Śledź nas

news

Grób syna Sylwii Peretti z “Królowych życia” bezczelnie okradziony. Celebrytka nie wytrzymała: „Żeby ci tak ręce uschły!”

Opublikowano

w dniu

Sylwia Peretti nie wytrzymała. W rocznicę śmierci swojego jedynego syna, który zginął w tragicznym wypadku w Krakowie, odkryła coś, co złamało jej serce po raz kolejny. Z grobu 24-letniego Patryka zniknęła jedna z pamiątek. „Żeby ci tak ręce uschły” – mówiła do złodzieja w emocjonalnym nagraniu. Dowiedz się, co naprawdę wydarzyło się na cmentarzu.

W nocy z 14 na 15 lipca 2023 roku życie Sylwii Peretti zatrzymało się. Jej jedyny syn Patryk, mający zaledwie 24 lata, zginął w tragicznym wypadku samochodowym w Krakowie. Młody mężczyzna prowadził pod wpływem alkoholu. Auto uderzyło z ogromną siłą, a on i trzej pasażerowie zginęli na miejscu. Media przez długi czas rozpisywały się o szczegółach tej tragedii, ale dla Peretti nie była to „sprawa publiczna” – to była osobista katastrofa, która do dziś rozdziera jej życie. Od tamtej nocy zniknęła z mediów społecznościowych, nie udzielała wywiadów, wycofała się z życia publicznego. Wróciła dopiero niedawno – nie dlatego, że chciała, ale dlatego, że nie mogła już milczeć.

11 lipca, niemal dokładnie rok po tragedii, Sylwia Peretti odwiedziła grób swojego syna. To, co tam zastała, wprawiło ją w gniew, który nie dał się już stłumić. Ktoś ukradł krzew, który rodzina postawiła przy nagrobku. Dekoracja nie była przypadkowa – miała dla niej symboliczne znaczenie. Wideo, które opublikowała na Instagramie, odbiło się szerokim echem.

Nie pozdrawiam złodzieja, który ukradł mi… mi jak mi, ale rodzince, krzaczka – mówiła, wyraźnie zdenerwowana.

Kamera pokazała miejsce kradzieży, a Peretti nie powstrzymała łez ani emocji. Jej słowa były pełne bólu i frustracji:

Żeby ci tak ręce uschły. Nie przychodź po drugiego krzaka. Zabieram go ze sobą do domu – dodała.

To nie pierwszy raz, gdy celebrytka publicznie dzieli się swoim bólem. Tym razem zrobiła to w sposób wyjątkowo bezpośredni i emocjonalny. W miejscu, które powinno być przestrzenią ciszy, refleksji i szacunku, ktoś dopuścił się czynu trudnego do zrozumienia – zabrał coś, co nie należało do niego. Nie chodziło o cenną biżuterię czy pieniądze, ale o symbole, które dla bliskich zmarłego mają znaczenie trudne do opisania. To nie była zwykła kradzież – to akt brutalnego lekceważenia ludzkiego bólu. I niestety, nie jest to przypadek odosobniony.

POLECAMY: Jesień 2025 na TVN7 – poznaj nową ramówkę i odkryj, co tym razem przygotowano dla widzów

Kradzieże na cmentarzach to codzienność!

Kradzieże na polskich cmentarzach to problem powszechny, choć wciąż bagatelizowany. Według danych policji, co roku zgłaszanych jest kilkaset przypadków takich incydentów i to tylko tych, które trafiają do oficjalnych statystyk. Giną kwiaty, znicze, dekoracje, czasem całe kompozycje florystyczne czy metalowe elementy nagrobków. Sprawcy działają bez skrupułów – często w biały dzień, licząc na to, że nikt nie patrzy. I bardzo często – mają rację. Bo nikt nie patrzy. A rodziny zmarłych czują się nie tylko bezradne, ale i upokorzone.

Sylwia Peretti, mimo swojego rozpoznawalnego nazwiska, nie otrzymała żadnej ochrony ani pomocy w tej sytuacji. Nagranie, które opublikowała, nie było aktem promocji ani „kolejnym viralem”. To była forma obrony. Krzyk matki, której odebrano nie tylko dziecko, ale i poczucie, że miejsce jego spoczynku jest bezpieczne. To dramatyczna ilustracja tego, co dzieje się na wielu cmentarzach w Polsce.

To, co zrobiła Peretti, powinno być przykładem. Nie tylko dla innych, którzy mierzą się z podobnym bólem, ale przede wszystkim dla instytucji, które odpowiadają za bezpieczeństwo miejsc pamięci. Cmentarze nie są tylko zbiorowiskiem płyt z datami. Są częścią ludzkich historii, bólu, miłości, tęsknoty. Kiedy stają się celem złodziei, tracimy coś więcej niż tylko znicz czy krzew. Tracimy resztki zaufania do wspólnoty.

Na zakończenie nagrania Sylwia Peretti zwróciła się bezpośrednio do syna: „Trzymaj się, synek” – powiedziała cicho, niemal szeptem. Nie było w tym teatralności, nie było wystudiowanego gestu. Była matka, która mimo upływu czasu wciąż stoi w miejscu, przy grobie swojego dziecka. W tych kilku słowach zawarła wszystko – pamięć, żal, codzienną walkę z rzeczywistością, która nie daje spokoju. W świecie, który coraz częściej bagatelizuje cudzy ból i przekracza granice intymności, jej spokojny, ale stanowczy przekaz przypomina, że są tematy, których nie powinno się lekceważyć.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mery Spolsky chce jechać na Eurowizję 2026? Artysta ujawnia swoje plany i zdradza szczegóły nowego albumu

Czy mieliście kiedyś podobną sytuację? Dajcie znać w komentarzach!

(fot. screen Instagram Story Sylwia Peretti)
Sylwia Peretti (fot. screen Instagram Sylwia Peretti)
Sylwia Peretti (fot. screen Instagram Sylwia Peretti)
Sylwia Peretti (fot. screen Instagram Sylwia Peretti)
Sylwia Peretti (fot. screen Instagram Sylwia Peretti)

Autor: SJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

TYLKO U NAS: Z kim Żurnalista wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”? Wszystko jest już jasne

Opublikowano

w dniu

przez

Choć Polsat wciąż nie ujawnił pełnej listy uczestników nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”, wokół programu już teraz narastają ogromne emocje. Kolejne nazwiska wypływają do mediów, a najnowsze ustalenia mogą okazać się prawdziwą sensacją dla fanów show. Teraz pojawiły się także informacje dotyczące tanecznej partnerki Żurnalisty. Dowiedz się więcej.

Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się jako jedna z najgłośniejszych odsłon programu w ostatnich latach. Produkcja stopniowo kompletuje skład uczestników, a każde nowe nazwisko wywołuje lawinę komentarzy w mediach społecznościowych. Widzowie z niecierpliwością czekają na oficjalne potwierdzenia i kolejne niespodzianki.

W ostatnich dniach ogromne poruszenie wywołała informacja o udziale Andrzeja Rosiewicza. Doniesienia błyskawicznie obiegły internet, a wielu fanów nie kryło zaskoczenia. Jeszcze większe emocje wzbudził fakt, że artysta sam potwierdził swój udział w programie.

Andrzej Rosiewicz nie pozostawił miejsca na domysły. Zapytany przez dziennikarzy o udział w show odpowiedział krótko i konkretnie. Przy okazji przyznał również, że już teraz czuje ekscytację związaną z nowym wyzwaniem.

„Czuję dreszczyk emocji, ale tańczyłem całe życie, więc jest mi to bliskie” – powiedział na łamach “Faktu”.

Tymczasem produkcja nadal pracuje nad ostatecznym składem uczestników. Wiadomo już, że pierwszą oficjalnie ogłoszoną gwiazdą nowej edycji została Helena Englert, której udział potwierdzono na antenie programu „Halo tu Polsat”. Jej obecność wzbudziła ogromne zainteresowanie i natychmiast wywołała falę komentarzy.

Wśród nieoficjalnych nazwisk coraz częściej pojawiają się również Mandaryna oraz Izabela Kuna. Obie gwiazdy od lat należą do grona osób, które widzowie chętnie zobaczyliby na parkiecie. Szczególnie udział Mandaryny budzi emocje ze względu na jej taneczne doświadczenie i sceniczną charyzmę.

To jednak nie koniec spekulacji. W medialnych doniesieniach przewijają się także nazwiska Jessiki Mercedes oraz Ewy Chodakowskiej. Na razie żadna z nich nie została oficjalnie potwierdzona, jednak fani programu już teraz żywo komentują możliwość ich udziału.

POLECAMY: Iga Świątek zamieściła niepokojący wpis. Fani przerażeni

Z kim zatańczy Żurnalista w “Tańcu z Gwiazdami”?

Najwięcej emocji wzbudza jednak osoba, która do tej pory kojarzona była przede wszystkim z rozmowami i wywiadami, a nie występami telewizyjnymi. Jak ustalił Pudelek, w nowej edycji programu ma pojawić się Żurnalista, czyli Dawid Swakowski.

Według informacji przekazanych przez osobę związaną z produkcją obie strony są już po rozmowach i osiągnęły porozumienie dotyczące udziału podcastera w show. Choć oficjalny podpis pod kontraktem nie został jeszcze złożony, wszystko wskazuje na to, że jego występ jest bardzo prawdopodobny.

Nie da się ukryć, że udział Żurnalisty może budzić kontrowersje. Podcaster w przeszłości mierzył się z poważnym kryzysem wizerunkowym związanym z oskarżeniami dotyczącymi rozliczeń finansowych. Sam zainteresowany wielokrotnie odpierał zarzuty i zapewniał, że wszystkie sprawy zostały ostatecznie wyjaśnione.

“Nigdy nie zarządzałem takim kryzysem. Byłem pięć minut w show-biznesie. Nigdy się na tym nie znałem, nigdy nie wiedziałem, jak to funkcjonuje. Wszystkie pieniądze oddałem. Niezależnie, czy uważałem je za właściwe te roszczenia, czy nie, po prostu to oddałem, bo nie chciałem już żadnej dyskusji na ten temat” – mówił na łamach magazynu “Viva!” w listopadzie 2024 r.

Najnowsze ustalenia dotyczą jednak czegoś, co szczególnie interesuje fanów programu. Jak ustalił nasz reporter, udział Żurnalisty w nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” jest już praktycznie przesądzony, a podcaster ma wystąpić w duecie z Izą Skierską.

Co ciekawe, czujni internauci zauważyli już, że Żurnalista zaobserwował tancerkę na Instagramie, co tylko podsyciło spekulacje dotyczące ich wspólnej współpracy. Sama Iza Skierska doskonale zna realia „Tańca z Gwiazdami”. W poprzednich edycjach partnerowała między innymi Kamilowi Nożyńskiemu oraz Tomaszowi Karolakowi, zyskując sympatię widzów i uznanie za profesjonalizm. Wszystko wskazuje więc na to, że właśnie ten duet zobaczymy jesienią na parkiecie. Para już teraz budzi ogromne zainteresowanie i może stać się jednym z najgłośniejszych tandemów nadchodzącej edycji show.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Obejrzałem dwa odcinki „Proud”. Takiego serialu w Polsce dawno nie było?

Będziecie kibicować Żurnaliście w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Żurnalista (fot. screen YouTube Żurnalista)
Izabela Skierska i Tomasz Karolak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 7)
Izabela Skierska, Tomasz Karolak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Iga Świątek zamieściła niepokojący wpis. Fani przerażeni

Opublikowano

w dniu

przez

Niepokojące informacje dotarły do jednej z najpopularniejszych polskich sportsmenek. W sieci pojawiły się osoby, które mają wykorzystywać jej nazwisko i zaufanie fanów do własnych celów. Teraz Iga Świątek postanowiła zabrać głos i wydała ważne ostrzeżenie. Dowiedz się więcej!

Popularność Igi Świątek od dawna wykracza daleko poza świat sportu. Polska tenisistka należy dziś do grona najbardziej rozpoznawalnych sportowców nie tylko w kraju, ale również na świecie. Jej sukcesy na kortach sprawiły, że zgromadziła wokół siebie miliony fanów, którzy z zainteresowaniem śledzą zarówno jej karierę, jak i działalność poza sportem.

Niestety ogromna popularność ma również swoją ciemną stronę. Im bardziej rozpoznawalna jest dana osoba, tym częściej jej nazwisko bywa wykorzystywane przez oszustów próbujących zdobyć zaufanie internautów. Właśnie z taką sytuacją musiała zmierzyć się teraz Iga Świątek.

Tenisistka opublikowała na swoim Instagramie pilny komunikat skierowany do fanów. Jak przyznała, od pewnego czasu docierają do niej informacje o osobach, które podszywają się zarówno pod nią samą, jak i pod jej fundację. Sprawa jest na tyle poważna, że sportsmenka postanowiła publicznie ostrzec wszystkich obserwujących.

Z przekazanych przez nią informacji wynika, że oszuści mają kontaktować się z internautami, obiecując im różnego rodzaju korzyści. Wśród nich pojawiają się między innymi propozycje finansowania wyjazdów na turnieje tenisowe, spotkań z zawodniczką czy nawet przekazania pieniędzy.

“Docierają do mnie informacje o osobach podszywających się pode mnie lub moją Fundację. Jeśli ktoś obiecuje Wam finansowanie wyjazdu na turniej, spotkanie ze mną, pieniądze lub inne korzyści – nie ufajcie takim wiadomościom – to oszustwo” – przekazała Iga we wpisie.

POLECAMY: Obejrzałem dwa odcinki „Proud”. Takiego serialu w Polsce dawno nie było?

Iga Świątek OSTRZEGA swoich fanów

Sportsmenka podkreśliła przy tym, że ani ona, ani osoby z jej najbliższego zespołu nie prowadzą tego typu działań za pośrednictwem prywatnych wiadomości. Nie kontaktują się z fanami przez WhatsAppa, TikToka, YouTube’a czy inne platformy społecznościowe w celu oferowania jakichkolwiek świadczeń lub nagród.

“Ani ja, ani mój zespół, ani Fundacja nie prowadzimy takich działań przez wiadomości prywatne, WhatsApp, YouTube, TikTok czy inne media społecznościowe” – dodała.

Iga Świątek zaznaczyła również, że wszelkie oficjalne informacje publikowane są wyłącznie na zweryfikowanych profilach oraz za pośrednictwem oficjalnych kanałów jej fundacji. Każda wiadomość pochodząca z nieznanego źródła powinna wzbudzić czujność odbiorców.

“Wszystkie oficjalne informacje publikuję wyłącznie za pośrednictwem moich oficjalnych kanałów oraz oficjalnych kanałów Fundacji” – czytamy.

Cała sytuacja jest szczególnie niebezpieczna również dlatego, że Fundacja Igi Świątek faktycznie prowadzi działalność wspierającą młodych sportowców. Organizacja została uruchomiona w ubiegłym roku, a jednym z jej najważniejszych projektów jest program stypendialny dla młodych talentów.

To właśnie ten element działalności fundacji może być wykorzystywany przez oszustów. Podszywając się pod organizację, próbują oni uwiarygodnić swoje działania i zdobyć zaufanie potencjalnych ofiar. W ten sposób mogą wyłudzać dane osobowe, informacje finansowe lub nawet pieniądze.

Na zakończenie swojego komunikatu tenisistka zwróciła się bezpośrednio do fanów z apelem o rozwagę i ostrożność podczas korzystania z internetu.

Proszę, bądźcie ostrożni i nie udostępniajcie swoich danych nieznanym osobom. Trzymajcie się! – dodała Iga.

Coraz częściej słyszy się o podobnych próbach oszustw wykorzystujących wizerunek znanych osób. Eksperci od bezpieczeństwa regularnie przypominają, aby nie klikać w podejrzane linki, nie przekazywać swoich danych osobowych nieznajomym oraz zawsze sprawdzać źródło wiadomości. Tym razem głos zabrała sama Iga Świątek, dając fanom jasny sygnał, by zachowali szczególną ostrożność i nie dali się nabrać na fałszywe obietnice.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Andrzej Rosiewicz w „Tańcu z Gwiazdami”? Sam zabrał głos

Kibicujecie Idze Świątek w jej karierze? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Iga Świątek (fot. screen Instagram Stories Iga Świątek) – 19 czerwca 2026
Iga Świątek (fot. screen YouTube “Dzień dobry TVN”)
Iga Świątek (fot. screen YouTube Wimbledon)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Andrzej Rosiewicz w „Tańcu z Gwiazdami”? Sam zabrał głos

Opublikowano

w dniu

przez

Jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się wyjątkowo emocjonująco. W mediach pojawiły się doniesienia o uczestniku, którego nazwisko natychmiast wywołało ogromne poruszenie wśród widzów. Jeśli te informacje się potwierdzą, będzie to wydarzenie bez precedensu w historii programu. Dowiedz się więcej!

Jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem pełnej listy uczestników nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” wokół programu zrobiło się wyjątkowo gorąco. Widzowie z niecierpliwością czekają na kolejne nazwiska gwiazd, które jesienią zawalczą o Kryształową Kulę. Tym razem jednak uwagę wszystkich skradła prawdziwa legenda polskiej estrady.

Według informacji, które pojawiły się w mediach, na parkiecie najpopularniejszego tanecznego show w Polsce ma pojawić się Andrzej Rosiewicz. Informacja błyskawicznie obiegła internet i wywołała lawinę komentarzy. Wielu fanów nie kryło zaskoczenia, ale równie liczna grupa internautów przyjęła te doniesienia z ogromnym entuzjazmem.

Redakcja „Faktu” postanowiła sprawdzić, czy medialne spekulacje mają pokrycie w rzeczywistości. Dziennikarze skontaktowali się bezpośrednio z samym artystą, który nie pozostawił miejsca na domysły. Na pytanie o udział w programie odpowiedział krótko i zdecydowanie.

Andrzej Rosiewicz potwierdził swój udział w show jednym słowem. W rozmowie przyznał również, że już teraz odczuwa emocje związane z nadchodzącym wyzwaniem.

„Czuję dreszczyk emocji, ale tańczyłem całe życie, więc jest mi to bliskie” – wyznał na łamach tabloidu.

Te słowa tylko podgrzały atmosferę wokół programu. Dla wielu widzów udział tak doświadczonego artysty może być jednym z najciekawszych punktów całej edycji. Nie brakuje opinii, że jego obecność wniesie do programu ogromną klasę, elegancję i sceniczne doświadczenie.

Mało kto pamięta, że Andrzej Rosiewicz przez lata był nie tylko cenionym muzykiem i satyrykiem, ale także świetnym tancerzem. Artysta występował w licznych rewiach i widowiskach scenicznych, a jego umiejętności taneczne wielokrotnie były podziwiane przez publiczność.

Nie bez powodu niektórzy określają go mianem „polskiego Freda Astaire’a”. Choć dla młodszych widzów może być to zaskoczeniem, osoby pamiętające początki kariery gwiazdora doskonale wiedzą, że ruch sceniczny od zawsze był jego ogromnym atutem.

POLECAMY: Polski influencer miał poważny wypadek. Internauci ruszyli ze wsparciem

Kto jeszcze wystąpi w nowej edycji?

Jego udział będzie miał również wymiar historyczny. Andrzej Rosiewicz ma obecnie 82 lata, co oznacza, że zostanie najstarszym uczestnikiem w historii polskiej wersji „Tańca z Gwiazdami”. Dotychczas rekord należał do 67-letniego Wojciecha Węcławowicza, znanego szerzej jako „Fit Oldboy”.

Sam artysta nie zamierza jednak występować wyłącznie symbolicznie. Jak zapewnia, jego celem jest walka o jak najlepszy wynik. Na razie nie poznał jeszcze swojej tanecznej partnerki, ale już teraz deklaruje, że chce zajść w programie jak najdalej.

Tymczasem produkcja nadal kompletuje ostateczny skład uczestników. Wiadomo już, że pierwszą oficjalnie ogłoszoną uczestniczką nowej edycji została Helena Englert, której udział potwierdzono podczas programu „Halo tu Polsat”.

Według nieoficjalnych informacji na parkiecie mają pojawić się także Mandaryna oraz Izabela Kuna, a w kuluarach coraz częściej mówi się również o możliwym udziale Żurnalisty. To jednak nie koniec spekulacji. W medialnych doniesieniach przewijają się również nazwiska Jessici Mercedes oraz Ewy Chodakowskiej, które od dawna wzbudzają zainteresowanie fanów programu. Jeśli choć część tych plotek okaże się prawdą, jesienna edycja „Tańca z Gwiazdami” może być jedną z najmocniejszych i najbardziej komentowanych odsłon show w ostatnich latach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Helena Englert w „Tańcu z Gwiazdami”. Co z Beatą Ścibakówną?

Cieszycie się z udziału Andrzeja Rosiewicza w nowej edycji “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Jurorzy (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 6/wiosna 2025)
Andrzej Rosiewicz (fot. screen YouTube SAYHi Podcast)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Wojciech Cejrowski bez litości ocenił Karola Nawrockiego: “Żądam …”

Opublikowano

w dniu

przez

Niewielu spodziewało się, że jeden z najbardziej wyrazistych komentatorów życia publicznego tak ostro oceni urzędującego prezydenta. Tym razem nie zabrakło gorzkich słów, zarzutów o zbytnią ostrożność i bardzo radykalnych pomysłów dotyczących bezpieczeństwa państwa. Dowiedz się więcej!

Wojciech Cejrowski od lat słynie z bezkompromisowych opinii i ciętego języka. Podróżnik, publicysta i komentator polityczny regularnie zabiera głos w sprawach publicznych, nie bojąc się wywoływać kontrowersji. Tym razem na celowniku znalazł się Karol Nawrocki, którego działania jako prezydenta zostały przez niego ocenione wyjątkowo surowo.

W trakcie rozmowy w podcaście prowadzonym przez Cypriana Majchera padło pytanie, czy zdaniem Wojciecha Cejrowskiego prezydent dobrze zajmuje się dziś sprawami Polski. Odpowiedź była natychmiastowa i nie pozostawiała miejsca na interpretacje.

„Słabo. Miękki jest”- stwierdził Wojciech Cejrowski, wywołując niemałe poruszenie wśród słuchaczy.

Prowadzący próbował zwrócić uwagę, że Karol Nawrocki korzysta z przysługujących mu narzędzi politycznych, w tym prawa weta, a także konsekwentnie prezentuje własne stanowisko wobec wielu projektów ustaw. Argument ten nie przekonał jednak podróżnika.

“Dla mnie to za mało. Jest za mało i za wolno. Oczekiwałbym, że zamknie granice. Żądam, żeby zrobił też wiele innych obietnic wyborczych” – stwierdził.

POLECAMY: Iga Świątek zamieściła niepokojący wpis. Fani przerażeni

Wojciech Cejrowski OSTRO o prezydencie Nawrockim

Najwięcej emocji wzbudziła jednak część rozmowy poświęcona ochronie granic. Wojciech Cejrowski przedstawił własną wizję działań, które jego zdaniem powinny zostać podjęte przez głowę państwa. Była to propozycja znacznie bardziej radykalna od obecnie realizowanych rozwiązań.

Publicysta przekonywał, że oczekuje od prezydenta zdecydowanego przywództwa oraz bezpośredniego zaangażowania w działania na granicach. Według niego samo zabieranie głosu w debacie publicznej nie wystarcza, jeśli za deklaracjami nie idą konkretne kroki.

“Jak może prezydent zamknąć granice? Orędzie do narodu i mówi: “wzywam wszystkich kiboli oraz obywateli do blokowania granic na wszystkie możliwe sposoby. Sprzeciw obywatelski. Ja będę waszym przywódcą. Będę jeździł od przejścia granicznego do przejścia granicznego, żebyście widzieli, że prezydent jest z wami. Proszę, żeby generałowie w miarę swoich możliwości mi pomogli, oddelegowali czołgi na granicę, żeby wysłać sygnał, żeby Niemcy nam nic nie przerzucali przez granicę i żeby tamto towarzystwo nie przechodziło do nas. Wzywam policję, proszę wysłać patrol na ulicę i kontrolować dokumenty” – mówił Cejrowski.

Wypowiedź szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych, gdzie wywołała lawinę komentarzy. Jedni chwalili podróżnika za bezkompromisowość i odwagę w wyrażaniu opinii, inni zarzucali mu przesadę oraz prezentowanie nierealistycznych rozwiązań.

To jednak nie był koniec mocnych słów. W dalszej części rozmowy Wojciech Cejrowski opisał także, jak wyobraża sobie codzienne działania służb wobec osób, które mogłyby wzbudzać podejrzenia podczas pobytu w Polsce.

“Idzie z patrolem policyjnym i sprawdza paszporty tych dwóch gości o dziesiątej rano, którzy tam robią zdjęcia. “Panowie tutaj są na wycieczce, czy co panowie tu robią? A gdzie pan mieszka? A czym pan płaci? Kto pana tu sprowadził do Polski?”. Przesłuchanie i do suki, i za granicę” – kontynuował.

Słowa podróżnika natychmiast podzieliły opinię publiczną. Zwolennicy uznali je za wyraz troski o bezpieczeństwo państwa, natomiast krytycy wskazywali, że proponowane działania budzą poważne wątpliwości dotyczące praw obywatelskich oraz swobód demokratycznych.

Nie zmienia to faktu, że wypowiedź Wojciecha Cejrowskiego stała się jednym z najgłośniejszych komentarzy dotyczących prezydentury Karola Nawrockiego w ostatnich tygodniach. Sam prezydent nie odniósł się dotąd publicznie do słów podróżnika.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Z kim Żurnalista wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”? Wszystko jest już jasne

Zgadzacie się ze słowami Wojciecha Cejrowskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Wojciech Cejrowski (fot. screen YouTube Cyprian Majcher)
Wojciech Cejrowski (fot. screen YouTube Cyprian Majcher)
Karol Nawrocki (fot. screen YouTube Sławomir Mentzen)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością