Śledź nas

showbiz

Karolina Gilon już tak nie wygląda! Szokująca metamorfoza zaskoczyła internautów

Opublikowano

w dniu

Karolina Gilon przez lata była jedną z najjaśniejszych gwiazd Polsatu. Jej charyzma i naturalność sprawiały, że widzowie pokochali ją od pierwszego odcinka, ale teraz to nie programy czy sukcesy zawodowe przyciągają uwagę fanów, lecz jej spektakularna metamorfoza. Powrót do blondu stał się symbolem nowego etapu w życiu gwiazdy i wywołał prawdziwą lawinę reakcji wśród fanów. Dowiedz się więcej!

Od początku swojej przygody z telewizją, Karolina Gilon wyróżniała się wśród innych prezenterek swoją autentycznością i energią, która wydawała się niemal namacalna na ekranie. Widzowie szybko zauważyli, że to osoba, z którą mogą się utożsamiać, kogoś, kto nie udaje, nie gra roli i potrafi rozbawić, ale i wzruszyć w jednej chwili. Jej decyzje programowe od samego początku były odważne, a ich efekty przekładały się na popularność stacji, w której pracowała.

Największą rozpoznawalność przyniosły jej dwa flagowe programy Polsatu: „Love Island” i „Ninja Warrior Polska”. W pierwszym z nich pokazała się jako prowadząca, która świetnie odnajduje się w formule pełnej emocji, napięcia i kontrowersji. Jej luz i dystans sprawiały, że widzowie czuli się, jakby przeżywali wszystkie wydarzenia razem z nią. Karolina nie tylko prowadziła program – stała się niemal uczestnikiem show w oczach fanów.

W „Ninja Warrior Polska” widzowie mogli zobaczyć zupełnie inną stronę Gilon. Nie tylko pełniła funkcję prowadzącej, ale stawała się motywatorką dla uczestników, dodając im otuchy i energii w najbardziej wymagających momentach. To dzięki niej program nabrał wyjątkowej dynamiki, a fani zaczęli traktować ją jak inspirującą postać, której nie można przegapić w żadnym odcinku.

Jednak prywatne życie Karoliny Gilon wkrótce zderzyło się z brutalną rzeczywistością zawodową. Macierzyństwo, które dla niej było najpiękniejszym doświadczeniem, szybko stało się punktem zwrotnym jej kariery. Po urlopie macierzyńskim, gdy chciała wrócić do pracy, dowiedziała się, że… w ramówce nie ma już dla niej miejsca. To dramatyczne doświadczenie, które opisała w mediach społecznościowych, wstrząsnęło jej fanami i wywołało falę komentarzy.

Na swoim profilu opublikowała poruszający filmik, w którym widać ją we łzach. Podpisała go słowami: „Kiedy po macierzyńskim chcesz wrócić do pracy, ale okazuje się, że nie ma dla ciebie miejsca”. Te kilka sekund wideo pokazało nie tylko rozczarowanie zawodowe, ale także ogromną presję, z jaką musiała się zmierzyć. Widzowie wprost nie mogli uwierzyć, że stacja odrzuca jedną z najpopularniejszych prezenterek, która była symbolem młodej, dynamicznej Polsatu.

POLECAMY: Beata Kozidrak ujawnia prawdę o nowotworze – dzięki temu przetrwała najtrudniejsze chwile

Karolina Gilon zaskakuje metamorfozą!

Pomimo dramatycznego zwrotu w karierze, Karolina Gilon nie poddała się. Zamiast pogrążać się w żalu, postanowiła skupić się na sobie i tym, co dla niej naprawdę ważne. Niedawno ogłosiła, że będzie częściej udzielać się na TikToku, a właśnie dziś zdecydowała się na spektakularną metamorfozę. Powrót do blondu to nie tylko zmiana wyglądu, lecz także symboliczny krok w stronę nowego etapu w jej życiu.

„Jak Wam się podoba moja nowa metamorfoza? Dla mnie to nie tylko kolor! To rozpoczęcie nowego etapu w życiu!” – napisała na Instagramie Gilon, a reakcje fanów były natychmiastowe. Komentarze płynęły lawinowo:

Przepięknie Ci w blond; To jest zdecydowanie Twój kolor; Powiew świeżości; No nareszcie; Hot blondi; Wyglądasz przepięknie – pisali fani.

Dzisiejsza Karolina Gilon to kobieta, która potrafi łączyć profesjonalizm z naturalnością, energię z delikatnością, a doświadczenie z optymizmem. Jej metamorfoza i powrót do blondu to znak, że nawet po medialnym dramacie można rozpocząć nowy etap życia, pełen wyzwań, sukcesów i osobistych triumfów. Widzowie z niecierpliwością czekają, co przyniesie jej kolejny krok zawodowy i jakie nowe projekty przyniosą jej równie spektakularny sukces.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Maja Rutkowski DEPORTOWANA ze Sri Lanki? Krzysztof brawurowo uratował sytuację – wiemy, jak!

Jak Wam się podoba metamorfoza Karoliny Gilon? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Karolina Gilon (fot. screen Instagram Karolina Gilon)
Karolina Gilon (fot. screen Instagram Karolina Gilon)
Karolina Gilon (fot. screen Instagram Karolina Gilon)
Karolina Gilon (fot. screen Instagram Karolina Gilon)
Karolina Gilon (fot. screen Instagram Karolina Gilon)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Marcin Hakiel PRZESADZIŁ? Szokujące słowa w „Pytaniu na śniadanie”

Opublikowano

w dniu

przez

Wizyta Marcina Hakiela i Dominiki Serowskiej w plenerowym studiu „Pytania na śniadanie” miała być pełna rodzinnych tematów i radosnych wieści. W pewnym momencie tancerz zażartował jednak w sposób, który wywołał wyraźne zakłopotanie w studiu. Dowiedz się więcej!

Marcin Hakiel od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych tancerzy w Polsce. Ogólnopolską popularność przyniósł mu udział w „Tańcu z Gwiazdami”, gdzie szybko zyskał opinię jednego z najlepszych choreografów i partnerów tanecznych. Dzięki talentowi, profesjonalizmowi i charyzmie zdobył sympatię milionów widzów.

To właśnie na parkiecie tanecznego show narodziło się uczucie między Marcinem Hakielem a Katarzyną Cichopek. Para wygrała drugą edycję programu, a ich znajomość szybko przerodziła się w związek. W 2008 roku zakochani wzięli ślub i przez wiele lat uchodzili za jedno z najbardziej zgodnych małżeństw polskiego show-biznesu.

Małżeństwo doczekało się dwójki dzieci – Adama i Heleny. W 2022 roku para poinformowała jednak o rozstaniu, a rozwód został sfinalizowany jeszcze w tym samym roku. Mimo ogromnego zainteresowania mediów Marcin Hakiel wielokrotnie podkreślał, że chce chronić prywatność swoich dzieci i nie zamierza publicznie komentować rodzinnych spraw.

Nowy etap w życiu tancerza rozpoczął się u boku Dominiki Serowskiej. W lutym 2024 roku para ogłosiła zaręczyny, a niedługo później na świecie przyszedł ich syn Romeo. Obecnie zakochani oczekują narodzin kolejnego dziecka i coraz częściej wspominają także o planach przeprowadzki.

POLECAMY: Doda odpowie za reklamę suplementów? Prokuratura postawiła zarzuty

Marcin Hakiel zażartował z antykoncepcji na wizji. W studiu zapadła niezręczna cisza

We wtorek para pojawiła się w plenerowym studiu „Pytania na śniadanie”, gdzie opowiadała o zbliżających się narodzinach drugiego dziecka. Podczas rozmowy Robert Stockinger zasugerował nawet, że zakochani spodziewają się kolejnego syna. Sami zainteresowani nie potwierdzili jednak tych informacji i nie zdradzili jeszcze płci dziecka.

W trakcie rozmowy Marcin Hakiel podzielił się także swoimi przemyśleniami na temat współczesnych rodzin. Stwierdził, że coraz częściej dzieci zastępowane są przez zwierzęta domowe, co – jego zdaniem – jest coraz bardziej widocznym zjawiskiem. Na tym jednak nie zakończyły się zaskakujące wypowiedzi tancerza.

Jeszcze większe emocje wywołał temat powiększania rodziny. Dominika Serowska po raz kolejny podkreśliła, że po narodzinach drugiego dziecka nie planuje już kolejnych ciąż. Marcin Hakiel postanowił jednak zażartować, że wciąż będzie próbował przekonać partnerkę do zmiany zdania.

“Zanim się oświadczę, to jeszcze mogę kolejne dziecko, bo to wiesz, potem będzie trudniej. Moja pozycja negocjacyjna będzie zdeprymowana” – wypalił Hakiel.

Na te słowa Dominika Serowska odpowiedziała z uśmiechem, dając do zrozumienia, że zna już pomysły swojego partnera.

“Ja naprawdę głównie się śmieję, że ja nie planowałam tego drugiego dziecka, ale on zaplanował jednak, więc obawiam się, co będzie dalej” – wtrąciła Serowska.

Chwilę później Marcin Hakiel postanowił pójść o krok dalej i zażartował z metod antykoncepcji. Jego słowa wywołały wyraźne zakłopotanie zarówno wśród prowadzących, jak i partnerki.

“Są takie metody, że te systemy zabezpieczające się tak przekłuwa. Ciach i masz!” – wypalił.

Na reakcję obecnych w studiu nie trzeba było długo czekać. Dominika Serowska szybko zwróciła partnerowi uwagę, by nie rozwijał tego wątku. Katarzyna Dowbor skwitowała całą sytuację krótkim: „Marcin, proszę cię…”, natomiast Robert Stockinger zasugerował, by nie zagłębiać się w szczegóły. Choć cała rozmowa miała żartobliwy charakter, fragment błyskawicznie zaczął być komentowany przez internautów, którzy nie kryli zaskoczenia słowami tancerza.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jolanta Pieńkowska zniknęła z telewizji. Co robi po odejściu z TVN24?

Zażenowani jesteście pomysłem Hakiela? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Dominika Serowska i Marcin Hakiel (fot. screen TVP VOD) – “Pytanie na śniadanie z 29 lipca 2026
Dominika Serowska i Marcin Hakiel (fot. screen TVP VOD) – “Pytanie na śniadanie z 29 lipca 2026
Dominika Serowska (fot. screen TVP VOD) – “Pytanie na śniadanie z 29 lipca 2026
Marcin Hakiel (fot. screen TVP VOD) – “Pytanie na śniadanie z 29 lipca 2026

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Doda odpowie za reklamę suplementów? Prokuratura postawiła zarzuty

Opublikowano

w dniu

przez

Nowe informacje w sprawie Doroty Rabczewskiej, znanej jako Doda, wywołały ogromne poruszenie. Prokuratura poinformowała o postawieniu piosenkarce zarzutu dotyczącego reklamowania suplementów diety. Sprawa może mieć poważne konsekwencje. Dowiedz się więcej!

Doda od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich artystek. Oprócz działalności muzycznej rozwija także własne projekty biznesowe, w tym linię suplementów diety. To właśnie one znalazły się teraz w centrum zainteresowania śledczych.

Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie, Dorota R. usłyszała zarzut naruszenia art. 130 ustawy Prawo farmaceutyczne. Do przedstawienia zarzutu doszło w poniedziałek, 27 lipca, w ramach postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście-Północ.

Zdaniem śledczych w opublikowanych materiałach przypisywano tym suplementom właściwości lecznicze. Jak wynika z komunikatu prokuratury, miały one być przedstawiane jako produkty pomagające w leczeniu przewlekłego autoimmunologicznego zapalenia tarczycy, czyli choroby Hashimoto, a także innych schorzeń związanych z funkcjonowaniem tarczycy.

Jak podkreślają śledczy, właśnie ten element stanowi podstawę postawionego zarzutu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami suplement diety nie jest produktem leczniczym i nie może być reklamowany jako środek leczący choroby.

POLECAMY: Jolanta Pieńkowska zniknęła z telewizji. Co robi po odejściu z TVN24?

Jest zarzut dla Dody. Prokuratura ujawniła szczegóły sprawy

Dorota Rabczewska nie przyznała się do zarzucanego jej czynu. Piosenkarka skorzystała z przysługujących jej praw, złożyła wyjaśnienia, a także zawnioskowała o przeprowadzenie dodatkowych dowodów w sprawie.

Przepis, na który powołuje się prokuratura, mówi, że:

“kto wprowadzanemu do obrotu produktowi przypisuje właściwości produktu leczniczego, pomimo że produkt ten nie spełnia wymogów określonych w ustawie, podlega grzywnie” – brzmi prawo.

Oznacza to, że odpowiedzialność nie dotyczy samej sprzedaży suplementów ani ich składu. Przedmiotem postępowania jest sposób prezentowania produktu oraz przypisywanie mu właściwości leczniczych, które zgodnie z przepisami mogą dotyczyć wyłącznie leków dopuszczonych do obrotu w odpowiedniej procedurze.

W przypadku prawomocnego skazania Dorocie R. grozi kara grzywny wymierzanej w stawkach dziennych. Zgodnie z przepisami może ona wynieść od 10 do 540 stawek dziennych, przy czym jedna stawka może zostać ustalona w wysokości od 10 zł do 2000 zł. Ostateczna wysokość ewentualnej kary zależy od decyzji sądu oraz sytuacji majątkowej i osobistej oskarżonej. Warto również podkreślić, że czyn z art. 130 ustawy Prawo farmaceutyczne jest przestępstwem, a nie wykroczeniem.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: To on dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Sam ujawnił tę wiadomość

Korzystaliście kiedyś z produktów Dody? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Doda (fot. zdjęcie prasowe RMF FM)
Doda (fot. screen YouTube Fomo Pødcast)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Jolanta Pieńkowska zniknęła z telewizji. Co robi po odejściu z TVN24?

Opublikowano

w dniu

przez

Przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji i codziennie pojawiała się na ekranach milionów widzów. Dziś próżno szukać Jolanty Pieńkowskiej w mediach, a jej decyzja sprzed kilku miesięcy wciąż budzi ogromne emocje. Dowiedz się więcej, czym obecnie się zajmuje!

Jolanta Pieńkowska rozpoczęła swoją telewizyjną karierę na początku lat 90., dołączając do Telewizji Polskiej. Był to okres wielkich zmian w kraju i mediach, jednak dziennikarka bardzo szybko odnalazła się w nowej rzeczywistości. Dzięki profesjonalizmowi i opanowaniu błyskawicznie zdobyła zaufanie widzów.

Przez czternaście lat była jedną z głównych prezenterek „Wiadomości” w TVP1. Każdego dnia przekazywała najważniejsze informacje z kraju i ze świata, a dla wielu Polaków stała się symbolem rzetelnego dziennikarstwa. Jej charakterystyczny styl prowadzenia serwisów informacyjnych sprawił, że na stałe zapisała się w historii polskiej telewizji.

Na tym jednak jej działalność zawodowa się nie kończyła. Jolanta Pieńkowska prowadziła również programy „W centrum uwagi” i „Monitor Wiadomości”, relacjonowała wieczory wyborcze oraz najważniejsze wydarzenia polityczne. Równolegle rozwijała swoją karierę radiową, prowadząc „Salon polityczny Trójki”, a w latach 2005–2007 pełniła funkcję redaktor naczelnej magazynu „Twój Styl”.

Nowy rozdział rozpoczął się w 2006 roku, kiedy dziennikarka dołączyła do Grupy TVN. To właśnie tam widzowie mogli poznać jej zupełnie inne oblicze. Obok programów informacyjnych zaczęła pojawiać się również w lżejszych formatach, pokazując większy dystans i swobodę w rozmowach z gośćmi.

Największą popularność w TVN przyniosło jej prowadzenie „Dzień dobry TVN”. Na przestrzeni lat tworzyła ekranowe duety między innymi z Wojciechem Jagielskim, Robertem Kantereitem oraz Magdą Mołek. To właśnie wtedy wielu widzów zobaczyło bardziej prywatną stronę dziennikarki, która potrafiła prowadzić rozmowy zarówno na poważne, jak i lżejsze tematy.

Równolegle Jolanta Pieńkowska rozwijała się także w TVN Style, gdzie prowadziła „Miasto kobiet” wspólnie z Pauliną Młynarską oraz autorski program „Druga strona medalu”. Kilka lat później trafiła do TVN24 BIS, gdzie prowadziła program „Świat”, a następnie „Fakty o świecie”, poświęcone najważniejszym wydarzeniom międzynarodowym.

POLECAMY: To on dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Sam ujawnił tę wiadomość

Co słychać u Jolanty Pieńkowskiej?

Ogromnym zaskoczeniem okazała się wiadomość przekazana we wrześniu 2025 roku. Po dziewiętnastu latach pracy w Grupie TVN Jolanta Pieńkowska ogłosiła, że kończy swoją telewizyjną przygodę. Informację przekazała osobiście na antenie pod koniec wydania „Faktów po południu”.

„Nie odchodzę na emeryturę, ale chcę mieć czas dla siebie i dla najbliższych” – wyznała.

Dziennikarka podkreśliła wówczas, że nie planuje jeszcze kolejnych zawodowych wyzwań i chce pozwolić, aby przyszłość sama przyniosła odpowiedź na pytanie o następny etap jej kariery. Po zakończeniu wystąpienia podziękowała widzom oraz współpracownikom, a w studiu rozległy się gromkie brawa. Chwilę później na plan weszła ekipa programu z kwiatami, a wzruszona Jolanta Pieńkowska uściskała swoich kolegów i koleżanki.

Od tamtej chwili prezenterka praktycznie zniknęła z medialnego świata. Nie pojawia się w telewizyjnych programach, w ogóle udziela wywiadów i konsekwentnie realizuje plan, o którym mówiła podczas pożegnania z widzami. Choć wiele osób zastanawia się, czy jeszcze kiedyś wróci na ekran, sama Jolanta Pieńkowska nie zdradza swoich zawodowych planów. Na razie wszystko wskazuje na to, że świadomie wybrała spokojniejsze życie z dala od kamer i medialnego zgiełku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Edyta Górniak stawia warunki. Jej współpracownicy nie mają łatwo?

Brakuje Wam Jolanty Pieńkowskiej w TVN? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Jolanta Pieńkowska (fot. screen TVN24)
(fot. screen TVN24)
(fot. screen TVN24)
(fot. screen TVN24)
Jolanta Pieńkowska (fot. screen TVN24)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

To on dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. Sam ujawnił tę wiadomość

Opublikowano

w dniu

przez

Przygotowania do jesiennej edycji „Tańca z Gwiazdami” nabierają tempa. Produkcja niemal każdego dnia odsłania kolejne karty, a najnowsze ogłoszenie może być jednym z największych zaskoczeń dla fanów programu. Dowiedz się więcej!

Jesienna odsłona „Tańca z Gwiazdami” wystartuje już 6 września, a emocje wokół programu rosną z każdym kolejnym tygodniem. Produkcja sukcesywnie prezentuje nazwiska uczestników oraz profesjonalnych tancerzy, którzy już wkrótce rozpoczną walkę o Kryształową Kulę. Choć pełna lista par wciąż pozostaje tajemnicą, wszystko wskazuje na to, że widzów czeka wyjątkowo interesujący sezon.

Do tej pory oficjalnie potwierdzono udział Mandaryny, Heleny Englert, Krzysztofa Kwiatkowskiego, Dominika Rupińskiego, Joanny Jędrzejczyk, Moniki Borzym oraz Matteo Brunettiego. Nie zabrakło również zmian jeszcze przed rozpoczęciem treningów. Jak wcześniej informowano, w programie miał pojawić się także Andrzej Rosiewicz, jednak artysta zrezygnował z udziału ze względów zdrowotnych.

„Andrzej bardzo cieszył się na tę przygodę, jednak musiał zrezygnować z udziału w show z powodów zdrowotnych. Treningi do tego formatu wymagają gigantycznego, wielogodzinnego wysiłku fizycznego każdego dnia i artysta uznał, że zdrowie jest teraz dla niego absolutnym priorytetem. To ogromna strata dla programu, ale wszyscy w pełni rozumieją jego decyzję” – ujawnił informator Pudelka.

Coraz dłuższa staje się również lista profesjonalnych tancerzy. Produkcja potwierdziła już udział Magdaleny Tarnowskiej, Michała Kassina, Kamila Kuroczki, Sary Janickiej, Darii Syty-Grobelnej, Michała Bartkiewicza, Julii Suryś-Stromeckiej oraz Izabeli Skierskiej. Jak ustalił nasz reporter, to właśnie Izabela Skierska stworzy taneczny duet z Matteo Brunettim.

Po kilkuletniej przerwie na parkiet powróci także Roman Osadchiy, którego wierni widzowie doskonale pamiętają z wcześniejszych edycji programu. Produkcja postawiła tym samym nie tylko na zupełnie nowe twarze, ale również na powrót tancerzy, którzy przed laty tworzyli historię formatu.

W ostatnich dniach ogłoszono również dwoje debiutantów wyłonionych podczas otwartego castingu. Najpierw do ekipy dołączył Kacper Rutka, wielokrotny mistrz Polski w tańcach standardowych i latynoamerykańskich.

„Po wygranym castingu tej jesieni na parkiecie pojawi się Kacper Rutka, wielokrotny mistrz Polski w tańcach standardowych i latynoamerykańskich, który tańczy od dziecka i uwielbia adrenalinę” – czytamy.

Następnie produkcja oficjalnie przedstawiła Estelle François. Urodzona i wychowana we Francji tancerka swoją przygodę ze sportem rozpoczęła od gimnastyki artystycznej, a taniec towarzyski trenuje od dziewiątego roku życia. Na swoim koncie ma liczne sukcesy, a prywatnie pasjonuje się gotowaniem i sztuką.

„Przyjmijcie gorąco nową tancerkę w naszej ekipie! Urodzona i wychowana we Francji Estelle François swoją przygodę rozpoczęła się od gimnastyki artystycznej, a taniec towarzyski trenuje od 9-tego roku życia, sukcesywnie zdobywając tytuły taneczne. W wolnym czasie pochłaniają ją gotowanie i sztuka od malarstwa po koncerty, a już niedługo dzięki wygranemu castingowi pochłoną ją treningi do jesiennej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Z kim? Tego dowiemy się już niedługo” – czytamy.

POLECAMY: Edyta Górniak stawia warunki. Jej współpracownicy nie mają łatwo?

Z TVN prosto na parkiet “Tańca z Gwiazdami”

Najnowszą niespodzianką okazało się jednak wtorkowe potwierdzenie kolejnego nazwiska. Jak przekazał sam zainteresowany, do grona tancerzy „Tańca z Gwiazdami” dołącza Krystian Rzymkiewicz. To utalentowany tancerz specjalizujący się zarówno w hip-hopie, jak i tańcu towarzyskim. Dla wielu widzów jego nazwisko nie jest przypadkowe – w ubiegłym roku triumfował w programie „You Can Dance. Po prostu tańcz”, emitowanym przez TVN.

“Dziękuję za tą możliwość i już nie mogę się doczekać wystartowania jesiennej edycji. Będzie to bardzo ciężki czas, ale jestem 100 % przekonany, że będzie to super przygoda” – napisał Krystian na Instagramie.

Po zwycięstwie w tanecznym show kariera Krystiana Rzymkiewicza nabrała tempa. Tancerz coraz częściej pojawiał się na dużych koncertach i wydarzeniach muzycznych, współpracując między innymi z Julią Wieniawą. Teraz przed nim kolejne wielkie wyzwanie – debiut w jednym z najpopularniejszych programów rozrywkowych w Polsce.

Wszystko wskazuje na to, że tegoroczna edycja „Tańca z Gwiazdami” będzie prawdziwym powiewem świeżości. Nowi uczestnicy, debiutujący tancerze, powracający ulubieńcy widzów, a także zapowiadane zmiany w jury – z Julią Wieniawą, która według medialnych doniesień ma dołączyć do grona jurorów – sprawiają, że oczekiwania wobec programu są wyjątkowo duże. O tym, jak nowe twarze odnajdą się na parkiecie, widzowie przekonają się już od 6 września.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tiktoker zaczepił Karola Nawrockiego. Tego nikt się nie spodziewał

Czekacie na nową edycję “Tańca z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Krystian Rzymkiewicz (fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
(fot. zdjęcie prasowe TVN Warner Bros Discovery)
Maserak, Kasprzyk, Wygoda, Pavlović (fot. AKPA/zdjęcie prasowe Polsat – jesień 2024)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością