Śledź nas

showbiz

Publiczność nie przebierała w słowach po koncercie Dody w Kielcach

Opublikowano

w dniu

Amfiteatr Kadzielnia w Kielcach rozbłysnął tysiącem świateł i emocji podczas festiwalu „Magiczne zakończenie wakacji”. Na scenie pojawiły się największe nazwiska polskiej muzyki, jednak tylko jedna artystka wywołała taką burzę entuzjazmu. To właśnie występ Dody okazał się punktem kulminacyjnym całego wydarzenia. Zobacz, co zaprezentowała!

Amfiteatr Kadzielnia od lat kojarzony jest z wydarzeniami, które zapadają w pamięć fanów na długo. Tym razem nie było inaczej. Festiwal „Magiczne zakończenie wakacji” zgromadził tłumy widzów spragnionych muzycznych emocji i kontaktu z największymi gwiazdami. Na scenie pojawili się artyści reprezentujący różne pokolenia i style – od legend polskiej piosenki, przez popowe divy, aż po młode talenty. To właśnie ta różnorodność sprawiła, że publiczność nie mogła narzekać na nudę, a każdy znalazł coś dla siebie.

Line-up koncertu prezentował się imponująco. Obok takich nazwisk jak Beata Kozidrak, która od lat święci triumfy jako ikona muzyki pop-rock, czy Edyta Górniak, wciąż uznawana za jeden z najpiękniejszych głosów w Polsce, wystąpiła także Roxie Węgiel – młoda artystka, która w błyskawicznym tempie zdobyła ogromną popularność. Na scenie pojawił się również Smolasty, reprezentujący nowoczesne brzmienia, które trafiają szczególnie do młodszej publiczności. Jednak to właśnie Doda była tą gwiazdą, która zrobiła największe wrażenie i sprawiła, że o koncercie mówi się jeszcze głośniej.

Występ Dody był prawdziwym popisem artystycznym i dowodem na to, że artystka nie bez powodu nazywana jest królową sceny. Zamiast promować najnowsze utwory, piosenkarka sięgnęła po repertuar sprzed lat, przypominając publiczności swoje największe hity z czasów zespołu Virgin. Utwory takie jak „Dwie bajki”, „Znak pokoju” czy „Szansa” przeniosły widzów w czasie i wzbudziły falę nostalgii. Wiele osób przyznało później, że była to muzyczna podróż do lat ich młodości, kiedy to te piosenki rozbrzmiewały w każdej stacji radiowej i na szkolnych dyskotekach.

POLECAMY: Andziaks i Luka nie mają już żadnych tajemnic, właśnie zdradzili płeć drugiego dziecka

Fani komentują występ Dody w Kielcach

Nie można jednak powiedzieć, że koncert był tylko odświeżeniem znanych melodii. Wręcz przeciwnie – Doda zadbała o to, by jej występ był prawdziwym show. Dynamiczne choreografie, żywiołowe ruchy i energia, która wprost biła ze sceny, sprawiły, że widownia nie mogła usiedzieć w miejscu. Artystka zachowywała się niczym rasowa rockmanka – machała włosami, tańczyła z pełnym zaangażowaniem i emanowała charyzmą, której nie sposób podrobić.

Jednym z najbardziej pamiętnych momentów było zejście ze sceny w stronę publiczności. Doda bez wahania wyszła do fanów, by przybić piątki i nawiązać bezpośredni kontakt z widownią. Ten gest wywołał falę euforii, bo w czasach, gdy wielu artystów zachowuje dystans do swoich odbiorców, takie zachowanie było odbierane jako dowód ogromnej szczerości i bliskości. To właśnie takie chwile sprawiają, że widzowie czują się wyjątkowi i jeszcze bardziej związani z artystą.

Równie dużo emocji co sam występ wzbudziła kreacja gwiazdy. Na scenie pojawiła się w odważnym, ale jednocześnie niezwykle efektownym zestawie. Miała na sobie krótką, pastelowo-różową skórzaną kurtkę ozdobioną srebrnymi ćwiekami i kolcami, które dodawały rockowego pazura. Pod nią krył się różowy, koronkowy top odsłaniający brzuch, a największe wrażenie robiły półprzezroczyste, koronkowe spodnie z dopasowanym body w identycznym odcieniu. Całość uzupełniały wysokie szpilki w tym samym kolorze. Stylizacja była odważna, seksowna i jednocześnie drapieżna – idealnie wpisująca się w sceniczny wizerunek piosenkarki.

Reakcje widzów w sieci nie pozostawiały złudzeń. Komentarze pełne były zachwytu i emocji.

Piosenki mojej młodości; Potrafi rozgrzać każdą scenę i całą publiczność; Tylko Doda wie jak zrobić dobre show; Jak cudownie usłyszeć te hity po tylu latach; Doda jest jak wino i to nie byle jakie; Doda jesteś prawdziwą królową – pisali internauci.

W wielu opiniach powtarzał się także motyw nostalgii, bo dla niejednej osoby występ przywołał wspomnienia sprzed lat, kiedy to Doda zaczynała swoją karierę i zdobywała serca fanów.

Choć tego wieczoru na scenie pojawiły się inne gwiazdy – takie jak Beata Kozidrak i Edyta Górniak, które same potrafią oczarować publiczność – to jednak w powszechnej opinii show skradła właśnie Doda. Jej energia, repertuar i widowiskowa oprawa sceniczna sprawiły, że była to najbardziej komentowana część wydarzenia. To dowód na to, że mimo upływu lat artystka wciąż pozostaje jedną z największych i najbardziej charyzmatycznych postaci polskiej muzyki.

Wszystko to sprawiło, że festiwal w Kielcach zakończył się prawdziwym sukcesem, a występ Dody stał się jego najjaśniejszym punktem. Fani zgodnie przyznają, że to właśnie ona jest królową sceny, która potrafi wywołać emocje jak mało kto. A patrząc na to, jak konsekwentnie buduje swoją karierę i wizerunek, można być pewnym, że jeszcze nie raz zaskoczy publiczność swoimi nowymi projektami, być może nie tylko muzycznymi.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kozidrak, Górniak i Doda porwały Kadzielnię! Fani nie mogli uwierzyć w to, co działo się na scenie

Oglądaliście koncert w Polsacie, a może byliście w Kielcach? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Doda (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Doda (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Doda (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Doda (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Doda (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)
Doda (fot. Jacek Kurnikowski/AKPA)

Autor: SJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

news

Magda Narożna zdradza prawdę o Zenonie Martyniuku. Nagle wspomniała o „Tańcu z Gwiazdami”

Opublikowano

w dniu

przez

Jeszcze niedawno mówiło się o jego wielkim debiucie w tanecznym hicie Polsatu i rekordowej gaży. Teraz głos zabrała Magda Narożna, ujawniając, co naprawdę działo się za kulisami decyzji Zenona Martyniuka. Co wydarzyło się za zamkniętymi drzwiami? Dowiedz się więcej już teraz!

Zenon Martyniuk to postać, której w Polsce nie trzeba nikomu przedstawiać. Od ponad trzech dekad pozostaje niekwestionowanym symbolem disco polo i jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy rodzimej sceny muzycznej. Jego przeboje – od „Przekornego losu” po „Przez twe oczy zielone” – stały się kultowe i na stałe wpisały się w krajobraz polskich wesel, festynów i imprez plenerowych. Artysta przez lata budował swoją pozycję z dala od medialnych skandali, koncentrując się na koncertach, publiczności i muzyce, która łączy pokolenia.

Choć przez długi czas unikał udziału w telewizyjnych show, ostatnio wszystko wskazywało na to, że szykuje się jego wielki telewizyjny debiut w zupełnie nowej roli. Nie jako juror, nie jako gość specjalny, ale jako pełnoprawny uczestnik tanecznego hitu Polsatu. Dla wielu fanów byłoby to wydarzenie bez precedensu – zobaczyć króla disco polo na parkiecie, z dala od mikrofonu, w zupełnie innym świetle, walczącego o sympatię jury i widzów.

Kilka miesięcy temu „Super Express” donosił, że Zenon Martyniuk miał już podpisać kontrakt z Polsatem na udział w wiosennej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Informacja ta wywołała ogromne poruszenie zarówno wśród fanów artysty, jak i w środowisku telewizyjnym. Od lat mówiło się, że stacja marzy o pozyskaniu lidera zespołu Akcent, jednak jego napięty grafik koncertowy skutecznie uniemożliwiał jakiekolwiek zobowiązania. Tym razem jednak wszystko miało wyglądać inaczej.

Według tych samych doniesień stawka, jaką miał otrzymać Zenon Martyniuk, była wręcz rekordowa. Mówiono o kilkudziesięciu tysiącach złotych za odcinek, co czyniłoby go najlepiej opłacanym uczestnikiem w historii polskiej edycji programu. Dla porównania – większość gwiazd otrzymuje od kilku do kilkunastu tysięcy złotych za występ. Nic więc dziwnego, że informacja ta wywołała falę komentarzy, spekulacji i ogromne zainteresowanie mediów.

Wszystko jednak niespodziewanie legło w gruzach. Jak ustalił serwis Plotek.pl, Zenon Martyniuk ostatecznie nie wystąpi w nadchodzącej edycji programu. Osoba z produkcji, cytowana przez tabloid, przekazała krótki, ale jednoznaczny komunikat, który rozwiał wszelkie wątpliwości co do jego udziału.

Zenek Martyniuk ostatecznie zrezygnował z udziału w programie. – Pewnie Daniel jest powodem, ale na razie wiemy tyle, że Zenka nie będzie w najnowszej edycji show – czytamy na stronie Plotek.pl.

Choć szczegóły nie zostały ujawnione, wiadomo, że chodzi o kwestie rodzinne oraz medialne zamieszanie w życiu jego syna. To właśnie te sprawy miały przeważyć szalę i sprawić, że artysta postanowił wycofać się z projektu, mimo wcześniejszych ustaleń i ogromnego zainteresowania ze strony stacji oraz widzów.

POLECAMY: Blanka ujawnia mroczne kulisy „Tańca z Gwiazdami”. O tym widzowie nie mieli pojęcia

Magda Narożna namawia Martyniuka na “TzG”

W tym samym czasie do studia „Faktu” zawitała Magda Narożna, która w rozmowie z Cezarym Wiśniewskim zdradziła, że Zenon Martyniuk sam dopytywał ją o program. Przypomnijmy, że Narożna rok temu tańczyła w parze z Piotrem Musiałkowskim, a oboje znają się doskonale z planu programu „Disco Star”. Jej słowa rzuciły zupełnie nowe światło na kulisy rozmów wokół jego potencjalnego udziału.

Ja go cały czas namawiam! Nawet rozmawialiśmy o tym, bo Zenio troszkę podpytywał właśnie co i jak. Ja mu powiedziałam, że nie będzie żałował – wyznała artystka.

Artystka nie kryła, że udział w „Tańcu z Gwiazdami” był dla niej wyjątkowym doświadczeniem, mimo trudności, z jakimi musiała się mierzyć. Jej słowa były pełne emocji i osobistych refleksji na temat programu.

To trzeba po prostu przeżyć. Ja wiem, że to wygląda strasznie, ja też miałam różne momenty w “Tańcu z gwiazdami”, bo u mnie rzeczywiście kontuzyjnie było poważnie, ale to była piękna historia. Tego nikt mi nie zabierze. Nikt mi nie zabierze ludzi, których poznałam – dodała.

W dalszej części rozmowy Magda Narożna podkreśliła, że nie każdy musi być perfekcyjny, by odnaleźć się w tym formacie, a kluczowa jest osobowość i autentyczność uczestnika.

Najwyżej odpadnie się po dwóch odcinkach. Kurczę, nie każdy jest geniuszem. Nie każdy musi robić wszystko, wiesz, w stu procentach tak perfekcyjnie. Ja też w tym perfekcyjna nie byłam – stwierdziła.

Na koniec artystka dodała słowa, które wielu fanów uznało za wyjątkowo poruszające i trafne w kontekście Zenona Martyniuka.

Ale Zenio ma osobowość. Zenio ma w sobie coś takiego, że ludzie go kochają i tak łatwo nie dadzą odpaść, jeżeli oczywiście zdecyduje się na udział. Ja będę go nakłaniała i mam nadzieję, że w końcu się zgodzi – powiedziała Narożna.

Choć król disco polo tym razem nie pojawi się na parkiecie, jego nazwisko wciąż elektryzuje media i fanów. Temat jego udziału w „Tańcu z Gwiazdami” zapewne jeszcze powróci, bo zainteresowanie jego osobą nie słabnie, a widzowie wciąż liczą, że kiedyś zobaczą go w tej roli. Czy to tylko chwilowa rezygnacja, czy definitywne pożegnanie z tanecznym show? O tym dowiemy się w swoim czasie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Majka Jeżowska nie kryła wzruszenia w „The Voice Senior”. Jej słowa poruszają [WIDEO]

Chcielibyście zobaczyć Zenona Martyniuka w “Tańcu z Gwiazdami”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Zenon Martyniuk (fot. screen YouTube Polsat)
(fot. screen program “Halo tu Polsat” (odcinek z 22.12.2024))
Magda Narożna i Piotr Musiałkowski (fot. AKPA/zdjęcie prasowe Polsat) – odcinek 3 (wiosna 2025)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Blanka ujawnia mroczne kulisy „Tańca z Gwiazdami”. O tym widzowie nie mieli pojęcia

Opublikowano

w dniu

przez

Za scenicznym uśmiechem i milionami odsłon kryje się rzeczywistość, która nie ma nic wspólnego z bajką o szybkim sukcesie. Blanka Stajkow w ostatnich miesiącach przeszła więcej, niż wielu artystów przez całą karierę. Co naprawdę kosztuje ją popularność i kolejne zawodowe decyzje? Dowiedz się więcej, jak wspomina udział w „Tańcu z Gwiazdami”?

Po udziale w Eurowizji Blanka Stajkow niemal z dnia na dzień stała się jedną z najgłośniejszych postaci młodego pokolenia w polskim show-biznesie. Jej kariera przyspieszyła w tempie, które dla wielu mogłoby okazać się przytłaczające. Dziś jej profil na Instagramie śledzi ponad 340 tysiące osób, a każda publikacja wywołuje lawinę komentarzy, reakcji i emocji. To nie tylko liczby – to realny wpływ, który sprawia, że Blanka znajduje się pod nieustanną obserwacją fanów i krytyków.

Ostatnie miesiące były dla artystki wyjątkowo intensywne i wymagające. Wiosną zeszłego roku widzowie mogli oglądać ją w programie „Taniec z Gwiazdami”, gdzie zaprezentowała się z zupełnie innej strony niż dotychczas. Choć nie sięgnęła po Kryształową Kulę, piąte miejsce, które zajęła razem ze swoim partnerem tanecznym Mieszkiem Masłowskim, okazało się ogromnym sukcesem wizerunkowym. Publiczność doceniła jej determinację, ciężką pracę i gotowość do wychodzenia poza strefę komfortu.

Udział w tanecznym show był dla Blanki nie tylko przygodą, ale też prawdziwą próbą charakteru. Wielu fanów dopiero wtedy zobaczyło, ile wysiłku kosztuje ją każda kolejna decyzja zawodowa. Intensywne treningi, presja czasu i oczekiwań sprawiły, że artystka musiała zmierzyć się z własnymi słabościami. To właśnie ten etap kariery przekonał wielu sceptyków, że Blanka Stajkow nie jest jedynie eurowizyjnym „produktem”, lecz ambitną i pracowitą artystką.

Kolejnym, zaskakującym krokiem w jej karierze została rola trenerki w programie „The Voice Kids”. Dla młodej wokalistki to ogromne wyróżnienie, ale też odpowiedzialność, jakiej wcześniej nie musiała dźwigać. Ocena dziecięcych talentów, praca z młodymi uczestnikami i dzielenie się własnym doświadczeniem scenicznym wymagają nie tylko wiedzy, ale też empatii i cierpliwości. To zupełnie nowy rozdział, który może na długo zmienić sposób postrzegania Blanki w branży.

Choć efekty jej pracy w „The Voice Kids” widzowie zobaczą dopiero w lutym 2026 roku, już teraz wiadomo, że artystka konsekwentnie buduje swoją pozycję poza samą sceną muzyczną. Blanka udowadnia, że potrafi odnaleźć się w różnych formatach telewizyjnych i nie boi się odpowiedzialnych ról. Dla wielu obserwatorów to jasny sygnał, że jej kariera nie jest dziełem przypadku, lecz przemyślanej strategii.

POLECAMY: Majka Jeżowska nie kryła wzruszenia w „The Voice Senior”. Jej słowa poruszają [WIDEO]

Blanka wspomina udział w “Tańcu z Gwiazdami”

Na tym jednak lista jej aktywności się nie kończy. Ostatnio Blanka wystąpiła podczas „Sylwestra z Dwójką”, gdzie zaprezentowała swoje największe przeboje, w tym eurowizyjne „Solo”. Dużym zaskoczeniem okazał się także jej sceniczny duet z Malikiem Montaną, który wywołał spore poruszenie wśród widzów. Artystka udowodniła, że potrafi odnaleźć się zarówno w popowym repertuarze, jak i we współpracy z artystami reprezentującymi zupełnie inne muzyczne światy.

Kilka dni później Blanka pojawiła się w programie „Pytanie na śniadanie”, gdzie po raz pierwszy zaprezentowała swój najnowszy singiel „Memories”. Tytuł utworu, który po polsku oznacza „wspomnienia”, nie jest przypadkowy. Piosenka stała się pretekstem do refleksji nad ostatnim, niezwykle intensywnym rokiem w jej życiu. To właśnie wtedy artystka zaczęła coraz częściej mówić o kulisach swojej pracy i emocjach, które jej towarzyszą.

W związku z premierą singla Blanka nagrała także TikToka na profil RMF FM, w którym wróciła pamięcią do wydarzeń z „Tańca z Gwiazdami”. Nie ukrywała, że za telewizyjnym blaskiem kryły się momenty skrajnego wyczerpania i bólu:

Na pewno muszę wspomnieć o programie pod tytułem “Taniec z Gwiazdami”. Tam było dużo śmiesznych momentów i było też dużo strasznych momentów, kiedy na przykład byłam pod kroplówką, bo ledwo co żyłam i musiałam zaraz wychodzić na scenę i nie pamiętam choreografii, albo kiedy skręciłam sobie i obiłam kostkę. Sporo tego było, więc wspomnienia są i wspaniałe i ciekawe, czasem mocne, ale wszystkie są to wspomnienia i po to żyjemy, żeby robić niesamowite wspomnienia – mówiła na nagraniu.

Te słowa pokazują zupełnie inne oblicze medialnego sukcesu. Blanka otwarcie przyznała, że jej droga nie była usłana różami, a cena, jaką płaci za popularność, bywa bardzo wysoka. Kroplówki, kontuzje i stres to elementy, których widzowie zazwyczaj nie widzą, oglądając kolorowe występy w telewizji. Artystka zdecydowała się jednak mówić o tym głośno, przełamując tabu idealnego życia gwiazd.

Jak widać, od czasu Eurowizji Blanka przeszła długą i wymagającą drogę. Zgromadziła wokół siebie setki tysięcy fanów i słuchaczy, ale zamiast spocząć na laurach, konsekwentnie idzie dalej. Nowa muzyka, kolejne projekty telewizyjne i szczerość wobec odbiorców sprawiają, że jej historia wciąż się rozwija. Singiel „Memories” jest nie tylko podsumowaniem przeszłości, ale też zapowiedzią tego, że Blanka Stajkow jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Smolasty zabrał głos po sylwestrowej burzy. Dojdzie do pojednania z Dodą?

Będziecie oglądać “The Voice Kids” z Blanką? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

@radio_rmffm A Dziś na naszej antenie po raz pierwszy wybrzmiała piosenka „Memories” ⬇️ Kto już słyszał? Dajcie znać w komentarzach! 🎧💛 #rmffm #premiera #blanka ♬ dźwięk oryginalny – RMF FM
Blanka (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Blanka i Malik Montana (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Blanka (fot. Paweł Wrzecion/AKPA)
Blanka i Malik Montana (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Blanka i Malik Montana (fot. Piętka Mieszko/AKPA)
Blanka (fot. Piętka Mieszko/AKPA) – zdjęcie prasowe Telewizja Polsat, “Taniec z Gwiazdami” wiosna 2025 (odcinek 6)
Blanka (fot. zdjęcie prasowe TVP) – plan programu “The Voice of Poland)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Majka Jeżowska nie kryła wzruszenia w „The Voice Senior”. Jej słowa poruszają [WIDEO]

Opublikowano

w dniu

przez

W sobotnim odcinku „The Voice Senior” padną słowa, które poruszą nie tylko uczestników, ale i widzów przed telewizorami. Jedna z trenerek otworzy się jak nigdy dotąd, wracając wspomnieniami do dzieciństwa i ukochanego ojca. Co dokładnie wydarzy się na scenie i dlaczego ta historia tak poruszy publiczność? Dowiedz się więcej i zobacz przedpremierowy fragment!

„The Voice Senior” od momentu swojej premiery w 2019 roku konsekwentnie buduje pozycję jednego z najbardziej autentycznych programów muzycznych w polskiej telewizji. To format, który nie stawia na młodość i chwilową popularność, lecz na doświadczenie, emocjonalną głębię i życiowe historie. Seniorzy pojawiający się na scenie niejednokrotnie udowadniają, że pasja do muzyki może być silniejsza niż trema, a determinacja większa niż u artystów rozpoczynających dopiero swoją drogę.

Kilka tygodni temu wystartowała siódma odsłona programu, w której trenerami są Alicja Majewska, Andrzej Piaseczny, Robert Janowski oraz debiutująca w tej roli Majka Jeżowska. Już od pierwszych odcinków było jasne, że nowa trenerka wnosi do formatu ogromne pokłady emocji, empatii i osobistych historii. To właśnie ona postanowiła podzielić się niezwykle intymnym wspomnieniem ze swojego dzieciństwa.

Przed widzami talent show właśnie ostatnie „Przesłuchania w ciemno”. W dzisiejszym odcinku poznamy ostateczny skład drużyn Alicji Majewskiej, Andrzeja Piasecznego, Majki Jeżowskiej i Roberta Janowskiego. Wśród uczestników walczących o przejście do kolejnego etapu pojawi się Zbigniew Guzowski, którego imię stało się dla Majki impulsem do osobistych zwierzeń.

Chciałam powiedzieć tylko, że mój tato miał na imię Zbyszek. Bardzo lubię to imię. I też bardzo ładnie śpiewał, chociaż był lekarzem stomatologiem – wyznała Jeżowska.

Artystka z uśmiechem wspominała czasy, kiedy potężny głos ojca nieco ją onieśmielał, zwłaszcza w miejscach publicznych. Te drobne, rodzinne sytuacje z czasów dzieciństwa do dziś wywołują w niej emocje, które trudno ukryć nawet przed kamerami.

Jak się urodziłam, nie wiedziałam, że tato ładnie śpiewał, bo był lekarzem. Ale zawsze, jak chodziliśmy do kościoła w niedzielę, to śpiewał bardzo głośno. Ja się wtedy wstydziłam i go trącałam, mówiłam: „Tato, nie śpiewaj tak głośno, ludzie się patrzą”. Wstydziłam się tego – opowiadała na planie programu.

POLECAMY: Smolasty zabrał głos po sylwestrowej burzy. Dojdzie do pojednania z Dodą?

Majka Jeżowska wzruszająco o swoim ojcu

Okazuje się, że wokalny talent ojca gwiazdy objawiał się już w najmłodszych latach w niezwykle spektakularny sposób. Jego głos miał taką moc, że robił wrażenie nie tylko na domownikach, ale i na sąsiadach.

W dzieciństwie miał piękny, bardzo mocny głos. Mieszkał w Stanisławowie koło Lwowa, wychodził na balkon i jako mały chłopiec śpiewał arie Kiepury. I podobno sąsiadom dzwoniły szklanki w kredensach! – wspominała.

Słowa Majki Jeżowskiej wywołały uśmiech i wzruszenie nie tylko wśród publiczności, ale także w gronie trenerów. Szczególnie zareagowała Alicja Majewska, która nie omieszkała podsumować tej rodzinnej historii z humorem i ciepłem.

A potem zaczęłaś sama bardzo głośno śpiewać! – skwitowała Majewska.

W najbliższym odcinku, który zostanie wyemitowany w sobotę o godzinie 20:00 w TVP2 i TVP VOD, widzowie usłyszą jeszcze wiele anegdot z życia trenerów i uczestników. Program po raz kolejny pokaże, że za każdym głosem kryje się historia, często bardziej poruszająca niż sam występ.

„The Voice Senior” konsekwentnie udowadnia, że scena nie jest zarezerwowana wyłącznie dla młodych artystów. Uczestnicy programu to często osoby, które przez dekady śpiewały wyłącznie dla rodziny, znajomych lub samego siebie. Dla wielu z nich udział w show jest pierwszym momentem, gdy mogą publicznie powiedzieć: „to też jest moje marzenie”.

Ogromną siłą programu są historie uczestników, które niejednokrotnie poruszają bardziej niż same występy wokalne. Miłość, strata, choroba, trudne decyzje życiowe czy odwaga, by po sześćdziesiątce lub siedemdziesiątce wyjść na scenę – to właśnie te elementy sprawiają, że widzowie tak chętnie wracają przed telewizory. A wzruszające wyznanie Majki Jeżowskiej to kolejny dowód na to, że „The Voice Senior” to znacznie więcej niż tylko muzyczny talent show.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowa para prowadzących w telewizji śniadaniowej. Kulisy ich angażu są zaskakujące – wiemy, kiedy debiut

Oglądacie “The Voice Senior”? Jeśli tak, to którego trenera lub trenerkę lubicie najbardziej? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

wideo: materiał promocyjny tvp
Majka Jeżowska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Majka Jeżowska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Majka Jeżowska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)
Majka Jeżowska (fot. zdjęcie prasowe Telewizja Polska)

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

news

Smolasty zabrał głos po sylwestrowej burzy. Dojdzie do pojednania z Dodą?

Opublikowano

w dniu

przez

Miał być hit, a wyszła medialna bomba. Widzowie zobaczyli coś, czego absolutnie się nie spodziewali, a reakcje gwiazd tylko dolały oliwy do ognia. Co wydarzyło się naprawdę i dlaczego ta decyzja wciąż dzieli fanów? Dowiedz się więcej, co powiedział Smolasty o występie z Imi!

Podczas tegorocznej „Sylwestrowej Mocy Przebojów” Telewizji Polsat Smolasty był jednym z najbardziej wyczekiwanych artystów wieczoru. Wokalista zaprezentował swoje największe przeboje, a wśród nich znalazł się także utwór „Nim zajdzie słońce”, który jeszcze niedawno dominował na listach przebojów. Widzowie szybko jednak zauważyli, że na scenie brakuje jednej, kluczowej postaci – Dody, z którą piosenka była pierwotnie nagrana i która przez wielu fanów uznawana jest za jej nieodłączną część.

Zamiast królowej polskiego show-biznesu u boku Smolastego pojawiła się Klaudia Jóźwiak, znana szerzej jako Imi. Dla części publiczności była to kompletna niespodzianka, a dla innych wręcz szok. Artysta do tej pory nie wykonywał tego utworu z inną wokalistką, dlatego już pierwsze sekundy występu wzbudziły konsternację zarówno wśród widzów przed telewizorami, jak i tych zgromadzonych pod sceną.

Doda nie raz komentowała sprawę i nie ukrywała, że uznaje zachowanie Smolastego za zniewagę.

Nikt mnie o to nie zapytał. Smolasty mnie o tym nie poinformował […] Jest to zachowanie wbrew wszystkim zasadom naszego kodeksu pracy, jeżeli chodzi o bycie artystą i współpracę między artystami – mówiła jakiś czas temu Doda.

Przez długi czas Smolasty nie komentował sytuacji, aż w końcu zabrał głos w rozmowie z Olą Filipek na antenie RMF FM, gdzie pojawił się razem z Imi. Wtedy też po raz pierwszy szerzej wyjaśniono, jak wyglądała ta decyzja od kuchni. Klaudia przyznała, że propozycja wspólnego występu była dla niej ogromnym zaskoczeniem i nie przyszła jej łatwo.

Na pewno byłam w szoku. Nie spodziewałam się tego. Byłam uradowana, a z drugiej strony lekko przerażona, bo była to dosyć nietypowa sytuacja, umówmy się. Chwilkę mi zajęło, troszkę się zastanawiałam nad tym. Jestem dosyć emocjonalną osobą i staram się nikomu nie uprzykrzać życia. Praktycznie jestem niekonfliktowa raczej. […] To była wspaniała propozycja, ale byłam wystraszona, więc chwilkę to po prostu zajęło. Więc to nie było, że od razu mówiłam “Jezu, tak”. Troszkę się musiałam po prostu namyśleć z tym – tłumaczyła.

Smolasty zwrócił uwagę na reakcje, jakie spadły na Imi po występie i na to, jak próbował ją przed nimi chronić.

Wytłumaczyłem jej wszystkie schematy, wszystkie zachowania ludzi, którzy po prostu lubią czasem wylać emocje z życia na osobę, która jest eksponowana aktualnie w mediach i to nie ma nic wspólnego z tobą, tylko po prostu ktoś ma zły dzień i wylewa na ciebie swój gorszy dzień – mówił raper.

Imi nie ukrywała, że cała sytuacja była dla niej trudna emocjonalnie, choć skala negatywnych reakcji okazała się mniejsza, niż się spodziewała.

Na pewno było to ciężkie doświadczenie, bo tak jak powiedziałam, raczej jestem osobą niekonfliktową, więc dla mnie to było coś nowego. Było bardzo mało takich komentarzy, to było zaskakujące, że mimo całej aury, całej afery, która wyszła, po prostu było niewiele komentarzy takich bardzo negatywnych – dodała Imi.

Smolasty podkreślił też, że od początku czuł się odpowiedzialny za sytuację i wsparcie swojej scenicznej partnerki.

Byliśmy po jednej stronie, my gramy do jednej bramki. Nie wyobrażam sobie innej sytuacji, niż nie wspierać ani nie pocieszać Imi – stwierdził “Smoła”.

POLECAMY: Nowa para prowadzących w telewizji śniadaniowej. Kulisy ich angażu są zaskakujące – wiemy, kiedy debiut

Smolasty odpowiada na słowa Dody

W dalszej części rozmowy raper odniósł się bezpośrednio do zarzutów i kontrowersji wokół wykonania „Nim zajdzie słońce” bez Dody. W jego ocenie decyzja była uzasadniona i wynikała z realiów medialnych.

Pomysł z Sylwestrem wpadł z tego powodu, że stacje się poróżniły. Graliśmy w innych stacjach i już o tym wspominałem i nie chcę się powtarzać. A że Imi ma świetny wokal, to chciałem mieć damski głos w utworze, który jest na mojej płycie, która wyjdzie. Mówimy o utworze “Nim zajdzie słońce”. To jest utwór z mojego albumu i oryginalnie graliśmy go wspólnie. Natomiast w sytuacji, kiedy gramy w innych stacjach, nie będę śpiewał dwóch męskich zwrotek. Też nie będę grał połowy utworu. Ludzie w Toruniu bardzo oczekiwali i w telewizji całego kawałka, więc nie było po prostu wyjścia i uważam, że postąpiłem w porządku – stwierdził Smolasty.

Mimo tych wyjaśnień spór wśród fanów nie słabnie. Jedni rozumieją argumentację Smolastego, inni pozostają wierni Dodzie i uważają, że jej miejsce w tym utworze było niezastąpione. Emocje wciąż są żywe, a temat regularnie powraca w mediach.

Jedno jest pewne – ten sylwestrowy występ przeszedł do historii nie tylko jako muzyczne wydarzenie, ale także jako jeden z najbardziej kontrowersyjnych momentów ostatnich miesięcy w polskim show-biznesie. A odpowiedź na pytanie, czy ta sprawa kiedykolwiek zostanie definitywnie zamknięta, wciąż pozostaje otwarta.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Małgorzata Socha zdradziła kulisy końca „Przyjaciółek”. Tak aktorki dowiedziały się o decyzji Polsatu

Co uważacie o tej medialnej dramie? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!

Smolasty, Klaudia Jóźwiak (fot. AKPA) – “Sylwestrowa Moc Przebojów”
Doda (fot. Paweł Wrzecion/AKPA) – “Sylwester z Dwójką”

Autor: Szymon Jedynak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kontynuuj czytanie

HITY

Copyright © 2019 Przeambitni.pl. Stworzona z miłością