news
Basia Hetmańska relaksuje się przed wydaniem nowej płyty. Jaki wybrała sposób?
Pamiętacie Basię Hetmańską? Wokalistka ma na swoim koncie trzy albumy studyjne: “Hałas w mojej głowie”, “Między jawą a snem” i “Crazy − Między jawą a snem”, a największą popularność uzyskała dzięki coverowi “Wszystko czego dziś chcę” oraz swojemu autorskiemu singlowi pt. “Jesteś jak sen”.
Dla wszystkich zniecierpliwionych fanów Candy Girl mamy dobrą wiadomość! Z jej profilu można dowiedzieć się, że prace nad nową płytą wciąż trwają, piosenki są prawie wykończone, a nowy album pojawi się już wkrótce. Dokładna data nie jest jeszcze znana. Warto dodać, że kilka tygodni temu, Basia rozpoczęła współpracę przy nowym projekcie. Artystka oprócz muzyki, zajęła się również modą. Jest współzałożycielką marki odzieżowej “Barracuda Wear”.
A jak relaksuje się pomiędzy pracą nad płytą i innymi zajęciami? To proste! Oddaje się w ręce profesjonalistów, którzy sprawiają, że znajduje nową energię do dalszych działań. Dziś, skorzystała z zabiegów pod okiem kosmetolog w warszawskim MAKE MY DREAM beauty clinic. Zdjęciami z pobytu podzieliła się ze swoimi obserwatorami na Instagramie.
Czekacie na nową płytę Basi? My jesteśmy ciekawi!
[wzslider autoplay=”true” height=”600″]
news
O tej płycie z hitami mówiło się od dawna! W końcu trafiła do sklepów. WonerS zdradza, co dalej z jego muzyczną karierą!
Na ten dzień czekał nie tylko on sam, ale wielu fanów w Polsce i zagranicą. 5 czerwca 2026 roku ukazał się najnowszy album WonerSa zatytułowany „Ciepło Zimno”. Choć 17-letni wokalista przyzwyczaił już swoich fanów do regularnych premier, nowy krążek od samego początku wzbudza ogromne zainteresowanie. Nie tylko ze względu na muzykę, ale również tajemniczy tytuł, który, co ciekawe nie jest nazwą żadnego z utworów znajdujących się na płycie.
WonerS, czyli Szymon Woner znany jest, m.in. z hitów „Choć, dam Ci znak”, „Perfekcyjna”, „Góralski weekend”, „Zanim odejdziesz”, „Baby” czy „Daj mi serce”. Artysta który współpracuje, między innymi z Tomaszem Lubertem, opowiedział o kulisach powstania albumu „Ciepło Zimno”, na którym znalazła się jeszcze gorący hit „Idę na plażę”, planach na kolejne miesiące oraz niespodziankach, które szykuje dla swoich fanów.
Dlaczego „Ciepło Zimno”?
Płyta, pt. „Ciepło Zimno” zawiera 11 kawałków, z których cześć doskonale znana jest odbiorcom młodego wokalisty. Wielu słuchaczy zastanawiało się, skąd wziął się pomysł na taką nazwę albumu. Jak zdradził WonerS, wybór nie był oczywisty. – Jeśli chodzi o pomysł na tytuł, to przeszło mi dużo pomysłów przez głowę np. samo „WS”, z którego potem zrezygnowałem, ale myślę, że w przyszłości go wykorzystam. W końcu wybrałem „CIEPŁO ZIMNO” ze względu na piosenki na albumie. Miał on symbolizować połowę albumu w klimacie letnim, a połowę w bardziej jesienno-zimowym. Mimo, że w efekcie końcowym utworów w tym „zimnym” stylu jest trochę mniej niż zakładaliśmy na początku, to stwierdziłem, że zostawiamy, bo sam pomysł na album wszystkim się spodobał – zdradza WonerS w rozmowie z portalem Przeambitni.
Jak się okazuje, za tytułem kryje się nie tylko muzyczna koncepcja, ale także pewna życiowa refleksja.
Wokalista nie ukrywa, że nazwa albumu może mieć również bardziej osobisty wymiar. – Myślę, że może symbolizować on, że w naszym życiu nie zawsze jest kolorowo, „ciepło” może symbolizować te lepsze momenty, ale też przywoływać jakieś wakacyjne wspomnienia ze względu na klimat piosenek. Za to opisane „zimno” symbolizuje te cięższe chwile i myślę, że piosenka „CHOĆ DAM CI ZNAK” idealnie pasuje do tego klimatu – wyjaśnia WonerS.
To właśnie ten utwór okazuje się najważniejszym punktem całej płyty dla samego artysty. – Zdecydowanie najbliższy mojemu sercu jest utwór „CHOĆ DAM CI ZNAK” co prawda już trochę minęło od jego napisania, ale był to dla mnie w tamtym momencie ważny utwór. Za jego powstaniem kryje się bardzo ciekawa historia. No i dzięki niemu zacząłem naukę gry na pianinie – zdradza Szymon. Warto dodać, że teledysk do tej piosenki osiągnął ponad milion dwieście tysięcy wyświetleń w serwisie YouTube i to z pewnością nie koniec.
Kolejne teledyski? Wszystko zależy od fanów
W dużej mierze na albumie, zawierającym 11 piosenek, znalazły się utwory, które zdążyły już podbić internet i doczekały się własnych teledysków. Czy kolejne piosenki również otrzymają klipy? – Myślę, że wszystko jest możliwe, ale bardzo dużo zależy od tego jak przyjmie się „CHANEL” i „TARARA”. Co prawda mamy już zaplanowane najbliższe single, ale jeśli fani będą bardzo chcieć, to czemu nie – uśmiecha się WonerS.
Tajemnicza współpraca coraz bliżej?
WonerS ma już na swoim koncie wiele muzycznych duetów, ale jak sam przyznaje, lista wymarzonych współprac wciąż nie jest zamknięta, a starsi koledzy i koleżanki z branży coraz częściej doceniają talent i potencjał Szymona. – Jest kilku takich artystów, ale na ten moment nie zdradzę, bo bardzo możliwe, że prędzej czy później z jednym coś wydamy – mówi tajemniczo. Ta krótka odpowiedź wystarczyła, by wśród fanów natychmiast pojawiły się spekulacje dotyczące potencjalnej współpracy. Czy chodzi o jedną z największych gwiazd młodego pokolenia? Na razie artysta pozostawia wszystkich w niepewności.
Druga płyta w rok. Czy w planach jest już trzecia?
Dla wielu obserwatorów imponujące jest tempo pracy młodego wokalisty. „Ciepło Zimno” to już drugi album wydany w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Pierwsza płyta „Melopop” spotkała się z dużą aprobatą i pozytywnym odbiorem. WonerS postanowił iść zaciosem i po roku od premiery debiutanckiego krążka mamy już kolejny. Czy za rok sytuacja się powtórzy? – Dobre pytanie, na pewno rozważam taką opcję, ale wszystko zależy jak będzie wyglądać moja muzyczna droga w następnych miesiącach. Przyszły rok będzie dla mnie szczególnie ważny, ponieważ kończę 18 lat, więc nie jestem jeszcze w stanie zagwarantować czy pojawi się jakikolwiek album, ale na pewno wydarzy się parę specjalnych rzeczy – opowiada WonerS.
Zapowiedź „specjalnych rzeczy” z pewnością rozbudziła wyobraźnię fanów.
Wakacyjne hity już w drodze!
Wokalista nie spoczywa na laurach. Choć album dopiero trafił do słuchaczy, WonerS już myśli o kolejnych premierach. – Chciałbym, żeby w te wakacje wyszło jeszcze kilka „letniaczków” ode mnie, ale to wszystko prawdopodobnie od lipca, bo jednak jesteśmy dopiero po premierze teledysku do „IDĘ NA PLAŻĘ” oraz po premierze albumu – zauważa muzyk.
Wygląda więc na to, że lato 2026 może należeć właśnie do niego. Na zakończenie rozmowy artysta zdradził, że przygotowuje dla swoich odbiorców znacznie więcej niż tylko muzykę. – Szykuje się dużo niespodzianek nie tylko muzycznych z mojej strony. Na 100% pojawi się dużo nowego merchu na moim sklepie z mojej strony, a także od innych osób. Są w planach również nowe wydania na kanale wydawniczym WS CLB, a także DUŻO NIESPODZIANEK – wymienia.
Premiera albumu „Ciepło Zimno” jest więc zaledwie początkiem intensywnego okresu w karierze młodego wokalisty. Jedno jest pewne – WonerS nie zamierza zwalniać, a jego fani już mogą szykować się na kolejne niespodzianki, o których na razie tylko wspomina.
Album możecie nabyć na www.woners.pl a także w sklepach stacjonarnych, w tym salonach Empik.



Fot. archiwum prywatne WonerS
Tekst: SM
news
Skolim znów na językach. Pajączkowska ujawnia kontrowersyjną historię
Jeszcze niedawno Karolina Pajączkowska głośno komentowała kulisy programu „Królowa Przetrwania”, a teraz znów znalazła się w centrum medialnej burzy. Tym razem opowiedziała historię z udziałem Skolima, która natychmiast wywołała ogromne emocje. Na reakcję drugiej strony nie trzeba było długo czekać. Dowiedz się więcej już teraz!
Karolina Pajączkowska od dawna nie boi się mówić tego, co myśli. Dziennikarka i była uczestniczka programu „Królowa Przetrwania 3” już wcześniej wielokrotnie wzbudzała kontrowersje swoimi wypowiedziami na temat telewizji i kulis branży rozrywkowej. Jej udział w reality show odbił się szerokim echem, a po zakończeniu programu nie szczędziła gorzkich słów pod adresem produkcji.
Po powrocie z planu zarzucała twórcom programu między innymi nieodpowiednią organizację oraz warunki panujące podczas nagrań. Publicznie wspominała również o dużej ilości alkoholu na planie, jednocześnie podkreślając, że uczestnikom miało brakować podstawowych produktów żywnościowych. Jej relacje wywoływały spore dyskusje w mediach społecznościowych.
W ostatnich tygodniach Karolina Pajączkowska ponownie znalazła się na nagłówkach portali po tym, jak pokazała wiadomości, które – jak twierdziła – miała otrzymywać od przedstawicieli TVN. Wydawało się, że to kolejny rozdział medialnych sporów, jednak najnowsza historia dotyczy już zupełnie innej osoby.
Tym razem na antenie programu „Rozjazd”, który współprowadzi z Łukaszem Warzechą, poruszono temat wsparcia finansowego dla artystów. W trakcie rozmowy pojawił się również wątek głośnej wypowiedzi Skolima, który podczas jednego z występów ostro skomentował pomysł dopłat do emerytur dla twórców.
“Pojechałem dzisiaj na live o tych kuach artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, przepali, albo ci młodzi robią taką chową muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś kuwy i ćp**ów. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę” – mówił Skolim.
POLECAMY: Bagi z NOWĄ FUCHĄ w Polsacie? Takie plany ma Edward Miszczak
Karolina Pajączkowska OSKRAŻA Skolima. Menadżer artysty zabrał głos
To właśnie ten temat sprawił, że Karolina Pajączkowska postanowiła opowiedzieć historię, która jak twierdzi – wydarzyła się podczas jednej z wizyt Skolima w radiowym studiu. Jej relacja szybko zaczęła rozchodzić się po sieci i wywołała lawinę komentarzy.
“Pan Skolim był tutaj niedawno u nas w radiu na wywiadzie. (…) Proszę sobie wyobrazić, że ten człowiek, Skolim, razem ze swoim menedżerem wdarli się do damskiej toalety pomimo mojego sprzeciwu, aby opuścili damską toaletę. Mówię: “proszę opuścić damską łazienkę, to jest przesada”. Oni wiecie, co zrobili? Zaśmiali mi się w twarz, że nie chce nam się do męskiej. Ja nie wiem, co pan Skolim robił w tej kabinie. Ja nie wiem, czemu jego menedżer trzymał te drzwi. Natomiast męska toaleta była metr obok. Proszę nie wierzyć takim plastusiom. To są zdegenerowane osoby, tak samo, jak te osoby, które oni obgadują” – wyznała Pajączkowska.
Wypowiedź dziennikarki błyskawicznie zaczęła być szeroko komentowana przez internautów. Nie brakowało osób zaskoczonych samą historią, ale również takich, które domagały się stanowiska drugiej strony. W mediach społecznościowych natychmiast rozpoczęła się gorąca dyskusja dotycząca całego zajścia.
W związku z pojawiającymi się komentarzami redakcja Pudelka postanowiła skontaktować się z menedżerem Skolima, prosząc o odniesienie się do zarzutów przedstawionych przez Karolinę Pajączkowską. Odpowiedź była krótka, ale jednoznaczna.
“Skolim pilnie potrzebował skorzystać z toalety wychodząc z wywiadu (Blanka była w studio). Toaleta męska była zajęta. Nic więcej się nie wydarzyło. Ta pani się rzuciła słownie na nas, po czym usłyszała słowa „przepraszam”. A śmialiśmy się z zupełnie czego innego. Tyle w temacie. Szukanie sensacji ze zwykłych życiowych sytuacji” – zabrał głos manager Skolima.
Jak widać, obie strony przedstawiają zupełnie odmienną wersję wydarzeń. Karolina Pajączkowska nie kryje swojego oburzenia, natomiast otoczenie Skolima przekonuje, że cała sytuacja została niepotrzebnie rozdmuchana i nie miała żadnego drugiego dna.
Jedno jest pewne – historia błyskawicznie stała się kolejnym gorącym tematem w polskim show-biznesie. Czy na tym zakończy się medialna wymiana zdań między Karoliną Pajączkowską a Skolimem? Biorąc pod uwagę temperament obu stron i ogromne zainteresowanie internautów, niewykluczone, że to dopiero początek kolejnego głośnego konfliktu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dawid Kwiatkowski znów w Opolu. Po występie ruszyła lawina komentarzy
Bardziej wolicie: Karolinę Pajączkowską czy Skolima Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
news
Bagi z NOWĄ FUCHĄ w Polsacie? Takie plany ma Edward Miszczak
Jeszcze niedawno kojarzony był głównie z internetem, dziś coraz śmielej podbija telewizję. Wszystko wskazuje na to, że zwycięstwo w „Tańcu z Gwiazdami” otworzyło przed nim drzwi do zupełnie nowej kariery. Czy Polsat właśnie znalazł swoją nową gwiazdę? Dowiedz się więcej, gdzie tym razem pojawi się Bagi!
Jeszcze kilka miesięcy temu niewielu przypuszczało, że zwycięstwo Mikołaja Bagińskiego w jubileuszowej edycji „Tańca z Gwiazdami” okaże się początkiem tak spektakularnych zmian w jego życiu zawodowym. Influencer, znany w sieci jako Bagi, zaskoczył nie tylko widzów, ale także ludzi telewizji. Jego sukces na parkiecie sprawił, że zaczął być postrzegany nie jako internetowa ciekawostka, lecz osoba posiadająca potencjał do budowania kariery w dużych mediach.
Od momentu zdobycia Kryształowej Kuli Mikołaj Bagiński konsekwentnie poszerza swoją obecność w świecie telewizji. Coraz częściej pojawia się w produkcjach Polsatu, a jego nazwisko regularnie przewija się w kontekście kolejnych projektów. Dla wielu obserwatorów stało się jasne, że udział w tanecznym show nie był jednorazową przygodą, lecz początkiem długofalowej współpracy ze stacją.
Nie jest tajemnicą, że ogromne nadzieje wiąże z nim sam Edward Miszczak. Dyrektor programowy Polsatu od dawna podkreśla, że telewizja potrzebuje nowych twarzy, które będą potrafiły przyciągnąć młodszych widzów. Bagi wydaje się idealnie wpisywać w ten trend. Łączy popularność w mediach społecznościowych z naturalnością przed kamerą, co dla współczesnej telewizji jest wyjątkowo cennym połączeniem.
Pierwsze sygnały wskazujące na rosnącą pozycję influencera pojawiły się już po zakończeniu programu. Mikołaj Bagiński dostał szansę współprowadzenia jednego z odcinków „Tańca z Gwiazdami”, zastępując Paulinę Sykut-Jeżynę w rozmowach z uczestnikami za kulisami. Widzowie przyjęli go bardzo pozytywnie, a jego swoboda i energia nie umknęły uwadze władz stacji.
To jednak był dopiero początek. W kolejnych tygodniach Bagi pojawił się również w programie „Nasz nowy dom”, a także podczas finałów „Farmy” i „Must Be The Music”. Dzięki temu mógł zaprezentować się szerszej publiczności i pokazać, że odnajduje się nie tylko w rozrywkowych formatach związanych z tańcem.
POLECAMY: Dawid Kwiatkowski znów w Opolu. Po występie ruszyła lawina komentarzy
Bagi z kolejną nową fuchą w Polsacie?
Tymczasem Pudelek dotarł do informacji na temat kolejnych zawodowych propozycji, jakie mają czekać na Mikołaja Bagińskiego. Jak wynika z ustaleń portalu, władze Polsatu wiążą z nim coraz większe nadzieje i już planują dla niego następne projekty. Wszystko wskazuje na to, że zwycięzca „Tańca z Gwiazdami” może w najbliższych miesiącach stać się jedną z najważniejszych młodych twarzy stacji.
“Bagi ma pojawić się na letnich koncertach Polsatu, gdzie będzie dalej zdobywał doświadczenie prezenterskie, mając dookoła doświadczonych wyjadaczy. Edward uważa i to ciągle wszystkim powtarza, że to taki diamencik, który trzeba oszlifować i za jego szlifowanie wziął się na poważnie” – zdradziła Pudelkowi osoba z Polsatu.
Jeszcze ciekawiej wyglądają plany na jesień. Według doniesień Mikołaj Bagiński ma zasilić ekipę reporterów programu „Halo tu Polsat”. To jeden z najważniejszych formatów stacji, dlatego sama propozycja świadczy o ogromnym zaufaniu, jakim został obdarzony przez kierownictwo telewizji.
“Po długich debatach zdecydowano, by Bagi zasilił grono reporterów “Halo tu Polsat”. Ekipa przyjęła ten pomysł z wielkim entuzjazmem. Wszyscy uważają zgodnie, że energia Bagiego, chęć do działania i kreatywność oraz charyzma, przysłużą się programowi. No i liczą, że przyciągnie nową widownię, bo jego fani oglądają wszystko, w czym on się pojawia” – dodaje źródło związane ze stacją.
Na tym jednak ambicje Polsatu się nie kończą. W kuluarach mówi się o stworzeniu dla Bagiego autorskiego cyklu reporterskiego, a także o możliwej reaktywacji programu „Kulisy Tańca z Gwiazdami”. Jednym z rozważanych scenariuszy jest powierzenie właśnie jemu roli prowadzącego. Choć decyzje jeszcze nie zapadły, jedno wydaje się pewne – Mikołaj Bagiński stał się jednym z najcenniejszych odkryć ostatnich miesięcy. Jeśli plany Edwarda Miszczaka się powiodą, zwycięzca „Tańca z Gwiazdami” może wkrótce na stałe zagościć w czołówce największych gwiazd Polsatu.
“Miszczak chce wycisnąć teraz z Bagiego jak najwięcej. Większych wolnych produkcji, w które by się mógł zaangażować, na razie nie ma, ale przecież pracując jako reporter, nauczy się najwięcej z pracy przed kamerą. To dla każdego szkoła telewizyjnego życia. Jest też pomysł, by reaktywować na wizji “Kulisy Tańca z Gwiazdami” i prowadzenie powierzyć Bagiemu. Z tym że nie do stacji tematycznej jak kiedyś. Sens miałoby to tylko w przypadku, gdyby były emitowane na Polsacie od razu po odcinku. To też kwestia otwarta, ale na razie traktowana w kategoriach luźnego pomysłu. Trwa analiza tematu czy to ma potencjał. Jedno jest pewno. Bagiego w Polsacie będzie więcej” – dodała osoba z Polsatu na łamach Pudelka.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Opole 2026: Kaminski wspomniał o Steczkowskiej. Publiczność zareagowała [KULISY]
Cieszycie się z tych newsów? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!









Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Dawid Kwiatkowski znów w Opolu. Po występie ruszyła lawina komentarzy
Powrót, na który wielu fanów czekało od lat, w końcu stał się faktem. Gdy pojawił się na scenie opolskiego amfiteatru, natychmiast przyciągnął uwagę publiczności i wywołał ogromne emocje w sieci. Komentarze zaczęły pojawiać się lawinowo, a widzowie zgodnie podkreślali jedno. Dowiedz się więcej o występie Dawida Kwiatkowskiego!
Dawid Kwiatkowski od lat należy do grona najpopularniejszych artystów młodego pokolenia w Polsce. Jego koncerty przyciągają tłumy fanów, a kolejne single regularnie zdobywają miliony odsłon i wysokie miejsca na listach przebojów. Nic więc dziwnego, że jego powrót na scenę jednego z najważniejszych festiwali muzycznych w kraju wzbudził tak ogromne zainteresowanie.
Tegoroczny 63. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu rozpoczął się 4 czerwca i już od pierwszych minut dostarczał widzom wielu emocji. Na scenie pojawiły się największe gwiazdy polskiej muzyki, a publiczność mogła oglądać zarówno występy uznanych artystów, jak i młodych wykonawców walczących o uznanie podczas koncertu „Debiuty”.
Wśród zaproszonych gwiazd znalazł się również Dawid Kwiatkowski, który po siedmiu latach przerwy ponownie stanął na scenie opolskiego amfiteatru. Dla wielu fanów był to jeden z najbardziej wyczekiwanych momentów pierwszego dnia festiwalu. Artysta przez ten czas przeszedł ogromną drogę zawodową i umocnił swoją pozycję w branży muzycznej.
Sam wokalista nie ukrywał, że powrót do Opola ma dla niego wyjątkowe znaczenie. Choć na co dzień występuje na największych scenach w kraju i regularnie koncertuje przed tysiącami fanów, festiwal w Opolu od lat zajmuje szczególne miejsce w jego sercu. To właśnie tutaj wielokrotnie przeżywał ważne momenty swojej kariery.
“Poczułem coś, czego nie doznasz podczas innych koncertów. I taka świadomość, że stoisz na tej scenie, gdzie stały wszystkie twoje ulubione legendy, wszyscy najlepsi. Jest to po prostu wyjątkowe uczucie” – mówił w rozmowie z TVP.
POLECAMY: Opole 2026: Kaminski wspomniał o Steczkowskiej. Publiczność zareagowała [KULISY]
Widzowie i fani ocenili występ Kwiatkowskiego
Publiczność zgromadzona w amfiteatrze przyjęła go niezwykle ciepło. Już od pierwszych dźwięków było słychać gromkie brawa i wspólny śpiew widzów. Atmosfera podczas występu była wyjątkowa, a wiele osób podkreślało później, że był to jeden z najmocniejszych punktów wieczoru.
Prawdziwa fala reakcji pojawiła się jednak dopiero po transmisji telewizyjnej. Internauci błyskawicznie ruszyli do komentowania występu artysty w mediach społecznościowych. W sieci zaroiło się od wpisów pełnych zachwytu i gratulacji dla wokalisty.
Widzowie nie szczędzili ciepłych słów pod adresem swojego idola. W komentarzach można było przeczytać między innymi:
„Wspaniały”, „Klasa sama w sobie”, „Wzruszyłam się”, „Ślicznie wygląda z tym zarostem”, „Najlepszy występ w Opolu”, „Brawo Dawid”, „Magia to mało powiedziane”, „Rewelacja”, „To jest artysta na 100”, „Mam ciary” – komentowali fani w mediach społecznościowych TVP.
Wielu internautów zwracało uwagę nie tylko na sam wokal, ale również na ogromną charyzmę i naturalność artysty. Zdaniem fanów Dawid Kwiatkowski od lat utrzymuje wysoki poziom swoich występów, a jego koncerty niezmiennie dostarczają publiczności silnych emocji.
Nie zabrakło także opinii, że siedmioletnia przerwa od występów w Opolu była zdecydowanie zbyt długa. Fani podkreślali, że obecność wokalisty na festiwalu dodała wydarzeniu wyjątkowego charakteru, a jego występ był jednym z tych momentów, które na długo pozostaną w pamięci widzów.
Tegoroczny festiwal dopiero się rozpoczął, ale już teraz wiele wskazuje na to, że powrót Dawida Kwiatkowskiego będzie jednym z najgłośniej komentowanych wydarzeń całej imprezy. Reakcje publiczności pokazują, że artysta wciąż cieszy się ogromnym uznaniem, a jego występ tylko potwierdził, że należy do ścisłej czołówki polskiej sceny muzycznej.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Daria Syta i Igor Grobelny WZIĘLI ŚLUB. Wypłynęły zdjęcia
Lubicie piosenki Dawida Kwiatkowskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!
















Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuDoda MIAŻDŻY Skolima: „Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy”
-
moda24 godziny temuOpole 2026: Doda skradła show? Widzowie zwrócili uwagę na jedno
-
news1 dzień temuBarbara Bursztynowicz pogrążona w żałobie. Właśnie przekazała smutną wiadomość
-
news4 dni temuRoxie Węgiel przekazała radosną nowinę. Gratulacji nie ma końca
-
news4 dni temuMacudzińska ODPOWIADA Pajączkowskiej po „Królowej Przetrwania”. Ostro?
-
news3 dni temuAnna Mucha zabrała głos ws. Cichopek. Padły nieoczekiwane słowa
-
news4 dni temuAndziaks i Ola Nowak gwiazdami programu „Girls of Warsaw”. Kiedy premiera?
-
news2 dni temuSkolim doczekał się odpowiedzi z ministerstwa: „Kim on de facto jest…”

Dodaj komentarz