Śledź nas

news

Wielki finał show My Way! Czy Edyta Górniak zdała egzamin na prawo jazdy?

Opublikowano

w dniu

W finałowym odcinku reality-show “My Way” Edyta Górniak podjęła się największego wyzwania, do którego przygotowywała się od początku startu programu, czyli próby zdania egzaminu państwowego na prawo jazdy. Czy wokalistka osiągnęła sukces, sprawdź poniżej.

Edyta Górniak to osoba, która żadnych wyzwań się nie boi, zdarzyło się jej skakać w przepaść w programie “Agent Gwiazdy”, czy też pląsać po najsławniejszym parkiecie w Polsce w show “Taniec z gwiazdami“. Jednak obecne wyzwanie, któremu postanowiła się poddać diwa zaskoczyło wszystkich, nawet samą zainteresowaną. Otóż gwiazda postanowiła nauczyć się jeździć samochodem. Lecz nie była to zwykła szkółka jazdy i wkuwanie testów w zaciszu domowym. W programie “My Way” Edyta miała przed sobą prawdziwy tor przeszkód do pokonania, m.in.: musiała zmierzyć się z gwałtownym hamowaniem na suchej i śliskiej nawierzchni czy przejazdem przez rów wypełniony po brzegi wodą. Na szczęście to wszystko już za nią, teraz nadszedł czas na decydujący moment!

POLECAMY – My Way – Edyta Górniak zdaje egzamin teoretyczny, ostateczny wynik zaskakuje

Po zaliczeniu egzaminu teoretycznego przyszedł czas na egzamin praktyczny na prawo jazdy. Wydawać by się mogło, że Edyta będzie mieć z tym problem zważywszy, że egzamin teoretyczny zdała dopiero za trzecim razem. Nic z tych rzeczy. Edyta Górniak brawurowo zdała egzamin państwowy na prawo jazdy. Pomimo tego wokalistkę naszła pewna refleksja:

Dzisiaj mam prawo jazdy, ale nie wiem czy czuję się kierowcą, jeszcze. 

Allan Krupa, syn Edyty na początku nie mógł uwierzyć, że jego mama zdała prawo jazdy, ale koniec końców ucieszył się. Dwa tygodnie później Edi odebrała dokument prawa jazdy – jak sama przyznała zdjęcie na dokumencie jest okropne.

Wokalistka w ramach nagrody zabrała swoich instruktorów na swój własny koncert. W trakcie podróży Edyta zatrzymała się na myjni, jak przyznała, była to jej pierwsza wizyta w takim miejscu. Następnie samochód Edyty został zatrzymany przez policjantów. Ani Edyta ani instruktorzy nie wiedzieli o co chodzi. Jak się okazało była to rutynowa kontrola sprawdzająca trzeźwość kierowcy i wyposażenie samochodu w gaśnicę. Diwa wyznała policjantom, że wcześniej bała się zdawać prawo jazdy. W związku z tym, że piosenkarka żadnego wykroczenia nie popełniła, mogła w spokoju ruszyć w dalszą podróż. 

Na zakończenie odcinka Edyta Górniak dała pokaz swoich możliwości wokalnych przed salą pełną fanów i jej instruktorów. Po koncercie instruktorzy wręczyli wokalistce bukiet białych róż. Jak przyznał jeden z instruktorów, Dawid:

Może zostaniemy z Edytą kolegami, przyjaciółmi…

Czy kibicowaliście Edycie podczas trwania programu “My Way” w zdaniu prawo jazdy? Jakiego teraz powinna podjąć się wyzwania Edyta, według Was?

ZOBACZ RÓWNIEŻ – Edyta Górniak u Kuby Wojewódzkiego zdradza czy jej serce jest zajęte?!

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Ej ludzie ??‍♀️….jak się dmucha ? ?@skodapolska @earlgrey_film @myway_tvn @tvn.pl OSTATNI ODCINEK⭐️ DZIŚ 21:30

Post udostępniony przez Edyta Górniak (@edytagorniak)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

I always do it my way ..?? @spotify #myway #newsong #edytagorniak @osowczykmakeup @piotrso.hair @paula_jarosz @sylwiapilarska @marcin__wieczorek @tvn.pl

Post udostępniony przez Edyta Górniak (@edytagorniak)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Christmas dress by: @aggi_pl ❤️ @czaja_wyczaja @zawadzkaaleksandra_hairstylist @osowczykmakeup @sylwiapilarska @marcin__wieczorek #backstage #edytagorniakakustycznie

Post udostępniony przez Edyta Górniak (@edytagorniak)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

..used to have two wings. but now I’m left with just one. can fly only in my heart Dobranoc z Wrocławia ..♥️ #maleficent like @disneymaleficent #edytagorniak @hbo

Post udostępniony przez Edyta Górniak (@edytagorniak)

Fot. screen z Instagram 

news

„Lato z Radiem i TVP”: Skolim rozpętał dyskusję. Wszystko przez jeden element

Opublikowano

w dniu

przez

Skolim po raz kolejny udowodnił, że doskonale wie, jak zwrócić na siebie uwagę. Tym razem nie chodziło jednak o nową piosenkę czy kontrowersyjną wypowiedź, ale o stylizację, w której pojawił się na scenie podczas koncertu „Lato z Radiem i Telewizją Polską”. Jego koszulka błyskawicznie stała się tematem dyskusji w sieci. Dowiedz się więcej!

Konrad Skolimowski, szerzej znany jako Skolim, od kilku lat należy do grona najpopularniejszych artystów młodego pokolenia. Sam określa się mianem „Króla Latino”, a poza działalnością muzyczną rozwija również liczne biznesy. W ostatnich miesiącach głośno było między innymi o jego linii perfum, autorskich produktach spożywczych, bieliźnie, napojach bezalkoholowych, a także kolejnych przedsięwzięciach poza branżą muzyczną.

Mimo wyjątkowo napiętego grafiku artysta znalazł czas, by wystąpić podczas koncertu „Lato z Radiem i Telewizją Polską”, który tym razem odbył się w Lublinie. Jeszcze zanim wykonał swój przebój, uwagę publiczności przykuła jego sceniczna stylizacja.

Skolim pojawił się na scenie w czarnej koszulce z dużym wizerunkiem Jezusa. Całość uzupełniał napis: „Boże, chroń Króla Latino”. Nietypowy element garderoby szybko został zauważony przez internautów, a zdjęcia i nagrania z koncertu zaczęły błyskawicznie krążyć w mediach społecznościowych.

POLECAMY: Joanna Jędrzejczyk podlizuje się Julii Wieniawie przed „Tańcem z Gwiazdami”? Padły mocne słowa

Skolim wystąpił na koncercie TVP. Podobało się Wam?

Co ciekawe, koszulka nie była jednorazowym pomysłem przygotowanym specjalnie na koncert. Taki model można znaleźć również w oficjalnym sklepie internetowym artysty, gdzie jest dostępny dla jego fanów jako jeden z elementów firmowej kolekcji.

Podczas koncertu Skolim wykonał utwór „Love”, śpiewając przed zgromadzoną publicznością: „Czy będziesz moją love i nie na jedną noc?”. Jak zwykle nie zabrakło żywiołowej reakcji fanów, którzy wspólnie z artystą śpiewali jego największy przebój.

Nagranie z występu szybko trafiło do internetu, gdzie rozpoczęła się dyskusja nie tylko o samej piosence, ale przede wszystkim o nietypowej koszulce. Wielu internautów zwracało uwagę, że Skolim po raz kolejny znalazł sposób, by wyróżnić się spośród innych wykonawców.

Pod publikacją pojawiło się wiele pozytywnych komentarzy. Internauci pisali między innymi:

„Skolim jak zawsze robi show”, „Świetna energia i świetny występ”, „Nie da się przejść obok niego obojętnie”, „Największa gwiazda tego koncertu”, „Jak zwykle porwał publiczność” – pisali internauci na Facebooku i Instagramie TVP.

Nie zabrakło również osób, które zwracały uwagę właśnie na stylizację artysty. Część komentujących uznała ją za odważną i oryginalną, inni podkreślali, że Skolim od dawna lubi zaskakiwać i konsekwentnie buduje swój charakterystyczny wizerunek.

Jedno jest pewne – występ Skolima w TVP ponownie wywołał spore emocje. Niezależnie od opinii na temat jego scenicznego stroju, artysta po raz kolejny sprawił, że mówi się o nim nie tylko za sprawą muzyki. A patrząc na jego dotychczasowe działania, można przypuszczać, że jeszcze nieraz zaskoczy fanów zarówno nowymi projektami, jak i niecodziennymi pomysłami na budowanie swojego wizerunku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To z nim Magda Tarnowska ma zatańczyć w „Tańcu z Gwiazdami”? Fani już komentują

Lubicie Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Skolim (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Lato z Radiem i TVP” z 8 sierpnia 2026
Skolim (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Lato z Radiem i TVP” z 8 sierpnia 2026
Skolim (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Lato z Radiem i TVP” z 8 sierpnia 2026
Skolim (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Lato z Radiem i TVP” z 8 sierpnia 2026
Skolim (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Lato z Radiem i TVP” z 8 sierpnia 2026
Skolim (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Lato z Radiem i TVP” z 8 sierpnia 2026
Skolim (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Lato z Radiem i TVP” z 8 sierpnia 2026
Skolim (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Lato z Radiem i TVP” z 8 sierpnia 2026
Skolim (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Lato z Radiem i TVP” z 8 sierpnia 2026
Skolim (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Lato z Radiem i TVP” z 8 sierpnia 2026
Skolim (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Lato z Radiem i TVP” z 8 sierpnia 2026
Skolim (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Lato z Radiem i TVP” z 8 sierpnia 2026
Skolim (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Lato z Radiem i TVP” z 8 sierpnia 2026
Skolim (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Lato z Radiem i TVP” z 8 sierpnia 2026
Skolim (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – “Lato z Radiem i TVP” z 8 sierpnia 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Czy Olek Sikora czuje się BEZPIECZNIE w “Halo tu Polsat”? Cichopek i Kurzajewski już nie PRACUJĄ

Opublikowano

w dniu

przez

Czy OLEK Sikora czuje się BEZPIECZNIE w “Halo tu Polsat”!? Cichopek i Kurzajewski już nie PRACUJĄ!

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim nie wytrzymał. Tak skomentował ostrą krytykę Dody

Kontynuuj czytanie

news

Wielki transfer do „Dzień dobry TVN”. Do programu dołącza znana gwiazda

Opublikowano

w dniu

przez

„Dzień dobry TVN” nie zwalnia tempa i już przygotowuje kolejne nowości przed jesienną ramówką. Wszystko wskazuje na to, że do redakcji dołączy znana twarz, która ma wnieść do programu zupełnie nową energię. Co dokładnie będzie robił nowy współpracownik śniadaniówki? Dowiedz się więcej!

Od ponad dwóch dekad „Dzień dobry TVN” pozostaje jednym z najchętniej oglądanych programów śniadaniowych w Polsce. Tegoroczne wakacje są jednak wyjątkowe, ponieważ po raz pierwszy w historii śniadaniówka emitowana jest codziennie, a nie tylko w weekendy. Dzięki temu redakcja może częściej eksperymentować z prowadzącymi, zapraszać nowych gości oraz realizować autorskie projekty.

Jednym z największych sukcesów letniej ramówki okazały się „Kolonie letnie Dzień dobry TVN”. W ramach tego cyklu znane osoby wracają do swoich rodzinnych miejscowości, odwiedzają miejsca związane z dzieciństwem i dzielą się osobistymi wspomnieniami. Każdy turnus kończy się współprowadzeniem jednego z wydań programu.

W ostatnich tygodniach w roli gospodarzy śniadaniówki widzowie mogli oglądać między innymi Tatianę Okupnik, Norbiego, Majkę Jeżowską oraz Ralpha Kaminskiego. Szczególnie dużo pozytywnych komentarzy zebrał duet Doroty Wellman z Ralphem Kaminskim. Widzowie podkreślali, że takie wakacyjne eksperymenty wnoszą do programu świeżość i pozwalają zobaczyć znane gwiazdy w zupełnie nowych rolach.

POLECAMY: Dorota R. przerywa milczenie po akcie oskarżenia. Wydała obszerne oświadczenie

Kolejna NOWA twarz w “Dzień dobry TVN”. Czym się zajmie?

Choć wakacyjna ramówka wciąż trwa, redakcja już intensywnie pracuje nad jesienną odsłoną programu. Jak ustalił Pudelek, do zespołu „Dzień dobry TVN” dołączy Andrzej Wrona. To kolejna znana postać, która po zakończeniu kariery sportowej coraz śmielej rozwija swoją działalność w mediach.

Informacje o możliwym transferze Andrzeja Wrony do „Dzień dobry TVN” pojawiły się w sobotni poranek na łamach Pudelka. Co ciekawe, jeszcze przed rozpoczęciem dzisiejszego wydania programu prowadzący Sandra Hajduk-Popińska i Jan Pirowski tajemniczo zapowiedzieli, że w trakcie śniadaniówki widzów czeka ważne ogłoszenie.

Andrzej Wrona oficjalnie zakończył zawodową karierę siatkarską w ubiegłym roku. Od tego czasu nie zniknął jednak z przestrzeni publicznej. Niedawno wraz z żoną, Zofią Zborowską, poprowadził polską edycję programu „Love is Blind” dla platformy Netflix, zdobywając cenne doświadczenie przed kamerą.

Jak wynika z ustaleń serwisu, były reprezentant Polski nie zostanie jednak jednym z głównych prowadzących śniadaniówki. Produkcja przygotowała dla niego autorski cykl poświęcony sportowi. Andrzej Wrona ma pojawiać się na antenie raz w tygodniu, prezentując najważniejsze wydarzenia ze świata sportu, komentując je oraz przygotowując własne materiały.

Nowy współpracownik programu ma także przeprowadzać wywiady z wybitnymi sportowcami oraz zaglądać za kulisy najciekawszych wydarzeń. Wśród pierwszych rozmówców mają znaleźć się między innymi Łukasz Fabiański oraz Tazuki Tsuyukuza, zawodnik sumo. To pokazuje, że redakcja chce pokazywać sport z różnych perspektyw i nie ograniczać się wyłącznie do najpopularniejszych dyscyplin.

Taki ruch wydaje się dobrze przemyślany. Do tej pory w redakcji „Dzień dobry TVN” brakowało osoby, która regularnie zajmowałaby się tematyką sportową. Pojawienie się Andrzeja Wrony może więc wypełnić tę lukę i jednocześnie przyciągnąć przed telewizory nowych widzów zainteresowanych sportem.

To kolejny sygnał, że TVN zamierza konsekwentnie rozwijać format i stawiać na rozpoznawalne nazwiska także poza gronem stałych prowadzących. W ostatnich miesiącach stacja chętnie angażuje znane osobowości do autorskich cykli i specjalnych projektów, dzięki czemu program zyskuje coraz bardziej różnorodny charakter.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skolim nie wytrzymał. Tak skomentował ostrą krytykę Dody

Kto według Was mógłby poprowadzić program na stałe? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Andrzej Wrona i Zofia Zborowska (fot. screen Instagram “Dzień dobry TVN”)
Sandra Hajduk-Popińska i Jan Pirowski (fot. screen Instagram Stories “Dzień dobry TVN”) – 8 sierpnia 2026
Iza Krzan i Jan Pirowski (fot. screen Instagram “Dzień dobry TVN”)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Dorota R. przerywa milczenie po akcie oskarżenia. Wydała obszerne oświadczenie

Opublikowano

w dniu

przez

Nowe informacje w sprawie Dody i jej byłego męża ponownie wywołały ogromne poruszenie. Po publikacji dotyczącej aktu oskarżenia wokalistka zdecydowała się opublikować obszerne oświadczenie, w którym przedstawiła swoją wersję wydarzeń i odniosła się do zarzutów. Dowiedz się więcej!

W czerwcu tego roku Dorota R. oraz Emil S. usłyszeli zarzuty dotyczące sprawy związanej z oszustwami finansowymi. Według śledczych producent miał pozyskiwać od inwestorów środki na realizację filmów, które ostatecznie nigdy nie powstały, natomiast piosenkarka miała pomagać mu w ukrywaniu majątku przed wierzycielami.

Nowy rozdział tej głośnej sprawy opisała „Gazeta Wyborcza”, która poinformowała o akcie oskarżenia skierowanym przeciwko byłym małżonkom. W artykule wskazano, że na telefonie Doroty R. zabezpieczono prywatne rozmowy z Emilem S., z których – zdaniem śledczych – ma wynikać, że wokalistka wiedziała o działaniach byłego męża.

Na reakcję artystki nie trzeba było długo czekać. Kilka godzin po publikacji materiału Dorota R. zamieściła na Instagramie blisko ośmiominutowe nagranie, w którym odniosła się do całej sprawy i przedstawiła własną interpretację wydarzeń.

Już na początku nagrania wokalistka nie ukrywała emocji. Stwierdziła, że redakcja „Gazety Wyborczej” jej „nienawidzi”, a następnie w lekceważący sposób skomentowała medialne zainteresowanie sprawą.

“Wiem, że połowa ludzi ma to w d*pie, druga tylko sobie share’uje tytuły, a trzecia czyta co drugi wers i połowy nie pamięta (…) Jest ta cała afera związana z tym moim byłym mężem, (…) producentem filmowym. (…) Po tym, jak się rozstał z [Patrykiem] Vegą (…) zatrudnił mnie do swojej spółki, bym robiła za producenta kreatywnego. (…) Problem taki, że trochę się ze mną nie rozliczył i, jakby to powiedzieć, byłam tylko słupem w tej spółce i żadnych pieniędzy z tytułu procentów nie dostałam. Ale nie tylko ja, bo jeszcze tam z 200 inwestorów” – wyjaśniała.

W dalszej części nagrania Dorota R. podkreśliła, że od początku współpracowała z organami ścigania. Zapewniła, że dobrowolnie przekazała telefon wraz z kodem PIN i nie próbowała usuwać żadnych danych, ponieważ – jak twierdzi – nie miała nic do ukrycia.

“Akt oskarżenia w końcu trafił do sądu i cieszyłam się z tego powodu, bo nie zwykłam tłumaczyć się przed nikim, wolę zrobić to przed sądem. (…) Do tej historii mam przygotowanych bardzo dużo nagrań, bo lubię sobie zbierać różne dowody. To nie jest prawda, że zabezpieczono ten telefon w jakiś niesamowity sposób. Nie, po prostu go oddałam, jak również oddałam PIN, na co mam świadków, w tym policjanta prowadzącego. (…) Proszę mi uwierzyć, że gdybym chciała skasować te nagrania, to bym je skasowała” – kontynuowała.

POLECAMY: Skolim nie wytrzymał. Tak skomentował ostrą krytykę Dody

Doda odpowiada na oskarżenia. Opublikowała wymowne oświadczenie

Artystka odniosła się również do kwestii swoich pieniędzy oraz relacji z byłym mężem. Jak wyjaśniła, jeszcze przed rozwodem miała domagać się zwrotu prywatnych środków, które – jej zdaniem – utraciła w związku z prowadzonym śledztwem.

“W tym samym czasie już rozwodziłam się z moim byłym mężem i on, wiedząc o tym, że jemu też zabiorą jego prywatne pieniądze, postanowił swoje prywatne środki przeznaczyć na zakup sklepów franczyzowych. Powiedziałam: “Hola, hola, ale mi zabrali moje prywatne pieniądze przez twoje decyzje i akcje, i to nie jest moja wina, więc oddam mi moje pieniądze – przed rozwodem albo po, jak tam sobie chcesz”” – powiedziała Doda na nagraniu.

Według niej właśnie dlatego wielokrotnie nagrywała rozmowy z Emilem S., chcąc zabezpieczyć dowody na wypadek ewentualnego sporu.

“Podpisaliśmy akt notarialny, w którym miał mi zwrócić te pieniądze. Dlatego w tych nagraniach ciągle powtarza się: »Oddam ci te pieniądze«. Nagrałam to sobie, żeby mieć dowód (…) i jakikolwiek ślad, że w ogóle była taka rozmowa i że nie zostawi mnie na lodzie. (…) Ze swoich prywatnych pieniędzy postanowił zainwestować je w sklepy. I nie są to żadne pieniądze inwestorów” – wyjaśniła.

Wokalistka zdecydowała się także opublikować fragment jednej z prywatnych rozmów z byłym mężem. Jak wyjaśniła, zrobiła to po to, by – jej zdaniem – pokazać pełny kontekst nagrania, które pojawiło się w przestrzeni publicznej.

“[Emil S.] opowiadał dokładnie, jak chce zabezpieczyć swoje pieniądze, żeby mu nie zabrali. (…) Postanowił, że odda mi jeden sklep, nigdy mi go nie oddał, więc postanowił, że sprzeda ten jeden sklep i odda mi gotówkę. Dlatego powiedziałam, że mam przygotowane sejfy, by policja drugi raz nie zabrała mi pieniędzy. (…) Wersji na to, jak oddać mi te pieniądze, których nigdy mi nie oddał, było bardzo dużo. Nawet spotkaliśmy się u prawnika. Była taka wizja, że te Żabki będą pracowały same na siebie i pieniądze będą kapały, tylko ojej, jak on będzie te pieniądze wyciągał z tej spółki, którą założył w tak pokrętny dla siebie sposób, żeby nikt mu tych pieniędzy nie zabrał” – tłumaczyła fanom.

Na zakończenie swojego wystąpienia Dorota R. stanowczo podkreśliła, że nie przyznaje się do winy i przypomniała o obowiązującej w polskim prawie zasadzie domniemania niewinności.

“Gdyby prokuratura miała chociaż jeden dowód, że te pieniędzy są inwestorów i brałam w tym udział, (…) to nie dostałabym tylko jednego zarzutów, a on 198, tylko jeszcze co najmniej kilka. A mój zarzut dotyczy zupełnie czegoś innego i jak za 10 lat sprawa się skończy, to przyznacie mi rację. Ale teraz potrzeba cierpliwości i jest domniemanie niewinności, więc jak na razie jestem innocent [niewinna – tłum.]” – zakończyła.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Miszczak przerwał milczenie ws. Cichopek i Kurzajewskiego: “Źle wybrali”. Zaskoczeni?

Doda (fot. screen Instagram Doda)
Doda (fot. zdjęcie prywatne serwisu przeAmbitni.pl)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością