news
„Pod elektrycznymi chmurami” z szansą na nominację do Europejskich nagród filmowych 2015
Po Srebrnym Niedźwiedziu na Berlinale 2015, to kolejne wyróżnienie dla polskiej koprodukcji. Film w polskich kinach już 2 października.
Rosyjsko-ukraińsko-polski film „Pod elektrycznymi chmurami”, współprodukowany przez Apple Film Production w koprodukcji z Telewizją Polską i przy wsparciu Studia Filmowego TOR Krzysztofa Zanussiego, znalazł się na liście filmów ubiegających się o nominację do Europejskich Nagród Filmowych (EFA) – najbardziej prestiżowego wyróżnienia dla filmów Starego Kontynentu.
Obraz, który już odniósł wielki sukces na 65. festiwalu filmowym w Berlinie, gdzie jury pod przewodnictwem Darrena Aronofskiego przyznało Srebrnego Niedźwiedzia autorom zdjęć do filmu, wyreżyserował Aleksiej German Jr., jeden z najbardziej uznanych i wielokrotnie nagradzany na światowych festiwalach reżyser rosyjski młodego pokolenia (m.in. Srebrne Lwy w Wenecji). Wśród aktorów grających główne role występuje Piotr Gąsowski.
„Pod elektrycznymi chmurami” to przeplatające się wzajemnie historie o Rosji na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat. Gorzka opowieść, w której przeszłość, teraźniejszość i przyszłość nieustannie się przenikają, a każda z tych perspektyw jest równie silna i przeciwstawia się pozostałym.
Film Germana spotkał się z podziwem krytyki – tuż po berlińskiej premierze recenzja Lee Marshall ze Screen International rozpoczynała się od mocnych sformułowań: Zwarta, opowiedziana z rozmachem, pełna melancholii i wściekłości parabola, która za pomocą siedmiu połączonych ze sobą historii zgłębia chorą duszę współczesnej Rosji. Nowy film Aleksieja Germana Jr. to mistrzowski opis, zachwycająco nakręcony, dający do myślenia triumf nielinearnego kina.
Zadowolenia z wielkiego sukcesu nie ukrywał polski koproducent filmu, Dariusz Jabłoński: Tego Srebrnego Niedźwiedzia z Aleksiejem Germanem Jr. zdobyliśmy my – Apple Film Production, Telewizja Polska i Studio Tor – dla polskiego widza, pomagając zrobić najważniejszy film o współczesnej Rosji. Jak napisał tuż po premierze rosyjski krytyk: ‘German wyprzedził nas i z dystansu patrzy nie tylko na przyszłość, ale też na ostatnie 100 lat Rosji: długo kręcony film po snajpersku namierza zasysającą nas atmosferę upadku, przeczucie toczącej się już wojny i nadciągającej katastrofy, tlącej się gdzieś za kadrem’.
Film Germana po uroczystej premierze w Moskwie, która odbyła się 3 czerwca, spotkał się również z zachwytem krytyków rosyjskich – Jarosław Zabałujew tak o filmie napisał dla „Gazety”: „Pod elektrycznymi chmurami” ma niemal tyle samo wspólnego z filmem, co z malarstwem. German nie tyle opowiada historię, ile szkicuje kompozycję na ogromnym płótnie.
Równie entuzjastyczny był dziennik „Izvestia”, który z kolei tak pisał o tej wyjątkowej produkcji: Ten film, tak jak poprzednie dzieła Germana, traktuje o erozji idealizmu pod ciężarem historycznych okoliczności, o Utopii, która nadaje życiu sens, ale w zamian żąda nieludzkich ofiar. Sam film jest zresztą dziełem nieuleczalnych idealistów. Zdjęcia trwały pięć lat, a koprodukcja rosyjsko-ukraińsko-polska to wydarzenie, które zapewne nieprędko się powtórzy. Efektem jest kompletna, złożona wizja świata przesyconego pięknem i trwogą, świata zbudowanego z postsowieckich symboli i znaków nadchodzącej przyszłości. Wszystko w tym świecie zamarło w oczekiwaniu wojny – jakby brzemienne ciężarem chmury miały za chwilę uwolnić potop ognia.
Jurij Gładilszczikow z „Forbesa” z kolei pisał: „Pod elektrycznymi chmurami” to fenomenalny film. Można napisać o nim nie recenzję, ale powieść – bo tylko powieść ukaże wszystkie jego znaczenia i niuanse, a wiele z nich zdaje się z pozoru, na pierwszy rzut oka nieistotna. (…) Rzadko widuję tak otwarcie osobiste filmy. Takim filmem było na przykład „8 1/2”, który z filmem Germana łączy pustka i wyjałowienie. A także – nieoczekiwane zakończenie. Tyle że tam jest lato i włoskie namiętności, a tu – zima, mgła i rosyjski intelektualizm.
Tytuły filmów kandydujących do Europejskich Nagród Filmowych zostały ogłoszone dzisiaj podczas konferencji prasowej w Berlinie. W ciągu najbliższych tygodni ponad 3 tysiące członków Europejskiej Akademii Filmowej będzie głosować na filmy, które według nich zasługują na nominację. Wyniki głosowania zostaną ogłoszone 7 listopada w trakcie Festiwalu Filmowego w Sewilli, ceremonia wręczenia Europejskich Nagród Filmowych, na której zostaną ogłoszone nazwiska zwycięzców, będzie miała miejsce 12 grudnia w Berlinie.
„Pod elektrycznymi chmurami” został wyprodukowany przez Metrafilms (Rosja), Linked Films (Ukraina) w koprodukcji z Channel One (Rosja), Apple Film Production (Polska) i Telewizji Polskiej S.A. przy wsparciu Ministra Kultury Federacji Rosyjskiej, Ukrainian State Film Agency, Saga Film (Rosja), Studia Filmowego Tor Film Production (Polska) i Studio Metranom (Rosja).
news
Pola Wiśniewska nie wytrzymała. Padły gorzkie słowa o Michale
Choć ich małżeństwo dobiega końca, emocje wokół Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej wciąż nie opadają. Po głośnym wpisie lidera Ich Troje głos zabrała jego żona, która otwarcie powiedziała, co myśli o całej sytuacji. Dowiedz się więcej!
Rozstanie Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej od wielu tygodni pozostaje jednym z najgłośniejszych tematów w polskim show-biznesie. Zamiast ciszy wokół rozwodu pojawiają się kolejne publiczne komentarze, które tylko podsycają zainteresowanie. Najpierw swoje stanowisko przedstawił wokalista, a teraz na jego słowa zdecydowała się odpowiedzieć także jego żona.
Początkiem kolejnej medialnej burzy było obszerne oświadczenie opublikowane przez Michała Wiśniewskiego. Artysta poruszył w nim nie tylko kwestie związane z rozwodem, ale również odniósł się do życia prywatnego i potwierdził, że ponownie związał się z Martą “Mandaryną” Wiśniewską.
“To jest kwestia tego, że jestem z Mandaryną i zdradziłem z nią Polę. (…) Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tą sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę” – stwierdził.
Na tym jednak się nie skończyło. Lider Ich Troje skierował także kilka słów bezpośrednio do swojej żony. Zarzucił jej nadmierną obecność w mediach i zaapelował o większy spokój ze względu na dobro dzieci.
“Ja zdaję sobie sprawę, że to jest trudne w momencie, kiedy szuka się atencji, kiedy udzieliło się już wszystkich wywiadów tego świata, kiedy wzięło się udział we wszystkich podcastach możliwych i wypowiedziało się na każdy możliwy temat. (…) Ale mówię temu dość. I zwracam się z uprzejmą prośbą o odrobinę klasy dla dzieci z poprzednich związków i dla naszych dzieci” – dodał wówczas Wiśniewski.
POLECAMY: Rozłam w PiS. Jarosław Kaczyński przerwał milczenie ws. Mateusza Morawieckiego
Pola Wiśniewska o kulisach głośnego oświadczenia
Wypowiedź muzyka odbiła się szerokim echem. Niedługo później stanowisko przedstawiła pełnomocniczka Poli Wiśniewskiej, która zakwestionowała część informacji zawartych w oświadczeniu i odniosła się do kwestii finansowych poruszonych przez artystę.
Teraz głos zabrała również sama Pola Wiśniewska. W rozmowie z portalem Kozaczek przyznała, że sposób poprowadzenia całej narracji był – jej zdaniem – dokładnie przemyślany i nie wynikał z przypadku.
“Jeżeli chodzi o narracje, która została przyjęta, to jest to faktycznie dla mnie dużym zaskoczeniem. Oświadczenie Michała nie było przypadkowe, tam celowo pojawiła się kwota, która została zdementowana później przez moją pełnomocnik. Ale też moje nazwiska, wzmianka na temat studiów to są rzeczy, które zapadają w pamięć i one nie muszą być prawdziwe, żeby później się o tym mówiło” – stwierdziła Pola Wiśniewska.
Jak podkreśliła, najbardziej niepokoi ją fakt, że pewne informacje zostają w świadomości odbiorców nawet wtedy, gdy później są prostowane. Według niej właśnie na tym opiera się sposób budowania przekazu, z którym obecnie musi się mierzyć.
Żona wokalisty nie ukrywa także, że nie wierzy już, iż kolejne wyjaśnienia zmienią nastawienie części opinii publicznej. Zwróciła jednak uwagę, że dostrzega również komentarze osób próbujących spojrzeć na sprawę z większym dystansem.
“Mam wrażenie, że to nie ma znaczenia, co ja powiem więcej, bo i tak w świadomości ludzi to nic nie zmieni. Bardziej cieszą mnie te niepopularne opinie osób, które nie zgadzają się na romantyzowanie tej sytuacji” – dodała jeszcze żona Wiśniewskiego.
Od chwili, gdy Michał Wiśniewski ogłosił powrót do Mandaryny, niemal każda nowa wypowiedź którejkolwiek ze stron staje się szeroko komentowana. Internauci uważnie śledzą rozwój wydarzeń, a temat nie znika z pierwszych stron portali.
Na razie nic nie wskazuje na to, by medialny spór miał szybko się zakończyć. Rozwód wciąż budzi ogromne zainteresowanie, a kolejne publiczne komentarze pokazują, że obie strony mają zupełnie inne spojrzenie na przebieg i sposób przedstawiania całej historii. Pozostaje więc czekać, czy następne etapy tej sprawy przyniosą więcej spokoju, czy wręcz przeciwnie – kolejne głośne oświadczenia.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowa twarz w „Tańcu z Gwiazdami”. Czy sięgnie po Kryształową Kulę?
Jesteście zaskoczeni powrotem Mandaryny do Michała Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
news
Rozłam w PiS. Jarosław Kaczyński przerwał milczenie ws. Morawieckiego
Prawo i Sprawiedliwość znalazło się w centrum jednego z największych kryzysów ostatnich lat. Jarosław Kaczyński potwierdził informacje, które od kilku dni elektryzowały polityczne kulisy, i ujawnił skalę zmian wewnątrz ugrupowania. Dowiedz się więcej!
Jarosław Kaczyński przekazał, że z członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości zrezygnowało trzydziestu kilku posłów. To wydarzenie wywołało ogromne poruszenie na scenie politycznej i może mieć wpływ na przyszłość ugrupowania. Prezes PiS zapowiedział jednocześnie, że w przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego, który formalnie przyjmie ten fakt do wiadomości.
Do całej sytuacji doszło po upływie terminu ultimatum postawionego parlamentarzystom PiS. W czwartek o północy minął czas na złożenie deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń, pod groźbą wykluczenia z partii. Sprawa dotyczyła przede wszystkim członków Stowarzyszenia Rozwój Plus, związanego z Mateuszem Morawieckim.
Podczas krótkiego oświadczenia wygłoszonego w piątek po godzinie 12 Jarosław Kaczyński poinformował o decyzjach podjętych przez część parlamentarzystów.
“Trzydziestu kilku posłów naszej formacji zrezygnowało z członkostwa. W związku z tym we wtorek w przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego, który po prostu przyjmie ten fakt do wiadomości” – zapowiedział.
Prezes PiS wyjaśnił, że źródłem konfliktu nie było wyłącznie funkcjonowanie stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego. Jak zaznaczył, znacznie poważniejszym problemem była propozycja podziału partii, która – według jego relacji – pojawiła się już wiele tygodni wcześniej.
“W tej sytuacji my nie mogliśmy patrzeć na stowarzyszenie inaczej niż na jako element właśnie tego planu, planu podziału partii” – dodał.
POLECAMY: Nowa twarz w „Tańcu z Gwiazdami”. Czy sięgnie po Kryształową Kulę?
Rozłam w PiS stał się faktem. Jarosław Kaczyński wydał oświadczenie
Jarosław Kaczyński podkreślił również, że propozycja podziału miała pochodzić od osoby odgrywającej ważną rolę w ugrupowaniu. Jak zaznaczył, temat był poruszany wielokrotnie podczas długich rozmów, w tym także podczas spotkań w cztery oczy.
“I ta propozycja padła ze strony osoby wiarygodnej, bardzo istotnej w naszej partii. I była powtarzana co najmniej w trzech długich rozmowach. Dwie z nich były w cztery oczy […] Oczywiście na to zgody w żadnym wypadku być nie mogło” – wtrącił Kaczyński.
Według Jarosława Kaczyńskiego kierownictwo partii próbowało znaleźć kompromis z Mateuszem Morawieckim. Jak zaznaczył, zrezygnowano nawet z postulatu rozwiązania stowarzyszenia, oczekując jedynie czasowego zawieszenia jego działalności do czasu wyborów.
“Zrezygnowaliśmy z żądania rozwiązania tego stowarzyszenia, chodziło tylko o to, żeby do wyborów jego działalność została zamrożona” – tłumaczył prezes PiS.
Na zakończenie swojego wystąpienia Jarosław Kaczyński podkreślił, że wszyscy zainteresowani znali konsekwencje swojej decyzji. Jednocześnie zapewnił, że mimo rozstania nie zamierza budować atmosfery wzajemnej wrogości.
“Wszyscy wiedzieli, co mają podpisać i jednocześnie wszyscy wiedzieli, jakie są skutki niepodpisania – przypomniał prezes PiS i dodał, że “dziwne, a niekiedy zabawne wytłumaczenia nic tutaj nie zmieniają”. – Podjęli taką decyzję, jaką podjęli. W żadnym wypadku nie chcemy się rozstawać w jakiejś niechęci, czy tym bardziej w jakichś silniejszych uczuciach negatywnych. Tak się po prostu ułożyło” – dodał Kaczyński.
Po wygłoszeniu oświadczenia Jarosław Kaczyński nie odpowiadał na pytania dziennikarzy i opuścił miejsce konferencji. Najbliższe dni pokażą, jakie skutki polityczne przyniesie odejście kilkudziesięciu parlamentarzystów oraz jak wpłynie ono na dalsze funkcjonowanie Prawa i Sprawiedliwości. Wiele wskazuje na to, że jest to jeden z najpoważniejszych kryzysów wewnętrznych, z jakimi partia musiała zmierzyć się w ostatnich latach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: TVN sięga po gwiazdora Polsatu. Wystąpi u boku Macieja Peli
Jesteście zaskoczeni tym rozłamem? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
TYLKO U NAS: TVN sięga po gwiazdora Polsatu. Wystąpi u boku Macieja Peli
Nowy sezon jednego z najbardziej wymagających programów TTV zbliża się wielkimi krokami, a lista uczestników robi się coraz ciekawsza. Do mediów trafiają kolejne nieoficjalne informacje, a część nazwisk może być sporym zaskoczeniem nawet dla wiernych fanów formatu. Tylko u nas poznasz kolejnych uczestników!
Jesienią na antenę TTV powróci długo wyczekiwany czwarty sezon programu „Nasi w mundurach”. Produkcja ponownie postawi znanych uczestników przed wyjątkowo trudnym wyzwaniem, które wymaga nie tylko świetnej kondycji fizycznej, ale także silnego charakteru, odporności psychicznej i umiejętności pracy pod ogromną presją.
Formuła programu opiera się na intensywnym szkoleniu wojskowym. Bohaterowie, którzy na co dzień funkcjonują w zupełnie innych realiach, muszą podporządkować się wojskowej dyscyplinie. Codzienne rozkazy, wymagające ćwiczenia, karne pompki, rygorystyczny harmonogram oraz brak taryfy ulgowej sprawiają, że każdy dzień staje się prawdziwą próbą charakteru.
Nad przebiegiem szkolenia ponownie czuwać będzie podpułkownik Krzysztof Przepiórka, współtwórca legendarnej jednostki GROM. To właśnie on odpowiada za przygotowanie uczestników i egzekwowanie wojskowych zasad. W poprzednich edycjach wielokrotnie udowodnił, że nie zamierza nikogo traktować ulgowo, bez względu na popularność czy medialny status uczestników.
W trzech dotychczasowych sezonach przez wojskowe szkolenie przeszły znane postacie świata show-biznesu i internetu. Wśród nich znaleźli się między innymi Sylwia Bomba, Rafał Collins, Joanna Opozda, Jan Pirowski, Karolina Kuczyńska oraz Leon Myszkowski. Emocjonalne momenty, konflikty, wzruszenia i spektakularne metamorfozy sprawiły, że program zdobył wierne grono fanów.
Od kilku tygodni pojawiają się kolejne przecieki dotyczące obsady czwartej edycji. Według wcześniejszych doniesień Super Expressu w programie ma pojawić się Daniel Martyniuk, syn Zenka Martyniuka. Z kolei portal Kozaczek.pl informował o udziale piłkarza Jakuba Rzeźniczaka. Oficjalnie potwierdzono już natomiast obecność Pawła Sobierajskiego, finalisty trzeciej edycji programu „The Traitors. Zdrajcy”.
POLECAMY: Aktywiści przesadzili? Policja ujawniła, co im grozi po akcji u Andziaks i Małgorzaty Rozenek-Majdan
TYLKO U NAS: Maciej Pela i gwiazdor Polsatu w hicie TTV. Znamy szczegóły
Teraz udało się ustalić kolejne nazwiska uczestników. Jak ustalił nasz redaktor Szymon Jedynak, do wojskowego show dołączy również były mąż Agnieszki Kaczorowskiej – Maciej Pela. To jedno z nazwisk, które z pewnością wzbudzi ogromne zainteresowanie widzów.
Kolejnym uczestnikiem ma być Krzysztof Chojecki, znany internautom jako Pan Pistacja. Popularny nauczyciel matematyki, edukator i twórca internetowy zdobył sympatię widzów dzięki udziałowi w programie TTV „Back to School”, gdzie pomagał celebrytom zmierzyć się z matematyką. Tym razem zamiast szkolnej tablicy czeka go wojskowy poligon.
Sporym zaskoczeniem ma być również udział Henryka Alczyńskiego, uczestnika tegorocznej edycji programu „Farma” w Polsacie. Bohater reality show wywoływał wiele emocji i kontrowersji, dlatego jego obecność w nowym sezonie może przełożyć się na jeszcze większe zainteresowanie produkcją.
Jak udało nam się dowiedzieć, to wciąż nie jest pełna lista uczestników czwartego sezonu. Produkcja ma jeszcze kilka mocnych nazwisk, które zostaną ujawnione w późniejszym terminie. Już teraz jednak zestawienie z udziałem Macieja Peli, Krzysztofa Chojeckiego i Henryka Alczyńskiego zapowiada niezwykle emocjonującą edycję.
Według nieoficjalnych informacji nowy sezon „Naszych w mundurach” zadebiutuje już we wrześniu i będzie emitowany w sobotnie wieczory na antenie TTV. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, widzowie mogą spodziewać się jednej z najmocniejszych odsłon programu, w której nie zabraknie wymagających wyzwań, emocjonalnych momentów i zaskakujących zwrotów akcji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Katarzyna Zielińska z nową FUCHĄ w TVP. Poprowadzi kultowy program
Będziecie oglądać nowy sezon “Nasi w mundurach”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Aktywiści przesadzili? Policja ujawniła, co im grozi po akcji u Andziaks i Rozenek
Warszawski happening aktywistów odbił się szerokim echem w mediach i wywołał lawinę komentarzy. Po głośnych akcjach wymierzonych w znane osoby do sprawy wkroczyła policja, która ujawniła pierwsze szczegóły postępowania. Dowiedz się więcej!
Sztuczne odchody stały się elementem głośnego happeningu zorganizowanego przez aktywistów Ruchu Klimatycznego „Jazda!”. Celem protestu były nieruchomości i biznesy znanych osób. Akcja objęła między innymi butik Małgorzaty Rozenek-Majdan, sklep Andziaks, a także wejście na posesję influencerki i jej partnera Luki.
Nagrania z protestu błyskawicznie obiegły media społecznościowe i wywołały ogromne poruszenie. Jedni bronili prawa do manifestowania swoich poglądów, inni zwracali uwagę, że przekroczono granice dopuszczalnego protestu, ingerując w cudzą własność i poczucie bezpieczeństwa osób prywatnych.
W czwartek, 23 lipca 2026 roku, do sprawy odniosła się policja. Jak przekazano, do tej pory wpłynęło jedno oficjalne zawiadomienie dotyczące zdarzenia przy ulicy Grzybowskiej w Warszawie, gdzie znajduje się sklep Andziaks.
“W tym momencie nie dysponujemy informacjami dotyczącymi zdarzenia na ul. Mokotowskiej. Ale policja zajmuje się sprawą z ul. Grzybowskiej, a sprawcy będą ścigani zgodnie z art. 51 p.1 kodeksu wykroczeń” – przekazał “Super Expressowi” mł. asp. Jakub Pacyniak.
Policja zaznaczyła jednocześnie, że na obecnym etapie nie posiada zgłoszenia dotyczącego incydentu przy ulicy Mokotowskiej, gdzie znajduje się butik Małgorzaty Rozenek-Majdan. Oznacza to, że według przekazanych informacji postępowanie dotyczy obecnie wyłącznie zdarzenia przy sklepie Andziaks.
Jak wynika z przekazanych informacji, sprawa może zostać zakwalifikowana na podstawie art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń. Przepis dotyczy zakłócania spokoju i porządku publicznego lub wywoływania zgorszenia w miejscu publicznym. Jeżeli taka kwalifikacja zostanie utrzymana, sprawcom może grozić kara aresztu od 5 do 30 dni, ograniczenie wolności do miesiąca albo grzywna w wysokości od 20 do 5000 zł.
POLECAMY: Katarzyna Zielińska z nową FUCHĄ w TVP. Poprowadzi kultowy program
Małgorzata Rozenek i Andziaks zabrała głos po ataku aktywistów [WIDEO]
Na wydarzenia zareagowała również Małgorzata Rozenek-Majdan. Celebrytka podkreśliła, że choć sama od lat angażuje się społecznie, nie akceptuje protestów, które przekraczają granice prawa i naruszają bezpieczeństwo innych osób.
“Od lat uczestniczę w debacie publicznej i wierzę, że nawet w najtrudniejszych sprawach można się różnić, nie odbierając innym poczucia bezpieczeństwa i szacunku. Każdy, kto przekracza granice prawa, powinien ponieść odpowiedzialność w ramach państwa prawa. Tylko w ten sposób możemy chronić przestrzeń do prawdziwej debaty” – wyznała gwiazda TVN.
Bardzo emocjonalnie całą sytuację skomentowała także Andziaks. Influencerka przyznała, że najbardziej zabolało ją naruszenie poczucia bezpieczeństwa. Jak podkreśliła, w chwili zdarzenia przebywała w domu sama z synem i początkowo nie wiedziała, z czym ma do czynienia.
“Dla mnie to jest taki szok i skrajne emocje co do całej tej sytuacji, że nie chcę się wypowiadać, bo nie chcę powiedzieć na ten moment za dużo. Chcę ochłonąć. Czuję się z tym źle, czuję, że moje bezpieczeństwo zostało zaburzone […] Ja się psychicznie nie czuję najlepiej i dlatego nie powinnam się wypowiadać, ale dużo ludzi do mnie wypisuje. Może powinnam ochłonąć i jak ochłonę, to się wypowiem. Abstrakcyjna sytuacja i nikomu czegoś takiego nie życzę” – powiedziała.
Cała sprawa wywołała gorącą dyskusję na temat granic aktywizmu i dopuszczalnych form protestu. Wielu komentujących zwraca uwagę, że niezależnie od celu manifestacji działania polegające na ingerowaniu w cudzą własność czy wzbudzaniu strachu wśród mieszkańców mogą prowadzić do eskalacji konfliktu zamiast rzeczowej debaty. O dalszym przebiegu postępowania i ewentualnych konsekwencjach dla uczestników happeningu zdecydują prowadzone czynności policji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Karolina Korwin Piotrowska ostro o „Girls of Warsaw”. Padły mocne słowa
Co uważacie o działaniach tego “Ruchu Klimatycznego”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Dodaj komentarz
-
news5 dni temuDorota Wellman z NOWYM partnerem w „Dzień dobry TVN”. Kim jest?
-
news5 dni temuTo, co zrobiła Shakira podczas finału MŚ, obiegło cały świat. Internauci są zgodni
-
casting3 dni temuSkolim ogłosił casting do teledysku. Wiemy, ile płaci i kogo szuka
-
news4 dni temuStacja paliw Skolima pod lupą? Rzecznik rządu zabrał głos
-
news4 dni temuSanah KOŃCZY karierę? Jej słowa obiegły sieć [WIDEO]
-
news2 dni temuDaniel Martyniuk zniknął bez śladu. Co robił przez ostatnie tygodnie?
-
news4 dni temuMaria Prokop NOWĄ gwiazdą Polsatu. Wiadomo, jaką rolę dostała
-
news3 dni temuRalph Kaminski w „Dzień dobry TVN”. Widzowie jednogłośnie ocenili jego debiut

Dodaj komentarz