news
Zniknął z kliniki z „hollywoodzkim uśmiechem” i rachunkiem na 30 tys. zł! Szokująca historia dentysty gwiazd. Dr Trafidło oszukany!
To brzmi jak scenariusz komedii kryminalnej, ale wydarzyło się naprawdę. Dr Piotr Trafidło – stomatolog znany w świecie show-biznesu, z którego usług skorzystali, m.in. Luxon z ekipy Skolima czy Dawid Narożny, padł ofiarą wyjątkowo sprytnego oszustwa. Pacjent, który pojawił się w jego klinice, wyszedł z niej z perfekcyjnym uśmiechem, za który nie zamierza zapłacić
Lekarz, którego klientami są m.in. Maja Rutkowski, Michał Wiśniewski, Dawid Narożny czy Luxon, od lat buduje renomę „dentysty gwiazd”. W jego gabinecie w Stalowej Woli powstają uśmiechy, które śmiało można nazwać „hollywoodzkimi”. Tym razem jednak zamiast kolejnej metamorfozy celebryty, wydarzyło się coś, czego, jak sam przyznaje – „przez 20 lat pracy jeszcze nie widział”.
„Po zabiegu był zachwycony…”
Do kliniki zgłosił się mężczyzna z Warszawy, który przedstawiał się jako projektant zegarków. Od początku sprawiał wrażenie konkretnego i zdecydowanego. Przyszedł z jasno określonym celem: bonding zębów górnych i dolnych. Zabieg przebiegł bez najmniejszych problemów. Jak relacjonuje lekarz: „Po zabiegu był bardzo zadowolony, chwalił klinikę i personel”. I właśnie wtedy zaczęły się kłopoty. „Idę po gotówkę”… i ślad po nim zaginął.
Gdy przyszło do zapłaty, pacjent oznajmił, że musi iść do samochodu po pieniądze. Personel nie miał powodów do podejrzeń. Sytuacja wydawała się zupełnie normalna. Problem w tym, że mężczyzna… już nie wrócił. Trwają jego poszukiwania. – „Zniknął wraz z nowym uśmiechem” – podsumowuje krótko dr Trafidło. Kwota? Bagatela – 30 tysięcy złotych.
POLECAMY: Skolim otworzył stację benzynową i liczy fortunę? Kuba Wojewódzki nie gryzł się w język
Wszystko zaplanowane w najmniejszych szczegółach!
Jak się okazuje, to nie był przypadek ani spontaniczna decyzja. Wszystko wskazuje na to, że oszust dokładnie przygotował się do wizyty.
Z relacji lekarza wynika, że zaliczkę wpłacił przez platformę zapewniającą anonimowość, zaparkował samochód poza zasięgiem kamer, wybrał jednodniową wersję zabiegu, by uniknąć podawania danych przy noclegu. Krótko mówiąc – nie zostawił po sobie praktycznie żadnych śladów.
Dentysta gwiazd w szoku
Dla doktora Trafidło, który od dwóch dekad pracuje w zawodzie i obsługuje znane nazwiska ze świata rozrywki, sytuacja jest absolutnie bezprecedensowa. – „Jestem dentystą od dwudziestu lat i jeszcze z czymś takim się nie spotkałem” – przyznaje.
Na co dzień jego pacjentami są m.in. Dawid Narożny, Joanna Narożna, Krzysztof Rutkowski z żoną Mają czy Michał Wiśniewski. Tym razem jednak zamiast celebrytów pojawił się ktoś, kto postanowił wykorzystać zaufanie i renomę kliniki.
Sprawa trafi do odpowiednich służb Lekarz zapowiada, że sprawa nie zostanie zamieciona pod dywan. O wszystkim zostały poinformowane odpowiednie służby. Na szczęście już udało się ustalić prawdziwą tożsamość mężczyzny. Jedno jest pewne – ktoś w Warszawie cieszy się dziś idealnym uśmiechem… który kosztował go dokładnie zero złotych. Tak nie powinno być!




news
Mandaryna i Michał Wiśniewski znów razem? Ta deklaracja zaskakuje
Przez lata byli jedną z najbardziej rozpoznawalnych par polskiego show-biznesu. Choć od ich rozwodu minęło już niemal dwadzieścia lat, temat ich relacji wciąż budzi ogromne emocje. Teraz padły słowa, które natychmiast rozgrzały fanów do czerwoności. Dowiedz się więcej1
Historia miłości Michała Wiśniewskiego i Marty Wiśniewskiej, znanej szerzej jako Mandaryna, od początku przypominała scenariusz filmowy. Byli jedną z najgłośniejszych par początku XXI wieku, a ich życie prywatne śledziły miliony Polaków. Każde wspólne wyjście, wywiad czy rodzinne zdjęcie natychmiast trafiało na pierwsze strony gazet.
Para pobrała się w 2002 roku, a ich związek od początku wzbudzał ogromne zainteresowanie mediów. Michał Wiśniewski był wówczas u szczytu popularności jako lider zespołu Ich Troje, natomiast Mandaryna rozwijała własną karierę jako tancerka, choreografka i osobowość medialna. Razem tworzyli jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów w polskim show-biznesie.
Ich historia nabrała jeszcze większego rozmachu rok później. W 2003 roku zakochani powiedzieli sobie sakramentalne „tak” podczas niezwykle medialnej ceremonii w Kirunie w Szwecji, pod kołem podbiegunowym. Ślub transmitowany w telewizji oglądały tysiące widzów, a wydarzenie do dziś uznawane jest za jeden z najbardziej spektakularnych momentów w historii polskiego show-biznesu.
Przez pewien czas wydawało się, że nic nie jest w stanie zagrozić ich szczęściu. Para doczekała się dwójki dzieci – Xaviera Wiśniewskiego oraz Fabienne Wiśniewskiej. Oboje często podkreślali, że rodzina jest dla nich najważniejsza, a fani z zainteresowaniem obserwowali ich wspólne życie.
Z czasem jednak rzeczywistość okazała się mniej bajkowa niż medialny obraz związku. Intensywne tempo życia, zawodowe obowiązki i ogromna presja ze strony mediów zaczęły odbijać się na relacji małżonków. W 2006 roku para oficjalnie poinformowała o rozwodzie, kończąc jedno z najgłośniejszych małżeństw tamtych lat.
Mimo rozstania zarówno Michał Wiśniewski, jak i Mandaryna wielokrotnie podkreślali, że najważniejsze pozostaje dla nich dobro dzieci. Oboje ułożyli sobie życie na nowo, koncentrując się na rodzinie oraz kolejnych zawodowych projektach. Temat ich relacji jednak regularnie wracał w mediach.
POLECAMY: Patrycja Markowska MIAŻDŻY wypowiedź Skolima: „Forma była straszna”. Dobrze powiedziała?
Michał Wiśniewski i Mandaryna wrócą do siebie?
Teraz ponownie zrobiło się o nich głośno za sprawą najnowszego wywiadu lidera Ich Troje. W rozmowie z Kozaczkiem Michał Wiśniewski został zapytany o możliwość ponownego związku z byłą żoną. Jego odpowiedź natychmiast wywołała lawinę komentarzy wśród fanów.
“To nie ode mnie zależy. Jak dostanę zgodę na lądowanie, to będę się zastanawiał. […] Była moją żoną, co mogę o niej myśleć? Samo co najlepsze” – wyznał.
Słowa muzyka błyskawicznie obiegły internet i sprawiły, że wielu internautów zaczęło wspominać czasy największej popularności dawnej pary. Dla części fanów była to nostalgiczna podróż do początków lat dwutysięcznych, gdy Michał Wiśniewski i Mandaryna stanowili jedną z najgorętszych par w kraju.
Artysta nie ukrywał jednak, że ewentualny powrót mógłby wywołać niemałe zamieszanie w rodzinie. Jego zdaniem największym zaskoczeniem dla wszystkich byłyby reakcje dzieci, które mogłyby nie spodziewać się takiego obrotu spraw.
“Myślę, że moje dzieci byłyby tym bardziej przerażone niż szczęśliwe, ale bez znaczenia. Mam nadzieję, że będą stały za decyzjami, które podejmiemy” – dodał gwiazdor.
Czy była to jedynie żartobliwa odpowiedź, czy może subtelna sugestia, że między dawnymi małżonkami nadal istnieje wyjątkowa więź? Tego nie wiadomo. Jedno jest jednak pewne – każde wspomnienie o relacji Michała Wiśniewskiego i Mandaryny wciąż wywołuje ogromne emocje, a fani nie przestają zastanawiać się, czy historia jednej z najbardziej kultowych par polskiego show-biznesu mogłaby jeszcze kiedyś zatoczyć koło.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Historyczny sukces Polaka na Eurowizji. Europa oszalała na punkcie jego występu [WIDEO]
Wyobrażacie sobie taki powrót? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!








Autor: Szymon Jedynak
news
Markowska MIAŻDŻY wypowiedź Skolima: „Forma była straszna”. Dobrze powiedziała?
Wypowiedź Skolima na temat finansowania emerytur dla artystów wywołała falę emocji i gwałtowną debatę w całym środowisku kultury. Słowa artysty błyskawicznie obiegły internet, dzieląc opinię publiczną i uruchamiając reakcje znanych postaci ze świata muzyki. Do dyskusji dołączyła między innymi Patrycja Markowska, która ostro skomentowała całą sytuację. Sprawdź, co powiedziała!
W ostatnich dniach temat wsparcia socjalnego dla artystów zdominował media społecznościowe, portale internetowe i branżowe dyskusje. Wszystko za sprawą głośnej wypowiedzi Skolima, który podczas jednego ze swoich koncertów postanowił publicznie odnieść się do pomysłu współfinansowania emerytur dla twórców. Nagranie błyskawicznie rozprzestrzeniło się w sieci, wywołując falę komentarzy i skrajnych opinii.
Wypowiedź wokalisty natychmiast podzieliła internautów. Jedni przyklasnęli jego stanowisku, uznając, że publiczne pieniądze powinny trafiać przede wszystkim na inne cele społeczne. Inni zwracali uwagę, że artystyczne środowisko zostało niesprawiedliwie ocenione, a sposób prowadzenia dyskusji przekroczył granice rzeczowej debaty.
“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił.
Największe emocje wzbudziła nie tylko sama treść wypowiedzi, ale także język, jakim posłużył się artysta. W krótkim czasie temat wyszedł poza środowisko muzyczne i stał się przedmiotem szerokiej publicznej dyskusji. Głos zaczęli zabierać przedstawiciele różnych zawodów artystycznych, wskazując na złożoność całego problemu.
Jedną z pierwszych osób, które postanowiły odpowiedzieć na słowa wokalisty, była Ania Rusowicz. Artystka opublikowała obszerny wpis, w którym przypomniała, że pojęcie „artysta” obejmuje znacznie więcej profesji niż tylko osoby występujące na scenie czy znane z pierwszych stron gazet.
“Przypomnę, że zanim nazwiemy artystów qr…, ćpunami i rzucimy w nich mięsem, w skład zawodów artystycznych możemy zaliczyć: pisarzy, literatów, dramaturgów, poetów, malarzy, rzeźbiarzy, grafików, choreografów, tancerzy, aktorów, fotografików, reżyserów, scenografów, projektantów mody, architektów, muzyków, ilustratorów, kompozytorów, tekściarzy itp. A artysta głodny to artysta płodny” – napisała wokalistka.
Do dyskusji włączył się również Krzysztof Skiba, który zwrócił uwagę na sytuację wielu osób pracujących w kulturze. Lider zespołu Big Cyc przypomniał, że tylko niewielki procent artystów osiąga wysokie dochody, podczas gdy ogromna część środowiska przez lata funkcjonuje na niestabilnych umowach i nie może liczyć na finansowe bezpieczeństwo.
“Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale są artyści, którzy nie zarabiają milionów tak jak Ty. Dostać się do uczelni artystycznej jest bardzo trudno i czeka to, tylko tych najbardziej utalentowanych. Studiujesz tam potem pięć lat, a po studiach dostajesz dyplom i grasz w teatrze, czy filharmonii za grosze. A często latami grasz w offowych teatrach lub zespołach na bieda umowy o dzieło” – napisał lider Big Cyc.
Do gorącej debaty dołączył także Mietek Szcześniak. Wokalista pojawił się na 63. Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, gdzie w rozmowie z reporterką Pudelka został zapytany o projekt ustawy dotyczącej współfinansowania emerytur dla artystów. Jego odpowiedź była wyważona, ale jednocześnie bardzo stanowcza.
Zdaniem Mietka Szcześniaka problem wymaga systemowego rozwiązania, ponieważ sytuacja wielu twórców od lat pozostaje nieuregulowana. Artysta podkreślił, że osoby wykonujące zawody artystyczne również powinny mieć zapewnione poczucie bezpieczeństwa na emeryturze, jeśli przez lata odprowadzają składki i podatki.
“To dopiero początek. Sytuacja artystów nie była nigdy ustabilizowana. Musi być pierwszy krok, żeby coś poważnego się stało. Każdy, kto płaci składki i podatki, musi być otoczony opieką przez państwo, tak żeby na starość godnie żyć. To trzeba uregulować” – stwierdził.
POLECAMY: Historyczny sukces Polaka na Eurowizji. Europa oszalała na punkcie jego występu
Patrycja Markowska UDERZA w wypowiedź Skolima
Teraz głos zabrała Patrycja Markowska, która w rozmowie z Jastrząb Post podczas 63. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu przyznała, że wypowiedź Skolima wywołała w niej duże poruszenie emocjonalne. Artystka podkreśliła, że cała sytuacja skłoniła ją do refleksji nad tym, jak postrzegana jest rola twórców i jak łatwo w takich dyskusjach o nich zapomnieć.
“Najnormalniej w świecie zrobiło mi się przykro i pomyślałam sobie, że trzeba dbać o nasze gniazdo. Kocham artystów. Tata mi całe życie pokazywał, jacy są wrażliwi, czasami pogubieni, jak bardzo chcą dawać ludziom coś od siebie. Wyobraźmy sobie jakąkolwiek imprezę bez muzyki” – wyznała.
Wokalistka zwróciła również uwagę na sposób, w jaki formułowana była wypowiedź Skolim, zaznaczając, że to właśnie język i emocjonalny ton najmocniej wpłynęły na odbiór całej sytuacji.
“Porozmawiałabym, żeby mniej używek wchodziło, kiedy się wypowiada przed kamerą. Pomijam już, co mówił, ale forma była straszna” – dodała.
Cała sprawa pokazuje, jak jedna wypowiedź może uruchomić szeroką debatę o kulturze, finansowaniu sztuki i miejscu artystów w społeczeństwie. Dyskusja nie cichnie, a kolejne komentarze tylko podtrzymują napięcie wokół tematu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Opole 2026: Występ Igora Herbuta podzielił widzów? Poszło o przebój Rodowicz
Zgadzacie się ze słowami Patrycji Markowskiej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!








Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Opole 2026: Występ Igora Herbuta podzielił widzów? Poszło o przebój Rodowicz
Tegoroczny Festiwal w Opolu obfitował w wiele emocjonujących występów, ale jeden z nich szczególnie poruszył publiczność. Widzowie natychmiast ruszyli do komentowania w sieci, a pod nagraniem pojawiły się setki zachwytów. Czy to był jeden z najmocniejszych momentów całego festiwalu? Dowiedz się więcej!
63. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu przeszedł już do historii, ale emocje po występach największych gwiazd wciąż nie opadają. Przez cztery dni widzowie mogli oglądać koncerty pełne wzruszeń, wspomnień i wyjątkowych muzycznych interpretacji. Wśród artystów, którzy szczególnie zapadli publiczności w pamięć, znalazł się Igor Herbut.
Wokalista od lat uchodzi za jednego z najbardziej charakterystycznych artystów polskiej sceny muzycznej. Jego wyjątkowa barwa głosu, ogromna wrażliwość oraz umiejętność przekazywania emocji sprawiają, że każdy jego występ przyciąga uwagę słuchaczy. Nie inaczej było podczas tegorocznego festiwalu w Opolu.
Igor Herbut pojawił się na scenie podczas koncertu „Kiedy mnie już nie będzie…”, poświęconego twórczości Magdy Umer i Agnieszki Osieckiej. Artysta wykonał utwór „Wariatka tańczy”, który od lat uchodzi za jedną z najbardziej wymagających i emocjonalnych kompozycji w polskiej muzyce.
Już od pierwszych dźwięków było wiadomo, że publiczność ma do czynienia z czymś wyjątkowym. Wokalista postawił przede wszystkim na emocje i autentyczność, rezygnując z przesadnych efektów scenicznych. Dzięki temu cała uwaga widzów skupiła się na słowach piosenki oraz jego interpretacji.
Występ spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem zgromadzonej w amfiteatrze publiczności. Po zakończeniu utworu rozległy się gromkie brawa, a wielu widzów nie kryło wzruszenia. Dla części osób był to jeden z najbardziej poruszających momentów finałowego dnia festiwalu.
Prawdziwa lawina komentarzy pojawiła się jednak w internecie. Pod nagraniami z występu publikowanymi w mediach społecznościowych internauci niemal jednogłośnie zachwycali się tym, co zaprezentował Igor Herbut.
“Nareszcie koncert z klasą!”; “Ale on ma głos”, “Największe odkrycie ostatnich lat”, “Uwielbiam go słuchać”; “Piękny głos i duża wrażliwość Igora pasują do takich piosenek”; “Niesamowicie z polotem, klasą”; “Fenomen”, “Najlepszy występ tego festiwalu”; “Aż ciarki przeszły po plecach! Pięknie” – komentowali fani i internauci w social mediach TVP.
POLECAMY: Mietek Szcześniak zabrał głos po słowach Skolima. Ma rację?
Igor Herbut zachwycił widzów festiwalu w Opolu
Wielu internautów zwracało uwagę nie tylko na walory wokalne artysty, ale również na sposób, w jaki potrafił wydobyć znaczenie tekstu. Zdaniem komentujących właśnie dzięki jego interpretacji utwór zabrzmiał wyjątkowo świeżo i poruszająco, mimo że od lat jest obecny w świadomości słuchaczy.
Dla Igora Herbuta nie był to pierwszy sukces związany z występami na dużych scenach, jednak reakcje po opolskim koncercie pokazują, że jego popularność i uznanie publiczności wciąż rosną. Wielu fanów już teraz określa jego wykonanie mianem jednego z najlepszych występów całego festiwalu.
Warto przypomnieć, że w niedzielę zakończył się 63. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu. Ostatniego dnia widzowie mogli oglądać jubileuszowy koncert „45 lat – jubileusz Lady Pank”, podczas którego wybrzmiały takie przeboje jak „Kryzysowa narzeczona”, „Mniej niż zero”, „Zostawcie Titanica” czy „Zawsze tam gdzie ty”.
Następnie odbył się koncert „Kiedy mnie już nie będzie…”, będący hołdem dla Magdy Umer i Agnieszki Osieckiej, podczas którego na scenie pojawili się m.in. Hanna Śleszyńska, Zbigniew Zamachowski, Natalia Szroeder, Kuba Badach, Igor Herbut, Ewa Błaszczyk oraz Maciej Zakościelny. Po tak emocjonalnym zakończeniu tegorocznej edycji wielu widzów już teraz nie może doczekać się kolejnego festiwalu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Burza wokół nowej jurorki „Top Model”? Jurorzy ujawnili prawdę
Podobał Wam się występ Igora Herbuta? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Burza wokół nowej jurorki „Top Model”? Jurorzy ujawnili prawdę
Przed jubileuszową edycją „Top Model” w programie doszło do zmian, które wywołały ogromne emocje wśród fanów. Produkcja postanowiła odświeżyć skład programu i zaprosiła do współpracy nowe nazwisko ze świata mody. Jak została przyjęta przez pozostałych jurorów i czy szybko odnalazła się w kultowym show? Dowiedz się więcej już teraz!
„Top Model” od lat pozostaje jednym z najważniejszych programów rozrywkowych w polskiej telewizji. To właśnie tam swoje pierwsze kroki stawiały przyszłe gwiazdy modelingu, a widzowie śledzili ich drogę od castingu aż po wielki finał. Format przez lata zbudował ogromną i wierną społeczność fanów, dlatego każda zmiana związana z programem natychmiast staje się tematem gorących dyskusji w mediach społecznościowych.
Tym razem emocji nie brakuje jeszcze przed premierą nowego sezonu. Ostatnie tygodnie przyniosły prawdziwe trzęsienie ziemi wokół programu. Najpierw widzowie dowiedzieli się, że po wielu latach z „Top Model” żegna się Michał Piróg, który był jedną z najbardziej charakterystycznych twarzy show. Jego miejsce zajęła Klaudia El Dursi, co natychmiast wywołało lawinę komentarzy.
To jednak nie koniec zmian. TVN oficjalnie ogłosił, że jubileuszowa, piętnasta edycja programu przyniesie również sporą rewolucję przy stole jurorskim. Do dobrze znanego grona ekspertów dołączyła nowa osoba, która ma wnieść do programu świeże spojrzenie oraz doświadczenie zdobywane na światowych wybiegach i planach największych sesji modowych.
Nową jurorką została Ewelina Gralak, stylistka doskonale znana w branży fashion. Choć część telewizyjnej publiczności mogła wcześniej nie kojarzyć jej nazwiska, w świecie mody jest cenioną specjalistką współpracującą z największymi markami i magazynami.
Produkcja nie ukrywa, że wiąże z nią duże nadzieje. TVN podkreślił jej imponujące doświadczenie zawodowe oraz międzynarodowe kontakty.
„To będzie wyjątkowy sezon. Ewelina Gralak pracowała przy pokazach Givenchy, tworzyła sesje dla “Elle”, “Vogue Polska”, “Harper’s Bazaar” i “GQ”, współtworzyła wizerunek marek takich jak MISBHV, local heroes czy La Mania. Ewelina od lat porusza się między światem high fashion, muzyki i współczesnej kultury wizualnej. Ma na koncie dziesiątki kampanii i lookbooków dla marek modowych” – przekazał TVN w komunikacie prasowym.
POLECAMY: Opole zachwyciło się Natalią Kukulską? Takie komentarze pojawiły się w sieci
Jak “stare” jury przyjęło nową jurorkę?
Wielu fanów zastanawiało się jednak, jak nowa jurorka odnajdzie się w zespole, który od lat tworzy bardzo zgraną ekipę. Odpowiedź na to pytanie przyniosły materiały przygotowane przez RMF FM, które było obecne na planie programu i miało okazję porozmawiać z jurorami.
Szczególnie ciepło o nowej koleżance wypowiedział się Marcin Tyszka. Fotograf nie ukrywał, że już podczas pierwszych nagrań zwrócił uwagę na jej trafne spostrzeżenia oraz profesjonalne podejście do oceny uczestników.
“Ewelina daje radę i jak coś powie, to jest wyjątkowo trafne i bardzo często zgadzam się z nią. Często też wyjmuje coś, co sam bym chciał powiedzieć, a ona jest pierwsza” – przyznał fotograf.
Nie zabrakło także humorystycznych komentarzy. Jak zwykle błyskotliwie sytuację podsumował Dawid Woliński, który postanowił zażartować z pozostałych członków jury i od razu wciągnąć nową jurorkę do zabawy.
“My z Joasią mamy świetny gust, jeśli chodzi o uczestników. Marcin z Kasią fatalnie, ale też uczestnicy to potwierdzili. Ewelina zastanawia się, po której stronie być” – żartował projektant.
Wygląda więc na to, że Ewelina Gralak bardzo szybko odnalazła się w gronie jurorów. Wszystko wskazuje na to, że nowa energia może pozytywnie wpłynąć na jubileuszową odsłonę programu, a widzowie otrzymają jeszcze więcej emocji i modowych inspiracji.
Co ciekawe, zmieniło się również podejście samego Marcina Tyszki, który tym razem zapowiada znacznie łagodniejsze ocenianie uczestników niż w poprzednich sezonach.
“Przede wszystkim jestem kompetentny, ale w tej edycji też bardzo łagodny i mam już wielu ulubieńców” – wyznał.
Czy nowa jurorka okaże się jednym z największych atutów jubileuszowej odsłony „Top Model”? O tym widzowie przekonają się już we wrześniu, gdy program powróci na antenę TVN. Jedno jest pewne – po tak dużych zmianach emocji z pewnością nie zabraknie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Opole 2026: Alicja Majewska przyćmiła młodsze gwiazdy? Widzowie wydali werdykt
Podobają Wam się te zmiany w “Top Model”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!













Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
moda4 dni temuOpole 2026: Doda skradła show? Widzowie zwrócili uwagę na jedno
-
news5 dni temuDoda alarmuje po skandalicznym oszustwie. Chodzi o jej mamę
-
news4 dni temuBarbara Bursztynowicz pogrążona w żałobie. Właśnie przekazała smutną wiadomość
-
news4 dni temuMagdalena Tarnowska przekazała radosną nowinę. Posypały się gratulacje
-
news4 dni temuMaryla Rodowicz wbija szpilę gwiazdom? „Dla mnie to jest słabe”
-
news5 dni temuTak wygląda 15-letnia córka Justyny Steczkowskiej. Podobna do mamy?
-
news3 dni temuDawid Kwiatkowski znów w Opolu. Po występie ruszyła lawina komentarzy
-
news4 dni temuIle zarobiła Maja Chwalińska na Roland Garros? Kwota jest imponująca

Dodaj komentarz