Śledź nas

news

Lady Gaga jest w związku z…! Gwiazda ma nowego chłopaka!

Opublikowano

w dniu

Lady Gaga ma nowego chłopaka i bynajmniej nie chodzi tu o Bradleya Coopera!

Jeśli nadal zastanawiacie się czy Lady Gaga i Bradley Cooper mają romans, z pewnością zainteresuje Was fakt, że gwiazda aktualnie ma już partnera! Do wiadomości tych dotarł portal Gala.pl zagraniczne media obiegła informacja, że piosenkarka spotyka się z Jeremym Rennerem.

ZOBACZ – Klaudia Halejcio już nie jest brunetką! Gwiazda przefarbowała się na…

Kim jest nowy wybranek serca Lady Gagi? Okazuje się, że Jeremy Renner to aktor znany m.in. z filmów “Avengers”, “Dziedzictwo Bourne’a” czy “The Hurt Locker. W pułapce wojny”. Jeremy ma 48 lat i jest o… 15 lat starszy od piosenkarki!

HOT NEWS – Rozbawiona Dominika Tajner komentuje doniesienia o swoim romansie z…!

Póki co ani Lady Gaga ani Jeremy Renner nie potwierdzili oficjalnie doniesień na temat ich związku. Poniżej możecie zobaczyć jak wygląda nowy wybranek serca Lady Gagi. Pasują do siebie?

CZYTAJ TAKŻE: Nie ma jeszcze 18 lat, a gra na największych stadionach w Polsce. WonerS rozbujał publiczność Galacticos Show Polska

Największe wrażenie robi jednak fakt, że za tym wszystkim stoi zaledwie 17-letni chłopak. W czasie, gdy wielu jego rówieśników dopiero zastanawia się nad swoją przyszłością, WonerS buduje własną markę, rozwija artystów i tworzy muzyczne zaplecze, które może mocno wpłynąć na całą branżę. WonerS pokazuje dziś, że nowe pokolenie disco polo nie boi się odważnych decyzji, wielkich projektów i własnych zasad. A jeśli utrzyma takie tempo, o „WS CLB” jeszcze nieraz będzie bardzo głośno. Tymczasem artysta promuje swój najnowszy klip do numeru “Młode serce, szybkie życie”.

 

Fot. archiwum prywatne WonerS
Tekst: SM

Kontynuuj czytanie

news

Lena Rajtarowska walczy z depresją wśród dzieci i młodzieży

Opublikowano

w dniu

przez

Depresja to podstępna choroba, która dotyka ludzi w różnym wieku. Nie tylko dorosłych, ale coraz częściej dzieci i młodzież. To zjawisko nie jest obojętne Lenie Rajtarowskiej, która powołała fundację Małolat. W działaniach wspierają ją również ludzie ze świata kultury i show-biznesu, m.in. znana reżyserka Katarzyna Jungowska.

Fundacja Małolat z siedzibą we Wrocławiu została powołana w 2023 roku z inicjatywy Leny Rajtarowskiej. Działa jednak na terenie całej Polski. Jej główną misją i celem jest walka z depresją wśród dzieci i młodzieży oraz zapobieganie samobójstwom wśród nieletnich. Może się do nas zgłosić każde dziecko, które nie radzi sobie z przerastającymi je przeciwnościami losu oraz z hejtem, który jest powszechny głównie w szkołach i w miejscach zajęć pozalekcyjnych. Chcemy chronić dzieci i młodzież przed podjęciem radykalnych kroków, prowadzących do nieodwracalnych i często tragicznych skutków. – Warto się starać, chociażby po to, żeby ocalić przed samobójstwem lub wyleczyć z depresji chociaż jedno dziecko. Każde życie jest cenne i nikt nie zasługuje na to, by je przedwcześnie zakończyć przez depresję, często wywołaną hejtem czy poniżaniem przez rówieśników. Jako fundacja walczymy o każde istnienie. Nie jesteśmy głusi na żadne wołanie o pomoc. Nasi specjaliści starają się działać od razu, bo tu nie ma miejsca na czekanie po kilka miesięcy na wizytę u psychologa. W wielu przypadkach pomoc często przychodzi za późno lub w ogóle nie przychodzi… My staramy się spieszyć z pomocą natychmiast, oferując profesjonalne wsparcie psychologiczne – mówi Lena Rajtarowska, prezes i założycielka Fundacji Małolat, której problem depresji i hejtu nie jest obcy. To właśnie syn, któremu przyszło mierzyć się z problemami wywołanymi przez negatywne zachowania rówieśników, stał się dla niej inspiracją, by nie pozostać obojętną na problemy młodych ludzi. – Nazwa Małolat przypomina nam, że każdy z nas kiedyś miał „mało lat” i także zmagał się z problemami. Sugeruje również, że fundacja skupia się na osobach małoletnich. Nie chcemy jednak określać dolnej granicy wieku podopiecznych. Wyciągamy pomocną dłoń do dzieci i młodzieży, która nie osiągnęła jeszcze pełnoletniości, ale na pewno nie będziemy obojętni, jeśli zgłosi się do nas osiemnastoletni już uczeń liceum czy technikum – zapewnia Lena Rajtarowska. – Marzeniem mojego nastoletniego syna była kariera piłkarska. Choć sumiennie trenował i bardzo się starał, nie udało mu się wyjść poza pewien pułap i nie, dlatego, że był słaby, ale został oszukany przez trenera. Do tego doszło wyśmiewanie się przez kolegów w szkole i na treningach. Trzy lata temu w sylwestrową noc, wyznał mi, że nie ma już siły żyć. To był dla mnie impuls, że muszę walczyć o niego, aby nie dopuścić do najgorszego. Ta sytuacja uświadomiła mi, że takich dzieci jak mój syn jest więcej. Szkoły często zamiatają problemy pod dywan, a rodzice są zbyt zapracowani, by dostrzec problemy swoich dzieci. Pomyślałam, że warto stworzyć miejsce, gdzie młodzież, która nie ma wsparcia w domu, może bezpłatnie otrzymać odpowiednią opiekę wykwalifikowanych specjalistów od ręki. Życie to piękny dar i nie powinno kosztować – wyjaśnia.

Fundację Małolat wspiera ceniona reżyserka Katarzyna Jungowska, której film “Piąte. Nie odchodź” wyświetlany jest podczas spotkań z młodzieżą, a także dostępny na stronie fundacji.

POLECAMY: „Po czterdziestce zaczyna się wolność”. Katarzyna Jungowska o wierze, relacjach i sztuce, która ma znaczenie

Kim jest Lena Rajtarowska?

Lena Rajtarowska od lat bezinteresownie pomaga ludziom. Wielokrotnie organizowała spontaniczne akcje charytatywne w Kędzierzynie Koźlu. Sukcesem zakończyła się, m.in. zbiórka środków finansowych na zakup odzieży zimowej dla drużyny piłkarskiej juniorów. Organizowała wsparcie psychologiczne dla osób ze swojej społeczności lokalnej, pomagając im walczyć z depresją, uzależnieniami, a także wspierając finansowo.

Więcej Fundacji Małolat na stronie: www.fundacjamalolat.com

Fot. archiwum Fundacji Małolat
Tekst: SM
Kontynuuj czytanie

news

Doda kontra firma po akcji Łatwoganga. Jest oficjalna odpowiedź

Opublikowano

w dniu

przez

Miała być pomoc i wspólna mobilizacja, a skończyło się na ostrej dyskusji i podziale opinii publicznej. Jedno zdanie wypowiedziane podczas charytatywnego streamu rozpaliło internet do czerwoności. Dlaczego ta sytuacja wywołała aż tak silne emocje? Dowiedz się więcej!

Dziewięciodniowa transmisja prowadzona przez Łatwoganga od początku była czymś więcej niż zwykłym internetowym wydarzeniem. W krótkim czasie przerodziła się w ogromną akcję społeczną, której celem było wsparcie dzieci walczących z chorobami nowotworowymi. Do inicjatywy dołączały kolejne znane osoby, a licznik wpłat rósł w zawrotnym tempie.

Atmosfera wokół wydarzenia była pełna solidarności i zaangażowania. Widzowie nie tylko oglądali transmisję, ale aktywnie uczestniczyli w zbiórce, reagując na kolejne wyzwania i działania podejmowane przez gości streama. Wszystko wskazywało na to, że akcja przebiega bez większych kontrowersji.

Sytuacja zmieniła się w momencie, gdy w trakcie transmisji pojawiła się propozycja od sieci Pasibus. Firma zadeklarowała wsparcie finansowe w wysokości 60 tys. zł, jednak jednocześnie zasugerowała określoną formę „współpracy”, która szybko stała się głównym tematem rozmów.

Chodziło o występ Dody na wydarzeniu organizowanym przez markę. Widzowie niemal natychmiast wychwycili, że propozycja nie jest typową darowizną, lecz wiąże się z oczekiwaniem konkretnej korzyści. To właśnie ten element wywołał największe poruszenie.

Doda zareagowała bez wahania, jasno wskazując, że taka forma wsparcia nie wpisuje się w ideę całej akcji. W trakcie transmisji podkreśliła:

“Nie ma czegoś w zamian. Pomoc nie polega na “w zamian” – wyznała od razu Doda.

Jej stanowisko spotkało się z dużym poparciem widzów, którzy zaczęli szeroko komentować sytuację w mediach społecznościowych. W podobnym tonie wypowiedział się także Łatwogang, przypominając, że fundamentem zbiórki jest bezinteresowność i realna pomoc potrzebującym.

W kolejnych godzinach temat nabrał rozpędu. Internauci zaczęli analizować nie tylko samą propozycję, ale również sposób jej przedstawienia. Wielu z nich uznało, że łączenie działań charytatywnych z elementami promocji to poważny błąd wizerunkowy.

Pod presją opinii publicznej Pasibus zdecydował się zmienić swoją deklarację. Ostatecznie firma przekazała 100 tys. zł na rzecz fundacji, tym razem bez żadnych dodatkowych warunków. Mimo to wcześniejsza sytuacja nadal była szeroko komentowana i nie przeszła bez echa.

POLECAMY: Przelałeś pieniądze na akcję Łatwoganga? Teraz możesz je odzyskać

Pasibus wydał oświadczenie. Doda nie gryzła się w język

Po zakończeniu całej akcji marka opublikowała oficjalne stanowisko, tłumacząc kulisy swojej decyzji. W oświadczeniu podkreślono, że brak reakcji w trakcie streamu wynikał z chęci skupienia uwagi na samej zbiórce.

“Nie zabieraliśmy głosu wcześniej, bo cała Polska była skupiona na zbiórce i to był w ostatnich dniach absolutny priorytet. Po zakończeniu streama chcemy odnieść się do sytuacji. Naszą intencją, w dużej mierze spontaniczną, było wsparcie akcji poprzez nawiązanie do formuły, którą Łatwogang stosuje na swoich kanałach, czyli challenge’u” – czytamy na oficjalnym Instagramie sieci restauracji.

Firma zaznaczyła również, że jej działanie było spontaniczne i wynikało z emocji towarzyszących wydarzeniu. Jednocześnie przyznano, że sposób komunikacji mógł zostać odebrany inaczej, niż zakładano.

“Była to decyzja podjęta pod wpływem emocji i w tamtym momencie uwierzyliśmy, że taka forma może dodatkowo ludzi zmobilizować i podbić zaangażowanie. Naszym celem od początku było wsparcie. Z powodów późnych godzin wieczornych i ograniczeń procesowych, najpierw pojawiła się niższa kwota, a następnie domknęliśmy całość do 100 000 zł. Najważniejszy jest wspólny cel” – dodano.

Mimo tych wyjaśnień fala krytyki nie opadła. W komentarzach pojawiły się zarówno ostre słowa, jak i ironiczne uwagi pod adresem marki. Niektórzy użytkownicy zaczęli nawet nawoływać do bojkotu restauracji.

  • “Propozycja wpłaty środków w zamian za występ Dody to tak naprawdę nie byłaby Wasza cegiełka tylko Dody, bo to ona w tej sytuacji zrezygnowałaby ze swojego wynagrodzenia”.
  • “A jak wytłumaczycie propozycję Dania pieniędzy na fundację w zamian za koncert”.
  • “Dalej słabe zachowanie i to nie była refleksja znikąd”.
  • “Zawiedliście trochę”.

Najwięcej emocji wzbudziła odpowiedź Dody, która postanowiła skomentować całą sytuację. Artystka odniosła się do sprawy pod opublikowanym oświadczeniem, pisząc:

“Spokojnie, mój ex was przebił – „za wycofanie spraw, które mu założyłam za nękanie nie będę musiała ogolić głowy”. Dla ludzi to też ważna lekcja: PRAWDZIWA POMOC TO NIE MIEJSCE NA WARUNKI, ANI INTERES. Dziękujemy za autorefleksję, 100 tys. wpłaty i zapraszam na narodowy na mój koncert” – czytamy.

Cała sytuacja pokazała, jak duże znaczenie ma kontekst i forma przekazu, szczególnie przy wydarzeniach o charakterze charytatywnym. W przypadku akcji Łatwoganga granica między wsparciem a marketingiem okazała się wyjątkowo cienka. Jedno pozostaje pewne – choć sama zbiórka zakończyła się ogromnym sukcesem, to kontrowersje wokół tej jednej propozycji na długo pozostaną częścią jej historii.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Michał Danilczuk w „Azji Express”. Kto jeszcze wystąpi w nowej edycji?

A czy Wy wpłaciliście swoją cegiełkę na akcję Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku

Doda i Łatwogang (fot. screen YouTube Łatwogang)
Doda (fot. screen YouTube Łatwogang)
Łatwogang (fot. screen YouTube Łatwogang)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością