showbiz
Piotr Mróz, Monika Goździalska i Karolina Pisarek w drugiej edycji „Good Luck Guys” – poznaj wszystkich uczestników i datę premiery
Powracają bardziej zdeterminowani, wystylizowani i kompletnie nieprzygotowani. Druga edycja “Good Luck Guys” zderzy 12 znanych twarzy ze światem, w którym nie ma klimatyzacji, lusterka, cateringu i menadżera od kryzysów wizerunkowych. Tym razem to nie liczba lajków decyduje o przetrwaniu, lecz odporność psychiczna, fizyczna i siła woli. Poznaj skład nowej edycji hitowego show!
Format „Good Luck Guys”, który w zeszłym roku rozgrzał internet do czerwoności, powraca z nową obsadą, większą dawką emocji i jeszcze trudniejszymi warunkami. W pierwszym sezonie widzowie mogli podziwiać dramaty, konflikty i niespodziewane przemiany z udziałem takich postaci jak Michał Koterski, Caroline Derpienski, Kubańczyk czy Sylwia Szostak. Ich udział pokazał, że nawet najbardziej pewne siebie gwiazdy mogą się złamać, gdy zostaną pozbawione wygód, jedzenia i kontaktu z rzeczywistością. Teraz do Tajlandii rusza nowa dwunastka – głodna zwycięstwa, ale zupełnie nieświadoma tego, co ją czeka.
Tegoroczni uczestnicy programu zostaną porzuceni na odludnym, tropikalnym wybrzeżu Tajlandii, gdzie od samego początku zmierzą się z bezlitosnym upałem, brakiem jedzenia i wyczerpującymi zadaniami. Nie będzie luksusowych willi ani personalnych asystentów – zamiast tego czeka ich spanie pod chmurką, głód, odwodnienie, komary i próba charakteru, której nie przejdzie każdy. Choć program przypomina znane formaty survivalowe, to jego siła leży w kontraście – zamiast zawodowych sportowców czy byłych żołnierzy, Prime Video wysyła w dzicz znane twarze z TikToka, Instagrama i ekranów telewizorów.
W nowym sezonie program zaskoczy widzów wyjątkowo zróżnicowaną grupą uczestników. Wśród nich znajdą się m.in. Karolina Pisarek – supermodelka i ikona światowej mody, której twarz zdobiła okładki prestiżowych magazynów oraz Mariusz „Dżaga” Ząbkowski – znany performer i jedna z najbarwniejszych postaci polskiej sceny drag queen, łączący intensywne treningi sportowe z wieczornym show. To właśnie różnorodność ich temperamentów i podejścia do życia może wzbudzić wiele emocji i niespodziewanych sytuacji podczas rywalizacji.
Innym wymiarem tej edycji jest obecność uczestników, którzy otwarcie mówią o duchowości i pracy nad sobą. Tamara González Perea, niegdyś blogerka modowa znana jako Macademian Girl, a także prowadząca program „Pytanie na śniadanie”, dziś skupia się na prowadzeniu kobiecych kręgów i warsztatów rozwoju duchowego. Jej holistyczne podejście do życia może stać się jej największym atutem – albo… kompletnym zaskoczeniem w ekstremalnych warunkach programu. Podobnie jak Piotr Mróz, aktor znany z serialu „Gliniarze” i zwycięzca „Tańca z Gwiazdami”, który nie boi się publicznie mówić o wartościach, wierze i samorozwoju. Dla nich udział w programie będzie testem nie tylko fizycznym, lecz także duchowym.
Kto jeszcze wystąpi w programie?
Do rywalizacji dołącza też młoda krew, która ukształtowała się w czasach social mediów. Paulina Hornik, była członkini Natsu World, przyciąga uwagę setek tysięcy widzów swoimi materiałami beauty i lifestyle’owymi. Mikołaj „Tyszka” Tyszkiewicz, którego na TikToku śledzi ponad 1,5 mln osób, znany jest z humoru, autentyczności i pozytywnej energii. Cezary „Czaro” Nykiel, były członek Team X i raper, coraz odważniej mówi o wierze i duchowości, co może stać się ważnym elementem jego narracji w programie. Ale internetowa sława nie pomoże im w rozprawieniu się z głodem i zmęczeniem.
Obok celebrytów, którzy są przyzwyczajeni do błysku fleszy i kamer, w programie pojawią się również internetowe gwiazdy, takie jak Jakub Cheer, określany mianem „polskiego Jeffree Star”. Jego odważne makijaże i wyrazisty styl wywołują zarówno zachwyt, jak i kontrowersje. Jak poradzi sobie w surowych warunkach, gdzie brak dostępu do kosmetyków czy prądu to norma? Z kolei Nadia Długosz, współtwórczyni popularnego kanału Beksy, znana jest z tworzenia świadomych treści edukacyjnych i lifestyle’owych. Jej spokojne podejście i zaangażowanie społeczne mogą uczynić ją głosem rozsądku. ale presja i napięcia mogą też sprawić, że straci kontrolę nad sytuacją.
Do grona uczestników dołącza także Damian Glinka, dziennikarz i reporter znany z ciętego języka oraz bezkompromisowych wywiadów na łamach popularnego portalu plotkarskiego. Teraz sam stanie po drugiej stronie – nie jako komentator, lecz bohater historii. Osobno w programie pojawi się również Paweł „Czadoman” Dudek, niekwestionowana gwiazda disco polo, której przebój „Ruda tańczy jak szalona” zna praktycznie każdy Polak. Czy jego pogodny temperament przetrwa brak wygód, jedzenia i kontaktu z fanami?
Kiedy premiera programu na Prime Video?
Uczestnicy zostali dobrani w sześcioosobowe pary i to właśnie od współpracy lub jej braku zależy ich los. Ten format nie wybacza indywidualizmu – przetrwać można tylko razem. Pary będą musiały nie tylko pokonywać fizyczne przeszkody, ale również przetrwać emocjonalne napięcia, różnice charakterów i wartości. Spryt, lojalność i odporność psychiczna będą miały tu większe znaczenie niż liczba obserwujących na Instagramie.
Stawką w programie nie jest luksusowy kontrakt czy osobisty sukces. Zwycięska para przekaże 100 tysięcy złotych na wybrany przez siebie cel charytatywny. To ważny element tego formatu – pokazanie, że show-biznes może robić coś dobrego. Pytanie tylko, czy uczestnicy zachowają moralny kompas, kiedy pojawi się pokusa gry nieczystymi metodami?
Good Luck Guys 2 zadebiutuje na Prime Video 5 września – wtedy widzowie otrzymają od razu trzy pierwsze odcinki. Kolejne będą publikowane co tydzień, aż do finału 10 października. Za produkcję odpowiada Endemol Shine Polska, część międzynarodowej grupy Banijay, a gospodarzem pozostaje charyzmatyczny QCZAJ, którego bezkompromisowe podejście do emocji i motywacji idealnie wpisuje się w ton tego formatu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Klaudia El Dursi urodziła i pokazuje brzuch! Zaskakujące słowa o swoim ciele po trzecim porodzie
Będziesz oglądać nową edycję? Daj znać na naszych social mediach!














źródło/fot – informacja prasowa Prime Video
Autor: SJ
showbiz
Sensacyjne doniesienia przed półfinałem „Tańca z Gwiazdami”. Zaskoczeni?
Po tygodniach emocjonującej rywalizacji wszystko wchodzi na zupełnie nowy poziom. Stawka rośnie, napięcie sięga zenitu, a uczestnicy stają przed najtrudniejszym sprawdzianem w całej edycji. Jedno jest pewne – ten odcinek zmieni wszystko. Dowiedz się więcej, jak będzie wyglądać półfinał „Tańca z Gwiazdami”!
Za nami osiem intensywnych tygodni programu „Tańca z Gwiazdami”, które dostarczyły widzom ogromnych emocji, zwrotów akcji i nieoczekiwanych decyzji. Każdy kolejny odcinek podnosił poprzeczkę, a uczestnicy musieli udowadniać, że zasługują na miejsce w gronie najlepszych. Ostatni, ćwierćfinałowy epizod pokazał jednak, że w tym show nie ma miejsca na sentymenty.
Największym zaskoczeniem ostatniego odcinka była nie tylko zmiana w jury, ale przede wszystkim niespodziewana eliminacja. Z programem pożegnali się Kacper “Jasper” Porębski oraz Daria Syta, co dla wielu widzów było ogromnym szokiem. Para, która przez wiele tygodni budowała swoją pozycję, odpadła tuż przed półfinałem, co tylko potwierdziło, jak nieprzewidywalny jest ten sezon.
Dodatkowym elementem, który przyciągnął uwagę widzów, była obecność nowej jurorki. W miejsce Ewy Kasprzyk pojawiła się Agata Kulesza, której oceny i komentarze wprowadziły do programu zupełnie inną energię. Jej epizodyczny udział wywołał spore poruszenie i natychmiast stał się jednym z najczęściej komentowanych momentów odcinka.
Do półfinału dotarło pięć par, które teraz staną przed najtrudniejszym wyzwaniem w tej edycji. O Kryształową Kulę walczą Sebastian Fabijański i Julia Suryś, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz, Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska, Gamou Fall i Hanna Żudziewicz, a także Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke. Każdy z tych duetów ma swoje atuty, ale też słabsze momenty, które mogą zadecydować o ich dalszym losie.
POLECAMY: Mija rok od śmierci Tomasza Jakubiaka. Te słowa chwytają za serca
Polsat wydał komunikat ws. półfinału “Tańca z Gwiazdami”. Uczestnicy nie mają łatwo?
Półfinałowy odcinek zapowiada się wyjątkowo wymagająco, ponieważ każda para zaprezentuje aż dwie choreografie. Pierwsza z nich będzie przygotowana do utworów i stylów wybranych przez produkcję, co zawsze wiąże się z dużym wyzwaniem i koniecznością wyjścia poza własną strefę komfortu.
Drugi blok taneczny przeniesie widzów w świat musicali, które od lat cieszą się ogromną popularnością. Na parkiecie pojawią się choreografie inspirowane takimi tytułami jak „Król Lew”, „Nędznicy”, „Metro”, „Mamma Mia” czy „Chicago”. To właśnie ten etap może okazać się kluczowy, ponieważ wymaga nie tylko techniki, ale także aktorskiej ekspresji i scenicznej charyzmy.
Wszystkie występy zostaną ocenione przez jurorów, a widzowie będą mogli oddawać swoje głosy za pomocą SMS-ów oraz aplikacji. To połączenie ocen jury i głosów publiczności zdecyduje o tym, które dwie pary bezpośrednio awansują do wielkiego finału.
Dla pozostałych uczestników droga stanie się znacznie trudniejsza. Trzy pary, które nie zdobędą wystarczającej liczby punktów, zmierzą się w dogrywce, która od lat budzi ogromne emocje. To moment, w którym każdy błąd może kosztować miejsce w programie.
W dogrywce wszystkie zagrożone pary zatańczą cza-czę do utworu „Let’s get loud” Jennifer Lopez. Tym razem o ich losie zdecydują wyłącznie jurorzy, co oznacza, że nie będzie miejsca na przypadek ani wsparcie widzów. Liczyć się będzie tylko to, co wydarzy się na parkiecie.
Na koniec odcinka poznamy trzy duety, które zawalczą o zwycięstwo w wielkim finale. To właśnie wtedy okaże się, kto ma realną szansę na zdobycie Kryształowej Kuli i zapisanie się w historii programu.
Jedno jest pewne – nadchodzący półfinał „Tańca z Gwiazdami” będzie jednym z najbardziej emocjonujących odcinków tej edycji. Presja, oczekiwania i rosnąca stawka sprawią, że każdy taniec będzie miał ogromne znaczenie, a widzowie do samego końca nie będą pewni, kto ostatecznie przejdzie dalej. Emisja w najbliższą niedzielę punktualnie o 19:55 w Polsacie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda kontra firma po akcji Łatwoganga. Jest oficjalna odpowiedź
Kto według Was zasługuje na finał w tej edycji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!










Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Mija rok od śmierci Tomasza Jakubiaka. Te słowa chwytają za serca
To miała być kolejna kulinarna droga pełna pasji i energii, a zakończyła się dramatem, który wstrząsnął całą Polską. Choć od jego odejścia minęło już 12 miesięcy, emocje wciąż są żywe, a wspomnienia wracają ze zdwojoną siłą. Kim był naprawdę i dlaczego jego strata nadal tak boli? Dowiedz się więcej!
Tomasz Jakubiak był nie tylko cenionym kucharzem i autorem książek kulinarnych, ale przede wszystkim człowiekiem, który swoją osobowością przyciągał ludzi. Jako juror „MasterChef Junior” wniósł do programu autentyczność, luz i ogromne serce, które widzowie natychmiast pokochali. Jego obecność na ekranie była naturalna, niewymuszona i pełna energii, co sprawiło, że szybko stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w swoim środowisku.
Wiosną 2024 roku życie Tomasza Jakubiaka zmieniło się w sposób, którego nikt się nie spodziewał. Diagnoza niezwykle rzadkiego i agresywnego nowotworu jelita cienkiego i dwunastnicy była szokiem nie tylko dla niego, ale również dla jego bliskich i fanów. Mimo ogromnego ciosu nie zamknął się w sobie – wręcz przeciwnie, podjął natychmiastową walkę, pokazując determinację, która dla wielu stała się inspiracją.
W tym najtrudniejszym czasie ogromną rolę odegrała jego żona, Anastazja Jakubiak, która nie odstępowała go na krok. Wspierała go zarówno w codziennych zmaganiach, jak i w decyzjach dotyczących leczenia, które zaprowadziło ich nawet do specjalistycznej kliniki w Atenach. Obok nich był również ich kilkuletni syn – Tomasz Junior, który dodawał siły w momentach największego zwątpienia.
Pomimo wyczerpującej terapii i ogromnego bólu, Tomasz Jakubiak nie odciął się od świata. Pozostawał w kontakcie z fanami, publikował wpisy i dziękował za każde słowo wsparcia. Jego postawa pokazywała, że nawet w najtrudniejszych chwilach można zachować godność i wdzięczność wobec innych.
Niestety choroba postępowała na tyle szybko, że musiał zrezygnować z udziału w nagraniach drugiego sezonu „MasterChef Nastolatki”. Mimo to do samego końca interesował się programem i jego uczestnikami, co tylko potwierdzało, jak bardzo był związany z tym projektem i ludźmi, którzy go tworzyli.
Jego ostatni wpis w mediach społecznościowych, opublikowany na kilka dni przed śmiercią, poruszył tysiące osób. 30 kwietnia 2025 roku pojawiła się informacja o jego odejściu, która momentalnie obiegła cały kraj. Internet zalała fala wspomnień, a profile społecznościowe zamieniły się w miejsca pełne emocjonalnych pożegnań.
Dziś, rok po tych wydarzeniach, pamięć o Tomaszu Jakubiaku wciąż jest niezwykle silna. Jego historia nie została zapomniana, a wiele osób nadal wraca do jego wypowiedzi, programów i działań, które zostawił po sobie. To dowód na to, jak ogromny wpływ miał na ludzi.
W tym czasie coraz częściej publicznie pojawia się Anastazja Jakubiak, która pokazuje niezwykłą siłę i determinację. Wydała książkę, angażuje się w inicjatywy związane z edukacją kulinarną, organizuje konkursy w szkołach gastronomicznych i udziela wywiadów, w których opowiada nie tylko o stracie, ale także o dalszym życiu i budowaniu nowej rzeczywistości.
POLECAMY: Doda kontra firma po akcji Łatwoganga. Jest oficjalna odpowiedź
Taki był Tomasz Jakubiak. Oto wspomnienia gwiazd:
Kilka miesięcy temu o Tomaszu Jakubiaku w poruszający sposób mówiła również Dorota Szelągowska. W rozmowie z portalem Jastrząb Post wróciła wspomnieniami do ich relacji, podkreślając jej wyjątkowy charakter.
“Myśmy mieli bardzo specyficzną relację. Ja nigdy nie byłam żadną najbliższą przyjaciółką Tomka, natomiast kumplowaliśmy się serdecznie i w ważnych momentach tak się zdarzało, że byliśmy dla siebie, obok siebie. Myślę, tęsknie za nim” – powiedziała wówczas.
Równie emocjonalnie wspominał go jego wieloletni przyjaciel, Michel Moran, z którym współpracował na planie „MasterChefa” i „MasterChefa Juniora”. W wywiadzie dla portalu Świat Gwiazd nie krył, że wspomnienia wciąż wywołują w nim silne emocje.
“To był wulkan. Kiedy mówię o Tomku gdzieś tam krwawi serce dalej naprawdę, bo byliśmy serdecznymi przyjaciółmi i dalej nimi jesteśmy. Z uśmiechem zawsze przypominam Tomka. Kiedy wpadł czasami na plan 7:20, każdy pół śpiący, jeszcze nie pił drugiej kawy, a Tomek był pełen energii. Mówiłem czasami: “Tomek zamknij się, błagam, jest 7:20, poczekaj jeszcze trochę”, a on swoje. I to było piękne. To był gość, to przyjaciel bez żadnej bariery, bez żadnych hamowań” – opowiadał Michel w rozmowie z portalem.
Dla wielu osób Tomasz Jakubiak pozostanie kimś więcej niż tylko kucharzem czy osobowością telewizyjną. Był symbolem autentyczności, pasji i ogromnego serca, które potrafiło jednoczyć ludzi wokół siebie.
Choć minął już rok od jego odejścia, jego obecność wciąż jest odczuwalna – w programach, wspomnieniach i działaniach tych, którzy kontynuują jego misję. Jedno jest pewne – na zawsze pozostanie w pamięci tych, którzy mieli okazję go poznać lub choć przez chwilę obserwować jego niezwykłą drogę.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wpłaciłeś na akcję Łatwoganga i Cancer Fighters dla dzieci? Urząd Skarbowy odda Ci część pieniędzy
A Wy jak wspominacie Tomasza Jakubiaka? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Ma tylko 17 lat, a już robi ruchy jak największe gwiazdy! WonerS odpala własne imperium muzyczne i wszyscy o tym mówią
W świecie muzyki tanecznej właśnie wydarzyło się coś naprawdę dużego. WonerS, czyli Szymon Woner, udowodnił, że wiek to tylko liczba i zrobił krok, na który wielu artystów decyduje się dopiero po latach kariery. 17-letni wokalista wystartował z własnym wydawnictwem „WS CLB” i trzeba przyznać, że to może być początek nowej ery na polskiej scenie disco i dance!
Młody artysta od kilku lat konsekwentnie buduje swoją pozycję w branży, skupiając się na własnej karierze muzycznej, ale teraz wchodzi na zupełnie inny poziom. WonerS nie chce być już tylko wokalistą. Bierze sprawy w swoje ręce i tworzy miejsce dla nowych artystów, świeżych brzmień i muzyki, która ma po prostu robić wielkie emocje.
Fani doskonale znają jego hity takie jak: „Choć dam Ci znak”, „Perfekcyjna”, „Góralski weekend”, „Na pół”, „Baby”, „Zanim odejdziesz”. Każda kolejna premiera tylko potwierdzała, że WonerS ma niesamowite wyczucie trendów i ogromny potencjał. Nic więc dziwnego, że jego kariera rozwija się w ekspresowym tempie. Szymon Woner współpracuje z najlepszymi. W składzie jego zespołu jest znakomity gitarzysta i kompozytor Tomasz Lubert – autor największych hitów Dody.
WonerS wspiera i promuje inne gwiazdy!
W kwietniu 2025 roku wydał debiutancki album „MeloPop”, który odbił się szerokim echem wśród fanów muzyki tanecznej. Teraz przygotowuje kolejne wydawnictwo „Ciepło Zimno”, ale równocześnie rozwija projekt „WS CLB”, który może naprawdę namieszać na rynku.
„WS CLB” to nie tylko kolejna wytwórnia. To autorska wizja Wonersa, który chce połączyć disco polo, dance, pop i latino w jeden nowoczesny, imprezowy klimat. I patrząc na pierwsze nazwiska w składzie, od razu widać, że młody gwiazdor mierzy naprawdę wysoko.
Do „WS CLB” dołączyli już Edyta Folwarska oraz Damian Star, znany fanom jako Stifler. Taki skład od początku pokazuje, że projekt Wonersa ma trafić do bardzo szerokiej publiczności i nie zamyka się wyłącznie na jeden gatunek muzyczny.
Największe wrażenie robi jednak fakt, że za tym wszystkim stoi zaledwie 17-letni chłopak. W czasie, gdy wielu jego rówieśników dopiero zastanawia się nad swoją przyszłością, WonerS buduje własną markę, rozwija artystów i tworzy muzyczne zaplecze, które może mocno wpłynąć na całą branżę. WonerS pokazuje dziś, że nowe pokolenie disco polo nie boi się odważnych decyzji, wielkich projektów i własnych zasad. A jeśli utrzyma takie tempo, o „WS CLB” jeszcze nieraz będzie bardzo głośno. Tymczasem artysta promuje swój najnowszy klip do numeru “Młode serce, szybkie życie”.


Fot. archiwum prywatne WonerS
Tekst: SM
news
Lena Rajtarowska walczy z depresją wśród dzieci i młodzieży
Depresja to podstępna choroba, która dotyka ludzi w różnym wieku. Nie tylko dorosłych, ale coraz częściej dzieci i młodzież. To zjawisko nie jest obojętne Lenie Rajtarowskiej, która powołała fundację Małolat. W działaniach wspierają ją również ludzie ze świata kultury i show-biznesu, m.in. znana reżyserka Katarzyna Jungowska.
Fundacja Małolat z siedzibą we Wrocławiu została powołana w 2023 roku z inicjatywy Leny Rajtarowskiej. Działa jednak na terenie całej Polski. Jej główną misją i celem jest walka z depresją wśród dzieci i młodzieży oraz zapobieganie samobójstwom wśród nieletnich. Może się do nas zgłosić każde dziecko, które nie radzi sobie z przerastającymi je przeciwnościami losu oraz z hejtem, który jest powszechny głównie w szkołach i w miejscach zajęć pozalekcyjnych. Chcemy chronić dzieci i młodzież przed podjęciem radykalnych kroków, prowadzących do nieodwracalnych i często tragicznych skutków. – Warto się starać, chociażby po to, żeby ocalić przed samobójstwem lub wyleczyć z depresji chociaż jedno dziecko. Każde życie jest cenne i nikt nie zasługuje na to, by je przedwcześnie zakończyć przez depresję, często wywołaną hejtem czy poniżaniem przez rówieśników. Jako fundacja walczymy o każde istnienie. Nie jesteśmy głusi na żadne wołanie o pomoc. Nasi specjaliści starają się działać od razu, bo tu nie ma miejsca na czekanie po kilka miesięcy na wizytę u psychologa. W wielu przypadkach pomoc często przychodzi za późno lub w ogóle nie przychodzi… My staramy się spieszyć z pomocą natychmiast, oferując profesjonalne wsparcie psychologiczne – mówi Lena Rajtarowska, prezes i założycielka Fundacji Małolat, której problem depresji i hejtu nie jest obcy. To właśnie syn, któremu przyszło mierzyć się z problemami wywołanymi przez negatywne zachowania rówieśników, stał się dla niej inspiracją, by nie pozostać obojętną na problemy młodych ludzi. – Nazwa Małolat przypomina nam, że każdy z nas kiedyś miał „mało lat” i także zmagał się z problemami. Sugeruje również, że fundacja skupia się na osobach małoletnich. Nie chcemy jednak określać dolnej granicy wieku podopiecznych. Wyciągamy pomocną dłoń do dzieci i młodzieży, która nie osiągnęła jeszcze pełnoletniości, ale na pewno nie będziemy obojętni, jeśli zgłosi się do nas osiemnastoletni już uczeń liceum czy technikum – zapewnia Lena Rajtarowska. – Marzeniem mojego nastoletniego syna była kariera piłkarska. Choć sumiennie trenował i bardzo się starał, nie udało mu się wyjść poza pewien pułap i nie, dlatego, że był słaby, ale został oszukany przez trenera. Do tego doszło wyśmiewanie się przez kolegów w szkole i na treningach. Trzy lata temu w sylwestrową noc, wyznał mi, że nie ma już siły żyć. To był dla mnie impuls, że muszę walczyć o niego, aby nie dopuścić do najgorszego. Ta sytuacja uświadomiła mi, że takich dzieci jak mój syn jest więcej. Szkoły często zamiatają problemy pod dywan, a rodzice są zbyt zapracowani, by dostrzec problemy swoich dzieci. Pomyślałam, że warto stworzyć miejsce, gdzie młodzież, która nie ma wsparcia w domu, może bezpłatnie otrzymać odpowiednią opiekę wykwalifikowanych specjalistów od ręki. Życie to piękny dar i nie powinno kosztować – wyjaśnia.
Fundację Małolat wspiera ceniona reżyserka Katarzyna Jungowska, której film “Piąte. Nie odchodź” wyświetlany jest podczas spotkań z młodzieżą, a także dostępny na stronie fundacji.
Kim jest Lena Rajtarowska?
Lena Rajtarowska od lat bezinteresownie pomaga ludziom. Wielokrotnie organizowała spontaniczne akcje charytatywne w Kędzierzynie Koźlu. Sukcesem zakończyła się, m.in. zbiórka środków finansowych na zakup odzieży zimowej dla drużyny piłkarskiej juniorów. Organizowała wsparcie psychologiczne dla osób ze swojej społeczności lokalnej, pomagając im walczyć z depresją, uzależnieniami, a także wspierając finansowo.
Więcej Fundacji Małolat na stronie: www.fundacjamalolat.com



Tekst: SM
-
moda5 dni temuEdyta Pazura i Maffashion ogoliły głowy na oczach milionów [WIDEO]
-
news5 dni temuHenryk poza „Farmą”. Ujawnił rzeczy, o których widzowie nie mieli pojęcia
-
news2 dni temuTYLKO U NAS: Michał Danilczuk w „Azji Express”. Kto jeszcze wystąpi w nowej edycji?
-
showbiz4 dni temuKto odpadł z „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie w szoku
-
news4 dni temuMaciej Kurzajewski ogolił się w „Halo tu Polsat”. Wybuchła lawina komentarzy
-
showbiz3 dni temuJak naprawdę głosowali widzowie? Oto wyniki 8. odcinka „Tańca z Gwiazdami”
-
news4 dni temuBurza w sieci po półfinale „Mam Talent”. Widzowie mówią jednym głosem
-
news4 dni temuJasper NIESŁUSZNIE odpadł z TzG? MOCNA odpowiedź na HEJT Łatwoganga i zbiórki dla Cancer Fighters

Dodaj komentarz