news
Jelly Frucik odpowiada za ZARZUTY: Kuby Szmajkowski PRZEGRAŁ przez Niego EUROWIZJĘ?
news
„Po prostu Damian” stworzył nowy gatunek: CYBER-POP? Prosto z premiery „100 dni: Misja Zeus”
„Po prostu Damian” stworzył nowy gatunek: CYBER-POP? Prosto z premiery „100 dni: Misja Zeus”
POLECAMY: Kayah wystąpi wiosną w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła jasna deklaracja
news
Filip Chajzer po latach wrócił do tragedii. „Nigdy nie usłyszałem słowa przepraszam”
Śmierć 9-letniego Maksa w 2015 roku na zawsze zmieniła życie Filipa Chajzera. Dziennikarz przez lata unikał szczegółowego opowiadania o tragedii, jednak w podcaście Cypriana Majchera wrócił do bolesnych wspomnień. Opowiedział o żałobie, emocjach, które wciąż mu towarzyszą, oraz relacji z byłym teściem, który prowadził samochód w chwili wypadku.
Filip Chajzer przez lata bardzo oszczędnie mówił o śmierci swojego 9-letniego syna Maksa. Chłopiec zginął w 2015 roku w tragicznym wypadku samochodowym, do którego doszło podczas podróży z dziadkiem, byłym teściem dziennikarza. Ta tragedia na zawsze odcisnęła piętno na życiu prezentera, który wielokrotnie podkreślał, że po takiej stracie nic już nie może wyglądać jak wcześniej.
W rozmowie z Cyprianem Majcherem, Filip Chajzer zdecydował się wrócić do tamtych wydarzeń i opowiedzieć o bólu, z którym mierzy się do dziś. Szczególnie poruszająco zabrzmiały jego słowa dotyczące żałoby oraz relacji z byłym teściem. Dziennikarz przyznał, że nigdy nie usłyszał od niego przeprosin ani nawet próby rozmowy o wypadku.
POLECAMY: Filip Chajzer BRONI prezydenta NAWROCKIEGO! Co sądzi o słowach Wojewódzkiego?
Tragedia, po której nic nie było już takie samo
Śmierć 9-letniego Maksa w lipcu 2015 roku była dla Filipa Chajzera tragedią, która na zawsze zmieniła jego życie. Chłopiec zginął w wypadku samochodowym, gdy podróżował z dziadkiem, ojcem swojej mamy. Samochód zjechał z drogi i uderzył w naczepę ciężarówki stojącej na poboczu. Dziecko zginęło na miejscu, a dziennikarz, który w tym czasie przebywał w Stanach Zjednoczonych, natychmiast wrócił do Polski. Filip Chajzer przez długi czas nie potrafił mówić o śmierci syna. Wspomnienia związane z Maksem były zbyt bolesne, a żałoba całkowicie rozbiła jego dotychczasowe życie. Dziennikarz przyznawał, że po tej tragedii zmagał się z depresją i przez wiele lat próbował znaleźć sposób na poradzenie sobie z cierpieniem.
Życie po takiej stracie nigdy nie będzie już normalne – mówił Filip Chajzer, podkreślając, że śmierci dziecka nie da się racjonalnie wyjaśnić ani przepracować w taki sposób, aby ból po prostu zniknął.
W innym wywiadzie opowiadał, że Maks śnił mu się niemal każdej nocy. Po przebudzeniu zapisywał rozmowy ze swoim synem, aby zachować choć namiastkę kontaktu z nim.
Maks śnił mi się niemal każdej nocy. Budziłem się i zapisywałem nasze rozmowy – wspominał. Jak tłumaczył, początkowo wstydził się prosić o pomoc psychologa.
Uważał, że powinien sam poradzić sobie z emocjami, choć jego stan psychiczny był bardzo trudny.
Byłem w fatalnym stanie, ale wtedy jeszcze nie chciałem pomocy psychologa. Wstydziłem się, że jestem taki słaby. Próbowałem poszukiwać odpowiedzi na własną rękę. Śmierci dziecka nie da się racjonalnie wytłumaczyć. W ogóle nie da się wytłumaczyć… – mówił w rozmowie cytowanej przez media.
Z czasem Filip Chajzer zdecydował się na terapię. Przyznawał, że korzystał z pomocy wielu specjalistów, jednak nawet intensywna praca nad sobą nie sprawiła, że wspomnienia o synu przestały boleć. W jego przypadku żałoba nie była zamkniętym rozdziałem, lecz doświadczeniem, które powracało w najmniej oczekiwanych momentach.
POLECAMY: Filip Chajzer żali się u Wojewódzkiego: „Tęsknię za tym”. Przykre?
Teść zawinił?
W najnowszych wspomnieniach dziennikarz wrócił także do relacji z byłym teściem, który prowadził samochód w chwili tragicznego wypadku. Filip Chajzer przyznał, że między nimi nie doszło do rozmowy, która mogłaby pomóc mu zrozumieć wydarzenia z 2015 roku lub choć częściowo zamknąć ten bolesny temat.
Nigdy nikt nie podjął ze mną próby rozmowy. Nigdy nie usłyszałem jednego słowa, nigdy nie usłyszałem słowa przepraszam – wyznał.
W rozmowach o tragedii podkreślał, że każdy człowiek przeżywa żałobę inaczej. Jedni potrzebują mówić o zmarłej osobie, inni zamykają się w sobie i próbują funkcjonować mimo ogromnego bólu. Dziennikarz opowiadał również o fali hejtu, która spadła na niego po śmierci Maksa. W internecie pojawiały się brutalne komentarze, a nieznane osoby przesyłały mu zdjęcia miejsc związanych z wypadkiem. Dziennikarz wspominał, że takie zachowanie doprowadziło go do skrajnego załamania.
Ja wtedy w środku umarłem. To była taka śmierć za życia moja – mówił, opisując emocje, które towarzyszyły mu po atakach w sieci.
Mimo upływu lat Filip Chajzer nie ukrywa, że strata syna wciąż jest obecna w jego życiu. Wspominanie Maksa stało się dla niego także sposobem na zachowanie pamięci o chłopcu. Jak podkreślał, zależało mu na tym, aby historia jego dziecka nie została zapomniana, a jego imię nadal było obecne w świadomości ludzi.
POLECAMY: TYLKO U NAS: 20-letnia narzeczona Chajzera w „Królowej Przetrwania”? Padły zaskakujące słowa




news
Nie mogą znaleźć Michała Wójcika. Przez to procedura wymeldowania utknęła
Wokół Michała Wójcika narasta kolejny konflikt. Rodzice jego zmarłej partnerki chcą wymeldować kabareciarza z należącej do nich nieruchomości w Katowicach. Budynek planują wyburzyć, jednak procedura od miesięcy nie może się zakończyć. Problemem jest między innymi ustalenie aktualnego miejsca pobytu artysty.
Wokół Michała Wójcika narasta konflikt, który może mieć swój finał w sądzie. Rodzice jego zmarłej partnerki chcą wymeldować kabareciarza z domu w Katowicach, należącego do nich od lat. Jak twierdzą, budynek jest w złym stanie technicznym i planują go wyburzyć, jednak formalności związane z wymeldowaniem artysty ciągną się już od kilku miesięcy.
Dodatkowym problemem jest ustalenie, gdzie obecnie przebywa Michał Wójcik. Właściciele nieruchomości nie kryją frustracji, a urzędnicy wyjaśniają, że przed wydaniem decyzji muszą dokładnie sprawdzić, czy kabareciarz rzeczywiście i na stałe opuścił lokal.
Kim jest Michał Wójcik?
Michał Wójcik to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystów kabaretowych. Od 2000 roku występuje w popularnym kabarecie Ani Mru-Mru, który współtworzy między innymi z Marcinem Wójcikiem i Waldemarem Wilkołkiem. Choć panowie noszą to samo nazwisko, nie są spokrewnieni. Artysta urodził się 22 listopada 1971 roku w Lublinie, a poza działalnością kabaretową pojawiał się również w produkcjach telewizyjnych, między innymi w improwizowanym serialu „Spadkobiercy”.
Prywatnie Michał Wójcik jest ojcem czworga dzieci. Ma córkę Julię oraz synów: Jakuba, Charliego i Michała Juniora. Pociechy pochodzą z różnych związków artysty. W 2022 roku artysta kabaretowy pojawił się z najstarszą córką w programie „Dzień Dobry TVN”, gdzie opowiadał o ich relacji, wspólnych zainteresowaniach i kontaktach w patchworkowej rodzinie.
Michał Wójcik od około trzech lat jest zameldowany w domu przy ulicy Średniej w Katowicach. Nieruchomość należy do Barbary i Janusza W., czyli rodziców jego zmarłej partnerki, Janiny W. Kobieta zmarła 6 marca 2023 roku po chorobie nowotworowej. Para doczekała się syna, który obecnie pozostaje pod opieką ojca i jego nowej partnerki. Jak twierdzą właściciele budynku, Michał Wójcik został zameldowany w ich nieruchomości około dwóch tygodni po śmierci Janiny. Według ich relacji chcieli w ten sposób pomóc mu w uporządkowaniu spraw finansowych i urzędowych.
Rodzice Janiny przekonują, że w tamtym czasie artysta miał problemy finansowe i potrzebował zameldowania w Katowicach, aby móc ustalić sposób spłaty zadłużenia wobec urzędu skarbowego. Początkowo ich relacje miały być dobre, jednak z czasem doszło między nimi do pogorszenia stosunków. Właściciele nieruchomości chcą obecnie zakończyć sprawę i odzyskać pełną swobodę w dysponowaniu budynkiem. Podkreślają, że dom jest w złym stanie technicznym i może stanowić zagrożenie dla osób przechodzących w jego pobliżu.
Nie wiadomo, gdzie obecnie mieszka kabareciarz
Barbara i Janusz W. planują wyburzenie budynku, a następnie inne zagospodarowanie należącej do nich działki. Twierdzą jednak, że obecność Michała Wójcika w ewidencji mieszkańców utrudnia realizację tych planów. Dodatkowo pod wskazanym adresem mają pojawiać się osoby podające się za wierzycieli artysty. Właściciele rozpoczęli procedurę wymeldowania, która w katowickim urzędzie trwa od lutego. Postępowanie przeciąga się, ponieważ urzędnicy mają trudności z ustaleniem, gdzie faktycznie przebywa Michał Wójcik.
Sprawdzane miały być między innymi adresy w Lublinie, gdzie kabareciarz był wcześniej zameldowany. Według relacji rodziców jego zmarłej partnerki artysty miał również wynajmować mieszkanie w Mysłowicach. Tamtejszy urząd miał wezwać go na spotkanie, jednak artysta nie pojawił się w wyznaczonym terminie.
W związku z tym katowicki urząd może zwrócić się do sądu o wyznaczenie przedstawiciela dla osoby nieobecnej. Taki przedstawiciel mógłby reprezentować Michała Wójcika w postępowaniu administracyjnym.
Sprawa znowu się przeciąga o kolejne miesiące – komentują Barbara i Janusz W.
Urzędnicy podkreślają, że samo złożenie wniosku nie oznacza automatycznego wymeldowania. Przed wydaniem decyzji trzeba ustalić, czy dana osoba rzeczywiście i trwale opuściła lokal. W tym celu urząd może analizować zeznania świadków, oświadczenia, wyjaśnienia oraz wyniki oględzin nieruchomości. Na razie decyzja o wymeldowaniu Michała Wójcika nie została wydana. „Fakt” zwrócił się do artysty o komentarz za pośrednictwem jego menedżera Zbigniewa Remleina. Prośba miała zostać przekazana kabareciarzowi, jednak do czasu publikacji materiału nie otrzymano odpowiedzi.
POLECAMY: Kultowe show wróci do Polsatu? Edward Miszczak zabrał głos





news
Jerzy Bralczyk znów mówi o „zdychaniu” zwierząt. Te słowa niegdyś wywołały burzę
Wystarczyło jedno słowo, by w 2024 roku rozpętała się ogólnopolska dyskusja. Teraz Jerzy Bralczyk po ponad dwóch latach ponownie wrócił do sprawy i wyjaśnił, dlaczego nadal nie uważa określenia „zdychać” za obraźliwe, gdy mowa o zwierzętach. Językoznawca wspomniał również o fali hejtu, z którą musiał się mierzyć. Dowiedz się więcej!
Wypowiedź prof. Jerzego Bralczyka z 2024 roku odbiła się szerokim echem. Językoznawca pojawił się wówczas w programie „100 pytań do”, gdzie został zapytany między innymi o sposób, w jaki współcześnie mówimy o zwierzętach. Jedno z jego stwierdzeń szczególnie mocno podzieliło opinię publiczną i szybko wywołało dyskusję w mediach społecznościowych.
Chodziło o słowa „umierać” i „zdychać” w odniesieniu do zwierząt. Jerzy Bralczyk przyznał wówczas, że nie jest zwolennikiem określania śmierci psa czy kota mianem „umierania”. Tłumaczył, że jako osoba przywiązana do tradycyjnych form językowych inaczej postrzega te określenia.
“Jestem starym człowiekiem i preferuję te tradycyjne formuły i sposób myślenia. Nawet mówienie, że choćby najulubieńszy pies umarł, będzie dla mnie obce. Nie, pies niestety zdechł” – przekonywał wówczas profesor.
Wypowiedź spotkała się z bardzo różnymi reakcjami. Część osób broniła językoznawcy, wskazując, że mówił o tradycyjnym użyciu języka, inni natomiast uznali, że słowo „zdechł” ma w przypadku ukochanego zwierzęcia zdecydowanie negatywny wydźwięk. Dyskusja szybko wyszła poza środowisko językoznawcze i stała się jednym z głośniejszych tematów w mediach.
POLECAMY: Kayah wystąpi wiosną w „Tańcu z Gwiazdami”? Padła jasna deklaracja
Jerzy Bralczyk wraca do afery związanej ze “zdychaniem zwierząt”. Zmienił zdanie?
Teraz, po ponad dwóch latach, Jerzy Bralczyk ponownie odniósł się do tej kwestii. W podcaście „W stylu Krychowiaka” w RMF FM językoznawca wyjaśnił, że jego stanowisko wcale się nie zmieniło. Nadal uważa, że słowo „zdychać” samo w sobie nie musi być pejoratywne, jeżeli odnosi się do zwierzęcia.
“Słowo „zdychać” nie jest dla mnie pejoratywne. W odniesieniu do człowieka tak, ale w odniesieniu do zwierzęcia nie. Miałem dwa koty ulubione, jeden był wręcz ukochany i on zdechł. Niestety. Przykro mi” – wyznał u Krychowiaka.
Tym samym Jerzy Bralczyk po raz kolejny jasno wyraził swoje stanowisko. Jego zdaniem używanie słowa „zdechł” w odniesieniu do zwierzęcia wynika z tradycyjnego sposobu posługiwania się językiem. Nie oznacza natomiast braku szacunku do zwierzęcia ani braku emocjonalnego przywiązania do niego.
Co ciekawe, profesor wspomniał również o tym, jak osobiście odebrał reakcje na jego wcześniejszą wypowiedź. Jerzy Bralczyk przyznał, że fala krytyki była dla niego przykra, szczególnie dlatego, że część opinii publicznej zaczęła postrzegać go jako osobę, która nie darzy zwierząt sympatią.
“Bardzo dużo hejtu dostałem. Przykro mi z tego powodu, bo wyszedłem na kogoś, kto nie lubi zwierząt. A cierpienia zwierząt są dla mnie jak cierpienia ludzi” – dodał.
To właśnie ten fragment rozmowy pokazuje, że dla Jerzego Bralczyka cała sprawa miała również bardzo osobisty wymiar. Językoznawca podkreślił, że jego wybór konkretnego słowa nie ma nic wspólnego z brakiem empatii wobec zwierząt. Wręcz przeciwnie, zaznaczył, że cierpienie zwierząt jest dla niego równie istotne jak cierpienie ludzi.
W tej samej rozmowie Jerzy Bralczyk został zapytany także o inne określenie, które we współczesnej polszczyźnie budzi kontrowersje. Tym razem chodziło o słowo „Murzyn”. Profesor przedstawił swoje stanowisko, wskazując, że z jego perspektywy słowo to nadal może pełnić funkcję opisową w języku.
“Potrzebne mi jest to słowo na określenie ludzi, którzy tak wyglądają, mają ciemną skórę” – zauważył profesor Bralczyk.
Wypowiedź ponownie może wywołać dyskusję, szczególnie że współczesna polszczyzna zmienia się wraz ze zmianami społecznymi i kulturowymi. Jerzy Bralczyk zaznaczył jednak, że w praktyce bierze pod uwagę również odczucia drugiej osoby. Jeżeli konkretne określenie kogoś rani lub sprawia mu przykrość, profesor deklaruje, że nie będzie go wobec takiej osoby używał.
“Przecież ja nie czuję żadnej wyższości nad ludźmi czarnymi. Absolutnie […] Wobec nich tak nie powiem, bo ja nie lubię sprawiać przykrości” – przekonywał.
Po latach temat „zdychania” zwierząt ponownie więc wrócił do przestrzeni publicznej. Jerzy Bralczyk nie wycofał się ze swojej wcześniejszej opinii, ale jednocześnie zdecydował się opowiedzieć o konsekwencjach, jakie spotkały go po tamtej wypowiedzi. Jak sam przyznał, szczególnie dotknęło go przedstawianie go jako osoby, która nie lubi zwierząt.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Martyna Wojciechowska ma powody do radości. Właśnie TO ogłoszono
Jakie Wy macie zdanie na ten temat? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Dodaj komentarz
-
news4 dni temuBudka Suflera ma nowego wokalistę. To on zastąpi Jacka Kawalca
-
news4 dni temu„M jak miłość” żegna kolejne gwiazdy. Znane nazwiska odchodzą z serialu
-
news5 dni temuEdyta Bartosiewicz zachwycona uczestnikiem „The Voice of Poland” [WIDEO]
-
showbiz3 dni temuZrezygnował z „Tańca z Gwiazdami”. Teraz przerwał milczenie
-
showbiz3 dni temuFilip Gurłacz PSIOCZY na „Taniec z Gwiazdami”. W tle Kaczorowska
-
news2 dni temuKrzysztof Kwiatkowski długo ukrywał ukochaną. Jego partnerka to znana wokalistka
-
news4 dni temuCzerwony dywan, multum gwiazd i wielkie emocje. Tak premierę „100 dni: Misja Zeus” świętowali w Energylandii
-
showbiz4 dni temuWielkie zmiany tuż przed 2. odcinkiem „Tańca z Gwiazdami”. Tego jeszcze nie było

Aiden
14 maja 2026 at 23:24
Dziś będzie inny post w sprawie patostrimera jellusiekkaplan tym ktoś powinien się zająć bo za dużo sobie pozwala ten patus to co każą mu widzowie to to robi i wydzwaniać do szkół widzowie podpowiadają co ma mówić do sekretariatu szkoły a on to robi codziennie to robi z tego content i się śmieje obroża te dzieci od różnych ostatnio zaczął wmawiając że rozmawia z duchami poprzez aplikację strasząc ich że im wyślę ducha to było wszystko na transmisji na żywo na tiktoku ostatnio teraz przebiera się za panienkę i i udaje księżniczkę noemi wczoraj na transmisji na żywo obrożał obcokrajowców i się śmiał bo był przebrany za kobietę to wszystko było na transmisji na żywo a jeszcze jedno parę miesięcy temu ten patostreamer jelly fruit wydzwaniał do firmy kurierskiej i awanturował się przesyłkę po prostu jelly fruit żeruje na czyjejś krzywdzie to jest przykre jak on traktuje ludzi okłamując że się wygra nagrody a to nieprawda bo jak się bierze udział to blokuje i kontakt się urywa to już za długo trwa tak nie może być żeby ten patostreamer niszczył życie niewinnym ludziom i dzieciakom on to wszystko robi za pieniądze jaki ma kontent że nic mu nie zrobią ponieważ czuję się bez karny i tak się nauczył i tak to robi obrażając dzieci robi sobie z tego bekę na transmisjach live na tiktoku dlatego postanowiłem ujawnić prawdę co on robi bo też poszło mu o gifty że mało dostaje ja nie popieram patologii chamstwa hejtu dosyć dyskryminacji osób niepełnosprawnych i chorych na nowotwory bo to już jest przegięcie o wszystko się prosi jelly fruit tylko się maluje szczeka ryjem na każdego i rozkazuje innym osobom że mają iść do pracy żeby mu wysyłać gifty bo on tak każe głupoty gada że nie da się go słuchać a matka taka sama też też potrafi wyzywać od różnych ponieważ chodzi tylko o gifty i pieniądze o wszystko robi zadymę narzeka że ma mało wyświetleń mało widzów mało polubień i krytykuje innych że nic nie robią on jest uzależniony od giftów i na to się mówi gifto holizm bo inaczej tego nie nazwie bo tak się nauczył żeby tylko dawać i dawać po prostu wyłudza od innych ludzi nawet zabrał pieniądze od obcokrajowców parę miesięcy temu usłyszałem to na jego live na tiktoku jak mówi zakłada różne i tiktok blokuje i robi to za każdym jak prowadzi live tylko szczeka ryjem na widzòw na Tik toku prawda musi wyjść na jaw bo tak nie może być patologiczny jelly frucik robił takie rzeczy i nie popieram tego jelly fruity ponieważ jest chamski arogancki jest niewychowany nie potrafi normalnie rozmawiać tylko szczeka ryjem bo jemu nic nie wolno powiedzieć bo twierdzi że jest lepszy przykre to jest jak oszukuje ludzi jego wymyślone rozdania to oszustwo i chwilę temu jelly fruit na live tiktok obrażał kobietę zagranicy która miała zasłaniają twarz do ludzi krzyczy żeby się widzowie ogarnęli sam nie potrafi się ogarnąć a jemu nic nie wolno powiedzieć bo szczeka ryjem i tak codziennie krytykuje na tyle rasistowskim osoby zagranicy a te osoby nic złego nie robią a on wyzywa te osoby ja tego nie popieram to jest bezczelne za chowanie i takie treści nie powinny być na tiktoku jelly fruit powinien być zablokowany na stałe no przez takiego tiktokera cierpią ludzie myśli że jak przebierze się za panienkę to jest idealny nie popieram tiktokera żadnych giftów nie wysyłam bo ja nie wspieram patologii mimo wszystko przeszkadza ostatnio połączył się z widzami i niektórych obrażał często się zdarza że jak ktoś na wejdzie na okno to też potrafi obrazić jak do niego dzwonił na numer telefonu obroża te osoby tak nie może być jelly fruit prowadzi live na tiktoku przebrał się za panierkę i obraża osobę z zagranicy z Pakistanu wyśmiewuje się z niego a widzowie robią to samo co jelly fruit obrażają obcokrajowców na live u osoby z zagranicy widzowie jelly fruit obrażają tego człowieka od różnych na tle rasistowskim on nim tak kazał a potem dziwicie się że Polaków atakują uchodcy jak Polacy sami prowokują obrażając ich na live u jelly fruit jak się z kimś z zagranicy połączy tak nie może być nawet dzieci od różnych i wyśmiewa się i tak jelly fruit traktuje osoby na live i osób niepełnosprawnych też się wyśmieje obrażając ich od różnych obgaduje każdego kogo się da jelly fruit to oszust patus i żebrak daje zły przykład innym osobą a teraz jelly fruit planuję tworzyć live na aplikacji kik żeby obrażać ludzi teraz też osoby zagranicy na ome tv też obraża i robi patologię na każdej aplikacji się popisuję i pokazuję patologię obraża ludzi z Afryki w czasie live tik toku również również żebra paczki od widzów w czasie live bo gada że jest biedny a widzowie wierzą w głupoty jaki czas temu patostreamer jelly frucik podpalił śmieci w koszu w pokoju i robił z tego bekę również pokazywał jak użył dezodorantu i podpalił książkę na balkonie transmisji live i jak gotował mleko to wrzucił e-papierosa do garnka i też z tego się śmiał nawet w piekarniku pokazywał ogień jak się pali papier ale to wszystko pokazuje na live na tiktoku cały czas wyłudza gifty
A widzowie pobierają jeszcze go finansują również wyzwania na ogłoszenia OLX opowiada głupoty i robiąc z tego bekę nawet wydzwaniał do pizzerii i robił żarty próbując zamówić jedzenie dla beki również próbował dzwonić do banku do bociana w czasie live na tiktok i chciał wziąć kredyt i podał nieważny dowód osobisty no transmisji live do orlena też dzwonił dla żartów do sióstr zakonnych też dzwonił opowiadając że chce dołączyć do klasztoru i służyć Bogu i takie kłamstwa odpowiada na tiktoku również dzwonił do świadków jehowych i robił awanturę bo chciał dołączyć do świadków Jehowy dla zabawy i wydzierał się przez telefon bo mu odmówili ten ten patostreamer jelly frucik nie powinien prowadzić transmisji live na tiktoku bo pokazuje patologię i wszyscy to oglądają i dużo osób go finansuje i żeruje na czyjeś krzywdzie również pokazywał na transmisji jakieś obrzydliwe rzeczy że tego nie da się oglądać to już trwa bardzo długo parę lat nawet najwyższy czas to zakończyć te patologię bo to jest za dużo tego wszystkiego trwa i trwa.
A matka jelly frucika nie reaguje ponieważ zwracałem i jej uwagę ona na to nie zareagowała tylko jeszcze mu pogratulowała tego zachowania bo ona pobiera patologię nawet jelly frucik wyłudzał kosmetyki drogie na transmisji do tego teraz reklamuje jakieś rozdania żeby zaobserwować ludzi na Instagram potem ogłasza konkurs pisze że się wygrało a następnie blokuje i kontakt się używa i tak oszukuje manipuluje kłamie widzów ja tego patologicznego patostreamera nie popieram i żadnych giftów mu nie daje ani pieniędzy też mu nie daje bo na nie nie zasługuje wszystkich obraża nawet osoby za granicy ostatnio słyszałem jak się śmiał z osób za granicy obrażając na rasistowskim A te osoby nic mu nie robią a on robi swoje nawet obraża dzieci z Chin od bachorów również polskie dzieci tak mówi A te dzieci nic mi nie robią i tak cały czas się wyśmieniuje bo robi z tego kontent i wyświetlenia i zbiera gifty za to również dzwonił do firmy kurierskiej i też jakaś zadyma powstała w czasie live teraz robi kontent że przebiera się za panienkę na transmisji live i udaje panienkę i się kompromituje ostatnio słyszałem jak prowadził transmisje na żywo na tiktoku jak rzekomo wmawiał że rozmawia z duchami poprzez aplikację strasząc dzieci że wyślę im ducha to jest karygodne tak nie powinno być to trzeba w końcu zakończyć ten patostreamer niszczy życie każdemu A każdy ma prawo się wypowiedzieć zwrócić uwagę bo to już za dużo tego wszystkiego jest a ludzie za granicy też mają prawo prowadzić live bo to też są ludzie też zasługują na szacunek od innych ludzi nieważne jakie się ma pochodzenie ale trzeba się traktować jednakowo za dużo jest nienawiści pogardy i rasistowskich również jest za dużo nawet śmiał się z osób czarnoskórych i wyzywał w czasie transmisji a ten chłopak z Afryki był grzeczny nic mu nie zrobił ten z Afryki fajna pozytywna osoba i takie osoby też trzeba szanować bo oni też zasługują na szacunek i wsparcie a jelly frucik jak nie wie jak jest w Afryce to niech się nie wtrąca swoje sprawy w Afryce też jest ciężko i nie jest łatwo i ten patostreamer nie ma prawa oczerniać osób za granicy oni dzieci zasługują na szacunek i wsparcie dlatego ja tego patologicznego patostreamera nie popieram i mam go dosyć jak niszczy życie nikogo nie szanuje on tylko obraża śmieje się i śmieję się myśli że jak założy perukę to mu wszystko wolno bo tak twierdzi ale co za dużo też niezdrowo ponieważ on jest źle wychowany a matka za dużo mu pozwala na takie patologie w domu nigdy ten patostreamer nie dostanie żadnego gifta ani pieniędzy ode mnie bo nie pobieram i mam go dosyć zamiast jelly frucikowi to wolę wspomóc osobą z Afryki nawet w Syrii Palestyny bo już im wysyłałem parę giftów na tiktok a ja szanuję osoby za granicy i traktuje ich jednakowo a nie że jelly frucik będzie rozkazywał kogo ma się wspierać A kogo nie ma się wspierać na przykład te osoby co wspierali i co wspierają tego patusa jelly frucika powinni też odpowiedzieć za to co robi jelly frucik za te patologiczne zachowania bo niedawno u osoby z Pakistanu na live widzowie jelly frucika obrażali osobę z Pakistanu na transmisji live na czacie i to co to jelly frucik każe to oni to robią to wszystko to co jest napisane to jest prawda bo to jest oszust złodziej patos i hejter i żebrak bo tak się zachowuje jelly frucik teraz jak prowadzi live na tiktoku to zachowuje się ten patostreamer okropnie sam podał numer na live na Tik toku a teraz obwinia widzów o wszystko niekiedy potrafi szantażować bo kto się sprzeciwi to odrazu afera jest teraz prowadzi na innym koncie bo mu tiktok zablokował bo na wyzywał jakiegoś chłopaka bez powodu na tym 2 koncie szalinkowyfilipek i też robi to samo za każdym razem jak urochamia transmisje live na tiktoku się zaczyna do tego pokazuje jak się maluję i jak robi skinker kogo to obchodzi i odrazu się awanturuje za każdym razem gada z tymi rozdaniami i kłamie na każdym kroku tylko jęczy jęczy to ciężko powiedzieć tego się nie da słychać on też uczy powiększać usta ma tam jakąś gumę daję na usta i to robi też jęczy też są filmy jak cyrkuje z ustami nawet włosy podpalał w czasie live niektórzy widzowie z tego się śmieją jak on obraża ludzi jego widzowie mu za takie patologiczne zachowania wysyłają gifty jelly frucik nie ma prawa nikogo oczerniać i wyzywac ludzi na live że widzowie to popierają i finansują tego patusa nawet jest zachłanny na picollo tak się rzucił na live pił tak głośno że było słychać jak by tego nie pił to było na live parę miesięcy temu na stacji benzynowej jelly frucik rozlał paliwo jak prowadził live na tiktoku tam nie powinno być z tym jelly frucikiem jest co raz gorzej jest agresywny w czasie live sam prowokuje i szuka atencji po to żeby mieć więcej wyświetleń i polubień i nawet potrafi wszystko wypomnoć do jakiego czasu reklamuje jakieś rozdania na live na tiktoku pokazuję żeby za obserwować osoby to się wygra telefon iPhona 17 pro ciekawe skąd to bierze po konkursie nagle cisza kiedyś wziąłem na próbę udział w rozdaniu jelly frucika i napisał że wygrałem zaraz mnie zablokował i na szczęście nie podałem mu żadnych danych osobowych bo wiedziałem że coś kręci a na live się z tego śmiał i tak zauważyłem że jelly frucik oszukuje widzów zastanawia mnie dlaczego jego matka nie reaguje na to że się zwraca uwagę tylko odrazu blokuję za pisanie prawdy tak co dziennie jest on się zmienił na gorsze teraz tylko narzeka że ma mało widzów on gada jak będzie 6k widzów to będzie dzwonić do szkół a jak nie będzie to kończy live i tak się użala nad sobą co raz bardziej jest wulgarny jak ktoś na buntuję przeciwko innym osobom to on się wyrzywa na innych bo dziewczyny go ustawiają przeciwko innych widzów a on się mści i szantażuje bo on tylko patrzy na gify na ome TV też obrażał inne osoby zawsze jak jest transmisja na żywo na tiktoku to jest awantura to jest przykre jak on obraża te biedne dzieci nawet kiedyś wysmiewywał się z dzieci które są w domu dziecka da tego tego patusa nie popieram to widać że dużo jest patologii na tiktoku z tego robi się spirala tej patologii i chamstwo jest jeden drugiemu wszystko wypomina tak robi patostreamer jelly frucik to co tu piszę to jest prawda zachęcam do przeglądania filmików to się przekonacie co robi patostreamer Jelly frucik to wszystko z mojej strony