news
„Pod elektrycznymi chmurami” z szansą na nominację do Europejskich nagród filmowych 2015
Po Srebrnym Niedźwiedziu na Berlinale 2015, to kolejne wyróżnienie dla polskiej koprodukcji. Film w polskich kinach już 2 października.
Rosyjsko-ukraińsko-polski film „Pod elektrycznymi chmurami”, współprodukowany przez Apple Film Production w koprodukcji z Telewizją Polską i przy wsparciu Studia Filmowego TOR Krzysztofa Zanussiego, znalazł się na liście filmów ubiegających się o nominację do Europejskich Nagród Filmowych (EFA) – najbardziej prestiżowego wyróżnienia dla filmów Starego Kontynentu.
Obraz, który już odniósł wielki sukces na 65. festiwalu filmowym w Berlinie, gdzie jury pod przewodnictwem Darrena Aronofskiego przyznało Srebrnego Niedźwiedzia autorom zdjęć do filmu, wyreżyserował Aleksiej German Jr., jeden z najbardziej uznanych i wielokrotnie nagradzany na światowych festiwalach reżyser rosyjski młodego pokolenia (m.in. Srebrne Lwy w Wenecji). Wśród aktorów grających główne role występuje Piotr Gąsowski.
„Pod elektrycznymi chmurami” to przeplatające się wzajemnie historie o Rosji na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat. Gorzka opowieść, w której przeszłość, teraźniejszość i przyszłość nieustannie się przenikają, a każda z tych perspektyw jest równie silna i przeciwstawia się pozostałym.
Film Germana spotkał się z podziwem krytyki – tuż po berlińskiej premierze recenzja Lee Marshall ze Screen International rozpoczynała się od mocnych sformułowań: Zwarta, opowiedziana z rozmachem, pełna melancholii i wściekłości parabola, która za pomocą siedmiu połączonych ze sobą historii zgłębia chorą duszę współczesnej Rosji. Nowy film Aleksieja Germana Jr. to mistrzowski opis, zachwycająco nakręcony, dający do myślenia triumf nielinearnego kina.
Zadowolenia z wielkiego sukcesu nie ukrywał polski koproducent filmu, Dariusz Jabłoński: Tego Srebrnego Niedźwiedzia z Aleksiejem Germanem Jr. zdobyliśmy my – Apple Film Production, Telewizja Polska i Studio Tor – dla polskiego widza, pomagając zrobić najważniejszy film o współczesnej Rosji. Jak napisał tuż po premierze rosyjski krytyk: ‘German wyprzedził nas i z dystansu patrzy nie tylko na przyszłość, ale też na ostatnie 100 lat Rosji: długo kręcony film po snajpersku namierza zasysającą nas atmosferę upadku, przeczucie toczącej się już wojny i nadciągającej katastrofy, tlącej się gdzieś za kadrem’.
Film Germana po uroczystej premierze w Moskwie, która odbyła się 3 czerwca, spotkał się również z zachwytem krytyków rosyjskich – Jarosław Zabałujew tak o filmie napisał dla „Gazety”: „Pod elektrycznymi chmurami” ma niemal tyle samo wspólnego z filmem, co z malarstwem. German nie tyle opowiada historię, ile szkicuje kompozycję na ogromnym płótnie.
Równie entuzjastyczny był dziennik „Izvestia”, który z kolei tak pisał o tej wyjątkowej produkcji: Ten film, tak jak poprzednie dzieła Germana, traktuje o erozji idealizmu pod ciężarem historycznych okoliczności, o Utopii, która nadaje życiu sens, ale w zamian żąda nieludzkich ofiar. Sam film jest zresztą dziełem nieuleczalnych idealistów. Zdjęcia trwały pięć lat, a koprodukcja rosyjsko-ukraińsko-polska to wydarzenie, które zapewne nieprędko się powtórzy. Efektem jest kompletna, złożona wizja świata przesyconego pięknem i trwogą, świata zbudowanego z postsowieckich symboli i znaków nadchodzącej przyszłości. Wszystko w tym świecie zamarło w oczekiwaniu wojny – jakby brzemienne ciężarem chmury miały za chwilę uwolnić potop ognia.
Jurij Gładilszczikow z „Forbesa” z kolei pisał: „Pod elektrycznymi chmurami” to fenomenalny film. Można napisać o nim nie recenzję, ale powieść – bo tylko powieść ukaże wszystkie jego znaczenia i niuanse, a wiele z nich zdaje się z pozoru, na pierwszy rzut oka nieistotna. (…) Rzadko widuję tak otwarcie osobiste filmy. Takim filmem było na przykład „8 1/2”, który z filmem Germana łączy pustka i wyjałowienie. A także – nieoczekiwane zakończenie. Tyle że tam jest lato i włoskie namiętności, a tu – zima, mgła i rosyjski intelektualizm.
Tytuły filmów kandydujących do Europejskich Nagród Filmowych zostały ogłoszone dzisiaj podczas konferencji prasowej w Berlinie. W ciągu najbliższych tygodni ponad 3 tysiące członków Europejskiej Akademii Filmowej będzie głosować na filmy, które według nich zasługują na nominację. Wyniki głosowania zostaną ogłoszone 7 listopada w trakcie Festiwalu Filmowego w Sewilli, ceremonia wręczenia Europejskich Nagród Filmowych, na której zostaną ogłoszone nazwiska zwycięzców, będzie miała miejsce 12 grudnia w Berlinie.
„Pod elektrycznymi chmurami” został wyprodukowany przez Metrafilms (Rosja), Linked Films (Ukraina) w koprodukcji z Channel One (Rosja), Apple Film Production (Polska) i Telewizji Polskiej S.A. przy wsparciu Ministra Kultury Federacji Rosyjskiej, Ukrainian State Film Agency, Saga Film (Rosja), Studia Filmowego Tor Film Production (Polska) i Studio Metranom (Rosja).
news
Maria Sadowska GRAŁA do KOTLETA? “Zawsze robiłam SHOW!”
Maria Sadowska GRAŁA do KOTLETA! “Zawsze robiłam SHOW!” – tym razem śpiewała w „Czerwonym Wieprzu”
Z Marią Sadowską udało się nam porozmawiać podczas 20-urodzin ikonicznej, warszawskiej restauracji “Czerwony Wieprz”.
fot. Piotr Podlewski/AKPA
POLECAMY: „Taniec z Gwiazdami” bez Sykut-Jeżyny i Ibisza? Te wieści mogą zaskoczyć
news
Patryk VEGA schudł 22 kg na diecie SZOK! Tak WALCZY Z GŁODEM w “Czerwonym Wieprzu”!
Patryk VEGA schudł 22 kg na diecie SZOK! Tak WALCZY Z GŁODEM w “Czerwonym Wieprzu”!
Z Patrykiem Vegą udało się nam porozmawiać podczas 20-urodzin ikonicznej, warszawskiej restauracji “Czerwony Wieprz”.
POLECAMY: To może być koniec ich przygody w „TzG”? „Nie dam rady tańczyć” [KULISY]
news
Izabella Krzan niczym nimfa wyłania się z wody. Fani już komentują
Izabella Krzan po raz kolejny przyciągnęła uwagę internautów. Gwiazda, która od kilku miesięcy rozwija swoją karierę w TVN, tym razem zachwyciła obserwatorów kadrami z wypoczynku w malowniczej, morskiej scenerii. Fani szybko zwrócili uwagę na jej sylwetkę. Dowiedz się więcej!
Izabella Krzan od kilku miesięcy jest jedną z twarzy programu „Dzień Dobry TVN”. Od około trzech miesięcy współprowadzi poranny format razem z Janem Pirowskim, a jej telewizyjna kariera nabrała w ostatnim czasie tempa. Prezenterka nie ogranicza się jednak wyłącznie do śniadaniówki i pojawia się także przy innych projektach stacji.
Jednym z nich jest „Azja Express”, który również prowadzi Izabella Krzan. Gwiazda doskonale odnalazła się w formacie wymagającym od prowadzącego energii, swobody i kontaktu z uczestnikami. Jej aktywność zawodowa sprawia, że widzowie coraz częściej mogą oglądać ją na antenie w różnych rolach.
Poza pracą przed kamerami Izabella Krzan chętnie pokazuje również fragmenty swojego życia w mediach społecznościowych. Prezenterka regularnie publikuje zdjęcia i nagrania, dzięki którym jej obserwatorzy mogą zobaczyć nie tylko telewizyjne kulisy, ale także bardziej prywatne momenty.
POLECAMY: To może być koniec ich przygody w „TzG”? „Nie dam rady tańczyć” [KULISY]
Izabella Krzan niczym bogini wyłania się z wody. Zachwycające kadry
Tym razem uwagę przyciągnęły kadry wykonane podczas wypoczynku. Izabella Krzan zaprezentowała się w wyjątkowo malowniczej, morskiej scenerii. Na opublikowanych ujęciach gwiazda spaceruje w przejrzystej, turkusowej wodzie, a w tle widać jasne skały oraz zakotwiczone łodzie.
Prezenterka postawiła na wakacyjny, naturalny look. Izabella Krzan miała na sobie dwuczęściowy, mieniący się srebrzyście strój kąpielowy o kroju bikini, który podkreślał jej smukłą sylwetkę. Całość uzupełniła eleganckimi okularami przeciwsłonecznymi oraz efektownym naszyjnikiem z krzyżykiem.
Nie zabrakło również naturalnych elementów stylizacji. Rozwiane przez wiatr włosy i słoneczna, morska sceneria stworzyły bardzo wakacyjny klimat. Na zdjęciach Izabella Krzan prezentuje się swobodnie i z dużym luzem, co szybko zostało zauważone przez jej obserwatorów.
Pod publikacją niemal od razu mogły pojawić się komentarze dotyczące wyglądu prezenterki. Fani chętnie komplementują jej formę i wakacyjny styl.
Wśród komentarzy można znaleźć między innymi: „Piękna i zmysłowa”, „Cudownie wyglądasz”, „Modeleczka”, „Słodki jeżu w malinach….. ten poziom zajebistości jest jeszcze legalny?”, „Figura marzenie” czy „Zazdroszczę”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ida Nowakowska jako Cher w „TTBZ ”. Reakcja Gąsowskiego może zaskoczyć [WIDEO]
Lubicie Izę Krzan? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
news
Krzysztof Cugowski zdradził wysokość emerytury. Na koncertach zarabia krocie
Krzysztof Cugowski nie ukrywa, że jego emerytura nie należy do wysokich. Były lider Budki Suflera otrzymuje co miesiąc około 1700 zł, ale nie zamierza z tego powodu rezygnować ze sceny. Artysta wciąż regularnie koncertuje, a za jeden występ ma otrzymywać około 80 tys. zł.
Krzysztof Cugowski od lat pozostaje aktywny zawodowo. Choć w 2014 roku rozstał się z Budką Suflera, nie zakończył muzycznej kariery. Nadal występuje przed publicznością, tym razem z zespołem określanym jako Zespół Mistrzów. Jego koncerty odbywają się w ramach trasy „Wiek to tylko liczba”.
Muzyk ma już 76 lat, jednak wciąż nie myśli o przejściu na artystyczną emeryturę. Jak sam podkreśla, dopóki pozwala mu na to zdrowie, zamierza śpiewać. Niewysokie świadczenie z ZUS-u nie jest dla niego powodem do narzekania, ponieważ główne dochody zapewnia mu działalność koncertowa.
POLECAMY: Budka Suflera ma nowego wokalistę. Cugowski oburzony: Demolowanie legendy
Krzysztof Cugowski dostaje 1700 zł emerytury
Krzysztof Cugowski nie ukrywa, że wysokość jego emerytury może zaskakiwać. Były lider Budki Suflera co miesiąc otrzymuje około 1700 zł. Artysta tłumaczył, że na wysokość świadczenia wpływ miała jego kariera rozpoczęta jeszcze w czasach PRL-u. W tamtym okresie zasady odprowadzania składek wyglądały inaczej niż obecnie, co dziś przekłada się na wysokość jego emerytalnych wpływów. Muzyk nie przedstawia jednak swojej sytuacji jako powodu do narzekania. Wręcz przeciwnie, podkreśla, że nie zamierza skupiać się na kwocie przelewanej przez ZUS. Krzysztof Cugowski wciąż jest aktywny zawodowo, regularnie pojawia się na scenie i czerpie dochody z koncertów. To właśnie dalsza praca pozwala mu zachować finansową niezależność.
W rozmowie z „Faktem” artysta zaznaczył, że dopóki zdrowie mu na to pozwala, nie zamierza rezygnować ze śpiewania. Nie ukrywa, że muzyka nadal jest dla niego nie tylko źródłem utrzymania, ale przede wszystkim ważną częścią życia.
Mam jednak tyle, ile mam, i dopóki dopisuje mi zdrowie i pracuję, wysokość tej emerytury w ogóle mnie nie interesuje. Mam z czego żyć i zgrzeszyłbym, gdybym miał pretensje. Zamierzam śpiewać do śmierci — powiedział „Faktowi”.
Dla niego znacznie większe znaczenie ma możliwość dalszego wykonywania zawodu. Dzięki koncertom pozostaje aktywny, spotyka się z publicznością i nadal może zarabiać na swojej wieloletniej pasji. Choć kwota 1700 zł miesięcznie nie jest wysoka, piosenkarz nie sprawia wrażenia osoby, która zamierza z tego powodu ograniczyć swoją działalność. Jego podejście jest jasne: skoro nadal może pracować i ma zaplanowane występy, wysokość emerytury nie stanowi dla niego najważniejszego problemu.
POLECAMY: Krzysztof Cugowski: “Pewien jołop to w taką opinię wykuł…” O czym mówi wokalista “Budki Suflera”?
Tyle Krzysztof Cugowski może zarobić do końca roku
Choć emerytura Krzysztofa Cugowskiego nie należy do wysokich, artysta wciąż pozostaje aktywny zawodowo. Były lider Budki Suflera regularnie pojawia się na scenie i koncertuje z zespołem Mistrzów. Według informacji „Faktu” za jeden występ może otrzymywać około 80 tys. zł. Trzeba jednak pamiętać, że jest to kwota dotycząca całego koncertowego wynagrodzenia, a niekoniecznie pieniędzy, które trafiają bezpośrednio do kieszeni muzyka. Z takiej stawki trzeba bowiem pokryć między innymi koszty organizacyjne, techniczne oraz wynagrodzenia współpracowników.Z zapowiedzi koncertowych wynika, że Krzysztof Cugowski ma jeszcze przed sobą kilkanaście występów. „Fakt” informował o 18 zaplanowanych koncertach, co przy podanej stawce dawałoby łącznie około 1,4 mln zł przychodu brutto. To jedynie szacunkowe wyliczenie, ponieważ ostateczna kwota może zależeć od warunków poszczególnych umów, kosztów tras oraz liczby osób zaangażowanych w realizację wydarzeń.
Sam wokalista nie ukrywa, że mimo upływu lat nie zamierza rezygnować ze śpiewania. W rozmowie z „Faktem” podkreślił, że najważniejsze pozostają dla niego zdrowie, możliwość pracy oraz kontakt z publicznością. Jak zaznaczył:
Mam jednak tyle, ile mam, i dopóki dopisuje mi zdrowie i pracuję, wysokość tej emerytury w ogóle mnie nie interesuje. Mam z czego żyć i zgrzeszyłbym, gdybym miał pretensje. Zamierzam śpiewać do śmierci.
Artysta konsekwentnie pokazuje więc, że emerytura jest dla niego jedynie dodatkiem, a nie głównym źródłem utrzymania. Największe znaczenie ma nadal działalność artystyczna, koncerty i wieloletnia więź z publicznością. Jego przykład pokazuje również, że dla doświadczonych muzyków scena może pozostać ważną częścią życia zawodowego nawet wiele lat po rozpoczęciu kariery.





-
news3 dni temuKrzysztof Kwiatkowski długo ukrywał ukochaną. Jego partnerka to znana wokalistka
-
news5 dni temu„M jak miłość” żegna kolejne gwiazdy. Znane nazwiska odchodzą z serialu
-
showbiz4 dni temuZrezygnował z „Tańca z Gwiazdami”. Teraz przerwał milczenie
-
showbiz4 dni temuFilip Gurłacz PSIOCZY na „Taniec z Gwiazdami”. W tle Kaczorowska
-
showbiz3 dni temuKto odpadł z „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie w szoku
-
news2 dni temuNowa czołówka „Na Wspólnej” wywołała burzę. Podoba się Wam?
-
news3 dni temuAndziaks i Luka przekazali radosne wieści. Posypały się gratulacje
-
Taniec z Gwiazdami2 dni temuWielkie zaskoczenie po odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Gwiazda potwierdziła rozstanie

Dodaj komentarz