news
Kuba Wojewódzki kontra Tomasz Lis
Kuba ma pretensje, że na okładce “Newsweeka” jest bez Mikołaja Lizuta, zaś Tomasz Lis wytyka mu, że po prostu nie spodobało mu się zdjęcie na okładce. A przecież przyszedł na sesję ze stylistą fryzur.
W niedzielę Kuba Wojewódzki niezadowolony z okładki “Newsweeka” opublikował poniższy, pełen emocji wpis na Facebooku:
“List otwarty do Tomasza Lisa
Drogi Tomku.
Poprosiłeś Mikołaja Lizuta oraz mnie o artykuł do Newsweeka na temat chamstwa w mediach. Napisaliśmy go.
Poprosiłeś nas o obecność na okładce. Nie budziło to mojego entuzjazmu ale zgodziliśmy sie.
Poprosiłeś nas o sesję fotograficzną. Choc to strata czasu i energii, zgodziliśmy sie.
Następnie poprosiłes mnie o to, abym jednak był na okładce sam. NIE zgodziliśmy sie.
Sesja miała charakter chaotyczny i nieprofesjonalny a kreatywność Twoich ludzi polegała głównie na pokazywaniu nam okładek innych pism amerykańskich, które chcieliście skopiować. NIE zgodziliśmy się.
Kiedy ja poprosiłem Ciebie oraz Twoich wspólpracowników o niewykorzystywanie zrobionych zdjęć, ze wzgledu na ich ewidentnie słaby poziom, zlekceważyłeś to.
Gdy opuszczałem studio fotograficzne, Twoi współpracownicy obiecali mi, że na okładce będziemy razem z Mikołajem, co dla nas miało istotne znaczenie, ze względu na start naszej wspólnej audycji w Rock Radiu. Okłamaliście nas.
Kiedy próbowaliśmy sie do Was dodzwonić, NIE odbieraliście telefonów.
Kiedy napisałem do Was, że NIE zgadzam sie na wykorzystanie zrobionej sesji. Zlekcewarzyliscie to.
Kiedy zobaczyłem projekt okładki, zdecydowanie się na nią nie zgodziłem. Zlekceważyłes to.
Tym samym potwierdziłes wszystkie negatywne opinie na swoj temat, które docierają do mnie od lat.
Pogwałciłeś standardy nie tylko dziennikarskie ale po prostu koleżeńskie. Zwykłe, ludzkie. Fajnie Ci z tym ?
Piszesz o dyktaturze przemocy. A jak nazwiesz swoje zachowanie ?
Jest mi po prostu, po ludzku przykro, choć sytuacja jest i śmieszna i żałosna zarazem.
Już kilkukrotnie wykorzystywałeś mój wizerunek na okładce Newsweeka, cynicznie i w sposób jawnie manipulatorski, na co zresztą zwracałem Ci uwagę publicznie.
Dla mnie przestałeś byc redaktorem naczelnym a stałeś się handlarzem. Małym handlarzem.
Artukuł a chamstwie w mediach zyskał dodatkowy epilog oraz nowego bohatera. Ja, pisząc o medialnych chamach, zacząłem od siebie. Może teraz czas na Ciebie ? Czy w pogoni za sprzedażą naprawde warto dymać starych kolegów ?
Z licznych linii podziałów w naszym kraju osobiscie uważam, że ta jedna jest najważniejsza. Linia podziału na takich, co mają zasady i na takich co mają je, na miarę potrzeb.
Nie wiem jak daleko w budynku wydawnictwa Ringier Axel Springer jest od redakcji Newsweeka do redakcji Faktu, ale odnoszę wrażenie, że coraz bliżej.
Ostanio Twojemu tygodnikowi spada sprzedaż. Może w tych kilku słowach znajdziesz podpowiedź, dlaczego.
Gratuluje prezentu, jaki swoim postępowaniem, podarowałeś osobiście braciom Karnowskim.
Wyjątkowo nie pozdrawiam
KW
Ps – To nie jest moje ostatnie zdane w tej sprawie.
Ps 2 – Agnieszka Fok oraz Aleksandra Karasińska – również gratuluje wysokich standardów.”

Na odpowiedź redakcji “Newsweeka” nie trzeba było długo czekać. Oto wyjaśnienie pochodzące od tygodnika:
“Sesja fotograficzna Mikołaja Lizuta i Kuby Wojewódzkiego, podczas której miały powstać zdjęcia do ich tekstu dla “Newsweeka”, została umówiona z autorami na piątek na godzinę 10. Poprzedzającego wieczora do redakcji dotarła informacja, że pan Wojewódzki nie pojawi się na sesji. W trakcie realizacji zdjęć z p. Lizutem dostaliśmy wiadomość, że p. Wojewódzki jest gotów przyjść na sesję na godzinę 15. Redakcja dostosowała się do nowego terminu. O godz. 15 pojawili się: p. Lizut oraz p. Wojewódzki i jego stylista fryzur.
Po zakończeniu sesji p. Wojewódzki wybrał dwa zdjęcia do obróbki graficznej i do dalszej akceptacji. Dodatkowo wskazał zdjęcie portretowe innego fotografa jako alternatywne rozwiązanie. W czasie sesji zdjęciowej nie padło zapewnienie, że na okładce tygodnika pojawią się obaj panowie. Już wcześniej redaktor naczelny “Newsweeka” poinformował obu autorów, że na okładkę planujemy jedynie zdjęcie p. Wojewódzkiego. Żaden z panów nie wyraził wtedy obiekcji.
W piątek o godzinie 19 ostateczna wersja okładki, na której znalazło się jedno z dwóch wskazanych przez p. Wojewódzkiego zdjęć, została wysłana do niego do akceptacji. Dwie godziny później redakcja otrzymała pytanie od p. Wojewódzkiego, czy są jeszcze inne wersje. Redakcja odpowiedziała, że w tej chwili nie ma innych wersji. W ciągu kolejnych dwóch godzin p. Wojewódzki nie przesłał więcej uwag ani nie wyraził żadnych obiekcji w kwestii otrzymanej okładki. Redakcja uznała to za akceptację. Okładka została wysłana do drukarni.
W sobotę o godzinie 10 redakcja otrzymała od p. Wojewódzkiego informację, że nie wyraża zgody na propozycję okładki. Mimo że tygodnik został już w całości wysłany do drukarni, redakcja przygotowała nową wersję okładki z innym zdjęciem, również zaakceptowanym uprzednio przez p. Wojewódzkiego. Stara okładka była już wydrukowana, ale byliśmy gotowi wydrukować jeszcze raz pismo z nową wersją okładki. Redaktor naczelny wielokrotnie kontaktował się z p. Wojewódzkim, chcąc wyjaśnić sytuację. Pytał, na czym polega problem z okładką i jakiej zmiany oczekiwałby p. Wojewódzki. Nie otrzymał żadnej konkretnej odpowiedzi. W tej sytuacji redakcja pozostała przy pierwotnym projekcie okładki, na którym było jedno ze zdjęć wybranych przez p. Wojewódzkiego.
Jak widać próbowaliśmy wyjść naprzeciw oczekiwaniom naszego autora. Wyrażamy ubolewanie, że pomimo naszych wysiłków p. Wojewódzki nie jest zadowolony ze zdjęcia na okładce.”
Kuba Wojewódzki prawdopodobnie chciał wypromować swoją nową audycję radiową, ale niestety zrobił to nieelegancko atakując Tomasza Lisa. Taki sposób promocji obrócił się przeciwko niemu i spotkał się z powszechną krytyką.
news
Syn Dagmary Kaźmierskiej przekazał radosną nowinę. “Królowa życia” komentuje
Przez lata kojarzono go przede wszystkim z występami u boku słynnej mamy. Dziś Conan Kaźmierski udowadnia, że obrał własną drogę i właśnie osiągnął sukces, który wywołał lawinę gratulacji w sieci. Dowiedz się więcej!
Conan Kaźmierski po raz pierwszy zyskał rozpoznawalność dzięki programowi „Królowe życia”, w którym pojawiał się u boku swojej mamy – Dagmary Kaźmierskiej. Choć od najmłodszych lat miał styczność z kamerami i światem show-biznesu, szybko okazało się, że jego życiowe plany wyglądają zupełnie inaczej niż mogłoby się wydawać.
Zamiast rozwijać telewizyjną karierę czy regularnie pojawiać się na branżowych imprezach, Conan Kaźmierski postawił na edukację. Wybrał wymagające studia medyczne na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu, jednej z najlepiej ocenianych uczelni medycznych w Polsce. Droga do zdobycia dyplomu wymagała wielu lat ciężkiej pracy, wyrzeczeń i ogromnej determinacji.
Znany z udziału w telewizyjnym show „Królowe życia” Conan Kaźmierski konsekwentnie realizował swój cel, nie rezygnując z nauki mimo zainteresowania mediów. Przez lata skupiał się przede wszystkim na studiach, a swoje sukcesy pokazywał fanom jedynie od czasu do czasu w mediach społecznościowych.
POLECAMY: Paulina Smaszcz przy jednym stole z Kasią Cichopek i Maciejem Kurzajewskim? Postawiła jeden warunek
Conan Kaźmierski został lekarzem. Lawina gratulacji
Teraz nadszedł moment, na który czekał od dawna. Conan Kaźmierski opublikował zdjęcia, na których z dumą prezentuje dyplom ukończenia studiów medycznych. Tym samym oficjalnie poinformował swoich obserwatorów o zakończeniu jednego z najważniejszych etapów w swoim życiu.
Pod fotografiami pojawił się krótki, ale wymowny wpis:
„Mamy pierwszego lekarza w rodzinie” – napisał Conan.
Na jednym ze zdjęć Conan Kaźmierski pozuje razem z Dagmarą Kaźmierską, która nie kryła wzruszenia i dumy z osiągnięcia syna. Uśmiechy na twarzach obojga wyraźnie pokazują, jak ważny był to dla nich moment. Gwiazda „Królowych życia” z radością towarzyszyła synowi podczas tego wyjątkowego wydarzenia.
Publikacja błyskawicznie przyciągnęła uwagę internautów. Pod postem zaczęły pojawiać się dziesiątki komentarzy, w których obserwatorzy gratulowali Conanowi Kaźmierskiemu ukończenia studiów i życzyli mu powodzenia w nowym etapie zawodowego życia.
„Gratulacje; Brawo; Jestem dumna; Kiedy można się umówić na wizytę; Wspaniała wiadomość” – pisali internauci.
Z kolei sama mama napisała pod wpisem syna:
“W końcu” – czytamy.
Komentujący zgodnie podkreślali, że decyzja Conana Kaźmierskiego o wyborze medycyny zasługuje na ogromny szacunek. Wielu zwracało uwagę, że syn Dagmary Kaźmierskiej nie poszedł najłatwiejszą drogą i zamiast korzystać z popularności zdobytej w telewizji, postawił na wymagający zawód, który wiąże się z wielką odpowiedzialnością.
Wygląda na to, że Conan Kaźmierski właśnie otworzył zupełnie nowy rozdział swojego życia. Choć widzowie poznali go jako syna jednej z najbardziej rozpoznawalnych bohaterek „Królowych życia”, dziś coraz częściej mówi się o nim przede wszystkim jako o młodym lekarzu. Sądząc po reakcjach internautów, jego sukces spotkał się z wyjątkowo ciepłym przyjęciem, a wielu trzyma kciuki za jego dalszą zawodową drogę.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: To ona dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Polsat właśnie to potwierdził
Chcielibyście trafić do gabinetu Conana? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
moda
D’mash Boutique podbija Kielce. Nie uwierzycie, jakie gwiazdy tu zaglądają [TYLKO U NAS]
Moda z charakterem, nietuzinkowe stylizacje, kameralna atmosfera i znane twarze polskiego kina – D’mash Boutique w Kielcach to butik, który w ciągu zaledwie dwóch lat zdążył zaznaczyć swoją obecność na modowej mapie miasta. Co sprawia, że klientki chętnie tu wracają, a jego progi przekraczają również cenione polskie aktorki? Poznaj wyjątkowe miejsce już teraz!
Na modowej mapie Kielc pojawia się coraz więcej interesujących miejsc, jednak niektóre z nich już od pierwszej wizyty potrafią zapaść w pamięć. Jednym z takich miejsc jest D’mash Boutique – butik dla kobiet zlokalizowany przy Placu Wolności 12 w Kielcach. Choć D’mash Boutique działa od nieco ponad dwóch lat i wciąż należy do stosunkowo nowych punktów na modowej mapie miasta, zdążył już przyciągnąć klientki poszukujące mody z charakterem, niebanalnych propozycji i stylizacji, które pozwalają wyróżnić się z tłumu.
Za D’mash Boutique stoi jego właścicielka, Iwona Litwin, która stworzyła to miejsce z myślą o kobietach pragnących poprzez ubiór podkreślać swoją osobowość i indywidualny styl. Butik prowadzi z pomocą córki, dzięki czemu od samego progu panuje tu ciepła, rodzinna i kameralna atmosfera. Nie ma tu jednego obowiązującego kanonu piękna ani jednego typu sylwetki. Kobieta młodsza i starsza, drobna i o pełniejszych kształtach, miłośniczka klasyki oraz zwolenniczka bardziej odważnych zestawień – każda może znaleźć tu coś dla siebie.
POLECAMY: To ona dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Polsat właśnie to potwierdził
Gwiazdy polskiego kina odwiedzają D’mash Boutique!
Choć D’mash Boutique działa od nieco ponad dwóch lat, jego progi zdążyły już przekroczyć znane twarze polskiego kina i telewizji. Butik miały okazję odwiedzić cenione polskie aktorki – Kinga Preis, Katarzyna Kwiatkowska, Justyna Ducka oraz Katarzyna Żak. Wśród gości nie brakowało również znanych osób odwiedzających Kielce przy okazji OFF Fashion – jednego z najważniejszych wydarzeń modowych odbywających się w mieście. Wszystko to sprawia, że w stosunkowo krótkiej historii D’mash Boutique nie brakuje wyjątkowych spotkań z osobami związanymi ze światem filmu, kultury i mody.


W ofercie D’mash Boutique można znaleźć ubrania pozwalające tworzyć stylizacje na wiele okazji – od codziennych spotkań i wyjść do pracy po ważne uroczystości czy wieczorne wydarzenia. Asortyment jest starannie wybierany, a wiele modeli dostępnych jest w niewielkiej liczbie sztuk. Dzięki temu klientki mogą znaleźć tu rzeczy nietuzinkowe, których nie spotyka się na każdym kroku. Zróżnicowane ceny sprawiają natomiast, że interesujące propozycje można znaleźć na różną kieszeń.
Zakupy w D’mash Boutique to nie tylko poszukiwanie nowych stylizacji, ale również okazja, by zatrzymać się na chwilę i spędzić czas w przyjemnej, kameralnej atmosferze. Kawa, świece, piękne zapachy i starannie zaaranżowane wnętrze tworzą klimat sprzyjający spokojnemu odkrywaniu mody. Każda klientka może liczyć na indywidualne podejście, poradę, pomoc w doborze odpowiedniego fasonu czy stworzeniu całego zestawu. Butik organizuje również specjalne dni ze stylistką, podczas których można skorzystać z profesjonalnych wskazówek i spojrzeć na swój styl z zupełnie nowej perspektywy. Na komfort mogą liczyć także osoby towarzyszące – partner czy dziecko mogą wygodnie poczekać, częstując się wodą, kawą, ciasteczkami lub krówkami. Dzięki takim drobnym gestom czas spędzony w D’mash Boutique może być czymś więcej niż tylko wizytą w sklepie.
Nie bez znaczenia pozostaje również lokalizacja. Plac Wolności to jedno z charakterystycznych miejsc w centrum Kielc, a D’mash Boutique, znajdujący się przy Placu Wolności 12 w Kielcach, wpisuje się w miejskie życie tej części miasta. W pobliżu znajduje się także Teatr im. Stefana Żeromskiego, dzięki czemu okolica przyciąga ludzi związanych z kulturą, sztuką i sceną.



Jeśli więc szukasz miejsca, w którym moda nie oznacza kopiowania gotowych schematów, D’mash Boutique przy Placu Wolności 12 w Kielcach może być adresem wartym zapamiętania. To butik dla kobiet w różnym wieku, o różnych sylwetkach, potrzebach i modowych upodobaniach. Wyjątkowy styl nie polega przecież na noszeniu tego, co mają wszyscy. Powinien być osobisty, niepowtarzalny i dopasowany do kobiety, która go tworzy – a właśnie takich modowych odkryć warto szukać w D’mash Boutique.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda broni Roksany Węgiel? Tak podsumowała jej życiowe wybory
Lubicie odwiedzać takie butiki? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!
















Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Smaszcz przy jednym stole z Cichopek i Kurzajewskim? Postawiła jeden warunek
Paulina Smaszcz po raz kolejny otworzyła się na temat swojej relacji z rodziną byłego męża. Tym razem opowiedziała o kontaktach swoich synów z Katarzyną Cichopek i nie wykluczyła wspólnego spotkania przy jednym stole. Postawiła jednak jeden, bardzo konkretny warunek. Dowiedz się więcej już teraz!
Relacje pomiędzy Pauliną Smaszcz, Maciejem Kurzajewskim i Katarzyną Cichopek od lat wzbudzają ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Choć byli małżonkowie ułożyli sobie życie na nowo, ich historia wciąż jest szeroko komentowana, a każde kolejne publiczne wystąpienie tylko podsyca dyskusję w mediach i wśród internautów.
Mimo zakończenia małżeństwa Paulinę Smaszcz i Macieja Kurzajewskiego nadal łączą dwaj dorośli synowie – Franciszek i Julian. To właśnie oni pozostają najważniejszym ogniwem łączącym byłych partnerów, dlatego wiele osób od dawna zastanawia się, jak wyglądają ich relacje z nową partnerką ojca, czyli Katarzyną Cichopek.
Temat ten powrócił podczas rozmowy Pauliny Smaszcz z Mariolą Bojarską-Ferenc w podcaście „VIVA! Bez tabu”. Dziennikarka została zapytana o to, jak jej synowie odnajdują się w nowej rodzinnej rzeczywistości i czy utrzymują kontakt z Katarzyną Cichopek.
Jak przyznała, relacje obu synów z partnerką byłego męża nie wyglądają identycznie. Jeden z nich utrzymuje z nią bardzo dobry kontakt, podczas gdy drugi nie jest aż tak blisko związany z obecną partnerką ojca. Mimo to Paulina Smaszcz zapewnia, że nie ma z tym żadnego problemu.
“Ja wcale nie mam nic przeciwko, że na przykład moi synowie, akurat Franek nie, ale Julek tak, ma bardzo dobry kontakt z panią nową żoną mojego byłego męża. Nie będę wymieniać imienia i nazwiska, ale wszyscy wiedzą. Natomiast ja się z tego bardzo cieszę” – stwierdziła Smaszcz.
POLECAMY: D’mash Boutique podbija Kielce. Nie uwierzycie, jakie gwiazdy tu zaglądają [TYLKO U NAS]
Smaszcz przy jednym stole z Cichopek i Kurzajewskim?
W dalszej części rozmowy padło pytanie, które od dawna nurtuje wielu obserwatorów tej historii. Czy istnieje szansa, że wszyscy kiedyś usiądą przy jednym stole i zakończą trwający od lat konflikt? Paulina Smaszcz nie zamknęła definitywnie drzwi przed takim scenariuszem, ale jasno zaznaczyła, że musi zostać spełniony jeden warunek.
“Jak on się ze mną rozliczy, godnie, już prawie 7 lat od rozwodu, a jeszcze się nie rozliczył. Więc jak się godnie rozliczy – to tak” – postawiła warunek.
Podczas podcastu Paulina Smaszcz opowiedziała również o relacji z synem swojego obecnego partnera. Jak podkreśliła, od początku zależało jej na wzajemnym szacunku i budowaniu dobrej komunikacji, bez wchodzenia w role, które należą do biologicznych rodziców.
“Mam bardzo dobrą komunikację z jego synem, bo on też ma syna z pierwszego małżeństwa, znaczy z jedynego, które miał. Natomiast najważniejsze jest to: ja nie udaję matki jego syna, a on nie udaje ojca mojego” – dodała Smaszcz.
Słowa Pauliny Smaszcz ponownie wywołały spore zainteresowanie i z pewnością będą szeroko komentowane. Jednocześnie pokazują, że mimo trudnej przeszłości nie zamyka ona całkowicie drogi do porozumienia z Maciejem Kurzajewskim. Czy do rodzinnego spotkania przy jednym stole rzeczywiście kiedyś dojdzie? Na razie wszystko zależy od spełnienia warunku, o którym sama wyraźnie wspomniała.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: To ona dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Polsat właśnie to potwierdził
Myślicie, że kiedyś dojdzie do wielkiego spotkania przy jednym stole? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
“Lato z Radiem i TVP”: Michał Szpak skradł show? Widzowie nie mieli wątpliwości
Tegoroczna odsłona „Lata z Radiem i Telewizją Polską” ponownie przyciągnęła tłumy fanów, a na scenie nie zabrakło największych gwiazd. Choć koncert obfitował w wiele niezapomnianych momentów, jeden występ szczególnie poruszył publiczność i wywołał lawinę komentarzy w sieci. Dowiedz się więcej!
Chełm na jeden wieczór zamienił się w muzyczne serce regionu. To właśnie tam odbył się kolejny przystanek wakacyjnej trasy „Lata z Radiem i Telewizją Polską”, która od tygodni przyciąga tysiące widzów spragnionych koncertowych emocji. Na Placu Niepodległości pojawiły się tłumy mieszkańców oraz turystów, a wydarzenie transmitowane na żywo w TVP2 zgromadziło przed telewizorami kolejną liczną publiczność.
Od pierwszych minut było jasne, że organizatorzy przygotowali widowisko z rozmachem. Dopisała nie tylko piękna, letnia pogoda, ale także fantastyczna atmosfera. Publiczność chętnie śpiewała razem z artystami, nagradzając ich występy gromkimi brawami i żywiołowymi reakcjami.
Na scenie pojawiły się największe nazwiska polskiej muzyki. Przed publicznością wystąpili Lanberry, Krzysztof Cugowski, Michał Szpak, zespół Video, Big Cyc, IRA, Chłopcy z Placu Broni, De Mono, Małgorzata Ostrowska, Tatiana Okupnik oraz Papa D. Każdy z wykonawców zaprezentował swoje największe przeboje, dzięki czemu koncert miał wyjątkowo różnorodny charakter i trafił do fanów wielu muzycznych gatunków.
Jednak jednym z najbardziej widowiskowych momentów całego wieczoru okazał się występ Michała Szpaka. Artysta wykonał utwór „Fire”, któremu towarzyszyła efektowna oprawa pirotechniczna. Rozświetlona scena i dynamiczne efekty specjalne sprawiły, że publiczność mogła poczuć atmosferę wielkiego muzycznego spektaklu.
Nie trzeba było długo czekać, by fragmenty koncertu zaczęły pojawiać się w mediach społecznościowych. Internauci, którzy śledzili wydarzenie zarówno na miejscu, jak i przed telewizorami, błyskawicznie ruszyli do komentowania swoich ulubionych występów. Tym razem zdecydowanie dominowały pozytywne opinie.
“W końcu naprawdę fajny koncert; Nareszcie dało się to oglądać; Aga Woźniak-Starak powinna być częściej w roli prowadzącej; Oglądam z całą rodziną; Świetne są te występy” – komentowali widzowie TVP.
POLECAMY: Marcin Hakiel już tak nie wygląda. Zaszalał u fryzjera? [FOTO]
Nikt nie miał wątpliwości po występie Michała Szpaka. Internet zalały komentarze
Najwięcej emocji wzbudził jednak właśnie Michał Szpak. Wokalista najpierw porwał publiczność wykonaniem legendarnego utworu „Knockin’ On Heaven’s Door”, a następnie zaprezentował swój autorski singiel „Fire”. Oba wykonania spotkały się z niezwykle entuzjastycznym przyjęciem zarówno zgromadzonej pod sceną publiczności, jak i internautów.
“Ależ on ma głos; Michał na Eurowizję po raz drugi; Co by nie mówić to ma genialny wokal; Klasa; Świetny występ” – pisali fani Michała.
Lawina pozytywnych komentarzy pokazuje, że Michał Szpak po raz kolejny udowodnił, jak silną pozycję ma na polskiej scenie muzycznej. Wielu fanów nie miało wątpliwości, że to właśnie jego występ był najmocniejszym punktem całego koncertu. Efektowna oprawa, charakterystyczny wokal i ogromna sceniczna energia sprawiły, że artysta na długo zapadnie w pamięć uczestników wydarzenia.
Wakacyjna trasa „Lata z Radiem i Telewizją Polską” nie zwalnia tempa. Już za tydzień muzyczne święto zawita do Grudziądza, gdzie na publiczność czekają kolejne koncertowe emocje, spotkania z gwiazdami i niezapomniana atmosfera letniej zabawy. Jeśli reakcje po koncercie w Chełmie są jakąkolwiek zapowiedzią tego, co przed nami, widzowie mogą spodziewać się kolejnego wieczoru pełnego muzycznych wrażeń.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mandaryna podsyciła plotki o ślubie z Michałem Wiśniewskim. Wszystko przez to nagranie
Lubicie oglądać wakacyjne koncerty TVP? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuKolejne wieści od Anity i Adriana ze „ŚOPW”. Jest nowe oświadczenie rodziny
-
news5 dni temuCo z majątkiem Michała i Poli Wiśniewskich? Nowe ustalenia zaskakują
-
news4 dni temuGdzie mieszka Wiśniewski z Mandaryną? Są nowe ustalenia
-
news4 dni temuNowa jurorka „Tańca z Gwiazdami” ujawniona? To transfer roku
-
showbiz3 dni temuTYLKO U NAS: Wiemy, z kim Matteo Brunetti zatańczy w „Tańcu z Gwiazdami”
-
news3 dni temuFabijański zamiast Wieniawy w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła jasna deklaracja
-
showbiz5 dni temuPavlović komentuje odejście Ewy Kasprzyk z „TzG”. Te słowa mogą zaskoczyć
-
news5 dni temuDietetyk PRZEŚWIETLIŁ parówki Skolima. Jego ocena może zaskoczyć

Dodaj komentarz