Śledź nas

news

10-latek zalał się łzami w „Mam Talent!”. Poseł reaguje: “To nie może się powtórzyć”

Opublikowano

w dniu

Występ 10-letniego Miłosza Jaskuły w półfinale “Mam Talent” wywołał falę emocji, która daleko wykroczyła poza telewizyjne studio. Jego gra na pianinie poruszyła widzów, ale równie głośno co o talencie, mówi się dziś o konsekwencjach tego wieczoru. Marcin Józefaciuk zabrał głos i podjął pierwsze decyzje prawne. Poznaj szczegóły już teraz!

W pierwszym półfinale 17. edycji “Mam Talent” ogromne emocje wzbudził 10-letni Miłosz Jaskuła, który swoim występem na pianinie oczarował publiczność i jurorów. Młody uczestnik zaprezentował wyjątkową wrażliwość muzyczną oraz dojrzałość artystyczną, które wyróżniły go na tle pozostałych półfinalistów.

Miłosz rywalizował w odcinku m.in. z wokalistką Marceliną Runewicz oraz tanecznym duetem Piotra Iwanickiego i Pati Alen. Każdy z występów reprezentował inny rodzaj talentu, jednak to jego interpretacja utworu przy fortepianie szczególnie zapadła w pamięć widzom i jurorom.

Decyzją publiczności do finału awansowała Marcelina Runewicz. W dalszej części odcinka o drugie miejsce rywalizowali Miłosz oraz duet taneczny. Głosy jurorów były podzielone – Julia Wieniawa opowiedziała się za Miłoszem, natomiast Agnieszka Chylińska i Agustin Egurrola wybrali duet, a decydujący głos Marcina Prokopa przesądził o ich awansie.

Ostatecznie Miłosz nie otrzymał bezpośredniego awansu do finału, co wywołało silne emocje zarówno na scenie, jak i wśród widzów. Część internautów uznała, że werdykt był dla chłopca zbyt surowy, sugerując nawet, że remis mógłby lepiej oddać sytuację.

“Przecież mogli jurorzy zrobić remis i w takim wypadku zadecydowałyby głosy widzów” – brzmiał jeden z komentarzy widzów.

W sieci szybko rozgorzała dyskusja. Jedni podkreślali ogromny talent i potencjał 10-latka, inni zwracali uwagę na emocjonalne obciążenie udziału dzieci w tego typu programach. Cała sytuacja stała się jednym z najgłośniejszych tematów półfinału.

Dlaczego rodzice fundują dziecku taką traumę?; Niech przychodzą ludzie od 16 roku życia, a dzieci powinny brać udział w “Mam Talent Kids”; Szkoda dzieciaka, bo ma ogromny talent; Należał mu się ten awans; Powinni ograniczyć wiek albo zrobić edycję dla dzieci tylko” – pisali internauci na Facebooku.

POLECAMY: Tak głosowali widzowie w 6. odcinku „Tańca z Gwiazdami”. Kto jest liderem?

Marcin Józefaciuk zabrał głos. Podjął pierwsze kroki!

Oburzenia przebiegiem półfinału “Mam Talent” nie krył poseł – Marcin Józefaciuk, były prowadzący program „Nastolatki rządzą kasą”. Polityk odniósł się do sytuacji 10-letniego uczestnika, który po występie i decyzjach jury nie zdołał awansować bezpośrednio do finału i wyraźnie przeżył emocje związane z werdyktem.

W swoim wpisie zwrócił uwagę na to, że na scenie pojawiło się dziecko, które mierzyło się z presją ocen i natychmiastowych decyzji.

“Długo się zastanawiałem, czy to napisać. Bo to nie jest “kolejny temat z telewizji”. To jest historia dziecka. W popularnym programie telewizyjnym na scenę wyszedł 10-letni chłopiec. Z pasją. Z talentem. Z marzeniem. A potem… rozpłakał się przed całą Polską” – napisał na platformie X.

Józefaciuk podkreślał również kwestię oznaczenia programu i obecności tak młodych uczestników w formacie telewizyjnym.

“I coś mi w tym wszystkim bardzo nie pasuje. Bo to jest program oznaczony jako 12+. A na scenie mamy dziecko młodsze. Dziecko, które trafia w świat ocen, presji i decyzji “tu i teraz”. I my mamy to oglądać jak rozrywkę?” – dodał w swoim wpisie.

Jak ujawnił, nie ograniczył się jedynie do komentarza w mediach społecznościowych.

“Nie mam pretensji do niego. Nie mam pretensji do jego emocji. Mam pytanie do nas – dorosłych. Gdzie w tym wszystkim była granica? Gdzie była ochrona dziecka? Dlatego nie kończę na wpisie […] Złożyłem interpelację do Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, złożyłem wniosek do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, wystąpiłem do Rzeczniczki Praw Dziecka, bo to nie może się powtórzyć. Dziecko powinno wychodzić na scenę z marzeniem… a nie schodzić z niej ze łzami. I to jest dla mnie najważniejsze” – czytamy na platformie X.

Jak widać, sprawa wywołała kolejną falę dyskusji wokół udziału dzieci w talent show i granic emocji, jakie mogą towarzyszyć telewizyjnej rywalizacji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Edward Miszczak ujawnia kulisy konfliktu. Doda „ZLAŁA TWARZYCZKKĘ” Agnieszki Woźniak-Starak?

Zgadzacie się ze słowami Marcina Józefaciuka? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Marcin Józefaciuk (fot. screen YouTube TVP3 Łódź)
Marcin Józefaciuk (fot. screen YouTube TVP Info Extra)
Miłosz Jaskuła (fot. screen Player.pl)
Miłosz Jaskuła (fot. screen Player.pl)
Miłosz Jaskuła (fot. screen Player.pl)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Maria Sadowska GRAŁA do KOTLETA? “Zawsze robiłam SHOW!”

Opublikowano

w dniu

przez

Maria Sadowska GRAŁA do KOTLETA! “Zawsze robiłam SHOW!” – tym razem śpiewała w „Czerwonym Wieprzu”

Z Marią Sadowską udało się nam porozmawiać podczas 20-urodzin ikonicznej, warszawskiej restauracji “Czerwony Wieprz”.

fot. Piotr Podlewski/AKPA

POLECAMY: „Taniec z Gwiazdami” bez Sykut-Jeżyny i Ibisza? Te wieści mogą zaskoczyć

Kontynuuj czytanie

news

Patryk VEGA schudł 22 kg na diecie SZOK! Tak WALCZY Z GŁODEM w “Czerwonym Wieprzu”!

Opublikowano

w dniu

przez

Patryk VEGA schudł 22 kg na diecie SZOK! Tak WALCZY Z GŁODEM w “Czerwonym Wieprzu”!

Z Patrykiem Vegą udało się nam porozmawiać podczas 20-urodzin ikonicznej, warszawskiej restauracji “Czerwony Wieprz”.

POLECAMY: To może być koniec ich przygody w „TzG”? „Nie dam rady tańczyć” [KULISY]

Kontynuuj czytanie

news

Izabella Krzan niczym nimfa wyłania się z wody. Fani już komentują

Opublikowano

w dniu

przez

Izabella Krzan po raz kolejny przyciągnęła uwagę internautów. Gwiazda, która od kilku miesięcy rozwija swoją karierę w TVN, tym razem zachwyciła obserwatorów kadrami z wypoczynku w malowniczej, morskiej scenerii. Fani szybko zwrócili uwagę na jej sylwetkę. Dowiedz się więcej!

Izabella Krzan od kilku miesięcy jest jedną z twarzy programu „Dzień Dobry TVN”. Od około trzech miesięcy współprowadzi poranny format razem z Janem Pirowskim, a jej telewizyjna kariera nabrała w ostatnim czasie tempa. Prezenterka nie ogranicza się jednak wyłącznie do śniadaniówki i pojawia się także przy innych projektach stacji.

Jednym z nich jest „Azja Express”, który również prowadzi Izabella Krzan. Gwiazda doskonale odnalazła się w formacie wymagającym od prowadzącego energii, swobody i kontaktu z uczestnikami. Jej aktywność zawodowa sprawia, że widzowie coraz częściej mogą oglądać ją na antenie w różnych rolach.

Poza pracą przed kamerami Izabella Krzan chętnie pokazuje również fragmenty swojego życia w mediach społecznościowych. Prezenterka regularnie publikuje zdjęcia i nagrania, dzięki którym jej obserwatorzy mogą zobaczyć nie tylko telewizyjne kulisy, ale także bardziej prywatne momenty.

POLECAMY: To może być koniec ich przygody w „TzG”? „Nie dam rady tańczyć” [KULISY]

Izabella Krzan niczym bogini wyłania się z wody. Zachwycające kadry

Tym razem uwagę przyciągnęły kadry wykonane podczas wypoczynku. Izabella Krzan zaprezentowała się w wyjątkowo malowniczej, morskiej scenerii. Na opublikowanych ujęciach gwiazda spaceruje w przejrzystej, turkusowej wodzie, a w tle widać jasne skały oraz zakotwiczone łodzie.

Prezenterka postawiła na wakacyjny, naturalny look. Izabella Krzan miała na sobie dwuczęściowy, mieniący się srebrzyście strój kąpielowy o kroju bikini, który podkreślał jej smukłą sylwetkę. Całość uzupełniła eleganckimi okularami przeciwsłonecznymi oraz efektownym naszyjnikiem z krzyżykiem.

Nie zabrakło również naturalnych elementów stylizacji. Rozwiane przez wiatr włosy i słoneczna, morska sceneria stworzyły bardzo wakacyjny klimat. Na zdjęciach Izabella Krzan prezentuje się swobodnie i z dużym luzem, co szybko zostało zauważone przez jej obserwatorów.

Pod publikacją niemal od razu mogły pojawić się komentarze dotyczące wyglądu prezenterki. Fani chętnie komplementują jej formę i wakacyjny styl.

Wśród komentarzy można znaleźć między innymi: „Piękna i zmysłowa”, „Cudownie wyglądasz”, „Modeleczka”, „Słodki jeżu w malinach….. ten poziom zajebistości jest jeszcze legalny?”, „Figura marzenie” czy „Zazdroszczę”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ida Nowakowska jako Cher w „TTBZ ”. Reakcja Gąsowskiego może zaskoczyć [WIDEO]

Lubicie Izę Krzan? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Izabella Krzan (fot. screen Instagram Izabella Krzan)
Izabella Krzan (fot. screen Instagram Izabella Krzan)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Krzysztof Cugowski zdradził wysokość emerytury. Na koncertach zarabia krocie

Opublikowano

w dniu

przez

Krzysztof Cugowski nie ukrywa, że jego emerytura nie należy do wysokich. Były lider Budki Suflera otrzymuje co miesiąc około 1700 zł, ale nie zamierza z tego powodu rezygnować ze sceny. Artysta wciąż regularnie koncertuje, a za jeden występ ma otrzymywać około 80 tys. zł.

Krzysztof Cugowski od lat pozostaje aktywny zawodowo. Choć w 2014 roku rozstał się z Budką Suflera, nie zakończył muzycznej kariery. Nadal występuje przed publicznością, tym razem z zespołem określanym jako Zespół Mistrzów. Jego koncerty odbywają się w ramach trasy „Wiek to tylko liczba”.

Muzyk ma już 76 lat, jednak wciąż nie myśli o przejściu na artystyczną emeryturę. Jak sam podkreśla, dopóki pozwala mu na to zdrowie, zamierza śpiewać. Niewysokie świadczenie z ZUS-u nie jest dla niego powodem do narzekania, ponieważ główne dochody zapewnia mu działalność koncertowa.

POLECAMY: Budka Suflera ma nowego wokalistę. Cugowski oburzony: Demolowanie legendy

Krzysztof Cugowski dostaje 1700 zł emerytury

Krzysztof Cugowski nie ukrywa, że wysokość jego emerytury może zaskakiwać. Były lider Budki Suflera co miesiąc otrzymuje około 1700 zł. Artysta tłumaczył, że na wysokość świadczenia wpływ miała jego kariera rozpoczęta jeszcze w czasach PRL-u. W tamtym okresie zasady odprowadzania składek wyglądały inaczej niż obecnie, co dziś przekłada się na wysokość jego emerytalnych wpływów. Muzyk nie przedstawia jednak swojej sytuacji jako powodu do narzekania. Wręcz przeciwnie, podkreśla, że nie zamierza skupiać się na kwocie przelewanej przez ZUS. Krzysztof Cugowski wciąż jest aktywny zawodowo, regularnie pojawia się na scenie i czerpie dochody z koncertów. To właśnie dalsza praca pozwala mu zachować finansową niezależność.

W rozmowie z „Faktem” artysta zaznaczył, że dopóki zdrowie mu na to pozwala, nie zamierza rezygnować ze śpiewania. Nie ukrywa, że muzyka nadal jest dla niego nie tylko źródłem utrzymania, ale przede wszystkim ważną częścią życia.

Mam jednak tyle, ile mam, i dopóki dopisuje mi zdrowie i pracuję, wysokość tej emerytury w ogóle mnie nie interesuje. Mam z czego żyć i zgrzeszyłbym, gdybym miał pretensje. Zamierzam śpiewać do śmierci — powiedział „Faktowi”.


Dla niego znacznie większe znaczenie ma możliwość dalszego wykonywania zawodu. Dzięki koncertom pozostaje aktywny, spotyka się z publicznością i nadal może zarabiać na swojej wieloletniej pasji. Choć kwota 1700 zł miesięcznie nie jest wysoka, piosenkarz nie sprawia wrażenia osoby, która zamierza z tego powodu ograniczyć swoją działalność. Jego podejście jest jasne: skoro nadal może pracować i ma zaplanowane występy, wysokość emerytury nie stanowi dla niego najważniejszego problemu.

POLECAMY: Krzysztof Cugowski: “Pewien jołop to w taką opinię wykuł…” O czym mówi wokalista “Budki Suflera”?

Tyle Krzysztof Cugowski może zarobić do końca roku

Choć emerytura Krzysztofa Cugowskiego nie należy do wysokich, artysta wciąż pozostaje aktywny zawodowo. Były lider Budki Suflera regularnie pojawia się na scenie i koncertuje z zespołem Mistrzów. Według informacji „Faktu” za jeden występ może otrzymywać około 80 tys. zł. Trzeba jednak pamiętać, że jest to kwota dotycząca całego koncertowego wynagrodzenia, a niekoniecznie pieniędzy, które trafiają bezpośrednio do kieszeni muzyka. Z takiej stawki trzeba bowiem pokryć między innymi koszty organizacyjne, techniczne oraz wynagrodzenia współpracowników.Z zapowiedzi koncertowych wynika, że Krzysztof Cugowski ma jeszcze przed sobą kilkanaście występów. „Fakt” informował o 18 zaplanowanych koncertach, co przy podanej stawce dawałoby łącznie około 1,4 mln zł przychodu brutto. To jedynie szacunkowe wyliczenie, ponieważ ostateczna kwota może zależeć od warunków poszczególnych umów, kosztów tras oraz liczby osób zaangażowanych w realizację wydarzeń.

Sam wokalista nie ukrywa, że mimo upływu lat nie zamierza rezygnować ze śpiewania. W rozmowie z „Faktem” podkreślił, że najważniejsze pozostają dla niego zdrowie, możliwość pracy oraz kontakt z publicznością. Jak zaznaczył:

Mam jednak tyle, ile mam, i dopóki dopisuje mi zdrowie i pracuję, wysokość tej emerytury w ogóle mnie nie interesuje. Mam z czego żyć i zgrzeszyłbym, gdybym miał pretensje. Zamierzam śpiewać do śmierci.

Artysta konsekwentnie pokazuje więc, że emerytura jest dla niego jedynie dodatkiem, a nie głównym źródłem utrzymania. Największe znaczenie ma nadal działalność artystyczna, koncerty i wieloletnia więź z publicznością. Jego przykład pokazuje również, że dla doświadczonych muzyków scena może pozostać ważną częścią życia zawodowego nawet wiele lat po rozpoczęciu kariery.

POLECAMY: Znane gwiazdy podczas Wielkiego Kolędowania z Polsatem: Górniak, Rodowicz, Hyży, Żugaj, Cugowski – zajrzyj za kulisy wydarzenia

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością