Śledź nas

news

Izabela Skierska ma dosyć? Tak naprawdę zachowuje się Tomasz Karolak na treningach

Opublikowano

w dniu

Od pierwszego odcinka jubileuszowej edycji „Tańca z Gwiazdami” duet Tomasza Karolaka i Izabeli Skierskiej wzbudza skrajne emocje. Publiczność dzieli się na zwolenników i krytyków, a każde ich wyjście na parkiet wywołuje lawinę komentarzy. Co naprawdę dzieje się za kulisami ich nietypowej współpracy? Dowiedz się więcej!

Od samego początku występy pary wzbudzały skrajne reakcje. W pierwszym odcinku jubileuszowej edycji „Tańca z Gwiazdami” duet Tomasza Karolaka i Izabeli Skierskiej zatańczył cha-chę, zdobywając zaledwie 23 punkty – najniższą ocenę wieczoru. Choć technicznie ich taniec pozostawiał wiele do życzenia, widzowie szybko zaczęli doceniać charyzmę i luz aktora. Karolak swoim poczuciem humoru i sceniczna energią potrafił przyciągnąć uwagę publiczności, co sprawiało, że wielu fanów zaczęło trzymać kciuki nie za perfekcję, lecz za jego osobowość i autentyczność.

Drugi odcinek nie przyniósł przełomu. Walc angielski w ich wykonaniu zdobył tylko 22 punkty, ponownie najniższą ocenę wieczoru. Mimo eleganckiej oprawy i pełnego zaangażowania Izabeli Skierskiej, techniczne niedociągnięcia Karolaka były wyraźnie widoczne, a jurorzy nie szczędzili krytyki. W sieci pojawiły się pierwsze komentarze sugerujące, że Skierska może być zmęczona współpracą z aktorem. Widzowie zaczęli zauważać, że cierpliwość tancerki jest wystawiana na próbę i pytali, jak długo będzie w stanie znosić trudności swojego partnera.

Trzeci odcinek okazał się jeszcze trudniejszy dla pary. Charleston zakończył się wynikiem 18 punktów, co ponownie było najniższą oceną w odcinku. Część jurorów nie szczędziła ostrych komentarzy, ale w obronie Karolaka stanęła Ewa Kasprzyk, zachwycając się jego sceniczną energią i osobistym zaangażowaniem. Ten moment pokazał, że choć duet nie zachwyca techniką, między partnerami istnieje niewidoczna więź, która daje widzom poczucie autentyczności.

Czwarty odcinek przyniósł pewien przełom – walc wiedeński do utworu „Piechotą do lata” zdobył 27 punktów. Komentarz Iwony Pavlović idealnie oddawał ducha ich współpracy: „Masz talent aktorski, tego nam potrzeba w tym programie […] Na pracę Twoich stóp spuszczam zasłonę milczenia”. Było jasne, że choć technika wciąż pozostawia wiele do życzenia, osobowość i energia Karolaka są jego największym atutem, a Skierska potrafi to wykorzystać, balansując między wsparciem a wymaganiami programu.

Miniony odcinek okazał się kolejnym etapem progresu – para zatańczyła Broadway Jazz do „Muppet Show” u boku córki Karolaka, Leny, zdobywając 31 punktów. Komentarze jurorów były pochlebne: Wygoda stwierdził: „To jest chyba Twój najlepszy taniec, więc idziesz do góry”, a Ewa Kasprzyk dodała, całując Karolaka: „Zrobiłeś krok milowy”. Ten występ pokazał, że mimo licznych trudności, duet wciąż potrafi wzbudzić emocje i zrobić wrażenie, co potwierdzają także reakcje fanów w mediach społecznościowych.

POLECAMY: Zapłakana Agnieszka Kaczorowska relacjonuje wyjątkowy moment z córką. Tych słów nikt się nie spodziewał

Izabela Skierska ma już dość Tomasza Karolaka?

ednak od pierwszych odcinków nie brakowało komentarzy krytycznych, sugerujących frustrację Skierskiej. Wpisy w sieci typu „Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że pani Izabela ma po dziurki w nosie pana Karolaka?” czy „Izabela powinna otrzymać większy talent do szlifowania, Karolak jest słaby” szybko zyskały popularność, wywołując gorącą dyskusję wśród fanów programu. Odbiorcy zwracali uwagę, że cierpliwość Skierskiej jest wystawiana na próbę, a jej profesjonalizm staje się coraz większym wyzwaniem w kontakcie z ekscentrycznym aktorem.

W rozmowie z reporterem portalu Party, Izabela Skierska odniosła się do tego, jak wygląda współpraca z Karolakiem na treningach:

Pomidor. Mamy takie umowy, że są treningi, pojedyncze, ale są, że Tomasz się nie odzywa tylko słucha. To są najpiękniejsze treningi, najbardziej produktywne, ale wtedy rzeczywiście mniej się śmiejemy. Nie zrezygnowałabym z tych śmiesznych treningów, ale zdecydowanie jest to wyzwanie i też ja zawsze uważam się za osobą cierpliwą – powiedziała.

Niespodziewanie wtrąciła się córka Karolaka, która skomentowała w wywiadzie:

Granica jest przekroczona trochę – powiedziała.

Na to Skierska odpowiedziała spokojnie:

Nie, my balansujemy na granicy, jeszcze jej nie przekroczyliśmy, także trzymajcie kciuki – urwała wątek.

Ta krótka wymiana zdań pokazała, że między parą istnieje równowaga – nawet jeśli emocje czasami sięgają zenitu, oboje potrafią zachować profesjonalizm i dystans, a ich relacja nie ogranicza się wyłącznie do parkietu.

Co ciekawe, mimo trudności na parkiecie, duet wykazuje prawdziwą chemię w życiu codziennym. Na profilach społecznościowych można zobaczyć nagrania zza kulis, krótkie filmiki pokazujące zabawne momenty treningów i przygotowań. Karolak często bywa zabawny, a Skierska uśmiechnięta i wyrozumiała, co potwierdza, że choć na parkiecie są outsiderami, poza nim potrafią stworzyć relację opartą na wzajemnym szacunku i zrozumieniu.

Sytuacja z Karolakiem i Skierską pokazuje, że „Taniec z Gwiazdami” to nie tylko technika i perfekcja kroków, ale również emocje, osobowość i autentyczność. Choć jurorzy nie dają im taryfy ulgowej, widzowie mogą trzymać ich w programie właśnie za poczucie humoru, dystans i naturalność. Jedno jest pewne – bez względu na taneczne braki, duet wciąż budzi ogromne emocje i nie pozostawia nikogo obojętnym, a ich dalsze losy na parkiecie pozostają w centrum zainteresowania fanów programu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Helena Englert wystąpi w „Tańcu z Gwiazdami”? Kwota, jaką może zarobić za odcinek, zwala z nóg

Kibicujecie Kaczorowskiej i Rogacewiczowi w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Izabela Skierska, Tomasz Karolak, Lena Karolak (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Izabela Skierska oraz Tomasz Karolak z córką (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Tomasz Karolak i Iza Skierska (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat
Iza Skierska i Tomasz Karolak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – zdjęcie prasowe Polsat

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Detektyw Maja Rutkowski o „PYSKATEJ i BEZCZELNEJ” Dominice SEROWSKIEJ w „Królowej Przetrwania”

Opublikowano

w dniu

przez

Detektyw Maja Rutkowski o „PYSKATEJ i BEZCZELNEJ” Dominice SEROWSKIEJ w „Królowe Przetrwania”

POLECAMY: Ania Sowińska o DYMACH „Królowej Przetrwania” i SPINIE z Karoliną Pajączkowską – poszło o Dominikę RYBAK

ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Królowa przetrwania”: zaskakująca Serowska, Tajner w cekinach, elegancka Rutkowski [FOTO]

POLECAMY: Małgorzata Rozenek-Majdan zdradza kulisy programu „Królowa Przetrwania”: Liczyli na KONFLIKTY!?

Kontynuuj czytanie

news

„Farma 5”: Niespodziewany zwrot akcji. Co wydarzyło się w nowym odcinku?

Opublikowano

w dniu

przez

Trzeci tydzień na farmie przynosi coraz więcej napięć, a zmęczenie uczestników zaczyna przeradzać się w prawdziwe konflikty. Gdy wydawało się, że sytuacja choć na chwilę się uspokoi, na gospodarstwie pojawili się nowi gracze, którzy natychmiast wzbudzili ogromne emocje. Jedno zdanie wystarczyło, by atmosfera zrobiła się naprawdę gorąca. Dowiedz się więcej, co wydarzyło się w dzisiejszym odcinku!

Program „Farma” od kilku sezonów utrzymuje się w ścisłej czołówce najchętniej oglądanych produkcji Polsatu. Widzowie przyciągani są nie tylko przez surowe warunki życia uczestników, ale przede wszystkim przez emocje, które rodzą się w izolacji od świata. Brak telefonu, internetu i kontaktu z bliskimi sprawia, że każda drobnostka może przerodzić się w poważny konflikt, a napięcie rośnie z dnia na dzień.

Wczorajszy odcinek miał wyjątkowo słodko-gorzki charakter. Z jednej strony farmerzy mogli odetchnąć z ulgą, ponieważ prace nad stodołą dla baranka i kucyka wreszcie dobiegły końca. Uczestnicy wykonali również zadanie tygodnia, dzięki czemu do wspólnej puli trafiło aż 30 tysięcy złotych oraz koszyk jedzenia. Sukces szybko jednak przyćmiły napięcia, które od kilku dni narastają między niektórymi uczestnikami.

Najwięcej emocji wzbudziła kłótnia między Karoliną a Janosikiem i Rolandem. Kobieta zarzuciła im, że podjadają jedzenie przeznaczone dla wszystkich uczestników. Sytuację dodatkowo zaognił fakt, że Roland i Janosik mieli w swoim prywatnym pokoju zapasy, co tylko podsyciło frustrację pozostałych farmerów i wywołało lawinę oskarżeń o brak fair play.

Nerwowa atmosfera przeniosła się również na decyzje związane z pojedynkiem. Roland postanowił nominować do pojedynku nagłej śmierci Lamię, z którą – jak sam przyznał – od dawna miał przysłowiową „kosę”. Lamia odpowiedziała tym samym i wskazała Peonię, przez co to właśnie one musiały zmierzyć się w konkurencji, która dla wielu widzów była ogromnym zaskoczeniem.

Pojedynek polegał na rzucaniu siekierkami i od początku był niezwykle wyrównany. Ostatecznie z programu odpadła Peonia, co zaskoczyło zarówno uczestników, jak i widzów. Chwilę później Roland nie owijał w bawełnę i powiedział Lamii prosto w twarz, że liczył na jej porażkę. Te słowa tylko pogłębiły podziały w grupie i sprawiły, że atmosfera na farmie zrobiła się jeszcze bardziej napięta.

POLECAMY: Doda wraca do afery z Woźniak-Starak. Dojdzie do pojednania?

Co wydarzyło się w dzisiejszym, 14 odcinku “Farmy”?

Dzisiejszy odcinek przyniósł jednak wydarzenie, które całkowicie zmieniło dynamikę gry. Na gospodarstwie pojawili się dwaj nowi uczestnicy – wysocy, świetnie zbudowani mężczyźni, którzy od razu przyciągnęli uwagę wszystkich. Ich wejście wywołało ogromne poruszenie, a reakcje farmerów były bardzo różne.

„Trafiły się tutaj dwa byki, nabite!” – skomentował Łukasz.

„Takie byki pewnie dużo muszą zeżreć” – dodał z przekąsem Aksel.

„Tacy wikingowie!” – mówiła z wyraźnym entuzjazmem Dominika.

Nowi uczestnicy szybko stali się tematem numer jeden na farmie. Farmerki nie kryły zainteresowania, podczas gdy część mężczyzn patrzyła na nich z wyraźną rezerwą. Sam Roland przyznał, że gdy zobaczył nowych graczy, poczuł się jak dziecko, co tylko pokazało, jak mocno ich pojawienie się wpłynęło na atmosferę w gospodarstwie.

Prawdziwą burzę wywołały jednak słowa sióstr Krawczyńskich, które przywitały nowych uczestników w bardzo prowokacyjny sposób:

Nie ma to jak mała rywalizacja wielkich przyjaciół z więzienia…” – wyznała prowadząca.

Jedni odebrali to jako żart, inni jako celową prowokację. W każdym razie komentarz natychmiast rozgrzał emocje i sprawił, że napięcie między uczestnikami zaczęło rosnąć jeszcze szybciej.

Jakby tego było mało, w Domku Farmera została zdemaskowana pewna niespodzianka, która ponownie podzieliła grupę. Nadchodzący, piątkowy pojedynek przypomni wszystkim, że na farmie nie ma miejsca na sentymenty, a każdy dzień może zakończyć się czyimś odejściem z programu.

Czy nowi uczestnicy okażą się wsparciem dla zmęczonych farmerów, czy raczej doprowadzą do prawdziwej wojny o przetrwanie? O tym, co wydarzy się w kolejnych odcinkach, dowiemy się, oglądając „Farmę” od poniedziałku do czwartku o 20:30 oraz w piątki o 19:55 w Polsacie. Program dostępny jest również w serwisie Polsat Box Go.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sara James skomentowała ślub Viki Gabor. Jedno zdanie wystarczyło

Jak Wam się podoba nowa edycja “Farmy”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)
(fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polsat)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Twoja twarz to nie filtr z Instagrama. W 2026 roku liczy się jakość skóry

Opublikowano

w dniu

przez

Przez lata medycyna estetyczna kojarzyła się głównie z korektą rysów twarzy. Wygładzanie, wypełnianie i modelowanie miały dawać szybki efekt odmłodzenia, ale często prowadziły do przerysowanych rezultatów. Nadchodzący rok przynosi wyraźną zmianę podejścia. Trend na 2026 rok jest prosty: nie zmieniamy twarzy, tylko poprawiamy jakość skóry.

Nowoczesna estetyka coraz mocniej opiera się na biologii i regeneracji. Zamiast maskować oznaki starzenia, eksperci skupiają się na odbudowie skóry od środka. Celem jest świeży, zdrowy wygląd, który zachowuje naturalne rysy, mimikę i indywidualność.

Efekt? Ludzie nie pytają już „co sobie zrobiłaś?”, tylko mówią „świetnie wyglądasz”.

Naturalność jako nowy luksus

Jeszcze kilka lat temu widoczny efekt zabiegów był traktowany jako dowód skuteczności. Dziś coraz więcej osób oczekuje czegoś zupełnie innego: twarzy wypoczętej, promiennej i naturalnej.

Dlatego rośnie popularność zabiegów, które nie zmieniają konturów twarzy, lecz poprawiają kondycję skóry, takich jak:

  • biostymulatory kolagenu,
  • zabiegi zwiększające gęstość i elastyczność skóry,
  • nowoczesne mezoterapie regeneracyjne,
  • terapie poprawiające mikrokrążenie i dotlenienie tkanek.

Ich zadaniem nie jest wypełnienie zmarszczek, lecz pobudzenie naturalnych procesów naprawczych organizmu. Skóra zaczyna pracować sama na siebie.

Regeneracja zamiast korekty

Skóra posiada ogromną zdolność do odbudowy, jeśli tylko dostanie odpowiedni impuls. Trendy na 2026 rok coraz mocniej czerpią z medycyny regeneracyjnej, która działa na poziomie komórkowym.

Najczęściej stosowane rozwiązania obejmują:

  • stymulację fibroblastów do produkcji kolagenu i elastyny,
  • terapie komórkowe i egzosomalne,
  • wykorzystanie osocza bogatopłytkowego, peptydów i czynników wzrostu,
  • technologie wspierające procesy naprawcze skóry.

To podejście pozwala nie tylko poprawić wygląd, ale także realnie spowolnić procesy starzenia. Skóra staje się grubsza, mocniejsza i bardziej odporna, a twarz wygląda młodziej, bo jest zdrowsza.

Koniec schematów. Czas na personalizację

Współczesna kosmetologia i medycyna estetyczna odchodzą od jednego rozwiązania dla wszystkich. Coraz częściej zabiegi dobierane są indywidualnie, na podstawie realnych potrzeb skóry.

Pod uwagę bierze się m.in.:

  • wiek biologiczny, a nie tylko metrykę,
  • styl życia, poziom stresu i jakość snu,
  • dietę oraz regenerację organizmu,
  • stan bariery hydrolipidowej skóry,
  • tempo procesów starzenia.

Zamiast pojedynczego zabiegu powstaje długofalowy plan pielęgnacji i regeneracji skóry, który pozwala zachować naturalny wygląd na lata.

Technologia pracuje na naturalny efekt

Nowoczesne zabiegi coraz częściej łączą wiedzę medyczną z zaawansowaną technologią. W gabinetach dominują dziś rozwiązania, które działają głęboko, ale bez zmiany rysów twarzy.

Największą popularnością cieszą się:

  • lasery nowej generacji,
  • radiofrekwencja mikroigłowa,
  • liftingujące ultradźwięki,
  • terapie łączone, które integrują technologie i biostymulację.

Efekty takich zabiegów są subtelne, ale długotrwałe. Skóra wygląda zdrowiej i młodziej, bez efektu sztuczności.

Przyszłość piękna to zdrowa skóra

Rok 2026 wyraźnie pokazuje, że era „zrobionych twarzy” powoli odchodzi do przeszłości. Na pierwszy plan wysuwa się mądra estetyka, oparta na regeneracji, technologii i indywidualnym podejściu.

Bo prawdziwe odmłodzenie nie polega na zmianie twarzy. Polega na tym, żeby Twoja skóra była w jak najlepszej kondycji w każdym wieku.

Twoja twarz naprawdę nie jest filtrem z Instagrama. I wcale nie musi nim być.

Kontynuuj czytanie

news

Kuba Badach rusza w trasę „Radio Edit”. 9 koncertów w największych miastach Polski

Opublikowano

w dniu

przez

Fani dobrej polskiej muzyki mają powód do radości. Kuba Badach ogłosił trasę koncertową „Radio Edit”, która towarzyszy premierze jego najnowszego albumu o tym samym tytule. Artysta odwiedzi dziewięć miast w Polsce i zaprezentuje zarówno premierowy materiał, jak i utwory dobrze znane jego publiczności.

Koncerty zapowiadają się jako jedno z ciekawszych wydarzeń muzycznych tego roku. Na scenie nie zabraknie charakterystycznego brzmienia, emocjonalnych interpretacji i muzycznej precyzji, z której Badach słynie od lat.

Bilety na wydarzenia są dostępne w sprzedaży na stronie
https://www.ticketclub.pl – dystrybutorem jest TicketClub Polska.

Jeden z najbardziej wszechstronnych artystów polskiej sceny

Kuba Badach od lat należy do grona najbardziej cenionych wokalistów w Polsce. Jest kompozytorem, producentem i liderem wielu projektów muzycznych. Publiczność zna go zarówno z działalności solowej, jak i z zespołu Poluzjanci czy projektu Tribute to Andrzej Zaucha.

Jego styl to połączenie soulu, jazzu i popu. Dzięki temu jego muzyka trafia do bardzo szerokiej publiczności. Artysta ma na koncie wiele nagród, w tym Fryderyki, a koncerty z jego udziałem od lat zbierają świetne recenzje.

To właśnie na scenie Badach pokazuje pełnię swoich możliwości – od subtelnych, intymnych interpretacji po energetyczne, rozbudowane aranżacje.

Album „Radio Edit” – nowe brzmienie i energia

„Radio Edit” to czwarty solowy album artysty. Na płycie znalazło się dziesięć premierowych utworów, które rozwijają kierunek znany z poprzedniego, platynowego albumu „Oldschool”.

Nowe kompozycje są nieco prostsze harmonicznie, ale jednocześnie bardziej nowoczesne brzmieniowo. Słychać w nich inspiracje klasycznym popem, soulem i funkiem z lat 80. i 90.

Tytuł płyty nawiązuje do branżowego określenia wersji utworu przygotowanej specjalnie do emisji radiowej. Zwykle taka piosenka trwa około dwóch i pół minuty.

Jak żartuje sam artysta:

„Na moim albumie wszystkie kompozycje trwają około czterech minut, więc podstawowego kryterium piosenki radiowej nie udało mi się spełnić. A może jednak? Posłuchajcie i oceńcie sami”.

Ciekawostką jest również sposób nagrania albumu. Całość powstała „na setkę”, czyli w jednym czasie, gdy wszyscy muzycy grali razem w studiu. To dziś rzadko spotykana metoda, która daje bardzo naturalne i autentyczne brzmienie.

Za warstwę tekstową odpowiada Aleksandra Kwaśniewska. Jej teksty wnoszą do płyty lekkość, emocjonalność i bardzo osobisty charakter.

Trasa „Radio Edit” – gdzie jeszcze można zobaczyć Kubę Badacha?

Artysta odwiedzi dziewięć polskich miast. Na scenie zaprezentuje utwory z nowej płyty, ale także znane i lubiane kompozycje ze swojego repertuaru.

Najbliższe koncerty:

  • 10 marca – ICE, Kraków
  • 11 marca – Cavatina Hall, Bielsko-Biała
  • 17 marca – Filharmonia Podkarpacka im. Artura Malawskiego, Rzeszów
  • 18 marca – Centrum Spotkania Kultur, Lublin
  • 22 marca – Klub Wytwórnia, Łódź
  • 26 marca – CKK Jordanki, Toruń
  • 27 marca – Sala Ziemi, Poznań
  • 28 marca – Klub Stodoła, Warszawa
  • 29 marca – Stary Maneż, Gdańsk

Bilety są dostępne online na stronie:
https://www.ticketclub.pl

Informacje organizacyjne

Podane godziny koncertów są orientacyjne i mogą ulec zmianie.

Wstęp na wydarzenie przysługuje osobom powyżej 10. roku życia posiadającym ważny bilet.

  • osoby poniżej 16 lat mogą uczestniczyć w koncercie wyłącznie pod opieką rodzica lub opiekuna
  • osoby w wieku 16–18 lat powinny posiadać pisemną zgodę rodzica lub opiekuna

W przypadku pytań dotyczących dostępności dla osób z ograniczoną mobilnością organizator prosi o kontakt pod adresem: kontakt@ticketclub.pl.

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością