news
Polka wygrała niemiecką edycję programu “Top Model”! Była niepełnosprawna?!
To już pewne! Germany’s Next Topmodel wygrywa Polka, Simone Kowalski! Kim jest piękna zwyciężczyni, która zawojowała serca jury?
Simone Kowalski zwyciężyła w niemieckiej edycji programu Top Model! Ta śliczna dziewczyna, jak donosi Plotek.pl, pochodzi z Polski a od 20 lat mieszka w Niemczech. Piękna Polka ma jednak za sobą trudną przeszłość…
POLECAMY – “M jak miłość” bez kluczowego aktora! Co się stanie?
Okazuje się, że zanim Simone Kowalski znalazła się w programie Top Model, jeździła wcześniej na wózku inwalidzkim! Wszystko z powodu bardzo poważnej kontuzji stóp, jakiej Simone nabawiła się podczas ciężkich treningów. Dopiero po kilku miesiącach ciężkiej rehabilitacji obecna zwyciężczyni Top Model mogła zacząć normalnie chodzić.
ZOBACZ – Sara Boruc pozuje w kostiumie kąpielowym 3 tygodnie po porodzie!
Dla wielu widzów niemieckiej edycji Top Model piękna Polka od początku była faworytką. Nic więc dziwnego, że to właśnie ona zajęła pierwsze miejsce w programie! Poniżej możecie zobaczyć jak wygląda Simone Kowalski. Zasłużyła na wygraną?
https://www.instagram.com/p/Bx5CFcDiKxn/
https://www.instagram.com/p/BxdgZ1ciOop/
https://www.instagram.com/p/BxNYGH_JVtD/
https://www.instagram.com/p/BwtzUtap1a2/
Foto. Screen Instagram Simone Kowalski/ German next Topmodel
news
Mikołaj Roznerski REZYGNUJE z „M jak miłość”? Aktor przerwał milczenie
W ostatnich dniach wokół Mikołaja Roznerskiego pojawiło się wiele pytań dotyczących jego przyszłości w jednym z najpopularniejszych polskich seriali. Aktor postanowił w końcu odnieść się do spekulacji i rozwiał wszelkie wątpliwości. Dowiedz się więcej!
Mikołaj Roznerski od lat uchodzi za jednego z najbardziej zapracowanych aktorów w polskim show-biznesie. Widzowie cenią go za charyzmę, naturalność i role, które od lat budzą ogromne emocje. Mimo napiętego grafiku nie zwalnia tempa i regularnie angażuje się w kolejne projekty telewizyjne.
Od wielu lat Mikołaj Roznerski jest jedną z najważniejszych twarzy serialu „M jak miłość”. Jego bohater Marcin Chodakowski należy do grona najbardziej rozpoznawalnych postaci produkcji, a kolejne wątki z jego udziałem niezmiennie przyciągają przed telewizory miliony widzów. Aktor spędza na planie długie godziny, jednak wciąż z ogromnym zaangażowaniem wraca do pracy nad nowymi odcinkami.
To jednak nie jedyny projekt, któremu poświęca swój czas. Mikołaj Roznerski z powodzeniem łączy współpracę z TVP i TVN. W komercyjnej stacji prowadzi teleturniej „The Floor”, który od premiery okazał się jednym z największych telewizyjnych hitów. Dynamiczna formuła programu oraz swoboda prowadzącego szybko zyskały uznanie widzów.
Co ciekawe, zdjęcia do „The Floor” realizowane są w Holandii. Mimo licznych podróży i intensywnego harmonogramu aktor bez większych problemów godzi obowiązki związane z prowadzeniem teleturnieju z pracą na planie serialu „M jak miłość”.
POLECAMY: Mandaryna i Michał Wiśniewski bawili się z Dodą. Nowe nagranie niesie się po sieci
To koniec Mikołaja Roznerskiego w „M jak miłość”? Padła jasna deklaracja
W ostatnim czasie zakończyły się nagrania specjalnej odsłony programu „The Floor. VIP Challenge”. To właśnie podczas realizacji nowych odcinków dziennikarka serwisu Pudelek zapytała Mikołaja Roznerskiego, czy w związku z nowymi wyzwaniami zawodowymi rozważa odejście z kultowego serialu TVP2.
Odpowiedź aktora nie pozostawiła żadnych złudzeń. Mikołaj Roznerski przyznał, że w ogóle nie bierze pod uwagę takiego scenariusza i z ogromnym sentymentem podchodzi do produkcji, która otworzyła mu drzwi do dalszej kariery.
“Nie myślałem o tym. Bardzo dużo zawdzięczam serialowi “M jak miłość”. Zbudował on moją popularność telewizyjną i dał mi również rozwój jako aktor. To właśnie tam nauczyłem się gry przed kamerą, a potem przyszły kolejne projekty filmowe i serialowe. Jestem człowiekiem wdzięcznym. Dopóki mnie stamtąd nie wyrzucą, nie zamierzam się nigdzie wybierać” – wyznał z uśmiechem.
Słowa Mikołaja Roznerskiego z pewnością ucieszą wiernych fanów „M jak miłość”, którzy od lat śledzą losy jego bohatera. Aktor jasno dał do zrozumienia, że nie zamierza rezygnować z serialu, który odegrał kluczową rolę w jego zawodowym życiu.
Wszystko wskazuje więc na to, że jesienią widzowie ponownie zobaczą Mikołaja Roznerskiego zarówno w nowych odcinkach „M jak miłość” na antenie TVP2, jak i w roli gospodarza programu „The Floor”. Teleturniej TVN powróci z nowym sezonem już 29 sierpnia.
Jak widać, Mikołaj Roznerski nie zamierza wybierać między projektami. Aktor z powodzeniem łączy pracę przy dwóch największych telewizyjnych hitach emitowanych przez konkurencyjne stacje i wszystko wskazuje na to, że jeszcze długo pozostanie jedną z najważniejszych gwiazd zarówno TVP, jak i TVN.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Justyna Steczkowska przeżyła śmierć kliniczną. Opowiedziała, jak to wyglądało
Wolicie oglądać Roznerskiego w “M jak miłość” czy “The Floor”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
news
Mandaryna i Wiśniewski bawili się z Dodą. Nowe nagranie niesie się po sieci
Powrót Mandaryny i Michała Wiśniewskiego to bez wątpienia jedna z największych sensacji polskiego show-biznesu ostatnich miesięcy. Tym razem zakochani ponownie znaleźli się w centrum uwagi, a wszystko za sprawą wyjątkowego wesela, na którym doszło do nieoczekiwanego spotkania z Dodą. Dowiedz się więcej!
Powrót Mandaryny i Michała Wiśniewskiego to zdecydowanie najbardziej zaskakujące medialne wydarzenie tego roku. W połowie lipca byli małżonkowie, którzy rozwiedli się w 2006 roku, oficjalnie potwierdzili, że po blisko dwóch dekadach postanowili dać sobie drugą szansę. Ta wiadomość błyskawicznie obiegła media i wywołała ogromne poruszenie wśród fanów.
Od tamtej pory para nie ukrywa już swojej relacji. Michał Wiśniewski i Mandaryna coraz częściej pojawiają się razem publicznie, wspólnie uczestniczą w wydarzeniach i chętnie pokazują, że ponownie są sobie bardzo bliscy. Każde ich wspólne zdjęcie czy nagranie natychmiast staje się tematem gorących dyskusji w internecie.
Nic więc dziwnego, że tabloidy i paparazzi uważnie śledzą każdy ich krok. Po latach rozłąki historia byłych małżonków ponownie rozpala wyobraźnię fanów, którzy z zainteresowaniem obserwują rozwój ich odnowionej relacji.
POLECAMY: Justyna Steczkowska przeżyła śmierć kliniczną. Opowiedziała, jak to wyglądało
Doda BAWIŁA SIĘ na weselu z Mandaryną i Wiśniewskim
W sobotni wieczór zakochani bawili się razem na jednym z wesel. Wśród zaproszonych gości nie zabrakło również wielu znanych osób ze świata muzyki i telewizji. To właśnie tam doszło do sytuacji, która szybko stała się hitem mediów społecznościowych.
Na weselu obecna była także Doda, która została usadzona naprzeciwko Michała Wiśniewskiego i Mandaryny. Artystka nie mogła przepuścić takiej okazji i postanowiła uwiecznić tę chwilę.
Na opublikowanym przez Dodę nagraniu widać elegancko ubranych Michała Wiśniewskiego i Mandarynę, którzy świetnie się bawili. Para robiła zabawne miny, gestykulowała i wyraźnie cieszyła się wspólnie spędzanym czasem. Krótkie wideo niemal natychmiast przyciągnęło uwagę internautów.
To jednak nie był koniec niespodzianek. Tuż obok Mandaryny siedział również gwiazdor disco polo Radosław Liszewski, lider zespołu Weekend. Wspólne spotkanie zakończyło się pamiątkowym zdjęciem, które szybko zaczęło krążyć w sieci.
Obecność tylu znanych nazwisk przy jednym stole sprawiła, że wesele stało się jednym z najgłośniej komentowanych wydarzeń weekendu. Fani z zainteresowaniem analizowali każde ujęcie i zwracali uwagę na doskonałe humory wszystkich uczestników imprezy.
Od momentu ogłoszenia swojego powrotu Mandaryna i Michał Wiśniewski nie przestają wzbudzać zainteresowania. Wszystko wskazuje na to, że po latach rozłąki chcą po prostu cieszyć się wspólnym czasem, nie ukrywając już swojego szczęścia przed światem.
Jedno jest pewne – historia Mandaryny i Michała Wiśniewskiego wciąż elektryzuje fanów. Każde ich kolejne wspólne wyjście wywołuje lawinę komentarzy, a sobotnie wesele tylko potwierdziło, że obecnie są jedną z najgłośniejszych par polskiego show-biznesu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Michał Szpak przerwał milczenie. Chce zostać ojcem?
Cieszycie się z powrotu Mandaryny do Wiśniewskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Justyna Steczkowska przeżyła śmierć kliniczną. Opowiedziała, jak to wyglądało
Justyna Steczkowska, która 2 sierpnia obchodzi swoje 54. urodziny, od lat zachwyca talentem i sceniczną charyzmą. Tym razem jednak nie mówiła o muzyce, lecz o jednym z najtrudniejszych doświadczeń swojego życia. Jej szczere słowa poruszają i skłaniają do refleksji. Dowiedz się więcej!
Justyna Steczkowska od wielu lat należy do grona najbardziej cenionych polskich artystek. Wokalistka ma na swoim koncie dziesiątki przebojów, występy na największych scenach oraz udział w prestiżowych programach telewizyjnych. Obecnie zasiada również w jury programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, a jej kariera nie zwalnia tempa.
Choć na co dzień kojarzona jest przede wszystkim z muzyką i scenicznymi sukcesami, w wywiadach coraz częściej otwiera się także na tematy dotyczące życia prywatnego. Tym razem wróciła wspomnieniami do śmierci swojej mamy – Danuty Steczkowskiej, która zmarła w listopadzie 2020 roku w wieku 77 lat.
Danuta Steczkowska była pedagogiem i wraz z mężem, dyrygentem Stanisławem Steczkowskim, przez ponad 45 lat edukowała muzycznie młodzież na Podkarpaciu. Małżeństwo prowadziło między innymi chór chłopięco-męski „Cantus” w Miejskim Domu Kultury w Stalowej Woli. Prywatnie wychowali dziewięcioro dzieci, którym przekazali miłość do muzyki.
Ostatnie lata życia Danuty Steczkowskiej nie były łatwe. Kobieta przeszła dwa wylewy, w wyniku których stała się osobą niepełnosprawną. W tym trudnym czasie opiekowała się nią Justyna Steczkowska, wielokrotnie podkreślając później, jak wiele nauczyło ją to doświadczenie.
POLECAMY: Michał Szpak przerwał milczenie. Chce zostać ojcem?
Justyna Steczkowska szczerze o śmierci klinicznej. Jej słowa dają do myślenia
W rozmowie z magazynem „Viva!” artystka opowiedziała o ostatnich chwilach spędzonych z mamą i o tym, jak postrzega śmierć.
“To było moje pierwsze spotkanie ze śmiercią, choć mówiąc “śmierć”, mam na myśli jedynie zamianę światów. Dusza przecież tylko uwalnia się z ograniczeń, które narzuca ciało […] Chociaż dzięki niemu możemy doświadczać wielu pięknych chwil i emocji, które służą jej rozwojowi, to prawdziwa wolność zaczyna się poza nim. Dlatego to był głęboko wzruszający moment. Piękny i trudny zarazem” – wyznała Steczkowska.
Wokalistka zdradziła również, jak wyglądało jej pożegnanie z mamą. Jak podkreśliła, była przy niej do samego końca i starała się przekazać jej słowa pełne miłości oraz wdzięczności.
“Opieka nad mamą, cudowną kobietą, która przez ostatnie lata życia była osobą niepełnosprawną, nauczyła mnie pokory i prawdziwego zrozumienia kruchości ludzkiej natury. Byłam przy niej, kiedy odchodziła… Trzymałam ją za rękę i mówiłam: “Miałaś dobre życie. Byłaś wspaniałą mamą. Dobrą kobietą… Leć, moja kochana. Zasłużyłaś na wszystko, co najlepsze”. To było piękne pożegnanie. Odeszła otoczona dziećmi i wnukami” – wspomniała wokalistka w tej samej rozmowie.
Na tym jednak osobiste wyznania się nie zakończyły. Justyna Steczkowska przyznała, że sama nie odczuwa lęku przed śmiercią. Jak wyjaśniła, jej podejście wynika z niezwykłego doświadczenia z dzieciństwa.
“Nie boję się śmierci, jeśli o to pytasz, bo już raz ją przeżyłam. Dla mnie śmierć to nie koniec, ale przejście. Drzwi do innego świata. Kiedy byłam dzieckiem, po wypadku na rowerze doświadczyłam śmierci klinicznej [czasowe ustanie czynności serca i oddechu – przyp. red.]. I od tamtej pory nie czuję lęku, a raczej ciekawość. Co jest dalej? Gdzie idziemy? Co nas tam czeka? Kluczem do odpowiedzi na te pytania jest rozwój świadomości” – powiedziała Justyna.
Szczere słowa Justyny Steczkowskiej pokazują, jak ogromny wpływ na jej życie miały zarówno odejście ukochanej mamy, jak i własne doświadczenia z dzieciństwa. Artystka po raz kolejny udowodniła, że nie boi się poruszać trudnych tematów i otwarcie mówi o sprawach, które dla wielu osób pozostają niezwykle osobiste. Jej wyznanie z pewnością na długo pozostanie w pamięci fanów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Klaudia El Dursi z kolejną NOWĄ fuchą w TVN. To będzie jej wielki debiut
Cenicie Justynę Steczkowską? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Michał Szpak przerwał milczenie. Chce zostać ojcem?
Michał Szpak bardzo rzadko mówi o swoim życiu prywatnym i konsekwentnie chroni je przed mediami. Tym razem zrobił jednak wyjątek i zdobył się na niezwykle osobiste wyznanie. Artysta opowiedział o miłości, związkach, a także planach dotyczących ojcostwa. Dowiedz się więcej!
Michał Szpak od lat należy do grona najbardziej charakterystycznych polskich artystów w Polsce. Wokalista zachwyca nie tylko swoim niepowtarzalnym głosem, ale również odwagą w przełamywaniu schematów i budowaniu własnego, oryginalnego wizerunku. Hity takie jak „Color Of Your Life” czy „Byle być sobą” na stałe zapisały się w historii jego kariery.
W ostatnim czasie artysta zaprezentował fanom zupełnie nowe muzyczne oblicze. Jego najnowszy singiel „Maj” różni się od wcześniejszych utworów – jest lżejszy, bardziej taneczny i pełen pozytywnej energii. Jak sam przyznaje, nowy etap twórczości wiąże się z większą wolnością, spontanicznością oraz czerpaniem radości z życia.
Równolegle Michał Szpak nie zwalnia tempa w telewizji. Wokalista niezmiennie zasiada w fotelu trenera programu „The Voice of Poland”, gdzie wspiera młodych uczestników i dzieli się swoim wieloletnim scenicznym doświadczeniem. Mimo ogromnej popularności konsekwentnie unika jednak rozmów o swoim życiu prywatnym.
POLECAMY: Klaudia El Dursi z kolejną NOWĄ fuchą w TVN. To będzie jej wielki debiut
Michał Szpak chce zostać ojcem? Padły szczere słowa
Tym większym zaskoczeniem okazał się jego najnowszy wywiad z Kayah w podcaście RMF Classic. Już na początku rozmowy artystka pozwoliła sobie na żartobliwą uwagę.
“No dobra, zanim włączyliśmy kamery, to pocałowaliśmy się i powiedziałam, że wyglądasz na zakochanego, bo świecisz” – stwierdziła Kayah.
Odpowiedź Michała Szpaka była bardzo szczera. Wokalista przyznał, że obecnie w jego życiu nie ma romantycznej miłości, choć nie ukrywa, że zaakceptował samego siebie.
“Nie, nie ma miłości. (…) Tak, jestem zakochany w sobie, ale nie zadufany. Ja siebie akceptuję. Wiadomo, że czasami uważam, że może odleciałem za bardzo. I faktycznie czasami po prostu brakuje mi miłość romantycznej, ale ja zdaję sobie też sprawę, że nie wiem, czy byłbym gotowy teraz postawić na szali karierę” – wyznał Szpak.
W dalszej części rozmowy Kayah zapytała artystę, czy łatwiej byłoby mu stworzyć związek z osobą, która również działa w branży muzycznej i doskonale rozumie tempo jego życia. Michał Szpak nie wykluczył takiej możliwości, ale zaznaczył, że nie chciałby stawać przed koniecznością wyboru między życiem prywatnym a zawodowym.
“Zapraszam, zapraszam i jestem gotowy. Nie mówię, że nie. Ale nie chciałbym wybierać (…) Nie chcę podejmować decyzji, co jest dla mnie ważniejsze, bo chciałbym, żeby to wszystko było całością” – dodał Michał Szpak.
Na tym jednak osobiste wyznania się nie skończyły. Michał Szpak przyznał również, że coraz częściej myśli o założeniu rodziny i zostaniu ojcem. Jak zdradził, z każdym kolejnym rokiem temat ten staje się dla niego coraz ważniejszy.
“To jest temat, który jest coraz częściej gdzieś tam w mojej głowie. Rozważam i myślę nad tym. Instynkt jest coraz mocniejszy”- przyznał Szpak.
Szczere wyznanie Michała Szpaka z pewnością zaskoczyło wielu fanów. Wokalista pokazał zupełnie inne, bardziej prywatne oblicze i dał do zrozumienia, że choć dziś w pełni poświęca się muzyce oraz pracy w „The Voice of Poland”, nie wyklucza, że w przyszłości jego życie może zmienić się także na płaszczyźnie prywatnej.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: “Lato z Radiem i TVP”: Widzowie ocenili występ Roxie Węgiel. W sieci zawrzało
Lubicie Michała Szpaka? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuMarcin Hakiel PRZESADZIŁ? Szokujące słowa w „Pytaniu na śniadanie”
-
news3 dni temuMarcin Prokop STRACIŁ posadę w TVN. Stacja wszystko potwierdziła
-
news3 dni temuTYLKO U NAS: Wielka rewolucja w „The Voice Kids 10”. Wiemy, co się zmieni
-
news2 dni temuCichopek i Kurzajewski przejdą do TVN-u? Wszystko już jasne
-
news4 dni temuJolanta Pieńkowska zniknęła z telewizji. Co robi po odejściu z TVN24?
-
news4 dni temuDoda odpowie za reklamę suplementów? Prokuratura postawiła zarzuty
-
showbiz4 dni temuTo on dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Sam ujawnił tę wiadomość
-
news2 dni temuPo rozstaniu Bomby i Collinsa głos zabrał jego brat. Padł apel do mediów

Dodaj komentarz