Śledź nas

news

Martyna Wojciechowska latem otworzy Przylądek Nadziei w Polsce!

Opublikowano

w dniu

Martyna Wojciechowska to gwiazda, która nie tylko dużo mówi, ale przede wszystkim działa. Prowadząca „Kobietę na krańcu świata” czynnie angażuje się w różne akcje charytatywne. Ostatnio odebrała statuetkę Gwiazdy Dobroczynności w kategorii Ekologia, ale od pewnego czasu ma jeszcze jedną misję – doprowadzić do końca budowę nowoczesnego centrum dla dzieci chorych na nowotwory.

Znana dziennikarka bardzo zaangażowała się w pomoc dotyczącą budowy Przylądka Nadziei, czyli supernowoczesnej siedziby wrocławskiej Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej. – Budujemy Przylądek Nadziei – klinikę dla dzieci chorych na raka. Angażuję się w ten wielki cel w stu procentach i nie odpuszczę, bo wiem, że damy radę go osiągnąć. Jestem pewna, że nadzieja nie jest marzeniem, lecz sposobem przekształcenia marzeń w rzeczywistość. Te dzieci tak bardzo jej potrzebują – mówi gwiazda TVN.

Istniejąca już klinika jest największym dziecięcym ośrodkiem przeszczepowym w Polsce. Leczy około dwóch tysięcy dzieci rocznie, i to na europejskim poziomie, choć w warunkach pozostawiających wiele do życzenia. W przedwojennym budynku przy ulicy Bujwida jest tak ciasno, że w małych salkach matki muszą spać na karimatach pod łóżkami dzieci, bo nie ma gdzie rozstawić dla nich łóżek. Na szczęście niebawem wszystko się zmieni. – Bardzo bliski mojemu sercu jest projekt budowy Przylądka Nadziei. Już udało się zebrać 110 milionów. Jest to największa tego rodzaju inwestycja w Polsce. Robimy wszystko, by latem tego roku oficjalnie otworzyć nową siedzibę Centrum Onkologii i Hematologii Dziecięcej. Ze złych wiadomości niestety muszę powiedzieć, że dzieci nieustannie potrzebują specjalistycznego leczenia. Jest mnóstwo dzieci chorych na nowotwory, które muszą tam być leczone. To jest dla mnie wielki sukces, że udało nam się wspólnymi siłami taki szpital zbudować – opowiada Martyna Wojciechowska.

Dziennikarka osobiście dogląda prac ekipy budowlanej. Wszystko wskazuje na to, że już latem tego roku do Przylądka Nadziei zawitają mali pacjenci, którzy będą leczeni w godnych warunkach. – Bywam tam bardzo często. Cieszę się, że widać postępy w budowie. Wszystko jest już na ukończeniu. Niedługo trzeba będzie tylko posprzątać, wnieść sprzęt medyczny i zacząć działać. Ponadto za każdym razem odwiedzam dzieci na oddziale onkologicznym istniejącego już centrum. Wspieram je jak tylko mogę. To jest też moje miejsce na ziemi, do którego wracam i zawsze będę wracać, by podać pomocną dłoń, tym, którzy tego potrzebują – podsumowuje Martyna Wojciechowska.

Zapytaliśmy podróżniczkę również o to, dlaczego warto pomagać? – Bo pomaganie jest najlepszą rzeczą, jaką można w życiu robić. Kiedy pomagam innym i widzę tego efekty, albo dostrzegam radość w oczach drugiego człowieka, cieszę się, że moja praca w mediach i ogólne zamieszanie, które jej towarzyszy ma ogromny sens – wyjaśnia Martyna.

martyna wojciechowskaFot. screeny z facebooka

news

Ślub Romanowskiej i Maseraka w Polsacie? Widzowie zobaczą wyjątkowe sceny

Opublikowano

w dniu

przez

To będzie wyjątkowe święto dla wszystkich fanów muzyki tanecznej i biesiadnej. Jubileuszowa edycja Festiwalu Weselnych Przebojów zapowiada się z ogromnym rozmachem, a organizatorzy przygotowali wiele atrakcji, których wcześniej nie było. Dowiedz się więcej i poznaj kulisy festiwalu!

Jubileuszowa, dziesiąta edycja Festiwalu Weselnych Przebojów odbędzie się już 14 i 15 sierpnia w mrągowskim Amfiteatrze nad jeziorem Czos. Przez dwa dni Mrągowo ponownie stanie się stolicą weselnej zabawy, a na scenie pojawią się największe gwiazdy muzyki disco, dance, disco polo, pop oraz muzyki biesiadnej. Organizatorzy zapowiadają, że będzie to największa odsłona wydarzenia w historii.

Od dziesięciu lat Festiwal Weselnych Przebojów przyciąga tysiące widzów przed scenę oraz miliony przed telewizory. Wydarzenie na stałe wpisało się do wakacyjnego kalendarza Polsatu, a jego znakiem rozpoznawczym są największe przeboje towarzyszące weselom i rodzinnym uroczystościom. Jubileuszowa odsłona ma być pełna muzycznych niespodzianek oraz wyjątkowych gości.

Pierwszego dnia, 14 sierpnia, mrągowski amfiteatr zamieni się w największe wesele w Polsce. Na scenie wystąpią Zenon Martyniuk, zespół Boys, Classic, MIG, Piersi, Kayah, Andrzej Piaseczny, Dariusz Kordek, Piękni i Młodzi, Daria Negra, Playboys, Łobuzy, Halina Frąckowiak oraz Jorrgus. Wieczór poprowadzą Ela Romanowska i Rafał Maserak, którzy z okazji jubileuszu odnowią małżeńską przysięgę. W tej wyjątkowej ceremonii towarzyszyć im będą Ilona Krawczyńska oraz Piotr Gumulec.

Drugiego dnia przyjdzie czas na tradycyjne poprawiny. Publiczność porwą do tańca Sławomir i Kajra, Halina Mlynkova, Natasza, Skolim, Mirosław Kalisiewicz, Rafał Brzozowski, Classic, Shazza, Andre, Michał Milowicz, Bayer Full oraz Baby Full. O muzyczną oprawę zadba Orkiestra pod dyrekcją Marcina Partyki, a imprezę rozkręci DJ Mietek.

POLECAMY: Po rozstaniu Bomby i Collinsa głos zabrał jego brat. Padł apel do mediów

Polsat pokaże wyjątkową ceremonię. Romanowska i Maserak odnowią przysięgę

Kilka dni temu w warszawskiej Villi Toskana odbyły się zdjęcia do oficjalnego spotu promującego jubileuszowy Festiwal Weselnych Przebojów 2026. To właśnie tam prowadzący oraz organizatorzy zdradzili pierwsze kulisy tegorocznej edycji i zapowiedzieli, że widzów czeka wiele niespodzianek.

“W tym roku, z okazji dziesiątej rocznicy festiwalu, będzie się działo wyjątkowo dużo. Pojawią się znakomici goście, a muzyka będzie tak różnorodna, że każdy znajdzie coś dla siebie. Wystąpią również gwiazdy, które przez ostatnie dziesięć lat jeszcze u nas nie gościły. Nie zabraknie też utworów, przy których niejedna osoba bawiła się na swoim albo cudzym weselu” – ujawniła prowadząca Ela Romanowska.

Nie ukrywał emocji również Rafał Maserak, który od lat jest związany z festiwalem. Prezenter podkreślił, że największą siłą wydarzenia jest wyjątkowa atmosfera oraz energia płynąca od publiczności zgromadzonej w Mrągowie.

“Jak co roku w Amfiteatrze w Mrągowie wystąpi mnóstwo znakomitych artystów. Nie zabraknie też pozytywnej energii, bo ideą tego festiwalu jest przede wszystkim przekazywanie ludziom dobrych emocji, radości i wspólnej zabawy. Cieszymy się, że już od dziesięciu lat z niezmienną energią i zaangażowaniem tworzymy to wydarzenie. Samo hasło “Festiwal Weselnych Przebojów” zawsze wywołuje u nas ogromną radość, bo naprawdę lubimy tam być i świetnie bawić się z publicznością zgromadzoną w Amfiteatrze. Atmosferę tego miejsca trzeba po prostu poczuć. Wiem jednak, że udziela się ona również widzom przed telewizorami i to daje nam ogromną satysfakcję” – wyznał Maserak.

Na brak emocji nie zamierza narzekać także Piotr Gumulec, który już teraz zapowiada, że może dać się ponieść muzycznej atmosferze. Aktor i tegoroczny uczestnik “Tańca z Gwiazdami” z humorem przyznał, że trudno będzie mu usiedzieć spokojnie, kiedy z głośników wybrzmią największe weselne hity.

“Obawiam się, że mogę się trochę za bardzo rozpędzić i ktoś z reżyserów będzie musiał mnie hamować. Widziałem już listę wykonawców i znam te wszystkie hity. Gdy kilka tysięcy osób w Mrągowie zacznie je śpiewać, nie wiem, czy uda się mnie okiełznać i czy nie zechcę wskoczyć między publiczność, żeby bawić się razem z nią” – powiedział z uśmiechem Piotr Gumulec.

Do wspólnej zabawy zachęca również prowadząca program “Farma” Ilona Krawczyńska, która nie ma wątpliwości, że zarówno publiczność zgromadzona w amfiteatrze, jak i telewidzowie dadzą się porwać wyjątkowej atmosferze jubileuszowej imprezy.

“W Mrągowie po prostu nie da się źle bawić – samo to miejsce buduje wyjątkową atmosferę. Ze sceny postaramy się zarazić wszystkich bardzo dobrą energią. Wydaje mi się, że ani publiczność zgromadzona na miejscu, ani widzowie przed telewizorami nie będą w stanie usiedzieć spokojnie. Nóżka sama będzie chodzić, więc po prostu bawmy się razem” – dodała Ilona Krawczyńska.

Wszystko wskazuje na to, że jubileuszowa, dziesiąta edycja Festiwalu Weselnych Przebojów będzie jedną z największych muzycznych imprez tego lata. Dwa dni koncertów, największe gwiazdy, wyjątkowe jubileuszowe atrakcje oraz niepowtarzalna atmosfera sprawią, że Mrągowo ponownie stanie się wakacyjną stolicą dobrej zabawy. Transmisję wydarzenia widzowie będą mogli oglądać na żywo 14 i 15 sierpnia o godz. 19.55 w Polsacie, a od 22.45 zabawa przeniesie się do Polo TV, gdzie nie zabraknie dodatkowych atrakcji i muzycznych niespodzianek.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Malwina Wędzikowska oceniła styl Skolima. Padły zaskakujące słowa

Będziecie oglądać tegoroczny festiwal w Polsacie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Piotr Gumulec i Ilona Krawczyńska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Rafał Maserak i Ela Romanowska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Piotr Gumulec (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Ilona Krawczyńska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Ilona Krawczyńska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Ilona Krawczyńska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Ilona Krawczyńska, Ela Romanowska, Rafał Maserak i Piotr Gumulec (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Ilona Krawczyńska, Ela Romanowska, Rafał Maserak i Piotr Gumulec (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Ilona Krawczyńska, Ela Romanowska, Rafał Maserak i Piotr Gumulec (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Ilona Krawczyńska i Ela Romanowska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Ela Romanowska, Rafał Maserak i Piotr Gumulec (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Ela Romanowska, Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Ela Romanowska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Ilona Krawczyńska, Ela Romanowska, Rafał Maserak i Piotr Gumulec (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Ilona Krawczyńska, Ela Romanowska, Rafał Maserak i Piotr Gumulec (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Ilona Krawczyńska, Ela Romanowska, Rafał Maserak i Piotr Gumulec (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Ilona Krawczyńska, Ela Romanowska, Rafał Maserak i Piotr Gumulec (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Ilona Krawczyńska, Ela Romanowska, Rafał Maserak i Piotr Gumulec (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Ela Romanowska, Rafał Maserak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Ilona Krawczyńska, Piotr Gumulec (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Po rozstaniu Bomby i Collinsa głos zabrał jego brat. Padł apel do mediów

Opublikowano

w dniu

przez

Rozstanie Sylwii Bomby i Grzegorza Collinsa wciąż wywołuje ogromne emocje. Po oficjalnych oświadczeniach byłych partnerów głos postanowił zabrać także brat biznesmena, który zwrócił się bezpośrednio do mediów. Dowiedz się więcej!

Przez wiele miesięcy Sylwia Bomba i Grzegorz Collins uchodzili za jedną z najbardziej zgodnych par polskiego show-biznesu. Wspólne wyjazdy, czułe zdjęcia oraz kolejne projekty sprawiały, że niewiele osób spodziewało się takiego obrotu spraw. Ich relacja wydawała się stabilna, a fani regularnie kibicowali zakochanym w mediach społecznościowych.

Za oficjalny początek ich związku uznaje się pierwsze wspólne wyjścia na branżowe wydarzenia jesienią 2023 roku. Jak później sami przyznawali, ich znajomość rozpoczęła się jednak znacznie wcześniej. Oboje przez długi czas chronili swoją prywatność i dopiero wtedy, gdy uznali, że ich relacja jest naprawdę poważna, zdecydowali się pokazać razem publicznie.

Ponad dwa i pół roku temu para oficjalnie zadebiutowała na czerwonym dywanie podczas Wieczoru Charytatywnego „Gwiazdy Dobroczynności”. Od tamtej chwili Sylwia Bomba i Grzegorz Collins coraz częściej pojawiali się razem na branżowych wydarzeniach, nie ukrywając swojego uczucia. Z każdą kolejną wspólną publikacją zdobywali coraz większą sympatię internautów.

Z czasem ich związek nabierał rozpędu. Grzegorz Collins pojawiał się u boku Sylwii Bomby w programie „Gogglebox. Przed telewizorem”, para wystąpiła również w „Orzeł czy reszka?” oraz zagrała w specjalnym odcinku serialu Stopklatki „Zajazd. Będzie się działo”. Wspólne podróże, zdjęcia i wywiady tylko utwierdzały fanów w przekonaniu, że tworzą szczęśliwy związek.

Jeszcze do niedawna nic nie wskazywało na to, że w ich relacji dzieje się coś niepokojącego. Dlatego pierwsze doniesienia o rozstaniu wywołały prawdziwą lawinę komentarzy. W mediach społecznościowych natychmiast pojawiły się pytania, czy to jedynie plotki, czy rzeczywiście doszło do zakończenia jednej z najgłośniejszych relacji ostatnich lat.

Niedługo później spekulacje zostały ucięte. Sylwia Bomba opublikowała na InstaStories obszerne nagranie, w którym potwierdziła, że ona i Grzegorz Collins nie są już razem. Jednocześnie podkreśliła, że pozostają w bardzo dobrych relacjach i poprosiła internautów, aby nie doszukiwali się żadnych sensacji.

“No więc kochani wiecie, że ja się zwykle nie odnoszę (…) ale postanowiłam się odnieść (…). Zresztą zaraz wrzucę wam tutaj nagranie mojego byłego już partnera Grzegorza Collinsa. Nie szukajcie żadnych dram. (…) Miałam Was o tym poinformować jutro, ale muszę teraz. Od jakiegoś czasu nie jesteśmy razem, natomiast ja absolutnie nie mam nowego partnera (…) My w Grzesiem się widujemy. My jesteśmy w bardzo dobrych kontaktach, po prostu czasem ludzkie drogi się rozchodzą i tyle. Natomiast absolutnie nie mam nowego partnera” – wyznała Bomba na InstaStories.

Swoje stanowisko przedstawił również Grzegorz Collins, który w rozmowie z „Faktem” potwierdził rozstanie i zapewnił, że mimo zakończenia związku darzy byłą partnerkę ogromnym szacunkiem. Zapowiedział także, że nie zamierza publicznie ujawniać kulis ich rozstania.

“To prawda, że rozstaliśmy się jakiś czas temu. Pozostajemy jednak w dobrych relacjach. O Sylwii nigdy nie powiem złego słowa. Nie będziemy jednak ujawniać szczegółów rozstania. Nie rozumiem, jak inne medialne pary po rozstaniu wywlekają publicznie prywatne sprawy i mówią obrzydliwe rzeczy na temat byłych partnerów. Dla mnie takie zachowanie jest nie do zaakceptowania […] Stanę również w obronie Sylwii, jeśli inne media będą przekłamywać informacje na jej temat. Sylwia była ze mną w bardzo trudnych momentach mojego życia i jestem jej za to bardzo wdzięczny” – wyjaśnił.

POLECAMY: Jan Pirowski zabrał głos ws. Michała Wiśniewskiego. Padły dosadne słowa

Teraz do sprawy odniósł się także Rafał Collins, brat Grzegorza Collinsa. W opublikowanym na Instagramie oświadczeniu zaapelował do mediów o uszanowanie prywatności byłych partnerów i podkreślił, że nie zamierza komentować ich życia osobistego.

“Drodzy Dziennikarze, Szanuję prywatność Grega i Sylwii, dlatego nie czuję się właściwą osobą do komentowania ich życia prywatnego. Ludzie są w związkach, czasem się rozstają, a czasem po pewnym czasie ponownie do siebie wracają – takie jest życie. Oboje proszą obecnie o uszanowanie ich prywatności. Dlatego telefonowanie do mnie w tak delikatnym dla nich momencie i oczekiwanie komentarza uważam za mało eleganckie i po prostu nie fair” – napisał.

Choć rozstanie Sylwii Bomby i Grzegorza Collinsa jest dla wielu fanów ogromnym zaskoczeniem, wszystko wskazuje na to, że byli partnerzy chcą zamknąć ten rozdział w zgodzie i z wzajemnym szacunkiem. Zarówno ich własne oświadczenia, jak i apel Rafała Collinsa pokazują, że zależy im przede wszystkim na zachowaniu prywatności i uniknięciu medialnych konfliktów. Fani z pewnością będą uważnie śledzić ich dalsze losy, jednak na razie byli partnerzy jasno dali do zrozumienia, że nie zamierzają ujawniać kulis swojej decyzji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Malwina Wędzikowska oceniła styl Skolima. Padły zaskakujące słowa

Jesteście zaskoczeni tym rozstaniem? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Rafał Collins (fot. screen Instagram Stories Rafał Collins) – 31 lipca 2026
Rafał Collins (fot. screen Instagram Rafał Collins)
Grzegorz Collins, Sylwia Bomba (fot. Marcin Pławnicki/zdjęcie prasowe Stopklatka)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Sylwia Bomba i Grzegorz Collins potwierdzają ROZSTANIE. Jest oficjalny komunikat

Opublikowano

w dniu

przez

Przez wiele miesięcy uchodzili za jedną z najbardziej zgodnych par polskiego show-biznesu. Wspólne wyjazdy, czułe zdjęcia i kolejne wspólne projekty sprawiały, że niewiele osób spodziewało się takiego obrotu spraw. Teraz wszystko stało się jasne – Sylwia Bomba i Grzegorz Collins potwierdzili rozstanie. Dowiedz się więcej, co powiedzieli!

Za oficjalny początek związku Sylwii Bomby i Grzegorza Collinsa uznaje się ich pierwsze wspólne wyjścia na branżowe wydarzenia jesienią 2023 roku. Jak później sami przyznawali, ich znajomość rozpoczęła się jednak znacznie wcześniej. Oboje przez długi czas chronili swoją prywatność i dopiero wtedy, gdy uznali, że ich relacja jest naprawdę poważna, zdecydowali się pokazać razem publicznie.

Ponad dwa i pół roku temu para oficjalnie zadebiutowała na czerwonym dywanie podczas Wieczoru Charytatywnego „Gwiazdy Dobroczynności”. Od tamtej chwili Sylwia Bomba i Grzegorz Collins coraz częściej pojawiali się razem na branżowych wydarzeniach, nie ukrywając swojego uczucia. Z każdą kolejną wspólną publikacją zyskiwali coraz większą sympatię internautów.

Z czasem ich związek nabierał rozpędu. Grzegorz Collins sporadycznie pojawiał się u boku Sylwii Bomby w programie „Gogglebox. Przed telewizorem”, dzięki czemu widzowie mogli zobaczyć ich wspólne życie również na ekranie. Para wystąpiła także razem w programie „Orzeł czy reszka?”, a także zagrała w specjalnym odcinku serialu Stopklatki „Zajazd. Będzie się działo”. Zakochani chętnie publikowali zdjęcia ze wspólnych podróży i codziennego życia oraz udzielali wywiadów, w których otwarcie opowiadali o swojej relacji.

Nie brakowało również kolejnych ważnych kroków w ich życiu prywatnym. Zakochani zamieszkali razem i wielokrotnie podkreślali, że świetnie odnajdują się we wspólnej codzienności. W mediach społecznościowych regularnie pokazywali wspólne chwile, a fani nie kryli, że mocno kibicują ich związkowi i liczą na jego dalszy rozwój.

POLECAMY: Cichopek i Kurzajewski przejdą do TVN-u? Wszystko już jasne

Bomba i Collins NIE SĄ JUŻ RAZEM. Oto ich oświadczenia

Jeszcze do niedawna nic nie wskazywało na to, że w ich relacji dzieje się coś niepokojącego. Wręcz przeciwnie – kolejne wspólne zdjęcia i publiczne wystąpienia utwierdzały obserwatorów w przekonaniu, że tworzą szczęśliwy i zgodny związek. Tym większym zaskoczeniem okazały się informacje, które zaczęły pojawiać się w mediach.

Pierwsze doniesienia o rozstaniu szybko obiegły portale plotkarskie i media społecznościowe. Fani zaczęli zastanawiać się, czy to jedynie plotki, czy rzeczywiście doszło do zakończenia jednej z najgłośniejszych relacji ostatnich lat w polskim show-biznesie. W sieci niemal natychmiast pojawiły się setki komentarzy i pytań kierowanych do samych zainteresowanych.

Niedługo później wszystko stało się jasne. Sylwia Bomba i Grzegorz Collins postanowili odnieść się do pojawiających się doniesień i potwierdzili, że nie są już razem. Tym samym zakończyli spekulacje, które od kilku godzin rozgrzewały internet.

Sylwia Bomba opublikowała na InstaStories szczere wyznanie, w którym odniosła się do zakończenia relacji z Grzegorzem Collinsem. Celebrytka postanowiła osobiście zabrać głos i rozwiać wszelkie wątpliwości. Powiedziała:

“No więc kochani wiecie, że ja się zwykle nie odnoszę (…) ale postanowiłam się odnieść (…). Zresztą zaraz wrzucę wam tutaj nagranie mojego byłego już partnera Grzegorza Collinsa. Nie szukajcie żadnych dram. (…) Miałam Was o tym poinformować jutro, ale muszę teraz. Od jakiegoś czasu nie jesteśmy razem, natomiast ja absolutnie nie mam nowego partnera (…) My w Grzesiem się widujemy. My jesteśmy w bardzo dobrych kontaktach, po prostu czasem ludzkie drogi się rozchodzą i tyle. Natomiast absolutnie nie mam nowego partnera” – wyznała Bomba na InstaStories.

Sam Grzegorz postanowił wyjaśnić nieco więcej szczegółów na łamach Faktu.

“To prawda, że rozstaliśmy się jakiś czas temu. Pozostajemy jednak w dobrych relacjach. O Sylwii nigdy nie powiem złego słowa. Nie będziemy jednak ujawniać szczegółów rozstania. Nie rozumiem, jak inne medialne pary po rozstaniu wywlekają publicznie prywatne sprawy i mówią obrzydliwe rzeczy na temat byłych partnerów. Dla mnie takie zachowanie jest nie do zaakceptowania […] Stanę również w obronie Sylwii, jeśli inne media będą przekłamywać informacje na jej temat. Sylwia była ze mną w bardzo trudnych momentach mojego życia i jestem jej za to bardzo wdzięczny” – wyjaśnił.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Malwina Wędzikowska oceniła styl Skolima. Padły zaskakujące słowa

Jesteście zaskoczeni tym rozstaniem? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Grzegorz Collins (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 31 lipca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen Instagram Stories Sylwia Bomba) – 31 lipca 2026
Sylwia Bomba (fot. screen YouTube TTV)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Cichopek i Kurzajewski przejdą do TVN-u? Wszystko już jasne

Opublikowano

w dniu

przez

Nagłe zakończenie współpracy Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego z Telewizją Polsat odbiło się szerokim echem w mediach. Teraz pojawiły się kolejne informacje, które mogą skomplikować ich zawodową przyszłość. Dowiedz się więcej!

Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski związani byli z Telewizją Polsat od startu śniadaniówki „Halo tu Polsat”. Para zadebiutowała w roli prowadzących 31 sierpnia 2024 roku, dzień po premierze nowego formatu. Wcześniej wspólnie prowadzili również „Pytanie na śniadanie”, a ich zawodowa współpraca z czasem przerodziła się w związek.

Przez ostatnie miesiące należeli do grona najważniejszych twarzy porannego pasma Polsatu. Regularnie prowadzili rozmowy z gośćmi, relacjonowali najważniejsze wydarzenia i budowali markę nowej śniadaniówki, która miała skutecznie rywalizować z programami konkurencyjnych stacji.

W czwartek prezenterzy zaskoczyli swoich fanów, publikując wspólne oświadczenie w mediach społecznościowych. Poinformowali w nim, że wraz z wygaśnięciem obowiązującego kontraktu podjęli decyzję o zakończeniu współpracy z Telewizją Polsat.

“Pragniemy poinformować, że wraz z wygaśnięciem dotychczasowego kontraktu podjęliśmy decyzję o zakończeniu naszej współpracy z telewizją Polsat. Czas spędzony w stacji był dla nas niezwykle cennym doświadczeniem i ważnym przystankiem w dotychczasowej karierze zawodowej. Jesteśmy wdzięczni za zaufanie, wspólną pracę oraz możliwość współtworzenia projektów, które na stałe wpisały się w codzienność naszych Widzów” – czytamy w oświadczeniu.

Na tym jednak komunikat się nie zakończył. Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski podkreślili, że zamierzają wykorzystać najbliższe miesiące na rozwój własnych projektów oraz marek osobistych.

“Teraz nadszedł czas na kolejne kroki. Zamykamy ten etap z poczuciem spełnienia i pełną gotowością na nowe wyzwania zawodowe. Najbliższe miesiące zamierzamy poświęcić na intensywny rozwój naszych marek osobistych oraz realizację autorskich projektów, którymi już wkrótce się z Wami podzielimy” – dodali.

POLECAMY: Jan Pirowski zabrał głos ws. Michała Wiśniewskiego. Padły dosadne słowa

Gdzie teraz zobaczymy Cichopek i Kurzajewskiego?

Kilka godzin po publikacji oświadczenia pojawiły się jednak nowe doniesienia. Według informacji przekazanych przez Pudelka, kulisy zakończenia współpracy miały wyglądać inaczej, niż przedstawiono to w oficjalnym komunikacie. Z ustaleń serwisu wynika, że decyzję o nieprzedłużeniu kontraktu miał podjąć Polsat, a prezenterzy nie otrzymali propozycji udziału w innych projektach stacji.

Według informatora cytowanego przez portal, Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski jeszcze do ostatniej chwili mieli wierzyć, że pojawią się podczas jesiennej ramówki i wrócą na antenę po wakacyjnej przerwie. Ostatecznie ich miejsce w programie ma zająć nowy duet prowadzących.

“To nie oni zrezygnowali. To Polsat zdecydował, że nie przedłuży z nimi kontraktu. Jednocześnie nie zaproponowano im żadnego innego projektu, więc ich współpraca ze stacją po prostu się kończy. Ich miejsce w “Halo tu Polsat” zajmie nowy duet prowadzących. Katarzyna i Maciej jeszcze do dziś byli przekonani, że pojawią się na jesiennej ramówce i wrócą na antenę po wakacjach” – wyjaśnił informator Pudelka.

Teraz pojawiły się kolejne informacje dotyczące przyszłości prezenterów. Jak wynika z najnowszych ustaleń Pudelka, zakończenie współpracy z Polsatem nastąpiło zaledwie miesiąc przed startem jesiennej ramówki. To oznacza, że najważniejsze projekty telewizyjne w innych stacjach są już zamknięte, a obsady programów zostały skompletowane.

Według cytowanego przez portal informatora ani TVN, ani TVP nie dysponują obecnie wolnym miejscem dla Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego. Większość jesiennych formatów została już nagrana lub znajduje się na końcowym etapie przygotowań, dlatego para ma niewielkie szanse na szybki powrót do telewizji jeszcze w tym sezonie.

“Ramówki są dopięte na ostatni guzik, a większość premierowych programów i show została już nagrana. W tym sezonie po prostu nie ma dla nich nigdzie miejsca” – tłumaczy informator Pudelka.

Choć na ten moment wszystko wskazuje na to, że jesienią Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski nie pojawią się na antenie żadnej z największych stacji telewizyjnych, ich dalsza zawodowa przyszłość pozostaje otwarta. Niewykluczone, że prezenterzy skupią się na rozwijaniu własnych projektów lub już w kolejnych miesiącach zaskoczą widzów nowymi przedsięwzięciami poza telewizją.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Malwina Wędzikowska oceniła styl Skolima. Padły zaskakujące słowa

Chcielibyście zobaczyć “Cichopków” np. w “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Katarzyna Cichopek, Maciej Kurzajewski (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 4 lipca 2026
Katarzyna Cichopek, Maciej Kurzajewski (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 4 lipca 2026
Katarzyna Cichopek, Maciej Kurzajewski (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 4 lipca 2026
Maciej Kurzajewski (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 4 lipca 2026
Katarzyna Cichopek, Maciej Kurzajewski (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 4 lipca 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością