Mateusz Maga: Kontrowersje budzi jego płeć i orientacja. Nam powiedział, że woli…
Uczestnik ostatniej edycji “Top Model” wciąż jest obiektem zainteresowań mediów i hejterów. Mimo że program skończył sie już jakiś czas temu, popularność Mateusza ciągle rośnie. Niektórzy uważają, że jest dziewczyną, inni twierdzą, że jest gejem. Nasza dziennikarka nie bała się zapytać wprost o nurtujące opinię publiczną tematy!
Maga, mimo że ma dużo pracy, znajduje czas na tzw. bywanie na salonach. Odnosimy wrażenie, że nabiera też coraz większej pewności siebie, a na salonach czuje się jak ryba w wodzie.
Z naszej videorelacji dowiecie się, m.in. czy przeszkadza mu, kiedy ktoś bierze go za dziewczynę oraz, którą z płci preferuje w kontaktach damsko-męskich.
[youtube https://www.youtube.com/watch?v=-2E4Zw1aP6Q]
news
Tak odpoczywa Maja Chwalińska. Wakacyjne kadry zachwyciły internautów
Po tygodniach pełnych emocji i sportowej walki Maja Chwalińska postanowiła na chwilę odciąć się od kortów. Tenisistka opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcia z tajemniczego wyjazdu, a fani od razu zwrócili uwagę na jeden szczegół. Dowiedz się więcej!
Maja Chwalińska w ostatnich tygodniach nie schodziła z nagłówków mediów. Reprezentantka Polski zachwyciła kibiców znakomitą grą podczas wielkoszlemowego Rolanda Garrosa, docierając aż do finału i zapisując się w pamięci fanów jako jedna z największych niespodzianek turnieju.
Ogromny sukces sprawił, że młoda tenisistka zyskała jeszcze większą sympatię kibiców. Jej talent, pracowitość i skromność sprawiły, że wielu Polaków zaczęło mocno trzymać za nią kciuki. Sama zawodniczka nie ukrywała, że ostatnie tygodnie były dla niej niezwykle intensywne i pełne emocji.
Kilka dni temu Maja Chwalińska opublikowała specjalne oświadczenie, w którym podziękowała wszystkim za wsparcie i ciepłe przyjęcie po powrocie do kraju. Jednocześnie zapowiedziała, że nadszedł czas na zasłużony odpoczynek i regenerację sił.
“Chciałabym z całego serca podziękować wszystkim kibicom za ogromne wsparcie, które otrzymywałam przez ostatnie tygodnie, oraz za tak ciepłe przyjęcie mnie w Polsce. Jestem niezwykle wdzięczna za każdą wiadomość i każde dobre słowo. Teraz czas na odpoczynek i regenerację. Do zobaczenia niebawem!” – napisała na Instagramie.
POLECAMY: Michał Bajor nie wytrzymał. Tak skomentował zamieszanie wokół artystów
Tak odpoczywa Maja Chwalińska [FOTO]
Jak zapowiedziała, tak też zrobiła. W sobotę na jej instagramowym profilu pojawiła się seria zdjęć z zagranicznego wyjazdu. Choć tenisistka nie zdradziła, dokąd się udała, fotografie wywołały prawdziwą lawinę komentarzy.
Największą uwagę internautów przykuło pierwsze zdjęcie z galerii. Maja Chwalińska zaprezentowała się na nim w lekkiej, białej sukience i sandałach, pokazując się fanom w zupełnie innym wydaniu niż to, do którego przyzwyczaiła ich na tenisowych kortach.
Z kolejnych fotografii wynika, że sportsmenka nie wybrała się na wakacje sama. Na zdjęciach można dostrzec nie tylko piękne krajobrazy i lokalne przysmaki, ale także chwile pełnego relaksu. Jedno z ujęć pokazuje, jak tenisistka odpoczywa przy… rozwiązywaniu krzyżówek.
Choć lokalizacja wyjazdu pozostaje tajemnicą, wielu obserwatorów jest przekonanych, że Maja Chwalińska postawiła na słoneczną Grecję. Sama zawodniczka nie zdradziła szczegółów, ale internauci chętnie dzielą się swoimi przypuszczeniami, analizując kadry z wakacyjnej galerii.
Pod postem błyskawicznie pojawiły się setki komentarzy pełnych ciepłych słów i gratulacji. Fani zgodnie podkreślają, że po tak wymagających tygodniach tenisistce należy się chwila oddechu i regeneracji.
Wspaniałych wakacji i odpoczynku; Zasłużony urlop; Odpoczywaj kochana; Tak trzeba żyć; Ależ piękna; Wygląda na Grecję; Najsympatyczniejsza tenisistka; Udanego wypoczynku i ładowania baterii” – pisali fani Mai Chwalińskiej.
Ogromna sympatia kibiców znajduje odzwierciedlenie również w liczbach. Zaledwie dziesięć godzin po publikacji wakacyjny wpis Mai Chwalińskiej zebrał ponad 146 tysięcy polubień, a wśród komentujących nie zabrakło także znanych osobistości i ludzi ze świata sportu.
Wygląda na to, że po intensywnych tygodniach pełnych treningów, meczów i medialnego zainteresowania Maja Chwalińska postawiła na chwilę wytchnienia. Kibice nie mają jednak wątpliwości, że to tylko krótka przerwa przed kolejnymi wielkimi wyzwaniami. Jedno jest pewne – po sukcesie na Rolandzie Garrosie apetyt na następne triumfy jest jeszcze większy, a fani już nie mogą doczekać się jej powrotu na kort.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Cezary Pazura pokazał się bez koszulki. Fani przecierają oczy
Jakie macie plany wakacyjne? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!




Autor: Szymon Jedynak
news
Michał Bajor nie wytrzymał. Tak skomentował zamieszanie wokół artystów
Wokół projektu dotyczącego zabezpieczenia socjalnego artystów od tygodni nie cichną emocje. Po głośnych wypowiedziach gwiazd i burzliwej dyskusji w sieci swoje stanowisko postanowił przedstawić również Michał Bajor. Artysta nie ukrywa, że wokół całej sprawy narosło wiele nieporozumień. Dowiedz się więcej, co powiedział!
Michał Bajor od lat należy do grona najbardziej cenionych polskich artystów. Wokalista i aktor właśnie skończył 69 lat, jednak ani przez chwilę nie myśli o zakończeniu kariery. Wręcz przeciwnie – jego zawodowy kalendarz wciąż jest wypełniony po brzegi, a on sam nie zwalnia tempa.
W najnowszym wywiadzie dla Plejady artysta zdradził, że każdego sezonu daje od 80 do nawet 90 koncertów. Oprócz występów na własnych trasach regularnie pojawia się także na największych telewizyjnych festiwalach muzycznych. Jak przyznaje, aktywność zawodowa wciąż sprawia mu ogromną satysfakcję.
Michał Bajor ujawnił również, że najbliższe miesiące będą dla niego wyjątkowo intensywne. Choć planuje krótki wakacyjny wyjazd, z tyłu głowy cały czas ma kolejne obowiązki. Jednym z nich jest przygotowanie nowego albumu, nad którym zamierza rozpocząć pracę.
“Pewnie pojadę gdzieś na wakacje, bo trzeba odpocząć, ale z tyłu głowy mam myśl, że jest sporo nauki nowych tekstów i przede wszystkim nagranie płyty” – wyznał w rozmowie.
POLECAMY: Cezary Pazura pokazał się bez koszulki. Fani przecierają oczy
Michał Bajor komentuje aferę ws. „ustawy dla artystów”
W trakcie rozmowy nie zabrakło również tematu, który od kilku tygodni wywołuje ogromne emocje w całym kraju. Chodzi o projekt tzw. „ustawy dla artystów”, mającej zapewnić wsparcie socjalne twórcom znajdującym się w trudniejszej sytuacji finansowej. Wokół pomysłu rozgorzała gorąca debata, a głos zabrało już wiele znanych osób.
Michał Bajor przyznał, że z dużym zaskoczeniem obserwuje skalę całego zamieszania. Jego zdaniem wokół projektu narosło wiele nieporozumień, a część opinii opiera się na niepełnych informacjach i błędnych założeniach.
“Zrobiła się z tego niepotrzebna awantura i nie jest mi łatwo wypowiadać się na ten temat, szczególnie że nigdy nie byłem w podobnej, losowej sytuacji” – wyznał Michał Bajor.
Artysta zwrócił uwagę, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy, do kogo w rzeczywistości skierowany jest projekt ustawy. Jak podkreślił, nie chodzi o wsparcie dla największych gwiazd, ale przede wszystkim o młodych twórców i osoby, które mimo talentu oraz wykształcenia artystycznego nie są w stanie zapewnić sobie stabilnego utrzymania.
“Na jedną sprawę jednak trzeba zwrócić uwagę, ponieważ nie wszyscy dokładnie wiedzą, o co chodzi. Z tego, co zrozumiałem, tyczy się to przede wszystkim młodych artystów, a także tych, którzy zarabiają najmniej i często nie mogą sobie pozwolić nawet na rzeczy niezbędne do tego, żeby móc normalnie żyć i tworzyć. Mam wrażenie, że w powszechnym odbiorze tego tematu pojawił się błąd, że ktoś tutaj chce dać komuś coś za darmo. A to nie jest tak” – powiedział.
W dalszej części rozmowy Michał Bajor przypomniał, że zawód artysty nie zawsze oznacza wielkie pieniądze i rozpoznawalność. Wielu absolwentów uczelni artystycznych pracuje w teatrach, filharmoniach czy mniejszych instytucjach kultury, często na niestabilnych umowach i za stosunkowo niewielkie wynagrodzenie.
“To nie są łatwe zawody i nie każdy osiąga wymarzony sukces, nie wspominając oczywiście o gwiazdach czy celebrytach…” – dodał Bajor.
Piosenkarz zaznaczył również, że projekt nie jest skierowany do wszystkich osób określających się mianem artystów. Według niego warto podkreślać, że dotyczy on wyłącznie twórców posiadających odpowiednie wykształcenie i spełniających określone warunki.
“To nie jest profesja, w której każdy może zagrać przysłowiowego »Hamleta«. Chodzi o to, by dać szansę tym, którzy tego »Hamleta« być może nigdy nie zagrają lub nie zagrali, ale mimo to muszą z czegoś żyć, opłacić mieszkanie i utrzymać się po studiach, tak jak wszyscy inni. Bo i trzeba to jasno podkreślić – ta propozycja dotyczy wyłącznie osób, które ukończyły uczelnie artystyczne! Nie jest to oferta dla każdego, kto określa się mianem artysty. I to jest bardzo ważna informacja, która zdaje się, wciąż nie trafia do wszystkich” – wyjaśnił.
Na zakończenie Michał Bajor podkreślił, że sam miał w życiu dużo szczęścia i dzięki temu od lat pozostaje artystą niezależnym. Jednocześnie nie zapomina o tych, którym nie udało się osiągnąć podobnej pozycji. Jego zdaniem cała dyskusja nie powinna sprowadzać się do oskarżeń o „wyciąganie pieniędzy”, ale do realnej rozmowy o wsparciu osób, które poświęciły życie kulturze i sztuce.
“To jest bardzo trudny temat, wywołujący wiele “za” i “przeciw”, a przy tym niepotrzebnie nagłośniony w sposób, który szkodzi środowisku, potrzebującym i samym młodym ludziom. Powstaje wrażenie, jakby chcieli oni komuś coś zabrać, a to absolutnie nie o to chodzi […] “Od początków mojej drogi artystycznej miałem wiele szczęścia i dzięki temu stałem się artystą niezależnym. […] Nie każdemu artyście się to udaje i cała ta zaistniała sytuacja jest podwójnie przykra. Na pewno nie chodzi tu o żadne wyciąganie kasy od państwa, tylko o pomoc tym, którzy naprawdę jej potrzebują” – podsumował w rozmowie z Plejadą.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Partnerka Krzysztofa Bosaka z „TzG” przerwała milczenie. Tak wspomina współpracę
Zgadzacie się ze słowami Michała Bajora? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Michał Bajor (fot. screen YouTube TVN Talent Show)
Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Cezary Pazura pokazał się bez koszulki. Fani przecierają oczy
Takiego zdjęcia chyba nikt się nie spodziewał. Cezary Pazura postanowił uczcić swoje urodziny w nietypowy sposób i błyskawicznie wywołał lawinę komentarzy w sieci. Internauci nie mogą uwierzyć, że aktor skończył właśnie 64 lata. Dowiedz się więcej!
Cezary Pazura od lat należy do ścisłej czołówki najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Dla jednych na zawsze pozostanie Jurkiem Kilerem z kultowej komedii „Kiler”, dla innych niezapomnianym posterunkowym Cezarym z serialu „13. posterunek”. W swojej bogatej filmografii ma jednak znacznie więcej ikonicznych ról. Widzowie pokochali go także za kreacje w „Chłopaki nie płaczą”, „Sztosie”, „Karierze Nikosia Dyzmy” czy „Psach”, a młodsze pokolenie doskonale kojarzy jego charakterystyczny głos z postacią leniwca Sida w serii „Epoka lodowcowa”.
Aktor od dekad nie schodzi z czołówek i nie zwalnia zawodowego tempa. Na swoim koncie ma ponad sto produkcji filmowych i serialowych, liczne role dubbingowe oraz występy teatralne. Od kilku lat z powodzeniem rozwija także własny kanał na YouTubie, gdzie pokazuje widzom kulisy swojej pracy i codziennego życia.
Kariera Cezarego Pazury rozpoczęła się w drugiej połowie lat 80. Debiutował w filmie „Czarne Stopy”, jednak prawdziwy przełom przyniosła mu rola Edwarda Wiadernego w „Krollu” w reżyserii Władysława Pasikowskiego. To właśnie wtedy zwrócił na siebie uwagę całej branży, a kolejne lata ugruntowały jego pozycję jako jednej z największych gwiazd polskiego kina.
POLECAMY: Partnerka Krzysztofa Bosaka z „TzG” przerwała milczenie. Tak wspomina współpracę
Cezary Pazura IMPONUJE formą. Zazdrościcie?
13 czerwca aktor świętował swoje 64. urodziny. Z tej okazji postanowił sprawić swoim fanom niespodziankę i opublikował na Instagramie zdjęcie, które w kilka chwil obiegło internet. Fotografia została wykonana w łazience, a sam jubilat zapozował na niej bez koszulki.
Na opublikowanym kadrze Cezary Pazura prezentuje się w sportowych spodenkach, napinając ramiona oraz umięśnioną klatkę piersiową. Patrząc na jego sylwetkę, trudno uwierzyć, że właśnie przekroczył 64. rok życia. Wielu internautów zgodnie przyznaje, że aktor mógłby zawstydzić niejednego trzydziestolatka.
Do zdjęcia dołączył również żartobliwy opis, z którego słynie od lat. Aktor z typowym dla siebie dystansem skomentował swój wiek, czym dodatkowo rozbawił obserwatorów.
„Z okazji urodzin strzeliłem sobie mały trening… Niestety nie da się już ukryć, że jestem po czterdziestce” – napisał aktor, dodając hashtag #64urodziny.
Pod postem niemal natychmiast pojawiły się setki komentarzy. Fani nie kryli zachwytu nad formą swojego idola i zgodnie twierdzili, że czas wydaje się dla niego wyjątkowo łaskawy. Nie brakowało komplementów i żartobliwych wpisów odnoszących się do wieku aktora.
Wśród komentarzy można przeczytać między innymi:
„Żeby każdy tak wyglądał po 40-stce; Chyba żartujesz; Ale Ci zazdroszczę takie formy; Klasa sama w sobie; 30-latkowie by tak chcieli wyglądać” – pisali będący pod wrażeniem internauci.
To nie pierwszy raz, gdy Cezary Pazura udowadnia, że aktywny styl życia i poczucie humoru są jego receptą na świetną formę. Aktor wielokrotnie podkreślał, że stara się dbać o kondycję i nie zamierza rezygnować z aktywności tylko dlatego, że metryka pokazuje kolejne lata.
Najnowsze zdjęcie jubilata błyskawicznie stało się hitem mediów społecznościowych i ponownie przypomniało, dlaczego Cezary Pazura od lat cieszy się tak ogromną sympatią widzów. Jedno jest pewne – patrząc na jego najnowszą fotografię, niejeden młodszy kolega po fachu mógłby pozazdrościć mu nie tylko imponującej kariery, ale i formy, której trudno się nie zachwycić.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sylwia Bomba UPOKORZONA na wakacjach? Tak miała potraktować ją obsługa
Chcielibyście mieć taką sylwetkę? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
showbiz
Partnerka Krzysztofa Bosaka z „TzG” przerwała milczenie. Tak wspomina współpracę
Dziś trudno to sobie wyobrazić, ale przed laty na parkiecie „Tańca z Gwiazdami” rywalizowali nie tylko aktorzy i piosenkarze, lecz także politycy. Jednym z nich był Krzysztof Bosak, którego udział w show do dziś budzi spore emocje. Teraz jego taneczna partnerka postanowiła zdradzić kulisy ich współpracy. Dowiedz się więcej!
„Taniec z Gwiazdami” od ponad dwóch dekad pozostaje jednym z najpopularniejszych programów rozrywkowych w Polsce. Na przestrzeni 21 lat przez parkiet przewinęły się dziesiątki gwiazd, a dla wielu z nich udział w show okazywał się początkiem nowego etapu kariery. Program niejednokrotnie zaskakiwał też doborem uczestników.
Choć dziś produkcja stawia przede wszystkim na aktorów, wokalistów, sportowców czy influencerów, przed laty w tanecznych zmaganiach można było oglądać także przedstawicieli świata polityki. W szóstej edycji programu pojawiło się aż dwoje parlamentarzystów – Krzysztof Bosak oraz Sandra Lewandowska.
Szczególną uwagę widzów przyciągał występ Krzysztofa Bosaka, który w tamtym czasie był jednym z najmłodszych i najbardziej rozpoznawalnych polityków w kraju. Dla wielu osób jego decyzja o udziale w lekkim, rozrywkowym formacie była niemałym zaskoczeniem i wywoływała liczne komentarze.
Partnerką polityka została Kamila Kajak-Mosejcuk, uznana tancerka i jedna z największych gwiazd programu. Miała już na swoim koncie dwa zwycięstwa – z Olivierem Janiakiem oraz Krzysztofem Tyńcem – dlatego doskonale wiedziała, jak pracować z osobami niemającymi doświadczenia tanecznego.
POLECAMY: Sylwia Bomba UPOKORZONA na wakacjach? Tak miała potraktować ją obsługa
Jaki był Krzysztof Bosak? Prawda wyszła na jaw
Jak po latach przyznaje była partnerka taneczna Krzysztofa Bosaka, wiadomość o tym, z kim stworzy parę w programie, wywołała u niej niemałe emocje. Zastanawiała się, czy polityk i osoba pełniąca ważną funkcję publiczną odnajdzie się w formule telewizyjnego show, które wymaga swobody, dystansu do siebie i sporej dawki spontaniczności. Z czasem okazało się jednak, że jej obawy były niepotrzebne, a wspólna praca na parkiecie stała się dla niej bardzo pozytywnym doświadczeniem.
“Aż trudno uwierzyć, że to było już 18 lat temu! Byliśmy wtedy bardzo młodzi. Krzysztof miał około 25 lat i właściwie dopiero wkraczaliśmy w dorosłe życie. Był już posłem na Sejm, dlatego gdy usłyszałam, że będę jego partnerką taneczną, poczułam lekką tremę. Zastanawiałam się, czy tak poważna osoba odnajdzie się w rozrywkowym programie, jakim jest “Taniec z gwiazdami”. Ten format wymaga przecież swobody, luzu i wyjścia poza swoją codzienną rolę. Jednak już po pierwszym treningu zobaczyłam, że nie będzie tak trudno, jak sądziłam” – wyznała w rozmowie z “Faktem” Kamila Kajak-Mosejcuk.
Okazało się, że początkowe obawy szybko ustąpiły miejsca pozytywnemu zaskoczeniu. Tancerka podkreśla, że jej partner od początku wykazywał się dużym zaangażowaniem i sumiennością. Mimo ogromnej tremy nie odpuszczał treningów i starał się z odcinka na odcinek przełamywać własne bariery.
“Okazało się też, że Krzysztof był bardzo wysportowany, choć było widać, że towarzyszy mu trema. Ja zawsze rozpoczynam treningi od włączenia muzyki i proszę partnera, by po prostu zaczął się poruszać. W ten sposób mogę zobaczyć jego naturalne predyspozycje. Krzysztof początkowo był ostrożny i niepewny, ale z czasem coraz bardziej się otwierał. Największe wrażenie robił na mnie jego postęp emocjonalny – przełamywanie własnych barier i wychodzenie ze strefy komfortu. Był sumiennym i zaangażowanym partnerem, który zawsze dawał z siebie wszystko. To na pewno nie było dla niego łatwe, biorąc pod uwagę funkcję publiczną, jaką pełnił. Mimo to z każdym odcinkiem czuł się coraz swobodniej. Mam wrażenie, że do dziś wspomina ten program z sympatią. Ja również bardzo dobrze wspominam naszą współpracę” – dodała w tej samej rozmowie.
Choć Krzysztof Bosak nie sięgnął po Kryształową Kulę, jego udział w programie do dziś pozostaje jedną z najbardziej nietypowych historii w dziejach „Tańca z Gwiazdami”. Występ polityka pokazał, że taneczny parkiet potrafi przełamywać stereotypy i odsłaniać zupełnie inne oblicze znanych osób.
Przez lata format wielokrotnie udowadniał, że udział w nim może zmienić sposób postrzegania uczestników przez widzów. Wielu celebrytów, sportowców czy prezenterów właśnie dzięki programowi zyskało sympatię publiczności, pokazując swoją bardziej prywatną i emocjonalną stronę.
Nie można wykluczyć, że także w kolejnych edycjach produkcja ponownie zaskoczy doborem uczestników. Fani show od dawna podkreślają, że właśnie nieoczywiste nazwiska wywołują największe emocje i sprawiają, że „Taniec z Gwiazdami” wciąż pozostaje jednym z największych hitów Polsatu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Gamou Fall pokazał córeczkę. Internauci zwrócili uwagę na jeden szczegół
Jakiego polityka chcielibyście zobaczyć tańczącego w show Polsatu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

-
news5 dni temuNiespodzianka w „DDTVN”: Chwalińska kompletnie się tego nie spodziewała
-
news4 dni temuWojewódzki zakpił z Mai Chwalińskiej? Jego słowa wywołały poruszenie
-
news4 dni temuTak wypoczywa Sara James. Nowe zdjęcia błyskawicznie obiegły internet
-
news4 dni temuDuże zmiany w „Kocham Cię Polsko”. TVP stawia na nową gwiazdę [SZCZEGÓŁY]
-
showbiz1 dzień temuJulia Suryś z „Tańca z Gwiazdami” wzięła ślub. Kim jest jej mąż?
-
news3 dni temuMaja Chwalińska przerwała milczenie. Opublikowała poruszające oświadczenie
-
news4 dni temuSkolim postawił na odważną zmianę. Efekt zaskoczył nawet fanów
-
showbiz5 dni temuAndrzej Grabowski wyrzucony z „TzG”? Opowiedział, jak to wyglądało
Dodaj komentarz