news
Czy Viki Gabor naprawdę pojawi się na parkiecie „Tańca z gwiazdami”? Ta decyzja zaskoczyła nawet najwierniejszych fanów
Choć wielu widzów i fanów marzyło, by zobaczyć Viki Gabor na parkiecie „Tańca z gwiazdami”, młoda wokalistka rozwiała wszelkie złudzenia. Artystka wyznała szczerze, dlaczego nie zdecyduje się na udział w tanecznym hicie Polsatu. Dowiedz się więcej już teraz!
Viki Gabor, choć jest jeszcze bardzo młoda, ma na swoim koncie więcej sukcesów niż niejedna wieloletnia gwiazda polskiego show-biznesu. Rozpoznawalność zdobyła w programie „The Voice Kids”, gdzie zajęła drugie miejsce. Prawdziwą eksplozją jej popularności było jednak zwycięstwo w Eurowizji Junior 2019, gdzie jako druga Polka w historii sięgnęła po główne trofeum. Od tamtej pory konsekwentnie buduje swoją karierę muzyczną, nagrywając hity i zdobywając liczne nagrody.
Mimo że Viki Gabor od dawna znajduje się w centrum zainteresowania mediów i fanów, bardzo rzadko decyduje się na udział w typowych formatach telewizyjnych. Do tej pory można było ją zobaczyć jedynie w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, gdzie z dużym sukcesem zaprezentowała swoje aktorsko-wokalne zdolności. Nie ulega jednak wątpliwości, że wielu fanów chciałoby zobaczyć ją także w zupełnie innej odsłonie – jako uczestniczkę „Tańca z gwiazdami”.
Jak się okazuje, Viki Gabor wielokrotnie dostawała propozycję udziału w tym programie, jednak konsekwentnie odmawia. W rozmowie z Maksymilianem Kluziewiczem dla ESKA.pl artystka po raz pierwszy otwarcie wyznała, co stoi za jej decyzją. I wcale nie chodzi tu o brak czasu, problemy z układami czy obawy przed występami na żywo.
Coś tam przychodziło, odrzucam za każdym razem. Po prostu nie czułabym się komfortowo w tych stylizacjach, a myślę, że w “Tańcu z gwiazdami” to odsłonięcie ciała jest bardzo ważne, te wszystkie frędzle, nie-frędzle – powiedziała bez ogródek Viki Gabor.
POLECAMY: Wiktoria Gromadzka z „Gogglebox” nie wytrzymała i opowiedziała o samotnym macierzyństwie i braku kontaktu z ojcem dziecka
Czy Viki Gabor zdecyduje się na udział w hicie Polsatu?
Wokalistka nie ukrywa, że eksperymenty modowe są jej bliskie, ale stawia wyraźne granice, jeśli chodzi o pokazywanie ciała. Jak podkreśliła, jej celem jest skupienie uwagi słuchaczy na muzyce i przekazie, a nie na wizerunku czy stylizacjach. To podejście, które coraz rzadziej widzimy w świecie show-biznesu.
Każdy inaczej podchodzi do tego tematu. Ja np. nie odsłaniam ciała, bo chciałabym, żeby ludzie się skupiali jednak na muzyce, a nie na czymś innym. To trochę tak działa, że ludzie inaczej na to patrzą, co jest mega dziwne – mówiła.
Gwiazda wyraziła też przekonanie, że udział w takim programie powinien sprawiać uczestnikowi przyjemność i frajdę. W przypadku Viki Gabor tak by jednak nie było, bo od samego początku miałaby poczucie, że przekracza własne granice komfortu. A to coś, czego robić nie chce – nawet dla kariery.
Wiem, że w “Tańcu z gwiazdami” nie czułabym się komfortowo, ubierając takie stroje, więc zawsze odmawiam. Trzeba mieć fun z tego, co się robi. To nie jest dla mnie – wytłumaczyła.
Jej podejście może być też inspiracją dla innych młodych artystów, którzy często zbyt szybko godzą się na kompromisy w imię sławy. Pokazuje to, że można osiągać sukcesy na własnych zasadach, nie ulegając presji środowiska. I że warto dbać o spójność między tym, co się robi, a tym, kim się naprawdę jest.
Na razie wszystko wskazuje na to, że parkiet „Tańca z gwiazdami” nie zobaczy Viki Gabor. Ale kto wie – może w przyszłości artystka zmieni zdanie i pojawi się w tanecznym hicie Polsatu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krzysztof Miruć ujawnia kulisy życia na planie i poza nim. Zdradza też, co naprawdę szykuje dla TVN
Chcielibyście zobaczyć Viki Gabor w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu!



Autor: SJ
news
Viki Gabor zdaje maturę? Fani zaskoczeni nowymi informacjami
W sieci od pewnego czasu pojawia się wiele spekulacji dotyczących edukacji młodych gwiazd polskiej sceny muzycznej. Gdy część z nich właśnie przechodzi przez stres związany z egzaminem dojrzałości, inni dopiero szykują się do tego ważnego etapu. W przypadku jednej z najpopularniejszych młodych wokalistek sytuacja okazuje się jednak zupełnie inna, niż wielu sądziło. Szczegóły mogą zaskoczyć. Dowiedz się więcej!
Maj to tradycyjnie okres ogromnych emocji dla uczniów ostatnich klas szkół średnich. To właśnie wtedy odbywają się egzaminy maturalne, które dla wielu są jednym z najważniejszych momentów w życiu edukacyjnym. Choć formalnie nie są obowiązkowe, dla większości młodych ludzi stanowią klucz do dalszej kariery i studiów. Nic więc dziwnego, że temat matur co roku budzi ogromne zainteresowanie.
W tym roku szczególnie dużo mówi się o młodych gwiazdach show-biznesu, które łączą karierę muzyczną z nauką. W centrum uwagi znalazła się Sara James, która właśnie zmaga się z tegorocznymi arkuszami egzaminacyjnymi. Z kolei Roksana Węgiel ma ten etap już za sobą i dziś wspomina go jako ważne doświadczenie życiowe.
To właśnie historia Roksany Węgiel przez długi czas była szeroko komentowana w mediach. Wokalistka jakiś czas temu zdradziła w rozmowie z Eską, że podczas ustnego egzaminu z języka polskiego zdecydowała się na dość nieoczywisty krok, który okazał się strzałem w dziesiątkę.
“Tak, odwołałam się do swojej piosenki. Komisja zareagowała pozytywnie. Powiedziałam, że do mojej, nie do piosenki Roksany Węgiel, żeby nikt mi nie zarzucił, że coś tam ściemniam, ale to był hit. To jest moje najlepsze wspomnienie z matury. […] Odwołałam się do mojej piosenki “Miasto”, bo dostałam akurat polecenie, żeby opisać obraz miasta i odwołać się do jakiegoś wybranego tekstu kultury. Mówię: “No nie, ale mam szczęście!”. Ja się tak bałam, że dostanę jakieś zdjęcie, którego w życiu na oczy nie widziałam, a tutaj miasto… Powiedziałam: “Nie no, pięknie, lepiej być nie może” – mówiła w rozmowie z Eską.
POLECAMY: Gamou Fall bliski rezygnacji z „Tańca z Gwiazdami”? Prawda wyszła na jaw
Co z maturą Viki Gabor? Nikt o tym nie wiedział
W cieniu tych historii pojawia się jednak Viki Gabor, o której w ostatnim czasie zaczęto błędnie zakładać, że również przystępuje do matury. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna, a jej ścieżka edukacyjna wygląda nieco inaczej niż u rówieśników.
Jak się okazuje, młoda artystka wciąż ma jeszcze czas, zanim stanie przed egzaminem dojrzałości. W 2023 roku rozpoczęła naukę w liceum, wybierając formę edukacji zdalnej, co pozwala jej łączyć obowiązki szkolne z intensywną karierą muzyczną.
Decyzja o nauczaniu online była dla niej sposobem na zachowanie równowagi między życiem artystycznym a edukacją. Dzięki temu może uczyć się w bardziej elastycznym trybie i jednocześnie realizować projekty muzyczne, które wymagają częstych wyjazdów i pracy w studiu.
Co więcej, Viki Gabor nie wyklucza dalszych zmian w swojej ścieżce edukacyjnej. W jednym z wywiadów zdradziła, że rozważa kontynuowanie nauki w systemie brytyjskim, również w formie zdalnej, co mogłoby jeszcze bardziej ułatwić jej funkcjonowanie między różnymi krajami.
“Szkoła jest ok, jakoś sobie radzę. Mam w planach przepisanie się do szkoły anglojęzycznej i to takiej, która znajduje się w Wielkiej Brytanii i robić ją online. Jest tam jednak możliwość, by przyjechać od czasu do czasu i posiedzieć sobie w tej szkole” – mówiła w wywiadzie dla Eski.
Takie podejście pokazuje, że młoda wokalistka stawia na rozwój w międzynarodowym środowisku i elastyczność, która pozwala jej łączyć edukację z karierą. Jednocześnie temat jej przyszłej matury wciąż pozostaje otwarty i odległy w czasie.
Na razie jednak cała uwaga skupia się na bieżących egzaminach i sukcesach innych młodych gwiazd. Historia Viki Gabor pokazuje, że droga do matury może wyglądać zupełnie inaczej niż w tradycyjnym systemie szkolnym.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Gamou Fall bliski rezygnacji z „Tańca z Gwiazdami”? Prawda wyszła na jaw
Jak wspominacie swoje matury? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Rafał Ura z „Farmy” przerwał milczenie. Ujawnił kulisy programu
Program, który miał być tylko kolejnym reality show, znów rozpalił emocje widzów. Tym razem to nie uczestnicy na planie, a szczere wyznania po zakończeniu przygody wywołały poruszenie. Jedna rozmowa wystarczyła, by odkryć to, czego kamery nie pokazały. Dowiedz się więcej!
„Farma” od miesięcy utrzymuje się w czołówce najchętniej oglądanych programów, a jej fenomen nie jest przypadkowy. Widzowie cenią ją za brak filtrów i bezpośredniość, której coraz trudniej szukać w telewizji. To właśnie tam uczestnicy zostają wrzuceni w zupełnie inną rzeczywistość, gdzie liczy się nie tylko siła fizyczna, ale przede wszystkim odporność psychiczna.
W takich warunkach bardzo szybko wychodzą na jaw prawdziwe emocje i charaktery. Relacje budują się i rozpadają niemal z dnia na dzień, a każda decyzja może mieć daleko idące konsekwencje. Widzowie śledzą te zmiany z ogromnym zaangażowaniem, analizując każdy gest i każde słowo.
Właśnie w takim środowisku pojawił się Rafał Ura, który początkowo miał być jedynie gościem. Jego wizyta na farmie była związana z chęcią wsparcia żony, Karoliny, która brała udział w programie. Szybko jednak okazało się, że jego rola może się diametralnie zmienić.
Niespodziewanie otrzymał propozycję dołączenia do uczestników. Decyzja nie była oczywista, bo wiązała się z ogromnym wyzwaniem i nagłą zmianą codzienności. Mimo to zdecydował się zaryzykować i wejść do gry, co dla wielu widzów było dużym zaskoczeniem.
POLECAMY: Kto jest w finale „Tańca z Gwiazdami”? Tego nikt nie przewidział
Rafał Ura ujawnia kulisy hitu Polsatu
Po zakończeniu swojej przygody Rafał Ura pojawił się w programie „halo tu Polsat”, gdzie opowiedział o kulisach całej sytuacji. Jego relacja rzuciła nowe światło na to, co działo się poza kamerami i jak wyglądało to z jego perspektywy.
“Przyjechałem tam na odwiedziny do Karoliny, do żony, i dostałem propozycję, czy chcę dołączyć. W pierwszej chwili trochę mnie zamurowało, powiem szczerze. W tym miejscu też chciałbym podziękować mojej mamie Teresie, teściom – Marzenie i Jerzemu – bo to oni mogli zostać z dziećmi i wtedy ja mogłem sobie pozwolić na takie szaleństwo i dołączenie do Karoliny w tym programie” – wyznał Rafał.
To wyznanie pokazało, że za decyzją o wejściu do programu stały nie tylko emocje, ale także konkretne wsparcie ze strony najbliższych. Bez tego trudno byłoby podjąć tak odważny krok.
Nie zabrakło też bardziej osobistych momentów i nuty humoru. Rafał Ura zdradził, czego obawiał się najbardziej w chwili spotkania z żoną na planie programu.
“‘Gdzie są dzieci?’. Bałem się tego pytania, bo bałem się, że pomyśli, że coś im zrobiłem albo coś się stało” – dodał.
Szczególne zainteresowanie wzbudził jednak udział syna pary, Kajetana, który również pojawił się w studiu. Jego szczerość zaskoczyła wielu widzów i wprowadziła do rozmowy zupełnie nową perspektywę.
Chłopiec bez wahania przyznał, że decyzja ojca była dla niego sporym zaskoczeniem. Jego odpowiedzi były krótkie, ale bardzo wymowne i pokazały, jak dzieci postrzegają medialne decyzje swoich rodziców.
“Tak, strasznie. Tata w ogóle nie lubi być w telewizji” – stwierdził.
To zdanie szybko zaczęło krążyć w sieci, bo pokazało zupełnie inną stronę Rafała Ury – człowieka, który na co dzień unika kamer, a mimo to zdecydował się na udział w wymagającym programie.
Na koniec Kajetan odniósł się również do tego, czy jego tata zmienił się pod wpływem udziału w „Farmie”. Jego odpowiedź była jednoznaczna i dla wielu widzów – zaskakująco uspokajająca.
“Myślę, że jest taki sam” – dodał.
To właśnie te słowa najlepiej podsumowują całą historię. Mimo ekstremalnych warunków i ogromnych emocji „Farma” nie zmieniła tego, kim naprawdę jest Rafał Ura, a widzowie mogli zobaczyć jego autentyczność nie tylko na ekranie, ale i poza nim.
Program wchodzi w decydującą fazę. Widzowie codziennie o 20:30 śledzą premierowe odcinki, a napięcie rośnie z dnia na dzień. Wszystko rozstrzygnie się w czwartek, 7 maja – podczas finału na żywo poznamy zwycięzcę tej edycji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mama 5-letniego Gabriela z „Mam Talent” ujawnia kulisy show TVN. Zaskoczeni?
Kto według Was ma największe szanse na wygraną “Farmy 5”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!








Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Sebastian Fabijański zapytany o KONFLIKT z Julią SURYŚ w „Tańcu z Gwiazdami”
Sebastian Fabijański zapytany o KONFLIKT z Julią SURYŚ w „Tańcu z Gwiazdami”
POLECAMY: Widzowie podzieleni po „Mam Talent”. W sieci wybuchła lawina komentarzy
news
SERIO? Paulina Gałązka zdradza powód REZYGNACJI Piotra Kędzierskiego z “Tańca z Gwiazdami”
SERIO!? Paulina Gałązka zdradza powód REZYGNACJI Piotra Kędzierskiego z “Tańca z Gwiazdami”!
POLECAMY: Gwiazda „Farmy” nie kryje emocji: “Dawno tak nie płakałam”
-
news3 dni temuPadły zarobki Łatwoganga ze streamu. Kwota wbija w fotel
-
news2 dni temuDoda wykonała hymn Polski w Krakowie. Fani wydali werdykt
-
showbiz4 dni temuSensacyjne doniesienia przed półfinałem „Tańca z Gwiazdami”. Zaskoczeni?
-
showbiz4 dni temuPaulina Gałązka wycofa się z „Tańca z Gwiazdami”? Poznaj niepokojące kulisy
-
news4 dni temuMałgorzata Rozenek ujawnia, jak zabezpieczyła przyszłość Henia. Zazdrościcie?
-
news1 dzień temuGamou Fall zdradza kulisy REZYGNACJI Piotra Kędzierskiego – to dlatego!?
-
news5 dni temuMija rok od śmierci Tomasza Jakubiaka. Te słowa chwytają za serca
-
news3 dni temuTYLKO U NAS: Bagi z kolejną FUCHĄ w Polsacie? Znamy szczegóły

Dodaj komentarz