showbiz
TYLKO U NAS: Serial “19+” powraca? Obsada w komplecie na nieoficjalnym spotkaniu
Serial, który przez lata był lustrem życia młodych Polaków, ponownie wywołuje emocje. Spotkanie obsady w krakowskim oddziale TVN i tajemnicze relacje na Instagramie sugerują, że coś dużego jest na horyzoncie. Dowiedz się więcej, co szykuje dla fanów ekipa „19+”!
Od pierwszego odcinka w listopadzie 2016 roku „19+” zdobyło serca młodych widzów, którzy odnajdywali w nim własne historie. Serial opowiadał o pierwszych miłościach, konfliktach w rodzinie, przyjaźniach, które przetrwały wiele burz oraz wyborach, które kształtowały dorosłość. Przez 11 sezonów powstało ponad 700 odcinków, w których młodzież mierzyła się z codziennymi problemami, dramatami i radościami, a widzowie chętnie utożsamiali się z bohaterami.
Akcja serialu toczyła się w Krakowie – mieście tętniącym życiem studenckim, imprezami i nowymi możliwościami. To właśnie w tym mieście paczka przyjaciół przeżywała swoje wzloty i upadki, wspierając się w trudnych sytuacjach i ucząc się odpowiedzialności. Serial stopniowo ewoluował – z prostego paradokumentu zamienił się w pełnoprawną produkcję obyczajową, która pokazywała złożone życie młodych dorosłych, ich emocje, relacje i codzienne wyzwania.
W rolach głównych występowali m.in. Anna Zuch jako Lena Gawrońska, Małgorzata Heretyk jako Melania Trzeciak, Malwina Roczniok w roli Iwony Małkowskiej, Weronika Witek jako Sara Rogalska oraz Ernest Musiał wcielający się w Arkadiusza Brzozowskiego. Obsada była uzupełniana przez takich aktorów jak Diana Dudlińska, Renata Furdyna-Makowska, Justyna Grzybowska, Bartek Waga czy Żaneta Kussa. Wszyscy byli niezwykle aktywni medialnie, a ich kariera nie zakończyła się wraz z zakończeniem emisji serialu.
Choć ostatni premierowy odcinek pojawił się w maju 2022 roku, fani wciąż mieli nadzieję na kontynuację przygód bohaterów. Serial utrzymywał się w pamięci widzów dzięki powtórkom, internetowym dyskusjom i społeczności skupionej wokół historii młodych ludzi, którzy mierzyli się z pierwszymi poważnymi decyzjami życiowymi. To właśnie ta więź między aktorami a fanami sprawiała, że każda informacja o możliwym powrocie natychmiast rozbudzała emocje.
POLECAMY: Karolina Gilon zapowiada nowy projekt i wyprowadzkę: “Zapinajcie pasy, bo będzie naprawdę grubo”
TYLKO U NAS: Czy “19+” powróci w zmienionej formie?
Dziś, po długim okresie ciszy, Ernest Musiał, prywatnie mąż Małgorzaty Heretyk, opublikował serię relacji na Instagramie, z których wynika, że cała obsada spotkała się w krakowskim oddziale TVN. Wcześniej, w porannym nagraniu, Musiał zapowiedział:
Dzień dobry Kraków […] Dzisiaj dzień pełen załatwieni, ale zostańcie koniecznie, bo pokaże Wam coś na co bardzo długo czekaliście i co w końcu możemy zacząć. Zacząć albo nie zacząć, zobaczymy zresztą, nic nie mówię – powiedział w piątek rano.
Popołudniowe relacje na InstaStories pokazały przywitanie aktorów z planu w krakowskim oddziale TVN. Choć widzowie nie mogli komentować bezpośrednio, każdy szczegół przyciągał uwagę fanów. Z pewnością mogli się domyślać powiązań między publikacjami Musiała, jego komentarzami i miejscem spotkania, co wywołało spekulacje, że coś wyjątkowego może być szykowane – być może nowy sezon lub specjalny projekt.
Popołudniu, tuż przed 16:00, swoją relację opublikowała także Anna Zuch. W materiale widać było wcześniej wspomniane Justynę Grzybowską, Małgorzatę Heretyk, Malwinę Roczniok, a także Gabrielę Bukowską, która wcielała się w postać Magdy Wolskiej – wszystkie aktorki były widać wyraźnie roześmiane i w doskonałych nastrojach.
Na razie żaden z aktorów nie potwierdził, o co dokładnie chodzi, jednak trudno uznać, że to zwykły zbieg okoliczności. Fakt, że większość obsady pojawiła się na wspólnym spotkaniu w krakowskim oddziale TVN, sugeruje, że przygotowywany jest jakiś wyjątkowy projekt. Fani mogą się jedynie domyślać, czy chodzi o nowy sezon, specjalny odcinek czy zupełnie nową inicjatywę, jednak sama obecność aktorów budzi nadzieję na powrót lub rozszerzenie znanej produkcji. Tego typu zgromadzenia zwykle zwiastują ważne decyzje produkcyjne, a społeczność serialu z pewnością będzie bacznie śledzić każdy kolejny sygnał.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda chce obowiązkowej służby wojskowej, ale stawia kilka warunków! To dobry pomysł?
Chcielibyście powrotu “19+” w nowym wydaniu? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem oraz na Instagramie, Facebooku i TikToku!













Autor: Szymon Jedynak
-
Był też Benjamin Andrzejewski serialowy Irek na tym spotkaniu.
news
Michał Wiśniewski powiedział to o Mandarynie. Wzruszyliście się?
Michał Wiśniewski świętował w środę 54. urodziny i jak zwykle nie zabrakło charakterystycznego dla niego poczucia humoru. Tym razem jednak za żartami kryło się coś znacznie bardziej osobistego – lider Ich Troje zdecydował się na wyjątkowe słowa skierowane do osoby, która zajmuje szczególne miejsce w jego życiu. Dowiedz się więcej!
Michał Wiśniewski od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych i barwnych postaci polskiego show-biznesu. Lider zespołu Ich Troje przez dekady przyzwyczaił publiczność do odważnych stylizacji, charakterystycznego wizerunku i dużego dystansu do samego siebie. W środę miał jednak wyjątkowy powód do świętowania, ponieważ obchodził swoje 54. urodziny.
Z okazji urodzin Michał Wiśniewski otrzymał mnóstwo wiadomości i życzeń od swoich bliskich, znajomych oraz fanów. Artysta postanowił odpowiedzieć na nie w swoim stylu. Nie zabrakło oczywiście humoru i autoironii, ale tym razem jubilat zdecydował się również na bardzo osobiste wyznanie.
Szczególną uwagę zwróciły słowa, które Michał Wiśniewski skierował do Marty Wiśniewskiej, znanej publiczności jako Mandaryna. Para ma za sobą wspólną przeszłość, a ich relacja przez lata była szeroko komentowana przez media. Dziś ich drogi ponownie się przecinają, a sam muzyk nie ukrywa, jak ważna jest dla niego Marta.
W urodzinowym wpisie Michał Wiśniewski postanowił porównać otrzymane prezenty do tego, co uważa za najcenniejsze. Zrobił to w charakterystyczny dla siebie, nieco żartobliwy sposób, ale jego słowa szybko nabrały bardzo emocjonalnego charakteru.
„A teraz na poważnie. Prezentów było dużo, ale najlepszego nie da się zapakować ani wysłać kurierem. Mój owoc. Wiadomo – Mandarynka. Dla was Mandaryna, dla mnie po prostu Marta – osobiście najważniejsza. Mój skarb. Dziękuję, że jesteś – napisał Wiśniewski.
POLECAMY: Mikołaj “Bagi” Bagiński z nowym programem w Polsacie? Padła ważna deklaracja
Michał Wiśniewski żartuje ze swoich urodzin
Wyznanie Michała Wiśniewskiego trudno przeoczyć. Muzyk wprost podkreślił, że Marta jest dla niego „osobiście najważniejsza” i nazwał ją swoim skarbem. To wyjątkowo ciepłe słowa, szczególnie biorąc pod uwagę wspólną historię byłych małżonków i fakt, że ich relacja przez lata przechodziła różne etapy.
Nie oznacza to jednak, że urodzinowy wpis był wyłącznie wzruszający. Michał Wiśniewski zadbał również o to, aby jego fani dostali porcję typowego dla niego humoru. Artysta podziękował wszystkim za życzenia i przyznał, że ich liczba była tak duża, iż jak sam zażartował – „wieża kontroli musiała wstrzymać inne starty”.
„Dziękuję za wszystkie życzenia, które do mnie doleciały – a było ich tyle, że wieża kontroli musiała wstrzymać inne starty. Przeczytałem każde. Przy niektórych musiałem tylko odsunąć telefon na długość ręki. Bo wiecie, że w tym wieku życzeń już się nie składa? W tym wieku składa się wnioski. Głównie do ZUS-u” – zażartował Michał.
Wpis szybko pokazuje więc dwie strony Michała Wiśniewskiego – tę dobrze znaną publiczności, pełną dystansu i żartów, oraz bardziej prywatną i emocjonalną. W dniu swoich urodzin artysta znalazł bowiem miejsce zarówno na autoironię dotyczącą upływającego czasu, jak i na bardzo osobiste podziękowanie dla Marty.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kto zastąpi Wieniawę w „Mam Talent”? Ten gwiazdor ma chrapkę na jej fotel
Jesteście zaskoczeni powrotem Michała do Mandaryny? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!


Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Gwiazda „M jak miłość” powiedziała „tak”. Jej suknia robi wrażenie
Przez lata była jedną z charakterystycznych twarzy polskich seriali, jednak później świadomie zeszła z pierwszego planu i skupiła się na własnej drodze. Teraz zrobiła wyjątek. Pokazała fotografię z jednego z najważniejszych dni swojego życia, a trzy krótkie słowa wystarczyły, by przekazać wszystko.
Niektóre historie nie potrzebują wielkich deklaracji. Wystarczy jedno zdjęcie, kilka słów i moment, który nagle odsłania fragment życia przez długi czas pozostający poza kamerami. Widzowie „M jak miłość” doskonale pamiętają ją jako Teresę, kobietę, której losy uczuciowe dostarczały emocji i która na ekranie długo szukała swojego miejsca oraz szczęścia. Tym razem podobna historia wydarzyła się już poza serialowym scenariuszem.
Na opublikowanym zdjęciu przez aktorkę na Instagramie, pojawiła się w białej sukni, z bukietem kwiatów i u boku mężczyzny. Zamiast długiego komentarza wystarczyły dwa słowa: „dwa razy tak”. W ten sposób aktorka potwierdziła wydarzenie, które dla wielu jej fanów okazało się wyjątkowo radosną niespodzianką. Po latach, w których była zdecydowanie mniej obecna w medialnym świecie niż w czasach swojej największej popularności, ponownie znalazła się w centrum zainteresowania. Tym razem jednak nie za sprawą kolejnej roli, lecz bardzo osobistego momentu. I trudno nie dostrzec w tej historii symbolicznego podobieństwa: kobieta, którą widzowie przez lata oglądali w serialu wplątaną w skomplikowane historie miłosne, teraz sama rozpoczęła właśnie nowy rozdział swojego życia.
POLECAMY: Mikołaj Roznerski REZYGNUJE z „M jak miłość”? Aktor przerwał milczenie
Tak wyglądał wyjątkowy dzień
Joanna Sydor postanowiła podzielić się z obserwatorami fotografią ze swojego ślubu. Na zdjęciu widać ją w jasnej, niezwykle kobiecej kreacji, z bukietem kwiatów i długim welonem, który efektownie rozwiewa się na wietrze. Suknia miała romantyczny charakter. Panna młoda postawiła na model bez ramiączek, wykonany z lekkiego tiulu i ozdobiony koronkowymi elementami. Delikatna konstrukcja kreacji dobrze komponowała się z plenerem, w którym wykonano fotografię. Długi welon dodatkowo podkreślał uroczysty charakter całej stylizacji. Pan młody zdecydował się natomiast na klasyczną elegancję. Biała koszula, czarna muszka i ciemne spodnie stworzyły prostą, ponadczasową stylizację, która dobrze współgrała z wyglądem panny młodej. Uwagę zwraca również miejsce wykonania zdjęcia. Para nie zdecydowała się na przesadnie wystawny kadr. Zamiast tego pozowała w otoczeniu natury, na tle pól i błękitnego nieba. Dzięki temu fotografia ma w sobie sporo swobody i naturalności.
Mężczyzną, który stanął u boku aktorki, jest Tomasz Tomaszewski. To właśnie za niego Joanna Sydor wyszła za mąż. Aktorka nie zdradzała wcześniej publicznie wszystkich szczegółów dotyczących swojego życia uczuciowego. Dlatego ślubna fotografia była dla jej obserwatorów szczególnym momentem. Aktorka sama zdecydowała, że chce pokazać światu ten fragment swojej prywatności. Nie potrzebowała przy tym wielu słów.
Dwa razy tak — napisała pod fotografią.
Krótki podpis można odczytać jako podkreślenie wyjątkowości chwili i symboliczne zaakcentowanie decyzji, którą właśnie podjęła. W komentarzach szybko pojawiły się gratulacje od znajomych oraz osób obserwujących aktorkę. A samo ślubne zdjęcie nie było zresztą jedynym kadrem, który pojawił się na jej profilu. Joanna Sydor pokazała również tort przygotowany na tę wyjątkową okazję. I trudno było przejść obok niego obojętnie. Biały, wielopiętrowy wypiek został ozdobiony efektownymi dekoracjami. Na poszczególnych poziomach pojawiły się przestrzenne elementy przypominające delikatne płatki, liście i rozwijające się kwiaty. Całość została utrzymana w jasnej, eleganckiej kolorystyce, dzięki czemu tort pasował do charakteru całej uroczystości. Co więcej, utalentowana aktorka nie ograniczyła się jedynie do pokazania wypieku. Przy zdjęciu zamieściła również krótką rekomendację:
Serdecznie polecam!
POLECAMY: Zmarła gwiazda „M jak miłość” i „Czterdziestolatka”. Miała 83 lata
W całej historii najbardziej charakterystyczne jest jednak to, jak niewiele szczegółów Joanna Sydor zdecydowała się ujawnić. Nie opublikowała obszernej relacji z uroczystości ani nie zamieniła swojego ślubu w medialne wydarzenie. Pokazała kilka wybranych kadrów pozostawiając resztę wyłącznie dla siebie i najbliższych. To dobrze pasuje do jej obecnego sposobu funkcjonowania.
Aktorka, która przed laty była regularnie obecna na ekranach, dziś zdecydowanie rzadziej pojawia się w centrum medialnego zainteresowania. Znalazła własną drogę zawodową, rozwijając się również w architekturze wnętrz, a prywatność najwyraźniej stała się dla niej równie ważna jak kariera. Tym bardziej wymowne jest to, że właśnie teraz zdecydowała się pokazać tak osobisty moment.
Aktorka, którą widzowie zapamiętali jako Teresę
Dla wielu osób nazwisko Joanny Sydor wciąż automatycznie przywołuje jedną postać, a dokładnie Teresę z „M jak miłość”. Jej bohaterka była związana z Pawłem Zduńskim, którego gra nadal w serialu Rafał Mroczek, a ich relacja należała do tych serialowych historii, które przez długi czas budziły emocje widzów. Dodatkowo, Joanna Sydor nie ograniczała się jednak do jednej produkcji. Przez lata pojawiała się również w teatrze, filmie i innych serialach telewizyjnych. Grała m.in. w „Na dobre i na złe”, „Samo życie” czy „Belfrze”. Jej zawodowa droga rozwijała się więc równolegle na kilku scenach m.in. tej teatralnej, filmowej i telewizyjnej.
Z czasem aktorstwo przestało być jedynym obszarem, w którym chciała się realizować. Aktorka ukończyła architekturę wnętrz na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie i zaczęła rozwijać się również jako projektantka. Ta decyzja była czymś więcej niż zmianą zawodowych zainteresowań. Otworzyła przed nią możliwość funkcjonowania poza światem, w którym przez lata była rozpoznawana przede wszystkim jako aktorka. Można więc powiedzieć, że jej historia zawodowa potoczyła się nieco wbrew temu, czego można byłoby oczekiwać od osoby, która zdobyła popularność dzięki telewizji. Zamiast nieustannie podtrzymywać swoją obecność w mediach, artystka znalazła dla siebie inną przestrzeń. I dlatego jej najnowszy wpis przyciągnął tak dużą uwagę.
POLECAMY: Rafał Mroczek nigdy tego nie ujawniał! Jak potoczą się jego losy w „M jak Miłość”?




news
Mikołaj “Bagi” Bagiński z nowym programem w Polsacie? Padła ważna deklaracja
Jeszcze niedawno wydawało się, że Mikołaj Bagiński jest jedną z ważniejszych twarzy Polsatu. Po zwycięstwie w „Tańcu z Gwiazdami” pojawiał się przy kolejnych projektach stacji, jednak później jego sytuacja wyraźnie się zmieniła. Teraz influencer zdradził, co naprawdę dzieje się za kulisami i dlaczego zabrakło go podczas pierwszego odcinka nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Dowiedz się więcej!
Mikołaj Bagiński dał się poznać szerokiej publiczności przede wszystkim dzięki zwycięstwu w ubiegłorocznej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Sukces na parkiecie sprawił, że influencer zaczął pojawiać się w kolejnych produkcjach Polsatu i szybko stał się jedną z osób kojarzonych ze stacją. Jego kariera telewizyjna zaczęła nabierać tempa, a przed nim pojawiały się kolejne możliwości.
W tym roku Mikołaj Bagiński był mocno obecny w Polsacie. Po wygranej w „Tańcu z Gwiazdami” został zaangażowany między innymi do prowadzenia finałów „Farmy”, a także „Must Be The Music”. Pojawił się również jako gość specjalny w „Nasz nowy dom”. Wszystko wskazywało więc na to, że współpraca influencera ze stacją będzie się rozwijać.
Później jednak doszło do zamieszania wokół programu inspirowanego „Farmą”, który Mikołaj Bagiński stworzył poza Polsatem. Projekt wywołał sporo emocji i miał również poruszyć Edwarda Miszczaka. Influencer musiał tłumaczyć szefowi stacji swoje intencje, a sytuacja przez pewien czas była szeroko komentowana.
Dziś wygląda jednak na to, że tamta sytuacja jest już przeszłością. Podczas rozdania nagród ELLE Pudelek miał okazję porozmawiać z Mikołajem Bagińskim, który został zapytany między innymi o to, jak obecnie układają się jego relacje z Edwardem Miszczakiem oraz czy nadal planuje kolejne projekty z Polsatem.
W rozmowie influencer jasno odniósł się do pojawiających się wcześniej informacji. Mikołaj Bagiński przyznał, że na ten moment nie pracuje nad nowymi projektami ze stacją. Jednocześnie uspokoił, że jego relacje z Edwardem Miszczakiem mają być obecnie dobre.
„To były plotki. Nie miałem być ogłoszony w “Halo tu Polsat”. Na razie nic nie planujemy. Myślę, że z panem Edwardem już wszystko okej. Wstawiliśmy po całej akcji “Farmowej” wspólną fotę, jak sobie podajemy ręce. Na zdjęciu się uśmiechamy” – wyznał.
Słowa Mikołaja Bagińskiego sugerują więc, że między nim a Edwardem Miszczakiem nie ma już większego konfliktu. Choć na razie nie pojawiają się informacje o nowych wspólnych przedsięwzięciach, influencer nie zamyka tym samym drzwi do dalszej współpracy.
POLECAMY: Kto zastąpi Wieniawę w „Mam Talent”? Ten gwiazdor ma chrapkę na jej fotel
Bagi nie pojawi się na widowni “Tańca z Gwiazdami”?
Nieobecność Mikołaja Bagińskiego podczas pierwszego odcinka 19. edycji „Tańca z Gwiazdami” mogła jednak zwrócić uwagę widzów. Tym bardziej że jego partnerką jest Karolina „Kaeyra” Baran, która tym razem sama pojawiła się na parkiecie jako uczestniczka tanecznego show. Influencer otrzymał zaproszenie do programu, ale ostatecznie zdecydował, że pierwszy odcinek obejrzy w domu.
„Miałem zaproszenie od “Tańca z gwiazdami” i było mi niezmiernie miło. Naprawdę doceniam. Uważam, że mogę wspierać swoją dziewczynę sprzed telewizora. Zadzwonić do niej przed i zadzwonić do niej po. Jest to wystarczające jako rola chłopaka. Jak tam pojadę to stwarza się aura, są fotografowie, trzeba się uśmiechać i ubierać ładnie. Kiedyś dostałem ochrzan, że przyszedłem w koszulce zamiast w garniturze. Stwierdziłem, że te niedzielę spędzę przed telewizorem, ale bacznie oglądałem i bardzo byłem zaciekawiony programem” – dodał.
Nieobecność Mikołaja Bagińskiego na widowni nie oznacza więc, że przestał interesować się programem, który przyniósł mu ogromną popularność. Wręcz przeciwnie, jak sam przyznał, dokładnie śledził premierowy odcinek i wspierał swoją partnerkę – Magdę Tarnowską sprzed telewizora. Pozostaje jednak pytanie, czy jego obecność w Polsacie w kolejnych miesiącach ponownie się zwiększy.
Na razie sam influencer nie zdradza konkretnych planów zawodowych związanych ze stacją. Jedno jest jednak pewne: po głośnych wydarzeniach wokół „Farmy” relacje Mikołaja Bagińskiego z Edwardem Miszczakiem wydają się znacznie spokojniejsze. Czy to cisza przed kolejną telewizyjną propozycją? Czas pokaże.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jacek Kawalec u Wojewódzkiego ujawnił prawdę o odejściu z Budki Suflera. Zaskoczeni?
W jakim programie chcielibyście zobaczyć Bagiego? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!







Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
news
Kto zastąpi Wieniawę w „Mam Talent”? Ten gwiazdor ma chrapkę na jej fotel
Julia Wieniawa jeszcze niedawno była jedną z twarzy „Mam Talent”, a dziś jest już jurorką konkurencyjnego „Tańca z Gwiazdami”. Jej odejście z talent show TVN sprawiło, że rozpoczęły się spekulacje dotyczące tego, kto zajmie jej miejsce. Wśród potencjalnych kandydatów pojawiło się nazwisko, którego mało kto mógł się spodziewać. Dowiedz się więcej!
Od 2024 roku Julia Wieniawa zasiadała w jury „Mam Talent”, gdzie u boku Agnieszki Chylińskiej, Marcina Prokopa i Agustina Egurroli oceniała uczestników prezentujących swoje niezwykłe umiejętności. Jej angaż od początku wzbudzał sporo emocji. Jedni zastanawiali się, jak młoda gwiazda poradzi sobie w wymagającej roli jurorki, inni byli zachwyceni tym, że produkcja zdecydowała się na tak wyrazistą zmianę.
Z perspektywy czasu można jednak powiedzieć, że obecność Julii Wieniawy dobrze wpisała się w charakter programu. Aktorka i wokalistka wnosiła do formatu energię, świeżość oraz własne spojrzenie na występy uczestników. Jej obecność mogła również przyciągnąć młodszą publiczność, a kolejne sezony „Mam Talent” notowały bardzo dobre wyniki oglądalności. Program niejednokrotnie przekraczał granicę dwóch milionów widzów, co pokazywało, że format nadal ma ogromny potencjał.
Kilka miesięcy temu stało się jednak jasne, że Julia Wieniawa nie będzie już kontynuowała swojej przygody z talent show TVN. Sama aktorka poinformowała o zakończeniu współpracy za pośrednictwem mediów społecznościowych. Jej pożegnanie było krótkie, ale jednocześnie bardzo wymowne i sugerowało, że przed nią rozpoczyna się zupełnie nowy etap kariery.
„W życiu wszystko ma swój czas. Każdy rozdział kiedyś się kończy, żeby mógł zacząć się kolejny. Odchodzę z wdzięcznością, pięknymi wspomnieniami i ogromną ciekawością tego, co przede mną. Dziękuję za tę przygodę. Do zobaczenia” – przekazała Wieniawa żegnając się z rolą jurorki w show TVN.
Dziś Julia Wieniawa realizuje kolejny zawodowy projekt. Aktorka dołączyła do jury „Tańca z Gwiazdami” i tym samym znalazła się po drugiej stronie telewizyjnej rywalizacji. Jej transfer z TVN do Polsatu był szeroko komentowany, a debiut w nowej roli przyciągnął uwagę widzów. Jednocześnie w TVN rozpoczęła się giełda nazwisk dotycząca osoby, która mogłaby zająć zwolnione przez nią miejsce.
POLECAMY: Jacek Kawalec u Wojewódzkiego ujawnił prawdę o odejściu z Budki Suflera. Zaskoczeni?
Żabson ma chrapkę na fotel jurora w “Mam Talent”?
Jedną z kandydatek, o której informował „Super Express”, jest Natasza Urbańska. To jednak niejedyna osoba, która może być brana pod uwagę. Okazuje się bowiem, że na fotel jurora „Mam Talent” chrapkę może mieć również Żabson, czyli Mateusz Krzysztof Zawistowski. Raper jest obecnie związany z TVN za sprawą programu „Taskmaster”, a podczas konferencji prasowej formatu otwarcie mówił o swoich ambicjach związanych z „Mam Talent”.
Żabson w rozmowie ze „Światem Gwiazd” został zapytany między innymi o to, czy widziałby siebie w roli prowadzącego lub jurora popularnego talent show. Jego odpowiedź nie pozostawiła większych wątpliwości. Raper przyznał, że taki scenariusz jest czymś, o czym myśli już od dłuższego czasu, a swoje ambicje związane z programem miał nawet przemycać w swojej twórczości.
“Widziałbym się na przykład jako prowadzącego “Mam Talent” bardziej jako juror, ale jako prowadzący również. Konferansjerka mi też odpowiada, więc widziałbym się w takim programie. Ja już to manifestuję od wielu lat. Rapuję nawet o tym w kawałkach. No i gdzieś tam liczę, że jestem gdzieś na pierwszym stopniu na tych schodach na szczyt” – wyznał.
W dalszej części rozmowy Żabson został zapytany o to, jakim jurorem byłby, gdyby rzeczywiście otrzymał taką propozycję. Jego odpowiedź również była interesująca. Raper przyznał, że początkowo wyobrażał sobie siebie jako bardzo surowego jurora, jednak doświadczenia z innych programów sprawiły, że jego podejście nieco się zmieniło. Jak tłumaczył, zupełnie inaczej patrzy się na ocenianie z perspektywy widza, a zupełnie inaczej wtedy, gdy samemu trzeba powiedzieć komuś, że odpada.
“Surowym na pewno. Ja jestem taką osobą. Chociaż też powiem Ci szczerze, że już byłem w paru programach jako juror. Zupełnie inaczej myśli się, że się to będzie wykonywało, a zupełnie inaczej odbiera się to, kiedy kogoś powiedzmy na przykład wyrzucisz z programu, tak? Odmówisz mu przejścia dalej i widzisz emocje tej osoby. Widzisz, że to jest dla niej ważne. Widzisz, że ona płacze i tak dalej. Zaczyna to bardziej ciążyć na głowie, że tak powiem. Więc kiedyś tak myślałem, że byłbym takim jurorem, bardzo takim surowym i zawsze bym odrzucał każdego. Ale parę razy kogoś już odrzuciłem i jak zobaczyłem jak Ci ludzie to przeżywają, to naprawdę to siada na głowę i na serduszko tak samo” – dodał Żabson.
Wypowiedź Żabsona pokazuje więc, że nie traktuje takiej możliwości wyłącznie jako luźnego żartu. Artysta wprost przyznaje, że od wielu lat „manifestuje” swoją obecność w „Mam Talent”, a jednocześnie ma już doświadczenie związane z ocenianiem uczestników telewizyjnych programów. Jego zdaniem rola jurora jest zdecydowanie trudniejsza, niż mogłoby się wydawać, ponieważ za każdą decyzją stoją prawdziwe emocje osób, które marzą o przejściu do kolejnego etapu.
Czy zatem Żabson rzeczywiście pojawi się w jury „Mam Talent”? Na razie pozostaje to jedynie potencjalnym scenariuszem, ale sam artysta najwyraźniej nie zamierza ukrywać swoich ambicji. Po odejściu Julii Wieniawy z programu TVN rozpoczęła się walka o jej miejsce.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ważne wieści ws. „Tańca z Gwiazdami”. Tego nikt się nie spodziewał
Widzielibyście Żabsona w roli jurora “Mam Talent”? Dajcie znać w komentarzu pod artykułem!



Autor: Szymon Jedynak
Dodaj komentarz
-
news4 dni temuJest decyzja ws. pogrzebu Adriana Szymaniaka. Rodzina wystosowała ważny apel
-
news4 dni temuRoxie Węgiel trafiła do WIĘZIENIA? Te wieści zaskoczyły jej fanów
-
news4 dni temuNie żyje Adrian Szymaniak ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia”. Żona przekazała oświadczenie
-
news2 dni temuAnita przemówiła po pożegnaniu Adriana w TVN. Padły poruszające słowa
-
news5 dni temuTYLKO U NAS: 20-letnia narzeczona Chajzera w „Królowej Przetrwania”? Padły zaskakujące słowa
-
news5 dni temuLawina komentarzy po 1. odcinku „TTBZ”. Miller jako Rodowicz podbił internet?
-
showbiz3 dni temu„Taniec z Gwiazdami” wystartował. Kto wypadł najlepiej, a kto najsłabiej?
-
showbiz3 dni temuJulia Wieniawa zaliczyła potężną WPADKĘ na żywo. Śmieszne? [WIDEO]

Dodaj komentarz