showbiz
Dlaczego syn Cichopek nie pojawił się na ślubie? Prawda okazała się znacznie bardziej zaskakująca
Ślub Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego był wydarzeniem, które zelektryzowało media, fanów i całą branżę show-biznesową. Choć para starała się utrzymać część szczegółów w tajemnicy, dopiero teraz na jaw wychodzą kulisy ceremonii – także te najbardziej poruszające i prywatne. Co wydarzyło się w dniu, który dla obojga stał się początkiem nowego życia? Dowiedz się więcej!
Ślub Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego był jednym z najbardziej komentowanych wydarzeń ostatnich lat. Ich relacja od początku była obserwowana pod lupą, a każda kolejna informacja o ich życiu prywatnym stawała się medialną sensacją. Mimo presji, plotek i burzy wokół swojego związku, para nie tylko przetrwała, ale udowodniła, że potrafi zawalczyć o swoje szczęście. Ceremonia była zwieńczeniem ich wielomiesięcznej drogi przez medialne zamieszanie.
Uroczystość odbyła się 25 października w urokliwym Hotelu Drob, położonym na terenie Poleskiego Parku Narodowego. To miejsce zostało wybrane nieprzypadkowo – natura, cisza i wyjątkowa przestrzeń miały symbolizować nowy, spokojniejszy etap życia pary. W przestronnym ogrodzie, otoczonym jeziorami i lasami, wypowiedzieli wobec siebie najważniejsze słowa. Jak przyznają goście, atmosfera była niezwykle podniosła, ale jednocześnie kameralna i pełna prawdziwych emocji.
Na liście gości znalazło się aż 140 nazwisk. Wśród nich pojawili się m.in. Aleksander Sikora, Jacek Kurski, Joanna Kurska, Monika Pyrek, Mateusz Gessler i Apoloniusz Tajner. Uroczystość łączyła różne środowiska, co sprawiło, że wiele osób uznało ten ślub za najbardziej medialny w roku. Zachwycała nie tylko lokalizacja, ale też sposób, w jaki para zadbała o najmniejsze detale – od wystroju po klimat całego wydarzenia.
Największe wzruszenie wywołał moment, gdy Maciej Kurzajewski zwrócił się do swojej ukochanej. Patrząc jej prosto w oczy, powiedział: „Wyglądasz kochanie obłędnie. Jesteś aniołem”. Te słowa natychmiast poruszyły Katarzynę Cichopek, która nie kryła łez.
Po ślubie świeżo upieczeni małżonkowie postanowili krótko odetchnąć od obowiązków. Ich pierwsza wspólna podróż poślubna prowadziła do Nowego Jorku, gdzie Maciej Kurzajewski brał udział w prestiżowym maratonie. Para chętnie dzieliła się zdjęciami z wyprawy, udowadniając, że połączenie pracy, pasji i miłości jest możliwe, a ich relacja rozwija się w najlepszym możliwym kierunku.
POLECAMY: Sebastian Fabijański zatańczy w “Tańcu z Gwiazdami”. Maffashion nie będzie oglądać kolejnej edycji?
Katarzyna Cichopek otwarcie o braku syna na ślubie i podróży poślubnej
W pierwszym wywiadzie dla reporterki portalu Plejada.pl po ślubie Katarzyna Cichopek ujawniła, że decyzja o organizacji ceremonii zapadła stosunkowo nagle. Jak przyznała, wszystko zaczęło się podczas wakacji spędzonych z przyjaciółmi, którzy… są właścicielami hotelu Drob. To oni namówili parę, by nie odkładała ślubu „na później” i zadeklarowali, że zajmą się przygotowaniami.
Decyzję o tym, że zorganizujemy ślub, podjęliśmy na początku sierpnia. Właściwie to z przyjaciółmi, którzy z Hotelu Drob zorganizowali nam to przyjęcie, byliśmy wspólnie na wakacjach i tam doszliśmy do wniosku, że to chyba jest ten moment. Oni powiedzieli: “My to ogarniemy” -zdradziła prezenterka programu “Halo tu Polsat”.
Prezenterka zdradziła również, że choć marzą o dłuższej podróży poślubnej, będą musieli ją przełożyć na później. Powodem są zawodowe zobowiązania związane z prowadzeniem „Halo tu Polsat”. Jak wyjaśniła, oboje bardzo poważnie traktują swoje obowiązki, dlatego nie mogą pozwolić sobie na dłuższą nieobecność w pracy. Dopiero po pewnym czasie planują spełnić swoje kolejne marzenie – odwiedziny u syna, który aktualnie przebywa na wymianie w Argentynie.
Wiem, że pojawiły się publikacje, że odwiedzimy mojego syna w Argentynie. Mój syn jest na wymianie międzyszkolnej. Ta wymiana polega na tym, że mamy dać młodzieży przestrzeń na to, żeby oni żyli tam swoim życiem, dlatego tę podróż do Argentyny odłożymy na sam koniec jego wymiany, kiedy będziemy mogli polecieć, bo tam też panują pewne reguły, które bardzo szanujemy – wytłumaczyła w rozmowie z dziennikarką serwisu Plejada.pl.
Właśnie syn Katarzyny Cichopek stał się tematem licznych medialnych spekulacji. W sieci pojawiły się pytania, dlaczego nie uczestniczył w ceremonii, mimo że jego obecność była dla wielu oczywista. Prezenterka rozwiała wszystkie wątpliwości, wyjaśniając, że jej syn… był z nimi przez całą uroczystość, choć tylko zdalnie. Połączył się z rodziną przez iPada i „odprowadził” mamę do urzędnika, co dla niej samej było jednym z najbardziej wzruszających momentów.
Nawiążę jeszcze do mojego syna, który w dniu naszego ślubu był z nami, choć był bardzo daleko. Połączyliśmy się z nim. Był online, był na dużym iPadzie i odprowadził mnie do urzędnika u boku mojej córki i mojego bratanka. Śmiałam się, że dzieci niosły Adasia. Rzeczywiście, Adam był z nami przez całą ceremonię i przez właściwie większość wesela – ujawniła.
Mimo dzielących ich tysięcy kilometrów, rodzina przeżywała uroczystość wspólnie. To właśnie te detale sprawiły, że ślub pary był nie tylko medialnym wydarzeniem, ale przede wszystkim rodziną celebracją ich miłości.
Niezwykłe kulisy ceremonii, spontaniczna decyzja o jej organizacji i pełne czułości wyznania sprawiły, że ślub Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego poruszył także osoby, które wcześniej patrzyły na ich związek sceptycznie. Para pokazała, że wbrew medialnym burzom potrafi pielęgnować uczucie i nie boi się podejmować odważnych, życiowych decyzji. Coraz więcej osób mówi dziś wprost: to był najpiękniejszy i najbardziej szczery ślub roku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maryla Rodowicz nie gryzła się w język oceniając Sanah – te słowa zaskakują
Lubicie oglądać Cichopek i Kurzajewskiego w “Halo tu Polsat”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!





Autor: Szymon Jedynak
news
Krupa ostro do Donalda Tuska: „ZŁAŹ Z DROGI”. Popieracie jej słowa?
Joanna Krupa zabrała głos w sprawie jednego z najgłośniejszych politycznych wydarzeń ostatnich dni. Jurorka „Top Model” nie pozostawiła wystąpienia premiera bez komentarza, a jej reakcja szybko przyciągnęła uwagę internautów. Wystarczyło kilka słów, by wywołać kolejne emocje wokół głośnego konfliktu. Dowiedz się więcej!
Joanna Krupa odniosła się w mediach społecznościowych do wypowiedzi Donalda Tuska dotyczącej sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. Jurorka programu „Top Model” skomentowała nagranie opublikowane przez „Fakt” i odpowiedziała także na wpis jednej z internautek. Jej reakcja pojawiła się w momencie, gdy wydarzenia związane z Trybunałem ponownie zdominowały polityczną debatę w Polsce.
Piątkowy wieczór przyniósł gwałtowne zaostrzenie trwającego od miesięcy sporu o Trybunał Konstytucyjny. Informacje o odsunięciu dotychczasowego kierownictwa instytucji, wnioskach o uchylenie immunitetów oraz obecności policji przed gmachem przy alei Szucha zdominowały przekazy medialne. Wydarzenia wywołały liczne komentarze i ponownie rozpaliły dyskusję na temat sytuacji politycznej w Polsce.
Szczególne zainteresowanie wzbudziły nagrania, które w nocy z piątku na sobotę, 30 i 31 października, obiegły media społecznościowe. Widać na nich Karola Nawrockiego przed wejściem do siedziby Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Prezydent próbuje przedostać się przez grupę osób stojących w drzwiach budynku. W pewnym momencie zwraca się do jednej z kobiet słowami: „Proszę odejść, przepraszam panią”.
W piątek wieczorem w Trybunale Konstytucyjnym doszło do kolejnego zwrotu w trwającym konflikcie. W opublikowanym komunikacie poinformowano o odsunięciu od wykonywania obowiązków prezesa Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego. Tymczasowe kierowanie pracami instytucji powierzono sędzi Annie Korwin-Piotrowskiej, co spotkało się z natychmiastową reakcją i jeszcze bardziej zaostrzyło spór.
Następnie siedmioro sędziów wybranych przez Sejm weszło na teren Trybunału w towarzystwie funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa. Jak relacjonowała rzeczniczka TK Weronika Ścibor, pracujący na miejscu strażnicy mieli otrzymać polecenie spakowania swoich rzeczy i opuszczenia budynku. Sytuacja szybko stała się przedmiotem politycznych komentarzy, a przed gmachem zaczęli gromadzić się kolejni ludzie.
Na miejscu pojawili się między innymi politycy prawicy, przedstawiciele Konfederacji oraz Grzegorz Braun wraz z sympatykami. Obecna była również policja. Na oficjalnym profilu Trybunału opublikowano komunikat, w którym zakwestionowano legalność podjętych działań i napisano o „bezprawnym przejęciu strony internetowej”. Wydarzenia z piątkowego wieczoru jeszcze bardziej zaostrzyły spór, który od miesięcy dzieli polską scenę polityczną.
Do sprawy odniósł się również Karol Nawrocki, który opisał zajście jako próbę siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa. W swoim oświadczeniu napisał: „Tej nocy doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”.
POLECAMY: Łatwogang szuka nowego pracownika. Nie każdy się nada?
Joanna Krupa ostro do Donalda Tuska. Takich słów nikt się nie spodziewał
Z kolei Donald Tusk podkreślił, że nie zamierza wycofywać się ze swoich działań. Mówił, że krzyk, kłamstwa i przemoc nie mogą decydować o kształcie polskiego prawa. Zaznaczył też, że demokracja pozostaje systemem wymagającym stałej ochrony.
Nagranie z orędziem Donalda Tuska zostało opublikowane na profilu „Faktu” w mediach społecznościowych. Wśród komentarzy pojawiła się Joanna Krupa, która krótko, ale wyjątkowo dosadnie oceniła wystąpienie szefa rządu. Jej słowa szybko zwróciły uwagę internautów, a reakcja jurorki „Top Model” stała się kolejnym elementem dyskusji wokół wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym.
„Masakra chłop. Tusk, get out of the way! (ang. “Tusk, złaź z drogi!”)” – napisała Joanna Krupa.
Komentarz celebrytki był jednoznaczny i nie pozostawiał większego pola do interpretacji. Jej reakcja pojawiła się pod nagraniem przedstawiającym wystąpienie premiera, a internauci szybko zwrócili uwagę na stanowczy ton wypowiedzi. To jednak nie był koniec jej aktywności w tej sprawie.
Jedna z internautek napisała: „Prezydent Polski Karol Nawrocki, przypominam, jest nietykalny! Nawet przez pana”. Joanna Krupa postanowiła odpowiedzieć również na ten komentarz. Jurorka „Top Model” ograniczyła się do krótkiego słowa: „Amen”, dodając do niego emotikony serduszek. Tym samym ponownie pokazała, że nie zamierza pozostawać obojętna wobec politycznych wydarzeń, które w ostatnich dniach wywołują ogromne emocje w Polsce. Jej wpisy szybko stały się kolejnym tematem dyskusji w mediach społecznościowych.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Taniec z Gwiazdami” rozczarował widzów? W komentarzach prawdziwa burza
Co uważacie o słowach Joanny Krupy? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Dodaj komentarz
casting
Łatwogang szuka nowego pracownika. Nie każdy się nada?
Łatwogang w ostatnich miesiącach znalazł się w centrum zainteresowania całej Polski. Jego kwietniowa akcja charytatywna przeszła do historii, a teraz twórca internetowy szykuje się do kolejnego etapu działalności. Jak udało nam się ustalić, influencer poszukuje osoby, która będzie wspierać go w codziennej pracy. Szczegóły ogłoszenia mogą zainteresować niejednego fana. Sprawdź, czy się nadajesz!
Kwietniowy stream Łatwoganga już dawno przeszedł do historii polskiego internetu. Przez dziewięć dni influencer prowadził całodobową transmisję, podczas której słuchano utworu Bedoesa 2115 „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, a widzowie mogli wspierać zbiórkę na rzecz podopiecznych Fundacji Cancer Fighters. Początkowo zakładano zebranie 500 tys. zł, jednak skala akcji bardzo szybko wymknęła się poza wszelkie wcześniejsze założenia. To, co początkowo miało być internetową inicjatywą, przerodziło się w jedno z największych wydarzeń charytatywnych w historii polskiej sieci.
W kulminacyjnym momencie transmisję oglądało jednocześnie nawet około 1,6 mln osób. Do mieszkania Łatwoganga zaglądały kolejne znane osoby, a fragmenty streama błyskawicznie trafiały do mediów społecznościowych. W wydarzeniu uczestniczyli między innymi Friz, Wersow, Agata Kulesza, Kasia Nosowska, Maciej Musiał, Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Karolak, Grzegorz Hyży, Oskar Cyms, Dawid Kwiatkowski, Sanah, Natalia Szroeder oraz Krzysztof Stanowski. Każda kolejna wizyta przyciągała nowych odbiorców, a zainteresowanie akcją rosło z godziny na godzinę.
Każdy kolejny gość oznaczał nowe emocje i dodatkowe zainteresowanie akcją. Internauci śledzili transmisję niemal jak serial, w którym nie było wiadomo, kto pojawi się za chwilę. Celebryci i twórcy internetowi zachęcali swoich obserwatorów do wpłat, udostępniali informacje o zbiórce i pomagali nagłaśniać całą inicjatywę. Ostatecznie kwota rosła jeszcze długo po zakończeniu samego streama, a wydarzenie stało się symbolem ogromnej mobilizacji społeczności internetowej.
W lipcu Fundacja Cancer Fighters podała ostateczny wynik zbiórki. Darczyńcy, poprzez wpłaty, licytacje, wydarzenia charytatywne oraz inicjatywy partnerów i twórców, przekazali łącznie 292 738 293,05 zł. Fundacja określiła tę kwotę jako rekordową zbiórkę w historii polskiego internetu. Sukces przedsięwzięcia sprawił, że Łatwogang zyskał jeszcze większą rozpoznawalność, a jego działalność zaczęła przyciągać uwagę również osób, które wcześniej nie śledziły internetowych influencerów.
POLECAMY: „Taniec z Gwiazdami” rozczarował widzów? W komentarzach prawdziwa burza
Łatwogang zatrudni nową osobę! Oto lista wymagań
Teraz, kilka miesięcy po głośnej akcji, wokół Łatwoganga pojawiły się kolejne interesujące informacje. Jak udało nam się ustalić, twórca internetowy poszukuje osoby do pracy. Na jednej z popularnych platform rekrutacyjnych opublikowano ogłoszenie dotyczące stanowiska asystentki lub asystenta influencera. Oferta może zainteresować osoby, które marzą o pracy bezpośrednio przy tworzeniu internetowych treści i chcą poznać kulisy funkcjonowania jednego z najbardziej rozpoznawalnych twórców w Polsce.
Z opublikowanego ogłoszenia wynika, że przyszły pracownik będzie odpowiedzialny przede wszystkim za wsparcie Łatwoganga przy realizacji materiałów publikowanych w mediach społecznościowych. Do jego zadań należeć będzie: pomoc w rozwijaniu kreatywnych pomysłów, organizowanie rekwizytów i materiałów potrzebnych do nagrań, a także przygotowywanie lokalizacji oraz scenografii. Nie zabraknie również obowiązków związanych z techniczną gotowością planu nagraniowego i dbaniem o to, aby realizacja kolejnych materiałów przebiegała sprawnie.
Praca nie będzie ograniczać się wyłącznie do obecności na planie. Osoba zatrudniona na tym stanowisku ma również odpowiadać za rozwiązywanie bieżących problemów organizacyjnych, dokonywanie rezerwacji miejsc, planowanie nagrań oraz organizację wydarzeń zewnętrznych. W praktyce oznacza to konieczność szybkiego reagowania na zmieniające się sytuacje i wspierania influencera w codziennych obowiązkach. Kreatywność, samodzielność i umiejętność podejmowania decyzji mogą okazać się tutaj szczególnie istotne.
Ogłoszenie zawiera również konkretne wymagania wobec kandydatów. Łatwogang poszukuje osoby dyspozycyjnej w pełnym wymiarze czasu pracy, również w weekendy, gotowej do mobilnej pracy na terenie Warszawy. Ważna jest znajomość realiów mediów społecznościowych, bardzo dobra organizacja pracy, odpowiedzialność, komunikatywność oraz umiejętność działania pod presją czasu. Kandydaci muszą również posiadać prawo jazdy kategorii B, a dodatkowym atutem będzie doświadczenie we współpracy z twórcami internetowymi i umiejętność nagrywania krótkich materiałów.
Co oferuje influencer osobie, która zdecyduje się dołączyć do jego zespołu? W ogłoszeniu wskazano stałe zatrudnienie na podstawie umowy zlecenia, mobilną pracę o zróżnicowanym charakterze oraz przyjazne, partnerskie podejście do współpracy. Praca ma rozpocząć się 20 października 2026 roku, a termin ważności ogłoszenia upływa 5 listopada 2026 roku. To oznacza, że zainteresowani kandydaci mają niewiele czasu na zapoznanie się z ofertą i podjęcie decyzji o zgłoszeniu swojej kandydatury.
Poszukiwanie asystenta pokazuje, że działalność Łatwoganga nie ogranicza się do pojedynczych viralowych akcji, ale wymaga również zaplecza organizacyjnego i sprawnej pracy przy kolejnych projektach. Po rekordowej zbiórce influencer pozostaje jednym z najgłośniejszych nazwisk polskiego internetu, a jego kolejne działania są bacznie obserwowane przez fanów. Tym razem uwagę przyciągnęła nie nowa transmisja ani spektakularna inicjatywa charytatywna, lecz zwykłe ogłoszenie o pracę. Dla wielu osób może to być wyjątkowa okazja, by znaleźć się bliżej kulis internetowego świata Łatwoganga.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda pogrążona w rozpaczy po stracie Foxy’ego. Podjęła ważną decyzję
Chcielibyście zobaczyć drugą edycję takiego streama u Łatwoganga? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
„Taniec z Gwiazdami” rozczarował widzów? W komentarzach prawdziwa burza
Dziewiąty odcinek „Tańca z Gwiazdami” miał wyjątkową oprawę, ale to nie występy uczestników ani obecność wielkiej gwiazdy przyciągnęły największą uwagę. W pewnym momencie doszło do zaskakującego zwrotu akcji, który całkowicie zmienił przebieg eliminacji. Widzowie nie kryli emocji, a w mediach społecznościowych pojawiły się wyjątkowo krytyczne komentarze. Dowiedz się więcej!
Wczorajszy odcinek „Tańca z Gwiazdami” zdecydowanie różnił się od pozostałych. Tym razem na parkiecie zaprezentowało się sześć par, a każda z nich miała do wykonania aż dwie choreografie. Wyjątkowy charakter programu wiązał się również z obchodzonym 1 listopada Dniem Wszystkich Świętych. Z tej okazji przygotowano specjalną oprawę muzyczną, a uczestnicy mogli zaprezentować się w nieco innych niż zwykle tanecznych odsłonach. W repertuarze pojawiły się między innymi tańce ludowe, które nadały rywalizacji szczególnego klimatu.
Zmiany nie ominęły również jury. Tym razem przy stole jurorskim zabrakło Julii Wieniawy, którą zastąpiła była pierwsza dama Jolanta Kwaśniewska. Jej obecność była jedną z największych niespodzianek wieczoru. Widzowie mogli zobaczyć ją w zupełnie nowej roli, a jej komentarze i oceny występów stanowiły dodatkowy element wyjątkowego wydania programu. Produkcja zadbała również o to, aby niedzielny odcinek miał odpowiednią oprawę i nawiązywał do polskiej muzyki oraz tradycji.
Szczególną bohaterką wieczoru była Irena Santor, której największe przeboje towarzyszyły uczestnikom podczas tanecznych prezentacji. Legendarna wokalistka otrzymała specjalne miejsce tuż przy parkiecie. Przygotowano dla niej elegancką, niemal królewską kanapę, z której mogła obserwować występy uczestników. Jej obecność nadała całemu wydarzeniu wyjątkowego charakteru, a możliwość usłyszenia jej piosenek w nowych aranżacjach była jednym z najważniejszych elementów tego odcinka.
Największe zaskoczenie czekało jednak na widzów w momencie rozstrzygnięcia. Kiedy przyszedł czas na ogłoszenie wyników i decyzję dotyczącą dalszego udziału uczestników w programie, Jolanta Kwaśniewska postanowiła zabrać głos. Zwróciła się bezpośrednio do prowadzącego, Krzysztofa Ibisza, z propozycją, która mogła całkowicie zmienić przebieg eliminacji. Była pierwsza dama nie ukrywała, że wyjątkowy charakter tego wieczoru powinien, jej zdaniem, wpłynąć również na ostateczne rozstrzygnięcia.
Jolanta Kwaśniewska poprosiła prowadzącego, aby ze względu na szczególną oprawę dziewiątego odcinka żadna z par nie musiała żegnać się z programem. W swojej wypowiedzi nawiązała zarówno do obecności Ireny Santor, jak i wyjątkowych choreografii zaprezentowanych przez uczestników. Jej propozycja wywołała spore zaskoczenie, ponieważ widzowie nie spodziewali się, że ktoś zasiadający przy stole jurorskim będzie chciał wpłynąć na przebieg eliminacji w tak bezpośredni sposób.
„Drogi panie Krzysztofie, czy jest taka szansa, że ze względu na wyjątkowy odcinek, wyjątkową osobę Ireny Santor, na fantastyczne tańce ludowe, na to wszystko, co się dzisiaj zdarzyło w tym miejscu, żeby nikt nie odpadał?” – zapytała Jolanta Kwaśniewska.
Jej prośba była dla wielu widzów sporym zaskoczeniem. Wszystkie oczy zwróciły się wówczas na Krzysztofa Ibisza, który musiał odnieść się do nietypowej propozycji byłej pierwszej damy. Prowadzący nie kazał długo czekać na odpowiedź. Zareagował krótko, ale w sposób, który natychmiast wywołał uśmiechy i przesądził o dalszym przebiegu wieczoru. Właśnie wtedy stało się jasne, że dziewiąty odcinek zakończy się inaczej niż większość dotychczasowych.
„Pierwszym damom się nie odmawia” – odpowiedział Krzysztof Ibisz.
W ten sposób Krzysztof Ibisz zaakceptował propozycję Jolanty Kwaśniewskiej, a dziewiąty odcinek „Tańca z Gwiazdami” zakończył się bez eliminacji. Żadna z sześciu par nie musiała pożegnać się z programem. Oznacza to, że wszystkie duety pozostają w rywalizacji, a emocje związane z walką o miejsce w finale zostaną przeniesione na kolejny etap. Dla uczestników była to niewątpliwie dobra wiadomość, jednak wśród widzów decyzja wywołała zupełnie inne reakcje.
POLECAMY: Jolanta Kwaśniewska ZATAŃCZY w nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”? Znamy kulisy
Widzowie MIAŻDZĄ premierowy odcinek “TzG”. Słusznie?
W mediach społecznościowych stacji szybko pojawiły się komentarze osób, które nie były zachwycone takim rozstrzygnięciem. Widzowie zwracali uwagę przede wszystkim na długość programu i fakt, że mimo niemal trzech godzin spędzonych przed telewizorem nie doczekali się eliminacji. Nie brakowało również głosów, że brak pożegnania kolejnej pary odbiera rywalizacji część emocji. Niektórzy komentujący wprost sugerowali, że produkcja ponownie zdecydowała się na rozwiązanie, które nie wszystkim przypadło do gustu.
„Drugi odcinek po rodzinnym, gdzie nikt nie odpadł, słabe”, „Strasznie rozwleczony odcinek i jeszcze bez eliminacji”, „Zmarnowałam trzy godziny oglądania’, „Nie lubię odcinków bez eliminacji”, „To znowu cztery pary w finale? Beznadzieja”, „Jakaś lajtowana ta edycja XD” – pisali widzowie w social mediach stacji.
Takie komentarze pokazują, że choć wyjątkowy odcinek miał być przede wszystkim celebracją muzyki, tradycji i obecności Ireny Santor, jego finał wywołał spore rozczarowanie części publiczności. Czy brak eliminacji rzeczywiście wpłynie na dalszą rywalizację? Jedno jest pewne – po takiej decyzji kolejny odcinek „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się wyjątkowo emocjonująco.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda pogrążona w rozpaczy po stracie Foxy’ego. Podjęła ważną decyzję
Lubicie odcinki “Tańca z Gwiazdami”, gdzie nikt nie odpada? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Jolanta Kwaśniewska ZATAŃCZY w nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”? Znamy kulisy
Jej pojawienie się przy stole jurorskim wywołało prawdziwe poruszenie, a widzowie nie szczędzili jej komplementów. Jolanta Kwaśniewska błyskawicznie zwróciła na siebie uwagę publiczności, a w mediach społecznościowych pojawiły się nawet zaskakujące propozycje. Czy była pierwsza dama da się namówić na coś więcej? Dowiedz się więcej!
Jolanta Kwaśniewska od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych postaci życia publicznego w Polsce. Choć po zakończeniu prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego rzadziej pojawia się w telewizji, jej medialne wystąpienia wciąż wzbudzają spore zainteresowanie. Tym razem była pierwsza dama przyjęła zaproszenie do programu „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”, czym zaskoczyła wielu widzów. Jej obecność w popularnym show Polsatu okazała się jednym z najważniejszych wydarzeń niedzielnego wieczoru.
W najnowszym odcinku Jolanta Kwaśniewska zasiadła przy stole jurorskim, zastępując nieobecną Julię Wieniawę. Nie była to jednak zwyczajna odsłona tanecznego show. Produkcja przygotowała wyjątkową oprawę, a uczestnicy zaprezentowali choreografie do utworów legendarnej Ireny Santor, która również pojawiła się w studiu jako gość specjalny. Niedzielny wieczór obfitował więc w niespodzianki, a obecność byłej pierwszej damy tylko dodatkowo podgrzała atmosferę.
Już od pierwszych chwil można było zauważyć, że pojawienie się Jolanty Kwaśniewskiej przy stole jurorskim wzbudziło ogromne zainteresowanie. Widzowie z uwagą przysłuchiwali się jej wypowiedziom i obserwowali, jak odnajduje się w nowej roli. Była pierwsza dama nie sprawiała wrażenia osoby zagubionej w telewizyjnym formacie. Wręcz przeciwnie, jej sposób wypowiadania się i zachowanie szybko zwróciły uwagę internautów. Po zakończeniu jej udziału w programie w sieci pojawiła się lawina pozytywnych komentarzy.
Widzowie szczególnie docenili sposób, w jaki Jolanta Kwaśniewska komentowała występy uczestników. W mediach społecznościowych nie brakowało głosów, że jej wypowiedzi wyróżniały się kulturą, spokojem i elegancją. Internauci chętnie porównywali ją również z pozostałymi jurorami, a niektóre komentarze były wyjątkowo wymowne.
„Klasa sama w sobie”, „Jak pięknie się wypowiada, to jest klasa”, „Niech Wieniawa i przede wszystkim Kasprzyk się uczą wypowiedzi” – pisali widzowie.
POLECAMY: Doda pogrążona w rozpaczy po stracie Foxy’ego. Podjęła ważną decyzję
Jolanta Kwaśniewska zgodzi się na udział w “TzG”?
Na tym jednak reakcje publiczności się nie skończyły. Część internautów zaczęła sugerować, że Jolanta Kwaśniewska powinna na stałe zasiąść w jury „Tańca z Gwiazdami”. Pojawiły się również komentarze osób, którym nie wystarczył jednorazowy występ byłej pierwszej damy. „Mogłaby być jurorką na stałe”, „Szkoda, że tylko raz tak gościnnie” – można było przeczytać w sieci. Takie opinie pokazują, że jej obecność spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem ze strony publiczności.
Pojawiła się jednak jeszcze jedna propozycja, która może szczególnie zainteresować fanów programu. Niektórzy widzowie zaczęli zastanawiać się, czy Jolanta Kwaśniewska nie powinna spróbować swoich sił po drugiej stronie parkietu, tym razem jako uczestniczka. „Może Pani by zatańczyła?” – zaproponował jeden z internautów. Trzeba przyznać, że taki scenariusz byłby sporą niespodzianką. Udział byłej pierwszej damy w tanecznym show z pewnością przyciągnąłby uwagę publiczności, choć na razie pozostaje jedynie pomysłem widzów.
Czy zatem istnieje szansa, że Jolanta Kwaśniewska jeszcze kiedyś pojawi się w „Tańcu z Gwiazdami”? Po jej występie szybko zaczęły pojawiać się pytania o ewentualny powrót do programu. Niektórzy liczyli, że tak udany debiut przy stole jurorskim będzie początkiem dłuższej współpracy z Polsatem. Sama zainteresowana postanowiła jednak rozwiać wszelkie wątpliwości i odniosła się do tej kwestii już podczas niedzielnego odcinka.
Jolanta Kwaśniewska jasno dała do zrozumienia, że jej przygoda z popularnym formatem będzie miała charakter jednorazowy.
„To jest pierwszy i ostatni raz” – zaznaczyła zza stołu po starcie odcinka.
Swoją deklarację wypowiedziała z uśmiechem, jednak przekaz był czytelny. Była pierwsza dama nie zamierza na razie ponownie przyjmować zaproszenia do udziału w tanecznym show. Tym samym rozwiała nadzieje tych widzów, którzy chcieliby oglądać ją w kolejnych odsłonach programu.
Wygląda więc na to, że fani „Tańca z Gwiazdami” będą musieli zadowolić się tym jednym występem Jolanty Kwaśniewskiej. Jej obecność przy stole jurorskim była jednak na tyle dobrze przyjęta, że trudno się dziwić pozytywnym reakcjom internautów. Nie zabrakło komplementów, próśb o powrót i pomysłów na zupełnie nową rolę dla byłej pierwszej damy. Choć sama zainteresowana postawiła sprawę jasno, w telewizji nie można wykluczyć żadnego scenariusza. Kto wie, może jeszcze kiedyś da się namówić na powrót do programu?
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kto odpadł w 9. odcinku „Tańca z Gwiazdami”? Widzowie w szoku
Widzielibyście Jolantę Kwaśniewską tańczącą w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!














Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news3 dni temuAnna Mucha ZNIKNIE z „M jak miłość”? Jest oficjalny komentarz
-
news4 dni temuTarnowska i Bagi wygrali milion w „Milionerach”? Zobacz, kiedy oglądać [WIDEO]
-
news3 dni temuTak Polsat uczci pamięć Joanny Kołaczkowskiej. Warto przygotować chusteczki
-
news4 dni temuEstelle François zdradziła prawdę o „Tańcu z Gwiazdami”. Nie każdy dałby sobie radę?
-
news1 dzień temuDaniel Martyniuk urządził AWANTURĘ pod sklepem: „Otwórz to, ku*wa” [WIDEO]
-
news3 dni temuMichał Szpak ROZCZAROWANY występem w „Voice of Poland” [PRZED PREMIERĄ]
-
news2 dni temu„Twoja Twarz Brzmi Znajomo 23 ”: Kto wystąpi w finale? Poznaj wyniki
-
news4 dni temuJolanta Kwaśniewska NOWĄ jurorką „Tańca z Gwiazdami”? Oto nowe ustalenia

Dodaj komentarz