TVP2, Polsat i TVN biją się o widzów na Sylwestra! Skorzysta Polo Tv? Tam też będzie impreza na wizji!
Koncerty sylwestrowe pokażą dziś trzy duże stacje. W TVP2 kolejny rok z rzędu oglądać będzie można imprezę z Wrocławia, Polsat po raz drugi transmitować będzie sylwestra z Gdyni, a TVN – z Krakowa. W sumie na trzech imprezach wystąpi ponad 60 artystów. Ale jest jeszcze jedna stacja telewizyjna – Polo TV, która pokazuje artystów, mających więcej fanów niż Doda, Bajm, czy Zakopower razem wzięci i jak się okazuje też ma swojego Sylwestra! Na co skuszą się widzowie?
„Sylwester z Dwójką” we Wrocławiu
Podczas sylwestra TVP2 na wrocławskim rynku wystąpią: Edyta Górniak, Bajm, LemOn, Pectus, Perfect, Margaret, Natasza Urbańska, Donatan & Cleo, Patrycja Markowska, Rafał Brzozowski, Bracia, Afromental, Mesajah, Marek Piekarczyk, Piersi, finaliści programu „The Voice of Poland” oraz Natalia Lubrano. Pojawią się również gwiazdy z Europy: Drupi, Elaiza, Bo Saris oraz Thomas Anders z zespołu Modern Talking.
W sylwestrową noc widzów zamęczać będzie Kabaret Skeczów Męczących. Z kolei osoby zgromadzone na wrocławskim rynku podczas koncertu będą mogły nauczyć się europejskich tańców (m.in. zorby, flamenco, walca angielskiego czy tańca irlandzkiego).
Gospodarzami imprezy będą dwie pary prowadzących: Halina Mlynkova i Tomasz Kammel oraz Barbara Kurdej-Szatan i Maciej Musiał.
„Sylwester z Dwójką” ruszy tuż przed 20.00 i potrwa ponad sześć godzin. Co ciekawe, transmisja nie będzie przerywana reklamami.
„Sylwestrowy Rejs Przebojów” z Gdyni w Polsacie
Podczas organizowanego przez telewizję Polsat po raz drugi w Gdyni sylwestra, zaśpiewają: Ewa Farna, Kamil Bednarek, Enej, Sylwia Grzeszczak, Jacek Stachursky, Anna Wyszkoni, Kombii, Doda, Big Cyc, Paulla, Oddział Zamknięty, Krzysztof Krawczyk, Majka Jeżowska, Poparzeni Kawą Trzy, chór Sound’n’Grace, Stefano Terrazzino, Dj Adamus oraz Loona.
Na scenie, zbudowanej na Skwerze Kościuszki, pojawi się także zespół Besides, który wygrał ósmą edycję „Must be the music” oraz uczestnicy dwóch edycji programu Polsatu „Twoja twarz brzmi znajomo”. Artur Chamski specjalnie na tę noc wcieli się w Justina Biebera, Katarzyna Skrzynecka w Shakirę, Paweł Tucholski zaśpiewa jako Elton John, Maja Bohosiewicz przeobrazi się w Sabrinę, Bilguun Ariunbaatar w Toma Jones’a, Marek Kaliszuk w Nicki Minaj.
„Sylwestrowy Rejs Przebojów” będzie miał siedmiu prowadzących. Gospodarzami show będą Krzysztof Ibisz i Anna Głogowska, Maciej Dowbor i Piotr Gąsowski, Paulina Sykut-Jeżyna i Maciek Rock oraz Agnieszka Popielewicz.
Sześciogodzinna transmisja z koncertu w Polsacie ruszy o godz. 20.00.
„Sylwester 2014 – Kraków : Miasto Królów” w TVN
Telewizja TVN swoje sylwestrowe widowisko po raz drugi z rzędu zorganizuje na krakowskim rynku. Tej nocy wezmą w nim udział: Agnieszka Chylińska, Maciej Maleńczuk z zespołem Psychodancing, Kayah, Zakopower, IRA, Wilki, Feel, Grzegorz Hyży, Red Lips, Future Folk, Liber i Natalia Szroeder. Każdy z artystów zaprezentuje co najmniej cztery utwory.
Na scenie pojawią się też uczestnicy programów „X Factor” i „Mam talent!”: Sabina Jeszka, Karolina Duszkiewicz, Julia Olędzka, Mateusz Guzowski, Marcin Spenner, Biba, Red Pop, Patman Crew, Bucket Guys, Krzysztof Drabik i Top Toys. Finalistka „Mam talent!” Pin Up Candy podczas imprezy wyskoczy z kieliszka.
Koncert sylwestrowy poprowadzą Agnieszka Szulim, Patrycja Kazadi, Marcin Prokop i Olivier Janiak, a o choreografię widowiska zadba Agustin Egurrola i tancerze z grupy Volt.
Transmisja z imprezy wystartuje w TVN o godz. 20.00. Widowisko potrwa pięć i pół godziny.
Rok temu imprezy sylwestrowe również pokazywały te same trzy stacje. Słupki pokazywały wówczas, że najwięcej widzów oglądało koncert Polsatu. Zgromadził on przed telewizorami średnio aż 4,32 mln widzów. Sylwestra w TVP2 śledziło 2,04 mln oglądających, a imprezę TVN – 1,36 mln osób.
W tym roku najwięksi telewizyjni giganci mają cichego konkurenta. Jest to Polo TV. Stacja codziennie bije rekordy oglądalności, a nadaje wyszydzaną przez wielu muzykę łatwą, lekką i przyjemną. Czy okaże się niespodziewanym zwycięzcą tego starcia o widza?
Gdzie trzech się bije, tam czwarty korzysta!
– Sylwester w Polo tv, czyli najbardziej roztańczona noc sylwestrowa w polskiej telewizji! Pożegnaj 2014 rok razem z nami! – taki komunikat pojawił się na stronie stacji nadającej najlepszą muzykę disco polo.
Sylwester w Polo tv, tak, jak wszystkie inne imprezy rozpocznie się o godzinie 20:00, a zagrają na nim najlepsi artyści sceny disco polo. Wśród wykonawców pojawią się takie gwiazdy jak: Akcent, Boys, Weekend, Classic, D-Bomb, Exaited, After Party, MIG, Mejk, Power Play, Basta, Etna, CamaSutra, Extazy oraz wielu innych. Na scenie pojawią się także przepiękna Elena oraz elektryzujący damską część widowni uroczy Mario Bischin.
A Wy którą imprezę wybieracie? My będziemy skakać po kanałach.
Fot. Materiały prasowe, screeny z facebooka i tv, instagram
showbiz
Helena Englert przekazała ważną wiadomość przed 4. odcinkiem „TzG”. „Mam poczucie winy”
Helena Englert od początku najnowszej edycji „Tańca z Gwiazdami” przyciąga uwagę widzów i jurorów. Po ostatnim występie aktorka i Roman Osadczyj znaleźli się na szczycie tabeli, a ich wynik zrobił wrażenie. Sama uczestniczka nie ukrywa jednak, że tak wysokie noty są dla niej sporym zaskoczeniem. Co powiedziała po swoim sukcesie? Dowiedz się więcej!
Udział Heleny Englert w „Tańcu z Gwiazdami” od początku wzbudza zainteresowanie. Aktorka i wokalistka mierzy się z zupełnie nowym wyzwaniem, wymagającym nie tylko występów przed kamerami, ale przede wszystkim intensywnych treningów i pracy nad techniką taneczną. W programie towarzyszy jej Roman Osadczyj, z którym wspólnie przygotowuje kolejne choreografie.
Ostatni występ pary okazał się wyjątkowo udany. Helena Englert i Roman Osadczyj zaprezentowali energetycznego jive’a, który został wysoko oceniony przez jurorów. Za swój taniec otrzymali aż 41 punktów, dzięki czemu znaleźli się na szczycie tabeli wyników.
- “To było szaleństwo a ten wykon to chyba nagroda dla naszej Królowej bo to było jeden do jednego. Nie wiem czy ty w ogóle pracujesz czy to wszystko przychodzi ci o tak. Było wspaniale. Państwo widzieli” – mówił Tomasz Wygoda.
- “Dla mnie jesteś objawieniem, ale jesteś też moja ciekawością. Niektórzy tutaj tańczą za każdym razem podobnie a ja mam za każdym razem inna Helenę. Jesteś stworzona do aktorstwa. Ale ty nie tylko grasz, ale dobrze tańczysz. Ale trzymaj się tego ja chcę za tydzień jeszcze zobaczyć. Chcę zobaczyć 12 Helen” – skwitowała Iwona Pavlović po jej występie w 3 odcinku.
POLECAMY: 20-letnia Bianka Chajzer zdradziła PRAWDĘ o pierwszej randce z Filipem. Zaskoczeni?
Helena Englert zabrała głos przed 4. odcinkiem „TzG”. „Mam poczucie winy”
Tak wysoka nota była dla aktorki dużym wyróżnieniem, ale jak sama przyznała w rozmowie z Party.pl – niekoniecznie czymś, czego się spodziewała. Tym bardziej że ostatni tydzień treningów nie należał dla niej do najłatwiejszych. Helena Englert nie ukrywała, że przed wejściem na parkiet miała świadomość, iż tym razem może być naprawdę trudno.
Aktorka przyznała nawet, że była przygotowana na zupełnie inny scenariusz. W jej wypowiedzi pojawił się dystans do własnego wyniku oraz świadomość, że w tanecznym show wszystko może zmienić się z odcinka na odcinek.
“Mam jakieś poczucie winy. Byłam przygotowana na to, że ten tydzień, on był bardzo trudny dla mnie ten tydzień i byłam przygotowana na to, że tak nie będzie. I szczerze mówiąc, ja sama czekam, aż mi się noga podwinie. Ale bardzo się cieszę, że wyszło tak, jak wyszło. Po prostu mam takie poczucie, że jest też bardzo dużo innych par, które zasługują na to, żeby być docenione i tak bardzo, jak cieszę się, że nam idzie fantastycznie, tak też chciałabym zobaczyć inne pary obok nas” – mówiła.
W słowach Heleny Englert zwraca uwagę przede wszystkim jej podejście do rywalizacji. Aktorka nie skupia się wyłącznie na własnym wyniku. Podkreśla, że w programie jest wiele innych par, które również ciężko pracują i jej zdaniem zasługują na uznanie jurorów.
Jednocześnie uczestniczka nie ukrywa radości z tego, jak została oceniona. 41 punktów dało jej i Romanowi Osadczyjowi miejsce na szczycie tabeli, a dla pary jest to ważny sygnał przed kolejnymi odcinkami. Wysokie noty mogą być również dodatkową motywacją do dalszych treningów.
Czy w kolejnym odcinku ponownie zachwycą jurorów i utrzymają się na szczycie tabeli? Tego dowiemy się już w najbliższym odcinku, 27 września o 19:55 po “Być gwiazdą”.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Izabela Skierska zabrała głos po odpadnięciu z „TzG”. Jest rozczarowana?
Kibicujecie Helenie Englert w ‘Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!






Autor: Szymon Jedynak
lifestyle
Ochrona przed słońcem przez cały rok – jak skutecznie dbać o skórę
Promienie słoneczne docierają do twojej twarzy nawet wtedy, gdy za oknem kłębią się gęste chmury. Choć ciepłe światło poprawia nastrój, niesie ze sobą promieniowanie niszczące głębokie struktury skóry. Brak odpowiedniego zabezpieczenia szybko skutkuje bolesnymi podrażnieniami, przebarwieniami oraz przedwczesnymi zmarszczkami. Świadoma pielęgnacja pozwala cieszyć się słońcem bez obaw o przyspieszone starzenie.
Czym różni się promieniowanie UVA od UVB?
Większość z nas kojarzy słońce głównie z wakacyjną opalenizną lub pieczeniem po zbyt długim leżakowaniu na plaży. Za te natychmiastowe reakcje odpowiada promieniowanie UVB, którego natężenie zmienia się w zależności od pory dnia czy roku. Prawdziwe zagrożenie stanowi jednak promieniowanie UVA, które przenika przez chmury oraz szyby okienne z niezmienną siłą przez okrągły rok. Wnika ono bardzo głęboko, uszkadzając włókna kolagenowe i prowadząc do powstawania trudnych do usunięcia plam pigmentacyjnych. Długotrwała ekspozycja bez właściwej tarczy ochronnej może wywołać także groźne zmiany nowotworowe.
Jaki krem z filtrem sprawdzi się najlepiej na co dzień?
Dobry kosmetyk ochronny powinien odpowiadać na specyficzne potrzeby twojej cery, aby codzienne nakładanie było przyjemnością. Jeśli twoja skóra ma tendencję do błyszczenia i zatykania porów, wybierz lekką formułę matującą. Dobry krem do opalania potrafi skutecznie chronić przed słońcem, a jednocześnie doskonale współpracuje z codziennym makijażem. Warto pamiętać o prostej kolejności podczas porannej rutyny, w której filtr ląduje na twarzy dopiero po wchłonięciu kremu nawilżającego. Nakładaj go obficie przynajmniej pół godziny przed wyjściem na zewnątrz, nie zapominając o uszach i szyi.
Dlaczego regularna reaplikacja ma tak duże znaczenie?
Nawet najwyższy wskaźnik SPF 50 traci swoją moc w miarę upływu kolejnych godzin. Kosmetyk ściera się w kontakcie z ubraniami, zmywa podczas kąpieli oraz spływa razem z potem podczas uprawiania sportu. Jeśli spędzasz aktywnie czas na świeżym powietrzu, nakładaj kolejną warstwę filtra co dwie lub trzy godziny. Zabieraj ze sobą tubkę ochronną na rower, górski szlak i spacer po parku. W godzinach największego nasłonecznienia, czyli między jedenastą a szesnastą, połącz kosmetyki z okularami przeciwsłonecznymi oraz przewiewnym kapeluszem.
Kiedy zacząć chronić przed słońcem najmłodszych?
Dziecięca skóra jest znacznie cieńsza i bardziej bezbronna niż skóra dorosłego człowieka. Każde oparzenie słoneczne zdobyte w dzieciństwie zwiększa ryzyko problemów dermatologicznych w dorosłym życiu. Wybierając kosmetyk dla niemowląt i starszych maluchów, szukaj formuł o najwyższym poziomie protekcji oraz bezpiecznych składach. Smaruj całe ciało dziecka przed wyjściem na dwór, także pod lekkimi ubrankami. Zimą również nie chowaj tubki do szafy, ponieważ promienie odbijają się od śniegu z podwójną siłą.
Prawidłowa fotoochrona to prosty nawyk, który przynosi widoczne korzyści przez długie lata. Wybierając produkty o szerokim spektrum działania, zabezpieczasz skórę przed niewidocznym promieniowaniem niszczącym jej elastyczność. Nie musisz rezygnować ze spacerów ani z aktywności na świeżym powietrzu, by zachować świeży i zdrowy wygląd. Wystarczy regularność, dopasowana formuła oraz pamiętanie o dokładnym zmywaniu kosmetyków podczas wieczornego oczyszczania twarzy. Twoja cera odwdzięczy się gładkością, jednolitym kolorytem i brakiem przedwczesnych zmarszczek.
news
Nie żyje Alicja „Bibi” Klenczon. Przez dekady pielęgnowała pamięć o mężu
Przez dziesięciolecia stała na straży pamięci o jednym z najważniejszych polskich muzyków. Była obecna podczas wydarzeń poświęconych jego twórczości, wracała do miejsc szczególnie związanych z jego życiem i robiła wszystko, by kolejne pokolenia nie zapomniały o jego piosenkach. Teraz nadeszła smutna wiadomość.
Przez lata pozostawała blisko historii jednego z najważniejszych artystów polskiej sceny muzycznej. Po jego tragicznej śmierci nie pozwoliła, by pamięć o nim zgasła. Pojawiała się na koncertach, uroczystościach i wydarzeniach poświęconych jego twórczości, spotykała się z fanami i wracała do miejsc szczególnie ważnych dla jego życiorysu. Dla wielu osób stała się symbolem wierności pamięci o ukochanym człowieku i jego artystycznym dorobku.
Teraz nadeszła wiadomość, która poruszyła rodzinę, przyjaciół oraz osoby od lat związane z muzycznym dziedzictwem legendy. Alicja „Bibi” Klenczon, żona Krzysztofa Klenczona, zmarła 22 września 2026 roku. Informację o jej odejściu przekazał Wiesław Wilczkowiak, wieloletni przyjaciel rodziny i wiceprezes Stowarzyszenia Muzycznego im. Krzysztofa Klenczona „Christopher”.
Nie żyje Alicja „Bibi” Klenczon
We wtorek 22 września media społecznościowe obiegła wiadomość o śmierci Alicji „Bibi” Klenczon, żony Krzysztofa Klenczona. Informację przekazał Wiesław Wilczkowiak, wiceprezes Stowarzyszenia Muzycznego im. Krzysztofa Klenczona „Christopher” i przyjaciel rodziny. To właśnie on od lat angażował się w inicjatywy związane z zachowaniem pamięci o artyście.
W dniu dzisiejszym zmarła Alicja Bibi Klenczon — dołączyła do Krzysztofa. Serdeczne wyrazy współczucia dla całej rodziny pozostającej w żałobie— przekazał Wilczkowiak.
O śmierci Alicji Klenczon poinformowała również Hanna Klenczon, siostra muzyka. Kondolencje pojawiły się także ze strony Szczytna, z którym rodzina artysty była przez lata związana. Miasto podkreśliło, że Alicja „Bibi” z ogromnym zaangażowaniem pielęgnowała pamięć o mężu i jego dorobku.
POLECAMY : Nie żyje Adrian Szymaniak ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia”. Żona przekazała oświadczenie

Przez lata przypominała o twórczości męża
Alicja „Bibi” Klenczon przez kolejne dekady była obecna podczas koncertów, spotkań i uroczystości poświęconych Krzysztofowi Klenczonowi. Szczególnie często pojawiała się w Szczytnie, gdzie przypominano związki artysty z miastem. Jej obecność była ważnym elementem wydarzeń poświęconych jego twórczości. W 2007 roku uczestniczyła między innymi w odsłonięciu tablicy upamiętniającej Krzysztofa Klenczona w Szczytnie. W uroczystości towarzyszyli jej wówczas m.in. Hanna Klenczon oraz Wiesław Wilczkowiak.
Jej zaangażowanie nie ograniczało się jednak wyłącznie do jednego miasta. Alicja Klenczon uczestniczyła także w wydarzeniach organizowanych w Pułtusku, rodzinnym mieście muzyka, oraz w inicjatywach przypominających jego dorobek. Przez lata pozostawała jednym z najważniejszych łączników między rodziną artysty, jego fanami i osobami zajmującymi się pielęgnowaniem jego muzycznego dziedzictwa.
Śmierć Alicji „Bibi” Klenczon nastąpiła w roku szczególnym dla pamięci o jej mężu. 7 kwietnia 2026 roku minęło 45 lat od śmierci Krzysztofa Klenczona, który odszedł w Chicago po tragicznym wypadku samochodowym. Muzyk był związany m.in. z Czerwonymi Gitarami i Trzema Koronami, a jego piosenki takie jak „Matura”, „Historia jednej znajomości”, „Kwiaty we włosach” czy „10 w skali Beauforta” na stałe zapisały się w historii polskiej muzyki.
Po jego śmierci Alicja przez dekady uczestniczyła w działaniach mających przypominać o jego twórczości. Dziś sama stała się częścią historii, którą przez tyle lat pomagała zachować. W Szczytnie żegnają ją jako osobę pełną ciepła i życzliwości, która z ogromnym zaangażowaniem dbała o to, by dorobek Krzysztofa Klenczona pozostał żywy.

POLECAMY: Nie żyje Jan Frycz. Teatr Narodowy przekazał poruszającą wiadomość
news
20-letnia Bianka Chajzer zdradziła PRAWDĘ o pierwszej randce z Filipem. Zaskoczeni?
Filip Chajzer i Bianka Chajzerowie zdecydowali się opowiedzieć o początkach swojej relacji w najnowszym odcinku podcastu prezentera. 20-latka zdradziła szczegóły pierwszego spotkania i przyznała, że początkowo zupełnie nie zdawała sobie sprawy, z kim właściwie się umawia. Kiedy dowiedziała się prawdy, emocje szybko wzięły górę. Jak wyglądała ich pierwsza randka? Dowiedz się więcej!
Dziś Filip Chajzer i Bianka są małżeństwem, ale ich znajomość jeszcze kilka miesięcy temu dopiero się zaczynała. Para postanowiła wrócić pamięcią do pierwszych chwil swojej relacji i zdradzić słuchaczom, jak wyglądało spotkanie, które zapoczątkowało ich bliższą znajomość. W rozmowie nie zabrakło szczegółów dotyczących zarówno przygotowań do randki, jak i pierwszych wrażeń.
Okazuje się, że ich pierwsze spotkanie odbyło się w Warszawie, a konkretnie w Wilanowie. Filip Chajzer wspominał, że choć przebywał wtedy w Krakowie, zdecydował się przyjechać do stolicy specjalnie po to, aby spotkać się z Bianką. Sam początek znajomości miał więc dla niego na tyle duże znaczenie, że nie chciał odkładać spotkania na później.
Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja z perspektywy Bianki. 20-latka przyznała, że przed spotkaniem praktycznie nie wiedziała, kim jest mężczyzna, z którym miała udać się na kolację. Jak tłumaczyła, kompletnie nie interesowała się polskim show-biznesem i nie śledziła świata celebrytów. Dopiero rozmowa z przyjaciółką uświadomiła jej, z kim właściwie się spotyka.
“Jestem zawsze zestresowana przed takimi wydarzeniami. Rozmawiałam z przyjaciółką, opowiedziałam jej o całej sytuacji, o tym, że idę na randkę z tobą. Wcześniej w ogóle nie znałam ciebie, ja jestem osobą, która nie zna świata mediów, ale tak totalnie. Szczerze, na początku myślałam, że jesteś doktorem. Przyjaciółka opowiadała mi o tobie i wtedy wziął mnie jeszcze większy stres. Poczułam, jak mi krew z nóg odpływa i nie wiedziałam, co się dzieje” – wspominała Bianka.
POLECAMY: Izabela Skierska zabrała głos po odpadnięciu z „TzG”. Jest rozczarowana?
20-letnia Bianka Chajzer zdradziła PRAWDĘ o pierwszej randce z Filipem. „Myślałam, że jesteś doktorem”
Jak się okazało, stres nie trwał jednak długo. Według relacji Bianki, już po rozpoczęciu spotkania atmosfera szybko się rozluźniła. To właśnie Filip Chajzer miał przejąć inicjatywę i sprawić, że jego przyszła żona przestała czuć napięcie związane z pierwszą randką.
“Wchodzę, widzę ciebie. Usiadłam. Co w tobie uwielbiam? Że przy tobie nie da się stresować. Jak zacząłeś mówić, to cały stres minął. Przejąłeś trochę kontrolę nad naszym pierwszym spotkaniem i to było cudowne, bo ja wtedy miałam czas i przestrzeń, żeby się otworzyć” – mówiła żona Chajzera.
Sam Filip Chajzer również bardzo dobrze zapamiętał tamten wieczór. Prezenter opowiadał, że od początku między nimi pojawiło się wyjątkowo dużo swobody. Rozmowa miała płynąć bez większych przeszkód, a oboje szybko znaleźli wspólny język.
“Pamiętam, że jak usiedliśmy naprzeciwko siebie, to ja nigdy w życiu się tak nie śmiałem. Każdy żart okazywał się śmieszny i w jedną i w drugą stronę. Z miejsca poczułem: “Wow, o co chodzi?!” – dodał były gwiazdor TVN.
Po kolacji para postanowiła kontynuować wspólnie spędzany wieczór i wybrała się do kina na „Wichrowe wzgórza”. Film nie okazał się jednak tym, czego oboje oczekiwali. Zamiast wytrwać do końca seansu, zdecydowali się opuścić salę. Jak wynika z ich wspomnień, zdecydowanie bardziej interesowała ich rozmowa niż dalsze oglądanie filmu.
Dla Bianki nawet ten nieudany seans stał się jednak czymś pozytywnym. Jej zdaniem fakt, że zamiast oglądać film woleli ze sobą rozmawiać, tylko potwierdzał, jak dobrze czuli się już podczas pierwszego spotkania.
“Ale to też jest piękne, bo to znaczy, że byliśmy zauroczeni w sobie i woleliśmy ze sobą przesiedzieć i przegadać, niż oglądać film” – stwierdziła 20-letnia żona Chajzera.
Dziś tamten wieczór Filip i Bianka Chajzerowie mogą wspominać już jako początek relacji, która w bardzo krótkim czasie nabrała tempa. Od pierwszej randki w Wilanowie do zaręczyn, a następnie ślubu minęło zaledwie kilka miesięcy. Para najwyraźniej od początku miała poczucie, że między nimi pojawiło się coś wyjątkowego. Teraz postanowili podzielić się z odbiorcami historią, która do tej pory pozostawała przede wszystkim ich prywatnym wspomnieniem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda pokazała NOWEGO PARTNERA? Fani przyjrzeli się nowemu zdjęciu
Kibicujecie Filipowi i Biance? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuBył Basią w „M jak miłość”. Po latach zdradził, dlaczego odszedł z serialu
-
news4 dni temuKinga Rusin dołączy do Polsatu? Miszczak ma sprytny plan
-
news4 dni temuTVN ma problem z Dorotą Szelągowską? W tle poważny kryzys
-
news4 dni temuFilip Chajzer i Bianka wzięli ślub! Tak wyglądała ceremonia w Krakowie
-
showbiz3 dni temuMaryla Rodowicz w jury „Tańca z Gwiazdami”. Kto odpadł w 3. odcinku?
-
news4 dni temuPolsat podebrał kolejne twarze TVN. Zaskakujący transfer?
-
news4 dni temuDoda zaśpiewa „Rotę” w wyjątkowej oprawie. Gdzie i kiedy oglądać koncert?
-
news4 dni temuBagi i Tarnowska biorą ślub? Damian Glinka zdradził, czy będzie ŚWIADKIEM





Dodaj komentarz