Śledź nas

news

„Ostatnie takie tango Budki Suflera…” z telewizją Polsat!

Opublikowano

w dniu

Cztery dekady na scenie, miliony sprzedanych płyt i tysiące koncertów zagranych na całym świecie. Do tego dziesiątki przebojów, które weszły do kanonu historii polskiej muzyki rozrywkowej. To dorobek jednego z najważniejszych polskich zespołów rockowych – Budki Suflera, który 19 października zobaczymy na antenie Telewizji POLSAT w wyjątkowym, pożegnalnym koncercie „Ostatnie takie tango Budki Suflera”. Na kultowej scenie katowickiego Spodka, muzycy zapiszą ostatni rozdział swojej wielkiej kariery, a wszystko to będzie mogła zobaczyć największa telewizyjna publiczność.

Katowicki Spodek to ważne miejsce w historii zespołu, który koncertował tam wielokrotnie. W pamięci fanów zapisał się szczególnie koncert z 1999 roku, wydany na DVD,
a podsumowujący 25 lat działalności zespołu. Teraz po 15 latach zespół znów zagra w tym samym miejscu i będzie to jedna z ostatnich okazji, aby posłuchać, jak brzmią w wersji koncertowej wielkie przeboje Budki: „Jolka, Jolka pamiętasz”, „Bal wszystkich świętych”, „Takie tango”, „Sen o dolinie”, „Jest taki samotny dom” czy „Nie wierz nigdy kobiecie”.
W tym niecodziennym, pożegnalnym koncercie nie zabraknie gości specjalnych – na scenie pojawią się: Felicjan Andrzejczak, Izabela Trojanowska, zespół Bracia oraz Ewa Farna.

To będzie prawdziwe rockowe show i godne pożegnanie  jednego z najważniejszych zespołów w historii polskiej muzyki, słowem „Ostatnie takie tango Budki Suflera”!

Prawdziwi giganci. Na ich przebojach wychowało się kilka pokoleń Polaków. Historia Budki doskonale wypełniłaby niejednej filmowy dokument. W ich składzie śpiewało trzech świetnych wokalistów, Krzysztof Cugowski, Felicjan Andrzejczak i Romuald Czystaw. Każdy
z nich miał swój czas i każdy wyśpiewał wielkie przeboje zespołu. Dzięki kompozytorskim talentom Romualda Lipko, świat usłyszał o Izabeli Trojanowskiej i Urszuli, którym muzycy Budki pomogli na początku ich karier. Na scenie doskonali instrumentaliści, a przy tym ludzie z krwi i kości, nie wolni od swoich pasji czy drobnych słabości, które wpływały również na losy zespołu. Nieprzerwanie przez 40 lat na scenie, z której dziś schodzą niepokonani i wciąż wielcy.

Fani kochają ich od pierwszego przeboju „Sen o dolinie”, nagranego w lutym 1974 roku, który utorował im drogę do nagrania debiutanckiej płyty. Początki zespołu to jednak rok 1969, kiedy Krzysztof Cugowski, wówczas jeszcze licealista, rozpoczyna próby ze swoim zespołem. Rok później wokalista poznaje Romualda Lipko i wtedy właśnie rodzi się nazwa Budka Suflera. Eksplozja popularności, która wybucha po tym jak radia zaczynają grać „Sen o dolinie”, będący coverem „Ain’t No Sunshine” z repertuaru Billa Withersa, daje muzykom impuls do stworzenia fonograficznego debiutu. Ten ukazuje się w 1975 roku zawierając tak ważne dla zespołu nagrania jak tytułowy „Cień wielkiej góry”, „Jest taki samotny dom” czy ponad 19 minutową suitę „Szalony koń”, będącą dowodem na art rockowe korzenie zespołu, który dojrzewał ze swoją muzyką w okresie twórczości takich progresywnych tuzów jak Pink Floyd, Yes, Genesis, czy Emerson, Lake and Palmer.

Pierwsza płyta „Cień wielkiej góry” odniosła ogromny sukces i do dziś jest jedną
z najważniejszych w historii polskiego rocka. Album nagrali muzycy: Krzysztof Cugowski (śpiew), Romuald Lipko (bas, fortepian), Andrzej Ziółkowski (gitara), Tomasz Zeliszewski (perkusja), czyli skład zespołu uznawany dziś za oryginalny. Już na samym początku Budka Suflera zasłynęła również jako genialny zespół koncertowy dając około 300 występów rocznie. Kolejny album „Przechodniem byłem miedzy wami” z 1976 roku, mimo, że nie tak przebojowy jak debiut zapewnił zespołowi pierwszą w historii Złotą Płytę, podobnie jak kolejna płyta „Ona przyszła prosta z chmur” wydana w 1980 roku z nowym wokalistą Romualdem Czystawem. To właśnie z nim w składzie dwa lata później na rynku pojawił się kolejna płyta Budki, która odniosła wielki komercyjny sukces – „Za ostatni grosz”. Wyznaczyły go przeboje – tytułowy z genialnym solo gitarowym Jana Borysewicza, czy „Memu miastu na do widzenia”. Następnym wokalistą zespołu po niedyspozycjach głosowych Romualda Czystawa, został Felicjan Andrzejczak. Z nim w składzie powstał, wydany w 1980 roku, kolejny milowy przebój zespołu „Jolka Jolka pamiętasz”, a także świetny cover „Time to turn” zespołu Eloy, znany wszystkim polskim fanom jako „Noc komety”. Powrót zespołu na wielkie sceny koncertowe w oryginalnym składzie z Krzysztofem Cugowskim jako wokalistą, nastąpił w 1984 roku, a impulsem była sesja nagraniowa do albumu podsumowującego pierwsze 10 lat działalności Budki „1974-1984”. Album „Czas czekania, czas olśnienia” z 1984 roku już z Krzysztofem Cugowskim, w którym nie brak odważnych flirtów z elektroniką jest uznawany przez samych muzyków za bardzo ważny, choć przyniósł tylko jeden duży przebój „Cały mój zgiełk”.Sukcesem i ważnym wydarzeniem w historii zespołu była pierwsza trasa koncertowa po USA, w którą zespół wyruszył w 1988 roku grając m. in. w Beacon Theatre na Broadway’u. Ten koncert poprowadził Michał Urbaniak, a z okazji trasy zespół wydał mini album „American Tour” dziś będący białym krukiem. Triumfalny powrót Budki Suflera do wielkiej formy i przebojów nastąpił wraz z płytą „Cisza” wydaną w 1993 roku. Na radiowych listach królowały wtedy piosenki „Twoje radio” oraz „Cisza jak ta”, a płyta zdobyła status złotej. Dwa lata później zespół wydał album „Noc”, lecz prawdziwy rekord bez precedensu
w Polsce Budka Suflera ustanowiła w 1997 roku, sprzedając legalnie ponad milion egzemplarzy albumu „Nic nie boli tak jak życie”. Do dziś jest to najlepiej sprzedający się album w historii polskiej muzyki rozrywkowej i rekordowa pod względem sprzedaży w historii zespołu płyta, a najważniejsza i najbardziej popularna piosenka czyli „Takie Tango”, dołączyła do klasycznych przebojów grupy. Koniec XX wieku to również dwa niezwykle ważne w historii zespołu koncerty: wielki koncert w prestiżowej nowojorskiej Carnegie Hall
w 1999 roku, a w 2000 roku występ przed milionową widownią na krakowskim lotnisku wraz
z grupą Scorpions. Kolejny sukces przyniósł podwójnie platynowy album „Bal wszystkich świętych” z tytułowym przebojem. Swoistym podsumowaniem działalności Budki Suflera
i prawdziwą perełką dla fanów, był wydany w 2005 roku „Leksykon 1974 -2005” zawierający 20 płyt zespołu i 20 specjalnie przygotowanych książek zawierających całą historię grupy, teksty piosenek, liczne wywiady i ciekawostki, zaś wydarzeniem koncertowym trasa w którą Budka Suflera wyruszyła w 2011 roku odtwarzając w całości swój debiutancki album „Cień wielkiej góry”.

Budka Suflera, zasłynęła z wielkich przebojów, których mnóstwo przynosiły kolejne płyty
i single. Na Liście Przebojów Programu III PR znalazło się niemal 40 kompozycji, a 3 z nich: „Sen o dolinie”, „Cień wielkiej góry” i „Jolka Jolka pamiętasz” rok rocznie pojawiają się
w podsumowaniu Polski Top Wszech Czasów, zawierający 100 najważniejszych polskich piosenek w historii.

news

Ralph Kaminski w „Dzień dobry TVN”. Widzowie jednogłośnie ocenili jego debiut

Opublikowano

w dniu

przez

Tegoroczne wakacje w „Dzień dobry TVN” przyniosły widzom wiele niespodzianek, ale tego ruchu mało kto się spodziewał. Po sentymentalnej podróży do rodzinnych stron Ralph Kaminski pojawił się w zupełnie nowej roli i od samego rana zrobiło się o nim głośno. Dowiedz się więcej, jak ocenili go widzowie!

„Dzień dobry TVN” od 2005 roku pozostaje jednym z najchętniej oglądanych programów śniadaniowych w Polsce. Przez lata w wakacje widzowie mogli oglądać jedynie weekendowe wydania pod szyldem „Dzień dobry wakacje”, jednak w tym sezonie stacja zdecydowała się na dużą zmianę. Program jest emitowany codziennie przez całe lato, a redakcja przygotowała nowe formaty oraz specjalne projekty z udziałem znanych gwiazd.

Jednym z największych hitów wakacyjnej ramówki okazały się „Kolonie letnie Dzień dobry TVN”. W ramach tego cyklu znane osoby wracają do swoich rodzinnych miejscowości, pokazują miejsca związane z dzieciństwem i opowiadają historie, które miały wpływ na ich dalsze życie. Nowy format bardzo szybko zdobył sympatię widzów i stał się jedną z najczęściej komentowanych propozycji tego lata.

Jako pierwsza w sentymentalną podróż zabrała widzów Tatiana Okupnik. Artystka odwiedziła miejsca związane z dzieciństwem i opowiedziała o najważniejszych wspomnieniach ze swoich młodych lat. Zwieńczeniem jej udziału w projekcie było poprowadzenie jednego z wydań programu u boku Ewy Drzyzgi i Krzysztofa Skórzyńskiego, co spotkało się z bardzo ciepłym przyjęciem.

Następnie bohaterem został Norbi. Wokalista również wrócił do rodzinnych stron i podzielił się wspomnieniami ze swojej młodości. Na zakończenie swojej przygody z projektem zadebiutował jako prowadzący „Dzień dobry wakacje”, tworząc duet z Dorotą Wellman. Jego występ od razu wywołał burzliwą dyskusję wśród internautów. Część widzów chwaliła go za swobodę i naturalność przed kamerą, inni z kolei uważali, że nie odnalazł się w roli gospodarza śniadaniówki. Jedno jest pewne – debiut Norbiego mocno podzielił widzów i stał się jednym z najgłośniej komentowanych momentów wakacyjnej odsłony programu.

W kolejnym tygodniu swoją historię opowiedział były reprezentant Polski Michał Pazdan. Piłkarz pokazał miejsca, które odegrały ważną rolę w jego życiu, a choć nie poprowadził całego wydania programu, pojawił się na antenie razem z synem. Wspólnie gotowali w studiu, pokazując widzom swoje mniej znane, rodzinne oblicze.

POLECAMY: Kto zostanie nowym partnerem Sandry Hajduk-Popińskiej w “Dzień dobry TVN”? Oto nasze typy [OKIEM REDAKCJI]

Ralph Kaminski w „Dzień dobry TVN”. Widzowie błyskawicznie go podsumowali

Od poniedziałku bohaterem wakacyjnego cyklu został Ralph Kaminski, który zabrał widzów do rodzinnego Jasła. Artysta opowiada o swoim dzieciństwie, pokazuje miejsca, do których wraca z sentymentem, oraz zdradza historie, których wielu jego fanów wcześniej nie miało okazji poznać. Odcinki z jego udziałem od początku wzbudzały ogromne zainteresowanie.

Prawdziwą niespodziankę przygotowano jednak na środę. Ralph Kaminski pojawił się w studiu nie jako gość, lecz jako współprowadzący całe wydanie „Dzień dobry TVN”. U boku Doroty Wellman od samego rana zarażał widzów energią, humorem i spontanicznością. Między prowadzącymi nie brakowało żartów, a ich swobodna atmosfera sprawiła, że wielu widzów z zainteresowaniem śledziło program do samego końca.

W mediach społecznościowych szybko pojawiły się liczne komentarze. Internauci chwalili Ralpha Kaminskiego za naturalność i poczucie humoru, pisząc między innymi:

„Świetny duet z Dorotą Wellman, oglądało się z przyjemnością”, „Kocham luza Ralpha”, „Mega mi się podoba”, „Człowiek orkiestra”, „Jesteście wspaniali”, „Dla Ralpha mogę oglądać”, „Super dobrana para”, „Ciekawy, interesujący i bardzo zdolny człowiek”, „Chcemy więcej Ralpha”, „Radzi sobie bardzo dobrze”, „Uwielbiam Ralpha”, „Duet wyśmienity” – komentowali widzowie w social mediach TVN.

Wszystko wskazuje na to, że „Kolonie letnie Dzień dobry TVN” jeszcze nie powiedziały ostatniego słowa. Redakcja zapowiedziała już kolejnych bohaterów projektu. W najbliższym czasie widzowie będą mogli wybrać się w sentymentalną podróż razem z braćmi Golec, którzy pokażą swoje rodzinne strony, podzielą się wspomnieniami z dzieciństwa i również pojawią się w specjalnych odsłonach programu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim ogłosił casting do teledysku. Wiemy, ile płaci i kogo szuka

Ralph Kaminski mógłby zastąpić Marcina Prokopa na stałe w “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Dorota Wellman i Ralph Kaminski (fot. screen Instagram Ralph Kaminski)
Dorota Wellman i Ralph Kaminski (fot. screen Instagram Stories “Dzień dobry TVN” – 22 lipca 2026
Dorota Wellman i Ralph Kaminski (fot. screen Instagram Stories “Dzień dobry TVN” – 22 lipca 2026
Dorota Wellman i Ralph Kaminski (fot. screen Instagram Stories “Dzień dobry TVN” – 22 lipca 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Kto zostanie nowym partnerem Sandry Hajduk-Popińskiej? Oto nasze typy

Opublikowano

w dniu

przez

Odejście Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” wywołało prawdziwe poruszenie wśród widzów. Choć stacja nie ogłosiła jeszcze, kto na stałe stanie u boku Sandry Hajduk-Popińskiej, postanowiliśmy przyjrzeć się najbardziej prawdopodobnym scenariuszom. To wyłącznie nasza redakcyjna analiza i medioznawcze spojrzenie na możliwe zmiany. Dowiedz się więcej!

Informacja o odejściu Macieja Dowbora z „Dzień dobry TVN” błyskawicznie obiegła media i media społecznościowe. Dla wielu widzów była to jedna z największych telewizyjnych niespodzianek ostatnich miesięcy. Przez dwa lata prezenter tworzył z Sandrą Hajduk-Popińską jeden z najbardziej lubianych duetów śniadaniówki TVN, dlatego jego decyzja wywołała lawinę komentarzy.

Już podczas wydania programu z 25 czerwca poinformowano o nadchodzących zmianach w gronie prowadzących. Niedługo później sam Maciej Dowbor opublikował emocjonalny wpis, w którym podsumował swoją przygodę z programem i podziękował wszystkim współpracownikom oraz widzom.

Przez ostatnie 2 lata witałem Was słowami “Dzień Dobry TVN”. Dziś chcę powiedzieć “do zobaczenia…” . To był świetny i intensywny czas. Spełniłem swoje wielkie zawodowe marzenie, miałem możliwość pracowania w najlepszym morning show w Polsce, z topowymi fachowcami w branży. Mam nadzieję, że duet który stworzyliśmy z moją młodszą “siostrą”, Sandrą Hajduk, będziecie ciepło wspominać” – zaczął.

Szczególne słowa skierował również do swojej ekranowej partnerki. Nie ukrywał, że współpraca z Sandrą Hajduk-Popińską była jednym z najważniejszych zawodowych doświadczeń w jego karierze.

“Sandra Hajduk, jesteś najlepszą współprowadzącą jaką spotkałem na swojej 27 letniej zawodowej drodze (Maciej Rock, Piotr Gąsowski wybaczcie)” – czytamy.

Prezenter nie zapomniał również o szefowej stacji. W swoim wpisie podziękował Lidii Kazen za zaufanie i możliwość realizowania zawodowych ambicji w jednej z najpopularniejszych śniadaniówek w Polsce.

“Lidka Kazen, dzięki za zaufanie i odważną decyzję. Od pierwszego dnia w “DDTVN” czułem się jak u siebie. To Wasza zasługa Drodzy Widzowie oraz wsparcie całego dziendobrowego zespołu, który przyjął mnie, jakbym pracował w nim od zawsze. Nigdy tego nie zapomnę” – dodał.

Na razie nie wiadomo, kto ostatecznie zajmie miejsce Macieja Dowbora w porannym paśmie TVN. Pewne jest natomiast, że Sandra Hajduk-Popińska nie znika z programu. W zeszły czwartek dziennikarka poprowadziła wydanie razem z Krzysztofem Skórzyńskim, a w sobotę z Marcinem Sawickim. Jednak sama przyznała wcześniej, że podczas wakacji będzie pojawiać się u boku różnych prowadzących. Ma to związek z sezonem urlopowym i rotacjami w zespole.

Jak ustaliły Wirtualne Media, w wakacje w roli prowadzących epizodycznie pojawią się również reporterzy programu – Mateusz Hładki, Małgorzata Tomaszewska oraz wcześniej wspominany Marcin Sawicki. I właśnie tutaj pojawia się niezwykle interesujący wątek. Czy to wyłącznie wakacyjne zastępstwa, czy może okazja do sprawdzenia różnych konfiguracji prowadzących? Tego oczywiście nie wiadomo, ale trudno nie zauważyć, że stacja będzie miała okazję zobaczyć, jak poszczególne duety wypadają na antenie.

Przypomnijmy również, że od wielu miesięcy TVN zapowiadał pojawienie się piątej pary prowadzących. Ostatecznie zostali nią Izabella Krzan i Jan Pirowski, którzy oficjalnie dołączyli do grona gospodarzy programu. Nic więc nie wskazuje na to, aby stacja chciała zrezygnować z modelu pięciu duetów. Odejście Macieja Dowbora sprawia jedynie, że konieczne będzie znalezienie nowego partnera dla Sandry Hajduk-Popińskiej.

POLECAMY: Skolim ogłosił casting do teledysku. Wiemy, ile płaci i kogo szuka

Kto MÓGŁBY poprowadzić „Dzień dobry TVN” u boku Sandry Hajduk-Popińskiej? [OKIEM REDAKCJI]

Gdybyśmy mieli wskazać redakcyjne typy, ciekawą kandydaturą wydaje się wspomniany wyżej Marcin Sawicki. Od lat związany jest z redakcją „Dzień dobry TVN”, doskonale odnajduje się przed kamerą i zna specyfikę programu od podszewki. Nie bez powodu właśnie on znalazł się w gronie reporterów, którzy tego lata sprawdzą się także w roli prowadzących.

Interesującą opcją pozostaje również Mateusz Hładki. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych reporterów show-biznesowych w Polsce, cieszący się dużą sympatią widzów. Z drugiej strony prowadzi już autorski program „Mówię Wam” w TVN7, dlatego pojawia się pytanie, czy znalazłby przestrzeń na regularne prowadzenie śniadaniówki.

Jednym z kandydatów do roli prowadzącego mógłby być Bartek Jędrzejak. Od lat jest jednym z najbardziej lubianych pogodynków „Dzień dobry TVN”, a widzowie cenią go za poczucie humoru, błyskotliwość i ogromną swobodę przed kamerą. Jego charyzma oraz doświadczenie sprawiają, że bez problemu mógłby odnaleźć się również w roli gospodarza programu.

A może TVN postawi na nazwisko spoza obecnej ekipy? Naszym zdaniem ciekawie mógłby wypaść Mikołaj Roznerski. Popularny aktor od lat świetnie odnajduje się przed kamerą, prowadzi hitowy program „The Floor”, ma ogromną swobodę wypowiedzi i naturalny kontakt z ludźmi. To kandydatura, o której na razie mówi się niewiele, ale trudno odmówić jej potencjału.

Drugim zaskakującym pomysłem jest Robert Motyka. Kabareciarz, prezenter radiowy i telewizyjny oraz gospodarz reaktywowanego „Idź na całość” od dawna pokazuje, że doskonale odnajduje się w formatach rozrywkowych. Być może właśnie ktoś z takim doświadczeniem i poczuciem humoru byłby ciekawym uzupełnieniem porannego programu?

Oczywiście wszystkie te nazwiska to wyłącznie nasze redakcyjne typy i medioznawcze rozważania, a nie informacje pochodzące od TVN. Jedno wydaje się jednak pewne – znalezienie następcy Macieja Dowbora nie będzie łatwe. Historia „Dzień dobry TVN” wielokrotnie pokazywała jednak, że stacja potrafi zaskakiwać personalnymi decyzjami. Niewykluczone więc, że ostatecznie u boku Sandry Hajduk-Popińskiej stanie osoba, której dziś nie typuje niemal nikt. A jeśli coś można powiedzieć o twórcach śniadaniówki TVN, to jedno – lubią zaskakiwać swoich widzów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzysztof Ibisz zakpił z Michała Wiśniewskiego. Wszystko przez Mandarynę

Kto według Was mógłby poprowadzić “Dzień dobry TVN” u boku Sandry Hajduk-Popińskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Sandra Hajduk-Popińska, Maciej Dowbor (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Disocvery)
Anna Senkara, Sandra Hajduk-Popińska (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Disocvery)
Prowadzący “Dzień dobry TVN” (zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Disocvery)
Mikołaj Roznerski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Disocvery)
Mateusz Hładki (fot. Bartosz Krupa/zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Disocvery)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Krzysztof Ibisz zakpił z Michała Wiśniewskiego. Wszystko przez Mandarynę

Opublikowano

w dniu

przez

Powrót Michała Wiśniewskiego i Mandaryny wywołał lawinę komentarzy w mediach i wśród fanów. Tym razem na sprawę z przymrużeniem oka zareagował Krzysztof Ibisz, a jego nagranie błyskawicznie obiegło sieć. Dowiedz się więcej i zobacz wideo!

Od kilku dni Michał Wiśniewski ponownie znajduje się w centrum zainteresowania mediów. Lider zespołu Ich Troje jest obecnie w trakcie rozwodu ze swoją piątą żoną, Polą Wiśniewską, a jego życie uczuciowe ponownie stało się jednym z najgorętszych tematów polskiego show-biznesu. Wszystko za sprawą niespodziewanego powrotu do Mandaryny, czyli jego drugiej żony i matki dwojga jego dzieci.

W ubiegły weekend Michał Wiśniewski postanowił zakończyć spekulacje i opublikował w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie. Wokalista potwierdził, że ponownie związał się z Mandaryną, rozwiewając tym samym krążące od dłuższego czasu plotki na temat ich relacji.

“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.

Na zakończenie Michał Wiśniewski odniósł się do historii swojej relacji z Mandaryną i zasugerował, że wieloletnia przerwa mogła pozwolić im spojrzeć na wspólną przyszłość z zupełnie innej perspektywy.

“Być może te pięć lat razem i 21 lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej? Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, bo my to po prostu zrobimy. W życiu chodzi o to, by być szczęśliwym, czego Poli również życzę” – mówił w niedzielę.

POLECAMY: Doda znów na celowniku prokuratury? Chodzi o głośną sprawę

Krzysztof Ibisz ZAŻARTOWAŁ z Michała Wiśniewskiego

Wyznanie muzyka nie umknęło również innym gwiazdom. Do całej sytuacji z dużym dystansem postanowił podejść Krzysztof Ibisz, który opublikował w mediach społecznościowych humorystyczne nagranie nawiązujące do najgłośniejszego tematu ostatnich dni.

Na filmie widać prowadzącego „Taniec z gwiazdami”, który podczas rozmowy telefonicznej robi zaskoczone miny. W tle słychać fragmenty wypowiedzi Michała Wiśniewskiego dotyczące powrotu do Mandaryny oraz zarzutów związanych ze zdradą. Całość została utrzymana w żartobliwym tonie.

Na nagraniu pojawił się również wymowny podpis:

“Pov: dawno nie widziałeś się z Michałem i dzwoni zrobić ci life update [z ang. — aktualizację życia]” – czytamy.

Krzysztof Ibisz nie poprzestał jednak na samym filmiku. W opisie nagrania dodał krótki komentarz, który szybko zwrócił uwagę internautów.

“Michał Wiśniewski to zawsze potrafi zaskoczyć… i dobrze!” – wtrącił gospodarz “Halo tu Polsat”.

Nagranie błyskawicznie zdobyło popularność w mediach społecznościowych i wywołało lawinę reakcji fanów. Wielu internautów doceniło poczucie humoru Krzysztofa Ibisza, podkreślając, że cała sytuacja została przedstawiona z dużym dystansem.

Jedno jest pewne – historia Michała Wiśniewskiego i Mandaryny wciąż budzi ogromne emocje, a każda kolejna informacja dotycząca ich relacji natychmiast staje się jednym z najgorętszych tematów polskiego show-biznesu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maria Prokop NOWĄ gwiazdą Polsatu. Wiadomo, jaką rolę dostała

Jesteście zaskoczeni powrotem Mandaryny do Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Krzysztof Ibisz (fot. screen Instagram Krzysztof Ibisz)
Mandaryna i Michał Wiśniewski (fot. screen YouTube Telewizja Polska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Stacja paliw Skolima pod lupą? Rzecznik rządu zabrał głos

Opublikowano

w dniu

przez

Mało kto przypuszczał, że nazwisko jednego z najpopularniejszych wokalistów w Polsce padnie podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rządu. Wszystko przez ceny paliw na jego stacji, które stały się tematem pytań zadawanych rzecznikowi rządu. Dowiedz się więcej!

Skolim, czyli Konrad Skolimowski, od kilku lat należy do grona najpopularniejszych artystów muzyki tanecznej w Polsce. Jego utwory regularnie zdobywają miliony odsłon w serwisach streamingowych, a kalendarz koncertowy od dawna wypełniony jest po brzegi. Mimo sukcesów na scenie artysta postanowił rozwijać się również poza show-biznesem.

Pod koniec ubiegłego roku wokalista zaskoczył fanów informacją o otwarciu własnej stacji benzynowej w podlaskiej Czeremsze. Dla wielu była to zupełnie niespodziewana decyzja, ponieważ niewielu spodziewało się, że gwiazda muzyki tanecznej zdecyduje się wejść w tak wymagającą branżę.

Jak sam przyznawał, pomysł dojrzewał w nim od dawna. Skolim nie ukrywał, że chciał stworzyć biznes, który będzie funkcjonował niezależnie od jego kariery muzycznej i zapewni mu stabilność także poza sceną.

„Zawsze śmiałem się, że żeby mieć super samochody, to trzeba mieć własną stację, no i w końcu się udało” – wyznał jakiś czas temu w rozmowie z portalem Jastrząb Post.

Jego stacja szybko zaczęła wyróżniać się na tle konkurencji. Klienci mogą kupić tam nie tylko paliwo, ale również perfumy sygnowane marką Skolima, bieliznę, którą artysta niedawno wprowadził do sprzedaży, a także bluzy, koszulki, plakaty i inne gadżety związane z jego działalnością. Dodatkowo uwagę kierowców przyciągają konkurencyjne ceny paliw, o których sam wokalista wielokrotnie wspominał w mediach społecznościowych.

Artysta nie ukrywał satysfakcji z osiąganych wyników. Na swoim Instagramie chwalił się popularnością stacji i przekonywał, że cieszy się ona ogromnym zainteresowaniem klientów.

“Numer jeden stacja w Polsce. Bijemy rekordy. A czy na innych stacjach widzieliście paliwo ON B0, najlepszy na świecie diesel? Rolnicy, przedsiębiorcy i nasi ludzie: dziękuję że jesteście” – napisał Skolim na Instagramie.

POLECAMY: Doda znów na celowniku prokuratury? Chodzi o głośną sprawę

Pytanie o stację Skolima zaskoczyło rzecznika rządu. Wszystko przez ceny paliw

Temat stacji Skolima niespodziewanie pojawił się również podczas dzisiejszej konferencji prasowej po posiedzeniu rządu. Jeden z dziennikarzy zwrócił się do rzecznika rządu Adama Szłapki z pytaniem dotyczącym cen paliw.

“Jeszcze chciałem dopytać jak to jest możliwe, że na prywatnej stacji, na przykład u Skolima, paliwo jest o 50, 60 groszy tańsze niż na przykład na Orlenie?” – skierował pytanie jeden z obecnych na miejscu redaktorów.

Adam Szłapka przyznał, że nie zna szczegółowych cen paliw na wszystkich stacjach w Polsce, ale jego odpowiedź wywołała zainteresowanie obecnych na sali.

“To nie znam bardzo precyzyjnie wszystkich cen paliw na stacjach w Polsce. Natomiast myślę, że po tej informacji pana redaktora Orlen będzie analizował ceny paliw na swoich stacjach” – odpowiedział.

Po chwili rzecznik rządu dodał jeszcze krótkie wyjaśnienie i zakończył konferencję słowami:

“To już jest decyzja stacji. Bardzo dziękuję” – wtrącił ucinając temat.

Choć Skolim nie odniósł się jeszcze do tego, że jego stacja została wspomniana podczas konferencji prasowej rządu, cała sytuacja szybko obiegła internet i wywołała liczne komentarze. Jedno jest pewne – biznes prowadzony przez artystę coraz częściej staje się tematem ogólnopolskiej dyskusji, a jego stacja benzynowa zyskała rozgłos nie tylko wśród kierowców, ale także na najwyższych szczeblach życia publicznego.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sanah KOŃCZY karierę? Jej słowa obiegły sieć [WIDEO]

Chcielibyście tankować na stacjach Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Adam Szłapka (fot. screen YouTube “Kancelaria premiera”)
Skolim (fot. TVP) – “Lato z Radiem i Telewizją Polską” z 11 lipca 2026 roku

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością