne wieści ws. „Dzień dobry TVN”. Stacja wydała oficjalny komunikat
-
news3 dni temu„Twoja Twarz Brzmi Znajomo” wraca z nową edycją. Oto pełna lista uczestników
-
news3 dni temuDawid Kwiatkowski przekazał radosną nowinę. Fani pospieszyli z gratulacjami
-
news4 dni temuAgnieszka Hyży wtrąciła się w aferę wokół „Nigdy w życiu”. Padły mocne słowa
-
news4 dni temuTVP1 i Polsat szykują NOWE seriale. Znamy daty premier i godziny emisji
-
news4 dni temuSzelągowska przeprasza Jabłczyńską: „Jest mi wstyd”. Wybaczylibyście?
-
news5 dni temuMaria Sadowska zabrała głos na temat afery „Nigdy w życiu!”. Postąpiłaby tak samo?
-
news4 dni temuTego Magda Gessler się nie spodziewała? W „Kuchennych rewolucjach” aż zawrzało [PRZED PREMIERĄ]

Dodaj komentarz