Śledź nas

Mrozowska zakumplowała się z byłą swojego obecnego partnera!

Opublikowano

w dniu

Gwiazda “Rodziny zastępczej” jakiś czas temu rozstała się z mężem Maciejem Szaciłłą. Jej serce skradł operator Sebastian Jaworski, którego poznała w pracy. Monika może mówić o prawdziwym szczęściu. Sama jest kobietą po przejściach, która ma z byłym mężem dwie córki. Jej obecny partner także ma za sobą poważną relację, której owocem jest córka. Okazuje się jednak, że Monika nie ma żadnych typowych dla takich par problemów. Przeciwnie, była narzeczona jej ukochanego nawet ją zaakceptowała.

Monika Mrozowska jest prawdziwą szczęściarą. Wprawdzie jej małżeństwo z Maciejem Szaciłłą skończyło się po kilku latach związku, to szybko jednak ułożyła sobie życie na nowo. Jej wybrankiem został Sebastian Jaworski, któremu niedawno urodziła synka Józefa.

Mrozowska i Jaworski tworzą razem naprawdę dużą rodzinę. Monika jest matką dwojga dzieci z poprzedniego związku, z Jaworskim ma synka, a i sam Sebastian ma jeszcze córkę ze związku ze swoją poprzednią partnerką, Agnieszką.

Mylą się jednak ci, którzy mogą przypuszczać, że w nowej familii Moniki dochodzi do spięć. Wprawdzie w patchworkowych rodzinach często trudno pogodzić interesy wszystkich, a pomiędzy byłymi i obecnymi partnerami jej poszczególnych członków często rodzą się konflikty, to aktorka jest chlubnym wyjątkiem od tej reguły… Okazuje się, że z eks Jaworskiego łączy ją serdeczna zażyłość!

Monika udzieliła bardzo szczerego wywiadu dla miesięcznika „Świat kobiety”, w którym opowiedziała o swoich relacjach z mamą Kasi, córki Jaworskiego. – Znacznie bliższa relacja jest pomiędzy mną i Agnieszką. Często dzwonimy do siebie, i to nie tylko w sprawach Kasi, ale zwyczajnie poplotkować – wyznała Monika. A potem zdradziła jeszcze, że była Jaworskiego pomogła ich nowej rodzinie w trudnej sytuacji, którą było obwieszczenie narodzin małego Józia córce Jaworskiego. – Niedawno miałyśmy poważniejszą rozmowę (…) Trzeba było jakoś powiedzieć Kasi, że jej tata i ja będziemy mieli dziecko, jej braciszka. Na szczęście szlaki przetarła jej mama – tak wspomina pomoc byłej partnerki swojego faceta gwiazda.

Jesteśmy pozytywnie zaskoczeni wyznaniem Moniki. Aktorka dowiodła, że rzeczywiście możliwe jest pokojowe rozstanie i dobre układy z dawną rodziną partnera, a to niestety zbyt często się nie zdarza.

lifestyle

Dlaczego poszewka ma wpływ na stan skóry i włosów?

Opublikowano

w dniu

przez

Dlaczego poszewka ma wpływ na stan skóry i włosów?

Każdego dnia przeznaczasz mnóstwo czasu na staranną pielęgnację twarzy oraz układanie fryzury, szukając idealnych kosmetyków w drogeriach. Rzadko jednak zastanawiasz się nad tym, że przez blisko osiem godzin na dobę Twoje ciało pozostaje w bezpośrednim kontakcie z jednym materiałem. Podczas nocnego odpoczynku wielokrotnie zmieniasz pozycję, a wrażliwa tkanka nieustannie ociera się o powłokę Twojej poduszki. Powierzchnia wykonana ze szorstkich włókien potrafi w szybkim tempie zniweczyć efekty stosowania najdroższych kremów czy odżywek. Zrozumienie prostych zależności biologicznych pozwoli Ci wreszcie zatroszczyć się o gładką cerę i zdrowe pasma bez wygórowanych kosztów.

Wpływ tkaniny na skórę i włosy – ciche przyczyny Twoich problemów z urodą

Materiał poduszki oddziałuje bezpośrednio na stan cery i włosów poprzez wywoływanie tarcia mechanicznego oraz wchłanianie wilgoci z powierzchni ciała. Szorstkie włókna unoszą zewnętrzne łuski pasm, co w prostej drodze prowadzi do łamliwości, matowienia oraz trudnego do opanowania porannego plątania. Syntetyczne lub mało przewiewne sploty zatrzymują dodatkowo pod głową ciepło, tworząc idealne warunki do gromadzenia się sebum, potu oraz resztek kosmetyków. Taki stały, wielogodzinny kompres potrafi szybko zatkać pory i wywołać bolesne stany zapalne u osób skłonnych do trądziku. Właśnie dlatego dopasowana poszewka na poduszki wykonana z odpowiedniej tkaniny stanowi osłonę chroniącą strukturę pasm oraz naturalną barierę Twojego naskórka.

Korzyści z wyboru śliskich materiałów – sekret promiennej cery bez wysiłku

Gładka powierzchnia tkaniny skutecznie chroni Twoją urodę dzięki całkowitemu wyeliminowaniu oporu mechanicznego podczas ruchu głowy. Wybierając szlachetny splot satynowy lub naturalny jedwab, dajesz swoim pasmom szansę na zachowanie sprężystości oraz głębokiego blasku. Ta delikatna struktura nie wchłania cennej wilgoci ani nakładanych przed pójściem spać odżywczych serów. Zmiana faktury tekstyliów przynosi natychmiastowe rezultaty, które zauważysz od razu po porannym przebudzeniu przed lustrem. Używanie odpowiedniego materiału wspiera procesy regeneracyjne i powstrzymuje rozciąganie naskórka.

Świadomy wybór odpowiedniego otoczenia do spania przynosi następujące korzyści pielęgnacyjne:

  • Brak odgnieceń i linii sennych na powierzchni delikatnej skóry twarzy.
  • Odczuwalna redukcja puszenia oraz plątania się pasm w ciągu nocy.
  • Lepsza higiena wypoczynku dzięki ograniczonej absorpcji wilgoci i bakterii.
  • Wsparcie naturalnej bariery naskórka podatnego na powstawanie niedoskonałości.

Częstotliwość wymiany pościeli – prosty nawyk o wielkim znaczeniu

Systematyczna zmiana powłoczki zapobiega namnażaniu się drobnoustrojów, które codziennie przenoszą się na Twoją twarz. Na tekstyliach każdego dnia osadzają się martwe komórki naskórka, mikrocząsteczki kurzu oraz resztki produktów do stylizacji. Kiedy rezygnujesz z regularnego prania, stwarzasz idealną pożywkę dla bakterii nasilających objawy trądzikowe. Pamiętaj, aby wymieniać tę część posłania przynajmniej raz w tygodniu, zwłaszcza gdy zmagasz się ze stanami zapalnymi. Zachowanie wysokiego poziomu czystości w strefie snu może całkiem szybko przynieść oczekiwane rezultaty w postaci czystej cery.

Zadbaj o dobre nawyki nocne, ponieważ to w trakcie odpoczynku zachodzą najważniejsze procesy odnowy komórkowej. Bądź świadoma tego, na czym kładziesz głowę każdego wieczoru, aby chronić swoje zdrowie oraz naturalne piękno. Małe modyfikacje w najbliższym otoczeniu potrafią przynieść spektakularne efekty, które będą zachwycać Cię każdego poranka. Daj swojemu ciału najlepsze warunki do regeneracji, a odwdzięczy Ci się nieskazitelną cerą oraz pięknymi włosami.

Kontynuuj czytanie

news

Karolina Gilon ZALAŁA SIĘ łzami. Nagle zwróciła się do Mateusza [WIDEO]

Opublikowano

w dniu

przez

Karolina Gilon i Mateusz Świerczyński uchodzą za jedną z najbardziej zakochanych par polskiego show-biznesu. Teraz zdecydowali się na wyjątkowo szczere wyznanie, w którym opowiedzieli o problemach, terapii dla par i trudnych doświadczeniach z przeszłości. Ich słowa poruszyły nie tylko fanów, ale również znane osoby z branży. Dowiedz się więcej!

Przez ostatnie trzy lata Karolina Gilon i Mateusz Świerczyński stworzyli jedną z najpopularniejszych par polskiego show-biznesu. Poznali się dzięki programowi „Love Island”, a ich relacja z czasem przerodziła się w poważny związek. W ubiegłym roku na świecie pojawił się ich syn Franciszek, a kilka tygodni temu para poinformowała o zaręczynach.

Choć z pozoru wszystko układało się idealnie, Karolina Gilon nigdy nie ukrywała, że związek wymaga codziennej pracy. Kilka miesięcy temu celebrytka ujawniła, że razem z narzeczonym zdecydowali się rozpocząć terapię dla par. Teraz oboje postanowili opowiedzieć o efektach spotkań ze specjalistą.

Na swoim profilu na Instagramie opublikowali emocjonalne nagranie, w którym wymienili cztery najważniejsze rzeczy, jakie dała im terapia. W opisie wyjaśnili, że długo zastanawiali się, czy podzielić się tak osobistym doświadczeniem, ale ostatecznie uznali, że ich historia może pomóc innym parom.

“Długo się zastanawialiśmy, czy wrzucić to nagranie i tak sobie pomyśleliśmy, że byłoby mega jakby przez nasze doświadczenie komuś pomóc. Bo może jest para, która nas ogląda, która jak każda z par ma jakieś problemy, nie dogaduje się w jakimś temacie, a może jest ktoś, kto się zastanawia nad terapią, ale nie do końca wierzy temu procesowi… To właśnie po to powstała ta rolka, żeby pokazać, że warto, że nie zawsze trzeba czekać, aż wszystko wisi na włosku, że czasem warto zacząć pracować nad związkiem już na początku wspólnej drogi. Po co? Żeby zapobiegać, bo w tych czasach nie jest łatwo o zdrową relację. A tylko taka daje spokój i tylko taka ma sens. A może jesteście już po terapii? I chcecie się podzielić z nami Waszym doświadczeniem?” – wyjaśnili swoim fanom.

Najbardziej poruszający moment nagrania należał jednak do Karoliny Gilon. Celebrytka, walcząc ze łzami, opowiedziała o problemie z zaufaniem, który wynikał z wcześniejszych doświadczeń oraz relacji z ojcem.

“Nie umiałam Ci zaufać przez doświadczenia z facetami z mojej przeszłości. Było kilku w porządku, ale trafiałam też na totalnych toksyków. W to też trzeba wpisać moje doświadczenie z ojcem. Będę płakać. (…) Czemu ja płaczę? – przerwała na chwilę, nerwowo się śmiejąc i przecierając oczy. Pierwszy wzór męskości dla dziewczyny, który nas zostawił. Przez co miałam tendencję do pisania scenariusza tego najgorszego. Na terapii zrozumiałam, że ty to nie oni i nie mogę cię karać za nich. Przepraszam, że to robiłam” – powiedziała do narzeczonego.

POLECAMY: To z nim zatańczy Sara Janicka. Polsat odkrył pierwszą parę „Tańca z Gwiazdami”

Gilon i Świerczyński podsumowują terapię dla par

Następnie głos zabrał Mateusz Świerczyński, który przyznał, że terapia pozwoliła mu lepiej zrozumieć partnerkę, ale również samego siebie. Jak wyznał, nauczył się otwarcie mówić o swoich emocjach i potrzebach.

“Wcześniej miałam takie odczucie, że jednak nie do końca mi ufasz. Jak mieliśmy jakąś kłótnię, to zawsze wszystko sprowadzało się do tego samego, jakbyś się bała, że coś złego może się wydarzyć. Terapia zbliżyła nas do siebie, to jasne, ale przede wszystkim nauczyła mnie komunikować to, co naprawdę chcę przekazać i mówić wszystko wprost, a nie tylko to, co wydawało mi się, że chcesz usłyszeć. Bo chcę Ci dawać poczucie bezgranicznego, bezwarunkowego bezpieczeństwa, na którym tak bardzo mi zależało dla naszej małej rodziny” – wyznał Karolinie.

W dalszej części nagrania Karolina Gilon przyznała, że terapia całkowicie zmieniła jej postrzeganie miłości. Jak wyznała, przez lata wydawało jej się, że prawdziwe uczucie musi wiązać się z ogromnymi emocjami i nieustannymi wzlotami oraz upadkami.

“Wcześniej potrzebowałam, żeby dużo się działo, dużo wrażeń, emocji. Myślałam, że te wielkie uderzenia emocji to właśnie miłość. A dzięki terapii zrozumiałam, że miłość to spokój, który mam przy Tobie. Jezu! – próbowała się nie rozpłakać i dodała: Na terapii pierwszy raz otworzyłeś się na niektóre tematy z twojej przeszłości i dzięki temu zrozumiałam, że kochać to też widzieć drugą osobę, jaka jest z całym bagażem” – powiedziała na nagraniu.

Na zakończenie Mateusz Świerczyński opowiedział o własnych doświadczeniach i wyznał, że terapia uświadomiła mu, skąd brały się niektóre jego zachowania oraz reakcje.

“Terapia pozwoliła mi lepiej poznać samego siebie. Uświadomiła mi, że moje reakcje nie zawsze są wynikiem zachowania drugiej osoby. Często wynikają z moich własnych doświadczeń, przekonań i schematów, których wcześniej nawet nie byłem świadomy. Na przykład nie mówiłem Ci prawdy, czy uważałaś, że kłamię Ci w oczy. Robiłem to nie dlatego, żeby Cię oszukać, żeby Cię skrzywić, tylko po prostu miałem takie doświadczenie, że ktoś kiedyś turbo źle reagował na to, jak mówiłem prawdę” – dodał ukochany Karoliny Gilon.

Nagranie błyskawicznie zdobyło ogromną popularność, a pod publikacją pojawiły się tysiące komentarzy.

“To ważne nagranie! I do tego właśnie powinien służyć internet; BRAWO za odwagę i pokazanie tego procesu; Brawo za odwagę pokazania tego światu; Jesteście wspaniali i bądźcie szczęśliwi; Wzruszyłam się razem z Wami” – pisali fani pary.

Szczerość Karoliny Gilon i Mateusza Świerczyńskiego spotkała się z bardzo ciepłym odbiorem internautów. Wielu fanów przyznało, że ich historia pokazuje, iż terapia nie jest oznaką kryzysu, lecz świadomym krokiem w budowaniu zdrowej relacji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Izabela Kuna zaniemówiła na wizji. Tego kompletnie się nie spodziewała

Podoba Wam się szczerość Karoliny i Mateusza? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Mateusz Świerczyński i Karolina Gilon (fot. screen Instagram Karolina Gilon)
Karolina Gilon (fot. screen Instagram Karolina Gilon)
Mateusz Świerczyński i Karolina Gilon (fot. screen Instagram Karolina Gilon)
Mateusz Świerczyński i Karolina Gilon (fot. screen Instagram Karolina Gilon)
Mateusz Świerczyński i Karolina Gilon (fot. screen Instagram Karolina Gilon)
Mateusz Świerczyński i Karolina Gilon (fot. screen Instagram Karolina Gilon)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

To z nim zatańczy Sara Janicka. Polsat odkrył pierwszą parę „Tańca z Gwiazdami”

Opublikowano

w dniu

przez

„Taniec z Gwiazdami” z każdym dniem odsłania kolejne karty przed startem nowej edycji. Tym razem Polsat oficjalnie potwierdził duet, na który czekało wielu fanów programu. Powrót jednej z najbardziej lubianych tancerek i nowe aktorskie wyzwanie zapowiadają ogromne emocje. Dowiedz się więcej!

Już 6 września na antenie Polsatu wystartuje 19. edycja „Tańca z Gwiazdami”. Produkcja skompletowała już listę dwunastu uczestników, którzy przez najbliższe tygodnie będą walczyć o Kryształową Kulę. Widzowie poznają także kolejne taneczne pary, które już wkrótce rozpoczną intensywne treningi.

W nowym sezonie o zwycięstwo powalczą m.in. Helena Englert, Marta „Mandaryna” Wiśniewska, Piotr „Guma” Gumulec, Krzysztof Kwiatkowski, Matteo Brunetti, Izabela Kuna, Joanna Jędrzejczyk, Monika Borzym, Dominik Rupiński, Karolina „Kaeyra” Baran, Jasper Sołtysiewicz oraz Dominik Smaruj. To właśnie oni już za niespełna miesiąc wyjdą na parkiet najpopularniejszego tanecznego show w Polsce.

Równie duże emocje wzbudza skład profesjonalnych tancerzy. Jednym z najgłośniejszych powrotów jest bez wątpienia Sara Janicka, która po jednej edycji przerwy ponownie zamelduje się na parkiecie. Tancerka od lat uchodzi za jedną z największych gwiazd programu i cieszy się ogromnym uznaniem zarówno jurorów, jak i widzów.

Sara Janicka zachwyca nie tylko perfekcyjną techniką, ale również wyjątkową charyzmą i pomysłowością przy tworzeniu choreografii. Szczególne uznanie przyniosły jej tanga, dzięki którym wielu fanów zaczęło nazywać ją „królową tanga”. Jej występy od lat należą do najbardziej pamiętnych w historii programu.

Do tej pory Sara Janicka tańczyła z Krzysztofem Szczepaniakiem, Maciejem Zakościelnym oraz Maurycym Popielem. Z dwoma ostatnimi partnerami dotarła aż do wielkiego finału, zajmując odpowiednio trzecie i drugie miejsce. Do zdobycia upragnionej Kryształowej Kuli zabrakło naprawdę niewiele.

Wiosną tego roku Sara Janicka zrobiła sobie przerwę od programu, dlatego jej nieobecność była szeroko komentowana przez widzów. Teraz wszystko jest już jasne – tancerka wraca do „Tańca z Gwiazdami”, a Polsat oficjalnie ujawnił nazwisko jej nowego partnera.

POLECAMY: Izabela Kuna zaniemówiła na wizji. Tego kompletnie się nie spodziewała

Z kim Sara Janicka stworzy duet w “Tańcu z Gwiazdami”?

Tym razem Sara Janicka stworzy taneczny duet z Krzysztofem Kwiatkowskim. To właśnie ten aktor będzie walczył u jej boku o zwycięstwo w 19. edycji programu. Dla wielu fanów jest to jedno z najbardziej interesujących zestawień nowego sezonu.

Krzysztof Kwiatkowski od lat z powodzeniem rozwija swoją karierę teatralną i telewizyjną. Szerokiej publiczności dał się poznać dzięki roli Artura Górskiego w serialu „Hotel 52”, a później występował również w produkcjach „Prosto w serce”, „Pierwsza miłość”, „Na dobre i na złe” oraz „M jak miłość”. W 2017 roku wziął także udział w programie „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, gdzie pokazał nie tylko talent aktorski, ale również muzyczny i sceniczny.

Czy doświadczenie sceniczne Krzysztofa Kwiatkowskiego w połączeniu z umiejętnościami Sary Janickiej wystarczy, by sięgnąć po Kryształową Kulę? Odpowiedź poznamy już za niespełna miesiąc, gdy 19. edycja „Tańca z Gwiazdami” wystartuje na antenie Polsatu. Jedno jest pewne – ten duet już teraz wzbudza ogromne emocje wśród fanów programu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Przykre wieści ws. stanu zdrowia Joe Bidena. Syn ujawnił nowe fakty

Lubicie oglądać “Taniec z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Sara Janicka (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Krzysztof Kwiatkowski (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Krzysztof Kwiatkowski (fot. Mieszko Piętka/AKPA)
Krzysztof Kwiatkowski (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Kamil Kuroczko i Sara Janicka (fot. Mieszko Piętka/AKPA)
Sara Janicka (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Sara Janicka, Maciej Zakościelny (fot. AKPA/zdjęcie prasowe Polsat)
Maurycy Popiel, Sara Janicka (fot. AKPA) -zdjęcie prasowe Polsat (odcinek 6)
Maurycy Popiel, Sara Janicka (fot. AKPA) -zdjęcie prasowe Polsat

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

showbiz

Izabela Kuna zaniemówiła na wizji. Tego kompletnie się nie spodziewała

Opublikowano

w dniu

przez

Izabela Kuna przygotowuje się do jednego z największych wyzwań w swojej karierze. Podczas wizyty w „Halo tu Polsat” aktorka opowiedziała o emocjach związanych z udziałem w „Tańcu z Gwiazdami”, jednak to, co wydarzyło się na żywo kilka chwil później, zaskoczyło nie tylko ją, ale również widzów przed telewizorami. Dowiedz się więcej!

Już 6 września na antenie Polsatu wystartuje kolejna edycja „Tańca z Gwiazdami”. Produkcja skompletowała już pełną listę uczestników, którzy przez najbliższe tygodnie będą walczyć o Kryształową Kulę. Widzowie nadal czekają jednak na oficjalne ogłoszenie tanecznych par oraz potwierdzenie składu jury.

W nowym sezonie na parkiecie zobaczymy m.in. Helenę EnglertMartę „Mandarynę” WiśniewskąPiotra „Gumę” GumulcaKrzysztofa KwiatkowskiegoMatteo BrunettiegoIzabelę KunęJoannę JędrzejczykMonikę BorzymDominika RupińskiegoKarolinę „Kaeyrę” BaranJaspera Sołtysiewicza oraz Dominika Smaruja. To właśnie oni już za kilka tygodni rozpoczną walkę o zwycięstwo w jednym z największych hitów jesiennej ramówki.

Według ustaleń serwisu Kozaczek Izabela Kuna ma zawalczyć o Kryształową Kulę u boku Michała Bartkiewicza. Produkcja programu nie potwierdziła jeszcze tych doniesień, jednak nazwisko tancerza od kilku dni przewija się w medialnych spekulacjach.

W niedzielnym wydaniu „Halo tu Polsat” aktorka opowiedziała o przygotowaniach do programu. Jak przyznała, udział w tanecznym show wymagał od niej dużych zmian w kalendarzu zawodowym. Aby w pełni poświęcić się treningom, musiała zrezygnować z części projektów.

„Do końca nie mogę się zwolnić ze wszystkiego. (…) Ale nic nie będzie kolidować z treningami. Bo tak sobie to wszystko wymyśliłam” – wyznała Izabela Kuna.

Aktorka zdradziła również, że propozycje udziału w „Tańcu z Gwiazdami” otrzymywała już wcześniej. Przez lata obowiązki zawodowe sprawiały jednak, że nie mogła sobie pozwolić na tak czasochłonne przedsięwzięcie. Tym razem postanowiła odpowiednio ułożyć grafik, aby pogodzić treningi z pracą w Teatrze Współczesnym i innymi zobowiązaniami.

Nie zabrakło także szczerego wyznania dotyczącego emocji przed startem programu. Izabela Kuna przyznała, że najbardziej obawia się… samej siebie i własnych oczekiwań.

„Przede wszystkim boję się jednak oceny samej siebie” – powiedziała aktorka.

POLECAMY: Przykre wieści ws. stanu zdrowia Joe Bidena. Syn ujawnił nowe fakty

Izabela Kuna faworytką widzów w “Tańcu z Gwiazdami”?

Chwilę później w studiu wydarzyło się coś, czego Izabela Kuna kompletnie się nie spodziewała. Produkcja przygotowała dla niej wyjątkową niespodziankę. Na ekranie pojawiło się specjalne nagranie od jej przyjaciółki, Vanessy Aleksander, która postanowiła dodać aktorce otuchy przed nowym wyzwaniem.

„Życzę Ci, żeby twoja droga w ‘Tańcu z Gwiazdami’ była spokojna, satysfakcjonująca, żeby towarzyszył ci jakiś wspaniały tancerz. Mam nadzieję, że to będzie dla ciebie wspaniała przygoda, ja wiem, że będziesz jedyna, najwspanialsza, bo taka jesteś w życiu prywatnym i jestem przekonana, że taka też będziesz na parkiecie. Przesyłam mega uściski i całusy” – zwróciła się do Izabeli Kuny Vanessa Aleksander.

Słowa aktorki wyraźnie poruszyły Izabelę Kunę, która na moment zamilkła i odpowiedziała jedynie szerokim uśmiechem. Widzowie również nie pozostali obojętni na ten gest, a w mediach społecznościowych szybko pojawiły się pierwsze komentarze pełne wsparcia.

“Iza na bank będzie w finale; Jedno z lepszych nazwisk jakie były w tym programie; Pani Iza jest wspaniała; Już wiem na kogo będę wysyłała SMS-y” – pisali fani.

Przed Izabelą Kuną jeszcze wiele tygodni intensywnych treningów i przygotowań do pierwszego odcinka. Jeśli medialne doniesienia się potwierdzą, u boku Michała Bartkiewicza będzie walczyć o Kryształową Kulę. Jedno jest pewne – już teraz może liczyć nie tylko na wsparcie bliskich, ale również wielu widzów, którzy z niecierpliwością czekają na jej debiut na parkiecie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Adam Zdrójkowski zrzucił koszulkę i zachwycił fanów. Jak to zrobił?

Będziecie kibicować Izabelli Kunie w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Izabela Kuna (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 9 sierpnia 2026
Izabela Kuna (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 9 sierpnia 2026
Izabela Kuna (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 9 sierpnia 2026
Izabela Kuna (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 9 sierpnia 2026
Izabela Kuna (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – “Halo tu Polsat” z 9 sierpnia 2026
Izabela Kuna (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – ramówka Polsatu
Izabela Kuna (fot. Mieszko Piętka/AKPA) – ramówka Polsatu
Izabela Kuna (fot. Mieszko Piętka/AKPA) – ramówka Polsatu
Izabela Kuna (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA) – ramówka Polsatu

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością