Śledź nas

news

Uduchowiona Górniak, walentynkowa Cleo i Steczkowska jak z horroru na Festiwalu w Opolu

Opublikowano

w dniu

Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu

Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu odbywa się po raz 58.!

58. Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu rozpoczął się 3 września koncertem “Od Opola do Opola: Największe Gwiazdy! Legendarne Przeboje!”, który poprowadzili Małgorzata Tomaszewska i Aleksander Sikora. Wykonawcy zabrali publiczność zgromadzoną w amfiteatrze oraz przed telewizorami w muzyczną podróż w czasie. Wspominano najważniejsze wydarzenia minionych dekad, poczynając od pierwszego festiwalu w Opolu w 1963 roku, a przewodnikiem po historii polskiej muzyki był Marek Sierocki. Przypomniano największe gwiazdy polskiej estrady, które w Opolu święciły swoje triumfy, m.in. Marię Koterbską, Ewę Demarczyk, Wojciecha Młynarskiego, 2+1, Korę, Krzysztofa Klenczona, Karin Stanek, Andrzeja Zauchę, Stana Borysa, Grzegorza Ciechowskiego, Agnieszkę Osiecką. Na scenie z kolei pojawiła się plejada gwiazd, w tym: Edyta Górniak, Maryla Rodowicz, Natalia Kukulska, Sylwia Grzeszczak, Cleo, Anna Dereszowska, Justyna Steczkowska, Izabela Trojanowska, Kasia Moś, Kamil Bednarek, Enej, Ira, Shakin’ Dudi, Piotr Cugowski, Lombard, Kombi, Jerzy Grunwald, Zespół Śląsk, Blue Cafe, Ryszard Rynkowski, Karolina Stanisławczyk oraz Gromee. Wykonawcom towarzyszyła Orkiestra Polskiego Radia oraz Volt, grupa taneczna Agustina Egurroli.

HOT NEWS- Rajskie Rozdanie w Hotelu Paradise 4: bolesne pożegnanie uczestnika, który odpadł! Przesadził?

Kolejna część wieczoru należała do młodych wykonawców, czyli sławnych już “Debiutów”. Udział w wydarzeniu jest często trampoliną do popularności dla początkujących artystów. W tym roku w koncercie wzięło udział 10. debiutantów: Łukasz Brodowski (laureat “Szansy na sukces”), Tomasz Bulzak (laureat “Szansy na sukces”), KasjaN, Janek Traczyk, Ania Byrcyn, Bartek Deryło, Amelia Andryszczyk, Tadeusz Seibert, Daria Barszczyk, (laureatka “Festiwalu Zaczarowanej Piosenki”), Sabina Szewczyk (laureatka Narodowego Centrum Polskiej Piosenki).

Wykonawcy zaśpiewali swoje autorskie piosenki. Laureatką Karolinki, nagrody głównej im. Anny Jantar, została Ania Byrcyn, która zaśpiewała utwór “Chowam się”. Zwyciężczynię wyłoniło profesjonalne jury. Nagrodę oraz czeka na 30 000 tysięcy złotych wręczyli jej: Wanda Kwietniewska oraz Jarosław Wasik, dyrektor Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu. W głosowaniu sms wyłonionym przez publiczność został Janek Traczyk, który zaśpiewał utwór “Nadal jestem”. Nagrodę publiczności wręczyli: Izabela Trojanowska i Marek Sierocki. W koncercie, który poprowadzili Ida Nowakowska-Herndon i Tomasz Wolny, a za kulisami wspierał Tomasz Kammel, wystąpili także zaproszeni goście: Marta Gałuszewska, Alicja Szemplińska, Krystian Ochman, Filip Lato, Gromee, zespół Ogień oraz obchodzący 40-lecie pracy artystycznej, zespół Lombard.

Obejrzyjcie zdjęcia z wydarzenia!

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Jubileuszowa edycja MasterChefa – do programu powrócą najlepsi

scena z: Dominika Gawęda, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Kasia Moś, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Kasia Moś, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Anna Dereszowska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Sylwia Grzeszczak, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Sylwia Grzeszczak, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Ogień, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Bartek Deryło, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Anna Dereszowska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Amelia Andryszczyk, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Sabina Szewczyk, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Tomasz Wolny, Ida Nowakowska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Tomasz Bulzak, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Daria Barszczyk, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Janek Traczyk, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Ania Byrcyn, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Tadeusz Seibert, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Marta Gałuszewska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Alicja Szemplińska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Tomasz Wolny, Jarosław Wasik, Tomasz Kammel, Ida Nowakowska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Ania Byrcyn, Jarosław Wasik, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Ania Byrcyn, Wanda Kwietniewska, Jarosław Wasik, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Ania Byrcyn, Tomasz Wolny, Ida Nowakowska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Marek Sierocki, Izabela Trojanowska, Janek Traczyk, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Amelia Andryszczyk, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Łukasz Brodowski, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Daria Barszczyk, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Aleksandra Grysz, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Justyna Steczkowska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Justyna Steczkowska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Izabela Trojanowska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Izabela Trojanowska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Jerzy Grunwald, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Lombard, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Gromee, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Grzegorz Hyży, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Grzegorz Hyży, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Jerzy Grunwald, Gromee, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Jerzy Grunwald, Shakin Dudi, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Justyna Steczkowska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Karolina Stanisławczyk, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Karolina Stanisławczyk, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Blue Café, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
scena z: Aleksander Sikora, Małgorzata Tomaszewska, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Cleo, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Cleo, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Cleo, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Shakin Dudi, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Aleksander Sikora, Małgorzata Tomaszewska, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Justyna Steczkowska, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Justyna Steczkowska, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Kamil Bednarek, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Kamil Bednarek, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Dominika Gawęda, Blue Café, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Enej, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Kasia Moś, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Volt, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Piotr Cugowski, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Sylwia Grzeszczak, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Sylwia Grzeszczak, Volt, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Artur Gadowski, IRA, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Artur Gadowski, Aleksander Sikora, Małgorzata Tomaszewska, IRA, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Natalia Kukulska, Brass Federacja, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Edyta Górniak, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Edyta Górniak, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Edyta Górniak, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Edyta Górniak, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Maryla Rodowicz, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Maryla Rodowicz, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Natalia Kukulska, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Natalia Kukulska, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Agata Konarska, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Edyta Górniak, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Maryla Rodowicz, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Alicja Szemplińska, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Krystian Ochman, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Ania Byrcyn, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Ania Byrcyn, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA

Fot. Akpa

AW

news

Ida Nowakowska OSTRO o Halloween. „Dla mnie nie jest świętem”. Ma rację?

Opublikowano

w dniu

przez

Halloween od lat wywołuje w Polsce gorące dyskusje. Jedni widzą w nim okazję do zabawy i przebierania się w kostiumy, inni nie chcą mieć z nim nic wspólnego. Ida Nowakowska postanowiła opowiedzieć, jak sama podchodzi do tej tradycji i dlaczego nie stawia jej na równi z polskim świętem. Dowiedz się więcej!

Halloween od lat budzi emocje i dzieli opinię publiczną. Z każdym rokiem coraz więcej znanych osób zabiera głos w sprawie obchodzenia tego dnia, a ich wypowiedzi często stają się pretekstem do kolejnych dyskusji. Tym razem o swoim podejściu opowiedziała Ida Nowakowska, która w rozmowie z Plejadą nie ukrywała, że jej spojrzenie na Halloween jest związane z doświadczeniami z życia w Stanach Zjednoczonych.

Prezenterka podkreśliła, że nie zamierza porównywać Halloween ze Świętem Wszystkich Świętych. Dla niej są to zupełnie różne okazje, którym przypisuje się odmienne znaczenie.

“Dla mnie Halloween nie jest świętem, więc jakby zupełnie tego nie mogę porównywać. Dla mnie to nie miałoby sensu. Mieszkając przez połowę życia w Stanach, Halloween jest pretekstem do spotkania, do imprezy, do przyjęcia, więc ja też się przebierałam w kostiumy. Uważam, że one powinny być fajne, takie naśmiesznie bardziej, nie lubię tych strasznych, przerażających” – wyznała.

Ida Nowakowska zaznaczyła jednocześnie, że szczególne miejsce w jej życiu zajmuje polska tradycja związana z początkiem listopada. Nie ukrywa, że Święto Wszystkich Świętych ma dla niej bardzo osobisty wymiar.

“Mogę powiedzieć z własnej perspektywy, jak ja to przeżywam, bo zawsze celebruję zwycięstwo życia nad śmiercią i dla mnie życie jest czymś niesamowitym” – dodała.

POLECAMY: TVN podjął decyzję ws. Rozenek-Majdan. Klamka zapadła

Ida Nowakowska wprost o Halloween: “Odkąd mam synka nie lubię …”

Prezenterka zwróciła uwagę, że polskie zwyczaje związane z odwiedzaniem grobów robią ogromne wrażenie również na osobach z zagranicy. Sama chętnie zaprasza swoich znajomych ze Stanów do Polski właśnie w tym okresie.

“Święto Wszystkich Świętych to są niezwykłe dni w Polsce. Naprawdę wszystkich znajomych, których mam z zagranicy, ze Stanów zapraszam w tym okresie właśnie. Mówię: “Przyjdźcie tutaj, pójdźcie z nami na groby, bo to jest coś tak wyjątkowego”. Chyba każdy to w ten sposób przeżywa niezależnie od tego, co myśli o różnych sprawach. Jest w tym głębia, przeżywamy przeszłość, ale w taki sposób, który jest naprawdę żywy” – wyjaśniła reporterce Plejady.

W rozmowie pojawił się również bardzo osobisty wątek. Ida Nowakowska wspomniała o swoim ojcu, znanym pisarzu Marku Nowakowskim, który spoczywa na warszawskich Powązkach. Jak przyznała, odwiedzanie jego grobu wiąże się dla niej z ogromnymi emocjami, a rodzinne wspomnienia wracają szczególnie mocno właśnie w tych dniach.

“Zawsze się wzruszam. Spędzamy czas na Starych Powązkach, też na Powązkach Wojskowych, bo tam mój tata jest pochowany w Alei Zasłużonych. Reszta mojej rodziny właśnie na Starych Powązkach. Tam jest tak pięknie. Z moim synkiem chodzę i przypominam sobie, jak chodziłam z moim tatą” – wspominała.

Prezenterka podkreśliła, że tradycja odwiedzania cmentarzy jest dla niej także okazją do rozmowy z synkiem o przemijaniu, pamięci i znaczeniu życia. Sama pamięta, jak jako dziecko chodziła na groby razem z rodzicami. Dziś wraca do tych chwil, przekazując kolejnemu pokoleniu rodzinne historie i wartości, które są dla niej ważne.

“Chodziliśmy razem z rodzicami na groby i w tym czasie było coś nieludzkiego — myślisz o egzystencji tutaj i myślisz, że to wszystko jest tak naprawdę na chwilę i że to, co robimy tutaj, żyje tylko, jeśli jest w sercach innych ludzi, bo ci, którzy są właśnie tam na cmentarzach, na które my chodzimy, w moim sercu są żywi, dlatego że czynili tutaj piękne rzeczy, czynili dobro, wspominamy ich, mówimy o nich, więc jest coś niezwykłego po prostu w tym święcie” – dodała w tej samej rozmowie.

Na koniec prezenterka wyjaśniła, że jej podejście do Halloween zmieniło się również po narodzinach synka. Nie przepada za tłumaczeniem dziecku niektórych elementów tej tradycji i podkreśla, że z jej perspektywy jest to przede wszystkim okazja do wspólnej zabawy.

“Odkąd mam synka nie lubię, bo trudno mu to wszystko wytłumaczyć. Halloween to jest costume party [impreza kostiumowa], każdy ma się po prostu dobrze bawić i przebrać. Moja perspektywa jest trochę inna z tej polsko-amerykańskiej strony” – zakończyła Ida.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Twoja Twarz Brzmi Znajomo 23 ”: Kto wystąpi w finale? Poznaj wyniki

A Wy obchodzicie Halloween? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Ida Nowakowska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Ida Nowakowska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Ida Nowakowska (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

„Twoja Twarz Brzmi Znajomo 23 ”: Kto wystąpi w finale? Poznaj wyniki

Opublikowano

w dniu

przez

Wczoraj widzowie zobaczyli półfinałowy odcinek „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, a na scenie nie brakowało spektakularnych metamorfoz, wzruszeń i zaskakujących ocen jurorów. Uczestnicy walczyli o miejsce w wielkim finale, a stawka była naprawdę wysoka. Po dziewięciu odcinkach poznaliśmy czwórkę szczęśliwców, którzy powalczą o zwycięstwo. Nie obyło się jednak bez niespodzianek. Dowiedz się więcej!

Wielkie półfinałowe widowisko rozpoczęła „Dziewczyna Szamana”. Na scenie pojawiła się osobiście Justyna Steczkowska, która wykonała swój wielki przebój, a następnie szybko wróciła na miejsce przy stole jurorskim. Już od pierwszych chwil emocje sięgały zenitu, a uczestnicy musieli udowodnić, że zasługują na miejsce w decydującym starciu. Każda kolejna metamorfoza mogła bowiem przesądzić o ich dalszym losie w programie.

Jako pierwsza oceniona została Ida Nowakowska, która musiała zmierzyć się z wyjątkowo trudnym zadaniem. Wylosowała utwór „Winna” Agnieszki Chylińskiej, a sama perspektywa wcielenia się w tak charakterystyczną artystkę mocno ją stresowała. Sceniczny wizerunek, barwa głosu i wymagające wokalne rejestry stanowiły niemałe wyzwanie. Mimo obaw uczestniczka stanęła na wysokości zadania, a jej występ docenił Piotr Gąsowski.

„To było tak kompletne, ja miałem takie ciary od początku do końca. Zrobiłeś to tak jak ona.” – powiedział pewnie juror.

Prawdziwą muzyczną niespodziankę przygotowała Maria Sadowska, która wcieliła się w Sam Brown i wykonała jej przebój „You Better Stop”. Przygotowania do występu przyniosły jej nieoczekiwane odkrycie. Okazało się, że potrafi wydobyć z siebie charakterystyczny dźwięk, który wcześniej wydawał jej się nieosiągalny. Dzięki temu zyskała większą pewność siebie, choć tuż przed wyjściem na scenę pojawił się dodatkowy stres. Agnieszka Hyży zasugerowała bowiem, że właśnie ta metamorfoza może zapewnić jej miejsce w finale. Występ zrobił ogromne wrażenie na Małgorzacie Walewskiej.

„Marysiu, ja w ogóle nie będę tego oceniać, bo to jest uważa, poza jakąkolwiek oceną. Ja ci tylko powiem, że od pierwszej frazy miałam dreszcze. Dziękuję bardzo.” – oceniła wzruszona jurorka.

Niełatwe zadanie czekało również Rafała Brzozowskiego. W poprzednim odcinku stracił wylosowany utwór na rzecz Gabrysia, który zwyczajnie mu go ukradł. W rezultacie musiał zmierzyć się z repertuarem Bonnie Tyler, a konkretnie z jej wielkim przebojem „Holding Out for a Hero”. Artysta znał wokalistkę osobiście i bardzo ją lubi, ale sympatia nie ułatwiła mu zadania. Wykonanie wymagało ogromnego wysiłku wokalnego i dosłownie zdarcia sobie głosu. Ostatecznie Justyna Steczkowska doceniła jego pracę.

„Powiem ci, że cały czas byłeś Bonnie. Minimalnie w męskiej wersji, ale jeśli chodzi o zachowanie barwy, głos i jej sposób śpiewania, to wszystko było super” – podsumowała.

Z kolei Gabriel Fleszar wcielił się w Lewisa Capaldiego i wykonał utwór „Bruises”. Okazało się, że repertuar szkockiego wokalisty jest mu wyjątkowo bliski, dlatego same przygotowania były dla niego prawdziwą przyjemnością. Największym wyzwaniem była charakterystyczna chrypka artysty, którą musiał odtworzyć na scenie. Jego interpretacja spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem Stefano Terrazzino.

“To co mnie najbardziej ujęło, to to, że to było takie kruche, ale z ogromną siłą pod spodem. Te dwie przeciwne emocje powodowały, że to było takie pełne, kompletne. Czekałem na taki hit od Gabriela Fleszara” – skomplementował juror.

Dużym zaskoczeniem okazała się również metamorfoza Bryski, która początkowo nie była przekonana do wylosowanego utworu. Tym razem musiała wcielić się w Piotra Sołoduchę, lidera zespołu Enej i wykonać „Skrzydlate ręce”. Efekt zachwycił Małgorzatę Walewską, która wstała z miejsca.

“Co za pewność siebie! Jaka w ogóle radość bycia na scenie! Bryska, no po prostu jestem zachwycona tym występem, super!” – ogłosiła jurorka.

POLECAMY: Michał Szpak ROZCZAROWANY występem w „Voice of Poland” [PRZED PREMIERĄ]

Poznaj finalistów tegorocznej edycji programu [WYNIKI]

W zupełnie innym klimacie zaprezentowała się Ula Milewska, która wcieliła się w Lisę Minnelli. Wykonanie kultowego utworu „Cabaret” wymagało nie tylko umiejętności wokalnych, ale przede wszystkim odpowiedniego oddania emocji i scenicznej klasy. Jej występ szczególnie poruszył Justynę Steczkowską.

„Ona w tym kabarecie była tak doskonała, tak wzruszająca, tak świetnie śpiewająca, tak rozbrajająca, tam było po prostu wszystko. To jest bardzo smutna opowieść o życiu artystów tamtych czasów. I ty Ula wspaniale to zrobiłaś, naprawdę. Gratulacje” – oceniła jurorka.

Marcin Maciejczak zabrał widzów prosto do nieba, wcielając się w Bryana Adamsa i wykonując jego wielki przebój „Heaven”. Po spektakularnej metamorfozie w Justynę Steczkowską musiał tym razem pokazać zupełnie inne oblicze i odnaleźć w sobie rockową męskość. Choć jego występ został doceniony, Piotr Gąsowski miał pewne zastrzeżenia.

“Otóż tak – bardzo mi się podobało, ale nie zachwyciło. Wszystko zrobiłeś znowu wspaniale, ele poszedłeś w melodię, a nei w treść. Zatem nie był to Bryan Adams, co nie zmiania tego, że jestem pełen podziwu dla twojej pracowitości i talentu, bo jesteś bardzo utalentowany – stwierdził juror.

Ostatnią z opisanych metamorfoz zaprezentował Marcin Miller, który przeistoczył się w Gene’a Simmonsa, charyzmatycznego frontmana legendarnej grupy Kiss. Wykonał kultowy utwór „Rock and Roll All Night”, pokazując publiczności zupełnie nowe, rockowe oblicze. Występ szczególnie zaskoczył Justynę Steczkowską.

„Marcinku, ty mnie tak zaskakujesz, a przecież ja cię znam też prywatnie. A tu mnie tak zaskoczyłeś, bo patrzę na tego mojego kolegę i mówię – nie wierzę. Nie wierzę, bo nie wyobraziłabym sobie nigdy ciebie w tej muzyce, a poszło ci fantastycznie, naprawdę. Kawał głosu, chrypa taka jak w Kiss, jest energia i jest też dobra zabawa. Wszystkich nas rozbawiłeś, publiczność bawiła się wspaniale, więc o to chodziło w tym wykonaniu. Naprawdę brawo” – mówiła.

Po wszystkich występach przyszedł czas na rozstrzygnięcia. Zwyciężczynią półfinałowego odcinka została Maria Sadowska, która otrzymała nagrodę w wysokości 15 tysięcy złotych i postanowiła przekazać ją Fundacji One Day, wspierającej dzieci opuszczające domy dziecka. Drugie miejsce po raz kolejny zajął Gabriel Fleszar, który otrzymał 5 tysięcy złotych i ponownie przeznaczył je na Fundację Puchaczówka.

Po dziewięciu odcinkach poznaliśmy także finałową czwórkę. Do decydującego starcia awansowali Maria Sadowska z dorobkiem 249 punktów, Rafał Brzozowski z 241 punktami, Marcin Maciejczak z 237 punktami oraz Ula Milewska, która zgromadziła 230 punktów.

Tuż za nimi znaleźli się Ida Nowakowska (220 punktów), Gabriel Fleszar (218 punktów), Marcin Miller (210 punktów) i Bryska (179 punktów). To właśnie ta czwórka powalczy o zwycięstwo w wielkim finale „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” już w najbliższy piątek.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tak Polsat uczci pamięć Joanny Kołaczkowskiej. Warto przygotować chusteczki

Będziecie oglądać wielki finał “Twoja Twarz Brzmi Znajomo”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Ida Nowakowska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Maria Sadowska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Gabriel Fleszar (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Ula Milewska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Bryska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Bryska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Maria Sadowska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Ida Nowakowska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Ida Nowakowska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Marcin Maciejczak (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Marcin Maciejczak (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Marcin Miller (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Marcin Miller (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Marcin Miller (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Rafał Brzozowski (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Justyna Steczkowska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Justyna Steczkowska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Justyna Steczkowska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Justyna Steczkowska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Agnieszka Hekiert (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Małgorzata Walewska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Aga Hyży (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Agnieszka Hyży (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Agnieszka Hyży i Maciej Rock (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Agnieszka Hyży i Maciej Rock (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Ida Nowakowska jako Agnieszka Chylińska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Ida Nowakowska jako Agnieszka Chylińska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Piotr Gąsowski (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Małgorzata Walewska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Małgorzata Walewska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Stefano Terrazzino (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Finaliści (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Justyna Steczkowska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Justyna Steczkowska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Piotr Gąsowski, Małgorzata Walewska, Justyna Steczkowska i Stefano Terrazzino (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Piotr Gąsowski, Małgorzata Walewska, Justyna Steczkowska i Stefano Terrazzino (fot. zdjęcie prasowe Polsat)
Piotr Gąsowski, Małgorzata Walewska, Justyna Steczkowska i Stefano Terrazzino (fot. zdjęcie prasowe Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Michał Szpak ROZCZAROWANY występem w „Voice of Poland” [PRZED PREMIERĄ]

Opublikowano

w dniu

przez

Po tygodniowej przerwie „The Voice of Poland” wraca z kolejnymi emocjonującymi „Bitwami”. Tym razem na scenie doszło do sytuacji, która wyraźnie poruszyła jednego z trenerów. Michał Szpak nie ukrywał, że występ jego podopiecznych nie spełnił oczekiwań, a później zdobył się na zaskakujące wyznanie. Dowiedz się więcej i zobacz przedpremierowe nagranie!

Już w sobotni wieczór widzowie TVP2 ponownie zobaczą zmagania uczestników 17. edycji „The Voice of Poland”. Program wraca po tygodniowej przerwie związanej z Eurowizją Junior i od razu zaserwuje kolejną dawkę muzycznych emocji. W nadchodzących „Bitwach” nie zabraknie trudnych decyzji, wymagających pojedynków i ocen, które mogą zaważyć na dalszym losie uczestników. Jedna z takich sytuacji szczególnie mocno dotknęła Michała Szpaka.

Na scenie stanęły Julia Matczak i Wiktoria Zjawiony, reprezentujące drużynę popularnego wokalisty. Zgodnie z decyzją swojego trenera uczestniczki zmierzyły się z utworem „II Most Wanted”, znanym z repertuaru Beyoncé i Miley Cyrus. To wymagająca kompozycja, która potrzebuje nie tylko odpowiednich umiejętności wokalnych, ale również wyczucia i dobrej współpracy między wykonawczyniami. Niestety, wspólny występ nie okazał się takim sukcesem, na jaki liczył ich szkoleniowiec.

Jako pierwsi swoje opinie przedstawili pozostali trenerzy, czyli Kuba Badach, Baron i Tomson. Ich komentarze nie pozostawiały złudzeń, że występ nie był pozbawiony problemów. Zwrócili uwagę na nierówny poziom prezentacji, co z pewnością nie ułatwiło sytuacji dziewczynom. W końcu przyszedł jednak moment, na który czekali wszyscy – głos zabrał Michał Szpak, który musiał odnieść się do występu swoich podopiecznych.

Trener nie ukrywał, że cała sytuacja jest dla niego wyjątkowo trudna. Przyznał, że miał wobec dziewczyn bardzo duże oczekiwania i liczył na znacznie więcej.

“Trudne to jest bardzo dlatego, że właśnie przez tę całą sytuację (…) moje oczekiwania względem tego, co ma się wydarzyć dzisiaj były naprawdę największe ze wszystkich” – wyjaśnił.

POLECAMY: Tak Polsat uczci pamięć Joanny Kołaczkowskiej. Warto przygotować chusteczki

Michał Szpak ROZCZAROWANY występem swoich podopiecznych? [ZOBACZ PRZED PREMIERĄ]

Największe zaskoczenie przyszło jednak chwilę później. Michał Szpak nie próbował zrzucać odpowiedzialności na uczestniczki ani tłumaczyć wszystkiego stresem czy trudnością wybranego utworu. Zamiast tego zaczął zastanawiać się nad własnymi decyzjami jako trenera.

“Mnie to trochę personalnie uderza, bo może to była zła decyzja, że sparowałem Was. Może to była zła decyzja, że ten utwór, że po prostu było to trudne do zinterpretowania” – kontynuował.

Wokalista otwarcie przyznał więc, że być może to właśnie jego wybory przyczyniły się do takiego rezultatu. Dobór uczestniczek do jednej bitwy i decyzja dotycząca piosenki to przecież odpowiedzialność trenera, który powinien odpowiednio dopasować repertuar do możliwości swoich podopiecznych. Tym razem Michał Szpak zaczął mieć wątpliwości, czy dobrze poradził sobie z tym zadaniem. Nie ukrywał przy tym emocji, a jego wypowiedź wyraźnie odbiegała od typowych komentarzy po muzycznych pojedynkach.

Najbardziej poruszające okazały się jednak słowa, w których trener wprost przyznał się do własnych błędów.

“Ja się biję w pierś po prostu, jako trener, że może tym razem – w ciągu tych siedmiu edycji – po prostu najzwyczajniej w świecie ja też sobie nie poradziłem z tą sytuacją” – dodał ze smutkiem.

Pozostaje jednak najważniejsze pytanie: co stanie się z Julią Matczak i Wiktorią Zjawiony? Ostateczna decyzja dotycząca ich dalszego udziału w programie należy do trenera, dlatego widzowie będą musieli poczekać na sobotni wieczór, by poznać rozstrzygnięcie. Kolejne „Bitwy” 17. edycji „The Voice of Poland” zostaną wyemitowane w sobotę o godz. 20:30 w TVP2, tuż po premierowym odcinku „Rodzinki.pl”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jolanta Kwaśniewska NOWĄ jurorką w „Tańcu z Gwiazdami”. Tak mówi o roli u boku Santor

Będziecie oglądać nowy odcinek w TVP? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Baron, Michał Szpak, Edyta Bartosiewicz, Tomson, Kuba Badach (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)
Michał Szpak (fot. zdjęcie prasowe TVP)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Tak Polsat uczci pamięć Joanny Kołaczkowskiej. Warto przygotować chusteczki

Opublikowano

w dniu

przez

To jedna z tych historii, które idealnie pokazują, jak nieprzewidywalne potrafi być życie artysty. Joanna Kołaczkowska miała na sobie kozaczki kupione za zaledwie 26 złotych, ale tuż przed występem odkryła coś, czego zupełnie się nie spodziewała. Kulisy legendarnego skeczu „Egzamin” zostaną przypomniane w wyjątkowym programie Polsatu. Dowiedz się więcej!

Skecz „Egzamin” Kabaretu Hrabi na stałe zapisał się w historii polskiej rozrywki. Śp. Joanna Kołaczkowska potrafiła rozbawić publiczność do łez, a jej charakterystyczna kreacja do dziś pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych odsłon kabaretowego talentu artystki. Niewielu widzów zdawało sobie jednak sprawę, że za jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tego występu kryje się historia, która mogłaby posłużyć za scenariusz kolejnego skeczu. Wszystko zaczęło się od butów kupionych za niewielkie pieniądze.

Kozaczki, które miały pojawić się na scenie, kosztowały zaledwie 26 złotych. Joanna Kołaczkowska nie przymierzyła ich jednak przed zakupem, a konsekwencje tej decyzji poznała w najmniej odpowiednim momencie. Dopiero tuż przed występem okazało się, że buty są za ciasne i nie mieszczą się na jej stopach. W takich okolicznościach niejeden artysta zdecydowałby się na zmianę stroju lub rezygnację z niewygodnego elementu garderoby. Ona jednak nie zamierzała się poddawać.

Historia słynnych kozaczków zostanie przypomniana w programie „Póki my żyjemy”, który Polsat pokaże z okazji 1 listopada. To specjalne spotkanie poświęcone pamięci artystów, których nie ma już z nami, ale których twórczość i poczucie humoru wciąż pozostają żywe. Wśród wspomnień nie zabraknie opowieści o Joannie Kołaczkowskiej, jej wyjątkowej osobowości i sytuacjach, które za kulisami potrafiły rozbawić jej kabaretowych przyjaciół.

Artyści Kabaretu Hrabi zdradzą, jak wyglądały kulisy powstania jednego z najbardziej lubianych skeczy grupy. Widzowie zobaczą również fragment legendarnego „Egzaminu”, dzięki czemu będą mogli ponownie przypomnieć sobie komediowy talent Joanny Kołaczkowskiej. Tym razem jednak występowi będą towarzyszyć dodatkowe emocje, bo za dobrze znaną kreacją kryje się anegdota, której wielu fanów mogło dotąd nie znać. Okazuje się, że czasami nawet najbardziej kultowe sceniczne pomysły rodzą się zupełnie przypadkowo.

W programie pojawią się także wspomnienia o Zbigniewie Wodeckim. Grupa MoCarta przypomni jego słynne dowcipy i opowie o koncertowych przygodach muzyka. Jedna z historii dotyczyła sytuacji, w której artysta potrafił przyjąć zaproszenie na dwa występy tego samego dnia. Powód? Zawsze istniała przecież szansa, że jeden z koncertów zostanie odwołany. Takie opowieści pokazują, jak wielki dystans do rzeczywistości i poczucie humoru towarzyszyły mu również poza sceną.

POLECAMY: Jolanta Kwaśniewska NOWĄ jurorką w „Tańcu z Gwiazdami”. Tak mówi o roli u boku Santor

„Póki my żyjemy” – kiedy i gdzie oglądać?

Nie będzie to jednak wyłącznie spotkanie poświęcone dwóm wielkim postaciom polskiej rozrywki. Widzowie usłyszą również wspomnienia o Krzysztofie Respondku, Wojciechu Młynarskim i Krzysztofie Jaślarze. Każdy z tych artystów pozostawił po sobie dorobek, który na trwałe wpisał się w historię polskiej kultury. Ich twórczość, charakterystyczny styl i wyjątkowe poczucie humoru wciąż są obecne w pamięci publiczności oraz kolegów z branży.

Na scenie pojawią się znane i cenione kabarety oraz artyści, którzy wspólnie oddadzą hołd nieobecnym już mistrzom. Wśród zaproszonych wykonawców znajdą się między innymi Kabaret Ani Mru-Mru, Kabaret Moralnego Niepokoju i Kabaret Hrabi. Nie zabraknie również Waldemara Malickiego, Wojtka Kamińskiego oraz Klementyny Umer. To właśnie oni zadbają o to, by wieczór wypełniły zarówno humorystyczne wspomnienia, jak i chwile skłaniające do refleksji.

„Póki my żyjemy” ma być czymś więcej niż tylko programem rozrywkowym. To spotkanie z ludźmi, którzy przez lata tworzyli polską scenę kabaretową i muzyczną, a ich występy pozostawiły ślad w pamięci kolejnych pokoleń widzów. Wspominanie zmarłych artystów nie musi oznaczać wyłącznie smutku. Czasami najlepszym sposobem na oddanie im hołdu jest właśnie przypomnienie żartów, anegdot i momentów, dzięki którym tak wielu ludzi potrafiło się uśmiechnąć.

Szczególne miejsce w tym wieczorze zajmie Joanna Kołaczkowska, której talent i niepowtarzalna osobowość przez lata były znakiem rozpoznawczym Kabaretu Hrabi. Historia kozaczków za 26 złotych to tylko jedna z anegdot, które przypomną jej przyjaciele. Za kulisami scenicznych występów kryły się bowiem nie tylko próby i przygotowania, lecz także nieprzewidziane sytuacje, które z czasem stawały się częścią kabaretowej legendy.

Specjalny program „Póki my żyjemy” zostanie wyemitowany w sobotę 31 października o godz. 19:55 w Polsacie tuż przed dniem Wszystkich Świętych.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anna Mucha ZNIKNIE z „M jak miłość”? Jest oficjalny komentarz

Będziecie oglądać? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Joanna Kołaczkowska (fot. screen YouTube Polsat)
Joanna Kołaczkowska (fot. zdjęcie prasowe Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością