Śledź nas

showbiz

Maciej Musiał będzie ojcem? W szczerej rozmowie opowiedział o marzeniach i powrocie serialu “Rodzinka.pl”

Opublikowano

w dniu

W „Pytaniu na śniadanie” doszło dziś do rozmowy, która zelektryzowała fanów kultowego serialu „Rodzinka.pl”. Po pięciu latach przerwy ekipa znowu spotkała się na planie, a Maciej Musiał nie krył emocji związanych z wielkim powrotem. Jak zmieni się jego rola? Czy jest gotowy na nowe wyzwania nie tylko w pracy, ale i w życiu prywatnym? Dowiedz się więcej!

Pięć lat temu decyzja TVP o nagłym zakończeniu produkcji „Rodzinki.pl” zszokowała zarówno fanów, jak i samych aktorów. W 2020 roku serial niemal z dnia na dzień zniknął z ramówki, pozostawiając widzów w konsternacji, a obsadę – w rozczarowaniu. Przez kolejne lata fanowskie fora i media społecznościowe wciąż tętniły życiem – widzowie zasypywali stację prośbami o kontynuację ukochanej produkcji, nie brakowało też spekulacji i pomysłów na dalsze losy Boskich. Teraz stało się to, na co wszyscy czekali – po latach oczekiwań „Rodzinka.pl” oficjalnie wraca na antenę!

Kilka miesięcy temu zapowiedziano, że serial powróci z nowymi odcinkami. Jednak dopiero kilka tygodni temu ekipa wróciła na plan i rozpoczęła zdjęcia. Dziś w „Pytaniu na Śniadanie” Maciej Musiał potwierdził, że atmosfera na planie odżyła natychmiast:

Na maksa za sobą tęskniliśmy. Jesteśmy jak rodzina, poza planem też do siebie dzwonimy i sprawdzamy, co u nas – podkreślił aktor.

Powrót na dobrze znaną ulicę, gdzie rodzina Boskich przeżywała codzienne przygody, wywołał wśród ekipy ogromne emocje. Po latach przerwy aktorzy znów spotkali się na planie, w atmosferze wzruszenia i radości. Maciej Musiał, serialowy Tomek Boski, w „Pytaniu na śniadanie” podzielił się swoimi odczuciami związanymi z powrotem:

Więc spotkać się znowu w tej energii, nagrać czołówkę, wrócić na tę ulicę, na której mieszkamy to jest wspaniała przygoda – powiedział.

Powrót „Rodzinki.pl” to nie tylko sentymentalna podróż, ale także zupełnie nowe wyzwania dla bohaterów. Serialowy Tomek Boski, grany przez Macieja Musiała, nie jest już beztroskim nastolatkiem – przed nim poważniejsze role i odpowiedzialności. Aktor zapowiedział zmiany w scenariuszu, które zaskoczą niejednego widza:

Są pewne zaskoczenia scenariuszowe, które nas czekają. Będą nowe postaci i to będzie zaskakujące – mówił.

Podczas rozmowy nie zabrakło również zabawnych wspomnień z poprzednich sezonów. Maciej Musiał z uśmiechem opowiedział o swojej serialowej córce Majeczce, przypominając, jak wyglądała praca na planie, gdy dziecko było… plastikową lalką:

Przez trzy sezony moja córka Majeczka cały czas była takiego samego rozmiaru, była plastikową lalką. Nie chcieliśmy żeby rosła, bo z dziećmi trochę trudniej się gra – opowiedział.

Dziś sytuacja jest zupełnie inna – w nowych odcinkach Majeczka ma już dziesięć lat, co dla Musiała było szczególnym doświadczeniem.

Nagle dziesięcioletnie dziecko i to jest dla mnie metafizyczne przeżycie, jeszcze jestem przed momentem bycia ojcem, więc czytanie bajek na dobranoc, nakrywanie kołderką to są ciekawe rzeczy – zaznaczył.

POLECAMY: “Taniec z Gwiazdami”: niskie noty, ostre komentarze do Tomasza Wolnego oraz kolejna eliminacja, która zaskoczyła widzów

Maciej Musiał szczerze o ojcostwie i planach

Atmosfera rozmowy w „Pytaniu na śniadanie” szybko stała się bardziej osobista. Dziennikarka Marta Surnik zapytała Macieja Musiała, czy po tych serialowych doświadczeniach czuje się gotowy na bycie ojcem także poza planem. Aktor odpowiedział bez wahania, pokazując dużą dojrzałość emocjonalną:

Wow, pewnie, w sensie nie wiem jakim, ale na pewno czuję, że mógłbym być i zawsze to czułem i to jest piękne i mi się to marzy, ale jeszcze nie wiem czy teraz – powiedział.

Rozmowa zakończyła się lżejszym akcentem. Zapytany o plany na najbliższy czas, Maciej Musiał przyznał, że skupia się przede wszystkim na pracy i dalszym rozwoju. Z charakterystycznym dla siebie dystansem i poczuciem humoru dodał:

Teraz chce pracować, jestem w sile wieku, oprócz tego, że coraz gorzej idzie mi rozciąganie – zażartował aktor.

Maciej Musiał nie zwalnia tempa – obecnie możemy oglądać go w serialu „Krew z krwi” emitowanym na antenie TVP1. Aktor łączy nowe wyzwania z powrotem do kultowej roli Tomka Boskiego, która przyniosła mu ogromną popularność. Już tej jesieni wielbiciele rodziny Boskich będą mogli znów śledzić ich losy – „Rodzinka.pl” powróci na ekrany TVP2, a przed fanami szykuje się naprawdę wyjątkowy sezon pełen niespodzianek.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS! Rafał Maserak zdradza dlaczego Blanka ODPADŁA z “Tańca z Gwiazdami” – FANI płaczą!

Za co najbardziej cenicie Macieja Musiała? Napiszcie nam na Instagramie i Facebooku!

Maciej Musiał (fot. screen Instagram Maciej Musiał)
Maciej Musiał (fot. screen Instagram Maciej Musiał)
Maciej Musiał (fot. screen Instagram Maciej Musiał)
Maciej Musiał (fot. screen Instagram Maciej Musiał)
Adam Zdrójkowski, Maciej Musiał, Małgorzata Kożuchowska (fot. screen Instagram Maciej Musiał)
Maria Dębska, Maciej Musiał (fot. screen Instagram Maciej Musiał)

SJ

lifestyle

Przyszłe gwiazdy futbolu zawalczą o Puchar Króla Latino. Szczegóły Skolim Chorten Cup

Opublikowano

w dniu

przez

Muzyka, futbol i marzenia o wielkiej karierze. Skolim Chorten Cup może stać się początkiem drogi do profesjonalnej piłki. Już 13 czerwca Chorten Arena w Białymstoku stanie się miejscem wyjątkowego wydarzenia, które połączy sportowe emocje, muzyczną energię i dziecięce marzenia o wielkiej karierze. Skolim Chorten Cup o Puchar Króla Latino to turniej piłkarski dla najmłodszych zawodników, ale jego znaczenie może okazać się znacznie większe niż tylko jednodniowa rywalizacja o trofeum.

Skolim idzie jak burza. Realizuje się nie tylko jako artysta, ale i biznesmen. Jeszcze nie opadły emocje po premierze klipu króla latino do piosenki „Mamacita”, zaśpiewanej w duecie z Justyną Steczkowską oraz po konferencji prasowej przed Polsat Hit Festiwal z udziałem muzyka, a tu już kolejny news dotyczący gwiazdora! Na profilu Skolima oraz Grupy Chorten pojawiła się zapowiedź wyjątkowego wydarzenia – Skolim Chorten Cup: „Mamy dla Was prawdziwą niespodziankę, szykujcie się! Grupa Chorten oraz Skolim łączą siły i organizują turniej, w którym na murawie zobaczymy być może przyszłe gwiazdy polskiej piłki. Już 13.06.2026 widzimy się na @chortenarena na wyjątkowym wydarzeniu – Skolim Chorten Cup o Puchar Króla Latino! Będzie energia, emocje i klimat, którego nie da się podrobić! Nie może Cię zabraknąć…”

Kto powalczy o wspierany przez PZPN Puchar Króla Latino?

Na murawie białostockiego stadionu pojawi się około 400 młodych piłkarzy, reprezentujących aż 40 drużyn z całej Polski. W zawodach udział wezmą dzieci w wieku 10 i 11 lat, czyli w takim, w którym rodzą się pierwsze wielkie sportowe ambicje, a talent zaczyna przyciągać uwagę trenerów i skautów. Dla wielu uczestników będzie to pierwszy występ na tak dużym stadionie i pierwsza okazja, by poczuć atmosferę prawdziwego piłkarskiego święta. Turniej już teraz wzbudza ogromne zainteresowanie, a dodatkowego prestiżu dodaje fakt, że patronatem objął go m.in. Polski Związek Piłki Nożnej. To sygnał, że wydarzenie ma nie tylko lokalny charakter, ale może odegrać ważną rolę w rozwoju młodych talentów.

POLECAMY: Skolim w objęciach pięknej brunetki. Dokąd razem odjechali pod osłoną nocy?

Życiowa szansa dla przyszłych gwiazd futbolu

Historia piłki nożnej wielokrotnie pokazywała, że wielkie kariery zaczynają się właśnie na takich turniejach. Dla młodych zawodników możliwość gry na profesjonalnym stadionie, przy kibicach i w atmosferze dużego wydarzenia może być momentem przełomowym. To właśnie tutaj rodzi się pewność siebie, motywacja i wiara, że marzenia o zawodowej piłce są w zasięgu ręki. Wielu trenerów podkreśla, że dziecięce turnieje o wysokim poziomie organizacyjnym są niezwykle ważne dla rozwoju młodych sportowców. Rywalizacja z drużynami z różnych regionów Polski pozwala zdobywać doświadczenie, uczyć się odpowiedzialności i radzenia sobie z emocjami. A tych z pewnością nie zabraknie. Skolim Chorten Cup może stać się dla niektórych uczestników początkiem drogi do wielkiej kariery. Być może już dziś na murawie w Białymstoku zobaczymy przyszłych reprezentantów Polski, zawodników Ekstraklasy, a może nawet gwiazdy europejskich klubów. Takie historie zaczynają się właśnie od dziecięcej pasji, determinacji i pierwszych wielkich turniejów.

CZYTAJ TEŻ: Skolim otworzył stację benzynową i liczy fortunę? Kuba Wojewódzki nie gryzł się w język

Sportowe emocje i koncertowa atmosfera

To wydarzenie będzie jednak czymś więcej niż tylko piłkarską rywalizacją. Organizatorzy zadbali także o muzyczne atrakcje, które mają stworzyć wyjątkowy klimat całego dnia. O dobrą energię zadba Skolim, którego utwory od miesięcy podbijają listy przebojów i zdobywają milionowe odsłony w internecie. Obecność artysty, który z piłką nożną również jest za pan brat, sprawia, że turniej nabiera charakteru prawdziwego rodzinnego festiwalu. Połączenie futbolu, muzyki i wspólnej zabawy ma przyciągnąć nie tylko kibiców piłki nożnej, ale całe rodziny, które będą mogły spędzić dzień w atmosferze sportowego święta.

Organizatorzy podkreślają, że Skolim Chorten Cup ma być wydarzeniem otwartym dla wszystkich mieszkańców regionu. Oprócz zmagań sportowych i muzycznych atrakcji uczestnicy będą mogli skorzystać z licznych stref rodzinnych oraz oferty przygotowanej przez producentów czołowych polskich marek spożywczych.

Wszystko wskazuje na to, że 13 czerwca Białystok stanie się stolicą dziecięcego futbolu i dobrej zabawy. To wydarzenie, które może dostarczyć niezapomnianych wspomnień zarówno młodym zawodnikom, jak i kibicom. Jedno jest pewne, dla wielu dzieci będzie to nie tylko turniej. To może być pierwszy krok do spełnienia największych sportowych marzeń.

Nie przegapcie tej daty: 13 czerwca 2026 roku, Chorten Arena w Białymstoku!

Kontynuuj czytanie

news

Aleksander Sikora przerwał milczenie ws. zwolnienia z TVP: „Bałem się”

Opublikowano

w dniu

przez

Przez lata był jedną z największych twarzy Telewizji Polskiej i trudno było wyobrazić sobie poranki bez jego obecności na ekranie. Gdy nagle stracił pracę, jego życie wywróciło się do góry nogami. Teraz Aleksander Sikora po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o strachu, terapii i bolesnym momencie, który długo nie dawał mu spokoju. Dowiedz się więcej!

Aleksander Sikora przez wiele lat należał do grona najpopularniejszych prezenterów Telewizji Polskiej. Widzowie mogli oglądać go w licznych programach rozrywkowych, koncertach i widowiskach muzycznych. Prezenter współprowadził między innymi „The Voice of Poland”, „Dance Dance Dance”, „You Can Dance. Nowa Generacja”, a także relacje związane z Eurowizją i Eurowizją Junior.

Największą popularność przyniosła mu jednak rola gospodarza programu „Pytanie na śniadanie”. To właśnie tam, u boku Małgorzaty Tomaszewskiej, stworzył duet, który przez lata cieszył się ogromną sympatią widzów. Ich energia, naturalność i swoboda przed kamerami sprawiły, że stali się jednymi z najbardziej rozpoznawalnych twarzy śniadaniówki TVP2.

Ogromnym zaskoczeniem okazały się więc doniesienia z 2024 roku, kiedy media poinformowały o zakończeniu współpracy Aleksandra Sikory z Telewizją Polską. Prezenter nie ukrywał wtedy, że cała sytuacja była dla niego niezwykle trudna i całkowicie niespodziewana.

W rozmowie z Plotkiem i Marcinem Wolniakiem prezenter przyznał, że po utracie pracy pojawił się u niego ogromny lęk dotyczący przyszłości zawodowej. Jak sam wyznał, wiele osób otwarcie sugerowało mu, że jego kariera właśnie dobiegła końca.

“Trudno, żebym nie miał tego strachu, tym bardziej że było tak wiele ludzi, którzy mówili: “o, teraz to zobaczysz, teraz się nie podniesiesz z podłogi, jesteś na dnie”. Są ludzie, którzy żywią się czyimś nieszczęściem, a dla mnie to było nieszczęście” – powiedział.

POLECAMY: Rewolucja w „Tańcu z Gwiazdami”? Dwie gwiazdy robią przerwę

Aleksander Sikora po latach wrócił do zwolnienia z TVP. „To było nieszczęście”

Prezenter podkreślił również, że utrata ukochanej pracy była dla niego doświadczeniem porównywalnym do ogromnej życiowej straty. Nie ukrywał, że bardzo mocno związał się z programami, które prowadził przez lata i trudno było mu pogodzić się z nagłym zakończeniem tego etapu.

“Nikomu nie życzę utraty pracy. Ja porównuję utratę pracy do utraty kogoś bliskiego, szczególnie jeśli tę pracę się kocha. Ja absolutnie byłem zakochany w swojej pracy, w poprzednim programie porannym czy innych formatach rozrywkowych, które prowadziłem” – przyznał.

Najbardziej bolesne okazało się jednak to, w jaki sposób dowiedział się o zakończeniu współpracy z TVP. Aleksander Sikora przyznał, że nikt wcześniej nie poinformował go osobiście o decyzji stacji, a informacje przeczytał w mediach internetowych.

“W momencie, kiedy dopada cię taka gilotyna, nie możesz się przed nią wymigać ani wykręcić […]. Nikt do ciebie nawet nie dzwoni, żeby ci powiedzieć, że to jest koniec twojej współpracy z daną firmą, tylko dowiadujesz się o tym z ohydnych artykułów […]. To było to dla mnie bardzo bolesne” – dodał.

Po odejściu z Telewizji Polskiej prezenter zmagał się również z obawami dotyczącymi swojej sytuacji finansowej. Jak sam przyznał, był to dla niego jeden z najbardziej stresujących momentów w życiu.

 “Bałem się przede wszystkim, że nie będę miał za co żyć” – wyjaśnił.

Cała sytuacja odbiła się także na jego zdrowiu psychicznym. Aleksander Sikora zdecydował się skorzystać z pomocy terapeuty i rozpoczął psychoterapię, która pomogła mu przepracować trudne emocje związane z utratą pracy.

“[Musiałem] pójść na psychoterapię, żeby to przerobić. I właśnie wtedy usłyszałem to zdanie: “panie Olku, niech pan tak nie umniejsza sobie w sprawie utraty posady”. Bo naprawdę, powtórzę jeszcze raz to zdanie, które nie jest moją mądrością, tylko mojego terapeuty – utrata pracy jest bardzo bliska utraty kogoś, kogo lubisz, szanujesz i kochasz” – wyjaśnił.

Dziś sytuacja prezentera wygląda jednak zupełnie inaczej. Aleksander Sikora z powodzeniem rozwija swoją karierę w Telewizji Polsat, gdzie razem z Olą Filipek prowadzi program „Halo tu Polsat”. Co więcej, już wkrótce pojawi się również podczas Polsat Hit Festiwalu i Festiwalu Piękna, co pokazuje, że mimo trudnych doświadczeń udało mu się wrócić na szczyt i ponownie odnaleźć swoje miejsce w telewizji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb Stanisławy Celińskiej? [SZCZEGÓŁY]

Lubicie oglądać Olka Sikorę w programach Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Ola Filipek i Olek Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 10 maja 2026
Olek Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 10 maja 2026
Olek Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 10 maja 2026
Ola Filipek i Olek Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 10 maja 2026
Ola Filipek i Olek Sikora (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 10 maja 2026
Aleksander Sikora (fot. Piotr Podlewski/AKPA) – “Gala Kosmetyk Wszech Czasów 2026”
Marta Średnicka, Aleksander Sikora (fot. Piotr Podlewski/AKPA) – “Gala Kosmetyk Wszech Czasów 2026”
Aleksander Sikora (fot. Piotr Podlewski/AKPA) – “Gala Kosmetyk Wszech Czasów 2026”
Aleksander Sikora (fot. Piotr Podlewski/AKPA) – “Gala Kosmetyk Wszech Czasów 2026”

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Rewolucja w „Tańcu z Gwiazdami”? Dwie gwiazdy robią przerwę

Opublikowano

w dniu

przez

Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” jeszcze nie wystartowała, a wokół programu już zrobiło się naprawdę gorąco. Edward Miszczak po raz pierwszy otwarcie przyznał, że w jesiennej odsłonie widzów czekają poważne zmiany. Wszystko przez decyzje największych gwiazd formatu, które niespodziewanie poprosiły o przerwę. Dowiedz się więcej!

„Taniec z Gwiazdami” w Telewizji Polsat przeżywa prawdziwy renesans popularności. Od kiedy stery nad formatem przejął Edward Miszczak, program zyskał zupełnie nową energię, a jego uczestnicy zaczęli błyskawicznie zdobywać rozpoznawalność również poza telewizyjnym parkietem. Dziś wiele osób śledzi losy tancerzy równie uważnie jak największych celebrytów polskiego show-biznesu.

Jedną z największych beneficjentek tej popularności bez wątpienia stała się Magdalena Tarnowska. Jeszcze niedawno jej nazwisko kojarzyli głównie najwierniejsi fani tańca, jednak kilka sezonów wystarczyło, by stała się jedną z najgłośniejszych twarzy programu. Widzowie szybko docenili jej naturalność, energię i sposób, w jaki odnajduje się przed kamerami.

Pierwszy raz szersza publiczność mogła bliżej poznać Magdalenę Tarnowską, gdy wystąpiła u boku Michała Barczaka. Choć para nie dotarła wtedy do ścisłego finału, występy tancerki regularnie zbierały pozytywne komentarze. Wielu widzów już wtedy zauważyło, że ma potencjał, by zostać jedną z największych gwiazd programu.

Kilka miesięcy później przyszło prawdziwe przełamanie. W kolejnej odsłonie show Magdalena Tarnowska zatańczyła z Mikołajem Bagińskim, a ich duet bardzo szybko stał się jednym z ulubionych duetów internautów. Ostatecznie para sięgnęła po Kryształową Kulę, a zainteresowanie ich relacją błyskawicznie przeniosło się do mediów społecznościowych.

To właśnie wtedy kariera Magdaleny Tarnowskiej zaczęła nabierać ogromnego tempa. Tancerka coraz śmielej zaczęła rozwijać swoje profile w internecie, publikując kulisy pracy, codzienne życie i materiały związane z programem. Z czasem wokół niej zbudowała się ogromna społeczność fanów, a jej internetowe zasięgi zaczęły dorównywać największym influencerom.

Dziś Magdalena Tarnowska regularnie pojawia się nie tylko w telewizji, ale również na TikToku, Instagramie czy YouTubie. Dla wielu młodych odbiorców przestała być już wyłącznie tancerką, a stała się pełnoprawną influencerką i celebrytką. Nic więc dziwnego, że coraz częściej zaczęły pojawiać się pytania o to, czy nadal będzie chciała brać udział w kolejnych sezonach programu.

POLECAMY: Kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb Stanisławy Celińskiej? [SZCZEGÓŁY]

Edward Miszczak o Tarnowskiej i tancerzach “TzG”

Temat tancerki powrócił podczas konferencji prasowej Polsat Hit Festiwal w Sopocie. To właśnie tam Edward Miszczak został zapytany przez reportera „Faktu” o jesienną edycję „Tańca z Gwiazdami” oraz o przyszłość największych gwiazd programu. Odpowiedź dyrektora programowego Polsatu wywołała niemałe poruszenie.

Okazuje się bowiem, że część osób związanych z formatem zaczęła odczuwać zmęczenie intensywnym tempem pracy. Edward Miszczak przyznał wprost, że dwie duże gwiazdy programu poprosiły produkcję o możliwość zrobienia sobie przerwy od show.

„Ona jest dziś u nas gwiazdą, więc…” – urwał wątek Miszczak mówiąc o Tarnowskiej.

Po czym po chwili dodał:

“Ja też daję odpoczynek. Dwie duże gwiazdy taneczne poprosiły mnie o przerwę w tym sezonie. Pewnie się na to zdecydujemy, choć cierpię z tego powodu. Rozumiem jednak, że to jest bardzo intensywne. To dużo zachodu i pracy. Są małe dzieci, rodzina. Sam przeszedłem w życiu różne trudne historie prywatne, więc jeśli nie będziemy odpoczywać i o tym pamiętać, to wszystko się zepsuje” — wyjaśnił Edward Miszczak w rozmowie z Cezarym Wiśniewskim.

Choć nazwiska nie zostały ujawnione, internauci natychmiast zaczęli spekulować, czy jedną z osób rozważających przerwę może być właśnie Magdalena Tarnowska. W mediach społecznościowych pojawiły się dziesiątki komentarzy od fanów, którzy obawiają się, że jesienią mogą nie zobaczyć swojej ulubionej tancerki na parkiecie.

Na ten moment produkcja nie zdradza jednak szczegółów dotyczących nowej edycji. Jedno jest pewne – nadchodzący sezon „Tańca z Gwiazdami” może przynieść największe zmiany od lat. A czy Magdalena Tarnowska rzeczywiście zdecyduje się na chwilę odpoczynku od telewizyjnego hitu? Odpowiedź na to pytanie poznamy już w najbliższych miesiącach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Edyta Górniak oceniła Alicję Szemplińską. Wskazała jeden kluczowy szczegół

Których tancerzy i tancerki z “TzG” lubicie najbardziej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Magda Tarnowska i Piotr Kędzierski (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – ćwierćfinał
Edward Miszczak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Edward Miszczak (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Paulina Sykut-Jeżyna i Krzysztof Ibisz oraz finaliści (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Edward Miszczak (fot. Piętka Mieszko/AKPA)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb Stanisławy Celińskiej? [SZCZEGÓŁY]

Opublikowano

w dniu

przez

Odejście Stanisławy Celińskiej poruszyło całą Polskę. Wybitna aktorka przez lata zachwycała talentem, ale również niezwykłą szczerością i wrażliwością, z jaką mówiła o życiu, przemijaniu i samotności. Teraz opublikowano szczegóły ostatniego pożegnania artystki, a internauci wracają do jej wyjątkowych słów sprzed lat. Dowiedz się więcej!

12 maja 2026 roku media obiegła smutna wiadomość o śmierci Stanisławy Celińskiej. Informacja o odejściu jednej z najwybitniejszych polskich aktorek wywołała ogromne poruszenie zarówno w środowisku artystycznym, jak i wśród widzów, którzy od dekad śledzili jej karierę teatralną, filmową i muzyczną.

Stanisława Celińska była artystką, która przez lata stworzyła dziesiątki niezapomnianych kreacji. Publiczność pokochała ją za role pełne autentyczności i emocji w produkcjach takich jak „Alternatywy 4”, „Panny z Wilka”, „Barwy szczęścia”, „Fuks”, „Ryś”, „Pieniądze to nie wszystko” czy „Serce na dłoni”. Dla wielu widzów była symbolem klasy, talentu i niezwykłej charyzmy.

O śmierci aktorki poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych Joanna Trzcińska, która współpracowała z artystką i prowadziła jej oficjalny profil. Opublikowany wpis szybko rozszedł się po sieci i wywołał falę wzruszających komentarzy.

“Szanowni Państwo, Z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła Nasza Stasia. Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała. Stasia była Wspaniałym Człowiekiem, Najlepszym jakiego znałam…. […] Joanna Trzcińska – prowadząca ze Stasią ten profil” – napisała na Facebooku.

POLECAMY: Edyta Górniak oceniła Alicję Szemplińską. Wskazała jeden kluczowy szczegół

Kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb Stanisławy Celińskiej?

Kilka dni po tej informacji na oficjalnym profilu Stanisławy Celińskiej pojawił się również nekrolog zawierający szczegóły uroczystości pogrzebowych. Ostatnie pożegnanie aktorki odbędzie się 21 maja w Warszawie i zgromadzi rodzinę, przyjaciół oraz przedstawicieli świata kultury.

Msza żałobna zostanie odprawiona o godzinie 11 w Kościele Środowisk Twórczych przy Placu Teatralnym. Następnie uczestnicy uroczystości odprowadzą artystkę na Powązki Wojskowe, gdzie spocznie wśród najwybitniejszych postaci polskiej historii i sztuki.

“Szanowni Państwo, 21 maja pożegnamy Naszą Stasię. O godzinie 11 w Kościele Środowisk Twórczych w Warszawie przy Placu Teatralnym zostanie odprawiona Msza Żałobna, pogrzeb odbędzie się o godzinie 13 na Powązkach Wojskowych” – czytamy na Facebooku.

Po śmierci aktorki wielu internautów zaczęło przypominać jej dawne wypowiedzi dotyczące przemijania. Stanisława Celińska wielokrotnie podkreślała, że temat śmierci nie budził w niej lęku. Wręcz przeciwnie – traktowała go jako coś naturalnego i nieodłącznego od ludzkiego życia.

Artystka często mówiła o tym, że z biegiem lat coraz bardziej docenia zwykłe chwile, codzienność i relacje z ludźmi. Sława czy sukces zawodowy schodziły dla niej na dalszy plan. Znacznie ważniejsze były emocje, bliskość i poczucie spokoju.

Szczególnie mocno wybrzmiewają dziś jej słowa z wywiadu dla portalu „Więź”, w którym opowiadała o własnym podejściu do odchodzenia i o tym, czego mogłoby jej najbardziej zabraknąć po śmierci.

“Na nowej płycie śpiewam, że nie będę żałowała ani kariery, ani sławy, że “nic nie wywoła mojego smutku, prócz tej stokrotki w moim ogródku”. Najbardziej chyba będzie mi brak dotyku. Choć może, gdy wyruszymy w tę “niebieską podróż”, przekroczymy fizyczność? Będziemy ponad to?” – mówiła dla portalu „Więź”.

Dziś te słowa dla wielu osób brzmią wyjątkowo symbolicznie i poruszająco. Stanisława Celińska pozostawiła po sobie nie tylko imponujący dorobek artystyczny, ale również ogromną wrażliwość i autentyczność, które przez lata przyciągały do niej ludzi. Jej odejście zamknęło ważny rozdział polskiej kultury, jednak pamięć o niej z pewnością pozostanie żywa jeszcze przez długie lata.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tak tańczył młody Robert Lewandowski. Małgorzata Tomaszewska pokazała archiwalne wideo

Którą rolę Stanisławy Celińskiej wspominacie najmilej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Stanisława Celińska (fot. screen YouTube TVP Info Publicystyka)
Stanisława Celińska (fot. screen YouTube TVP VOD)
Stanisława Celińska (fot. screen YouTube Jedynka – Program 1 Polskiego Radia)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością