Śledź nas

news

Ochroniarz nie chciał wpuścić Sylwię Bombę na premierę “Dziewczyn z Dubaju”: Oślepił go blask mojej kreacji

Opublikowano

w dniu

Sylwia Bomba

Sylwia Bomba pewnie nie spodziewała się chłodnego przywitania na premierze filmu…

Podczas finału “Tańca z Gwiazdami” Sylwia Bomba poznała Dodę. Podobno panie się polubiły i później gwiazda “Googlebox” dostała zaproszenie na premierę “Dziewczyn z Dubaju”, których wokalistka była producentką. Jednak na wydarzeniu na Sylwię czekała nieprzyjemna niespodzianka!

HOT NEWS- Już nie zobaczymy Barbary Kurdej-Szatan w tej reklamie – co dalej z jej karierą?

Na premierę 22 listopada przybyła śmietanka towarzyska, w tym Sylwia, która stęskniła się za błyskiem fleszy. Na Instagramie napisała:

Bardzo dawno nie byłam na żadnej premierze, więc nie mogłam sobie odmówić zdjęcia

W rozmowie z portalem Pomponik wyznała, że wcześniej miała przeprawę z ambitnym ochroniarzem, który najwyraźniej nie śledzi portali plotkarskich:

Pan ochroniarz nie chciał mnie wpuścić na ściankę. Ale wiem, dlaczego – bo oślepił go blask mojej kreacji

Przyznała, że nie było jej przykro z tego powodu i podeszła do sytuacji z dystansem. Jednak chciała zapozować na ściance:

Absolutnie nie poczułam się z tym źle, nic takiego się nie wydarzyło. Pan się zaraz zrehabilitował, przyszedł i powiedział “zapraszam”. Nie było mi wcale przykro, bo ścianka to nie jest miejsce, gdzie bardzo muszę być. Chciałam po prostu oddać hołd twórcom 

Dalej wyjaśniła:

Uważam, że będąc w tym miejscu, robiąc sobie zdjęcie na ściance i wrzucając je, dodając też np. recenzję filmu, oddaje się w jakiś sposób hołd. Ja jestem z tego teamu pań, które się wspierają

Zabawna historia?

ZOBACZ RÓWNIEŻ- Rozenek, Rubik i Baron na premierze nowej kolekcji Zozo Design – zobacz relację

Fot. Screen Instagram

AW

news

Jan Pirowski zabrał głos ws. Michała Wiśniewskiego. Padły dosadne słowa

Opublikowano

w dniu

przez

Słowa Michała Wiśniewskiego z jednego z koncertów wywołały falę komentarzy i szybko stały się tematem medialnych dyskusji. Teraz do całej sytuacji odniósł się także Jan Pirowski, który na antenie „Dzień dobry TVN” nie ukrywał swojej opinii. Dowiedz się więcej!

Środowe wydanie „Dzień dobry wakacje” poświęcono jednemu z najgłośniejszych tematów ostatnich dni ze świata show-biznesu. Prowadzący programu wrócili do wydarzeń, które miały miejsce podczas koncertu Ich Troje, a zachowanie Michała Wiśniewskiego ponownie znalazło się w centrum uwagi.

Przypomnijmy, że podczas jednego z występów lider Ich Troje otworzył na scenie butelkę szampana i polewał nim publiczność oraz wokalistkę zespołu, Martynę Majchrzak. Gdy artystka nie podjęła scenicznej gry, Michał Wiśniewski postanowił skomentować sytuację w sposób, który szybko odbił się szerokim echem.

Całe zajście przypomniał widzom Jacek Cygan, który podczas cyklu „Show Biz Info” szczegółowo opisał przebieg koncertu.

“Na koncercie Michała wydarzyła się bardzo śmieszna rzecz. Przy piosence “Wypijmy za to” Michał otworzył szampana, polewał ludzi na publice i swoją partnerkę zespołową, z którą śpiewa, czyli Martynę Majchrzak. I kiedy ona jego “zaloty” sceniczne odrzuciła, to Michał ze sceny powiedział, że nie wygląda jak Mandaryna i go nie kręci” – wyjaśnił widzom reporter.

Wypowiedź lidera Ich Troje błyskawicznie obiegła internet kilka dni temu i stała się tematem licznych komentarzy. Wielu internautów uznało, że słowa muzyka były nawiązaniem do jego życia prywatnego. Niedawno Michał Wiśniewski i Marta Wiśniewska, znana jako Mandaryna, potwierdzili bowiem, że po 21 latach od rozwodu ponownie są razem i postanowili dać swojej miłości drugą szansę.

POLECAMY: Malwina Wędzikowska oceniła styl Skolima. Padły zaskakujące słowa

Jan Pirowski bez ogródek o Michale Wiśniewskim. Tak ocenił jego zachowanie

Do sprawy podczas programu odniósł się również od razu Jan Pirowski. Prezenter nie ukrywał, że jego zdaniem cała sytuacja przekroczyła granice dobrego smaku i nie powinna wyglądać w ten sposób.

“Jednak ofiarą tego dowcipu stała się wokalistka jego zespołu. Umniejszył jej, żeby pokazać w lepszym świetle Mandarynę. Wydaje mi się, że to co najmniej niesmaczne” – powiedział.

Słowa Jana Pirowskiego wywołały kolejną falę komentarzy wśród widzów i internautów. Część osób zgodziła się z oceną prezentera, wskazując, że żarty nie powinny odbywać się kosztem współpracowników. Inni z kolei uznali, że cała sytuacja miała wyłącznie sceniczny charakter i nie należy doszukiwać się w niej drugiego dna.

Nie jest tajemnicą, że występy Michała Wiśniewskiego od lat opierają się na spontaniczności, emocjach i bezpośrednim kontakcie z publicznością. To właśnie taki styl sceniczny sprawił, że lider Ich Troje od lat wzbudza skrajne emocje i regularnie staje się bohaterem medialnych dyskusji.

Tym razem jednak komentarz padł nie tylko ze strony internautów, ale również na antenie jednej z najpopularniejszych śniadaniówek w Polsce. Wypowiedź Jana Pirowskiego pokazuje, że koncertowe zachowanie Michała Wiśniewskiego wciąż budzi wiele emocji i zapewne jeszcze przez jakiś czas będzie szeroko komentowane przez media oraz fanów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Producent suplementów Doroty R. zabrał głos. Wydał oficjalne oświadczenie

Zgadzacie się ze słowami Jana Pirowskiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Jan Pirowski (fot. Mirosław Sosnowski/zdjęcie prasowe TVN)
Michał Wiśniewski (fot. screen YouTube Michał Wiśniewski)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Producent suplementów Doroty R. zabrał głos. Wydał oficjalne oświadczenie

Opublikowano

w dniu

przez

Sprawa Doroty Rabczewskiej, znanej jako Doda, wciąż budzi ogromne emocje. Po informacji o postawieniu piosenkarce zarzutu dotyczącego promocji suplementów diety, pojawiło się oficjalne stanowisko producenta produktów. Firma odniosła się do zarzutów i przedstawiła swoją wersję wydarzeń. Dowiedz się więcej!

Doda od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich artystek. Oprócz działalności muzycznej rozwija także własne przedsięwzięcia biznesowe, w tym linię suplementów diety. To właśnie one znalazły się w centrum zainteresowania śledczych.

Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie, Dorota R. usłyszała zarzut naruszenia art. 130 ustawy Prawo farmaceutyczne. Do przedstawienia zarzutu doszło w poniedziałek, 27 lipca, w ramach postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście-Północ.

Zdaniem śledczych w publikowanych materiałach suplementom przypisywano właściwości lecznicze. Jak wynika z komunikatu prokuratury, miały być one przedstawiane jako produkty pomagające w leczeniu przewlekłego autoimmunologicznego zapalenia tarczycy, czyli choroby Hashimoto, a także innych schorzeń związanych z funkcjonowaniem tarczycy.

To właśnie ten element – jak podkreśla prokuratura – stanowi podstawę postawionego zarzutu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami suplement diety nie jest produktem leczniczym i nie może być reklamowany jako środek leczący choroby.

POLECAMY: Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski ODCHODZĄ z Polsatu. Jest oświadczenie

Dziś do sprawy odniosła się także spółka Unipro Sp. z o.o., właściciel marki Activlab, produkującej suplementy diety będące przedmiotem postępowania. W przesłanym naszej redakcji oświadczeniu przedstawiciele firmy zapewnili, że zarówno produkty, jak i działania marketingowe były przygotowywane zgodnie z obowiązującymi przepisami.

“Unipro jest producentem suplementów diety linii Doda D’Eau. W naszej ofercie znajdowały się również żelki Hashi Gummies. Wszystkie produkty, jak i działania marketingowe prowadzone w związku z ich promocją były przygotowywane oraz realizowane z zachowaniem obowiązujących przepisów prawa żywnościowego oraz przy uwzględnieniu aktualnych wytycznych organów publicznych. Spółka – jako producent – odpowiada za proces opracowania i wytwarzania produktów, zaś działania promocyjne realizowane były we współpracy z wszystkimi zaangażowanymi stronami i z uwzględnieniem obowiązujących wymogów prawnych” – brzmi początek oświadczenia.

W dalszej części stanowiska spółka przekazała, że skład żelków Hashi Gummies został opracowany zgodnie z rekomendacjami zespołu działającego przy Głównym Inspektorze Sanitarnym, a produkt przed wprowadzeniem do sprzedaży przeszedł wszystkie wymagane procedury.

“Odpowiadał on przyjętym i powszechnie stosowanym standardom obowiązującym wszystkich producentów suplementów diety działających na polskim rynku oraz został prawidłowo zgłoszony przed pierwszym wprowadzaniem do obrotu” – czytamy.

Producent odniósł się również do kwestii materiałów reklamowych. W oświadczeniu podkreślono, że wykorzystywano wyłącznie dopuszczone prawem oświadczenia dotyczące składników zawartych w produkcie, takich jak jod, selen i witamina D3.

Znakowanie i reklama wszystkich naszych produktów są prowadzone w pełnej zgodności z przepisami prawa żywnościowego, w tym z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1924/2006 dotyczącym oświadczeń żywieniowych i zdrowotnych. W materiałach promocyjnych wykorzystywano wyłącznie dopuszczone prawem odniesienia do właściwości składników odżywczych zawartych w produktach, tj. dla jodu, selenu i witaminy D3 jako składników Hashi Gummies” – czytamy w oświadczeniu.

Spółka odniosła się także bezpośrednio do zarzutu naruszenia art. 130 Prawa farmaceutycznego. W przesłanym stanowisku podkreślono, że – zdaniem producenta – suplementowi nie przypisywano właściwości leczniczych, a materiały będące przedmiotem postępowania miały odnosić się do osobistych doświadczeń przedstawianych przez Dorotę Rabczewską.

“Suplementowi diety – Hashi Gummies nie przypisywano właściwości zapobiegania chorobom, leczenia chorób lub ich wyleczenia w rozumieniu art. 130 ustawy Prawo farmaceutyczne. Materiały będące przedmiotem publicznej dyskusji zawierały odniesienia do osobistych doświadczeń i historii przedstawianych przez Panią Dorotę Rabczewską. Żadna informacja nie była deklaracją dotyczącą leczniczego działania tego konkretnego produktu” – informują.

Na zakończenie przedstawiciele Unipro Sp. z o.o. poinformowali, że z szacunkiem odnoszą się do prowadzonych czynności procesowych i deklarują pełną współpracę z organami prowadzącymi postępowanie. Jednocześnie zaznaczyli, że nie zamierzają prowadzić publicznej polemiki z prokuraturą i są przekonani, że zgromadzony materiał dowodowy pozwoli wyjaśnić wszystkie okoliczności sprawy.

“Spółka Unipro została poinformowana, że Pani Dorocie Rabczewskiej postawiono zarzuty na podstawie art. 130 Prawa farmaceutycznego. Jednocześnie z szacunkiem odnosimy się do prowadzonych czynności procesowych i uważamy, że ocena odpowiedzialności poszczególnych osób należy wyłącznie do właściwych organów państwa. Nie zamierzamy prowadzić publicznej polemiki z Prokuraturą ani komentować szczegółów trwającego postępowania. Deklarujemy także pełną gotowość do współpracy. Jesteśmy przekonani, że kompleksowa analiza zgromadzonego materiału dowodowego pozwoli na pełne wyjaśnienie wszelkich okoliczności sprawy” – czytamy w oświadczeniu spółki.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TYLKO U NAS: Wielka rewolucja w „The Voice Kids 10”. Wiemy, co się zmieni

Korzystaliście kiedyś z produktów Dody? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Doda (fot. screen Instagram Doda)
Doda (fot. zdjęcie prywatne serwisu przeAmbitni.pl)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski ODCHODZĄ z Polsatu. Jest oświadczenie

Opublikowano

w dniu

przez

To koniec jednego z najbardziej medialnych duetów w Telewizji Polsat. Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski ogłosili decyzję, która zaskoczyła wielu widzów i zapowiedzieli rozpoczęcie zupełnie nowego etapu w swojej karierze. Dowiedz się więcej!

Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski związani byli z Telewizją Polsat od startu śniadaniówki „Halo tu Polsat”. Para zadebiutowała w roli prowadzących 31 sierpnia 2024 roku, dzień po premierze nowego formatu. Wcześniej wspólnie prowadzili również „Pytanie na śniadanie”, a ich zawodowa współpraca z czasem przerodziła się w związek.

Przez ostatnie miesiące byli jednymi z głównych twarzy porannego pasma Polsatu. Regularnie rozmawiali z gośćmi, prowadzili relacje z najważniejszych wydarzeń i budowali rozpoznawalność nowej śniadaniówki, która miała stać się konkurencją dla programów emitowanych w innych stacjach.

Dziś prezenterzy przekazali jednak wiadomość, której mało kto się spodziewał. W mediach społecznościowych opublikowali wspólne oświadczenie, w którym poinformowali o zakończeniu współpracy z Telewizją Polsat po wygaśnięciu obowiązującego kontraktu.

“Pragniemy poinformować, że wraz z wygaśnięciem dotychczasowego kontraktu podjęliśmy decyzję o zakończeniu naszej współpracy z telewizją Polsat. Czas spędzony w stacji był dla nas niezwykle cennym doświadczeniem i ważnym przystankiem w dotychczasowej karierze zawodowej. Jesteśmy wdzięczni za zaufanie, wspólną pracę oraz możliwość współtworzenia projektów, które na stałe wpisały się w codzienność naszych Widzów” – czytamy.

POLECAMY: TYLKO U NAS: Wielka rewolucja w „The Voice Kids 10”. Wiemy, co się zmieni

Cichopek i Kurzajewski ŻEGNAJA SIĘ z Polsatem

Na tym jednak nie zakończyli swojego komunikatu. Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski zdradzili, że nie zamierzają zwalniać tempa i już przygotowują kolejne zawodowe przedsięwzięcia.

“Teraz nadszedł czas na kolejne kroki. Zamykamy ten etap z poczuciem spełnienia i pełną gotowością na nowe wyzwania zawodowe. Najbliższe miesiące zamierzamy poświęcić na intensywny rozwój naszych marek osobistych oraz realizację autorskich projektów, którymi już wkrótce się z Wami podzielimy” – dodali.

Choć para nie ujawniła jeszcze szczegółów swoich planów, z ich słów wynika, że w najbliższym czasie zamierza skupić się przede wszystkim na własnych projektach. To właśnie one mają stać się kolejnym rozdziałem w ich zawodowej działalności.

Na zakończenie oświadczenia prezenterzy skierowali również podziękowania do całej ekipy programu oraz pracowników Telewizji Polsat, z którymi współpracowali przez ostatnie miesiące.

“Całej ekipie redakcyjnej programu ‘Halo tu Polsat’ oraz wszystkim pracownikom stacji dziękujemy za każdy wspólny dzień na planie. Życzymy Wam dalszych sukcesów, niesłabnącej energii i rekordowych wyników oglądalności. Dziękujemy również Wam, naszym Widzom i Obserwatorom. Wasze wsparcie jest dla nas największą motywacją do ciągłego rozwoju. Do zobaczenia!” – zakończyli swoje oświadczenie.

Informacja o odejściu Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego z Polsatu z pewnością wywoła wiele pytań o przyszłość programu „Halo tu Polsat” oraz skład prowadzących w kolejnych wydaniach. Na razie stacja nie poinformowała, kto miałby zastąpić popularny duet.

Jedno jest jednak pewne – dla Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego kończy się ważny etap zawodowej kariery. Jak sami zapowiadają, nie zamierzają znikać z życia publicznego. Wręcz przeciwnie – już wkrótce mają przedstawić autorskie projekty, które otworzą przed nimi zupełnie nowy rozdział.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Marcin Prokop STRACIŁ posadę w TVN. Stacja wszystko potwierdziła

Będzie Wam brakować Cichopków w Polsacie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Katarzyna Cichopek, Maciej Kurzajewski (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Paulina Sykut-Jeżyna i Maciej Kurzajewski (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Fot. Paweł Wrzecion/AKPA

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

TYLKO U NAS: Wielka rewolucja w „The Voice Kids 10”. Wiemy, co się zmieni

Opublikowano

w dniu

przez

Przed jubileuszową, dziesiątą edycją „The Voice Kids” szykują się zmiany, których nikt się nie spodziewał. Produkcja postanowiła odświeżyć format i zbliżyć go do światowych wersji programu. To jednak nie koniec niespodzianek. Dowiedz się więcej!

„The Voice Kids” od lat pozostaje jednym z najpopularniejszych programów muzycznych dla dzieci w Polsce. To właśnie z tego formatu wywodzą się takie gwiazdy jak Viki Gabor, Sara James, Roksana Węgiel, Kuba Szmajkowski czy Marcin Maciejczak. Dla wielu młodych artystów udział w show był początkiem wielkiej kariery i przepustką do świata profesjonalnej muzyki.

Przez osiem edycji filarem programu byli Tomson i Baron, którzy stworzyli jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów trenerskich w polskiej telewizji. W ostatnich sezonach dołączyła do nich także Natasza Urbańska, a ich wspólna energia, poczucie humoru i świetny kontakt z uczestnikami sprawiły, że trio zyskało ogromną sympatię widzów.

Przełom nastąpił przed dziewiątą edycją programu. Produkcja zdecydowała się na całkowitą zmianę składu trenerów, żegnając po ośmiu sezonach duet Tomsona i Barona, a także Nataszę Urbańską. Decyzja ta wywołała ogromne emocje wśród widzów i dla wielu fanów oznaczała symboliczne zamknięcie jednego z najważniejszych rozdziałów w historii „The Voice Kids”.

Jedyną trenerką, która zachowała swoje miejsce w dziewiątej edycji była Cleo. Wokalistka związana jest z programem już od drugiej edycji i przez lata zbudowała wyjątkową relację zarówno z uczestnikami, jak i widzami.

Do Cleo tej wiosny dołączyli Blanka oraz Tribbs. Produkcja postawiła na młode pokolenie artystów, licząc, że ich doświadczenie, znajomość współczesnych trendów muzycznych i świeże spojrzenie, które pozwoliło odświeżyć format oraz przyciągnąć przed telewizory nową grupę widzów.

POLECAMY: Przełom ws. Dody? Jest stanowisko sądu po akcie oskarżenia

TYLKO U NAS: Rewolucja w „The Voice Kids”

Lada moment ruszają nagrania do jubileuszowej, dziesiątej edycji „The Voice Kids”, a produkcja szykuje prawdziwą rewolucję. Nasz reporter Szymon Jedynak jako pierwszy ustalił, że program po raz pierwszy w historii zyska czwarty fotel trenerski. Tym samym polska edycja upodobni się do światowych wersji formatu, w których od lat o uczestników walczy czworo trenerów.

Nagrania do nowego sezonu rozpoczną się już w sierpniu, a premierowe odcinki trafią na antenę TVP2 wiosną przyszłego roku. Na razie produkcja nie ujawniła pełnego składu trenerów, choć wiadomo już, że w jubileuszowej edycji ponownie zobaczymy Cleo.

Co ciekawe, w ostatnich dniach ponownie zrobiło się głośno o możliwym powrocie Barona. Muzyk opublikował na Instagramie krótkie nagranie z udziałem swojego syna Leonarda, który miał na głowie charakterystyczną czapkę z logo „The Voice Kids”. Sam film nie zdradzał zbyt wiele, ale podpis błyskawicznie rozbudził wyobraźnię fanów.

„Gdybym miał wracać do „The Voice Kids”, to nic bym nie powiedział, ale byłyby znaki…” – napisał.

Wpis natychmiast wywołał falę spekulacji w mediach społecznościowych. Nie wiadomo jednak, czy był to jedynie żart muzyka, czy też subtelna zapowiedź jego powrotu do programu. Wszystko wskazuje na to, że odpowiedź poznamy już w ciągu najbliższych tygodni. To właśnie wtedy ruszą nagrania do jubileuszowej edycji i produkcja najprawdopodobniej oficjalnie ogłosi pełny skład trenerów, którzy zasiądą w fotelach „The Voice Kids 10”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Olga Frycz WYŚMIAWA udział Andrzeja Rosiewicza w „Tańcu z Gwiazdami”? W sieci zawrzało

Chcielibyście powrotu Barona i Tomsona do “The Voice Kids”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!

Cleo (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Blanka (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Tribbs (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Baron i Tomson (fot. Waldemar Kompała, TVP)
Baron (fot. zdjęcie prasowe TVP/Waldemar Kompała)
Baron i Tomson (fot. Waldemar Kompała, TVP)
Cleo (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Blanka (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Paulina Chylewska i Michalina Sosna (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością