news
Dominika Gwit w nowej fryzurze! Poczuła wiosnę?
Dominika Gwit zaprezentowała metamorfozę na Instagramie!
Dominika Gwit jest bardzo zapracowaną osobą, która nie zwalnia tempa. Zeszły rok był dla niej bardzo udany pod względem zawodowym jak i prywatnym. Jej kariera aktorska w teatrze nabiera tempa, a w lipcu wyszła za mąż za swojego ukochanego!
HOT NEWS- Bartek Królik opublikował urocze zdjęcie z córką- dzisiaj Światowy Dzień Zespołu Downa!
Aktorka przyznała, że w ostatnim czasie była tak zajęta, że w ogóle zapomniała o wizycie u fryzjera. Jednak zbliżająca się wiosna spowodowała, że gwiazda postanowiła odświeżyć swój wizerunek. Fani Dominiki byli zachwyceni, ale część osób znowu zaczęła wytykać jej wagę…
“Bardzo twarzowy fryz??????”
“Ślicznie :* DOMINIKA :)”
“Dieta a nie wlosy!”
“Ale że gdzie ta zmiana ??? Martwisz się o włosy kobieto podczas gdy twoje ciało błaga o pomoc bo się wykańcza??? Gratuluję.. “
Jak Wam się podoba?
ZOBACZ RÓWNIEŻ- Pierwszego dnia wiosny Maryla Rodowicz wydała nowy singiel! Kim się inspirowała?
news
Oto NOWA jurorka „Tańca z Gwiazdami”? Miszczak podjął decyzję
Czy widzów czeka największa zmiana w „Tańcu z Gwiazdami” od lat? Według najnowszych doniesień za kulisami programu zapadły już pierwsze decyzje dotyczące składu jury. Na giełdzie nazwisk pojawiła się osoba, którą fani formatu doskonale znają i od dawna darzą ogromną sympatią. Dowiedz się więcej!
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” jeszcze nie wystartowała, a wokół programu już zrobiło się wyjątkowo gorąco. Wszystko za sprawą doniesień dotyczących możliwych zmian przy jurorskim stole. Jak informuje „Super Express”, w Polsacie coraz głośniej mówi się o odświeżeniu składu oceniającego uczestników tanecznego show.
Według informacji dziennika inicjatorem zmian ma być sam Edward Miszczak. Dyrektor programowy Polsatu od lat stawia na odważne decyzje i nie boi się eksperymentów. Tym razem miał dojść do wniosku, że program potrzebuje nowej energii oraz świeżego spojrzenia.
Jak twierdzi informator cytowany przez „Super Express”, obecny skład jury miał stać się zbyt przewidywalny. Władze stacji mają uważnie śledzić komentarze widzów w mediach społecznościowych, a tych w ostatnich miesiącach nie brakowało.
“Obecny w jego opinii się wypalił i stał się przewidywalny w swoich interakcjach. Edwardowi zamarzyła się nowa dynamika, tym bardziej, że od jakiegoś czasu widzowie w licznych komentarzach w sieci też dawali temu wyraz. A on bardzo ceni sobie opinie fanów programu. Apelów i próśb by zmienić skład jury, było w ostatnim czasie naprawdę bardzo wiele” – opowiada osoba ze stacji na łamach SE.pl.
POLECAMY: Wspominała o emeryturze. Teraz wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”?
Oto nowa jurorka “Tańca z Gwiazdami”?
Największe emocje budzi jednak nazwisko osoby, która miałaby dołączyć do jury. Według tych samych doniesień faworytką Edwarda Miszczaka jest Agata Kulesza. Aktorka doskonale zna program, ponieważ sama wygrała 13. edycję „Tańca z Gwiazdami”, zdobywając Kryształową Kulę.
Widzowie mogli zobaczyć ją także w roli jurorki podczas jednego z odcinków ostatniej edycji programu. Jej występ spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem, a wielu fanów od razu zaczęło sugerować, że świetnie odnalazłaby się w tej roli na stałe.
“Ludzie ją kochają i bardzo dobrze ją przyjęli. W swoich opiniach była nie tylko bardzo empatyczna i ciepła, ale przy tym wszystkim starała się też przemycić jakąś profesjonalną refleksję. To klasa sama w sobie. Nie wprowadzała chaosu jak Ewa Kasprzyk, wręcz przeciwnie. Koiła tym, co mówiła. Dla Edwarda to najlepsza kandydatura i łatwo nie odpuści, by ją zatrudnić. On póki co o nikim innym nie chce słyszeć, choć producent przygotowuje alternatywne nazwiska” – dodaje informator na łamach wspomnianego tabloidu.
Wiele wskazuje na to, że spekulacje mogą mieć również związek z napiętym grafikiem Ewy Kasprzyk. Aktorka nie ukrywa, że ma obecnie wiele zawodowych zobowiązań, a już wcześniej zdarzało się jej opuszczać odcinki programu z powodu innych projektów.
Dodatkowo uwagę zwraca fakt, że na 27 września zakontraktowano spektakl „Berek, czyli upiór w moherze”, którego producentką jest właśnie Ewa Kasprzyk. Termin pokrywa się z okresem emisji jesiennej edycji programu, co tylko podsyca kolejne domysły.
Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że w ostatnich sezonach aktorka była kilkukrotnie zastępowana przez innych gości specjalnych. Dla części widzów może to być sygnał, że stacja już od pewnego czasu przygotowuje się na ewentualne zmiany przy jurorskim stole.
Przypomnijmy, że obecnie skład jury tworzą Ewa Kasprzyk, Tomasz Jan Wygoda, Rafał Maserak oraz niezmiennie od dwóch dekad Iwona Pavlović. To właśnie ten kwartet ocenia występy uczestników od wiosny 2024 roku.
Na razie Polsat nie potwierdza informacji o planowanych zmianach, a sama Ewa Kasprzyk nie zdecydowała się komentować medialnych doniesień. Jak podaje „Super Express”, aktorka nie chciała rozmawiać z dziennikarzami na ten temat. Czy rzeczywiście po ponad dwóch latach widzowie zobaczą nową twarz w jury „Tańca z Gwiazdami”? Wszystko wskazuje na to, że odpowiedź poznamy już w najbliższych tygodniach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dziś Joanna Kołaczkowska skończyłaby 60 lat. Przyjaciele z Kabaretu Hrabi nie kryją tęsknoty i łez
Ewa Kasprzyk powinna pożegnać się ze stołem jurorskim w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
news
Dziś Joanna Kołaczkowska skończyłaby 60 lat. Przyjaciele nie kryją tęsknoty
Ten dzień miał wyglądać zupełnie inaczej. Zamiast wspólnego świętowania pozostały wspomnienia, emocje i słowa, które poruszyły tysiące fanów. Przyjaciele ze sceny postanowili uczcić wyjątkową rocznicę w sposób, który chwyta za serce. Dowiedz się więcej!
Trudno uwierzyć, że od odejścia Joanny Kołaczkowskiej minął już niemal rok. Artystka, która przez dekady rozśmieszała Polaków i była jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej sceny kabaretowej, zmarła 17 lipca ubiegłego roku po wyczerpującej walce z nowotworem mózgu. Jej śmierć była ogromnym ciosem nie tylko dla fanów, ale także dla osób, które przez lata dzieliły z nią scenę.
22 czerwca był dla wielu wyjątkowo trudnym dniem. Właśnie tego dnia Joanna Kołaczkowska obchodziłaby swoje 60. urodziny. Choć artystki nie ma już wśród nas, pamięć o niej pozostaje niezwykle żywa. Z tej okazji na oficjalnym profilu Kabaretu Hrabi pojawił się poruszający wpis, który natychmiast wywołał ogromne emocje wśród internautów.
Autorami wzruszającego tekstu byli najbliżsi współpracownicy artystki – Dariusz Kamys, Łukasz Pietsch oraz Tomasz Majer. Kabareciarze postanowili wyobrazić sobie, jak wyglądałby ten dzień, gdyby mogli spędzić go razem z ukochaną koleżanką. Ich słowa szybko obiegły internet, a pod wpisem pojawiły się tysiące komentarzy.
POLECAMY: Fani podzieleni po ogłoszeniu Mandaryny w „TzG”. Michał Wiśniewski nie gryzł się w język
Joanna Kołaczkowska skończyłaby 60 lat. Kabaret Hrabi poruszył fanów
W opublikowanym poście przyjaciele wspominali wspólne trasy koncertowe, hotelowe pokoje i coroczne próby znalezienia idealnego prezentu dla Joanny Kołaczkowskiej. Wspomnienia te przeplatały się z charakterystycznym dla Hrabi humorem, ale także ogromną tęsknotą.
“Dziś skończyłabyś 60 lat. Być może twoje urodziny świętowalibyśmy gdzieś w trasie, między jednym występem a drugim, w hotelowym pokoju. Jak co roku długo zastanawialibyśmy się, ci kupić. To nigdy nie było łatwe. (…) Wieczorem usiedlibyśmy w hotelowym pokoju i wznieśli toast za zdrowie pani Asi. Udawalibyśmy podstarzałych, trochę tandetnych lowelasów, a ty zanosiłabyś się swoim charakterystycznym śmiechem. I właśnie o ten śmiech chodziłoby najbardziej” – czytamy.
W dalszej części wpisu członkowie Kabaretu Hrabi przypomnieli codzienne rytuały artystki. Wspominali jej poranki, przygotowania do występów oraz ogromny profesjonalizm, który towarzyszył jej przez całe życie zawodowe. Podkreślili również, jak ważni byli dla niej widzowie.
“Następnego ranka pojawiłabyś się na śniadaniu lekko niewyspana, może trochę rozczochrana. Rano nigdy przesadnie nie przejmowałaś się fryzurą. Ale kiedy przyjeżdżaliśmy na miejsce występu, zaczynał się rytuał. (…) Dla widzów. Bo oni byli dla ciebie ważni. Zawsze byli. Bardzo nam ciebie brakuje. Ale uczymy się żyć dalej” – napisali.
Po śmierci Joanny Kołaczkowskiej członkowie Kabaretu Hrabi na pewien czas zawiesili działalność. Dla całego zespołu był to niezwykle trudny okres, ponieważ stracili nie tylko artystkę, ale przede wszystkim bliską przyjaciółkę. Z czasem wrócili jednak na scenę, starając się kontynuować to, co wspólnie budowali przez lata.
Choć występują dziś z zapraszanymi gośćmi i próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości, nie ukrywają, że brak Joanny Kołaczkowskiej jest odczuwalny każdego dnia. Jej energia, poczucie humoru i niezwykła charyzma pozostawiły pustkę, której nie sposób wypełnić.
Szczególnie poruszające okazały się słowa zamieszczone na zakończenie wpisu. Przyjaciele artystki przyznali, że uczą się na nowo śmiać, żartować i wracać do codzienności. Jednocześnie zauważyli, że w wielu momentach wciąż odnajdują cząstkę Joanny Kołaczkowskiej.
“Uczymy się na nowo wypełniać garderobę śmiechem. Jeszcze ostrożnie, jeszcze trochę nieśmiało. Coraz częściej jednak łapiemy się na tym, że w tym śmiechu jest też coś od ciebie. Jakbyś zostawiła go nam na przechowanie. I dlatego dziś, zamiast smutku, chcemy wznieść toast za wszystkie chwile, które dzięki tobie stały się piękniejsze. Za Ciebie, Aśka. I za ten śmiech, który wciąż z nami jest” – czytamy.
Wpis Kabaretu Hrabi wywołał ogromne poruszenie wśród fanów. Wielu internautów przyznawało, że trudno było powstrzymać łzy podczas czytania tych słów. W komentarzach pojawiały się wspomnienia ulubionych skeczów, podziękowania za lata radości oraz wyrazy wsparcia dla przyjaciół artystki. Jedno jest pewne – choć Joanna Kołaczkowska nie mogła świętować swoich 60. urodzin, pamięć o niej pozostaje niezwykle żywa, a jej charakterystyczny śmiech i talent na zawsze zapiszą się w historii polskiego kabaretu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Izabela Trojanowska w „Tańcu z Gwiazdami”? Taką kwotę miałaby zarobić
Wspominacie Joannę Kołaczkowską? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Fani podzieleni po ogłoszeniu Mandaryny w „TzG”. Wiśniewski nie gryzł się w język
Ogłoszenie udziału jednej z pierwszych uczestniczek nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” wywołało prawdziwą lawinę komentarzy. W sieci natychmiast pojawiły się głosy zachwytu, ale też krytyki. Teraz do całej sytuacji odniósł się ktoś, kto zna ją lepiej niż większość komentujących. Dowiedz się więcej!
Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” jeszcze nie wystartowała, a już budzi ogromne emocje. Produkcja stopniowo odkrywa kolejne karty, ujawniając nazwiska gwiazd, które zawalczą o Kryształową Kulę. Wśród pierwszych oficjalnie ogłoszonych uczestniczek znalazły się Helena Englert oraz Marta „Mandaryna” Wiśniewska, której udział od razu stał się jednym z najgorętszych tematów w mediach społecznościowych.
Po ogłoszeniu nazwiska Mandaryny internet błyskawicznie zalały komentarze internautów. Wielu widzów zwracało uwagę na jej wieloletnie doświadczenie związane z tańcem, sugerując, że może mieć znaczącą przewagę nad pozostałymi uczestnikami programu. Dyskusja szybko nabrała tempa i podzieliła fanów tanecznego show.
Głos w sprawie postanowił zabrać Michał Wiśniewski, który w rozmowie z Plejadą otwarcie skomentował udział swojej byłej żony w programie. Lider zespołu Ich Troje nie ukrywał, że jego zdaniem produkcja powinna była zaprosić ją do programu znacznie wcześniej.
“20 lat za późno, ale zawsze lepiej późno, niż wcale. To powinno się wydarzyć z 20 lat temu, dlatego że Marta jest bardzo charyzmatycznym człowiekiem. W tym wyzwaniu fajne jest to, że Marta wywodzi się z zupełnie innego tańca. Więc porównywanie hip-hopu do tańca towarzyskiego jest co najmniej nie na miejscu” – wyznał na łamach Plejady.
Muzyk odniósł się również do zarzutów dotyczących rzekomej przewagi Mandaryny nad innymi uczestnikami. Jego zdaniem wiele osób niesłusznie wrzuca wszystkie style taneczne do jednego worka, nie dostrzegając ogromnych różnic pomiędzy nimi.
“Zawsze powtarzałem, że nie jestem wokalistą, tylko bardem. Jestem kimś, kto śpiewa własne teksty. W związku z tym myślę, że Marta jest głównie performerem” – wyjaśnił.
Chwilę później Michał Wiśniewski jeszcze mocniej podkreślił, że doświadczenie sceniczne jego byłej żony nie oznacza automatycznie łatwiejszej drogi do sukcesu w programie. Wręcz przeciwnie — uważa, że będzie musiała zmierzyć się z zupełnie nowym wyzwaniem.
“Robienie z niej tancerki i to jeszcze w kontekście tańca towarzyskiego jest co najmniej nadużyciem. To na pewno jest dla niej wyzwanie. Fajnie, że przeżyje taką przygodę” – dodał lider Ich Troje.
POLECAMY: Izabela Trojanowska w „Tańcu z Gwiazdami”? Taką kwotę miałaby zarobić
Michał Wiśniewski będzie kibicować byłej żonie w “TzG”?
Lider Ich Troje nie ukrywa również, że zamierza trzymać kciuki za Mandarynę podczas jej telewizyjnej przygody. Choć ich małżeństwo zakończyło się wiele lat temu, dziś łączą ich dobre relacje i wzajemny szacunek.
“Będę za nią trzymał kciuki, tak, jak za Dominikę [Tajner]. Nie wiem, czy pojawię się w studio. Jak mnie zaprosi, to się pewnie pojawię, ale na pewno będę jej kibicował. To jest ktoś bardzo mi bliski, więc dlaczego miałbym jej nie kibicować?” – powiedział.
W rozmowie pojawił się również temat pozycji Mandaryny w polskim show-biznesie. Zapytany o to, czy jego zdaniem artystka jest niedoceniana, Michał Wiśniewski odpowiedział w swoim charakterystycznym stylu.
“Marty nie trzeba doceniać, bo należy do tych ludzi, którzy doceniają się sami. Ona nie ma oczekiwań, więc nie może się zawieść. Najbardziej cenię ją za to, że w każdej sytuacji życiowej Marta robi dokładnie to samo, co ja. Wstaje, otrzepuje się i idzie dalej” – stwierdził.
Przy okazji wywiadu muzyk został również zapytany o własny udział w „Tańcu z Gwiazdami”. Choć przez lata wielokrotnie pojawiały się spekulacje na ten temat, tym razem rozwiał wszelkie wątpliwości i jasno określił swoje stanowisko.
“Nigdy bym się nie zgodził na “Taniec z gwiazdami”. Nie czerpię przyjemności z tańca. Mnie to zupełnie nie interesuje. Gdyby było wspólne latanie samolotami, to jak najbardziej. Akurat na tym się dobrze znam” – powiedział.
Tymczasem emocje wokół nowej edycji programu dopiero się rozkręcają. Oprócz Mandaryny i Heleny Englert w mediach pojawiają się kolejne nazwiska potencjalnych uczestników, a widzowie już teraz próbują przewidzieć, kto okaże się największym odkryciem sezonu. Jedno jest pewne — udział Mandaryny od samego początku budzi ogromne zainteresowanie, a jej występy będą należały do najbaczniej obserwowanych momentów nadchodzącej edycji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Karolina Gilon ODRZUCIŁA dwie propozycje TVN? Wyjaśniamy, dlaczego
Będziecie kibicować Mandarynie w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Karolina Gilon ODRZUCIŁA dwie propozycje TVN? Wyjaśniamy, dlaczego
W ostatnich dniach wokół nazwiska Karoliny Gilon znów zrobiło się wyjątkowo głośno. Wszystko przez plotki dotyczące jej udziału w jednym z najpopularniejszych programów rozrywkowych. Prezenterka postanowiła jednak sama zabrać głos i rozwiać wszelkie wątpliwości. Dowiedz się więcej!
Jeszcze niedawno internet obiegły doniesienia sugerujące, że Karolina Gilon może dołączyć do uczestniczek kolejnej edycji programu „Królowa przetrwania”. Informacja szybko podchwycona została przez portale plotkarskie i media społecznościowe, wywołując ogromne zainteresowanie wśród fanów prezenterki.
Tym bardziej że produkcja nowego sezonu programu nie ujawniła jeszcze pełnej listy uczestniczek. W efekcie w sieci zaczęły pojawiać się liczne spekulacje, a nazwisko Karoliny Gilon regularnie przewijało się wśród potencjalnych gwiazd, które miałyby pojawić się w dżungli.
Sama zainteresowana postanowiła jednak szybko zareagować. Na swoim Instagramie opublikowała relację, w której odniosła się do pojawiających się plotek i jasno wyjaśniła, jak wygląda sytuacja.
“Moi drodzy, muszę to zdementować, bo widzę, że w Internecie jest dużo plotek o tym, że ja i ‘Królowe przetrwania’. Nie: absolutnie nie. Nawet takiego pomysłu nie było” – powiedziała wprost Karolina Gilon.
Jej stanowisko nie pozostawia miejsca na domysły. Jak podkreśliła, udział w programie nie był nawet rozważany, a wszystkie medialne doniesienia okazały się jedynie internetowymi spekulacjami.
Prezenterka zdradziła również, co stoi za taką decyzją. Jak się okazuje, obecnie najważniejszą rolę w jej życiu odgrywa macierzyństwo. Gwiazda nie ukrywa, że chce poświęcać synowi maksimum uwagi i nie wyobraża sobie wielotygodniowej rozłąki.
“Dlatego że nie ma takiej opcji, żebym ja do drugiego roku życia Franka – w takim najważniejszym jego momencie rozwojowym, gdzie ja: jako mama muszę być przy nim – go zostawiła i poleciała sobie na koniec świata: do dżungli” – dodała.
Co ciekawe, Karolina Gilon przyznała jednocześnie, że sama jest fanką programu „Królowa przetrwania”. Regularnie śledzi kolejne sezony i z zainteresowaniem obserwuje zmagania uczestniczek.
“Lubię oglądać ‘Królowe przetrwania’ z perspektywy kanapy (…). Widziałam wszystkie sezony i na tym pozostanę. Czekam na kolejny sezon, ale jako widz” – dodała.
POLECAMY: Doda przerwała milczenie ws. wypadku Łukasza Litewki. Zaskoczeni?
Karolina Gilon w “Azji Express”?
Jej wypowiedź szybko rozwiała wszelkie wątpliwości dotyczące ewentualnego udziału w programie. Wygląda więc na to, że przynajmniej na razie widzowie nie zobaczą prezenterki walczącej o przetrwanie w egzotycznych warunkach.
To jednak nie pierwszy raz, gdy Karolina Gilon rezygnuje z dużego telewizyjnego projektu ze względu na rodzinę. Już kilka miesięcy temu pojawiały się informacje, że stacja TVN widziała ją również w jednej z kolejnych edycji programu „Azja Express”.
W lutym Pudelek informował, że produkcja była bardzo zainteresowana udziałem prezenterki. Ostatecznie jednak także ten projekt nie doszedł do skutku. Powód miał być dokładnie ten sam – troska o syna i niechęć do wielotygodniowej rozłąki.
Jak informowano wówczas w mediach:
“Karolina nie mogłaby sobie wybaczyć, gdyby dla kariery zostawiła rocznego Franka i wyjechała bez niego za granicę, bo tego właśnie wymaga format. Wie, że ten wiek jest kluczowy dla rozwoju zdrowej emocjonalności dziecka. Wybór – choć trudny, bo Karolina jest gotowa do powrotu do pracy, zwłaszcza przy programie, który jest świetną przygodą – był oczywisty. Dobro dziecka jest najważniejsze” – mówił informator tabloidu.
Choć wielu fanów z pewnością chciałoby jak najszybciej zobaczyć Karolinę Gilon ponownie na ekranie, wszystko wskazuje na to, że prezenterka nie zamierza podejmować pochopnych decyzji. Na razie najważniejszy pozostaje dla niej syn i rodzinne życie. Nie oznacza to jednak definitywnego końca telewizyjnych planów. Wręcz przeciwnie – sama przyznaje, że jest gotowa wrócić do pracy, ale dopiero wtedy, gdy uzna, że nadszedł na to odpowiedni moment.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maryla Rodowicz pomyliła znaną tenisistkę. Nagranie krąży po sieci
Chcielibyście zobaczyć Karolinę Gilon w nowej roli na antenie TVN? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news5 dni temuMandaryna przerwała milczenie ws. Wiśniewskiego. Szykuje się WIELKI powrót?
-
news5 dni temuAktor „Pierwszej miłości” pokazał KLATĘ. Wojciech Szczęsny skomentował [FOTO]
-
news3 dni temuWojciech Cejrowski bez litości ocenił Karola Nawrockiego: “Żądam …”
-
news5 dni temuDoda pokazała za dużo? Kuba Wojewódzki nie miał litości
-
news3 dni temuTYLKO U NAS: Z kim Żurnalista wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”? Wszystko jest już jasne
-
showbiz4 dni temuMandaryna wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”. Polsat dopiął swego?
-
news5 dni temuKarolina Gilon wystąpi w „Królowej przetrwania 4”? Wyciekły kolejne nazwiska
-
news4 dni temuKrzysztof Antkowiak zabrał głos ws. Edyty Górniak. Padły wymowne słowa

Dodaj komentarz