showbiz
Sylwester z Dwójką 2024: znamy prowadzących! TVP pominęło Stockingera, Tadlę, a niektóre angaże mogą zszokować!
Telewizja Polska ujawniła szczegóły dotyczące najbardziej roztańczonej nocy w roku! Podczas porannego programu „Pytanie na Śniadanie” ogłoszono nazwiska głównych prowadzących Sylwestra z Dwójką. Kto stanie na scenie, by wspólnie z widzami powitać Nowy Rok? Poznajcie szczegóły już teraz!
Przygotowania do Sylwestra z Dwójką wchodzą w decydującą fazę. Już za niespełna dwa tygodnie Stadion Śląski przemieni się w gigantyczny parkiet, wypełniony największymi hitami i widowiskowymi występami. Jak zapowiedziała Telewizja Polska, tegoroczna scena ma być nowoczesnym centrum muzycznych emocji, a jej rozmach zachwyci widzów zarówno na miejscu, jak i przed telewizorami.
Głównymi gospodarzami Sylwestra z Dwójką będą Michalina Sosna – aktorka uwielbiana przez widzów „M jak Miłość”, która wiosną zadebiutuje w roli prowadzącej nową edycję „The Voice Kids” oraz Krystyna Sokołowska – Miss Polonia 2022 i jedna z najnowszych gwiazd porannego pasma TVP2, gdzie współprowadzi program w duecie z Robertem Stockingerem.
Do tego grona dołączą także Błażej Stencel, gospodarz teleturnieju „Koło Fortuny” i współprowadzący tegoroczną galę Telekamer; Janek Dąbrowski – znany z „The Voice of Poland” oraz uwielbiany influencer; Filip Antonowicz, jeden z głównych prezenterów „Pytania na Śniadanie”; oraz Piotr Kupicha, charyzmatyczny lider zespołu Feel. Tak różnorodna i doświadczona ekipa gwarantuje, że sylwestrowa noc na Stadionie Śląskim będzie pełna emocji, energii i niezapomnianych wrażeń!
Relacje z kulis przygotowań do sylwestrowej nocy będzie można śledzić na antenie TVP2 już od 29 grudnia. Reporterki Marta Surnik i Anna Lewandowska każdego poranka w „Pytaniu na Śniadanie” będą przybliżać widzom detale związane z wydarzeniem. Co więcej, w sam dzień imprezy, 31 grudnia, na antenie TVP2 zaplanowano liczne wejścia na żywo, które pozwolą widzom zajrzeć za kulisy ostatnich przygotowań.
POLECAMY: Święta w TVN: koncert kolęd z Majewską i Prońko, specjalne wydania „Dzień Dobry TVN” oraz Marcin Prokop w nowej roli!
Kto wystąpi na scenie?
Na scenie Sylwestra z Dwójką wystąpią zarówno ikony polskiej muzyki, jak i młodsze pokolenia artystów. Wśród zapowiedzianych gwiazd zobaczymy takie legendy jak Michał Wiśniewski, Andrzej Piaseczny, Majka Jeżowska, Lanberyy, Igor Herbut, zespół Wilki, Piersi oraz Stachurskiego. Dołączą do nich również Małgorzata Ostrowska i Tatiana Okupnik, nowe jurorki „The Voice Senior”.
Młodsze pokolenie reprezentować będą artyści tacy jak Sara James, Kamil Bednarek, Staszek Karpiel-Bułecka, Sarsa czy Kuba Szmajkowski. Nie zabraknie także nowoczesnych brzmień dzięki Wersow, popularnej influencerce rozwijającej swoją karierę muzyczną, oraz Tribbsowi, który podbija polską scenę swoimi wyjątkowymi aranżacjami. Publiczność rozgrzeją również Carla Fernandes, zespół Emo oraz wokalistka Kaeyra, znana z letniego przeboju “Sour”.
Z kolei międzynarodowy akcent zapewnią The Kolors z ich przebojem „Italodisco” oraz DJ BoBo, znany z hitów „Chihuahua” czy „There Is a Party”. Loona i Ottawan to zagraniczne gwiazdy, które także rozgrzeją publiczność Sylwestra z Dwójką swoimi ponadczasowymi hitami. Loona, znana z takich przebojów jak „Bailando” czy „Vamos a la Playa”, od lat wprowadza słuchaczy w wakacyjny nastrój, łącząc rytmiczny pop z latynoskimi brzmieniami. Z kolei Ottawan, legenda ery disco lat 80., przypomni swoje niezapomniane klasyki, takie jak „Hands Up (Give Me Your Heart)” czy „D.I.S.C.O.”, które wciąż zachwycają energią i porywają do tańca publiczność w każdym wieku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Mistrzowskie pojedynki. Eternal Glory” – zimowa nowość TVN – znamy datę premiery! [TYLKO U NAS]
Na który występ i na jaką gwiazdę czekacie najbardziej? Dajcie znać!








Fot. Piętka Mieszko/AKPA, informacja prasowa – Telewizja Polska
SJ
news
Finał „The Voice Kids” doprowadził Cleo do łez. Nagranie obiegło sieć
Finał 9. edycji „The Voice Kids” miał być przede wszystkim muzycznym widowiskiem, ale szybko przerodził się w emocjonalne wydarzenie, które wymknęło się spod kontrolowanej telewizyjnej formuły. W centrum wszystkiego znalazła się Cleo, która od lat jest jedną z najbardziej zaangażowanych trenerek programu. Tym razem jednak jej reakcje zaskoczyły nawet ekipę realizacyjną. Dowiedz się więcej!
Emocje w studiu narastały z każdym kolejnym występem młodych finalistów, którzy prezentowali nie tylko wysoki poziom wokalny, ale też ogromną dojrzałość sceniczną jak na swój wiek. Publiczność reagowała żywiołowo, a trenerzy coraz trudniej ukrywali wzruszenie. W pewnym momencie jasne stało się, że to nie będzie zwykły finał, w którym liczy się tylko rywalizacja.
Najsilniej przeżywała go Cleo, która już od pierwszych minut programu nie była w stanie zachować pełnego dystansu. Każde wejście jej podopiecznych na scenę wywoływało u niej silne emocje, a kamera wielokrotnie rejestrowała momenty, w których ocierała łzy i próbowała się uspokoić. Widać było, że więź z uczestnikami jest dla niej czymś znacznie głębszym niż telewizyjna rola.
Z czasem emocje zaczęły narastać do tego stopnia, że Cleo przestała je kontrolować. W trakcie jednego z występów jej drużyny wyraźnie drżał jej głos, a łzy pojawiały się niemal bez przerwy. W studiu zapadła wyjątkowa atmosfera – zamiast typowego show pojawiło się poczucie autentycznego, ludzkiego przeżycia.
W pewnym momencie artystka nie była już w stanie kontynuować wypowiedzi bez przerwy. Zwracając się do uczestników, powiedziała:
Mnie do tej pory trzęsą się ręce, bo tak bardzo to wszystko przeżywam dzisiaj z wami. Przepraszam, ale ja się tak z nimi wszystkimi związałam -próbowała opanować emocje Cleo.
Najtrudniejszy moment przyszedł jednak wtedy, gdy Cleo musiała podjąć decyzję o wyborze uczestnika, który przejdzie dalej. Wtedy jej reakcja była już całkowicie spontaniczna i niekontrolowana. Zasady programu wymagały decyzji, ale emocjonalna więź z młodymi wokalistami sprawiła, że była to dla niej wyjątkowo trudna chwila.
To był ogromny zaszczyt z wami pracować… Nie chciałabym, żebyście… zapamiętali mnie jako trenerkę, tylko jako takiego dobrego ducha… Pamiętajcie, że zawsze będę, cokolwiek teraz się nie wydarzy… Ja jestem… Dobra, uspokój się -rozpłakała się w trakcie.
Reakcja uczestników była natychmiastowa – łzy pojawiły się nie tylko u Cleo, ale również u młodych artystów, którzy nie kryli emocji związanych z końcem wspólnej drogi. Po wszystkim Cleo przyznała, że mimo wieloletniego doświadczenia w programie, takie chwile zawsze są dla niej najtrudniejsze.
Jestem już osiem lat w tym programie i ta chwila… Ona jest niezmiennie najtrudniejsza ze wszystkich. Naprawdę przysięgam, to się nie zmienia z czasem – mówiła Cleo łamiącym się głosem.
POLECAMY: Kto zatańczy w nowym sezonie „Tańca z Gwiazdami”? Lista robi wrażenie
Kiedy oglądać wielki finał „The Voice Kids”?
Finaliści z jej drużyny – Leon Skorupski, Oliwia Johnson i Ola Piłat – pokazali w programie nie tylko talent, ale też różnorodne osobowości. Każde z nich reprezentuje inną muzyczną drogę, inne doświadczenia i inne marzenia, co sprawiło, że finał miał wyjątkowo zróżnicowany charakter.
Leon Skorupski imponuje wszechstronnością – łączy śpiew z grą na instrumentach i rozwija niezwykle nietypową pasję do tworzenia zapachów. Oliwia Johnson z kolei zachwyca naturalnością i sceniczną lekkością, a jej doświadczenie aktorskie daje jej dużą swobodę na scenie. Ola Piłat wyróżnia się energią i zamiłowaniem do muzyki ludowej, co nadaje jej występom wyjątkowy charakter.
Każde z nich przeszło ogromną drogę, a finał był dla nich nie tylko rywalizacją, ale też symbolicznym domknięciem kilku miesięcy intensywnej pracy. Właśnie dlatego emocje były tak silne – zarówno u uczestników, jak i u trenerów.
Pełny finałowy odcinek widzowie zobaczą dziś o godzinie 20:30 na antenie TVP2 oraz w TVP VOD. To właśnie wtedy rozstrzygnie się, kto sięgnie po tytuł „Najlepszego Głosu” 9. edycji „The Voice Kids”, a także zdobędzie kontrakt płytowy, nagrodę finansową oraz szansę reprezentowania Polski w Eurowizji Junior 2026.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Magda Gessler ujawniła kulisy TVN-owych hitów. Padły zaskakujące słowa o Karolu Nawrockim!
Podobała Wam się ta edycja “The Voice Kids”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
showbiz
Kto zatańczy w nowym sezonie „Tańca z Gwiazdami”? Lista robi wrażenie
Jeszcze trwa walka o Kryształową Kulę, a za kulisami „Tańca z Gwiazdami” już wrze. Produkcja podobno rozpoczęła rozmowy z kolejnymi gwiazdami i wszystko wskazuje na to, że jesienna edycja może wywołać prawdziwą burzę. Niektóre nazwiska zaskakują bardziej, niż ktokolwiek się spodziewał. Dowiedz się więcej!
„Taniec z Gwiazdami” od lat pozostaje jednym z największych hitów rozrywkowych w Polsce. Program regularnie przyciąga przed telewizory miliony widzów, którzy śledzą nie tylko widowiskowe choreografie, ale również emocje, konflikty i relacje tworzące się pomiędzy uczestnikami. Każda edycja wywołuje ogromne zainteresowanie, a media już na długo przed startem nowego sezonu zaczynają spekulować, kto pojawi się na parkiecie.
Choć obecnie widzowie żyją jeszcze finałem najnowszej odsłony show, produkcja Polsatu już intensywnie pracuje nad jesienną edycją programu. W ostatnich tygodniach pojawiło się mnóstwo przecieków dotyczących potencjalnych uczestników. Wśród najczęściej wymienianych nazwisk przewijali się między innymi Małgorzata Kożuchowska oraz Zenon Martyniuk. W przypadku gwiazdora disco polo pojawiały się nawet informacje, że miał odmówić udziału w aktualnie emitowanej edycji.
Teraz jednak na jaw wychodzą kolejne nazwiska, które mogą wywołać gigantyczne emocje wśród widzów. Według ustaleń portalu Pudelek produkcja bardzo mocno zabiega o udział Mateusza Kościukiewicza. Aktor od miesięcy jest jedną z najważniejszych twarzy serialu „Pierwsza miłość”, a Polsat podobno chce jeszcze mocniej wykorzystać jego popularność.
„Polsat zabiega o Mateusza Kościukiewicza. Zaoferowali mu 16 tys. złotych za odcinek. Wiosną zrobili z niego gwiazdę “Pierwszej miłości” i chcą dalej go promować” – zdradza osoba z produkcji.
Jak wynika z medialnych doniesień, Mateusz Kościukiewicz ma być zainteresowany udziałem w programie i pozostaje w grze o miejsce w jesiennej edycji. Na ten moment nie podpisał jednak umowy, dlatego wszystko może się jeszcze wydarzyć. Produkcja podobno bardzo liczy na to, że uda się dopiąć negocjacje, ponieważ aktor ma być jednym z najmocniejszych nazwisk szykowanego sezonu.
POLECAMY: Magda Gessler ujawniła kulisy TVN-owych hitów. Padły zaskakujące słowa
Kto jeszcze może wziąć udział w nowej edycji?
To jednak dopiero początek zaskoczeń, jakie szykuje produkcja programu. Twórcy show od kilku sezonów stawiają także na uczestników ze starszego pokolenia, którzy często okazują się jednymi z największych ulubieńców widzów. Po bardzo ciepłym odbiorze udziału Barbary Bursztynowicz, producenci ponownie zaczęli rozglądać się za kolejną ikoną serialu „Klan”.
Jak donosi Pudelek, tym razem ich uwagę przyciągnęła Izabela Trojanowska. Gwiazda od lat cieszy się ogromną popularnością i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że udział w tak dużym widowisku wiąże się z ogromną presją. Według nieoficjalnych informacji aktorce zaproponowano wynagrodzenie sięgające 18 tysięcy złotych za każdy odcinek programu.
„Izabela Trojanowska jako gwiazda ze sporym stażem miała usłyszeć stawkę 18 tys. zł za odcinek. Jest jednak sceptyczna, bo nie chce się ośmieszać i słuchać komentarzy, że “nie ma szans”. Bardzo zależy jej na wizerunku, więc rozmowy z nią są trudne. Obserwowała, co działo się z poprzedniczkami z jej grupy wiekowej i to ją martwi najbardziej” – przekazało źródło Pudelka.
Na tym lista potencjalnych uczestników wcale się nie kończy. Według medialnych przecieków w grze o udział w „Tańcu z Gwiazdami” pozostają również Aldona Orman, Ewa Chodakowska oraz Jessica Mercedes. Szczególnie nazwisko popularnej trenerki fitness może wywołać gigantyczne emocje, bo od lat widzowie spekulują, czy zdecyduje się przyjąć propozycję produkcji.
Producenci doskonale wiedzą, że odpowiedni casting jest dziś kluczem do sukcesu programu. To właśnie głośne nazwiska napędzają zainteresowanie widzów i sprawiają, że kolejne edycje żyją jeszcze długo po emisji finału. Nic więc dziwnego, że negocjacje z gwiazdami zaczynają się nawet kilka miesięcy przed startem zdjęć.
Tymczasem emocje wokół obecnej edycji sięgają zenitu. Już w najbliższą niedzielę widzowie zobaczą wielki finał „Tańca z Gwiazdami”. O Kryształową Kulę zawalczą Gamou Fall, Paulina Gałązka, Magdalena Boczarska oraz Sebastian Fabijański. Wszystko wskazuje na to, że będzie to jeden z najbardziej emocjonujących finałów ostatnich lat.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Iwona Pavlović zdradziła, jak potraktował ją Edward Miszczak. Miło?
Kogo widzielibyście w kolejnej edycji? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Magda Gessler ujawniła kulisy TVN-owych hitów. Padły zaskakujące słowa
Nowy sezon „MasterChefa” jeszcze nie trafił na antenę, a już wywołuje gigantyczne emocje. Na planie jubileuszowej edycji doszło do sytuacji, o której fani programu będą mówić jeszcze długo. Magda Gessler podczas szczerej rozmowy zdradziła kulisy pracy z nowym jurorem i niespodziewanie wróciła też do bardzo osobistych wspomnień. Dowiedz się więcej!
15. sezon „MasterChefa” zapowiada się jako jedna z największych telewizyjnych premier tej jesieni. Produkcja TVN postawiła na spore zmiany, które już teraz wywołują lawinę komentarzy w sieci. Największą niespodzianką okazało się dołączenie do jury Pascala Brodnickiego, który po latach nieobecności do telewizji i po raz pierwszy zasiądzie przy stole jurorskim razem z Magdą Gessler, Michellem Moranem oraz Przemysławem Klimą.
Podczas spotkania prasowego w Krakowie Magda Gessler nie ukrywała, że jubileuszowa edycja będzie zupełnie inna od poprzednich. Restauratorka przyznała, że nowy skład jury oznacza ogromne emocje i bardzo mocne charaktery. Już na starcie dała do zrozumienia, że widzowie nie powinni spodziewać się spokojnej atmosfery.
„Jesteśmy burzą w tej chwili burzą dwóch, trzech facetów, kogutów, który każdy ma bardzo mocny charakter. Pascal się wydaje łagodny, ale ma swoje mocne zdanie od wielu lat i też jest geniuszem jakiejś klasyki” – wyznała w rozmowie z Szymonem Jedynakiem.
Najwięcej emocji wywołało jednak pytanie o reakcje widzów na angaż Pascala Brodnickiego. W internecie od razu pojawiły się podzielone opinie. Jedni uznali, że nowy juror może tchnąć w program świeżość, inni zaczęli narzekać, że czteroosobowe jury to już przesada. Magda Gessler odpowiedziała jednak bardzo dosadnie i dała jasno do zrozumienia, że nie zamierza przejmować się krytyką.
“Bardzo dobrze, bo mnie będzie trochę mniej. Ja uważam, że fajnie, dlatego że czasami takie spory między nami są bardzo osobiste. Pascal wydaje mi się, że to rozbije albo będzie jeszcze goręcej. Będzie coś nowego, nowa energia, nowe spojrzenie” – dodała Magda Gessler.
Nie zabrakło również pytań o Annę Starmach, która przez lata była jedną z twarzy programu. W mediach od dawna pojawiały się plotki o rzekomym konflikcie między nią a Magdą Gessler. Restauratorka postanowiła jednak uciąć wszystkie spekulacje i jasno powiedziała, jak naprawdę wyglądały ich relacje.
“Nie to nie prawda […] Ania była naprawdę takim łagodzącym elementem, z wielką klasą w tym wszystkim” – stwierdziła.
Bardzo poruszający moment rozmowy nastąpił wtedy, gdy wspomniano śp. Tomasza Jakubiaka. Magda Gessler nie ukrywała wzruszenia i przyznała, że do dziś bardzo brakuje jej wspólnych chwil z kucharzem. Jurorka zdradziła, że najbardziej pamięta ich wspólne rozmowy i spotkania przy stole.
„Jedzenie z nim obiadów w restauracji i jego charakter” — tak Magda Gessler wspominała najlepsze chwile spędzone z Tomaszem Jakubiakiem.
POLECAMY: „Farma”: Aksel Rumenov zdradził kulisy. Widzowie tego nie widzieli
Magda Gessler o “Kuchennych rewolucjach” i kontynuacji programu “Magda gotuje Internet”
W trakcie rozmowy Magda Gessler wróciła także do kulis „Kuchennych rewolucji” i przyznała, że mimo tylu lat pracy program wciąż potrafi ją zaskakiwać. Restauratorka zdradziła, że do samego końca nie wie, dokąd jedzie i z jaką sytuacją będzie musiała się zmierzyć na miejscu.
„Wszystko mnie dziwi, bo nigdy nie wiem gdzie jadę. Dokąd nie postawią mnie przed drzwiami, nie znam ani nazwy restauracji, ani charakteru, więc to zdziwienie jest kapitalne” – wyznała.
Gwiazda TVN podkreśliła również, że „Kuchenne rewolucje” to dla niej nie tylko telewizyjne show, ale przede wszystkim realna pomoc dla restauratorów. Jak zaznaczyła, produkcja inwestuje ogromne środki i czas, by całkowicie odmienić lokale uczestników.
„To nie jest płatne, że się nie płaci ani grosza, to my dajemy pieniądze na dekorację, my im zmieniamy rzeczywistość w cztery dni” – zwróciła uwagę.
Nie zabrakło też wątku ogromnej popularności restauratorki wśród młodych widzów. Magda Gessler przyznała, że często spotyka nastolatków, którzy cenią ją przede wszystkim za szczerość i autentyczność, których jej zdaniem coraz częściej brakuje w telewizji.
„Młodzież między osiem a 15, 16, 18 lat to jest ten target, który mnie ubóstwia za szczerość, za otwartość, za to, że wykładam kawę na ławę” – stwierdziła.
Prowadzący poruszył także temat programu „Magda gotuje internet”, który niespodziewanie okazał się dużym hitem. Restauratorka bez chwili zawahania zdradziła, kogo najchętniej zaprosiłaby do wspólnego gotowania. Wśród wymarzonych gości pojawiły się bardzo zaskakujące nazwiska.
“Prokopa, Dorotę Wellman. Zaprosiłabym bardzo chętnie Małgosię Kożuchowską. Wydaje mi się, że też prezydenta Nawrockiego. Myślę, że fajnie by było zobaczyć, co Nawrocki robi w kuchni. Na pewno jaką by miał minę. Bardzo chętnie bym go poćwiczyła trochę” – powiedziała z uśmiechem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Filip Chajzer zakochany? Prezenter zdradził szczegóły nowej relacji z 20-latką
Za co najbardziej cenicie Magdę Gessler? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Iwona Pavlović zdradziła, jak potraktował ją Edward Miszczak. Miło?
Choć od lat jest jedną z największych gwiazd „Tańca z gwiazdami”, rzadko mówi tak otwarcie o tym, co dzieje się za kulisami programu. Tym razem Iwona Pavlović zdradziła, jak naprawdę wyglądają jej relacje z Edwardem Miszczakiem i co usłyszała od niego przez telefon. Jej wyznanie wywołało spore poruszenie tuż przed wielkim finałem show. Dowiedz się więcej!
Iwona Pavlović od początku istnienia „Tańca z Gwiazdami” pozostaje jedną z najbardziej charakterystycznych postaci programu. Przez lata widzowie przyzwyczaili się do jej ostrych ocen, profesjonalizmu i bezkompromisowego podejścia do uczestników. Dziś trudno wyobrazić sobie jurorski skład bez słynnej „Czarnej Mamby”.
Jurorka odwiedziła ostatnio studio „Faktu”, gdzie w szczerej rozmowie opowiedziała nie tylko o nadchodzącym finale programu, ale także o swojej wieloletniej pozycji w telewizji i relacjach z władzami stacji. Szczególnie dużo emocji wzbudził temat jej współpracy z Edwardem Miszczakiem.
Jak przyznała Iwona Pavlović, mimo upływu lat nadal czuje się ważną częścią programu i nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić. Jurorka zdradziła, że zwykle już pod koniec jednej edycji otrzymuje informacje dotyczące kolejnego sezonu.
“Myślę, że jestem potrzebna w tym programie, bo to nie ja dzwonię, tylko otrzymuję telefon: “Iwona, blokuj sobie termin”. Mimo że na papierze jeszcze brak podpisu, ja już trochę wiem. To się dzieje przeważnie, jak już się kończy jedna edycja. Wtedy informują mnie, czy już na przykład jesień mam sobie blokować, czy nie” – wyznała.
POLECAMY: „Farma”: Aksel Rumenov zdradził kulisy. Widzowie tego nie widzieli
Iwona Pavlović wyznała prawdę o Edwardzie Miszczaku
Największe zaskoczenie wzbudziła jednak historia związana z początkiem pracy Edwarda Miszczaka w Polsacie. Jak opowiadała jurorka, nowy dyrektor programowy stacji zadzwonił do niej osobiście i już wtedy dał jej do zrozumienia, że bardzo zależy mu na dalszej współpracy.
“Czuję dużo szacunku. Pamiętam, jak Edward zadzwonił, jak już przyszedł do Polsatu. Było mi bardzo miło, jak powiedział, że dzwoni do mnie pierwszej właśnie dlatego, że mnie ceni i chciałby, żebym pewien czas dla niego zabookowała” – ujawniła.
Nie mogło zabraknąć także pytania o to, jakim szefem jest Edward Miszczak. Choć media wielokrotnie rozpisywały się o jego wymagającym charakterze, jurorka „Tańca z Gwiazdami” nie kryła, że bardzo ceni sobie współpracę z dyrektorem programowym Polsatu.
Jak podkreśliła, ich relacje mają przede wszystkim profesjonalny charakter, ale jednocześnie opierają się na wzajemnym szacunku i zaufaniu. Dodatkowo docenia to, że może liczyć na sporą swobodę w swojej pracy przy programie.
“Czuję, że mnie ceni, ale myślę, że Edward też jest bardzo profesjonalny w tym, co robi. Wiem, że lubi emocje i bardzo się z nim zgadzam, bo uważam, że emocje to jest najpiękniejsze, co nas prowadzi w życiu, a tym bardziej w telewizji” – stwierdziła.
Jurorka zdradziła również, że Edward Miszczak potrafi być bardzo bezpośredni i nie owija w bawełnę, jeśli coś mu się nie podoba. Jej zdaniem właśnie ta szczerość sprawia, że wiele osób ceni go jako szefa.
“Ja lubię Edwarda też dlatego, że daje mi wolną rękę i mogę robić, co chcę. No nie krzyczy na mnie, słuchajcie (śmiech). Czuję od niego taki duży szacunek skierowany w moją stronę, zresztą z wzajemnością. (…) Ale on jest też bardzo bezpośredni, bo jak coś mu się nie podoba, to potrafi powiedzieć, że coś jest źle. Nie ma “kombinowań alpejskich” – mówiła Pavlović.
Jurorka przyznała, że do świata show-biznesu weszła już jako dojrzała kobieta, dzięki czemu łatwiej było jej zachować dystans do telewizyjnej popularności i nie zatracić siebie w świecie kamer oraz wielkich emocji.
“Ja się chyba nie zatraciłam. Weszłam do tego biznesu jako taka dojrzała kobieta, więc nie przewróciło mi to w głowie wszystkiego do góry nogami. Wiemy, że każdemu bardzo łatwo może odbić ta przysłowiowa palma. Staram się być sobą, na ile mogę” – powiedziała.
W dalszej części rozmowy Iwona Pavlović opowiadała również o swoich doświadczeniach związanych z tańcem turniejowym. Nie ukrywała, że scena i uwaga publiczności przez lata dawały jej ogromną satysfakcję i do dziś lubi emocje towarzyszące telewizyjnym występom.
“Ja byłam nasycona tymi brawami i oklaskami, kiedy tańczyłam. Lubię to” – dodała.
Tymczasem emocje wokół „Tańca z Gwiazdami” sięgają zenitu, bo już w najbliższą niedzielę widzowie zobaczą wielki finał programu. O Kryształową Kulę zawalczą Gamou Fall, Paulina Gałązka, Magdalena Boczarska oraz Sebastian Fabijański. Wszystko wskazuje na to, że będzie to jeden z najbardziej emocjonujących finałów ostatnich lat.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Filip Chajzer zakochany? Prezenter zdradził szczegóły nowej relacji z 20-latką
Lubicie Iwonę Pavlović? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news3 dni temuWiadomo, kto wpłacił kaucję za kierowcę, który potrącił Łukasza Litewkę
-
news4 dni temuSą nowe fakty ws. wypadku Łukasza Litewki? Prokuratura ujawnia szczegóły
-
showbiz5 dni temuJak głosowali widzowie „TzG” w półfinale? Nie brakuje zaskoczeń
-
news5 dni temuViki Gabor zdaje maturę? Fani zaskoczeni nowymi informacjami
-
news1 dzień temu„Farma”: Aksel Rumenov zdradził kulisy. Widzowie tego nie widzieli
-
news4 dni temuBagi ujawnił swoje wyniki z matur. Nie było kolorowo?
-
news4 dni temuDoda w bloku Łatwoganga. Sąsiadka zdradziła, jak się zachowywała
-
news2 dni temuEurowizja 2026: Wyciekło NAGRANIE z prób Alicji Szemplińskiej. Polacy ocenili

Dodaj komentarz