news
Polka wygrała niemiecką edycję programu “Top Model”! Była niepełnosprawna?!
To już pewne! Germany’s Next Topmodel wygrywa Polka, Simone Kowalski! Kim jest piękna zwyciężczyni, która zawojowała serca jury?
Simone Kowalski zwyciężyła w niemieckiej edycji programu Top Model! Ta śliczna dziewczyna, jak donosi Plotek.pl, pochodzi z Polski a od 20 lat mieszka w Niemczech. Piękna Polka ma jednak za sobą trudną przeszłość…
POLECAMY – “M jak miłość” bez kluczowego aktora! Co się stanie?
Okazuje się, że zanim Simone Kowalski znalazła się w programie Top Model, jeździła wcześniej na wózku inwalidzkim! Wszystko z powodu bardzo poważnej kontuzji stóp, jakiej Simone nabawiła się podczas ciężkich treningów. Dopiero po kilku miesiącach ciężkiej rehabilitacji obecna zwyciężczyni Top Model mogła zacząć normalnie chodzić.
ZOBACZ – Sara Boruc pozuje w kostiumie kąpielowym 3 tygodnie po porodzie!
Dla wielu widzów niemieckiej edycji Top Model piękna Polka od początku była faworytką. Nic więc dziwnego, że to właśnie ona zajęła pierwsze miejsce w programie! Poniżej możecie zobaczyć jak wygląda Simone Kowalski. Zasłużyła na wygraną?
https://www.instagram.com/p/Bx5CFcDiKxn/
https://www.instagram.com/p/BxdgZ1ciOop/
https://www.instagram.com/p/BxNYGH_JVtD/
https://www.instagram.com/p/BwtzUtap1a2/
Foto. Screen Instagram Simone Kowalski/ German next Topmodel
lifestyle
Nicol Pniewska zdradza, że miłością do perfum zaraził ją chłopak – Lattafa Khamrah Waha: „Będzie naszym nowym faworyt”
Warszawska premiera zapachu Lattafa Khamrah Waha okazała się prawdziwym magnesem dla gwiazd, które chętnie opowiadały o swoich perfumeryjnych fascynacjach. Jednym z gości wydarzenia była Nicol Pniewska, która nie ukrywała, że nowa kompozycja arabskiej marki zrobiła na niej ogromne wrażenie. Artystka zdradziła nam też, komu zawdzięcza swoją miłość do perfum i dlaczego nowość od Lattafy ma szansę na stałe zagościć w jej domu.
Miłość do perfum, która zaczęła się od… chłopaka
Dla Nicol Pniewskiej perfumy to nie chwilowa moda, lecz codzienny rytuał – i, jak sama przyznaje, pasja, którą zaraził ją ktoś bardzo bliski. Podczas premiery Lattafa Khamrah Waha influencerka opowiedziała nam o swojej zapachowej historii z rozbrajającą szczerością:
„Bardzo ładny zapach, naprawdę, jest prześliczny. Przez mojego chłopaka pokochałam perfumy i cały czas się czymś psikam, ale mam wrażenie, że to będzie nasz nowy faworyt” – mówiła Nicol Pniewska na premierze Lattafa Khamrah Waha.
Trudno o bardziej wymowny komplement – gdy osoba, która „cały czas się czymś psika”, od razu typuje nowość na numer jeden w swojej kolekcji, znaczy to, że kompozycja naprawdę się wyróżnia. A o wyrazistość i zapadające w pamięć nuty Lattafa dba jak mało która marka.
POLECAMY: Marcin Miller PORÓWNAŁ SIĘ do Skolima. Padły zaskakujące słowa
Jeden flakon, dwie osoby – siła zapachów unisex
W rozmowie z nami wokalistka poruszyła też wątek, który coraz częściej przewija się w dyskusjach o perfumach arabskich – ich uniwersalność. Okazuje się, że w związku Nicol zapachy nie mają przypisanej płci, a flakony krążą między nią a jej nowym partnerem Krystianem zupełnie naturalnie:
„Najczęściej używamy perfum unisex, więc na pewno będziemy się nimi dzielić” – zdradziła gwiazda.
To wyznanie idealnie trafia w charakter najnowszej propozycji Lattafy. Khamrah Waha powstała bowiem jako kompozycja unisex – równie dobrze układa się na skórze kobiety, jak i mężczyzny, co czyni ją idealnym kandydatem na wspólny, „parowy” zapach. Taki model dzielenia się perfumami to zresztą rosnący trend: zamiast dwóch osobnych półek – jedna wspólna kolekcja, z której każdy czerpie według nastroju.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dorota Wellman stworzy NOWY duet w „Dzień dobry TVN”. Kiedy debiut?
Khamrah Waha – oaza, która elektryzuje
Zapach, który oczarował Nicol Pniewską, to najświeższy rozdział kultowej już serii Khamrah. Słowo „Waha” w języku arabskim oznacza oazę, jednak Lattafa nie poszła tu w stronę sennego, spokojnego obrazka spośród wydm. Marka postawiła na koncept „Electric Oasis” – spotkanie rozgrzanego, pustynnego ciepła z zaskakującym, niemal mroźnym powiewem świeżości. Ten nieoczekiwany kontrast sprawia, że kompozycję trudno porównać do czegokolwiek innego – i jeszcze trudniej o niej zapomnieć.
Gdzie kupić perfumy Lattafa Khamrah Waha?
Nowość jest już dostępna w Polsce – flakon Lattafa Khamrah Waha zamówimy online w sklepie ScentCorner.pl w cenie 159,99 zł, a stacjonarnie znajdziemy go w drogeriach Super-Pharm i Drogerii Natura. Miłośnicy poprzednich odsłon serii – klasycznej Lattafa Khamrah oraz kawowej Lattafa Khamrah Qahwa – kupią je w sieci Hebe.
| Produkt | Gdzie kupić |
|---|---|
| Lattafa Khamrah Waha (nowość) | Super-Pharm, Drogeria Natura, ScentCorner.pl |
| Lattafa Khamrah | Hebe |
| Lattafa Khamrah Qahwa | Hebe |
Osoby, które przed zakupem wolą poznać zapach na żywo, mogą odwiedzić wyspy ScentCorner – w warszawskiej Galerii Młociny, w centrum Nowa Stacja w Pruszkowie oraz w poznańskim King Cross. To okazja, by przetestować nie tylko Wahę, ale i szerszy wybór perfum z Dubaju.
Fenomen arabskich perfum trwa w najlepsze
Popularność marki Lattafa Perfumes w Polsce nie bierze się znikąd. Dubajski dom perfumeryjny znalazł przepis na sukces, łącząc bliskowschodnią tradycję zapachową z nowoczesnym charakterem i cenami, które nie wymagają zaciskania pasa. Seria Khamrah – od słodko-korzennego oryginału, przez kawową Qahwę, po elektryzującą Wahę – udowadnia, jak wiele twarzy mogą mieć orientalne nuty. A entuzjastyczne reakcje gwiazd takich jak Nicol Pniewska, która już planuje dzielić nowy flakon ze swoim partnerem, tylko potwierdzają, że moda na perfumy arabskie nad Wisłą nie zamierza słabnąć.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sebastian Fabijański z mocnym przesłaniem. Fani nie kryją wzruszenia

Nicol Pniewska – premiera perfum Lattafa Khamrah Waha

Nicol Pniewska – premiera perfum Lattafa Khamrah Waha

Nicol Pniewska – premiera perfum Lattafa Khamrah Waha
JS
news
Majka Jeżowska OSTRO oceniła Skolima. Nie szczędziła gorzkich słów
Burza wokół głośnej wypowiedzi Skolima wciąż nie cichnie. Po kolejnych komentarzach gwiazd do dyskusji ponownie włączyła się Majka Jeżowska, która tym razem znacznie szerzej odniosła się do całej sprawy i nie ukrywała swoich emocji. Przeczytaj całość już teraz!
Temat wsparcia socjalnego dla artystów od kilku tygodni pozostaje jednym z najgorętszych tematów polskiego show-biznesu. Wszystko rozpoczęło się od głośnej wypowiedzi Skolima, który podczas jednego ze swoich wystąpień skrytykował pomysł współfinansowania składek emerytalnych dla twórców. Nagranie błyskawicznie obiegło internet i wywołało lawinę komentarzy, dzieląc opinię publiczną niemal po równo.
Wokalista nie przebierał w słowach, a jego stanowisko wywołało ogromne emocje zarówno wśród internautów, jak i przedstawicieli środowiska artystycznego. Część osób przyznała mu rację, inni uznali natomiast, że jego słowa uderzyły nie tylko w znanych wykonawców, ale przede wszystkim w tysiące twórców, którzy od lat pracują poza światłem reflektorów.
Największe kontrowersje wywołała jednak sama wypowiedź Skolima, która w krótkim czasie stała się jednym z najczęściej komentowanych nagrań ostatnich tygodni.
“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił w maju.
Na odpowiedź środowiska artystycznego nie trzeba było długo czekać. Jedną z pierwszych osób, które publicznie odniosły się do tej wypowiedzi, była Doda. Wokalistka w ostrych słowach skomentowała zarówno stanowisko Skolima, jak i sposób, w jaki buduje swoją karierę.
“Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy Skolim, a w międzyczasie zapraszamy cię do teatru, musicalu, do miejsc, gdzie są artyści, którzy nie mieli jak prze****ć swoich finansów, bo po prostu ich nie mieli” – powiedziała.
Do dyskusji włączyła się również Ania Rusowicz, która przypomniała, że określenie „artysta” obejmuje znacznie szerszą grupę zawodów niż tylko osoby występujące na największych scenach. W swoim wpisie zwróciła uwagę na twórców, którzy przez całe życie poświęcają się kulturze, często nie osiągając wysokich dochodów.
“Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wówczas wokalistka.
Mocny głos zabrał także Krzysztof Skiba, lider zespołu Big Cyc. Artysta podkreślił, że jedynie niewielki odsetek twórców może liczyć na wysokie zarobki, podczas gdy ogromna część środowiska przez lata pracuje na niestabilnych umowach i bez gwarancji finansowego bezpieczeństwa.
“Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale są artyści, którzy nie zarabiają milionów tak jak Ty. Dostać się do uczelni artystycznej jest bardzo trudno i czeka to, tylko tych najbardziej utalentowanych. Studiujesz tam potem pięć lat, a po studiach dostajesz dyplom i grasz w teatrze, czy filharmonii za grosze. A często latami grasz w offowych teatrach lub zespołach na bieda umowy o dzieło” – napisał kilka tygodni temu lider Big Cyc.
Swojego rozczarowania nie ukrywała również Margaret. W rozmowie z Michałem Misiorkiem dla Plejady przyznała, że jeszcze przed wybuchem afery miała o Skolimie zupełnie inne zdanie. Jak sama podkreśliła, jego późniejsze słowa całkowicie zmieniły jej opinię.
“To zabawne, bo ostatnio jechałam busem z moim zespołem i rozmawialiśmy na temat Skolima. To było jeszcze przed aferą z artystami. Pamiętam, że powiedziałam wtedy, że co prawda robi on muzykę, której nie słucham, ale fajnie, że jest taki kulturalny i szarmancki […] “Wydawało mi się, że to spoko koleś, taki słodziak. No ale po tym, co powiedział o artystach, zmieniłam zdanie. Już wiele osób z artystycznego świata wypowiadało się na ten temat. Padło wiele słusznych słów, pod którymi się podpisuję” – powiedziała.
POLECAMY: Mąż Sylwii Peretti ARESZTOWANY. Celebrytka zabrała głos
Majka Jeżowska GRZMI po słowach Skolima
Kilka tygodni temu głos zabrała także Majka Jeżowska. W rozmowie z „Faktem” została zapytana nie tylko o samą wypowiedź Skolima, ale również o fakt, że padła ona podczas wydarzenia, na którym obecne były dzieci. Jej odpowiedź odbiła się szerokim echem.
“Powinien [czyt. powstrzymać się], ale Skolim to niestety prostak, żaden artysta. Podoba się dzieciom, zarabia miliony…” – powiedziała Jeżowska dla Faktu.
Teraz piosenkarka wróciła do sprawy w rozmowie z serwisem Plotek.pl i znacznie szerzej wyjaśniła swoje stanowisko. Jak podkreśliła, uważa, że słowa Skolima padły pod wpływem emocji, jednak zabolały bardzo wielu ludzi związanych z kulturą.
“Prawdopodobnie te słowa nie były przemyślane. Były w jakiejś tam chwili wypowiedziane i wiem, że absolutnie to wszystkich zabolało. To jest wrzucanie do jednego wora, kategoryzowanie. To tak jakby powiedzieć, że wszyscy disco-polowcy nie potrafią śpiewać. Nieprawda. Często to są wykształceni muzycy i świetni wokaliści. Mówienie o artystach w taki sposób, uwłaczający, brzydki bardzo, wulgarny wręcz, zabolało. No bo ja się czuję artystką od wielu lat, tak jestem nazywana – studia muzyczne, wieloletnia edukacja muzyczna i doświadczenie prawie 50 lat na scenie. Ja nie proszę o nic” – stwierdziła.
Zwróciła uwagę, że wrzucanie wszystkich artystów do jednego worka jest krzywdzące i niesprawiedliwe, a problem dotyczy przede wszystkim tych twórców, którzy od lat wykonują swoją pracę z pasją, nie osiągając wielkich dochodów.
“To w ogóle nie chodziło o nas, o tych, którzy są na scenie i na topie, tylko o tych niewidzialnych, niesłyszalnych ludzi. Ludzie, którzy grają w filharmonii przez lata i zarabiają tak małe pieniądze. A żeby grać w orkiestrze w filharmonii trzeba mieć najlepsze wykształcenie. Więc to jest niesprawiedliwe. Trzeba unikać wypowiadania słów pod wpływem emocji, w dodatku bez zrozumienia tematu. Tym bardziej, że i tak jesteśmy dosyć podzieleni. Trzeba szukać wspólnych mianowników, a nie dzielić ludzi” – dodała Jeżowska w tej samej rozmowie.
Jedno jest pewne – dyskusja wywołana słowami Skolima wciąż wywołuje ogromne emocje i nic nie wskazuje na to, by miała szybko się zakończyć. Do sprawy regularnie odnoszą się kolejne osoby ze świata muzyki i rozrywki, a spór dotyczący sytuacji artystów oraz wsparcia dla środowiska kulturalnego nadal pozostaje jednym z najgorętszych tematów polskiego show-biznesu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim sprzedaje BIELIZNĘ. Tyle kosztują jego majtki [CENNIK]
Skolim przesadził mówiąc tak ostre słowa nt. artystów? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
news
Mąż Sylwii Peretti ARESZTOWANY. Celebrytka zabrała głos
Wokół Sylwii Peretti znów zrobiło się niezwykle głośno. Jej mąż znalazł się w centrum poważnego śledztwa prowadzonego przez służby, a sprawa dotyczy wielomilionowych środków. Sama celebrytka postanowiła odnieść się do całego zamieszania. Dowiedz się więcej!
Mąż Sylwii Peretti, Łukasz P., znalazł się w gronie osób zatrzymanych przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Zatrzymania przeprowadzono 30 czerwca na polecenie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku w ramach śledztwa dotyczącego podejrzenia wyłudzenia ponad 7,5 mln zł unijnego dofinansowania. Akcja objęła pięć osób prowadzących działalność między innymi w branży geofizycznej i geologicznej.
Śledczy przeprowadzili również przeszukania w 13 lokalizacjach na terenie województw małopolskiego, śląskiego i mazowieckiego. Zabezpieczono dokumentację oraz elektroniczne nośniki danych, które mają pomóc w dalszym wyjaśnianiu sprawy. Postępowanie dotyczy projektu związanego z opracowaniem technologii lokalizacji, wydobycia i neutralizacji zatopionej w Morzu Bałtyckim amunicji chemicznej.
Jak wynika z komunikatu Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, podejrzani mieli przedstawiać nierzetelną dokumentację dotyczącą realizacji projektu, w tym fikcyjne koszty zakupu specjalistycznych urządzeń. Śledczy zarzucają im także posługiwanie się nierzetelnymi fakturami VAT o łącznej wartości blisko 14 mln zł. Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty obejmujące między innymi wyłudzenie dofinansowania, oszustwo dotyczące mienia wielkiej wartości, poświadczanie nieprawdy w dokumentach, posługiwanie się fikcyjnymi fakturami VAT oraz przestępstwa skarbowe.
Wobec dwóch podejrzanych sąd zastosował tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Pozostałe trzy osoby zostały objęte środkami zapobiegawczymi o charakterze wolnościowym. Prokuratura podkreśla, że śledztwo ma charakter rozwojowy i zostało przedłużone do lutego 2027 roku.
POLECAMY: Skolim sprzedaje BIELIZNĘ. Tyle kosztują jego majtki
Sylwia Peretti zabrała głos ws. męża
Portal Pudelek ustalił, że jednym z zatrzymanych jest Łukasz P., mąż Sylwii Peretti. Informację tę potwierdził rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, Mariusz Marciniak, który przekazał, że wobec mężczyzny zastosowano tymczasowy areszt.
“Potwierdzam, że pan Łukasz P. jest zatrzymany i tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. (…) Zarzuty usłyszał również jego brat. On jednak nie został aresztowany” – powiedział Pudelkowi prokurator Mariusz Marciniak.
Prokurator zapowiedział również, że szczegółowe informacje dotyczące zarzutów postawionych Łukaszowi P. mają zostać przekazane w kolejnych komunikatach. Jak wynika z informacji śledczych, najpoważniejsze z zarzucanych przestępstw, określane jako tzw. zbrodnie VAT-owskie, zagrożone są karą od 5 do 25 lat pozbawienia wolności oraz grzywną. Z kolei za oszustwa i wyłudzenia dotyczące mienia o wartości przekraczającej 5 mln zł grozi od 3 do 20 lat więzienia.
Podejrzani mają odpowiadać również za przestępstwa skarbowe. Jak przypomniano w komunikacie, w przypadku skazania sąd może orzec nie tylko karę pozbawienia wolności i grzywnę, ale również przepadek nielegalnie osiągniętych korzyści majątkowych oraz obowiązek naprawienia wyrządzonej szkody.
Do sprawy odniosła się także Sylwia Peretti, która potwierdziła, że jej mąż został zatrzymany w związku z rozliczeniem uzyskanej przed laty dotacji. Celebrytka zapewniła jednocześnie, że w jej ocenie środki zostały wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem.
“Powstały dzięki niej sprzęt uzyskał wiosną tego roku stosowną certyfikację, co potwierdza jego użyteczność. Wszystkich kontrahentów spółki zapewniam, że pomimo nieobecności męża praca i zlecenia są nieprzerwanie realizowane przez pracowników. Liczę, że wkrótce sprawa się wyjaśni, a Łukasz wróci do realizacji wszystkich swoich nowatorskich projektów z wielką pasją i swoją niewyczerpaną energią. Dziękuję Wszystkim ślącym mu za moim pośrednictwem wyrazy wsparcia” – wyznała Sylwia Peretti na łamach Pudelka.
Jedno jest pewne – sprawa budzi ogromne zainteresowanie i z pewnością będzie miała swój dalszy ciąg. Śledztwo wciąż trwa, prokuratura zapowiada kolejne czynności, a opinia publiczna czeka na dalsze informacje dotyczące zarzutów oraz przebiegu postępowania.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Taniec z Gwiazdami” już nie będzie taki sam? Polsat szykuje REWOLUCJĘ



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Skolim sprzedaje BIELIZNĘ. Tyle kosztują jego majtki
Skolim po raz kolejny udowodnił, że nie zamierza ograniczać się wyłącznie do kariery muzycznej. Artysta rozwija kolejne biznesy i właśnie zaprezentował produkt, którego mało kto się spodziewał. Co tym razem trafiło do sprzedaży i ile trzeba za to zapłacić? Dowiedz się więcej!
Skolim od dawna pokazuje, że doskonale odnajduje się nie tylko na scenie, ale również w świecie biznesu. Choć jego kalendarz koncertowy wypełniony jest niemal po brzegi, a na niektóre występy dociera nawet helikopterem, nie przeszkadza mu to w rozwijaniu kolejnych przedsięwzięć. Muzyk konsekwentnie buduje własną markę i coraz odważniej wchodzi na nowe rynki.
Artysta prowadzi już stację benzynową i otwarcie przyznaje, że w planach ma kolejne inwestycje. W ostatnim czasie nawiązał również współpracę z producentem wędlin i parówek, dzięki czemu do sprzedaży trafiła sygnowana jego nazwiskiem kiełbasa. Ten nietypowy pomysł odbił się szerokim echem w mediach i pokazał, że Skolim nie boi się odważnych decyzji biznesowych.
Na tym jednak nie koniec. W oficjalnym sklepie wokalisty, obok perfum, koszulek i innych gadżetów, pojawiły się właśnie kolejne produkty. Tym razem artysta postawił na bieliznę z własnym logo, która już wzbudziła spore zainteresowanie wśród fanów.
POLECAMY: „Taniec z Gwiazdami” już nie będzie taki sam? Polsat szykuje REWOLUCJĘ
Ile kosztuje bielizna od SKOLIMA?
W ofercie znalazły się damskie stringi w czarnym kolorze z charakterystycznym białym napisem „SKOLIM” umieszczonym na gumie. Za taki element garderoby trzeba zapłacić 79 złotych. To propozycja skierowana przede wszystkim do fanek artysty, które chcą mieć w swojej kolekcji kolejny gadżet sygnowany jego marką.
Panowie również mogą znaleźć coś dla siebie. W sprzedaży pojawiły się bokserki z napisem „WEJDĘ WYJDĘ”, nawiązującym do jednego z rozpoznawalnych haseł kojarzonych z Skolimem. Ich cena wynosi 89 złotych, czyli o 10 zł więcej niż w przypadku damskich stringów.
To kolejny dowód na to, że Skolim konsekwentnie rozwija własne imperium biznesowe. Muzyk coraz częściej pokazuje, że jego działalność wykracza daleko poza koncerty i nagrywanie nowych utworów. Marka sygnowana jego pseudonimem obejmuje już nie tylko muzykę, ale także produkty spożywcze, kosmetyki, odzież i różnego rodzaju gadżety.
Mimo licznych przedsięwzięć biznesowych artysta podkreśla, że ogromne znaczenie ma dla niego Polska. Choć regularnie koncertuje poza granicami kraju i odwiedza wiele zakątków świata, to właśnie tutaj czuje się najlepiej i najchętniej spędza wolny czas.
“Często odpoczywamy na Mazurach, na Pojezierzu Wielkopolskim, na Podlasiu. My lubimy taki swojski klimat. Gramy co roku w Kanadzie, w Stanach Zjednoczonych, gramy w Londynie, w wielu miastach Europy, co jest niesamowite. Natomiast najbardziej lubimy tę polską ziemię, i przyznam się szczerze, że zawsze kochałem mój kraj, a po tych podróżach i po poznaniu świata, który jest niezwykle interesujący i piękny, i barwny, jeszcze bardziej doceniam nasz dom. Jesteśmy pięknymi ludźmi”- mówił Skolim w rozmowie z Telemagazynem.
Słowa artysty pokazują, że mimo rosnącej popularności i licznych zagranicznych koncertów nie zapomina o swoich korzeniach. Chętnie wraca do Polski i podkreśla, że to właśnie tutaj znajduje spokój oraz najlepsze miejsce do odpoczynku po intensywnych trasach koncertowych.
Jedno jest pewne – Skolim nie zamierza zwalniać tempa. Oprócz kolejnych koncertów i nowych utworów konsekwentnie rozwija własne przedsięwzięcia biznesowe, zaskakując fanów coraz bardziej nieoczywistymi produktami. Po własnej kiełbasie przyszedł czas na bieliznę, dlatego wielu zastanawia się już, czym artysta zaskoczy swoich sympatyków w następnej kolejności.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dowbor i Krupińska pochwalili się swoimi pociechami. Rzadki widok
Skusicie się na majtki od Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuDawid Kwiatkowski PODRYWANY na koncercie. Wszystko nagrały kamery [WIDEO]
-
news4 dni temuKupił jagodziankę Gessler za 38 zł. Po pierwszym kęsie zaniemówił
-
news4 dni temuNie żyje Grzegorz Miętus. Miał zaledwie 33 lata
-
news4 dni temuNOWY duet w „Dzień Dobry TVN”. To następca Dowbora?
-
news3 dni temuDowbor zakpił z odejścia z „DDTVN”. Koroniewska pokazała wszystko w sieci
-
news5 dni temuOskar Cyms z siostrą na Open’er Festival. Podobni?
-
news5 dni temuJacek Murański tak komentował walkę z TAŃCULĄ. Padły słowa o PODTRUCIU!
-
news5 dni temuDoda MIAŻDŻY Ziemca po jego słowach ws. psów. Słusznie?

Dodaj komentarz