news
Kwiatkowski, Jeleniewska i Wachowicz w specjalnym odcinku “Awantury o kasę” – poznaj kulisy specjalnego odcinka
Teleturniej, który jeszcze niedawno uznawano za zamknięty rozdział telewizyjnej historii, dziś znów błyszczy w ramówce Polsatu. „Awantura o kasę” powróciła rok temu i od razu stała się weekendowym hitem. Teraz widzów czeka coś wyjątkowego – trzeci sezon po reaktywacji i specjalny, charytatywny odcinek, w którym zmierzą się drużyny złożone z największych gwiazd stacji. Dowiedz się więcej, kto wystąpi!
„Awantura o kasę” była jednym z najgłośniejszych hitów telewizyjnych początku XXI wieku. Emitowana w latach 2002–2005 w Polsacie, słynęła z nieprzewidywalnej formuły licytacji pytań, widowiskowych starć i emocji, które kipiały z ekranów telewizorów. W 2023 roku stacja podjęła ryzyko reaktywacji show i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Od tamtej pory program stał się jednym z filarów weekendowej ramówki, a kolejne odcinki przyciągają przed ekrany miliony widzów. Teraz nadszedł czas na trzeci sezon i wyjątkowe, pełne gwiazd wydanie specjalne.
Nie ma „Awantury o kasę” bez prowadzącego, który od początku nadaje ton programowi. Krzysztof Ibisz po raz kolejny udowadnia, że jest twarzą, bez której trudno wyobrazić sobie ten format. Charyzma, opanowanie i błyskotliwe riposty sprawiają, że uczestnicy czują presję, a widzowie – rosnące emocje. To właśnie on od lat łączy rozrywkę z rywalizacją i wie, jak podkręcić tempo gry tak, by teleturniej nie był tylko quizem, lecz prawdziwym show.
Specjalny odcinek charytatywny został nagrany 23 czerwca w studiu ATM. Widzowie zobaczą go w Polsacie już 31 sierpnia o godzinie 17:30. To wydarzenie, które od początku wzbudza ogromne emocje, bo w szranki staną nie anonimowi gracze, lecz największe gwiazdy stacji, które na co dzień znamy z innych hitowych programów. Tym razem będą walczyć nie tylko dla widzów, ale przede wszystkim w szczytnym celu.
W specjalnym odcinku kultowej „Awantury o kasę” w studiu spotkały się gwiazdy Polsatu, które rywalizowały z pełnym zaangażowaniem dla celów charytatywnych. Panowała niesamowita energia, rywalizacja, a emocje sięgały zenitu. Absolutnie każdy z uczestników dał z siebie wszystko, tworząc niezapomniany telewizyjny spektakl. To pierwszy taki odcinek w historii programu, dlatego tym bardziej po prostu trzeba go obejrzeć – zapowiada Edward Miszczak, dyrektor programowy stacji.
POLECAMY: Wielkie zmiany w „Halo tu Polsat”: koniec Sykut i Ibisza! Wachowicz nową gospodynią – to dopiero początek
Kto wystąpi w specjalnym odcinku?
W niebieskich barwach zaprezentowała się drużyna „Halo tu Polsat”. Jej skład to: Paulina Sykut-Jeżyna, Ewa Wachowicz, Maciej Kurzajewski i kapitan ekipy Maciej Rock. Wspólnie stanęli do rywalizacji, pokazując, że energia poranków może przenieść się także na pole teleturniejowej walki.
Udział w programie to fantastyczna zabawa. Licytacja była niesamowicie emocjonująca, a przy odpowiedziach pojawiał się mały stresik. To, że graliśmy dla Fundacji Polsat, z jednej strony nas mobilizowało, a z drugiej stresowało, żeby tych pieniędzy nie stracić – opowiedziała Ewa Wachowicz.
Drugą ekipą, występującą w kolorze zielonym, była drużyna „Tańca z Gwiazdami”. W składzie pojawili się: zwyciężczyni wiosennej edycji Maria Jeleniewska, Jacek Jeschke, Tomasz Wygoda i charyzmatyczna kapitanka Iwona Pavlović. Ich taneczna chemia przeniosła się na współpracę w studiu.
W studiu było dużo emocji. Pokazaliśmy, że w nas tancerzach drzemie żyłka rywalizacji. Byliśmy zgraną drużyną, bo tancerze mają to do siebie, że tworzą wielką, taneczną rodzinę – ujawnia Pavlović.
Trzecia drużyna to reprezentacja kultowego show muzycznego „Must Be The Music”, które z hukiem powróciło po latach przerwy na antenę Polsatu minionej wiosny. W żółtych barwach wystąpili: Sebastian Karpiel-Bułecka, Dawid Kwiatkowski, Miuosh i kapitan Natalia Szroeder. Zespół pokazał ogromne zaangażowanie i pasję.
Graliśmy z wielką pasją i zaangażowaniem. Były duże emocje, bawiliśmy się świetnie, a najbardziej cieszę się z tego, że wygrana pomoże dzieciom z Fundacji Polsat – dodał Karpiel-Bułecka.
Na koniec do gry weszła mistrzowska drużyna kabareciarzy, która od lat słynie z ciętego dowcipu i świetnego kontaktu z publicznością. W składzie znaleźli się: Olga Łasak, Tomasz Nowaczyk, Piotr Gumulec oraz kapitan Robert Korólczyk.
Nasza drużyna była zgrana. Pomagaliśmy sobie nawzajem, bo każdy był dobry z czegoś innego. Przyznam, że na początku programu zabawa była przednia, bo mogliśmy obserwować grę naszych rywali, jednak, kiedy pytania były zadawane nam, to pojawiły się naprawdę duże emocje – opowiadał Gumulec.
POLECAMY: Niepokojące słowa Stanisława Soyki przed śmiercią. Ewa Bem ujawnia kulisy ich ostatniego spotkania
Rywalizacja na najwyższym poziomie
Choć mogłoby się wydawać, że gwiazdy potraktują udział w teleturnieju z przymrużeniem oka, rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Licytacje były ostre, pytania wywoływały stres, a emocje sięgały zenitu. Atmosfera przypominała niekiedy prawdziwe sportowe zawody – drużyny walczyły zaciekle, nie chcąc odpuścić nawet najmniejszego punktu. To właśnie ta nieprzewidywalność od lat stanowi znak rozpoznawczy „Awantury o kasę”.
Najważniejszym elementem specjalnego odcinka jest jednak to, że cała wygrana zostanie przekazana na rzecz Fundacji Polsat, która od lat wspiera chore dzieci i ich rodziny. Rozrywka, emocje i show łączą się w tym przypadku z realną pomocą. Dzięki zaangażowaniu gwiazd widzowie będą mogli nie tylko dobrze się bawić, ale również być świadkami pięknego gestu solidarności.
Specjalny odcinek „Awantury o kasę” to nie tylko powrót legendarnego formatu, ale przede wszystkim pokaz, jak telewizja może łączyć zabawę z pomaganiem. Połączenie gwiazdorskiej obsady, emocjonującej rywalizacji i szlachetnego celu sprawia, że to wydarzenie jest absolutnie wyjątkowe w polskim show-biznesie. Widzowie mogą spodziewać się niespodziewanego – śmiechu, adrenaliny, rywalizacji na najwyższym poziomie i wzruszeń, które przypomną, że telewizja wciąż potrafi nie tylko bawić, ale i jednoczyć ludzi wokół ważnych wartości.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Katarzyna Dowbor nie kryje łez po śmierci Stanisława Soyki. Jej słowa chwytają za serce
Będziecie oglądać specjalny odcinek? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!


















Autor: Szymon Jedynak
-
Super! Lubię ten program. Odcinek specjalny z ciekawymi gwiazdami to dobry pomysł na pierwszy odcinek sezonu 🙂
news
Sylwia Bomba wydała NOWE oświadczenie po rozstaniu z Collinsem. Zaskoczeni?
Rozstanie Sylwii Bomby i Grzegorza Collinsa wywołało ogromne poruszenie w mediach i wśród fanów. Teraz celebrytka postanowiła ponownie zabrać głos i opublikowała szczery wpis, w którym opisała kulisy zakończenia ich związku. Dowiedz się więcej!
Przez wiele miesięcy Sylwia Bomba i Grzegorz Collins uchodzili za jedną z najbardziej zgodnych par polskiego show-biznesu. Wspólne wyjazdy, czułe zdjęcia oraz kolejne projekty sprawiały, że niewiele osób spodziewało się takiego obrotu spraw. Ich relacja wydawała się stabilna, a fani regularnie kibicowali zakochanym w mediach społecznościowych.
Za oficjalny początek ich związku uznaje się pierwsze wspólne wyjścia na branżowe wydarzenia jesienią 2023 roku. Jak później sami przyznawali, ich znajomość rozpoczęła się jednak znacznie wcześniej. Oboje przez długi czas chronili swoją prywatność i dopiero wtedy, gdy uznali, że ich relacja jest naprawdę poważna, zdecydowali się pokazać razem publicznie.
Ponad dwa i pół roku temu para oficjalnie zadebiutowała na czerwonym dywanie podczas Wieczoru Charytatywnego „Gwiazdy Dobroczynności”. Od tamtej chwili Sylwia Bomba i Grzegorz Collins coraz częściej pojawiali się razem na branżowych wydarzeniach, nie ukrywając swojego uczucia. Z każdą kolejną wspólną publikacją zdobywali coraz większą sympatię internautów.
Z czasem ich związek nabierał rozpędu. Grzegorz Collins pojawiał się u boku Sylwii Bomby w programie „Gogglebox. Przed telewizorem”, para wystąpiła również w „Orzeł czy reszka?”, a także zagrała w specjalnym odcinku serialu Stopklatki „Zajazd. Będzie się działo”. Wspólne podróże, zdjęcia i wywiady tylko utwierdzały fanów w przekonaniu, że tworzą szczęśliwy i zgodny związek.
Jeszcze do niedawna nic nie wskazywało na to, że w ich relacji dzieje się coś niepokojącego. Dlatego pierwsze doniesienia o rozstaniu wywołały prawdziwą lawinę komentarzy. W mediach społecznościowych natychmiast pojawiły się pytania, czy to jedynie plotki, czy rzeczywiście doszło do zakończenia jednej z najgłośniejszych relacji ostatnich lat.
Niedługo później wszelkie spekulacje zostały ucięte. Sylwia Bomba opublikowała na InstaStories nagranie, w którym potwierdziła, że ona i Grzegorz Collins nie są już razem. Jednocześnie podkreśliła, że mimo rozstania pozostają w bardzo dobrych relacjach i zaapelowała do internautów, by nie doszukiwali się żadnych sensacji ani konfliktu między nimi.
W międzyczasie głos zabrał również brat Grzegorza Collinsa – Rafał Collins, który opublikował krótkie oświadczenie w mediach społecznościowych.
“Drodzy Dziennikarze, Szanuję prywatność Grega i Sylwii, dlatego nie czuję się właściwą osobą do komentowania ich życia prywatnego. Ludzie są w związkach, czasem się rozstają, a czasem po pewnym czasie ponownie do siebie wracają – takie jest życie. Oboje proszą obecnie o uszanowanie ich prywatności. Dlatego telefonowanie do mnie w tak delikatnym dla nich momencie i oczekiwanie komentarza uważam za mało eleganckie i po prostu nie fair” – napisał.
POLECAMY: Barbara Kurdej-Szatan poprowadziła „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
Sylwia Bomba wydała obszerne oświadczenie po rozstaniu
Teraz Sylwia Bomba ponownie postanowiła zabrać głos. W sobotni poranek opublikowała na Instagramie obszerne oświadczenie, w którym opisała kulisy rozstania i podkreśliła, że wszystko odbyło się z wzajemnym szacunkiem oraz troską o dobro najbliższych.
“Kochani! Rodzina dla mnie zawsze była najważniejsza. Kto mnie obserwuje, ten bardzo dobrze wie. Wiele pytań i trochę czasu upłynęło zanim byliśmy gotowi aby Wam powiedzieć: niestety ktoś nas uprzedził. Tak, to prawda. Nie jesteśmy już w tercecie, tylko w duecie. Od jakiegoś czasu. Nie doszukujcie się dram, bo ich nie ma. Czasem drogi ludzi się po prostu rozchodzą. Moje małe życie które stworzyłam jest bezpieczne i zaopiekowane. Tosia ma wspaniały kontakt z Grzegorzem i wszystko u nas dobrze. Uwierzcie, można się rozstać w spokoju, z klasą i bez prania brudów. Na Grzesia nie pozwolę powiedzieć złego słowa. Przeżyliśmy wspaniałe lata razem. Dziękuję za każdy moment i każdą lekcję. Dziękuję za morze wsparcia. Za każdy telefon wczoraj i wszystkie wiadomości. Tymczasem w duecie: ŚCISKAMY” – czytamy.
Słowa Sylwii Bomby pokazują, że mimo zakończenia związku oboje starają się zachować wzajemny szacunek i dobre relacje. Celebrytka wyraźnie zaznaczyła, że nie zamierza publicznie rozliczać przeszłości ani wdawać się w medialne konflikty. Tym samym zakończyła wszelkie spekulacje i dała do zrozumienia, że dziś najważniejszy jest dla niej spokój, dobro córki oraz zachowanie dobrych relacji z Grzegorzem Collinsem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Magda Gessler otworzyła NOWĄ restaurację. Tak wyglądało wielkie otwarcie
Jesteście zaskoczeni tym rozstaniem? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Barbara Kurdej-Szatan poprowadziła „Dzień dobry TVN”. Widzowie wydali werdykt
Barbara Kurdej-Szatan po raz pierwszy poprowadziła wakacyjne wydanie „Dzień dobry TVN” i od razu wywołała lawinę komentarzy. Internauci są zachwyceni jej występem i już zaczęli apelować do stacji o jedną zmianę. Dowiedz się więcej, co piszą!
„Dzień dobry TVN” od 2005 roku pozostaje jednym z najchętniej oglądanych programów śniadaniowych w Polsce. Przez lata w wakacje emitowane były jedynie weekendowe wydania pod szyldem „Dzień dobry wakacje”, jednak w tym sezonie stacja zdecydowała się na dużą zmianę. Program można oglądać codziennie przez całe lato, a redakcja przygotowała wiele nowych formatów oraz specjalnych projektów z udziałem znanych gwiazd.
Jednym z największych hitów wakacyjnej ramówki okazały się „Kolonie letnie Dzień dobry TVN”. W ramach tego cyklu znane osoby wracają do swoich rodzinnych miejscowości, odwiedzają miejsca związane z dzieciństwem i dzielą się wspomnieniami, które miały wpływ na ich dalsze życie.
Jako pierwsza w sentymentalną podróż zabrała widzów Tatiana Okupnik. Artystka opowiedziała o swoim dzieciństwie, a zwieńczeniem jej udziału w projekcie było poprowadzenie jednego z wydań programu u boku Ewy Drzyzgi i Krzysztofa Skórzyńskiego. Jej występ został bardzo ciepło przyjęty przez widzów.
Kolejnym bohaterem projektu został Norbi, który również wrócił do rodzinnych stron i podzielił się historiami ze swojej młodości. Na zakończenie swojej przygody z projektem zadebiutował jako prowadzący „Dzień dobry wakacje” w duecie z Dorotą Wellman. Jego występ mocno podzielił internautów – jedni chwalili jego swobodę przed kamerą, inni uważali, że nie odnalazł się w roli gospodarza śniadaniówki.
W kolejnych tygodniach w projekcie pojawił się także były reprezentant Polski Michał Pazdan, który zabrał widzów do rodzinnych stron. Piłkarz pokazał miejsca ważne dla swojej historii, a później odwiedził studio programu razem z synem. Wspólnie gotowali, pokazując widzom swoje rodzinne oblicze.
Ogromne zainteresowanie wzbudził również występ Ralpha Kaminskiego, który nie pojawił się w programie jedynie jako gość, ale współprowadził całe wydanie u boku Doroty Wellman. Ich duet od początku został bardzo dobrze oceniony przez widzów, którzy docenili naturalność, humor oraz swobodę artysty.
W mediach społecznościowych pojawiły się dziesiątki pozytywnych komentarzy. Internauci pisali między innymi: „Świetny duet z Dorotą Wellman, oglądało się z przyjemnością”, „Kocham luz Ralpha”, „Mega mi się podoba”, „Człowiek orkiestra”, „Jesteście wspaniali”, „Dla Ralpha mogę oglądać”, „Super dobrana para”, „Ciekawy, interesujący i bardzo zdolny człowiek”, „Chcemy więcej Ralpha”, „Radzi sobie bardzo dobrze”, „Uwielbiam Ralpha”, „Duet wyśmienity”.
POLECAMY: Magda Gessler otworzyła NOWĄ restaurację. Tak wyglądało wielkie otwarcie
Basia Kurdej-Szatan zadebiutowała w „Dzień dobry TVN”. Fani wydali jednoznaczny werdykt
Teraz przyszedł czas na kolejną gwiazdę wakacyjnego projektu. W tym tygodniu do swoich rodzinnych wspomnień wróciła Barbara Kurdej-Szatan, która zabrała widzów w sentymentalną podróż do miejsc związanych ze swoim dzieciństwem. Finałem jej udziału było sobotnie wydanie „Dzień dobry TVN”, realizowane z wyjątkowego miejsca – Pol’and’Rock Festival. Aktorka poprowadziła program u boku Krzysztofa Skórzyńskiego, z którym na co dzień duet tworzy Ewa Drzyzga.
Już od samego rana media społecznościowe programu zalała fala komentarzy. Widzowie nie kryli zachwytu występem Barbary Kurdej-Szatan i wielu z nich otwarcie przyznało, że chętnie widziałoby ją w roli stałej prowadzącej śniadaniówki. Oto niektóre z komentarzy:
- „Basia pasuje do Krzysztofa. Mam nadzieję, że na dłużej zostanie w ‘Dzień dobry TVN’”,
- „Miło Panią widzieć”,
- „Coś czuję, że Basia to jest odpowiednia osóbka na tym stanowisku”,
- „Basia zamiast Ewy to byłby sztos. Tylko trochę mniej śmiania się co zdanie i będzie genialna w roli prowadzącej”,
- „Genialny pomysł by realizować DDTVN z Pol’and’Rock, gołym okiem widać, że uroku programowi dodaje Basia Kurdej-Szatan”, „Noooo, a z Marcinem Sawickim – gotowa kolejna para prowadzących mogłaby być”,
- „Basia super babka. Mam nadzieję, że zabawi tu na dłużej. Powodzenia”.
Wszystko wskazuje na to, że wakacyjny projekt „Kolonie letnie Dzień dobry TVN” okazał się prawdziwym sukcesem. Każdy kolejny gość wnosi do programu nową energię, a występ Barbary Kurdej-Szatan tylko potwierdził, że widzowie chętnie oglądają znane twarze w roli prowadzących. Czy TVN zdecyduje się wykorzystać ten entuzjazm i zaprosi aktorkę do kolejnych wydań programu? O tym przekonamy się już w najbliższych miesiącach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Fanka Skolima przekroczyła wszelkie granice? Straszne sceny przed koncertem
Chcielibyście oglądać częściej Barbarę Kurdej-Szatan w “Dzień dobry TVN”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!





Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Magda Gessler otworzyła NOWĄ restaurację. Tak wyglądało wielkie otwarcie
Magda Gessler po raz kolejny zaskoczyła swoich fanów i otworzyła nowy lokal gastronomiczny. Na oficjalnym otwarciu pojawiło się wielu zaproszonych gości, a sama restauratorka nie ukrywała radości i porwała uczestników do wspólnej zabawy. Dowiedz się więcej!
Magda Gessler od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej gastronomii. Restauratorka nie tylko prowadzi własne lokale, ale również nieustannie rozwija kolejne projekty kulinarne. Tym razem postanowiła podbić południe Polski i otworzyć nową restaurację NATURA w malowniczych Kluszkowcach, położonych nad Jeziorem Czorsztyńskim.
Nowy lokal powstał przy ulicy Pięknej 3 i jest kolejnym miejscem sygnowanym nazwiskiem gwiazdy TVN. Oficjalne otwarcie restauracji odbyło się w piątek, 31 lipca 2026 roku, o godzinie 15:00. Na miejscu nie mogło oczywiście zabraknąć samej Magdy Gessler, która osobiście przywitała pierwszych gości i zaprezentowała swój autorski koncept kulinarny.
Wydarzenie przyciągnęło wielu miłośników dobrej kuchni oraz sympatyków restauratorki. Goście mieli okazję spróbować przygotowanych potraw, porozmawiać z Magdą Gessler oraz zobaczyć z bliska miejsce, które ma stać się nową kulinarną wizytówką regionu.
Na otwarciu nie zabrakło również wyjątkowej atmosfery. Magda Gessler chętnie pozowała do zdjęć z uczestnikami wydarzenia, rozmawiała z zaproszonymi gośćmi, a w pewnym momencie dała się także porwać muzyce. Restauratorka zatańczyła między innymi z projektantem Rafałem Michalakiem, czym wywołała uśmiechy i brawa zgromadzonych.
To jednak dopiero początek atrakcji przygotowanych dla odwiedzających. Już 1 sierpnia odbędzie się oficjalne otwarcie całego resortu, podczas którego również nie zabraknie znanych nazwisk. Na scenie wystąpi zespół Brathanki, a wśród zaproszonych gości pojawią się między innymi Rafał Sonik oraz Robert Korzeniowski.
POLECAMY: Fanka Skolima przekroczyła wszelkie granice? Straszne sceny przed koncertem
Magda Gessler nie zwalnia tempa. Kolejna restauracja już otwarta
Nowa restauracja Magdy Gessler stawia na kuchnię, która czerpie z lokalnych tradycji, jednocześnie nadając im bardziej współczesny charakter. Wśród propozycji przygotowanych dla gości znalazły się dania inspirowane Podhalem i Pieninami. W karcie można znaleźć między innymi podhalańskie szpecle (59 zł), studzieninę wieprzową (46 zł) oraz aromatyczny krupnik gotowany na cielęcinie, którego cena wynosi 49 zł.
Jednocześnie restauratorka nie ograniczyła się wyłącznie do regionalnych receptur. W menu pojawiły się także potrawy inspirowane kuchnią międzynarodową i nowoczesną gastronomią. Goście mogą zamówić między innymi mus z bobu za 45 zł, klasycznego strogonowa z wołowiny za 99 zł, szaszłyk z jagnięciny podawany z sosem tzatziki za 119 zł, czy tradycyjną francuską tartę tatin za 41 zł. Tak skomponowana karta ma łączyć góralskie smaki z kulinarnymi inspiracjami z różnych stron świata.
Wszystko wskazuje na to, że nowe miejsce ma szansę stać się jedną z największych atrakcji turystycznych regionu. Połączenie wyjątkowej lokalizacji nad Jeziorem Czorsztyńskim, autorskiej kuchni Magdy Gessler oraz licznych wydarzeń sprawia, że już od pierwszych dni restauracja wzbudza ogromne zainteresowanie.
Dla Magdy Gessler to kolejny ważny krok w zawodowej karierze. Restauratorka od lat z powodzeniem rozwija swoje kulinarne przedsięwzięcia, a jej warszawska restauracja U Fukiera niezmiennie cieszy się ogromną popularnością zarówno wśród Polaków, jak i zagranicznych turystów. Nic więc dziwnego, że gwiazda TVN decyduje się na kolejne inwestycje.
Najbliższe miesiące również zapowiadają się dla restauratorki niezwykle intensywnie. Już jesienią widzowie ponownie zobaczą Magdę Gessler na antenie TVN w nowych sezonach „MasterChefa” oraz „Kuchennych rewolucji”. Wygląda więc na to, że mimo kolejnych biznesowych wyzwań restauratorka nie zamierza zwalniać tempa i nadal będzie łączyć rozwój swoich lokali z pracą przed kamerami.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Oskar Cyms doznał KONTUZJI podczas koncertu. Wszystko nagrały kamery
Planujecie wybrać się do nowej restauracji Magdy Gessler? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Fanka Skolima przekroczyła wszelkie granice? Straszne sceny przed koncertem
Skolim przyzwyczaił już fanów do tego, że wokół jego osoby nie brakuje zaskakujących historii. Tym razem artysta opowiedział o sytuacji, która wydarzyła się podczas jednego z jego koncertów i mogła zakończyć się naprawdę niebezpiecznie. Dowiedz się więcej!
Skolim od dawna udowadnia, że doskonale odnajduje się nie tylko na scenie, ale również w świecie biznesu. Jego kalendarz koncertowy jest wypełniony niemal po brzegi, a artysta potrafi zagrać kilka występów w krótkim czasie. Na niektóre koncerty dociera nawet helikopterem, jednak mimo niezwykle intensywnego trybu życia znajduje czas na rozwijanie kolejnych przedsięwzięć.
Muzyk konsekwentnie buduje własną markę i coraz odważniej wchodzi na nowe rynki. Skolim prowadzi już stację benzynową i otwarcie mówi o kolejnych inwestycjach. W ostatnim czasie nawiązał również współpracę z producentem wędlin i parówek, dzięki czemu do sprzedaży trafiła sygnowana jego nazwiskiem kiełbasa.
Nietypowe pomysły biznesowe artysty regularnie odbijają się szerokim echem w mediach. Na tym jednak nie koniec. W oficjalnym sklepie Skolima, obok perfum, koszulek i innych gadżetów, pojawiła się również bielizna z jego logo. Fanki mogą kupić stringi w cenie około 70 złotych, natomiast męskie bokserki kosztują około 80 złotych.
POLECAMY: Oskar Cyms doznał KONTUZJI podczas koncertu. Wszystko nagrały kamery
Fanka zrobiła TO, żeby dostać się do Skolima. Artysta ujawnił kulisy [WIDEO]
Okazuje się jednak, że nie tylko biznesowe pomysły Skolima potrafią zaskakiwać. Niedawno wokalista gościł w studiu RMF FM, gdzie udzielił krótkiej rozmowy przygotowanej z myślą o mediach społecznościowych stacji. W pewnym momencie został poproszony o opowiedzenie historii związanej z najbardziej szaloną rzeczą, jaką zrobiła jedna z jego fanek podczas koncertu.
Wtedy Skolim przypomniał sobie sytuację, która brzmi jak scena z filmu. Jedna z fanek miała próbować dostać się do niego w wyjątkowo niebezpieczny sposób. Zamiast szukać zwyczajnej drogi do artysty, postanowiła wspiąć się po piorunochronie na wysokość kilku pięter.
“Raz miałem sytuację. Klub był na wysokości drugiego czy trzeciego piętra i dziewczyna wspinała się po piorunochronie. I ja się przebierałem i zaczęła walić w szybę. “Chodź na chwilę”. Ja mówię: “Co ty, nie możesz tu być, schodź tam”. Potem mówię Patryk, przepędź tą dziewczynę” – zaczął Skolim.
Historia na tym się jednak nie zakończyła. Jak wynika z opowieści Skolima, fanka po reakcji wokalisty postanowiła zwrócić swoją uwagę na Patryka, którego artysta poprosił o interwencję. Wtedy sytuacja przybrała jeszcze bardziej zaskakujący obrót.
“Patryk podszedł do niej, a ona mówi tak “Słuchaj, to chodź Ty ze mną”. Patryk mówi: “Ja nie mogę, ja się muszę przebierać”. “A jest z wami jeszcze jakiś kierowca chociaż?” Tak się skończyła historia” – opowiedział Skolim.
Opowieść Skolima pokazuje, że ogromna popularność potrafi prowadzić do naprawdę nieprzewidywalnych sytuacji. Choć historia została przez artystę przedstawiona w humorystyczny sposób, wspinanie się po piorunochronie na wysokość drugiego lub trzeciego piętra mogło przecież zakończyć się bardzo niebezpiecznie.
Podczas tej samej rozmowy Skolim zdradził również, że mimo intensywnego życia, ogromnej liczby koncertów i całego zamieszania towarzyszącego jego występom ma swój stały rytuał przed wejściem na scenę. Zapytany o to, co zawsze robi przed koncertem, odpowiedział krótko:
“Robię znak krzyża i napijam się wody” – wtrącił w rozmowie z RMF FM.
Skolim pozostaje dziś jednym z najbardziej zapracowanych wykonawców na polskiej scenie. Łączy intensywne koncertowanie z rozwijaniem kolejnych biznesów, a jego rosnąca popularność sprawia, że wokół niego nieustannie dzieje się coś zaskakującego. Historia fanki wspinającej się po piorunochronie jest jednak dowodem na to, że uwielbienie publiczności czasami może przekraczać granice zdrowego rozsądku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ślub Romanowskiej i Maseraka w Polsacie? Widzowie zobaczą wyjątkowe sceny
Lubicie Skolima? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news3 dni temuMarcin Hakiel PRZESADZIŁ? Szokujące słowa w „Pytaniu na śniadanie”
-
news2 dni temuMarcin Prokop STRACIŁ posadę w TVN. Stacja wszystko potwierdziła
-
news4 dni temuTo one wystąpią w HICIE TVN-u. Tomaszewska i Zając to dopiero początek
-
news4 dni temuTiktoker zaczepił Karola Nawrockiego. Tego nikt się nie spodziewał
-
showbiz5 dni temuNowa twarz w „Tańcu z Gwiazdami”. Wiadomo, kto dołączył do ekipy
-
news2 dni temuTYLKO U NAS: Wielka rewolucja w „The Voice Kids 10”. Wiemy, co się zmieni
-
news4 dni temuNowe wieści ws. „Farmy”. Siostry Krawczyńskie potwierdziły to osobiście
-
news3 dni temuJolanta Pieńkowska zniknęła z telewizji. Co robi po odejściu z TVN24?

Dodaj komentarz