Śledź nas

news

Uduchowiona Górniak, walentynkowa Cleo i Steczkowska jak z horroru na Festiwalu w Opolu

Opublikowano

w dniu

Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu

Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu odbywa się po raz 58.!

58. Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu rozpoczął się 3 września koncertem “Od Opola do Opola: Największe Gwiazdy! Legendarne Przeboje!”, który poprowadzili Małgorzata Tomaszewska i Aleksander Sikora. Wykonawcy zabrali publiczność zgromadzoną w amfiteatrze oraz przed telewizorami w muzyczną podróż w czasie. Wspominano najważniejsze wydarzenia minionych dekad, poczynając od pierwszego festiwalu w Opolu w 1963 roku, a przewodnikiem po historii polskiej muzyki był Marek Sierocki. Przypomniano największe gwiazdy polskiej estrady, które w Opolu święciły swoje triumfy, m.in. Marię Koterbską, Ewę Demarczyk, Wojciecha Młynarskiego, 2+1, Korę, Krzysztofa Klenczona, Karin Stanek, Andrzeja Zauchę, Stana Borysa, Grzegorza Ciechowskiego, Agnieszkę Osiecką. Na scenie z kolei pojawiła się plejada gwiazd, w tym: Edyta Górniak, Maryla Rodowicz, Natalia Kukulska, Sylwia Grzeszczak, Cleo, Anna Dereszowska, Justyna Steczkowska, Izabela Trojanowska, Kasia Moś, Kamil Bednarek, Enej, Ira, Shakin’ Dudi, Piotr Cugowski, Lombard, Kombi, Jerzy Grunwald, Zespół Śląsk, Blue Cafe, Ryszard Rynkowski, Karolina Stanisławczyk oraz Gromee. Wykonawcom towarzyszyła Orkiestra Polskiego Radia oraz Volt, grupa taneczna Agustina Egurroli.

HOT NEWS- Rajskie Rozdanie w Hotelu Paradise 4: bolesne pożegnanie uczestnika, który odpadł! Przesadził?

Kolejna część wieczoru należała do młodych wykonawców, czyli sławnych już “Debiutów”. Udział w wydarzeniu jest często trampoliną do popularności dla początkujących artystów. W tym roku w koncercie wzięło udział 10. debiutantów: Łukasz Brodowski (laureat “Szansy na sukces”), Tomasz Bulzak (laureat “Szansy na sukces”), KasjaN, Janek Traczyk, Ania Byrcyn, Bartek Deryło, Amelia Andryszczyk, Tadeusz Seibert, Daria Barszczyk, (laureatka “Festiwalu Zaczarowanej Piosenki”), Sabina Szewczyk (laureatka Narodowego Centrum Polskiej Piosenki).

Wykonawcy zaśpiewali swoje autorskie piosenki. Laureatką Karolinki, nagrody głównej im. Anny Jantar, została Ania Byrcyn, która zaśpiewała utwór “Chowam się”. Zwyciężczynię wyłoniło profesjonalne jury. Nagrodę oraz czeka na 30 000 tysięcy złotych wręczyli jej: Wanda Kwietniewska oraz Jarosław Wasik, dyrektor Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu. W głosowaniu sms wyłonionym przez publiczność został Janek Traczyk, który zaśpiewał utwór “Nadal jestem”. Nagrodę publiczności wręczyli: Izabela Trojanowska i Marek Sierocki. W koncercie, który poprowadzili Ida Nowakowska-Herndon i Tomasz Wolny, a za kulisami wspierał Tomasz Kammel, wystąpili także zaproszeni goście: Marta Gałuszewska, Alicja Szemplińska, Krystian Ochman, Filip Lato, Gromee, zespół Ogień oraz obchodzący 40-lecie pracy artystycznej, zespół Lombard.

Obejrzyjcie zdjęcia z wydarzenia!

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Jubileuszowa edycja MasterChefa – do programu powrócą najlepsi

scena z: Dominika Gawęda, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Kasia Moś, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Kasia Moś, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Anna Dereszowska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Sylwia Grzeszczak, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Sylwia Grzeszczak, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Ogień, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Bartek Deryło, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Anna Dereszowska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Amelia Andryszczyk, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Sabina Szewczyk, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Tomasz Wolny, Ida Nowakowska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Tomasz Bulzak, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Daria Barszczyk, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Janek Traczyk, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Ania Byrcyn, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Tadeusz Seibert, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Marta Gałuszewska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Alicja Szemplińska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Tomasz Wolny, Jarosław Wasik, Tomasz Kammel, Ida Nowakowska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Ania Byrcyn, Jarosław Wasik, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Ania Byrcyn, Wanda Kwietniewska, Jarosław Wasik, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Ania Byrcyn, Tomasz Wolny, Ida Nowakowska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Marek Sierocki, Izabela Trojanowska, Janek Traczyk, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Amelia Andryszczyk, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Łukasz Brodowski, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Daria Barszczyk, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Aleksandra Grysz, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Justyna Steczkowska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Justyna Steczkowska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Izabela Trojanowska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Izabela Trojanowska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Jerzy Grunwald, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Lombard, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Gromee, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Grzegorz Hyży, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Grzegorz Hyży, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Jerzy Grunwald, Gromee, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Jerzy Grunwald, Shakin Dudi, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Justyna Steczkowska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Karolina Stanisławczyk, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Karolina Stanisławczyk, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Blue Café, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Aleksander Sikora, Małgorzata Tomaszewska, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Cleo, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Cleo, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Cleo, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Shakin Dudi, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Aleksander Sikora, Małgorzata Tomaszewska, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Justyna Steczkowska, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Justyna Steczkowska, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Kamil Bednarek, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Kamil Bednarek, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Dominika Gawęda, Blue Café, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Enej, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Kasia Moś, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Volt, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Piotr Cugowski, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Sylwia Grzeszczak, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Sylwia Grzeszczak, Volt, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Artur Gadowski, IRA, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Artur Gadowski, Aleksander Sikora, Małgorzata Tomaszewska, IRA, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Natalia Kukulska, Brass Federacja, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Edyta Górniak, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Edyta Górniak, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Edyta Górniak, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Edyta Górniak, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Maryla Rodowicz, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Maryla Rodowicz, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Natalia Kukulska, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Natalia Kukulska, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Agata Konarska, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Edyta Górniak, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Maryla Rodowicz, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Alicja Szemplińska, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Krystian Ochman, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Ania Byrcyn, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Ania Byrcyn, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA

Fot. Akpa

AW

news

„Kanapowcy” wrócą? Krzysztof Ferenc zdradza kulisy decyzji TTV

Opublikowano

w dniu

przez

Programy TTV „Kanapowcy” i „Kanapowczynie” od lat budzą ogromne emocje i dzielą widzów. Dla jednych to inspirująca historia walki o zdrowie, dla innych zbyt brutalna konfrontacja z rzeczywistością uczestników. Teraz pojawia się pytanie, które rozpala fanów jeszcze bardziej – czy format wróci na antenę? Dowiedz się więcej!

Programy TTV „Kanapowcy” i „Kanapowczynie” od lat budzą ogromne emocje. Choć to reality-show, ich idea wykracza daleko poza telewizyjną rozrywkę. Uczestnicy nie tylko walczą o spektakularne metamorfozy, ale przede wszystkim o zdrowie, sprawność i zmianę stylu życia. Produkcja stawia na edukację, motywację i konsekwencję w budowaniu zdrowych nawyków żywieniowych oraz aktywności fizycznej, które mają przynieść trwałe efekty.

W minionym sezonie widzowie mogli obserwować wyjątkowo wymagającą odsłonę programu. Tym razem na ekranie pojawiły się duety – matki i córki, które wspólnie podjęły walkę o zmianę swojego życia. Zadanie finałowe było ekstremalne: ponad 25-kilometrowy bieg na nartach biegowych w Norwegii. Nie wszystkie uczestniczki dotarły do mety, jednak finalnie tylko trójce pań udało się ukończyć to wymagające wyzwanie.

Emocje w trakcie sezonu sięgały zenitu, a widzowie śledzili każdy etap przemiany bohaterek. Program pokazywał nie tylko fizyczne zmiany, ale również ogromną pracę mentalną, jaką musiały wykonać uczestniczki. To właśnie ten aspekt sprawił, że „Kanapowcy” i „Kanapowczynie” zyskali status formatu, który wykracza poza typowe reality-show.

Każdy sezon programu przynosił nowe warianty i grupy uczestników. Widzowie mogli oglądać „Kanapowców” w wersji męskiej, specjalną edycję dla młodzieży, gdzie pojawiały się zarówno dziewczyny, jak i chłopaki, a także trzy sezony „Kanapowczyń”. Każda odsłona wprowadzała nowe emocje i inne wyzwania, co sprawiało, że format nie tracił popularności.

Finał programu widzowie mogli zobaczyć w miniony wtorek, a zaraz po nim w sieci rozpoczęła się gorąca dyskusja o przyszłości formatu. Wielu fanów zastanawiało się, czy produkcja zdecyduje się na kolejną serię, czy też historia „Kanapowców” dobiegła końca.

POLECAMY: TYLKO U NAS: Gabi przerywa milczenie po „Kanapowczyniach” [WYWIAD]

Czy powstanie nowy sezon “Kanapowców” w TTV?

TTV na ten moment nie potwierdziło oficjalnie kolejnego sezonu, jednak pojawiły się istotne sygnały sugerujące, że temat wciąż jest otwarty. Głos w sprawie zabrał Krzysztof Ferenc, trener programu i jedna z jego kluczowych postaci od pierwszej edycji, który w rozmowie z redakcją TTV zdradził swoje przemyślenia dotyczące przyszłości formatu.

Krzysztof Ferenc w rozmowie przyznał, że widzi ogromny potencjał w dalszym rozwoju programu i nowych grupach uczestników. Jak zaznaczył, chciałby w przyszłości pracować z osobami po 50. roku życia, które również zmagają się z problemami zdrowotnymi i potrzebują zmiany stylu życia.

“Tak z głowy to przychodzą mi takie opcje, jak osoby po 50., dlatego, że sporo wiadomości […] dostaję, że takie osoby po 50. też zasługują na zmianę. Późno, bo późno, ale jednak. I też nie radzą sobie do końca z nadwagą, z otyłością, z jakimś marazmem życiowym i wierzą w to, że program mógłby im to życie odmienić” – wyznał Ferenc.

Trener nie ukrywał również, że bardzo dobrze pracowało mu się z młodszym pokoleniem uczestników i chętnie wróciłby do pracy z nimi. Jak podkreślił, młodzi ludzie wnoszą do programu zupełnie inną energię i świeżość, która pozytywnie wpływa na cały format.

“Bardzo fajnie mi się pracowało z tym pokoleniem Z, mimo tego, że byłem przerażony na początku, czy się w ogóle dogadamy.  Natomiast złapaliśmy fajną przelotkę, młodzi wnoszą do programu fajną energię. Bardzo dobrze wspominam ten sezon, fajnie mi się ich teraz obserwuje, jak oni mają te swoje rozterki różne życiowe już poza programem, jak się rozwijają w tych szeroko pojętych social mediach, więc poszli za ciosem. […] Myślę, że razem z Telewizją TTV, jak usiądziemy do okrągłego stołu, to na pewno coś fajnego wymyślimy” – stwierdził Krzysztof Ferenc w wywiadzie dla TTV.

Na ten moment nie wiadomo jednak, czy i kiedy „Kanapowcy” powrócą na antenę. Jeśli nowa edycja zostanie zatwierdzona, widzowie mogą spodziewać się jej najwcześniej wiosną 2027 roku. Jedno jest pewne – zainteresowanie formatem nie słabnie, a fani wciąż liczą na kolejne metamorfozy i emocjonujące historie uczestników.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maja Chwalińska przerwała milczenie. Opublikowała poruszające oświadczenie

Jaką wersję “Kanapowców” chcielibyście teraz zobaczyć? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

(fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
(fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
(fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
(fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
(fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
(fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
(fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
(fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
(fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
(fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
(fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Maja Chwalińska przerwała milczenie. Opublikowała poruszające oświadczenie

Opublikowano

w dniu

przez

Ostatnie dni należą do Mai Chwalińskiej, która swoim fantastycznym występem na kortach Rolanda Garrosa zachwyciła kibiców i ekspertów z całego świata. Po powrocie do Polski tenisistka zdecydowała się zabrać głos i zwrócić bezpośrednio do fanów. Jej słowa wywołały ogromne emocje. Dowiedz się więcej!

Maja Chwalińska w ostatnich tygodniach stała się jedną z najgłośniejszych postaci polskiego sportu. 24-letnia tenisistka zachwyciła formą podczas wielkoszlemowego French Open, gdzie przeszła przez kwalifikacje, a następnie sprawiła kilka dużych niespodzianek i zameldowała się w wielkim finale turnieju. Dla wielu kibiców był to jeden z największych sukcesów polskiego tenisa ostatnich miesięcy.

Droga do finału nie należała jednak do łatwych. Maja Chwalińska musiała zmierzyć się z bardzo wymagającymi rywalkami, a każda kolejna wygrana tylko zwiększała zainteresowanie jej osobą. Ostatecznie w decydującym meczu lepsza okazała się Mirra Andriejewa, która sięgnęła po końcowy triumf. Mimo porażki Polka zeszła z kortu z podniesioną głową.

Fantastyczny występ w Paryżu sprawił, że o Mai Chwalińskiej zaczęły rozpisywać się media na całym świecie. Eksperci zgodnie podkreślali, że Polka wykonała ogromny krok w swojej karierze i udowodniła, że może rywalizować z najlepszymi zawodniczkami globu. Nie brakowało również gratulacji od znanych postaci świata tenisa.

Szczególne poruszenie wywołały słowa Venus Williams, która bardzo ciepło wypowiedziała się na temat osiągnięć młodej Polki. Takie wsparcie od jednej z największych legend światowego tenisa zostało odebrane jako ogromne wyróżnienie i dodatkowe potwierdzenie, że Maja Chwalińska znalazła się w gronie zawodniczek, na które warto zwracać uwagę.

Warto przypomnieć, że sportowa droga tenisistki nie zawsze była usłana różami. Maja Chwalińska wielokrotnie opowiadała o trudnych momentach swojej kariery. Zmagała się z depresją, która znacząco utrudniała jej codzienne funkcjonowanie i rozwój sportowy. Kilka lat temu zdecydowała się nawet zawiesić karierę, aby skupić się na zdrowiu i odzyskaniu równowagi.

Tym większe znaczenie ma jej obecny sukces. Dla wielu kibiców historia Mai Chwalińskiej jest dowodem na to, że nawet po bardzo trudnych doświadczeniach można wrócić do rywalizacji na najwyższym poziomie. Jej postawa i determinacja zyskały uznanie nie tylko wśród fanów tenisa, ale również osób, które wcześniej nie śledziły tej dyscypliny.

Po zakończeniu rywalizacji na kortach Rolanda Garrosa tenisistka wróciła do Polski, gdzie czekało na nią wyjątkowo ciepłe powitanie. Na lotnisku pojawili się kibice, którzy chcieli osobiście pogratulować jej historycznego wyniku. Niedługo później Maja Chwalińska była również gościem programu „Dzień Dobry TVN”, gdzie została przywitana gromkimi brawami.

POLECAMY: Tak wypoczywa Sara James. Nowe zdjęcia błyskawicznie obiegły internet

Maja Chwalińska wydała oświadczenie. Co dalej?

Kilka dni po powrocie do kraju sportsmenka postanowiła odezwać się do swoich obserwatorów w mediach społecznościowych. W środę opublikowała na Instagramie specjalne oświadczenie, w którym podziękowała za wszystkie wiadomości i ogromne wsparcie, jakie otrzymywała przez ostatnie tygodnie.

„Chciałabym z całego serca podziękować wszystkim kibicom za ogromne wsparcie, które otrzymywałam przez ostatnie tygodnie, oraz za tak ciepłe przyjęcie mnie w Polsce. Jestem niezwykle wdzięczna za każdą wiadomość i każde dobre słowo. Teraz czas na odpoczynek i regenerację. Do zobaczenia niebawem!” – napisała.

Wygląda na to, że po intensywnych tygodniach pełnych treningów, meczów i medialnych obowiązków Maja Chwalińska zamierza na chwilę zwolnić tempo i skupić się na regeneracji. Kibice nie mają jednak wątpliwości, że po takim występie apetyt na kolejne sukcesy będzie jeszcze większy. W sieci coraz częściej pojawiają się nawet głosy o prawdziwej „Majomanii”, a wszystko wskazuje na to, że fenomen młodej tenisistki dopiero się rozpędza.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Duże zmiany w „Kocham Cię Polsko”. TVP stawia na nową gwiazdę [SZCZEGÓŁY]

Polubiliście Maję Chwalińską? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Maja Chwalińska (fot. screen Instagram Maja Chwalińska) – 10 czerwca 2026
Maja Chwalińska (fot. screen YouTube TVN24)
Maja Chwalińska (fot. screen YouTube Roland-Garros)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

„Dwa różne światy” – Leon Myszkowski szczerze o piosence Steczkowskiej i Skolima

Opublikowano

w dniu

przez

Król latino i diwa polskiej sceny muzycznej zszokowali odbiorców i wydali wspólny singiel – “Mamacita”. Piosenka błyskawicznie stała się hitem sieci i generuje wielomilionowe wyświetlenia. Na temat muzycznego eksperymentu głos zabrał Leon Myszkowski. Syn Justyny Steczkowskiej zdradził, że sam był zaangażowany w doprowadzenie projektu do finału.

Skolim i Justyna Steczkowska połączyli dwa pozornie odległe muzyczne światy. Charakterystyczne dla króla latino taneczne, wakacyjne brzmienia spotkały się z mocnym wokalem i sceniczną charyzmą reprezentantki Polski na Eurowizji 2025. Już od momentu zapowiedzi projektu współpraca wzbudzała ogromne emocje i zainteresowanie fanów obu artystów.

POLECAMY: Tak wypoczywa Sara James. Nowe zdjęcia błyskawicznie obiegły internet

“Mamacita” – ich energetyczny, wakacyjny utwór w klimacie latino był dużym zaskoczeniem dla fanów, ponieważ artyści reprezentują zupełnie różne style muzyczne. Sama Steczkowska nazwała tę współpracę muzycznym „mezaliansem”. Piosenka szybko zdobyła miliony wyświetleń w internecie i stała się jednym z głośniejszych polskich duetów tego roku. Sam singiel i towarzyszący mu styl spotkały się jednak nie tylko z zachwytem, ale również z falą krytyki niektórych internautów.

W rozmowie z naszym portalem Leon Myszkowski zdradził, skąd wzięła się idea, by Justyna Steczkowska nagrała duet z królem latino. Jak się okazało, pomysł ten wypłynął między innymi od… ukochanej Myszkowskiego.

“Tu siedzi jedna z pomysłodawczyń, drugą jest siostra. Ja byłem ręką wykonawczą w dużej części tego wszystkiego, więc od samego początku procesu było to pilotowane. Natomiast bardzo się ciszę, że to doszło do skutku, bo to nie był łatwy proces i to nie był szybki proces” – mówił Leon Myszkowski.

Wskazał przy tym, że aby stworzyć taki utwór “trzeba było połączyć dwa różne światy muzyczne, które totalnie się nie przecierały”. Dodał też, że za utworem stali konkretni producenci, którzy jako jedni z niewielu są w stanie wyprodukować dobrej jakości muzykę latino.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Przez trzy dni zbierał butelki na festiwalu. Ile zarobił?

“Wyszło bardzo fajnie. Na sam koniec został nam do nagrania jeszcze klip. Wtedy zarwałem chyba dwie noce, robiąc castingi, szykując zgody, pisząc to wszystko. Ale finalnie to się udało i jak zobaczyliśmy już ten taki finalny efekt, no to wszyscy powiedzieli, że jest git” – relacjonował z uśmiechem.

Zdaniem Leona jednym z największych atutów projektu jest jego nieprzewidywalność. To właśnie element zaskoczenia sprawił, że duet od początku wzbudzał tak duże emocje wśród internautów.

“Wydaje mi się, że jest to takie fajnie puszczone oczko i do fanów Justyny i do fanów Skolima. A druga sprawa – to jest coś nieoczywistego […]. Głównie komentarze się pojawiały, że “tego w bingo na 2026 nie było”. No nie było, ale z drugiej strony takie rzeczy się potem pamięta” – stwierdził syn Steczkowskiej.

Podsumowując zaznaczył, że “jest to coś nowego, bo czegoś takiego jeszcze nikt nie zrobił”. Połączenie jednej z najbardziej cenionych polskich wokalistek z artystą kojarzonym przede wszystkim z tanecznymi hitami latino jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się scenariuszem mało prawdopodobnym. To właśnie ten kontrast sprawił jednak, że “Mamacita” od momentu premiery wzbudza tak duże zainteresowanie słuchaczy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kuba Wojewódzki zakpił z Mai Chwalińskiej? Jego słowa wywołały poruszenie

Mimo mieszanych opinii trudno odmówić “Mamacicie” ogromnego rozgłosu. Utwór od premiery przyciąga uwagę zarówno fanów Skolima, jak i Justyny Steczkowskiej, a w mediach społecznościowych nie brakuje komentarzy dotyczących tego nieoczywistego połączenia. Wielu internautów podkreśla, że właśnie element zaskoczenia sprawił, iż duet stał się jednym z najgłośniej komentowanych projektów muzycznych ostatnich miesięcy.

A jak Wam podoba się utwór Skolima i Justyny Steczkowskiej? Będzie wakacyjnym hitem 2026 roku?

Na zdj.: Justyna Steczkowska, Skolim, Fot. Przemysław Świderski/AKPA
Na zdj.: Justyna Steczkowska, Skolim, Fot. Przemysław Świderski/AKPA
Skolim, Justyna Steczkowska
Kontynuuj czytanie

news

Krzysztof Gojdź szokuje wyznaniem o STALKERZE. DRAMA wokół byłych kochanków nabiera tempa!

Opublikowano

w dniu

przez

Krzysztof Gojdź nie ukrywa, że zmaga się teraz z ciężkimi chwilami. Podczas premiery swoich kosmetyków opowiedział nam, jak wygląda obecnie sytuacja z jego stalkerem. Padły słowa o deportacji…

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością